Reklama

Brazylia: zmarł kard. P. Arns - ostatni żyjący purpurat mianowany przez Pawła VI

2016-12-14 18:47

kg (KAI) / São Paulo / KAI

Grzegorz Gałązka

W wieku 95 lat zmarł 14 grudnia w São Paulo arcybiskup senior tego miasta kard. Paulo Evaristo Arns. Kilka dni temu trafił on na oddział intensywnej terapii miejscowego szpitala w z objawami zapalenia oskrzeli i niewydolności nerek. Był ostatnim żyjącym kardynałem mianowanym jeszcze przez bł. Pawła VI (w 1973 r.).

"Uwielbiajmy i dziękujmy Najwyższemu i Wszechmocnemu Bogu, Dobremu Pasterzowi za 95 lat życia Dom Paulo, za 76 lat jego konsekracji zakonnej, za 71 lat kapłaństwa, 50 lat biskupstwa i za 43 lata kardynalatu. Wysławiajmy Boga za dary, jakimi obdarzył Zmarłego i które umiał on dzielić z braćmi. Wychwalajmy Boga za świadectwo życia franciszkańskiego Dom Paulo oraz za jego odważne zaangażowanie w obronie godności ludzkiej i niepodważalnych praw każdej osoby" - napisał w oświadczeniu po śmierci swego poprzednika jego następca w São Paulo kard. Odilo Pedro Scherer.

Podziękował również Bogu za "osobisty przykład i szczególną uwagę, jaką ten gorliwy pasterz maluczkim, ubogim i strapionym". Kardynał wyraził przekonanie, że "Dom Paulo cieszy się obecnie w niebie i otrzymał owoc swej nadziei, jaką pokładał w Bogu".

Przyszły kardynał urodził się 14 września 1921 w Forquilhinha na terenie municypium (gminy) Crisciúma w stanie Santa Catarina na południu Brazylii (diecezja Tubarão) jako piąte z 13 dzieci. Na chrzcie otrzymał imię Paulo. Jeden z jego braci również został księdzem a 3 spośród 7 jego sióstr wstąpiły do klasztorów. On sam wstąpił do zakonu franciszkańskiego, przyjmując imię Ewaryst (Evaristo); 10 grudnia 1943 złożył śluby wieczyste a 30 listopada 1945 został wyświęcony na kapłana. W latach 1941-53 studiował w różnych seminariach, instytutach i uniwersytetach w Brazylii, we Francji i w Europie Zachodniej oraz w USA i Kanadzie.

Reklama

Po święceniach pracował duszpastersko oraz wykładał (m.in. język i literaturę francuską) w szkołach i uczelniach swego zakonu, był też doradcą regionalnym w czasie Kampanii Doskonalenia Nauczania Średniego, prowadzonej przez Ministerstwo Oświaty i Kultury (1955-57). Był też wiceprowincjałem franciszkanów, zajmował się działalnością dziennikarską

2 maja 1966 Paweł VI mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji São Paulo; sakrę nominat przyjął 3 czerwca tegoż roku. Za swe motto bp Arns przyjął słowa "Ex spe in spem" (Z nadziei w nadzieję). 22 października 1970 papież mianował go arcybiskupem tej wielkiej liczebnie jednostki kościelnej a na konsystorzu 5 marca 1973 włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego.

Jako biskup, a następnie kardynał hierarcha brał udział w wielu ważnych wydarzeniach Kościoła zarówno w swoim kraju, jak i powszechnego, m.in. w kilku zgromadzeniach Synodu Biskupów, zgromadzenia ogólnych biskupów Ameryki Łacińskiieja także w dwóch konklawe w 1978: najpierw w dniach 23-26 sierpnia, które wybrało Jana Pawła I, a następnie 14-16 października, na którym wybrano Jana Pawła II. 9 kwietnia 1998, ponad 76-letni hierarcha ustąpił z urzędu arcybiskupa São Paulo. 12 grudnia 2012 Senat Brazylii przyznał 91-letniemu wówczas purpuratowi Nagrodę im Dom Heldera Câmary jako obrońcy praw człowieka.

Emerytowany arcybiskup São Paulo jest obecnie jedynym żyjącym kardynałem mianowanym przez Pawła VI i ma najdłuższy staż w Kolegium Kardynalskim. Jednocześnie trzeba pamiętać, że również papież-senior Benedykt XVI otrzymał oznaki godności kardynalskiej z rąk papieża Montiniego (27 czerwca 1977), ale jako papieża nie uwzględnia się go w wykazach kardynałów.

Kolegium Kardynalskie liczy obecnie 227 członków, w tym 120 mających prawo udziału w konklawe. 22 z nich powołał Jan Paweł II, 54 – Benedykt XVI i 44 – Franciszek. Wśród 107 purpuratów-nieelektorów jest 72 mianowanych przez Jana Pawła II, 24 – przez jego następcę i 11 – przez Franciszka.

Najstarszymi wiekowo kardynałami są obecnie Kolumbijczyk José Pimiento Rodríguez (18 II 1919), Libańczyk Nasrallah Pierre Sfeir (15 V 1920) i Szwajcar Gilberto Agustoni (26 VII 1922), najmłodszymi zaś - Środkowoafrykańczyk Dieudonné Nzapalainga (ur. 14 III 1967), Tongańczyk Soane Patita Paini Mafi (ur. 19 XII 1961) i Urugwajczyk Daniel Fernando Sturla Berhouet SDB (4 VII 1959). Najdłuższy staż w Kolegium Kardynalskim ma obecnie kard. Roger Etchegaray, mianowany kardynałem 30 czerwca 1979. Ponadto należy pamiętać, że Benedykta XVI mianował kardynałem Paweł VI dnia 27 VI 1977 a Franciszka – św. Jan Paweł II w dniu 21 II 2001.ao

Tagi:
kardynał śmierć Brazylia

Brazylia: aresztowano biskupa i 5 księży oskarżonych o defraudację

2018-03-19 20:43

pb (KAI/Il sismografo/EFE/uol.com.br) / Formosa

Ordynariusz brazylijskiej diecezji Formosa bp José Ronaldo Ribeiro, jego wikariusz generalny i czterej inni księża zostali aresztowani. Wszyscy zostali oskarżeni o defraudację i członkostwo w grupie przestępczej.

cocoparisienne/pixabay

Mieli oni dopuścić się sprzeniewierzenia 2 mln reali w celach pozareligijnych. Pieniądze pochodziły z ofiar wiernych.

W sumie aresztowano w tej sprawie 13 osób w miejscowościach: Formosa, Posse i Planaltina w stanie Goiás. Wszyscy zatrzymani byli pracownikami diecezji.

Część ukradzionych pieniędzy - według śledczych - została wykorzystana do zakupu rancza ze stadami bydła oraz loterii w Posse.

Dochodzenie wszczęto w 2015 r. po tym, jak 30 katolików świeckich zgłosiło nieprawidłowości w zarządzaniu dobrami diecezji przez kierownictwo kurii biskupiej w Formosie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: obchody 75. rocznicy powstania w getcie warszawskim

2018-04-19 14:57

pgo / Warszawa (KAI)

Niech Bóg błogosławi pamięć walczących Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy oddali swoje życie w warszawskim getcie. Niech Bóg błogosławi pamięć o walecznych Polakach - katolikach, którzy walczyli tutaj i oddali swoje życie. Niech Bóg błogosławi wszystkie społeczności żydowskie na całym świecie i wszystkich Polaków, abyśmy mogli walczyć ramie w ramie z tymi, którzy chcą zniszczyć nasz świat – mówił Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów podczas uroczystości pod pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie w 75. rocznicę wybuchu powstania w getcie.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik/twitter

- Tutaj przebywało ponad 140 tys. ludzi na kilometr kwadratowy. Poza egzekucjami to właśnie to stłoczenie ludzi także było sposobem na realizację niemieckiego planu zakłady – mówił prezydent RP Andrzej Duda podczas uroczystości. - Ludzie umieralni na ulicach z chorób i głodu. To był codzienny widok getta warszawskiego. Powstanie w getcie wybuchło wtedy, kiedy żydów w getcie warszawskim było znacznie znacznie mniej szacunkowo ok. 50 tys. – dodał.

Duda zaznaczył, że widząc nieuchronną zagładę, młodzi ludzie z Żydowskiej Organizacji Bojowej i Żydowskiego Związku Wojskowego zdecydowali się stanąć do nierównej walki. Podkreślił, że powstanie nie miało militarnych celów. - To było powstanie ludzi, którzy zachowali godność i którzy zdecydowali, że tę godność zachowają do końca i zginą z bronią w ręku. Oni nie chcieli przeżyć. Dumnie stanęli po to, żeby pokazać Niemcom, że Żydzi nie dadzą się tak do końca pokonać i podeptać. Że to będzie kosztowało także niemieckie życie – mówił.

- Ale dziś my wszyscy pochylamy nisko głowę przed ich bohaterstwem, męstwem, ich determinacją i odwagą. Zginęli, bo w większości taki był ich los, walcząc za godność, walcząc za wolność, ale w naszym poczuciu walcząc także i za Polskę, bo byli także polskimi obywatelami – podkreślił Duda. Jak dodał, strzały było słychać nie tylko w getcie, ale także poza jego murami.

Przypomniał także, że spora część broni, z którą walczyli żydowscy powstańcy, była przekazana im przez Polaków, przez AK i Gwardię Ludową. - To pewnie dlatego na placu muranowskim, na siedzibie Żydowskiego Związku Wojskowego, wisiały dwie flagi: biało niebieska narodu żydowskiego i białoczerwona flaga – polska flaga.

Duda podkreślił, że polskiego państwa w sensie polityczno-geograficznym nie było, ale były polskie władze na emigracji i byli Polacy, którzy pomagali Żydom traktując ich jako swoich współbraci, jako współobywateli.

- Dlatego jestem przekonany, że tak, jak Polakom, tak samo Żydom - obywatelom polskim, ogromnie zależy na tym, żeby prawda historyczna była jedna. Prawda o ich bohaterstwie, ich niezłomności odwadze, ale także o postawie wszystkich, którzy wówczas wokół byli. I dlatego jestem przekonany, kiedy ktoś mówi o odpowiedzialności czy współodpowiedzialności polskiego państwa za holokaust, to rani to nie tylko Polaków, ale rani to także Żydów - polskich obywateli, także pamięć tych, którzy polegli pod polską i żydowską flagą – podkreślił. - Rani nie tylko dlatego, że jest oszczerstwem i zniewagą , ale rani też dlatego, że rozmywa odpowiedzialność ich morderców - niemieckich nazistów – dodał.

Z kolei ambasador Izraela w Polsce, Anna Azari, przypomniała o przypadającej również dzisiaj 70 rocznicy powstania państwa Izrael. - Myślę, że te dwa wydarzenia łączy pojęcie odwagi i walki o wolność. Młodzi ludzie, którzy rozpoczęli powstanie, walczyli o godność człowieka – mówiła.

- Odwaga tych młodych ludzi z warszawskiego getta była inspiracją dla 600 tys. żydowskich mieszkańców Palestyny, którzy w 1947 roku zmuszeni byli walczyć przeciwko wielomilionowym krajom arabskim. Wśród nich było również wielu ocalałych z Zagłady – mówiła. Jak dodała, odwaga była potrzebna również Dawidowi Bengurionowi, który w prawie beznadziejnej sytuacji podjął decyzję o ustanowieniu państwa Izrael.

- Mój kraj dziś radośnie świętujący niepodległość pochyla głowę przed bohaterami getta warszawskiego – powiedziała ambasador Izraela.

- Wiedzieli, że nie będą mogli pokonać armii niemieckiej. Wiedzieli, że mogą oddać życie w walce. Nie jestem pewien, czy nasze dzisiejsze słowa mogą oddać ten horror, który miał tutaj miejsce 75 lat temu. Jesteśmy zbyt oddaleni od obrazów śmierci masowej zagłady i niezwykłego cierpienia, które zgotowali naziści – mówił podczas uroczystości Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów.

Jak podkreślił, walka jest przeciwko ludzkiej naturze. - Coś w środku powiedziało: wystarczy. Stwierdzili, że będą walczyć ze swoimi ciemięzcami. Nie chcieli i odmówili bycia prowadzonym na rzeź. Ta grupka Polaków żydowskiego pochodzenia pokazała niezwykłą odwagą. Odwagę, która jest trudna do zrozumienia dla wielu z was – zaznaczył. Lauder zauważył, że siła jest obecna w całej historii Żydów, a w Warszawie został napisany najważniejszy rozdział tej historii. - To tutaj ludzie zostali w okropnej sytuacji. Próbowali się przeciwstawić opresji i tyrani. Kiedy zostali bez broni, amunicji, nie mieli żadnej innej alternatywy wielu z nich popełniło samobójstwo ponieważ nie chcieli być zabrani przez niemieckie władze – powiedział.

Przewodniczący Światowego Kongresu Żydów wspomniał również powstanie warszawskie z 1944 roku. - Były to jedne z najbardziej brutalnych walk podczas całej wojny. I musimy oddać szacunek tym dzielnym wojownikom 44 roku – mówił. Zauważył, że oba powstania pokazują odwagę i zdecydowanie Polaków, niezależnie od tego czy byli pochodzenia żydowskiego czy byli katolikami. - Oni potrafili przeciwstawić się opresji. To przypomina nam długą historię współpracy między katolikami i żydami w Polsce – podkreślił.

- W całej Europie i tutaj w Polsce, były odważne osoby nieżydowskiego pochodzenia, które ryzykowały swoje życie, by ratować żydowskie rodziny. Były też takie w całej Europie jak i tutaj w Polsce, które oszukały żydów, zdradziły ich zabrały ich własność. To są fakty, o których nie możemy zapomnieć i którym nie możemy zaprzeczyć – zaznaczył. Lauder podkreślił, że musimy skoncentrować się na tym, co nas łączy: na wspólnej historii, przyjaźni, więziach i prawdzie. - Jesteśmy tutaj by pamiętać o tych więziach. Wszyscy Polacy walczyli z nazistami. Tutaj, Polacy żydowskiego pochodzenia w warszawskim getcie i rok później Polacy- katolicy w powstaniu warszawskim. To specjalna wieź której nikt nie może zniszczyć – dodał.

- Niech Bóg błogosławi pamięć walczących Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy oddali swoje życie w warszawskim getcie. Niech Bóg błogosławi pamięć o walecznych Polakach - katolikach, którzy walczyli tutaj i oddali swoje życie. Niech Bóg błogosławi wszystkie społeczności żydowskie na całym świecie i wszystkich Polaków, abyśmy mogli walczyć ramie w ramie z tymi, którzy chcą zniszczyć nasz świat – zakończył.

Podczas uroczystości odbyła się modlitwa ekumeniczna, w której wzięli udział m.in. bp polowy Józef Guzdek oraz Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich. Na zakończenie był Apel Pamięci Poległych.

W uroczystościach wzięli udział m.in. prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, Marszałek Senatu Stanisław Karczewski, Marszałek Sejmu Marek Kuchciński oraz parlamentarzyści, Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari, Ronald Lauder, przewodniczący Światowego Kongresu Żydów, Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich, a także kard. Kazimierz Nycz i bp polowy Józef Guzdek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

W tym roku zginęło już 10 kapłanów w 8 krajach

2018-04-19 16:48

kg (KAI/ilsismografo) / Warszawa

W ciągu 108 dni bieżącego roku (do 18 kwietnia włącznie) w 8 krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Europy zginęło już 10 kapłanów, czyli statystycznie średnio 1 duchowny na niecałych 11 dni. Gdyby ta smutna tendencja utrzymała się do końca br., oznaczałoby to, że zginie ok. 35 kapłanów. W ostatnich latach na szczęście liczba księży – ofiar przemocy, choć nadal duża, nie przekracza 30: w 2017 było ich 23, w 2016 – 28, w 2015 – 22 i w 2014 – 26.

дзроман / Foter.com / CC BY

Od wielu lat niechlubny prymat w tej smutnej statystyce dzierży najbardziej katolicki kontynent, czyli Ameryka Łacińska, a na jej terenie zwłaszcza dwa kraje: Meksyk i Kolumbia. W tym roku zginęła tam połowa zamordowanych kapłanów – 5, z czego aż trzech przypada na Meksyk. Tam też doszło do ostatniego, jak na razie, zabójstwa: 18 kwietnia w mieście Cuautitlán Izcalli koło stolicy zginął 50-letni ks. Rubén Alcántara Vásquez Jiménez.

W Afryce śmierć ponieśli trzej kapłani – po jednym w Malawi, Republice Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republice Konga oraz – również po jednym – w Azji (w Indiach) i w Europie (Niemcy).

Przyczyny mordowania duchownych są różne, choć najczęściej mają podłoże rabunkowe, ale zdarza się, że księża giną z powodu swego zaangażowania społecznego, np. występując w obronie biednych, których bogaci właściciele ziemscy usiłują pozbawić ich własności.

Oto wykaz tegorocznych ofiar przemocy wymierzonej w duchowieństwo katolickie:

Afryka – 3 osoby

Ks. Tony Mukomba (Malawi; zginął 18 stycznia) Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska; 22 marca) Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga; 8 kwietnia)

Ameryka – 5 osób

Ks. Germain Muñiz García (5 lutego) Ks Iván Añorve Jaimes (5 lutrego) Ks. Rubén Alcántara Díaz (18 kwietnia) – wszyscy z Meksyku Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia; 10 marca Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador; 29 marca)

Azja – 1 kapłan

Ks. Xavier Thelakkat (Indie; 1 marca)

Europa – 1 duchowny

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy; 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono oczywiste ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Trzeba również pamiętać, że 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich. Jego śmierć, choć także gwałtowna, nie była jednak spowodowana zabójstwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem