Reklama

Ks. Frukacz: Jezus wciąż lituje się nad nami

2016-12-03 19:52

Marian Banasiak

Mariusz Książek

„Jezus nadal obchodzi wszystkie miasta i wioski, głosi Ewangelię, leczy nasze choroby i słabości. Jezus wciąż lituje się nad nami” - mówił w homilii ks. Mariusz Frukacz, redaktor „Niedzieli”, który 3 grudnia w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze przewodniczył Mszy św. w intencji Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, pracowników, redaktorów i dzieł tygodnika oraz w intencji Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. W sposób szczególny modlono się za o. Jerzego Tomzińskiego z racji 98. rocznicy urodzin.

Mszę św. koncelebrowali m.in. o. Jerzy Tomziński, o. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu Paulinów oraz ks. Robert Grohs - moderator Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w archidiecezji częstochowskiej.

Na Mszy św. zgromadzili się m. in. pracownicy „Niedzieli” na czele z Lidią Dudkiewicz - redaktor naczelną tygodnika, członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

Zobacz zdjęcia: Msza św. za "Niedzielę"

W homilii ks. Mariusz Frukacz za kard. Georgem Basil Humem podkreślił, że „Ewangelię trzeba zawsze odczytywać w czasie teraźniejszym i wtedy staje się ona w danym momencie bardzo aktualna” - Jezus nadal obchodzi wszystkie miasta i wioski, głosi Ewangelię, leczy nasze choroby i słabości. Jezus wciąż lituje się nad nami. To także nas Jezus prosi, abyśmy wymodlili robotników na Jego żniwo – mówił ks. Frukacz.

Reklama

Redaktor „Niedzieli” nawiązując do tekstu Ewangelii wskazał, że „jakby głównym refrenem dzisiejszej Ewangelii jest tajemnica miłosierdzia” - Jezus lituje się nad cierpiącymi, którzy potrzebują Jego słowa umocnienia. Jak uczy Ojciec Święty Franciszek, że Jezus „omiłosierdzia człowieka”. Także prośba o robotników na żniwo Pańskie wpisana jest niejako w optykę miłosierdzia – podkreślił redaktor „Niedzieli”.

„Można zapytać o jakich robotników chodzi Jezusowi?” – kontynuował ks. Frukacz i dodał: „To mają być ci, którzy będą się pochylać nad znękanymi, porzuconymi, cierpiącymi i z miłosierdziem będą głosić Ewangelię o Królestwie. Dzisiaj kapłani mają leczyć cierpienia, słabości w konfesjonale, ale także modlitwą brewiarza oraz dobrym i umacniającym słowem”.

Kaznodzieja przypomniał, że „w Ewangelii musimy zobaczyć także siebie, bo każdy z nas ma być takim robotnikiem na żniwie Pańskim” - Każdy z nas ma być świadkiem miłosierdzia. To jest zadanie Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, by iść i głosić prawdę o tym, że Jezus pochyla się nad cierpiącym człowiekiem. To jest także zadanie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, by pochylić się nad nieszczęściem drugiego człowieka – przypomniał kaznodzieja.

Ks. Frukacz podkreślił, że „od Maryi, Matki musimy się uczyć tego matczynego i miłosiernego spojrzenia” i dodał: „Jezus także nas razem z Dwunastoma posyła do owiec, które poginęły z naszych miast, wiosek, z naszych rodzin, które oddaliły się od Pana Boga”.

Redaktor „Niedzieli” wskazał również na darmowość miłosierdzia - Daję ten dar drugiemu człowiekowi nie pytając co i ile za to będę miał. Tu nie ma miejsca na kalkulacje ludzie – mówił ks. Frukacz i za św. Janem Pawłem II przypomniał, że „ do spraw ludzkich trzeba przyłożyć miarę Bożą”.

„Prośmy Boga o takich robotników na żniwie Pańskim, takich duszpasterzy, ewangelizatorów, animatorów ruchów i stowarzyszeń, dziennikarzy, którzy będą ludźmi serca, pochylania się nad drugim człowiekiem” – zakończył ks. Frukacz.

Po Mszy św. redaktorzy „Niedzieli” spotkali się z o. Jerzym Tomzińskim, by podziękować mu za wierność „Niedzieli” i wspieranie jej dzieł.

Tagi:
Częstochowa Jasna Góra Tygodnik Niedziela

O. Franciszek Morgiel: Nie wstydźmy się znaków naszej wiary

2018-01-06 10:01

Ks. Mariusz Frukacz

Piotr Drzewiecki

„Dołączmy do orszaku Trzech Króli. Nie wstydźmy się Jezusa w miejscu pracy i na ulicy. Nie wstydźmy się znaków naszej wiary” – mówił w homilii o. Franciszek Morgiel - paulin, który 6 stycznia w Uroczystość Objawienia Pańskiego w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze przewodniczył Mszy św. Podczas Eucharystii modlono się również w intencji pracowników, redaktorów i dzieł Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

- Przychodzimy dzisiaj wraz z mędrcami do Betlejem, aby pogłębić wiarę i pochylić się nad tajemnicą, z którą przychodzi Pan, nad tajemnicą zbawienia – przypomniał o. Morgiel i wskazał na wiarę mędrców – Zadziwia nas ich wiara, chociaż przecież byli poganami, ale wytrwali w trudnej zapewne drodze do Betlejem – podkreślił o. Morgiel.

- Mędrcy przybyli, aby oddać pokłon. Nie przybyli ze zwykłej ciekawości. Skoro zgięli kolana, to wyznali wiarę, że w Dziecięciu jest Król królów i Pan panujących – kontynuował kaznodzieja.

O. Morgiel zaznaczył, że „w ich darach jest miłość i radość”. - To radość, że Bóg objawia się całemu światu. W prostocie i ubóstwie Jezus przyszedł do wszystkich. A naród Izrael jest zaskoczony, zadziwiony. Herod czuje się zagrożony. Boi się o utratę własnego stołka – dodał o. Morgiel.

- Jezus przychodzi i nie jest przyjęty przez swój naród. A przecież mieli księgi, znali proroctwa – kontynuował kaznodzieja.

- Jezus w XXI wieku także jest wyrzucony. Walczy się z krzyżem. z szopką betlejemską, tylko po to, żeby się nie narazić innym – mówił o. Morgiel i pytał: „Dokąd prowadzi ta jakaś poprawność polityczna, społeczna?”

- Dołączmy do orszaku Trzech Króli. Ofiarujmy nasze serca, oddajmy pokłon Panu. Nie wstydźmy się Jezusa w miejscu pracy i na ulicy. Nie wstydźmy się znaków naszej wiary. Jezus za Serce oczekuje serca – zachęcił wiernych o. Morgiel.

Mszę św. koncelebrowali m.in. o. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu Paulinów, ks. Mariusz Frukacz, redaktor „Niedzieli” oraz ojcowie paulini. Na Mszy św. zgromadzili się m.in. pracownicy „Niedzieli” z redaktor naczelną tygodnika Lidią Dudkiewicz.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: nie ma zgody, by małżonkowie niekatoliccy przyjmowali Komunię św.

2018-04-18 22:50

st (KAI) / Linz

Kongregacji Nauki Wiary, której przewodniczy abp Luis Ladaria, listem z 22 lutego, miała odmówić zezwolenia, aby współmałżonek niekatolicki pary mieszanej mógł przyjmować Eucharystię w Kościele katolickim – informuje austriacki portal kath.net. Decyzję tę miał potwierdzić Papież Franciszek.

Tama66/pixabay.com

Zgodnie z projektem wytycznych zatwierdzonych przez Niemiecką Konferencję Biskupów w lutym b.r. większością 2/3 głosów, małżonkowie protestanccy mogli by przyjmować Komunię św. po „poważnym zbadaniu sumienia”, a także musieli by „potwierdzić wiarę Kościoła katolickiego” co do Eucharystii, pragnąc zakończyć „poważne cierpienie duchowe” oraz „zaspokoić głód Eucharystii”.

Pomimo zapewnień ze strony przewodniczącego konferencji, kardynała Reinharda Marxa, że nie jest to jakąkolwiek próbą zmiany doktryny Kościoła, wniosek głęboko podzielił biskupów niemieckich.

Kard. Gerhard Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, potępił ten ruch jako „sztuczkę retoryczną” i stwierdził, że warunki wymienione w projekcie dokumentu nie mogą zostać spełnione, jeśli chcemy pozostawać wiernymi nauczaniu Kościoła.

Na początku kwietnia b.r . pojawiała się informacja, że siedmiu biskupów, w tym kard. Rainer Woelki z Kolonii poprosiło o interwencję prefekta Kongregacji Nauki Wiary, abpa Luisa Ladarii Ferera SJ. W trzystronicowym liście opublikowanym na łamach Kölner Stadt-Anzeiger stwierdzili, że Niemiecka Konferencja Episkopatu może przekroczyć swoje kompetencje i poprosili Watykan o pomoc. List był adresowany również do kard. Kurta Kocha, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

Oprócz kardynała Woelkiego list podpisali abp Ludwig Schick z Bambergu oraz biskupi Konrad Zdarsa (Augsburg), Gregor Maria Hanke (Eichstätt), Wolfgang Ipolt (Görlitz), Rudolf Voderholzer (Ratyzbona) i Stefan Oster (Passawa). W lutym b.r. większość biskupów niemieckich wyraziła zgodę na umożliwienie luterańskiemu członkowi pary mieszanej komunii. Natychmiast podjęto w tej kwestii konsultacje z Watykanem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

W tym roku zginęło już 10 kapłanów w 8 krajach

2018-04-19 16:48

kg (KAI/ilsismografo) / Warszawa

W ciągu 108 dni bieżącego roku (do 18 kwietnia włącznie) w 8 krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Europy zginęło już 10 kapłanów, czyli statystycznie średnio 1 duchowny na niecałych 11 dni. Gdyby ta smutna tendencja utrzymała się do końca br., oznaczałoby to, że zginie ok. 35 kapłanów. W ostatnich latach na szczęście liczba księży – ofiar przemocy, choć nadal duża, nie przekracza 30: w 2017 było ich 23, w 2016 – 28, w 2015 – 22 i w 2014 – 26.

дзроман / Foter.com / CC BY

Od wielu lat niechlubny prymat w tej smutnej statystyce dzierży najbardziej katolicki kontynent, czyli Ameryka Łacińska, a na jej terenie zwłaszcza dwa kraje: Meksyk i Kolumbia. W tym roku zginęła tam połowa zamordowanych kapłanów – 5, z czego aż trzech przypada na Meksyk. Tam też doszło do ostatniego, jak na razie, zabójstwa: 18 kwietnia w mieście Cuautitlán Izcalli koło stolicy zginął 50-letni ks. Rubén Alcántara Vásquez Jiménez.

W Afryce śmierć ponieśli trzej kapłani – po jednym w Malawi, Republice Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republice Konga oraz – również po jednym – w Azji (w Indiach) i w Europie (Niemcy).

Przyczyny mordowania duchownych są różne, choć najczęściej mają podłoże rabunkowe, ale zdarza się, że księża giną z powodu swego zaangażowania społecznego, np. występując w obronie biednych, których bogaci właściciele ziemscy usiłują pozbawić ich własności.

Oto wykaz tegorocznych ofiar przemocy wymierzonej w duchowieństwo katolickie:

Afryka – 3 osoby

Ks. Tony Mukomba (Malawi; zginął 18 stycznia) Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska; 22 marca) Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga; 8 kwietnia)

Ameryka – 5 osób

Ks. Germain Muñiz García (5 lutego) Ks Iván Añorve Jaimes (5 lutrego) Ks. Rubén Alcántara Díaz (18 kwietnia) – wszyscy z Meksyku Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia; 10 marca Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador; 29 marca)

Azja – 1 kapłan

Ks. Xavier Thelakkat (Indie; 1 marca)

Europa – 1 duchowny

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy; 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono oczywiste ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Trzeba również pamiętać, że 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich. Jego śmierć, choć także gwałtowna, nie była jednak spowodowana zabójstwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem