Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

"Wall Street Journal" kreuje papieża na przywódcę światowej lewicy

2016-12-23 17:26

kg (KAI/ilsismografo) / Nowy Jork / KAI

Mazur/episkopat.pl

W obliczu stałego rozwoju populistycznej prawicy, przeżywające globalny kryzys ruchy postępowe widzą coraz bardziej we Franciszku polityczną ikonę walki z nierównościami społecznymi i ze zmianami klimatycznymi. Taki pogląd przedstawił 22 grudnia na łamach amerykańskiego dziennika „Wall Street Journal” komentator Francis X. Rocca. Według niego, gdy papież pod koniec tego tygodnia przedstawi tradycyjne orędzie świąteczne, „uczyni to nie tylko jako głowa Kościoła katolickiego, ale także jako nieprawdopodobny chorąży wielu postępowców na całym świecie”.

Dziennikarz zauważył, że „owczarnia światowej lewicy jest osierocona, bez przywódcy: prezydent USA Barack Obama zakończy za kilka tygodni swój drugi i ostatni mandat a prezydent Francji François Hollande nie będzie nawet ponownie kandydował do Pałacu Elizejskiego”. A socjalizm latynoski przeżywa jeszcze większy kryzys, jeśli to w ogóle jest możliwe – stwierdził Rocca.

Nie zaskakuje więc – podkreśla – że coraz więcej osób spogląda na 80-letniego Franciszka jako na przywódcę bardziej politycznego niż duchowego. Autor przypomniał w tym kontekście papieski „aktywizm na rzecz środowiska naturalnego i Trzeciego Świata oraz w dziedzinie społecznej” a także „konkretne zaangażowanie dyplomatyczne”, przejawiające się – jego zdaniem – w decydującym wkładzie Stolicy Apostolskiej do ponownego zbliżenia między Stanami Zjednoczonymi a Kubą oraz w ważnej roli odgrywanej w mediacji między rządem a opozycją w Wenezueli. Dzięki tym działaniom Franciszek „stał się, chcąc – nie chcąc, ikoną lewicy” – zauważył autor artykułu.

Przypomniał najsłynniejsze wypowiedzi i wystąpienia Franciszka: jego encyklikę „klimatyczną”, czyli „Laudato si”, powtarzane apele do Europejczyków o przyjmowanie bez zastrzeżeń migrantów oraz zarzucanie Donaldowi Trumpowi, że „nie jest chrześcijaninem”, gdyż chce zbudować mur na granicy USA z Meksykiem. Zdaniem autora papieskie poparcie dla podstawowych zagadnień moralności chrześcijańskiej, przede wszystkim dla ubogich i bezbronnych, ma dawne korzenie, sięgające encykliki Leona XIII „Rerum novarum” z 1891, która stworzyła nauczanie społeczne Kościoła.

Reklama

Polityczna aktywność obecnego papieża nie oznacza więc zerwania z nauką katolicką ani nie jest jakimś niezwykłym precedensem – uważa Rocca. Przypomniał poparcie Watykanu dla włoskiej Demokracji Chrześcijańskiej tuż po II wojnie światowej i popieranie przez Jana Pawła II „ruchów robotniczych w jego rodzimej Polsce”. Ale nie brakuje też głosów krytycznych, zarzucających papieżowi, że „zbliżając się za bardzo do postępowców politycznych, wyobcowuje najbardziej konserwatywne dusze z Kościoła” – przyznał komentator „Wall Street Journal”.

Na zakończenie przytoczył wypowiedź kurialnego arcybiskupa Silvano Tomasiego, że głoszone przez obecnego papieża poglądy polityczne skłaniają go do lewicy „nie dlatego, że jest on marksistą czy lewicowcem, ale ponieważ [ruchy te] reprezentują rany społeczeństwa”.

Tagi:
Franciszek lewica

Lewicowe władze miasta forsują uchwałę w sprawie lekcji islamu

2016-01-26 14:14

wpolityce.pl

Bożena Sztajner, Fotolia.com

W Częstochowie, mieście Matki Boskiej Jasnogórskiej, w którym władzę sprawują lewicowy prezydent i radni PO-SLD, poruszenie wywołała uchwała, która ma umożliwić naukę islamu za publiczne pieniądze.

Uchwała, jak wynika z jej treści, ma doprowadzić do zawarcia umowy między prezydentami Częstochowy i Katowic ws. nauczania religii dzieci wyznawców islamu. Miałaby się tym zająć Liga Muzułmańska, ale za pieniądze dostarczane przez obydwa miasta.

Projekt, nad którym radni mają głosować w najbliższy czwartek, ujawnił radny PiS Artur Sokołowski.

Jak myślicie, jak zagłosuję w czwartek w tej sprawie? Mamy wydawać Wasze (czyli publiczne) pieniądze zgodnie z zasadami polityczno-religijnej multi-kulturalnej poprawności czy nie? Zgadliście…
— napisał na Facebooku.

Radnego PiS zaatakowała gazeta Michnika.

Nie wiadomo czy chodzi mu wyłącznie o wyznawców Allaha, czy o każdego, kto nie jest katolikiem jak on, Sokołowski
— drwi „Wyborcza”.

Na łamach „GW” wiceprezydent Częstochowy, Ryszard Stefaniak, przekonuje, że „jeśli rodzice choćby jednego częstochowskiego ucznia wyrażą wolę, by ich dziecko uczyło się swojej religii, miasto ma obowiązek mu tę naukę umożliwić i sfinansować”.

Już widzę lekcje religii katolickiej w krajach muzułmańskich… tym bardziej sponsorowane przez państwo. Nie ma ważniejszych spraw?
— komentuje na Facebooku mieszkaniec Częstochowy.

Krzysztof Janus, kolejny radny PiS, przypomina niedawne słowa Sami Abu-Yusufa, imama Kolonii.

Stwierdził, że kobiety, które padły ofiarą masowych napaści seksualnych, do których doszło w sylwestrową noc same są sobie winne. Według muzułmańskiego duchownego prowokowały one mężczyzn! Sami Abu-Yusuf dodał, że wcale nie dziwi się, że kobiety zostały zaatakowane, w końcu mogły się tego spodziewać, jeśli ładnie się ubrały i wyperfumowały! Taką oto religię chce finansować też „nasz prezydent miasta”
— napisał Janus.

Jakub Michalski, przewodniczący rady jednej z częstochowskich dzielnic proponuje, żeby dzieci wyznawców islamu chodziły na lekcje etyki, co pozwoli im zasymilować się z naszą kulturą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Franciszek: chrześcijanie mają ukazywać światu ogrom Bożej miłości

2018-05-27 12:32

st (KAI) / Watykan

Chrześcijanie mają ukazywać światu ogrom Bożej miłości – zachęcił Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież skoncentrował się w nim na wyjaśnieniu sensu uroczystości Trójcy Świętej.

Grzegorz Gałązka
Papież Franciszek podczas cotygodniowej modlitwy „Anioł Pański”

Franciszek zaznaczył, że uroczystość Trójcy Świętej ma nam pomóc w kontemplowaniu i uwielbianiu tajemnicy Boga będącego jednością trzech Osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego, Boga, który jest Miłością, a który daje nam darmo swoje życie i prosi, abyśmy je szerzyli w świecie.

Papież wskazał, że wiara chrześcijańska jest wiarą „w Miłość, która stworzyła wszechświat i zrodziła lud, stała się ciałem, umarła i powstała z martwych dla nas, a jako Duch Święty wszystko przekształca i doprowadza do pełni”. Natomiast misją jaką powierza nam Bóg jest głoszenie i dawanie świadectwa wszystkim Jego Ewangelii i w ten sposób poszerzanie komunii z Nim i wypływającej z niej radości.

"Zatem uroczystość Trójcy Przenajświętszej każe nam kontemplować tajemnicę Boga, który bezustannie stwarza, odkupia i uświęca, zawsze z miłością i ze względu na miłość, i każdemu stworzeniu, które Go przyjmuje pozwala odzwierciedlać promień Jego piękna, dobroci i prawdy" - powiedział Ojciec Święty.

Na zakończenie Franciszek wezwał: "Niech Najświętsza Maryja Panna, której od dzisiaj ponownie przyzywamy w modlitwie „Anioł Pański”, pomoże nam wypełnić z radością misję świadczenia światu, spragnionemu miłości, że sensem życia jest właśnie nieskończona i konkretna miłość Ojca i Syna i Ducha Świętego".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Isakowicz-Zaleski po zakończeniu protestu w Sejmie: wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe

2018-05-27 19:08

dg / Warszawa (KAI)

Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach – powiedział KAI ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski. – Niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną – zaznaczył założyciel i prezes fundacji im. Brata Alberta i duszpasterz osób niepełnosprawnych, komentując zakończenie w Sejmie protestu w sprawie osób niepełnosprawnych a także wypowiedzi ks. Wojciecha Lemańskiego.

TER
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

– Przyjąłem jako dobrą wiadomość to, że protest został zawieszony, czyli nie zakończony, ale zmieniła się jego forma. Apelowałem o to już od kilku dni, bo uważałem, że to się odbija ogromnie negatywnie na zdrowiu fizycznym i psychicznym tych osób niepełnosprawnych, które przeżywają straszliwą traumę – powiedział ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski.

Komentując sam protest, dodał: "uważam, że rodzice wykazali ogromną determinację, z większością ich postulatów się zgadzam. Niepokoiły mnie natomiast sytuacje, kiedy politycy, którzy nic do tej pory nie zrobili, podpinali się pod ten protest. Moim zdaniem to właśnie oni dobili ten protest – takie występy niektórych osób, które 'z troską' się pochylały nad niepełnosprawnymi, a do tej pory były obojętne. Uważam, że dobrze się stało, że część postulatów osób niepełnosprawnych została spełniona, a teraz jest okazja do dialogu, do rozmowy, do wywierania presji na rząd, żeby zrealizował te postulaty. Musi się to jednak odbywać w całkowicie innej atmosferze i to jest rola dla organizacji pozarządowych, dla środowisk osób niepełnosprawnych i wielu ludzi dobrej woli".

– Jeżeli chodzi o ks. Lemańskiego, to ja nigdy się nie spotkałem, aby kiedykolwiek pomagał niepełnosprawnym. Cztery lata temu ja uczestniczyłem w podobnym proteście rodziców w Sejmie i ks. Lemański się tym kompletnie nie interesował, nie było go tam. Prowadzę wiele akcji charytatywnych, nigdy go nie widziałem, żadnego zaangażowania z jego strony. On jest skłócony z hierarchią kościelną, ale uważam, że to jest jedna z osób, która się stara podpiąć – powiedział, odnosząc się do dzisiejszych wypowiedzi suspendowanego kapłana.

Ks. Isakowicz zaznaczył, że Kościół w Polsce nie był bierny wobec protestu: "Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach. Natomiast niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną. Obecnie prowadzi bardzo wiele dzieł charytatywnych. Jest wiele fundacji i stowarzyszeń, tak jak moja fundacji Brata Alberta, która nie jest fundacją kościelną, ale jest związana ze środowiskiem kościelnym. Nie można powiedzieć, że Kościół nic nie zrobił. Kościół nie był stroną tego sporu. Natomiast słowa ks. Lemańskiego są skandaliczne, krzywdzą i tylko podpalają cały problem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem