Reklama

Telewizyjna premiera oratorium o św. Kindze

2016-12-21 16:35

Rafał Kamieński


Drugiego dnia świąt o godz. 10.00 w TVP Kraków telewizyjna premiera oratorium o św. Kindze „Najważniejsza jest miłość”.

Koncert miał miejsce 18 czerwca 2016 roku na dziedzińcu klasztoru sióstr Klarysek w Starym Sączu i był częścią uroczystości związanych z ustanowieniem św. Kingi patronką Starego Sącza.

Oratorium o św. Kindze „Najważniejsza jest miłość” wykonała Krakowska Orkiestra Kameralna Dell’Arte i chór Voce Angeli. Oratorium powstało specjalnie z okazji ustanowienia św. Kingi oficjalną patronką Starego Sącza. Autorem muzyki do oratorium jest krakowski kompozytor i dyrygent Piotr Pałka. On też pokierował wykonaniem dzieła. Autorkami libretta są duchowe spadkobierczynie św. Kingi, siostry Klaryski – s. Franciszka Jadwiga Barnowska, s.Teresa Anna Izworska i s. Michaela Joanna Wasylciów. Chór mieszany i orkiestrę uzupełniali soliści: Anna Górecka (sopran), Grzegorz Górecki (kontratenor), Rafał Maciejewski (tenor), Marcin Kruk-Wasilewski (bas). Recytacje wykonał Piotr Piecha, aktor Teatru Ludowego w Krakowie.

Reklama

Oratorium o św. Kindze „Najważniejsza jest miłość”, 26 grudnia o godz. 10.00 w TVP Kraków.

Tagi:
oratorium św. Kinga

Nowy Korczyn: III Pielgrzymka Diecezjalna do sanktuarium św. Kingi

2017-07-23 09:35

dziar / Nowy Korczyn / KAI

Do sanktuarium św. Kingi w Nowym Korczynie bp Marian Florczyk poprowadził dzisiaj trzecią diecezjalną pielgrzymkę. Tym razem towarzyszyło jej hasło: „Niech polska rodzina dochowa wiary Chrystusowi”.

Jakub Hałun/pl.wikipedia.org
Figura św. Kingi w Nowym Korczynie

Wśród pielgrzymów byli goście m.in. z Kielc, Miechowa, okolicznych parafii i 30– osobowa grupa ze Starego Sącza w archidiecezji krakowskiej, związanego ze św. Kingą.

– W Nowym Korczynie jestem po raz kolejny, uważam, że to piękne, mające wyjątkowego ducha sanktuarium, o dużym ładunku historii, ale wciąż za mało znane – mówi KAI Maria Spława–Neyman ze Studium Historii Diecezji Kieleckiej. Grupa słuchaczy Studium przyjechała do Nowego Korczyna pod opieką ks. dr. Andrzeja Kwaśniewskiego.

Pielgrzymi odkrywali ślady św. Kingi i modlili się o świętość polskich rodzin, zgodnie z ideą przewodnią pielgrzymki. Ten wątek poruszany był także w zaproszeniach, wystosowanych m.in. przez kurię i miejscową parafię.

„Zapraszamy księży wraz parafianami, osoby życia konsekrowanego, katechetów, młodzież i dzieci, aby na nowo odkryć wzór świętej rodziny i wartość miłości rodzinnej w przekazywaniu wiary i wartości chrześcijańskich młodemu pokoleniu Polaków” – zachęcał ks. Grzegorz Kowalik, proboszcz i kustosz w Nowym Korczynie.

Zjazd pielgrzymów odbywał się od samego rana. Można było skorzystać z modlitwy na tzw. „duchowej drodze św. Kingi”, między klasztorem franciszkańskim, a źródełkiem. Była wspólnotowa modlitwa litanią do św. Kingi w kościele klasztornym, modlitwa w kościele parafialnym. Zaglądano do Domu Długosza, na Rynek, na Cmentarz Ruski i bardzo chętnie - w okolice Źródełka św. Kingi.

O godz. 11 wyruszyła procesja ze Źródełka św. Kingi do kościoła pw. św. Stanisława Bpa i M. Była okazja do spowiedzi i ucałowania relikwii św. Kingi.

W południe o godz. 12 rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem księdza biskupa Mariana Florczyka, z udziałem kilkunastu księży.

W homilii bp Marian Florczyk, nawiązując do życiorysu św. Kingi, do jej postawy wiary i wyrzeczenia się dóbr doczesnych, mówił o roli kobiet w historii Polski. Nawiązał m.in. do czasów zaborów, ograniczających swobodne praktykowanie religii, hamujących polskość na każdym kroku, gdy właśnie odważne polskie kobiety pielęgnowały te wartości w domach, rodzinach, pamiętały o świętych symbolach, w tym o powszechnie czczonych obrazach Matki Bożej. –„Na granicy polskiego domu kończyły się zabory” – mówił bp Florczyk. Nawiązując do czasów współczesnych, zaapelował, aby odważnie manifestować swoją wiarę.

Św. Kinga (1224 – 1292) to węgierska klaryska, córka króla Węgier Beli IV i Marii Laskariny, żona polskiego władcy, Bolesława V Wstydliwego, święta Kościoła katolickiego.

Po Mszy św. kobiety i dziewczęta o imieniu Kinga – pierwszym, drugim, lub przyjętym podczas bierzmowani – zrobiły sobie pamiątkowe zdjęcie z bp. Florczykiem.

Następnie uroczystość przeniosła się na rynek – tam odbyła się inscenizacja o pobycie św. Kingi w Nowym Korczynie w wykonaniu młodzieży szkolnej, kiermasz kulinarny, koncerty i inne atrakcje. Nowy Korczyn to wieś w województwie świętokrzyskim, w powiecie buskim w obrębie Ponidzia. Został założony przez Bolesława Wstydliwego i jego żonę św. Kingę, przed 1258 r., jako Nowe Miasto Korczyn, obok dawnego grodu książęcego w Starym Korczynie. Kazimierz Wielki otoczył miasto murami i zbudował zamek. Od początku XV w. odbywały się tutaj regularne zjazdy generalne i sejmiki szlachty Małopolski oraz słynne jarmarki zbożowe. Od XVI w. Nowy Korczyn stał się dużym skupiskiem Żydów, którzy w XVII w. wybudowali synagogę. Po zniszczeniu przez Szwedów miasteczko znacznie podupadło, pozbawione praw miejskich w 1870. Do 1942 istniało tutaj getto, skąd ok. 4 tys. Żydów wywieziono do obozu zagłady w Treblince.

Do najważniejszych zabytków Nowego Korczyna należą: zespół pofranciszkański z 1257r. z kościołem św. Stanisława, gotycko – renesansowy kościół parafialny Trójcy Świętej z VI w., klasycystyczna synagoga z końca XVII w., Dom Długosza z XVI w., w okolicy - pozostałości murów zamku Kazimierza Wielkiego. Obecnie Nowy Korczyn jest ośrodkiem turystyczno – usługowym, tutaj znajduje się przeprawa promem przez Wisłę.

Tutejsza parafia powstała około połowy XIII w., jest odnotowana w wykazach świętopietrza z 1326 r., została wydzielona z parafii Korczyn Stary. Pierwotny kościół drewniany pw. św. Elżbiety i św. Wawrzyńca spłonął w 1608 r. W latach 1610-1634 zbudowano nowy, zachowany do dziś, kościół murowany, konsekrowany 20 VII 1659 r. przez biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego. Od czasu konsekracji kościół nosi wezwanie Trójcy Świętej. W 1975 r. duszpasterstwo parafialne przejęli ojcowie franciszkanie konwentualni, od 1992 r. duszpasterstwo sprawują księża diecezjalni.

Dla społeczności pielgrzymkowej Biuro Prasowe KEP utworzyło facebookowy fanpage i twitterowy hashtag #PolskaPielgrzymuje. Zamieszczać na nich można pielgrzymkowe filmy, zdjęcia, relacje i intencje. Najnowsze informacje z pielgrzymiego szlaku dostępne są również w serwisie specjalnym KAI www.pielgrzymki.ekai.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Henryk Hoser o sprawie Alfiego Evansa: Sądy stają się panami życia

2018-04-25 14:16

Rozmawiał Adam Kacprzak/wpolityce.pl

Jest to społeczeństwo rozdwojone, a w pewnym sensie schizofreniczne, skoro dostrzega się to dziecko królewskie, która pojawia się na świecie w pięknym otoczeniu, a jednocześnie nie dostrzega się tego, które jest chore, wymaga pilnej pomocy i potrzebuje miłości rodziców, a którą mu się odbiera - powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl arcybiskup Henryk Hoser SAC, biskup senior diecezji warszawsko-praskiej.

Artur Stelmasiak
Abp Henryk Hoser

wPolityce.pl: Księże Arcybiskupie, historia dwuletniego Alfiego Evansa bez wątpienia porusza, ale także i bulwersuje. Lekarze przekonywali, że jego terapia jest „daremna”, a wręcz „nieludzka”. Czy ktokolwiek ma moralne prawo wygłaszać takie słowa?

Ks. Arcybiskup Henryk Hoser: Każda terapia jest ludzka. Nieludzkie może być traktowanie człowieka. Trzeba powiedzieć, że ten przypadek nie podpada pod pojęcie terapii uporczywej, czyli daremnej, ponieważ nie zachodzą dwie ważne proporcje. Po pierwsze, to jest dwuletnie dziecko, czyli organizm rosnący, a nie będący u kresu swego życia człowiek podeszły, którego perspektywa życia biologicznego nie jest długa. Tutaj przede wszystkim są pewne szanse podtrzymania tego dziecka przy życiu. A nawet gdy dzisiaj nie mamy efektywnej terapii leczenia, to jednak postęp w leczeniu chorób genetycznych jest tak duży, że za jakiś czas można by pomoc przyczynowo. I po drugie, fakt, że to dziecko, odłączone od aparatury, oddychało samodzielnie ponad 10 godzin, pokazuje, że miało ono autonomię życia.

Przy tej sprawie trzeba zwrócić jeszcze uwagę, że mimo postawy rodziców i nadaniu dziecku włoskiego obywatelstwa - co stało się dzięki zaangażowaniu Ojca Świętego - by mogło zostać transferowane do rzymskiego szpitala Bambino Gesu, nie chciano dać mu tej możliwości. Trzeba też wreszcie powiedzieć, że jest bardzo złą praktyką, że to sądy stają się panami życia i śmierci.

Czy można powiedzieć w takim razie, że system – sąd brytyjski, ale także trybunał w Strasburgu, który podtrzymał decyzję o odłączeniu od aparatury – stał się w jakimś sensie przejawem cywilizacji śmierci?

To jest przejaw cywilizacji śmierci. Widzimy tę perspektywę i autonomię życia, która już tutaj zaistniała. Natomiast przypadki takich chorób regresyjnych - gdy dziecko urodziło się bez objawów, a które postępują teraz – powinny być uprzywilejowane przez badania medyczne, by można było takie choroby obserwować i potem leczyć. A tego się nie robi. Każdy taki przypadek jest wielkim wyzwaniem dla nauki o człowieku i medycyny.

Pojawia się również pytanie o prawa rodziców, którzy walczyli o życie swojego dziecka przed sądami. Czy w świecie Zachodu rodzice tych praw już nie mają?

Coraz bardziej te prawa są im odbierane. A w tym wypadku, nawet jeśli państwo brytyjskie nie chciało tego dziecka utrzymywać – co na pewno nie stanowi wielkiego obciążenia – to powinno zgodzić się na przewiezienie go tam, gdzie chciano go leczyć, czyli wyspecjalizowanego szpitala rzymskiego Bambino Gesu.

Interwencja Ojca Świętego Franciszka i Watykanu daje chyba poczucie nadziei, że Kościół wypełnia tak mocno swoją misję obrony życia.

Został już prawie sam na tej arenie walki o życie. Coraz mniej jest instytucji, które broniłyby ludzkiego życia tak konsekwentnie jak właśnie Kościół.

W Wielkiej Brytanii widzimy wyraźnie dwa obrazki: ciężko chory dwulatek, skazany na śmierć i radość z powodu narodzin „royal baby”. Ten rozdźwięk chyba nie najlepiej świadczy o społeczeństwie Zachodu?

Jest to społeczeństwo rozdwojone, a w pewnym sensie schizofreniczne, skoro dostrzega się to dziecko królewskie, która pojawia się na świecie w pięknym otoczeniu, a jednocześnie nie dostrzega się tego, które jest chore, wymaga pilnej pomocy i potrzebuje miłości rodziców, a które się odbiera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Polska i środowiska polonijne solidaryzują się z Alfiem Evansem

2018-04-26 14:11

abd / Warszawa (KAI)

W wielu polskich miastach, w środowiskach polonijnych i w internecie Polacy wyrażają solidarność z Alfiem Evansem i jego rodzicami. Msze św., pokojowe pikiety i wspólna akcja polskich kierowców tirów - to niektóre spośrod inicjatyw podejmowanych dziś w Polsce.

Alfie Evans/facebook.com

- Alfie jest przesłaniem dla świata: wezwanie do tego, by zastanowić się, dokąd zmierzamy, w Polsce i na świecie. Albo postępujemy zgodnie z ideą solidarności i wówczas silniejsi troszczę się o słabszych, albo działamy w myśl zasady: "homo homini lupus est". Wówczas silniejsi likwidują słabszych, ale to nie jest już człowieczeństwo. Ten chłopiec przypomina nam, byśmy rozsiewali miłość, a nie eliminowali słabych ludzi - mówi KAI ks. prof. Andrzej Muszala, kierownik Poradni Bioetycznej przy Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W krakowskim kościele pw. św. Marka, w którym posługuje ks. Muszala, o godz. 18.30 zostanie dziś odprawiona Msza św. w intencji Alfiego.

Modlitwy i spotkania będące wyrazem solidarności z chłopcem i jego rodzicami, organizowane są także w innych polskich miastach, a także w środowiskach polonijnych. Informuje o nich m.in. Wojciech Cejrowski za pośrednictwem mediów społecznościowych.

O godz. 10.00 przed łódzkim Konsulatem Wielkiej Brytanii z inicjatywy Prawicy RP zebrali się mieszkańcy Łodzi by wyrazić poparcie dla starań podejmowanych przez rodziców chłopca i złożyć podpisy pod petycją o zgodę na jego transport do Włoch.

O godz. 18.00 na poznańskim pl. Wolności odbędzie się druga w tym mieście pikieta osób solidaryzujących się z Alfiem i jego rodziną. Także w Poznaniu, o godzi. 21.00 zostanie w jego intencji odprawiona Msza św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia.

Z kolei warszawianie po raz kolejny spotkają się przed Ambasadą Wielkiej Brytanii. O godz. 17.30 odbędzie się tam modlitwa różańcowa zainicjowana przez ruch Krucjaty Młodych. O godz. 22.00 kolejne już spotkanie zainspirowane przez Fundację Mamy i Taty.

Gdańszczanie będą modlić się w intencji Alfiego o godz. 18.00 w bazylice archikatedralnej w Gdańsku-Oliwie. O tej samej porze mieszkańcy Rzeszowa rozpoczną modlitwę w kościele pw. Opatrzności Bożej. W tej godzinie modlić się będą także mieszkańcy Koszalina, zebrani przy pomniku Jana Pawła II.

Między godz. 19.00 i 20.00 zbiorą się także mieszkańcy Szczecina, którzy przy pomniku św. Jana Pawła II na Jasnych Błoniach będą modlić się w tej intencji. "Zabierzcie kartki z napisami #FreeAlfie #SaveAlfie #ProLife oraz znicze" - zachęcają organizatorzy. Podobne wydarzenie odbędzie się równolegle w Toruniu, pod pomnikiem Mikołaja Kopernika.

Do modlitw i spotkań wyrażających solidarność z Alfiem Evansem dołączają także środowiska polonijne m.in. w Brukseli, Londynie, Reykjavíku, Dublinie i Nowym Jorku.

Przez cały dzień kierowcy tirów wyjeżdżają na trasę z hasłem #SaveAlfieEvans umieszczonym za przednią szybą. O godz. 12.00 zatrzymali się na znak protestu i solidarności z rodziną chłopca.

Internauci dołączają też do akcji "Minutka dla Alfiego", zainspirowanej przez duszpasterzy młodzieży z Libanu, którzy zaproponowali modlitwę w intencji chłopca za wstawiennictwem św. Charbela. Informacje o akcji można znaleźć pod adresem: facebook.com/events/374057756441991/

Z kolei dziś o godz. 21.00, a więc w czasie Apelu Jasnogórskiego internauci z grupy "Polska dla Alfiego Evansa" zapraszają do zapalenia świecy w geście solidarności z chłopcem. "Wspieramy Rodzinę Alfiego w staraniach o pozwolenie na transport chłopca do Włoch. Nie zgadzamy się na mordowanie Alfiego i brak poszanowania ludzkiego życia! Niech ta świeczka płonie w godzinach 21.00-21.30 w oknach naszych domów, z każdej strony świata! Zapraszajmy znajomych, udostępniajmy to wydarzenie! Dzięki ludzie dobrej woli!" - piszą.

Internauci mogą też podpisywać się pod petycjami w obronie chłopca. Pierwszą z nich, adresowaną do władz szpitala Alder Hey, przygotowała organizacja CitizenGo, która zebrała już blisko 245 tys. podpisów (jej treść dostępna jest na stronie: www.citizengo.org/pl/lf/148038-ratujmy-alfiego-evansa). Kolejną, adresowaną do królowej Elżbiety II przygotowali internauci w imieniu ojca Alfiego, Thomasa Evansa (www.change.org/p/the-queen-we-want-her-majesty-the-queen-to-urgently-intervene-in-the-alfie-evans-case).

Wczoraj wieczorem Sąd Apelacyjny w Londynie odrzucił dwie apelacje złożone oddzielnie przez ojca i matkę Alfiego Evansa. Tym samym pozbawił rodziców możliwości przetransportowania chłopca do watykańskiego szpitala Bambino Jesu, który podjął się dalszej opieki nad nim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem