Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Abp Depo do pracowników „Niedzieli”: Trzeba mieć odwagę wiary

2016-12-15 12:37

Ks. Mariusz Frukacz

Bożena Sztajner/Niedziela

„Trzeba mieć odwagę wiary i dać świadectwo prawdzie. To także droga św. Jana Chrzciciela” - mówił w homilii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 15 grudnia odprawił Mszę św. w redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” na zakończenie rekolekcji adwentowych.

Rekolekcje adwentowe dla pracowników „Niedzieli” w dniach 13-14 grudnia głosił o. Marcin Ciechanowski – paulin z Jasnej Góry.

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali: o. Marcin Ciechanowski, ks. dr Mariusz Trojanowski – sekretarz Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego, ks. Krzysztof Hawro z edycji Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej oraz kapłani pracujący w redakcji „Niedzieli”: ks. Jacek Molka i ks. Mariusz Frukacz.

W homilii abp Depo wskazując na znaczenie okresu Adwentu przypomniał słowa św. Augustyna, który mówił: „Lękajmy się tego, abyśmy nie zauważyli Chrystusa przechodzącego obok nas”.

Reklama

Metropolita częstochowski odnosząc się do tekstu ewangelii wskazał na postać św. Jana Chrzciciela, który „przyszedł, aby dać świadectwo prawdzie” - To św. Jan podprowadza do Jezusa, ale nie jest Mesjaszem – mówił abp Depo.

Wskazując na tajemnicę Narodzenia Chrystusa abp Depo podkreślił, że „musimy także pamiętać, że nasza historia osobista od poczęcia pod sercem matki została naznaczona opatrznościową troską Boga”

„Ten kto wierzy w Boga musi ku Niemu unieść swoje czoło, by skierować myśli ku górze, musi wznieść swoje oczy, by być świadomym wszystkich wymiarów rzeczywistości. Musi także swoimi rękami włączyć się do pracy” – kontynuował za św. Bonawenturą arcybiskup.

Metropolita częstochowski odniósł się także do współczesnej polskiej rzeczywistości - Do niedawna mogłoby się nam wydawać, że po roku 1989 najważniejsza granica przebiega pomiędzy prawdą a kłamstwem, ze uda nam się zwyciężyć zło, że uda nam się wytyczyć jasną linię ewangelicznego „tak, tak, nie, nie”, bez jakiegoś światłocienia. Tymczasem jak pokazują to wydarzenia ostatnich dni i wszelkich rocznic, które zaczynamy przezywać na polskiej ziemi jesteśmy nie tylko na początku drogi, ale jesteśmy w jakimś ogólnym zamęcie, właśnie poprzez manipulację prawdą – mówił abp Depo.

Arcybiskup przywołała również słowa znanego biblisty ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, który powiedział: „Doszło u nas w Polsce do innej jakościowo sytuacji. Obserwujemy już nie konfrontację pomiędzy prawdą a fałszem, ale świadomym wprowadzaniem i powiększaniem zamętu. W tym właśnie zamęcie fałsz przestaje jawić się jako groźny, a samo pojecie fałszu staje się bezużyteczne i nie potrzebne, podobnie zresztą jak pojecie prawdy”.

Metropolita częstochowski dodał również za papieżem Franciszkiem, że „Pasterze, korzystając ze zdobyczy różnych nauk, mają prawo wydawać opinię na temat wszystkiego, co dotyczy życia osób, ponieważ zadanie ewangelizacji pociąga za sobą i wymaga integralnej promocji każdego człowieka. Nie można już dłużej twierdzić, że religia powinna się ograniczać do sfery prywatnej i że istnieje tylko po to, by przygotować dusze do nieba”.

Na zakończenie Mszy św. Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, podziękowała metropolicie częstochowskiemu za „stałą i ojcowską obecność w redakcji”.

Podczas rekolekcji o. Marcin Ciechanowski mówiąc o tajemnicy grzechu podkreślił, że „Bóg zna moja nędzę. Skrucha potrzebuje nie tylko wyliczenia grzechów, ale bólu”

„Celem spowiedzi św. jest to, żeby wrócić do Boga, a nie żeby mnie było lżej” – podkreślił rekolekcjonista.

O. Ciechanowski wskazał na znaczenie pokory w relacji do Boga i przypomniał, że „największą przeszkodą do uświęcenia jest pycha duchowa, samozadowolenie z siebie, z własnej moralności”.

Rekolekcjonista mówił również o znaczeniu modlitwy w życiu chrześcijanina – Modlitwa, adoracja to czas dla Boga. Modlitwa to adoracja Jego woli, to milcząca adoracja – mówił rekolekcjonista i dodał, że „nie da się modlić bez Biblii”

„Mojżesz został wezwany przez Boga z namiotu Spotkania. Nie oddalajmy się od Namiotu Spotkania, od adoracji. Nie możemy żyć bez Boga” – zaapelował o. Ciechanowski.

Tagi:
rekolekcje

O. Cantalamessa: „Przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa” tematem kazań wielkopostnych

2018-02-23 18:04

RV / Watykan (KAI)

„Przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa” (Rz 13, 14) – te słowa św. Pawła z listu do Rzymian są myślą przewodnią kazań, które kaznodzieja papieski wygłasza w tym roku w piątki Wielkiego Postu dla Kurii Rzymskiej. Tłumacząc wybór tego tematu, o. Raniero Cantalamessa zauważył, że dla Boga w Kościele najważniejsza jest świętość, wszystko inne: dokumenty, działania duszpasterskie, posługiwanie powinno temu służyć. Ponadto, jak mówią dokumenty Soboru Watykańskiego II, świętość to doskonałe zjednoczenie z Chrystusem i tę odnowioną wizję świętości trzeba wziąć pod uwagę, a to oznacza – kontynuował za św. Pawłem – że już nie my żyjemy, ale żyje w nas Chrystus.

Biuro prasowe kapucynów

W wywiadzie dla „L’Osservatore Romano” włoski kapucyn zwrócił także uwagę na rolę i znaczenie świętych w Kościele. Podkreślił, że są oni żywą Ewangelią i czynią go wiarygodnym. „Aż trudno sobie wyobrazić – mówił – czym byłby Kościół przez te dwa minione tysiąclecia bez niekończącej się rzeszy świętych, którzy go naznaczyli. Jedną z rzeczy, które bardzo zadziwiają i zachęcają do wielbienia Boga za świętych jest ich niewyobrażalna różnorodność”, bo Bóg w każdym czasie i miejscu ich powoływał i takimi czynił.

W dzisiejszym, pierwszym kazaniu kaznodzieja papieski podkreślił, że aby przemieniać świat, trzeba przemieniać siebie samych. Odniósł się tym samym do słów św. Pawła z Listu do Rzymian: „Nie bierzcie wzoru z tego świata”, po czym wyjaśnił, czym jest ów „świat”, do którego nie powinniśmy się dostosowywać.

„Wiemy już z Nowego Testamentu, czym jest świat, z którego nie można brać wzoru: nie chodzi o świat stworzony i kochany przez Boga, nie są to ludzie, którym musimy zawsze wychodzić naprzeciw, zwłaszcza ubodzy, ostatni, cierpiący. «Zmieszanie się» z tym światem cierpienia i marginalizacji jest paradoksalnie najlepszym sposobem na oddzielenie się od świata, gdyż jest to pójście tam, skąd świat ze wszystkich sił ucieka. To oddzielenie się od egoizmu, głównej reguły nim rządzącej” - powiedział włoski kapucyn.

Na koniec o. Cantalamessa przestrzegł przed poddawaniem się kulturze obrazów, obecnej zwłaszcza w internecie. Jeśli niektóre obrazy zakłócają nasz spokój, powinniśmy spojrzeć na Krzyż lub uklęknąć przed Najświętszym Sakramentem. Potrzeba dziś „postu od obrazów tego świata” - powiedział.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Nadzieja w Chrystusie

2018-02-21 10:32

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 8/2018, str. 33

Graziako

W kolejną niedzielę Wielkiego Postu wchodzimy na szczyt Taboru, aby wraz z Chrystusem przemieniać się z nadzieją na życie wieczne. Nie sposób zejść z Taboru bez podstawowego daru wiary chrześcijańskiej, którym jest nadzieja. Ona zawsze jest oczekiwaniem dóbr przyszłych, do których granicą będzie tajemnicze wypowiedzenie prawdy o zmartwychpowstaniu. Dlatego nadzieja wiary chrześcijańskiej jest związana z pragnieniem tych dóbr wiecznych, które Bóg przyobiecał człowiekowi w swoim Synu, Jezusie Chrystusie. Można więc powiedzieć, że każdy z nas zanurzony w tajemnicę życia Jezusa jest jakimś wielkim spodziewaniem się Boga, który przychodzi do nas w teraźniejszości.

W pismach św. Augustyna znajdujemy twierdzenie, że jako chrześcijanie jesteśmy sobą ze względu na przyszłość. Przyszłość jest darem Bożym, ale wraz z nią idzie teraźniejszość – otaczający nas świat, ludzie, zdarzenia czy rzeczy. Człowiek wierzący to stworzenie wciągnięte w orbitę Boskości i wewnętrznego życia Boga. Tak uczył nas św. Jan Paweł II w swoim słynnym wywiadzie „Przekroczyć próg nadziei”. I przez to samo jest on człowiekiem radości związanej z nadzieją na życie wieczne. Nie chodzi tutaj – podkreślał Papież – o radość naiwną ani też o próżną nadzieję. Każdy z nas jest człowiekiem widzącym i czytającym rzeczy i wydarzenia ukryte. Czującym sprawy ludzi, ich serca i oglądającym już tutaj, na ziemi, tajemnicę Boga, przez znak Syna Bożego. To z woli i zamysłu Boga wszelka nadzieja świata i człowieka rozświetla się z punktu Chrystusa. Dlatego chrześcijanin idący za Chrystusem widzi więcej i głębiej przeżywa swoje życie. Nadzieja jest dla nas nie tylko spodziewaniem się jakiejś przyszłości – jest także nowym sposobem tłumaczenia świata, który w oczach chrześcijanina otrzymuje nowy sens. Nadzieja uczy interpretacji zdarzeń świata i siebie samego według wyższego Boskiego sensu.

Te obrazy nadziei odtworzone zostały w mozaice na Górze Tabor, gdzie tajemnica narodzin Syna Bożego jest pierwszą tajemnicą zbliżenia się i przemienienia się Boga dla nas. Jego Odwieczny Syn staje się człowiekiem, potwierdza godność naszej ludzkiej natury, przyjmując ją i włączając w tajemnicę swojego Boskiego życia. A cóż dopiero powiedzieć o tajemnicy przemiany, która dokonuje się na wzgórzu Golgoty, gdzie Syn Boga oddaje za nas swoje życie!

Kolejną tajemnicą przemiany Jego ciała, już uwielbionego, jest tajemnica zmartwychwstania, która była zapowiedziana nie tylko przez Górę Tabor. Ale zwłaszcza wtedy, kiedy Chrystus wyjaśniał swoim uczniom, że konieczne jest Jego odejście przez tajemnicę cierpienia i śmierci. Zauważmy, że tajemnica zmartwychwstania nie zamyka jeszcze wszystkiego, lecz otwiera przed nami kolejny etap bliskości Boga, jaką jest tajemnica Kościoła i sakramentów świętych, w tym sakramentu Eucharystii. Właśnie to samo Ciało zrodzone z Maryi w Betlejem, to samo Ciało, które wisiało na krzyżu, to samo Ciało jest z nami pod postacią chleba. I ta sama Krew pod postacią wina jest oddawana za nas na odpuszczenie naszych grzechów.

Ta Miłość ukrzyżowana i zmartwychwstała w Chrystusie przekłada wszelki język beznadziei, kłamstwa i grzechu na mowę i wyznanie pełne nadziei. Bo nadzieja złożona w Chrystusie nigdy nie zawodzi i nie zdradza człowieka. Toteż w życiu chrześcijańskim nie ma takich sytuacji, które mogłyby nas uczynić ludźmi bez nadziei.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czerwone Koloseum, jak krew chrześcijańskich męczenników

2018-02-24 23:02

Włodzimierz Rędzioch

Dziś wieczorem, z inicjatywy organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, rzymskie Koloseum podświetlono na czerwono, aby przypomnieć krew przelewaną przez chrześcijan w Koloseach współczesnego świata.

Włodzimierz Rędzioch
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem