Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Nycz: chcemy głosić Chrystusa na peryferiach Kościoła

2017-01-06 15:00

abd / Warszawa / KAI

Paweł Kula

Chcemy głosić Chrystusa narodzonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego na peryferiach, głosić go tym, po których trzeba wyjść, bo sami nie przyjdą - mówił kard. Kazimierz Nycz podczas Mszy św. w archikatedrze warszawskiej, poprzedzającej warszawski Orszak Trzech Króli.

Metropolita warszawski podkreślił, że uroczystość Objawienia Pańskiego przypomina o powszechności Kościoła i zachęca do głoszenia Ewangelii wszystkim ludziom.

- To wydarzenie betlejemskie, które miało miejsce ponad 2000 lat temu, było wydarzeniem dla wszystkich ludów i narodów. Chrystus stał się człowiekiem, wziął na swoje ramiona krzyż grzechy wszystkich ludzi, aby nas zbawić i Niebo nam otworzyć. To się objawiło już przy betlejemskim żłóbku, do którego przyszli nie tylko przedstawiciele Narodu Wybranego, ale przyszli także ówczesnych narodów pogańskich - mówił hierarcha.

Reklama

Kard. Nycz przypomniał, że w świecie, w którym coraz więcej osób nie zna Chrystusa lub od Niego odchodzi, potrzebne jest głoszenie prawdy o Bożej miłości, które dokonuje się m.in. poprzez udział w Orszaku Trzech Króli.

"Chcemy w ten sposób zaświadczyć, że prawdy betlejemskiej nie zatrzymujemy dla siebie, ale wydarzenie betlejemskie chcemy głosić i głosić Chrystusa narodzonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego na peryferiach, głosić go tym, po których trzeba wyjść, bo sami nie przyjdą. W tym duchu przeżywajmy dzisiejszą uroczystość Objawienia Pańskiego, modląc się w intencji Kościoła, który jest jeden, święty, powszechny i apostolski" - zachęcał pasterz archidiecezji warszawskiej. Przed rozpoczęciem warszawskiego Orszaku Trzech Króli, kard. Nycz przypomniał, że tegorocznej, 9. edycji ulicznych jasełek, towarzyszy pamięć o potrzebujących rodzinach syryjskich i zachęcił do wsparcia projektu Caritas "Rodzina rodzinie".

Tagi:
orszak Orszak Trzech Króli

Wyruszyć w drogę

2018-01-11 07:13

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 2/2018, str. IV

W uroczystość Objawienia Pańskiego ulicami 644 polskich miejscowości przeszły Orszaki Trzech Króli. W diecezji toruńskiej orszaki odbyły się w kilkunastu miejscowościach. Najliczniejszy, z udziałem bp. Wiesława Śmigla, odbył się w Toruniu. Uczestniczyło w nim kilka tysięcy osób

Iga Czepkowska

Mędrcy ze Wschodu, których tradycja nazwała królami i nadała im imiona: Kacper, Melchior i Baltazar odnaleźli Boga, podążając za gwiazdą. Opuścili wygodne pałace i ruszyli w drogę. Obchody święta Trzech Króli są okazją do postawienia sobie pytania o swoją drogę do Chrystusa.

Bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. sprawowanej w toruńskiej katedrze podkreślił, że każdy ma swoją drogę do Boga. Zaznaczył, że trzeba odnaleźć swoją gwiazdę i iść za nią.

Ksiądz Biskup przypomniał, że są różne drogi do Jezusa i jest ich tyle, ilu jest ludzi, bo każdy ma swoją. Na przykładzie pasterzy i Mędrców ze Wschodu wskazał, że jedne z nich są krótkie, łatwiejsze do przejścia, a inne wymagają większego wysiłku. Najkrótszą drogę do przebycia mieli pasterze, nie tylko dlatego, że byli blisko pod względem geograficznym, ale dlatego, że byli prostymi ludźmi. – W ich sercu było głębokie pragnienie prawdy, zbawienia, Mesjasza, dlatego zostawiają swoje stada i idą do Jezusa. Są przykładem tego, że aby spotkać Jezusa trzeba zaryzykować, trzeba zostawić to, do czego jesteśmy przywiązani. Oni nie są daleko, ale muszą pokonać wstyd, zaufać, zaryzykować. Ich droga nie jest wcale taka prosta – mówił bp Wiesław. Inną drogę przebywają Mędrcy, którzy muszą pokonać nie tylko odległość, lecz także muszą włożyć w tę drogę sporo wysiłku intelektualnego. – Jaka jest nasza droga do wiary? Dla jednych jest to droga, która wydaje się być bardzo prosta, bo otrzymujemy wiarę w naszym rodzinnym domu, wszystko otrzymujemy w darze – podkreślił Ksiądz Biskup. Można jednak tę wiarę zagubić i stracić z oczu Jezusa i Kościół. Są także ludzie, których droga jest skomplikowana, bo nie otrzymali wiary w rodzinnym domu. – Oni w swoim życiu, jeśli chcą odkryć żywego Jezusa Chrystusa, a nie tylko zobaczyć go w tradycji i obrzędach muszą znaleźć swoją gwiazdę, swoje znaki, które doprowadzą ich do Pana Jezusa. To nie jest łatwe, ale jest możliwe – dodał.

Na zakończenie bp Wiesław zachęcił wszystkich do modlitwy o to, by każdy człowiek „potrafił odnaleźć swoją gwiazdę, odczytał znaki, które daje mu Pan, i w ten sposób odnalazł Jezusa, który jest Prawdą i Drogą, i Życiem”.

Na zakończenie liturgii pobłogosławił kredę i kadzidło, które wierni zabrali ze sobą, by oznaczyć swoje mieszkania.

Relacje z kolejnych miejscowości w następnym numerze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Oddali krew w Obornikach Śląskich

2018-02-20 17:46

Anna Buchar

Dziś w Obornikach Śląskich odbyła się XLIV akcja honorowego krwiodawstwa. W godz. 9-13 mieszkańcy gminy mogli oddawać swoją krew. Do Remizy OSP przy ul. Kownackiego 1 zgłosiły się 44 osoby. Udało się zebrać ok. 15 litrów cennego płynu.

Anna Buchar
Anna Buchar

- Niestety, nie każdy chętny może oddać krew. Jej oddanie dyskwalifikuje m.in. osoby z nadciśnieniem tętniczym oraz te posiadające łuszczycę. Przed dzisiejszym pobraniem krwi nasi lekarze sprawdzili poziom hemoglobiny u potencjalnych dawców i okazało się, że z 44 chętnych krew oddać mogły 33 osoby - mówi Maciej Tobiczyk, jeden z organizatorów akcji.

Anna Buchar

Co cenne, do akcji krwiodawczej włączyli się strażacy z Trzebnicy. Biorąc w niej udział, odpowiedzieli na apel Komendanta Powiatowego PSP w Trzebnicy bryg. Bogusława Bruda, by poprzez honorowe oddanie krwi oddać hołd Żołnierzom Wyklętym.

Więcej o akcji honorowego krwiodawstwa w Obornikach Śląskich w papierowym wydaniu "Niedzieli Wrocławskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Felicjanki wspaniałe

2018-02-21 22:06

Ks. Robert Nęcek

Życie Sióstr Felicjanek doskonale wpisuje się w służbę społeczeństwu polskiemu, a realizacja papieskiego przesłania o miłości społecznej wyraża się w trosce o maluczkich. W ten sposób „miłość – według Franciszka – jest miarą wiary, a wiara jest duszą miłości”. Ich pracę wyznaczają: dom dla bezdomnych, rodzinne domy dla seniorów, zaangażowanie w ochronę porzuconych dzieci i troska o dzieci chore.

Arch.

Dom dla bezdomnych przy ul. Smoleńsk w Krakowie

Niezwykle ważnym wydarzeniem w działalności Sióstr Felicjanek było podjęcie współpracy z Ojcami Kapucynami i uruchomienie w roku 2013 ośrodka pomocy bezdomnym przy ul. Smoleńsk. Dzieło to staje się istotnym wkładem w pomoc biednym i bezdomnym. Szacuje się, że w Krakowie przebywa rocznie od 2 do 3 tysięcy bezdomnych. W nowym budynku osoby ubogie i bezdomne mogą skorzystać z kompleksowej pomocy, między innymi z łaźni, jadłodajni, ambulatorium medycznego, doradztwa psychologicznego i zawodowego. Nowoczesny budynek ma 2,5 tys. m2. Całkowity koszt budowy i wyposażenia Dzieła to ponad 15 mln zł, które w całości zostało sfinansowane z wpływów z 1% podatku. Obydwie redakcje podkreślają fakt, że nowoczesny obiekt przy ul. Smoleńsk znajduje się na działce należącej do Sióstr Felicjanek. W piwnicy budynku znajduje się łaźnia dla bezdomnych, samoobsługowa pralnia i magazyn odzieży. W łaźni jest pięć kabin prysznicowych, w tym jedna przystosowana dla potrzeb osób niepełnosprawnych, brodziki do mycia nóg i umywalki z lustrami. Każda osoba korzystająca z łaźni dostaje ręcznik, zestaw środków do mycia i czyste ubranie. Na parterze umieszczona została jadłodajnia z nowoczesnym zapleczem kuchennym. Ciepły posiłek będzie mogło tu zjeść codziennie ponad 300 osób. To kontynuacja działalności Kuchni Społecznej siostry Samueli, którą od 140 lat prowadzi Zgromadzenie Sióstr Felicjanek. Opisany przez prasę fakt otwarcia ośrodka dla bezdomnych nie tylko zyskał uznanie w świecie medialnym i w społeczeństwie, ale nade wszystko jest promocją chrześcijańskiej antropologii, doskonale wpisuje się w nauczanie społeczne papieża Franciszka i jest wyraźnym otwarciem się na peryferie ludzkiego życia.

Sposób życia sióstr jest stylem zapraszającym, a zaproszenie – według Franciszka – posiada trzy cechy: bezinteresowność, rozmach i powszechność. Dlatego zaproszeni to „ludzie zwykli, ubodzy, opuszczeni i pozbawieni środków do życia, a nawet dobrzy i źli – również źli są zaproszeni – bez różnicy. I sale zapełniają «wykluczeni». Ewangelia odrzucona przez kogoś znajduje nieoczekiwane przyjęcie w wielu innych sercach”.

Rodzinne domy dla seniorów

Papież Franciszek, zachęcając do angażowania się w pomoc bliźnim, podkreślił, że „Ewangelia nie jest workiem ołowiu, który trzeba mozolnie wlec, lecz źródłem radości, która napełnia Bogiem serce i skłania je do służenia braciom!”. To właśnie w tym duchu Siostry Felicjanki podjęły dzieło tworzenia kameralnych domów pomocy społecznej.

Pierwszy dom rodzinny dla seniorów prowadzony przez felicjanki powstał w 2008 r. przy ul. Dziewiarzy. Niby wszystko jest takie proste, ale w tej prostocie panuje solidarność i radość. Cztery kobiety mieszkają w dwuosobowych pokojach. Siostry sprzątają, piorą, pomagają w załatwianiu spraw urzędowych, robią zakupy odzieży i leków, a także gotują dla swoich podopiecznych zgodnie z zaleceniami lekarza. Tego typu domy stanowią coraz mocniejszą alternatywę dla wielkich placówek. Fachowcy są pewni, że jest to o wiele lepsza forma opieki nad samotnymi emerytami. Taki sposób posługiwania jest stylem Ewangelii. W tym duchu właśnie Franciszek zauważył, że „trzeba doceniać zalety, być blisko i uczestniczyć w cierpieniach ostatnich i najbardziej potrzebujących; wyrażać wdzięczność wszystkim”.

Zaangażowanie w ochronę porzuconych dzieci i troska o dzieci chore

Papież Franciszek opiekę nad dziećmi porzuconymi i niepełnosprawnymi nazwał charyzmatem. Na audiencji generalnej zapytał zgromadzone wspólnoty chrześcijańskie o ten charyzmat – „czy żyję nim wielkodusznie, wykorzystując go w służbie wszystkich, czy też go zaniedbuję i o nim zapominam?”. Na papieskie pytanie Siostry Felicjanki już dawno odpowiedziały, co więcej w Szczecinie, 14 stycznia 2009 r. w kościele św. Krzyża w zamożnej dzielnicy Pogodno zaopiekowały się porzuconym na klęczniku konfesjonału niemowlakiem, a 30 marca 2009 r. w Nowym Sączu otworzyły przy ul. Długosza 53 „okno życia” imieniem bł. s. Marii Angeli Truszkowskiej. Siostra Irenea – zaznaczyła, że dziecko było cieplutkie i zadbane, ale na wszelki wypadek zostało również ochrzczone. Imię Piotr nadał mu sam proboszcz, a chrzestnymi zostali wyruszający w pierwszy patrol: policjantka i policjant. Dziełem Sióstr jest „okno życia” będące miejscem, w którym z różnych przyczyn można zostawić nowonarodzone dziecko. Głównym pomysłodawcą „okna” w Polsce jest kardynał Stanisław Dziwisz. To właśnie metropolita krakowski przypomniał, że „okno życia” jest wyraźną aktualizacją „tu i teraz miłości, której człowiek potrzebuje”. Jednocześnie nie jest ono szczytem duszpasterskich marzeń, gdyż trudno porzucanie dzieci nazwać wiosną chrześcijaństwa. Dodatkowo idea „okna” uświadamia, że kobieta nigdy nie posunęłaby się do takich kroków, gdyby swój egzamin z ojcostwa zdał mężczyzna. Okno” nie jest więc rozwiązaniem sprawy, lecz zwróceniem uwagi na problem dzieci niechcianych i porzucanych w XXI wieku.

Warto również zauważyć pozytywny obraz pracy Felicjanek w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Krakowie. Należy podkreślić, że jest to jedyny w Polsce od ponad 50 lat sztab specjalistów, zajmujący się terapią zaburzeń mowy u dzieci z afazją. Afazja jest całkowitą lub częściową utratą zdolności posługiwania się językiem, a wynika z uszkodzenia niektórych struktur mózgowia i śródmózgowia. Jakże pięknie brzmi w tej perspektywie zdanie wypowiedziane przez bł. Marię Angelę Truszkowską – „pragnę mieć tę miłość bezwyjątkową, ogólną, bo szczególnie na mnie robią wrażenia te słowa św. Pawła, że był wszystkim dla wszystkich”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem