Reklama

Rozstrzygnięto 74. Konkurs Szopek Krakowskich

2016-12-04 19:49

luk / Kraków / KAI

Małgorzata Cichoń

W Muzeum Historycznym Miasta Krakowa ogłoszono laureatów 74. Konkursu Szopek Krakowskich. Jury pod przewodnictwem dyrektora placówki, Michała Niezabitowskiego, wybrało zwycięzców wśród 162 zgłoszonych dzieł.

Oficjalną ocenę prac konkursowych przeprowadzono 1 grudnia na Rynku Głównym. W kategorii seniorów na konkurs zgłoszono 42 szopki, w kategorii szopek młodzieżowych 9, natomiast najwięcej było szopek dziecięcych, bo aż 111.

Poza zwyczajowym nawiązaniem do kultury i architektury Krakowa, w szopkach nie zabrakło odniesień do tematów aktualnych, a czasem nawet trudnych. Dla przykładu pensjonariuszki Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego Sióstr Felicjalnej w Krakowie w swojej pracy nawiązały do Światowych Dni Młodzieży, które odbyły się w Krakowie. Natomiast inna praca przedstawiała jedynie zarys budynków krakowskich w postaci cienia od świecącej przed nią lampki, pod którą znajdowała się Święta Rodzina spowita gęstym smogiem.

Do rywalizacji zgłaszano szopki przekraczające wielkością 1,5 m, jak i szopki miniaturowe, które zmieściły się w pudełku od zapałek. Wszystkie prace ocenione w ramach 74. Konkursu Szopek Krakowskich można od dziś oglądać na specjalnej pokonkursowej wystawie w Pałacu Krzysztofory przy Rynku Głównym. Ekspozycja będzie otwarta do 26 lutego 2017 r.

Reklama

Główną nagrodę w kategorii szopek dużych otrzymał Tadeusz Gillert. Z kolei za szopkę średnią uhonorowano Macieja Moszewa. "Tworzenie szopek zrodziło się z zamiłowania do kultury krakowskiej oraz majsterkowania i modelowania. Wydaje mi się, że to też dobry sposób na to, aby mówić o tradycji najmłodszym. Bardzo się wzruszyłem widokiem tych dzieci, której biorą udział w konkursie. Jednak jest to zajęcie bardzo czasochłonne - tegoroczną szopkę wykonywałem blisko 3500 godzin" - powiedział laureat.

W kategorii szopek małych zwycięstwo przypadło Dariuszowi Czyżowi, natomiast za szopkę miniaturową Janowi Kirszowi. Specjalne nagrody otrzymali Mieczysław Dębowski oraz Filip Fotomajczyk – odpowiednio Nagrodę im. Zofii i Romana Reinfussów i Nagrodę imienia dyrektora Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, Jerzego Dobrzyckiego. Niezwykle wiele prac uhonorowano wśród dzieci i młodzieży.

Jak zapowiedzieli organizatorzy w przyszłym roku na uczestników czeka niespodzianka – pierwszy raz konkurs zostanie przeprowadzony w kategorii szopka rodzinna.

Szopki krakowskie to wielkie, przekraczające nieraz 2 metry wysokości, przenośne teatry. Budowali je murarze, którzy zimą podczas przymusowej przerwy w pracy, szukali innych źródeł utrzymania. Następnie najmowali się do domów krakowskich mieszczan i począwszy od drugiego dnia świat, za pomocą szopek odgrywali bożonarodzeniowe przedstawienia.

Zwyczaj przetrwał aż do I wojny światowej, a później został zapomniany. Dopiero w 1937 r. miłośnicy tradycji krakowskich zorganizowali I Konkurs Szopek Krakowskich, który z przerwą w okresie okupacji, trwa do dnia dzisiejszego.

Tagi:
konkurs szopka szopka

Częstochowa: bezdomni przygotowali szopkę bożonarodzeniową w centrum miasta

2017-12-22 11:42

ks. mf / Częstochowa (KAI)

Bezdomni z Fundacji św. Barnaby przygotowali szopkę bożonarodzeniową na placu Biegańskiego, centralnym placu Częstochowy, przed kościołem św. Jakuba.

Niedziela TV

Pomoc organizacyjną, a także ciepły posiłek dla pracujących, za sprawą s. Milleny ze Zgromadzenia Sióstr św. Józefa zapewniło kilka okolicznych barów i zaprzyjaźnione instytucje.

„Takie pragnienie i pomysł, by w centrum naszego miasta stanęła szopka bożonarodzeniowa, zrodził się już trzy lata temu w sercach młodzieży z Liceum im. Kopernika w Częstochowie, podczas spotkania, które miałam z młodzieżą. Potem dzięki życzliwym ludziom znalazły się materiały do budowy szopki w centrum miasta” – podkreśla s. Millena.

- Dzięki tym ludziom, którzy podarowali drewno, gwoździe i inne materiały, nasi kochani bezdomni mogli wybudować szopkę – dodaje s. Millena.

Natomiast Mariusz Machowski, wolontariusz z Fundacji św. Barnaby wspomina, że sam kiedyś żył daleko od Boga. - Pan Bóg też na mojej drodze postawił siostrę Millenę, która sama bardzo dużo nam pomaga. Sam także lubię pomagać ludziom. Myślę, że Bóg, aby mógł się narodzić, musi mieć dom. Musi być dom, żeby się narodzić na nowo – podkreśla Mariusz Machowski.

Pierwsza szopka bożonarodzeniowa na placu Biegańskiego stanęła w grudniu 2015 r. Wykonali ją bezdomni z miejskiej ogrzewalni przy ul. Krakowskiej pod kierunkiem s. Milleny ze Zgromadzenia Sióstr św. Józefa. Natomiast choinkę ozdabiały serca i anioły wykonane przez młodzież częstochowskich szkół, m.in. IV LO im. Sienkiewicza, Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego i Gimnazjum im. Matki Bożej Jasnogórskiej oraz Technicznych Zakładów Naukowych.

Reportaż można zobaczyć na http://tv.niedziela.pl/film/2150/Musi-byc-dom-zeby-sie-narodzic-na-nowo

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Azerbejdżan: wyświęcono pierwszego biskupa

2018-02-20 06:55

RV / Baku (KAI)

Tą decyzją papież pokazał, że pragnie rozwoju Kościoła w Azerbejdżanie pod ojcowskim przewodnictwem biskupa - tak wyniesienie do godności biskupiej salezjanina Vladimíra Fekete skomentował watykański sekretarz ds. relacji z państwami. Abp Paul Richard Gallagher przewodniczył obrzędowi konsekracji, która miała miejsce w minioną niedzielę w Baku. Wzięli w niej udział m.in. nuncjusz apostolski w Grecji, rektor Uniwersytetu Laterańskiego, a także przedstawiciele Kościoła prawosławnego i innych chrześcijańskich wspólnot obecnych w Azerbejdżanie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Papież wyniósł 63-letniego ks. Vladimíra Fekete do godności biskupiej 8 grudnia ubiegłego roku. Duchowny urodził się w Bratysławie. Od 2011 roku pełnił funkcję prefekta apostolskiego Azerbejdżanu. Wspólnota katolicka w tym kraju jest młoda i niewielka, liczy około 500 osób.

Święcenia biskupie były jednym z elementów kilkudniowej wizyty abp. Gallaghera w Azerbejdżanie. Sekretarz ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej przybył do Baku na zaproszenie ministra spraw zagranicznych i samego biskupa nominata. Odbył w stolicy szereg spotkań, m.in. z przedstawicielami władz świeckich i religijnych, z lokalną społecznością katolicką i z przywódcami innych wspólnot wyznaniowych. Zwrócił przy tym szczególną uwagę na wysoki poziom tolerancji religijnej.

Podczas spotkania z prezydentem abp Gallagher wyraził zadowolenie z dobrych stosunków między Stolicą Apostolską a Republiką Azerbejdżanu, które zostały wzmocnione m.in. dzięki wizycie Ojca Świętego w tym kraju w 2016 roku. Papieski sekretarz ds. relacji z państwami wyraził także nadzieję na zacieśnienie więzi Azerbejdżanu z Unią Europejską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem