Reklama

Papież do Regionalnego Seminarium Apulii

2016-12-10 20:55

RV / Watykan / KAI

Mazur/episkopat.pl

Na przynależność kapłana do Jezusa, Kościoła i Królestwa Bożego wskazał Ojciec Święty, spotykając się ze wspólnotą Papieskiego Regionalnego Seminarium Duchownego im. Piusa XI z Apulii w południowych Włoszech. W przesłaniu przekazanym klerykom i ich wychowawcom Franciszek zwrócił uwagę, że samo słowo „przynależność” niesie ze sobą poczucie bycia częścią pewnej całości.

„Tylko wtedy, gdy czujemy, że jesteśmy częścią Chrystusa, Kościoła i Królestwa, możemy dobrze przeżyć lata seminarium – podkreślił Papież. – Aby pojąć to wszystko, trzeba podnieść wzrok i przestać myśleć, że w życiu ja jestem najważniejszy”. Jak zaznaczył Ojciec Święty, pierwszą przeszkodą do pokonania jest narcyzm. „To najbardziej niebezpieczna pokusa. Nie wszystko zaczyna się i kończy na mnie, mogę i muszę patrzeć poza siebie, aż zauważę piękno i głębię tajemnicy, która mnie otacza, życia, które mnie przerasta; wiary w Boga, który podtrzymuje każdą rzecz i każdego człowieka, także mnie” – zauważył Franciszek.

Papież wskazał następnie, że „przynależność” to także umiejętność wchodzenia w relacje „z Chrystusem, z bratem, z którym dzielę moją posługę i wiarę, ze wszystkim, których spotykamy w życiu”. Tej umiejętności należy uczyć się w seminarium, bo tam trzeba podjąć decyzję, że chce się być człowiekiem relacji.

„Nie czujcie się inni, niż wasi koledzy, nie uważajcie się za lepszych niż inni młodzi, uczcie się być ze wszystkimi, nie bójcie się ubrudzić rąk – przestrzegał Ojciec Święty włoskich seminarzystów. – Jeśli jutro macie być kapłanami, którzy żyją wśród świętego ludu Bożego, dziś zacznijcie być młodymi, którzy potrafią przebywać ze wszystkimi, którzy wiedzą, jak uczyć się od każdej napotkanej osoby z pokorą i inteligencją”.

Reklama

Franciszek zauważył ponadto, że fundamentem wszystkich relacji jest relacja z Jezusem, która dojrzewa na modlitwie, a jej najlepszym owocem jest zawsze miłość. W końcowej części przesłania zwrócił uwagę na kwestię wyłączenia, odrzucenia, które są przeciwieństwem przynależności, i pytał kleryków, czy w ich seminaryjnym życiu jest ktoś, kto stoi z boku, pozostaje na marginesie.

„Wasza przynależność do Chrystusa wzywa was, abyście wyszli mu naprzeciw i postawili Go w centrum, abyście pomogli Mu poczuć się należącym do wspólnoty – stwierdził Ojciec Święty. – Powoli, jak będziecie dojrzewać w przynależności do Kościoła i posmakujecie piękna braterstwa, będziecie umieli podejmować trud przebaczenia w wielkich i małych rzeczach. Jeżeli nic w naszym życiu nie wyłącza nas z miłosiernego spojrzenia Pana, to dlaczego nasze spojrzenie miałoby wykluczyć kogokolwiek?” – pytał retorycznie papież.

Musicie być ojcami dla waszych wiernych. Kapłan a nawet mnich, który nie jest ojcem do niczego się nie przyda – powiedział z kolei w spontanicznym wystąpieniu. Mówił o potrzebie takiej formacji, która by uchroniła przyszłych kapłanów przed upadkami i skandalami, bo są one bardzo chwytliwe i wyrządzają dużo zła. Jednakże jeszcze ważniejsze jest wychowywanie seminarzystów do duchowego ojcostwa. Klerycy mają się tego uczyć, wpatrując się w przykład tak wielu wspaniałych kapłanów, którzy poprzedzili ich na drodze wiary. „Proście Pana o łaskę pamięci kościelnej” – powiedział Franciszek.

Mówił im również o potrzebie zachowania bliskości z ludźmi, całkowitego poświęcenia dla nich, spalenia się w służbie Ludowi Bożemu, który jak przyznał „potrafi zmęczyć”. Prosił ich o stałą dyspozycyjność. Dla niego symbolem tej gotowości jest telefon na plebani, który dzwoni również w nocy, kiedy ktoś potrzebuje ostatniej posługi. „Nie odkładaj telefonu, nie mów: muszę odpocząć, Pan i tak wszystkich zbawi. Bo na koniec, co ci pozostanie? Radość z tego, że służysz Panu” – mówił Franciszek.

Zachęcał on również seminarzystów do wytrwałej modlitwy przed Tabernakulum. Nie zostawiajcie tam Pana samego, potrzebujecie Go – przekonywał Ojciec Święty. Przestrzegał, by nie wykorzystywać zmęczenia jako wymówki, bo „zasnąć przed Najświętszym Sakramentem to nie grzech. Mi też się to zdarza” – przyznał Papież.

Na zakończenie zalecał on klerykom, by nie zapominali o żadnym z filarów ich formacji, a są nimi: życie duchowe, modlitwa, wspólnota oraz studium. „Musimy studiować, bo Lud Boży nie toleruje wpadek kapłana, który nie rozumie rzeczy, nie ma metody w ich poznawaniu i nie potrafi sensownie mówić o sprawach Bożych” – podkreślił Ojciec Święty.

Tagi:
spotkanie

Sandomierz: uroczyste spotkanie katolików świeckich w ramach 200-lecia diecezji

2018-04-22 08:29

apis / Sandomierz (KAI)

Uroczysty charakter miało spotkanie katolików świeckich w ramach trwających obchodów jubileuszu 200-lecia diecezji sandomierskiej, które odbyło się 21 kwietnia w Sandomierzu. Po Eucharystii celebrowanej przez bp. Krzysztofa Nitkiewicza i licznych duszpasterzy pod przewodnictwem bp. Józefa Szamockiego odbyła się konferencja, podczas której prezes KAI Marcin Przeciszewski mówił o zadaniach i roli katolików świeckich we współczesnym świecie.

KPRM
Sandomierz – historyczny zespół architektoniczno-krajobrazowy

W uroczystości jubileuszowej na wspólnej modlitwie zebrali się m.in. członkowie stowarzyszeń, ruchów katolickich i dekanalnych zespołów synodalnych, wielu świeckich z całej diecezji, a także parlamentarzyści i samorządowcy. Bp Krzysztof Nitkiewicz na początku Mszy św. podkreślał, że świeccy stanowią w Kościele zdecydowaną większość i mają w nim swoją misję, która nie jest peryferyczna lecz centralna.

- Kontynuując jubileuszową refleksję nad tym skąd przybywamy i dokąd idziemy, odkrywamy, że jesteśmy Ludem Bożym - Kościołem. Parafrazując słowa Ojca Świętego Franciszka, nie wymagają kapłanów - pilotów, zarządzających wszystkimi przestrzeniami ich życia. Potrzebują natomiast kapłanów - pasterzy, którzy uznają ich godność, charyzmaty i kompetencje. Mamy mocą Chrystusa Zmartwychwstałego wspólnie kontynuować dzieło apostolskie pokoleń, które nas poprzedziły – wskazywał ordynariusz.

Biskup pomocniczy toruński Józef Szamocki, który przed laty współpracował na misjach w Zambii z kard. Adamem Kozłowieckim SJ, w homilii zwracał uwagę na to, że w dzieje diecezji wpisane są znaki obecności Zmartwychwstałego Chrystusa.

- Objawiła się tu na tych ziemiach moc i świętość Jezusa w życiu konkretnych wiernych. Nasze dziękczynienie jest łaską chwili, w której pragniemy dotknąć we wspólnocie żywą wiarę, tych, co ją na przestrzeni dziejów tworzyli oraz zaradzić problemom, które wspólnota diecezjalna przeżywa dzisiaj - podkreślił kaznodzieja.

Biskup mówiąc o wyzwaniach przed jakimi stają wierni świeccy i duchowni wobec liberalizującego się świata, podkreślał konieczność pełnego zawierzenia Jezusowi.

- Nie chciejmy, by kapłani i wierni kształtowali wizerunek wspólnoty Kościoła, jako pracownicy zakopujący rów, który dzieli drzwi świątyni od wiernych obok przechodzących. Można ten rów zapełnić nowinkami, wygodnymi ławkami, ułatwieniami w sprawowaniu sakramentów, tylko wtedy pod koniec, kiedy ów symboliczny rów zostanie wypełniony i ludzie z radością wejdą spełnić swoje pragnienia, nie znajdą już dekalogu, tabernakulum, konfesjonału, a może i chrzcielnicy – mówił gość uroczystości.

Biskup wskazywał, że pytanie Jezusa, czy chcemy odejść dotyczy wierności tego, co przejęliśmy i czym żyli nasi przodkowie. - Odpowiedź jest jedna. Do kogo pójdziemy rozwiązać nasze problemy, wiedząc, że jest przed nami ten wyjątkowy horyzont życia. Największym cudem jest cud zawierzenia Jezusowi. Ono sprawi, iż przez kolejne wieki duchowi kalecy i martwi w ciemnościach grzechu, napełnieni Duchem Zmartwychwstałego ożyją, pisząc dzieje diecezji - przekonywał bp J. Szamocki.

Po Mszy św. odbyła się konferencja o roli świeckich. W swym wystąpieniu prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski zwrócił uwagę na to, że jednym z problemów dzisiejszego Kościoła jest to, iż świeccy próbują zastępować kapłanów, natomiast księża zbytnio pragną upodobnić się do świeckich.

- Czyli, jak zauważa Ojciec Święty Franciszek, grozi nam niebezpieczna klerykalizacja świeckich i zeświecczenie kapłanów. W takiej sytuacji księża mogą zagubić tożsamość kapłańską, natomiast świeccy nie odkryją specyfiki swego powołania. A powołanie świeckich wcale nie jest mniej wymagające od powołania kapłańskiego - przyznawał prezes KAI.

Redaktor naczelny KAI przyznał, że rolą świeckich jest przepajanie otaczającej przestrzeni świeckiej wartościami Ewangelii. Dlatego też, jego zdaniem, nie mogą się od świata odwracać się plecami i uciekać do bezpiecznej zakrystii. Świat bowiem został powierzony katolikom świeckim, jako zadanie do wypełnienia.

- Działalność na rzecz społeczeństwa prowadzona po katolicku nie musi mieć wcale znamion „konfesyjności” i nie musi jej towarzyszyć żadna pobożna retoryka. Jej podstawowym zadaniem jest obrona godności i praw osoby ludzkiej, jako najwyższego dobra w porządku doczesnym i tworzenie takich struktur życia społecznego, które to zagwarantują. A służy temu konkretnie troska o budowanie kultury życia, w przeciwieństwie do „cywilizacji śmierci”, troska o prawa człowieka, troska o dobro wspólne, o pokój, czyli o międzynarodowe pojednanie i troska o rodzinę – wskazywał prezes Przeciszewski.

Historyk i regionalista dr Roman Chyła mówiąc o apostolacie katolików świeckich na przestrzeni 200 lat diecezji sandomierskiej, przytaczał przykłady trudności, na jakie napotykała się już w momencie powstawania diecezji aktywność laikatu. Był to bowiem czas zaborów i działania okupujących Polskę mocarstw miały na celu skłócenie lokalnych społeczności.

- Dzięki nauce papieży Leona XIII i Piusa XI wzrosło zrozumienie roli katolików świeckich. Rozwinęły się bractwa, sodalicje i organizacje np. Krucjata Eucharystyczna czy Stowarzyszenie Robotników Katolickich. 1 września 1932 r. zostaje oficjalnie powołana Akcja Katolicka w Diecezji Sandomierskiej. W okresie międzywojennym możemy zaobserwować ponadto liczne inicjatywy o charakterze edukacyjnym, szczególnie na rzecz ludu wiejskiego - wyjaśniał historyk.

Badacz regionalny przybliżył także wiedzę na temat powojennego i współczesnego kształtowania się apostolatu katolików świeckich. Zwrócił uwagę na to, że po 1945 r. Kościół stał się dla nowej władzy wrogiem numer jeden, to działalność katolików świeckich została mocno ograniczona. Wskazywał, że Sobór Watykański II oraz zwołany przez św. Jana Pawła II synod biskupów na temat świeckich i jego adhortacja apostolska „Christifideles laici” wytyczyły nowe perspektywy. Dzięki temu w 1995 r. mogły się odradzić struktury Akcji Katolickiej, a następnie powstało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży oraz inne wspólnoty i grupy duszpasterskie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: w sobotę beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej

2018-04-24 20:11

md / Kraków (KAI)

Beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej doskonale wpisuje się w rocznice 100-lecia odzyskania niepodległości i 40-lecia pontyfikatu Jana Pawła II – powiedział abp Marek Jędraszewski, który uczestniczył we wtorek w spotkaniu z dziennikarzami przed sobotnimi uroczystościami wyniesienia na ołtarze krakowskiej pielęgniarki. Udział w nich zapowiedziało m.in. kilkudziesięciu członków rodziny przyszłej błogosławionej, w tym jej chrześniak.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Hanna Chrzanowska, pionierka pielęgniarstwa społecznego i współpracownica Karola Wojtyły, zostanie beatyfikowana w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach 20 lat po wszczęciu procesu beatyfikacyjnego i 45 lat po swojej śmierci.

Uroczysta msza św. rozpocznie się w sobotę o godz. 10.00, ale już od 9.00 trwać będzie modlitewne przygotowanie do tego wydarzenia. Do tej godziny również będzie możliwe wejście do bazyliki.

Podczas konferencji poinformowano, że liturgia pod przewodnictwem legata papieskiego kard. Angelo Amato sprawowana będzie w języku łacińskim. Obrzęd beatyfikacyjny rozpocznie się tuż po akcie pokuty, kiedy to metropolita krakowski poprosi o beatyfikację służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej. Następnie postulator procesu ks. Mieczysław Niepsuj odczyta jej krótką biografię, a legat papieski - list apostolski, którym Ojciec Święty wpisał Hannę Chrzanowską do grona błogosławionych. Potem, przy śpiewie Alleluja, nastąpi uroczyste odsłonięcie obrazu beatyfikacyjnego.

Jak powiedziała prezes Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Izabela Ćwiertnia, obraz beatyfikacyjny został namalowany na podstawie fotografii Hanny Chrzanowskiej przez Zbigniewa Juszczaka. Przedstawia on wizerunek 30-letniej Hanny. Po beatyfikacji trafi do kościoła św. Mikołaja i zostanie umieszczony w kaplicy dedykowanej przyszłej błogosławionej.

W czasie procesji z relikwiami śpiewana będzie inwokacja do bł. Hanny Chrzanowskiej, specjalnie przygotowana na tę uroczystość. Relikwiarz w procesji nieść będzie Helena Matoga, wicepostulatorka w procesie beatyfikacyjnym krakowskiej pielęgniarki. Ma on kształt serca, w które wkomponowane zostały relikwie. Nad nimi umieszczony jest symboliczny czepek pielęgniarski. Wykonawcą relikwiarza jest Marek Nowak.

Ks. Aleksander Wójtowicz, wicerektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia poinformował, że w bazylice Bożego Miłosierdzia przygotowano 2 tys. miejsc dla zaproszonych gości. W tej grupie znajduje się 300 osób na wózkach inwalidzkich i ich opiekunowie, przedstawiciele środowisk medycznych z Polski, reprezentanci międzynarodowych stowarzyszeń pielęgniarskich, m. in. z Watykanu, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, władze państwowe i samorządowe oraz kilkudziesięciu członków rodziny Hanny Chrzanowskiej, w tym jej chrześniak. Zapowiadany jest udział ponad 30 polskich biskupów oraz kilkuset księży. Do bazyliki obowiązują karty wstępu koloru niebieskiego i tylko one uprawniają do wejścia do świątyni.

Pozostali uczestnicy uroczystości mają wstęp na błonia wokół bazyliki łagiewnickiej. Przygotowano dla nich dwa telebimy. Uprawniające do wejścia na błonia bezpłatne karty wstępu koloru zielonego można odbierać w trzech miejscach: w krakowskiej kurii, w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia oraz w kościele św. Mikołaja. Bilety, których przygotowano w liczbie 20 tys., mogą otrzymać zarówno osoby indywidualne, jak i grupy pielgrzymów. Organizatorzy zapewniają jednak, że na miejsce celebracji dostaną się również osoby, które nie posiadają karty wstępu.

Identyfikatory dla koncelebransów są do odebrania w notariacie Kurii Metropolitalnej w godzinach urzędowania.

Podczas uroczystości posługę medyczną pełnić będzie służba maltańska, pogotowie ratunkowe oraz pielęgniarki.

Hanna Chrzanowska była pionierką pielęgniarstwa społecznego i parafialnego, bliską współpracownicą kard. Karola Wojtyły. Towarzyszenie chorym było istotą jej misji, której poświęciła osobiste życie, siły, czas i oszczędności. Wyznaczyła standardy nowoczesnej opieki nad chorymi, której fundamentem jest nie tylko niesienie ulgi w bólu fizycznym, ale także pomoc duchowa. Zmarła 29 kwietnia 1973 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Fundacja Mamy i Taty organizuje protest w obronie Alfiego Evansa

2018-04-25 11:25

lk / Warszawa (KAI)

Fundacja Mamy i Taty organizuje trzydniowy wieczorny protest w obronie 2-letniego Alfiego Evansa, chłopczyka z poważnym uszkodzeniem mózgu, którego odłączono od aparatury wspomagającej oddychanie. Protest odbędzie się pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej w Warszawie. Protest będzie miał charakter pokojowy, a jego organizatorzy chcą pokazać, że rodzice mają prawo do walki o życie swojego dziecka. - Warto dać sygnał, że w Polsce solidaryzujemy się z rodzicami Alfiego - powiedział KAI Marek Grabowski z Fundacji Mamy i Taty.

Alfie Evans/Facebook

"Protest ma charakter spontaniczny, powstał po moich rozmowach ze znajomymi. Wszystkich nas poruszyła sprawa tego małego chłopca. Pomyśleliśmy, jak sami byśmy zareagowali jako rodzice, gdyby spotkała nas taka sytuacja. Nie możemy pojechać do Wielkiej Brytanii, ale uznaliśmy, że warto dać sygnał, że w Polsce solidaryzujemy się z rodzicami Alfiego, a najlepszy miejscem do wyrażenia tego będzie ambasada Wielkiej Brytanii" - powiedział KAI Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty.

Fundacja apeluje, by przybyć na protest prywatnie, bez barw partyjnych, a nawet przynależności do organizacji pozarządowych. Odbywać się on będzie codziennie od środy do piątku od godz. 22.00 do godz. 1.00 w nocy pod ambasadą Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej przy ul. Kawalerii 12 w Warszawie.

"Okaż swoją solidarność z Alfie Evansem. Małym chłopcem, któremu brytyjski sąd odebrał nadzieję na życie. W pogotowiu czekają włoskie medyczne służby ratunkowe gotowe przetransportować chłopca do szpitala Dzieciątka Jezus w Watykanie. Przyjdź i zapal świeczkę lub znicz. Bez barw partii i organizacji pozarządowych. Alfie Evans - jesteśmy z Tobą wbrew nieludzkiemu prawu! Alfie has a right to live" - apelują na Facebooku organizatorzy protestu.

Protest ma charakter pokojowy, nie są przewidziane żadne wystąpienia. Organizatorzy rozważają jedynie skierowanie na ręce urzędników ambasady symbolicznego listu, w którym wyrażają swoje poparcie dla rodziców Alfiego Evansa i dla samego chłopca. - Chcemy, aby po naszym proteście pozostał ślad w postaci odnotowania go w notatce służbowej przesyłanej do kraju, tak aby ambsasada nie mogła przejść wobec tego faktu obojętnie - dodał Marek Grabowski.

"Chcemy wskazać, że rodzice mają prawo do walki o życie swojego dziecka, zwłaszcza w sytuacji, gdy inne placówki medyczne oferowałyby pomoc. Uważamy, że jest to wyjątkową niesprawiedliwością, czy wręcz podłością, aby tego im zabraniać" - podkreślił prezes Fundacji Mamy i Taty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem