Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Uroczystość Objawienia Pańskiego

2017-01-05 14:38

mp, ts / Warszawa / KAI

www.pl.wikipedia.org
Podróż Magów, James Tissot.

Kościół katolicki obchodzi 6 stycznia uroczystość Objawienia Pańskiego (Epifania), w tradycji znaną jako Trzech Króli. Na Wschodzie była ona znana już w III w. Sto lat później pojawiła się także na Zachodzie, gdzie przeobraziła się w święto Trzech Króli. W liturgii uroczystość ta wiąże się nierozerwalnie z Bożym Narodzeniem.

Objawienie, po grecku Epifania, oznacza "zjawienie się", "objawienie się". Pełnia objawienia dokonuje się w Osobie i działalności Jezusa. Jest On żywym objawieniem Boga jako Syn Boga żywego (Mt 16,16).

Uroczystość Objawienia Pańskiego należy do pierwszych, które uświęcił Kościół. Na Wschodzie pierwsze jej ślady spotykamy już w III w. Tego właśnie dnia obchodził Kościół grecki święto Bożego Narodzenia, ale w treści znacznie poszerzonej: jako uroczystość Epifanii, czyli zjawienia się Boga na ziemi w tajemnicy wcielenia. Na Zachodzie uroczystość Objawienia Pańskiego datuje się od końca IV w. (oddzielnie od Bożego Narodzenia).

Pokłon Mędrców ze Wschodu złożony Dziecięciu Jezus, opisywany w Ewangelii przez św. Mateusza (Mt 2, 1-12), symbolizuje pokłon świata pogan, wszystkich ludzi, którzy klękają przed Bogiem Wcielonym.

Reklama

W liturgii zachodniej akcent uroczystości Objawienia pada na Trzech Królów. Pokłon magów-mędrców, których do Jezusa przywiodła gwiazda, wskazuje, że cały wszechświat (gwiazda, a więc kosmos) został poruszony narodzeniem Chrystusa. Przybywają do Niego mędrcy, aby oddać cześć Bogu. Wydarzenie wskazuje na możliwość poznania Boga dzięki rzetelnemu poszukiwaniu prawdy o świecie i człowieku. W Trzech Magach pierwotny Kościół widzi siebie, świat pogański, całą rodzinę ludzką, wśród której zjawił się Chrystus, a która w swoich przedstawicielach przychodzi z krańców świata złożyć Mu pokłon.

Ewangelia św. Mateusza nie mówi o Królach, lecz o Magach lub - według innych tłumaczeń - Mędrcach ze Wschodu, którzy idąc za gwiazdą przybyli do Jerozolimy i Betlejem szukając nowo narodzonego króla żydowskiego: "Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę".

Mędrcy, którzy przybyli do Jezusa złożyli dary. Wedle tradycji były nimi: złoto - symbol godności królewskiej, kadzidło - godności kapłańskiej, mirra - symbol wypełnienia proroctw mesjańskich oraz zapowiedź śmierci Zbawiciela. Jednocześnie był to wyraz wiary w Chrystusa prawdziwego człowieka (mirra), prawdziwego Boga (kadzidło) oraz króla (złoto).

Św. Mateusz nie podaje liczby Magów. Malowidła w katakumbach rzymskich z wieku II i III pokazują ich dwóch, czterech lub sześciu. U Syryjczyków i Ormian występuje ich nawet dwunastu. Przeważa jednak w tradycji Kościoła stanowczo liczba trzy ze względu na opis, że złożyli trzy dary. Tę liczbę np. spotykamy w mozaice w bazylice św. Apolinarego w Rawennie z wieku VI. Także Orygenes podaje tę liczbę jako pierwszy wśród pisarzy chrześcijańskich. Dopiero od wieku VIII pojawiają się imiona Trzech Magów: Kacper, Melchior i Baltazar. Są one zupełnie dowolne, nie potwierdzone niczym.

W sztuce Kacper przedstawiany jest najczęściej jako ofiarujący mirrę Afrykańczyk, Melchior - jako dający złoto Europejczyk i Baltazar - jako król azjatycki przynoszący do żłóbka kadzidło.

Nie ma ostatecznej pewności co do tego, czy rzeczywiście istnieją relikwie Trzech Króli. Jak głosi legenda, przechowywano je początkowo w Konstantynopolu. W późniejszym okresie znalazły się w Mediolanie.

Od XII wieku tradycja Trzech Króli związana jest z Kolonią. Pewne jest, że w 1164 r. abp Rainald von Dassel kierujący kancelarią cesarza Fryderyka Barbarossy przywiózł nad Ren jako zdobycz z podbitego Mediolanu szczątki, czczone tam jako relikwie Trzech Króli.

O tym, jak wcześniej dostały się one do Italii, wiadomo z dziejów życia biskupa Eustorgiusza: według tego dokumentu, doczesne szczątki Trzech Króli miała znaleźć w IV w. w Jerozolimie św. Helena, matka cesarza Konstantyna i w IX w. zostały przewiezione do kościoła w Mediolanie. Według innych źródeł Mediolańczycy do 1158 r. nic nie wiedzieli o posiadanym przez siebie skarbie. Dowiedzieli się o ich pochodzeniu dopiero wówczas, gdy z powodu oblężenia miasta musieli zabrać relikwie z położonego u jego bram kościoła.

Magów - jak czytamy w Ewangelii - do Betlejem przywiodła gwiazda. Niemiecki XVII-wieczny astronom Johannes Kepler usiłował wytłumaczyć gwiazdę betlejemską przez zbliżenie Jowisza i Saturna, jakie zdarzyło się w 7 roku przed narodzeniem Chrystusa (trzeba w tym miejscu przypomnieć, że liczenie lat od urodzenia Jezusa wprowadził dopiero w VI w. Dionizy Exiguus; przy obliczeniach pomylił się jednak o 7 lat - Jezus faktycznie urodził się w 7 roku przed naszą erą). Inni przypuszczają, że była to kometa Halleya, która także w owym czasie się ukazała. Jednak z całego opisu Ewangelii wynika, że była to gwiazda cudowna. Ona bowiem zawiodła Magów aż do Jerozolimy, potem do Betlejem. Stanęła też nad miejscem, w którym mieszkała Święta Rodzina. Św. Mateusz nie tłumaczy nam, czy tę gwiazdę widzieli także inni ludzie.

Od XV/XVI w. w kościołach poświęca się w uroczystość Objawienia Pańskiego kadzidło i kredę. Kredą oznaczamy drzwi na znak, że w naszym mieszkaniu przyjęliśmy Wcielonego Syna Bożego. Piszemy na drzwiach litery K+M+B, które mają oznaczać imiona Mędrców lub też mogą być pierwszymi literami łacińskiego zdania: (Niech) Chrystus mieszkanie błogosławi - po łacinie: "Christus mansionem benedicat".

Od stuleci Święto Trzech Króli nieodmiennie wiąże się z tradycją wystawiania jasełek oraz tzw. widowisk herodowych. Początkowo były one znane we Włoszech, później we Francji. W średniowieczu rozpowszechnili je franciszkanie. Tradycję wystawiania jasełek (tak jak i budowę szopek bożonarodzeniowych) zapoczątkował sam św. Franciszek z Asyżu. W Polsce jasełka wystawia się od kilkuset lat. Jasełka to inaczej „przedstawienia o Bożym Narodzeniu” – ich nazwa wywodzi się od staropolskiego słowa „jasło” oznaczającego żłób.

Od 8 lat organizowane są na ulicach polskich miast Orszaki Trzech Króli. Jest to nowa, świecka tradycja, która cieszy się coraz większą popularnością. Jest jednocześnie symboliczną manifestacją przywiązania do życia zgodnego z zasadami wiary i wartości chrześcijańskich. W tym roku odbędą się one aż w 515 miastach całej Polski oraz w 22 miejscowościach zagranicą.

Tagi:
uroczystość Objawienia Pańskiego

W Nowej Hucie jak w Rzymie

2018-01-17 10:05

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 3/2018, str. IV

Figurka małego Jezusa wywyższona przy ambonie i ołtarzu ukazuje, że i od Dzieciątka możemy się sporo nauczyć. Podczas gdy w całym kraju szykowano barwne orszaki Trzech Króli, w pallotyńskiej parafii Matki Bożej Pocieszenia pochylano się nad tajemnicą Epifanii

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Naśladowcy św. Wincentego Pallottiego zaprosili wiernych do przeżycia uroczystej Epifanii

Był to czas trzydniowych rekolekcji, które miały pomóc w przeżywaniu tajemnicy Objawienia się Pana – człowiekowi i całemu światu. Uroczyste celebracje, katechezy, gesty i znaki były nawiązaniem do obchodów, jakie 182 lat temu w Rzymie zapoczątkował św. Wincenty Pallotti.

Od kontemplacji do ewangelizacji

Kościół przy ul. Bulwarowej w Nowej Hucie to serce dość nowej, bo powstałej w 1999 r. parafii. Prowadzone przez pallotynów duszpasterstwo promieniuje jednak nie tylko na tę część Krakowa. U stóp świątyni wznosi się potężny krzyż, który stał przy ołtarzu na Błoniach w czasie pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1997 r. Z kolei we wnętrzu domu modlitwy, nad obrazem Matki Bożej Pocieszenia, kopii wizerunku z Pasierbca, góruje krucyfiks. – To krzyż mogilski, na którym przez 200 lat wisiała figura Jezusa w Mogile u cystersów – tłumaczy „Niedzieli” ks. Łukasz Gołaś SAC.

Jednak 3-6 stycznia oczy zebranych były skierowane na Dzieciątko. Jest Ono Zbawicielem, który za nas oddał życie. Niejeden mędrzec musi z pokorą uznać, że nie sposób objąć tego rozumem. Z drugiej strony właśnie dlatego, że mamy do czynienia z tajemnicą nas przerastającą, zwracamy się ku Bogu, by kontemplować Jego, a nie ludzkie dzieła. Wierni, którzy zdecydowali się wziąć udział w tym wydarzeniu, wyszli z niego ubogaceni.

– Pomyślałam, że udział w rekolekcjach to dobra okazja, by przygotować się do uroczystości Epifanii. To także sposobność do medytacji nad wcieleniem Syna Bożego – opowiada pani Alicja, która przyjechała z przeciwległej części Krakowa. – Nie zawiodłam się, a katecheza abp. Marka, przemyślana i głęboka, uświadomiła mi, jak wielką odpowiedzialność i misję mamy jako Polacy wobec pozostałych Europejczyków, zwłaszcza tych, którzy nie znają Chrystusa.

Metropolita Krakowski przewodniczył trzeciemu spotkaniu w ramach rekolekcji. Towarzyszyło im hasło: „Bóg, który pozwala się znaleźć tym, którzy Go nie szukają”. Rozpoczął je ks. Adrian Galbas SAC, przełożony pallotyńskiej prowincji Zwiastowania Pańskiego z Poznania. Celebracjom drugiego dnia przewodził bp Krzysztof Nitkiewicz z Sandomierza, a w uroczystość Objawienia Pańskiego wieczorną Eucharystię odprawił bp Damian Muskus OFM. Podczas epifanijnego triduum oprócz Najświętszej Ofiary przygotowano nabożeństwa z konferencjami, nie zabrakło też znaków i symboli, jak adoracja figurki Dzieciątka Jezus.

Z ziemi włoskiej do Polski

W tematy poszczególnych dni wprowadzały krótkie życiorysy osób zainspirowanych dziełem św. Wincentego Pallottiego (1795-1850). Dzięki temu można było poznać zarówno włoskiego kapłana, założyciela Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego (do którego należą Księża i Bracia Pallotyni, Siostry Pallotynki oraz osoby świeckie), jak i jego naśladowców.

Zagadnieniu „ożywienia wiary” patronowali duchowni: bł. Józef Stanek i bł. Józef Jankowski – obaj są wśród grona 108 męczenników II wojny światowej, beatyfikowanych w 1999 r. przez św. Jana Pawła II. Moją uwagę zwróciła zwłaszcza postać bł. Józefa Stanka, pochodzącego z naszej archidiecezji. Urodził się w 1916 r. w Łapszach Niżnych na Spiszu. Po maturze w wadowickim Collegium Marianum wstąpił do pallotynów. Gdy został kapłanem, rozpoczął studia specjalistyczne na tajnych kompletach wydziału socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. W czasie Powstania Warszawskiego przebywał w stolicy, w Zakładzie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, gdzie pracował jako duszpasterz i kapelan szpitala. Służył pomocą duchową w zgrupowaniu Armii Krajowej „Kryska”, odprawiał Msze św. i spowiadał, odwiedzał polowe szpitale, ale też pomagał odkopywać zasypanych, nosił rannych, dzielił los żołnierzy i ludności cywilnej. 23 września 1944 r. dostał się w ręce gestapo. Idąc na egzekucję, 28-letni ks. Józef błogosławił i modlił się. Imię duszpasterza nosi kaplica Muzeum Powstania Warszawskiego.

Patronką, która towarzyszyła zebranym kolejnego dnia, ucząc, jak „rozpalać miłość”, była beatyfikowana w 2016 r. bł. Elżbieta Sanna, urodzona na Sardynii, pełniąca dzieła miłosierdzia w Wiecznym Mieście, duchowa matka Zjednoczenia Apostolstwa Katolickiego – współpracownica Pallottiego. Ten ostatni został natomiast pokazany jako wzór zaangażowania ewangelizacyjnego, by wspólnie z innymi wierzącymi nieść wiarę i miłość tym, którzy nie znają Chrystusa lub za słabo Go kochają. Taki też cel przyświecał uroczystym obchodom Epifanii w nowohuckiej parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Parolin: migranci nie mogą ciążyć na barkach tylko jednego kraju

2018-06-18 19:28

vaticannews.va / Watykan (KAI)

„Europa musi wypracować wspólne rozwiązanie problemu migracji. Odpowiedzialności nie można zrzucić na barki tylko jednego kraju” – wskazuje na to watykański sekretarz stanu na marginesie dyskusji o nieprzyjęciu przez Włochy uchodźców ze statku Aquarius. Kard. Pietro Parolin zauważa, że by realnie stawić czoło zjawisku migracji trzeba wspólnie wejść na drogę humanitarnej i solidarnej pomocy.

www.catholic.by

Watykański kardynał zauważa, że problem migracji jest poważnym kryzysem bezpośrednio związanym ze zjawiskiem strukturalnym wypływającym z wielu problemów istniejących w krajach pochodzenia uchodźców: wojen, konfliktów, ubóstwa, głodu i niedorozwoju społecznego. Stąd duży nacisk powinien być położony na rozwiązanie tych palących kwestii.

Kard. Parolin wskazuje, że w ostatnim czasie wielokrotnie rozmawiał z biskupami regionu Sahelu, którzy referowali mu, iż ludzie cały czas uciekają z tego terenu choć są świadomi czekających ich niebezpieczeństw. Podkreślił, że nie wystarczą same apele kierowane przez Kościół czy lokalne władze, by nie emigrować, jeśli jednocześnie nie zapewni się ludziom godnych warunków do życia, by mogli pozostać w swych ojczyznach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Hinder: apel papieża o pokój w Jemenie to ostatni liczący się głos

2018-06-18 20:51

vaticannews.va / Aden (KAI)

Apel papieża o pokój w Jemenie to jedyny głos, który może mieć jeszcze wpływ na tę sytuację – powiedział bp Paul Hinder, zwierzchnik Kościoła katolickiego w Arabii Południowej, odnosząc się do słów Franciszka po wczorajszej modlitwie Anioł Pański.

pl.wikipedia.org

Papież przyznał, że z wielkim niepokojem śledzi los mieszkańców Jemenu, którzy cierpią na skutek wojny. Zaapelował też do wspólnoty międzynarodowej, by skłoniła strony konfliktu do podjęcia negocjacji.

Jemen jest kolejną areną konfliktu dwóch islamskich mocarstw: Arabii Saudyjskiej i Iranu. W tych dniach trwa ofensywa saudyjskiej koalicji na port w Al-Hudaidzie. Bp Hinder przypomina, że port ten ma wielkie znaczenie strategiczne. W związku z nałożoną przez Arabię Saudyjską blokadą Jemenu jest też jednym miejscem, przez które może napływać pomoc humanitarna. Zależy od niej życie 7 mln osób, które na skutek trwającej od trzech lat wojny, nie mogą się obejść bez pomocy z zewnątrz.

Wikariusz apostolski Arabii Południowej zaznaczył, że trwające obecnie walki zagrażają życiu 250 tys. mieszkańców Jemenu. Mając to na względzie ogłosił on specjalny dzień postu i modlitwy o pokój w Jemenie. Będzie on przeżywany w całym wikariacie 23 czerwca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem