Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Depo zalecił odmawianie na każdej Mszy św. "Modlitwy za Ojczyznę"

2016-12-19 17:44

lk, archiczest.pl / Częstochowa / KAI

TV Niedziela

"W duchu wiary i odpowiedzialności oraz w trosce o obecny i przyszły kształt naszego Narodu i Ojczyzny" metropolita częstochowski abp Wacław Depo zalecił, aby od 19 grudnia aż do święta Ofiarowania Pańskiego (2 lutego) podczas każdej Mszy św. w kościołach archidiecezji odmawiana była "Modlitwa za Ojczyznę" Sługi Bożego ks. Piotra Skargi.

O postanowieniu abp. Wacława Depo mówi pismo z 19 grudnia, zamieszczone na stronach internetowych kurii metropolitalnej w Częstochowie.

Wikariusz generalny kurii ks. Marian Szczerba informuje w nim w imieniu metropolity częstochowskiego wszystkich proboszczów: "W duchu wiary i odpowiedzialności oraz w trosce o obecny i przyszły kształt naszego Narodu i Ojczyzny, Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo, Metropolita Częstochowski, zaleca, by począwszy od dziś, aż do święta Ofiarowania Pańskiego odmawiano podczas każdej Mszy świętej, przed błogosławieństwem końcowym, "Modlitwę za Ojczyznę" Sługi Bożego ks. Piotra Skargi.

Po komunikacie do proboszczów zamieszczono także tekst modlitwy:

Reklama

Boże, Rządco i Panie narodów, z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać, a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej, błogosław Ojczyźnie naszej, by Tobie zawsze wierna, chwałę przynosiła Imieniowi Twemu a syny swe wiodła ku szczęśliwości.

Wszechmogący wieczny Boże, spuść nam szeroką i głęboką miłość ku braciom i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej, byśmy jej i ludowi Twemu, swoich pożytków zapomniawszy, mogli służyć uczciwie.

Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje, rządy kraju naszego sprawujące, by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować.

Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

Tagi:
modlitwa abp Depo Wacław Piotr Skarga

Jezuita z Grójca

2017-07-26 10:53

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 31/2017, str. 6-7

W położonym ponad 40 km na południe od Warszawy Grójcu w XV wieku wzniesiono gotycką świątynię, z którą wiążą się losy słynnego z „Kazań sejmowych” najwybitniejszego grójczanina. Był on nauczycielem wielu pokoleń kaznodziejów, duchownych i świeckich, a po jego moralitety polityczne powinni sięgać wszyscy rządzący

Łukasz Krzysztofka
W świątyni znajduje się chrzcielnica z 1482 r., przy której został ochrzczony przyszły kaznodzieja królewski

Przyszedł na świat w Grójcu 2 lutego 1536 r. w szlacheckiej rodzinie jako najmłodsze dziecko Michała i Anny ze Świętkowskich. Miał trzech braci i dwie siostry. Dziadkiem Piotra Skargi był Jan Powęski. Prawdopodobnie wywodził się ze szlachty zagrodowej, która osiadła w leżącej niedaleko Mszczonowa wsi Powązki. Stąd wywodziło się nazwisko Powęski. Trudna sytuacja materialna zmusiła członków rodziny Powęskich do przeniesienia się do miasta. Ojciec Piotra, Michał, osiadł w Grójcu. Dlaczego jednak Piotr nosił nazwisko Skarga, a nie jak jego dziadek – Powęski? Otóż podobno Jan Powęski miał przykry zwyczaj nachodzić nieustannie księcia mazowieckiego z różnymi żalami i pretensjami i stąd przylgnął do niego początkowo przydomek „Skarga”, który później stał się nazwiskiem.

Chrzcielnica Skargi

Grójec to jedna najstarszych osad na Mazowszu. Pierwsze ślady obecności człowieka na tej ziemi datowane są na VII wiek p.n.e. Według niektórych historyków Kościoła w Polsce, w 1075 r. Grójec był siedzibą biskupstwa południowo-mazowieckiego. W XI-XII wieku miejscowość, nazywana wówczas Grodźcem, była grodem kasztelańskim i siedzibą archidiakonatu diecezji poznańskiej, przeniesionego następnie do Czerska. Dzieje pierwszego, drewnianego kościoła w Grodźcu sięgają XI wieku. Podniesiony on został do rangi kolegiaty. Parafia grodowa powstała prawdopodobnie w kolejnym wieku. Wtedy też wybudowano w miejscu rozebranego drewnianego kościoła pierwszą romańską świątynię, gdzie po ponad trzystu latach wzniesiono orientowaną na wschód świątynię gotycką, później jeszcze gruntownie rozbudowaną. To właśnie w kościele św. Michała znajduje się chrzcielnica z 1482 r., przy której został ochrzczony przyszły kaznodzieja królewski ks. Piotr Skarga.

Z Grójca do Krakowa

Tradycja i lokalne przekazy pewną część miasta, przez starsze pokolenie nazywaną „Skargówką”, wskazują na miejsce gdzie, kiedyś stał dom Piotra Skargi. Niestety, nie zachował się do naszych czasów. Według źródeł historycznych Piotr Skarga do 1552 r. pobierał nauki w szkole parafialnej w Grójcu. Jako szesnastoletni młodzieniec opuścił swoje rodzinne miasto i rozpoczął studia na Akademii Krakowskiej. Potem objął kierownictwo szkoły parafialnej przy kolegiacie św. Jana w Warszawie.

Jezuita z Grójca zapisał się w dziejach Polski jako autor „Żywotów Świętych” i „Kazań sejmowych”. Jako wybitny mówca głosił kazania przez 50 lat, z tego 24 lata jako kaznodzieja królewski. Nazywany był „Piotrem Złotoustym”. Zmarł 27 września 1612 r. w Krakowie. Pochowano go w tamtejszym kościele św. Piotra i Pawła.

Choć w młodym wieku opuścił Grójec, pamięć o tym wybitnym Polaku, jezuicie i mężu stanu kochającym swoją ojczyznę, w tej miejscowości jest ciągle żywa. W kościele znajduje się tablica z XIX wieku upamiętniająca ks. Skargę, a przed świątynią stanął pomnik przedstawiający królewskiego kaznodzieję z uniesionymi do góry rękami. W mieście jest też ulica jego imienia. Ks. Skarga jest również patronem dwóch grójeckich szkół.

Szturm do nieba

Ks. Skarga był wybitnym patriotą i politykiem, osobą obdarzoną głęboką duchowością i odznaczającą się heroicznością cnót, o czym świadczy trwający proces beatyfikacyjny tego kapłana. Teraz potrzeba wielkiej modlitwy o rychłe wyniesienie go na ołtarze.

Włącza się w nią grójecka parafia św. Mikołaja. Msze św. w intencji beatyfikacji ks. Skargi odbywają się w niej od jesieni 2014 r. co miesiąc, każdego 27. dnia miesiąca. To dzień śmierci Sługi Bożego. Zainicjował je proboszcz parafii ks. Zbigniew Suchecki, który wcześniej był wikariuszem w archikatedrze warszawskiej. Tam, każdego 28. dnia miesiąca odprawiane są Msze św. o beatyfikację kard. Wyszyńskiego. – To właśnie zainspirowało mnie, aby podobną modlitwę rozpocząć w Grójcu. Opatrzność Boża zrządziła, że wkrótce potem dostałem pismo z Krakowa, z którego dowiedziałem się, że rozpocznie się proces beatyfikacyjny ks. Piotra Skargi – opowiada ks. Suchecki. Parafianie gorliwie modlą się w intencji beatyfikacji tego wybitnego grójeckiego jezuity, autora jednego z najważniejszych utworów religijno-patriotycznych, jakim jest „Modlitwa za Ojczyznę”. W ubiegłym roku metropolita częstochowski zalecił, aby była odmawiana w kościołach tej archidiecezji.

Żywy pomnik

Ks. Piotr Skarga był wrażliwy na cierpienie i potrzeby ludzi ubogich. W testamencie zapisał, aby jego przyjaciel Andrzej Bobola, wyniesiony potem na ołtarze patron Polski, ze środków materialnych Skargi założył fundację. – Bobola wywiązał się z tego zadania. W 1615 r. założył Kościelną Fundację Dobroczynną Księdza Piotra Skargi dla Ubogich w Grójcu, która bardzo prężnie funkcjonowała. Miała dobra ziemskie, które sięgały ok. 200 ha – mówi ks. Suchecki.

Organizacja ufundowała później pierwszy szpital w Grójcu. Funkcjonowała do czasów przejęcia władzy przez komunistów, gdy państwo zajęło majątki kościelne. Po upadku komunizmu dzięki staraniom ówczesnego proboszcza ks. prał. Stanisława Laskowskiego, udało się odzyskać dobra fundacji. 22 czerwca 1992 r. wznowiono oficjalnie jej działalność. Powstał też parafialny Dom Pomocy Społecznej im. ks. Piotra Skargi, żywy pomnik tego kapłana.

Proces beatyfikacyjny

W czerwcu ub.r. zakończył się etap diecezjalny. Akta procesowe ks. Skargi zostały we wrześniu 2016 r. przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Watykanie. – Dokumenty zostały tam przyjęte, potem otrzymaliśmy pisemną informację, że akta zostały komisyjnie otwarte i przystąpiono do zapoznania się z nimi. Otrzymaliśmy również potwierdzenie, że nie trzeba będzie ich uzupełniać – mówi „Niedzieli” o. Krystian Biernacki SJ, wicepostulator w procesie beatyfikacyjnym ks. Skargi. Po uznaniu przez papieża heroiczności cnót ks. Skargi, wymagane będzie jeszcze uznanie cudu za jego wstawiennictwem.

Ks. Skarga to człowiek wielkich zasług dla Kościoła, orędownik jedności i przeciwnik niesprawiedliwości społecznej. Jego kazania, choć pisane archaicznym językiem, są ponadczasowe. – Był człowiekiem wielkiej wiary, wielkiego umysłu, głębokiego umiłowania Chrystusa i Kościoła, o ogromnej miłości do człowieka, obdarowanym przeróżnymi talentami. To święty na nasze czasy – mówi o. Biernacki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bawaria: od 1 czerwca krzyże we wszystkich urzędach państwowych

2018-04-25 10:25

tom (KAI) / Monachium

Rząd krajowy w Monachium postanowił, aby od 1 czerwca br. we wszystkich budynkach państwowych Bawarii zawisły krzyże. Jak oświadczyła Kancelaria Wolnego Państwa Bawarii w przyszłości w widocznym miejscu w wejściu do urzędu powinien zawisnąć krzyż jako "widoczny znak uznania podstawowych wartości porządku prawnego i społecznego w Bawarii i Niemczech".

B.M. Sztajner

W tym celu Rada Ministrów postanowiła zmienić zasady ogólnego regulaminu działania organów Wolnego Państwa Bawarii. Do jego wprowadzenia zobowiązane są od 1 czerwca urzędy gminne, powiatowe i okręgowe.

- Krzyż jest fundamentalnym symbolem naszej bawarskiej tożsamości i sposobu życia - oświadczył premier Bawarii Markus Söder (CSU) i dodał: "Stoi on za elementarnymi wartościami takimi jak miłość bliźniego, ludzka godność i tolerancja". Po ogłoszeniu decyzji premier Söder zawiesił krzyż w wejściu Kancelarii Wolnego Państwa Bawarii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przemysł pogardy

2018-04-25 20:33

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Kiedy rzuciłem okiem na ten tytuł, choć przecież to nie pierwszy spotkany przeze mnie przypadek takiej metody manipulacji, zrobiło mi się niedobrze. Do szpiku zmroził mnie stopień pogardy zawarty w tych kilku słowach: „Znany działacz antyaborcyjny ma nową pracę, został konsultantem wojewódzkim.” Cóż w istocie znaczą te słowa? Ano tyle, że „Pan nikt” dostał pracę. Przecież a przecież „Pan nikt”, nie powinien dostawać pracy, bo „Pan nikt” jest zerem. Ten „Pan nikt”, to lekarz, który leczył i ratował życie wielu ludziom. Profesor, który wykształcił tysiące innych lekarzy. Tylko dlatego, że twardo opowiada się za życiem został nazwany pogardliwie „znanym działaczem antyaborcyjnym”. Czyli właśnie nikim. Chodzi o prof. Chazana.

BOŻENA SZTAJNER

Wiele już napisano o przemyśle pogardy, który był wymierzony w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powstały cale analizy działań jego przeciwników politycznych zmierzających do obalenia godnościowych podstaw jego prezydentury. A to pisano o kartoflu. A to zadawano pytania czy prezydent jest alkoholikiem. W ten sposób również starano się wmówić społeczeństwu, że Lech Kaczyński jest nikim. Wielu w to uwierzyło i wierzy nadal.

Przemysł pogardy nadal dobrze funkcjonuje. Jego tryby mielą dziś co znaczniejszych, co odważniejszych obrońców życia. Używane są najbardziej nieczyste chwyty. Prawdziwa wolna amerykanka.

Wściekłą histerię wywołuje np. pokazanie w przestrzeni publicznej niewinnego i prawdziwego zdjęcia kilkutygodniowego dziecka zrobionego za pomocą ultrasonografu. Niedawno w Rzymie urzędnicy wystraszeni przez agresywnych lewaków nakazali je usunąć natychmiast. Nad Wisłą też to przerabialiśmy. Ileż razy urzędnicy nakazywali usunąć, albo bezprawnie niszczono, czy organizowano „społeczne” pikiety przeciw wystawom podobnych zdjęć. To ze strachu, bo odkłamują one aborcjonistyczną narrację pokazując czarno na białym, że pod sercem matki żyje nie płód, ale człowiek. Każdy z nas w piątym czy dziesiątym tygodniu życia tak wyglądał, a że nie jest podobny do siebie dzisiaj? Przecież wielu ma kłopoty z rozpoznaniem siebie na zdjęciach z dzieciństwa. Człowiek się przecież zmienia.

Kilka tygodni temu oglądałem w telewizji dyskusję Kaji Godek z dwoma feministkami. Jedną z nich była prowadząca program w TVN 24 znana dziennikarka. Kaja Godek dala sobie radę doskonale, mimo, że naprzeciw siebie miała nie skrywające niechęci, wściekłości i pogardy dwie lwice, które najchętniej by ją zakneblowały.

I wreszcie fizyczny atak. Ten na Kurię Biskupią w Warszawie z niewybrednymi hasłami, ba groźbami wobec biskupów i księży po tym jak Episkopat Polski wyraził wsparcie dla społecznej inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”. Napastnicy gotowi byli na pewno poszturchać. Nie zawahaliby się przed poturbowaniem, a może i znaleźliby się tacy nakręceni, którzy odważyliby się zabić. Nie przesądzam. Boję się tylko, bo widząc nienawiść w czystej postaci, a także przyzwolenie i brak potępienia takich haseł i działań ze strony wspierających mediów, nie mając zbyt bujnej wyobraźni potrafię to sobie jednak wyobrazić.

I co wobec tego? Schować głowę w piasek? Jak struś. To najgorsze, co można zrobić. Gdy chodzi o życie nie można odpuścić „dla świętego spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem