Reklama

Nowy Testament

Uroczysta premiera książki „Świat Chrystusa”

2016-12-04 07:00

Barbara Gajda-Kocjan

Barbara Gajda-Kocjan
Wystąpienie prof. Nowaka

3 grudnia br. o godz. 17.30 w Auli św. Jana Pawła II w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbyła się prezentacja najnowszego dzieła prof. Wojciecha Roszkowskiego "Świat Chrystusa", który ukazał się nakładem Wydawnictwa Biały Kruk. Wydarzenie uświetniły pieśni w wykonaniu Jana Kowalczyka.

Spotkanie poświęcone premierze książki poprzedził kiermasz ponad 200 różnorodnych publikacji Białego Kruka. Wśród zaprezentowanych dzieł znaleźć można było m.in.: monumentalne albumy np. „Kaplica Sykstyńska”, książki religijne, historyczne oraz patriotyczne. Nie zabrakło także publikacji dla najmłodszych czytelników oraz pięknych kalendarzy np. Portrety św. Jana Pawła II. Kiermasz był ponadto okazją do zaopatrzenia się w wartościowe prezenty mikołajkowo – świąteczne po cenach niższych od 30 do 70%. Był również szansą na zdobycie autografu od ulubionego autora. Swoje książki podpisywali m.in.: Adam Bujak, Wacław Klag, Leszek Długosz, Andrzej Nowak, ks. Dariusz Oko, Krzysztof Ożóg, Wojciech Roszkowski, Jolanta Sosnowska, Krzysztof Szczerski.

Na początku uroczystej premiery, zgodnie z tradycją, była wspólna modlitwa oraz odśpiewanie „Roty”. - Tydzień temu rozpoczął się nowy rok duszpasterski, liturgiczny. Rok, który ma hasło „Idźcie i głoście” i myślę, że bardzo wpisuje się w to hasło dzisiejsze dzieło rozpoczęte przez Pana Profesora Wojciecha Roszkowskiego „Świat Chrystusa”, bo żeby iść i głosić kogoś to trzeba go poznać – mówił ks. Szpakowski prowadzący modlitwę. Duszpasterz przypomniał o źródłach poznawania Chrystusa: Piśmie Świętym, sakramentach, ale również o tym wszystkim, co wokół tego jest tworzone, czyli kulturze, literaturze, opracowaniach. - Niech zatem to wielkie dzieło i wielka praca włożona przez Pana Profesora będzie i dla niego wielką satysfakcją, ale i także dla nas pomocą, byśmy Tego, który jest naszą mocą, siłą, drogą coraz bardziej poznawali, ale także i głosili wokół siebie – dodał. W harmonogramie premiery „Świat Chrystusa” przewidziano wystąpienia prof. Andrzeja Nowaka na temat „Zakłamywanie osoby i nauczania Chrystusa w czasach najnowszych”. Historyk przytoczył źródła odrzucania prawdy jaką jest istnienie Jezusa Chrystusa. - Ta historia nie ma końca. Ta walka między wizją Jezusa w historii, człowieka, o którego istnienie trwa spór i który ma być tylko sztandarem do politycznej walki, jeżeli w ogóle ma być używany, jeżeli nie ma być wymazany, albo zanim zostanie wymazany oraz Chrystusa, który jest nadzieją wszystkich wierzących. Ta walka trwa i rozstrzygamy ją codziennie naszymi wyborami – podkreślił prof. Nowak. Z kolei prof. Maria Dzialska, konsultantka książki mówiła o „Religijności Cesarstwa Rzymskiego w czasach Chrystusa”. Prof. Krzysztof Ożóg swoje wystąpienie poświęcił „Dziedzictwu Rzymu a narodzinom państwa polskiego”, a autor premierowej publikacji prof. „Wojciech Roszkowski” podzielił się z zebranymi refleksjami na temat pracy nad dziełem „Świat Chrystusa”.

Reklama

Wybitny historyk i pisarz pracował nad nim prawie pół wieku. Dzieło Profesora Roszkowskiego stanowi odpowiedź na pytanie: „W jakich zatem okolicznościach Jezus przyszedł na świat? Wiemy, że go zmienił, ale czy wiemy co zmienił?”. Na łamach książki ukazana została panorama starożytnego świata w latach, które związane są bezpośrednio z ziemskim życiem Jezusa. Czytając książkę rok po roku wędrujemy od Chin po Irlandię i Germanię. Największą uwagę autor przywiązuje do wydarzeń w Palestynie i do zdarzeń z życia Jezusa Chrystusa. Książka „Świat Chrystusa” to pierwsza część trylogii, której kolejne tomy ukażą się w lutym i w kwietniu 2017 roku. Książka zawiera 110 ilustracji. Wstęp na wydarzenie był wolny.

Tagi:
książka premiera

Watykan: premiera filmu „Dwie Korony” o św. Maksymilianie Kolbe

2017-09-26 18:34

sal (KAI Rzym) / Watykan / KAI

Premiera filmu „Dwie Korony” o św. Maksymilianie Kolbe odbyła się w sali imienia kard. Andrzeja Marii Deskura w Pałacu św. Karola w Watykanie - dawnej siedzibie nieistniejącej od roku Papieskiej Rady ds. Środków Społecznego Przekazu.


Przybyli na nią przebywająca właśnie w Wiecznym Mieście szefowa kancelarii prezesa rady ministrów RP Beata Kempa, ambasador przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański i polscy duchowni, pracujący w urzędach Stolicy Apostolskiej i w Rzymie.

Obecni byli też reżyser filmu Michał Kondrat oraz odtwórca głównej roli Adam Woronowicz.

Witając obecnych Kondrat wyznał, iż bardzo zależało mu na tej projekcji w Watykanie, po to, aby świat lepiej mógł poznać postać św. Maksymiliana. Owszem, przyznał polski reżyser, znany jest powszechnie wątek martyrologiczny, ale całe jego życie to właściwie gotowy scenariusz filmowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Gądecki: Polska ma misję wobec świata

2018-06-24 15:24

ms / Poznań (KAI)

Nowe zaangażowanie misyjne jest w stanie odnowić Kościół, wzmocnić naszą wiarę i tożsamość chrześcijańską, dać chrześcijańskiemu życiu nowy entuzjazm, ponieważ wiara umacnia się, gdy jest przekazywana – mówił w Poznaniu abp Stanisław Gądecki podczas obchodów 1050-lecia pierwszego polskiego biskupstwa. „Dzisiaj Kościół w Polsce wspomina historię swoich początków” – podkreślił przewodniczący Episkopatu.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Eucharystia w poznańskiej katedrze transmitowana przez TVP Polonia zakończyła trzydniowe uroczystości jubileuszowe. „Dziękujemy Panu Bogu za początki Kościoła w naszej Ojczyźnie. Za 1050 lat jego instytucjonalnych dziejów, które rozpoczęły się od przybycia do kraju Polan pierwszego biskupa Jordana i ustanowienia w Poznaniu pierwszego biskupstwa” – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański rozważał w homilii dzieje zbawienia w kontekście stałego zadania misyjnego Ludu Bożego wobec wszystkich narodów, historii misji w Polsce i zadań misyjnych Polaków.

Abp Gądecki przypomniał słowa prezydenta Andrzeja Dudy wypowiedziane przed Zgromadzeniem Narodowym, że „chrzest księcia Mieszka I to najważniejsze wydarzenie w całych dziejach państwa i narodu polskiego. Nie było ono, lecz jest – bo chrześcijańskie dziedzictwo aż po dzień dzisiejszy kształtuje losy Polski i Polaków”.

„Jordan, ten pierwszy biskup w Polsce był gorliwym apostołem i położył wielkie zasługi w chrystianizacji naszego kraju. Tworzył zręby organizacji kościelnej, wznosił klasztory i szkołę katedralną. Kształcił miejscowe duchowieństwo, rozpoczął budowanie sieci parafialnej w głównych grodach, przygotowywał budowę katedry. A przy tym wszystkim uczył naszych rodaków podstawowych prawd wiary, mówił o najcięższych przestępstwach, o zakazie poligamii i małżeństw między krewnymi, a także o obowiązku święcenia niedziel i świąt” – zauważył abp Gądecki.

„Dzięki temu procesowi dojrzewania Królestwa Bożego na polskiej ziemi, trwającemu po dzień dzisiejszy, Polacy otrzymali wiele darów. Dzięki pracy biskupów, duchowieństwa i świeckich chrześcijańska wiara docierała do coraz szerszych rzesz społeczeństwa polskiego i głębiej przenikała ich życie, obyczaje, normy postępowania oraz kulturę” – mówił metropolita poznański.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przekonywał, że nie chodziło tu jedynie o „duszpasterstwo wiernych, o ich duchowe kształtowanie według zasad chrześcijańskich, szło również o edukację. Kościół tworzył i rozwijał system szkolnictwa, szkoły katedralne, kolegiackie, parafialne, klasztorne, a także uniwersytet, co umożliwiło recepcję dorobku kultury chrześcijańskiej Europy wraz z jego dziedzictwem grecko-rzymskim”.

„Dzięki Kościołowi Polacy zrozumieli niepowtarzalną godność każdej osoby ludzkiej, która to godność nie była wcale oczywista w świecie pogańskim. Dzięki Kościołowi rodzące się państwo polskie zostało zbudowane na ewangelijnych wartościach, które stały się fundamentem jego życia społecznego i państwowego. Dzięki wartościom Ewangelii – uczącym autentycznej wolności i sprawiedliwości – przez wiele wieków uważano Polskę za jedno z najbardziej tolerancyjnych państw Europy, gdzie wiele mniejszości szukało schronienia” – zauważył abp Gądecki. Metropolita poznański zastanawiał się również, jakie zadania czekają dziś Polaków w czasach społeczeństwa konsumpcyjnego, które zastąpiło komunistyczny totalitaryzm.

„Dziś oparcie człowieka i społeczeństwa na fundamencie Bożej prawdy okazuje się o wiele trudniejsze niż kiedyś, ponieważ zmieniła się sytuacja duchowa Europy” – przekonywał abp Gądecki.

„Rewolucja europejska rozpoczęła się od zmiany kultury, z której uczyniono narzędzie ideologii. Cała energia tej nowej ideologii jest przeznaczona na zniszczenie tradycyjnych struktur. Religię np. pragnie się zredukować do sfery prywatnej, czyli zmienić ją w zespół poglądów znaczących tyle co np. wegetarianizm” – zauważył abp Gądecki. Przewodniczący Episkopatu zwrócił uwagę na swoiste odwrócenie systemu wartości, w którym „kulturę wyrzeczenia oraz ideały ma zastąpić kultura natychmiastowego spełnienia i przyjemności”.

„Tym razem narzędziem do osiągnięcia tego celu nie jest już tradycyjny terror, ale jego miękki odpowiednik, czyli coraz szczelniejszy system prawny stojący na straży ideologii oraz przemoc symboliczna, uprawiana przez niektóre media i ośrodki opiniotwórcze. Europa staje się miejscem miękkiej wersji totalitaryzmu” – mówił abp Gądecki. Zdaniem metropolity poznańskiego jedyną odpowiedzią na wyzwania współczesności jest „uwewnętrznienie naszej wiary”, czyli przyswojenie tradycji i wartości, jakie zostały nam przekazane, oraz „uzewnętrznienie wiary”, czyli potrzeba nowego zaangażowania misyjnego.

„Takie zaangażowanie jest pierwszą i podstawową posługą, jaką Kościół może pełnić względem każdego człowieka i całej ludzkości. Misja Chrystusa trwa i nie została jeszcze zrealizowana do końca. To zadanie dotyczy wszystkich chrześcijan; wszystkich diecezji i parafii, instytucji i organizacji kościelnych naszej Ojczyzny” – podkreślił przewodniczący Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Po mistrzostwach pozostaną złe wspomnienia

2018-06-25 15:00

Ślepy los albo inaczej mówiąc przypadek sprawił, że w ostatnim czasie tematem naszych - Polaków - rozmów stał się Senegal, Kolumbia i Japonia. Owszem o Japonii mówiliśmy pewnie wcześniej od czasu do czasu. Tęskniliśmy choćby za ich poziomem rozwoju, szczególnie technologicznego.

Robert Lewandowski/Facebook

Byli nawet tacy politycy, którzy obiecywali nam, że staniemy się drugą Japonią, ale niewielu w to wierzyło, a na pewno możemy powiedzieć, że nic z tego nie wyszło.

Kolumbię i Kolumbijczyków przeciętny Polak utożsamiał i prawdopodobnie nadal utożsamia z kolumbijskimi kartelami narkotykowymi, a najbardziej znanym Kolumbijczykiem pozostaje Pablo Escobar, bo premiowany w 1982 r. Noblem z literatury Gabriel José de la Concordia García Márquez ma na bank mniejszą rozpoznawalność nad Wisłą.

Senegal z kolei – chyba się nie mylę - nie interesował nas absolutnie nigdy. Przeciętny Polak, w tym ja, nie miał żadnego powodu aby o Senegalu myśleć i mówić, chyba, że przy okazji skojarzeń z rajdem Paryż - Dakar. Mówiąc nieco brutalnie. Do tej pory Senegal był dla większości z nas zupełną egzotyką. Teraz mamy okazję i powód aby o Senegalu, Kolumbii i Japonii mówić częściej, bo drużyny z tych państw były – Japonia jeszcze będzie - rywalami naszej reprezentacji w grupie na piłkarskich mistrzostwa świata w Rosji. Połączyła nas piłka. Zrealizowało się hasło pod którym od jakiegoś czasu występuje Polski Związek Piłki Nożnej.

Zacząłem pisać ten tekst jeszcze przed meczem z Kolumbią. Dla wszystkich było już jasne, że Senegal nie zapisze się w pamięci Polaków tak samo jak równie egzotyczne w swoim czasie Haiti z którymi na Mundialu w NRF w 1974 r. wygraliśmy 7:0 czy choćby Peru, które nasza reprezentacji pokonała osiem lat później także wysoko. Z Senegalem po 2018 r. związane będą złe wspomnienia, bo przegraliśmy i to z jedną ze słabszych drużyn turnieju. Przegraliśmy także z Kolumbią. Na pewno jest to drużyna lepsza od pierwszego przeciwnika, ale na to, że zdobędzie mistrzostwo świata bałbym się postawić nawet małe pieniądze. Po laniu, które spuścili nam Rodriguez, Falcao, Cuadrado i spółka dla wielu kibiców sama myśl o Kolumbii na długo będzie się wiązała z bolesnymi wspomnieniami. Został jeszcze mecz z Japonią, ale nie spodziewałbym się, że w spadku po nim zostanie w naszych głowach przekonanie, że może Japończycy mają wspaniała technologię, ale w piłkę potrafią kopać lepiej nasi nad Wisłą.

Chcę docenić, że po meczu z Kolumbią i trener i zawodnicy mówili szczerze. Nawet nie to, że Kolumbia była lepsza – bo była, ale że my nie tyle, że nie trafiliśmy z formą, ale, że po prostu piłkarsko jesteśmy o wiele, wiele słabsi. Tego się nie dało ukryć. To po prostu było widać, słuchać i czuć. Mam tylko jedną pretensję i to wielką. Po co było tak bardzo podgrzewać atmosferę, pompować balon nadziei, roztaczać wizję sukcesu, prężyć muskuły skoro kto jak kto, ale oni na pewno wiedzieli o tym wcześniej? Czy nie uczciwiej byłoby od czasu do czasu studzić co bardziej rozpalone głowy. Może byłyby straty w audience, ale i rozczarowanie mniejsze. Naród byłby zdrowszy. Rozumiem też, że większe zainteresowanie ludu było atutem przy podpisywaniu kontraktu reklamowego. Szkopuł w tym, że w istocie jego płatnikami tych kontraktów były miliony Kowalskich i Nowaków, którzy przez długie miesiące dali się robić, bo świadomie byli robieni w konia. „Wydaliśmy” tę kasę, bo mieliśmy nadzieję. Mieliśmy nadzieję, bo siłą nam wmówiono, że powinniśmy ją mieć. Krótko: Orżnięto nas na grube miliony.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem