Reklama

Kalendarze 2019

Sanktuarium Matki Bożej Ostrożańskiej

Ks. Zbigniew Rostkowski

Kościół ostrożański jest zaliczany w diecezji drohiczyńskiej do sanktuariów maryjnych na prawie diecezjalnym. Od blisko czterech wieków niezwykłą czcią cieszy się tutaj łaskami słynący obraz Matki Bożej Ostrożańskiej (z ok. 1600 r.). Przypuszczalnie został on ufundowany przez kasztelana podlaskiego Aleksandra Radziszewskiego z okazji fundacji w 1661 r. Pierwsza pisana wzmianka o tym wizerunku pochodzi z 1666 r. Obraz zasłynął jako cudowny dzięki licznym łaskom, jakich doznawali modlący się pielgrzymi. W 1710 r. miało miejsce cudowne ocalenie parafii ostrożańskiej przed epidemią. Podczas gdy w innych parafiach ludzie umierali masowo, tutaj zarazą był dotknięty tylko jeden dom. Obraz koronowany papieskimi koronami 5 lipca 1987 r. przez ks. Józefa kard. Glempa, Prymasa Polski.

Parafia pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
17-314 Ostrożany
tel. +48(85) 655 15 43; Centrex: 227
par_ostrozany@ostrozany.pl
ostrozany.pl

Porządek Mszy św.:
- niedziele i święta:
- kościół parafialny: 8.30, 10.00, 12.00
- święta niebędące dniami wolnymi od pracy:
- kościół parafialny: 7.00, 7.30 (soboty: 16.00, maj: 18.00, październik: 16.00)

Odpusty w parafii:
pierwsza niedziela lipca - rocznica koronacji Obrazu; Narodzenie Najświętszej Maryi Panny - 8 września

Nabożeństwo adoracyjne: trzy dni przed pierwszą niedzielą lipca
Dobra Ostrożany zostały nadane ok. 1416 r. przez starostę (wojewodę) drohickiego Mikitę - Bartłomiejowi i Dadźbogowi, pochodzącym z Mazowsza.
Pierwszą świątynię w Ostrożanach pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Świętych Piotra i Pawła Apostołów oraz św. Marcina ufundowali 19 lipca 1450 r. właściciele tych ziem - Bartłomiej i Dadźbóg Ostrożańscy. W 1474 r. właścicielem Ostrożan był Piotr (Pietraszko) Paszkowicz Strumiłło (zm. ok. 1487 r.), starosta drohicki (1463-1475), namiestnik lidzki i marszałek hospodarski (1483-1486), protoplasta podlaskiej linii Kiszków h. Dąbrowa.
Miejscowa tradycja podaje, że pierwsza świątynia została wzniesiona na miejscu, gdzie obu braciom objawiła się Matka Boża. Dokumentem erekcyjnym z 8 stycznia 1451 r. ks. Andrzej z Płońska (zm. ok. 1459 r.), biskup łucki (1425-1459), erygował parafię ostrożańską i wyznaczył jej terytorium wydzielone z parafii Perlejewo. Miała ona jednak jeszcze przez pewien czas jako filia podlegać ks. Jakubowi, proboszczowi w Perlejewie (1450-1473). Po śmierci plebana perlejewskiego parafia usamodzielniła się w 1475 r. Rok później występował już pierwszy pleban ostrożański - ks. Jan i wikariusz - ks. Jan Jaszczołt.
Od ok. 1628 r. właścicielem dóbr ostrożańskich był sekretarz królewski i wiceinstygator koronny Aleksander Radziszewski h. Niezgoda (zm. 24.04.1670 r.), kasztelan podlaski (1667-1670). Pierwszy kościół ostrożański został ograbiony przez wojska Jerzego Rakoczego II (1621-1660), księcia siedmiogrodzkiego (1648--58), które przechodziły tędy w kwietniu i maju 1657 r. Konieczne remonty świątyni przeprowadził ówczesny proboszcz i dziekan drohicki - ks. Florian Sadowski (proboszcz w latach 1653-1690).
Widząc zły stan świątyni, Aleksander Radziszewski w testamencie z 1667 r. zapisał duże sumy pieniędzy na budowę nowego kościoła, zobowiązując do tego swoich spadkobierców. Zadanie to podjął jego zięć - Mikołaj na Bykach Bykowski (zm. 12.03.1705 r.), starosta zakroczymski (1654) kasztelan podlaski (1688-1705). 14 marca 1700 r. zawarł on umowę z Jakubem Faustem z Węgrowa w sprawie budowy kościoła w Ostrożanach. Funkcję proboszcza pełnił wówczas dziekan drohicki - ks. kan. Teodor Kazimierz Aponowicz (proboszcz w latach 1698-1710). W 1713 r. kościół ten był określany jako "nowo zbudowany". W tym też roku właścicielami Ostrożan zostali: wnuczka wspomnianego fundatora Anna Gembicka, córka Jan Pawła (zm. 1713 r.) i jej mąż (od 1712 r.) Baltazar (Balcer) Ciecierski (zm. 15.07.1750 r.), stolnik drohicki (1710-1750). Zapisując w 1749 r. dobra ostrożańskie swemu synowi Ignacemu (zm. 04.09.1766), stolnikowi drohickiemu (1750-1766), zobowiązał go jednocześnie do wzniesienia nowej świątyni.
Zadanie to wykonał on w latach 1756-58 pod kierunkiem ks. kan. Józefa Antoniego Łuniewskiego (proboszcz w latach 1749-56) i ks. kan. Andrzeja Niewiadomskiego (proboszcz w latach 1756-68). Budowniczym świątyni był cieśla Piotr Prawda, mieszczanin siemiatycki. Konsekracji dokonał dnia 7 września 1783 r. ks. Jan Szyjkowski (1721--97), biskup tytularny Sinope (13.11.1775 r.), sufragan łucki na okręg brzeski (1775-97). Wówczas to został umieszczony w ołtarzu głównym cudowny obraz Matki Bożej. Ok. 1780 r. została ufundowana do kościoła ostrożańskiego ambona w kształcie łodzi wykonana w Pułtusku, staraniem ks. kan. Henryka Andrzeja Gedermana, proboszcza ostrożańskiego (1769-1806). Wśród wielu dobrodziejów hojnymi kolatorami kościoła byli również przedostatni dziedzice Ostrożan: Stefan Wacław hr. Ciecierski (1862-1935) i jego żona Maria Doria-Dernałowicz (1864-1935).
Warto wiedzieć, że kościół ostrożański jest zaliczany w naszej diecezji do sanktuariów maryjnych na prawie diecezjalnym. Od blisko czterech wieków niezwykłą czcią cieszy się tutaj łaskami słynący obraz Matki Bożej Ostrożańskiej (z ok. 1600 r.). Przypuszczalnie został on ufundowany przez wspomnianego kasztelana podlaskiego Aleksandra Radziszewskiego z okazji fundacji w 1661 r. altarii Różańca Świętego. Pierwsza pisana wzmianka o tym wizerunku pochodzi z 1666 r. Obraz ten zasłynął jako cudowny dzięki licznym łaskom, jakich doznawali modlący się pielgrzymi. W 1710 r. miało miejsce cudowne ocalenie parafii ostrożańskiej przed epidemią. Podczas gdy w innych parafiach ludzie umierali masowo, tutaj zarazą był dotknięty tylko jeden dom.
Kolejni proboszczowie starali się rozwijać kult maryjny. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje ks. Jan Auder (1879-1960), z pochodzenia Łotysz i konwertyta, który będąc proboszczem w Ostrożanach w latach 1931-57, napisał wiele pieśni na cześć Maryi, do dziś chętnie śpiewanych przez wiernych. Rozchodząca się nawet poza granice diecezji sława sanktuarium ostrożańskiego sprawiła, że bp Władysław Jędruszuk (1918-1994), administrator apostolski diecezji pińskiej (1967-1991), wystąpił do Stolicy Apostolskiej z prośbą o ukoronowanie cudownego wizerunku papieskimi diademami. Poświęcone przez Ojca Świętego Jana Pawła II 12 czerwca 1987 r. na Jasnej Górze korony włożył na głowę Jezusa i Bogarodzicy Józef kard. Glemp, Prymas Polski, 5 lipca 1987 r., w asyście wielu biskupów i w obecności wielkiej rzeszy wiernych. Na cmentarzu przykościelnym znajduje się murowana, dwukondygnacyjna, klasycystyczna dzwonnica, która została zbudowana w 1816 r., przez dziekana drohickiego - ks. kan. Marcina Franciszka Szymborskiego (proboszcz w latach 1807-35). W ogrodzie parafialnym stoi murowana plebania zbudowana w 1921 r. przez ks. Benona Konstantego Kaya (1882-1936), proboszcza ostrożańskiego (1919-31). W pobliżu kościoła, po drugiej stronie drogi, znajduje się natomiast murowany dom parafialny postawiony w latach 1964-1970, staraniem ks. Benedykta Karpińskiego (wik. i admin. 1963-65) i ks. Jana Karnickiego (1908-1970), kolejnego proboszcza ostrożańskiego (1965-70).

Bibliografia:
E. Borowski, Sanktuarium Matki Bożej w Ostrożanach, Drohiczyn n. B. 1986. M. Kałamajska-Saeed (red.), Województwo Białostockie. Siemiatycze. Drohiczyn i okolice (Katalog Zabytków w Polsce, t. XII z. 1), Warszawa 1996; J. Kotyńska, Ostrożany. Kościół parafialny p. w. Narodzenia NMP, Białystok 1987 (mps); P. Rytel-Andrianik, T. Jaszczołt, Księga łask. Modlitwy i zarys historyczny Sanktuarium Matki Bożej w Ostrożanach, Ostrożany 2003 (mps); A. Sętorek, Parafia pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Ostrożanach w XX wieku, Drohiczyn 1994 (mps)

Puste Noce za duszę śp. Pawła Adamowicza

2019-01-16 18:34

dg / Warszawa (KAI)

W piątek, wieczorem przed pogrzebem śp. Pawła Adamowicza, w Gdańsku i Warszawie odbędą się tradycyjne kaszubskie obrzędy Pustych Nocy. Aleksandra Dulkiewicz, zastępczyni śp. Pawła Adamowicza, w poruszającym wspomnieniu o Zmarłym napisała: "Jest w tradycji Pomorza, w tradycji Kaszub, coś takiego jak Pusta Noc. Kiedy jest się przy zmarłym. Trwa przy nim. Bądźmy przy naszym Prezydencie tej nocy".

TVP INFO

– Pusta noc to niezwykły i wciąż żywy na Kaszubach obyczaj. Jest to ostatnia noc przez pogrzebem zmarłego, która się odbywa w domu nieboszczyka. Przybyłe osoby rozpoczynają obrzęd różańcem po czym odmawiają modlitwy w intencji zmarłego. Po odmówieniu modlitw zgromadzeni nie odchodzą do swoich domów, tylko pozostają w domu żałoby, aby śpiewać nabożne pieśni pustonocne. Śpiewom tym przewodził śpiewak lub też grupa śpiewaków, którzy przejmowali swoją rolę z ojca na syna, parając się tym wręcz zawodowo. Rodzina nieboszczyka przygotowywała zaś poczęstunek dla czuwających przy nim uczestników Pustej Nocy. Dawniej takie spotkania odbywały się nad trumną zmarłego, przechowywaną w domu. Obecnie Pustą Noc przenosi się do salek, kaplic lub kościołów, a czuwanie skrócono do kilku godzin. Pusta Noc ma przede wszystkim na celu godne pożegnanie zmarłego. Zwyczaj pełnił także funkcję integracyjną. Wzmacniał więzi lokalnej społeczności skupionej wokół bliskiego zmarłego – wyjaśnia w rozmowie z KAI Łukasz Richert, dyrektor Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.

Aleksandra Dulkiewicz, zastępczyni śp. Pawła Adamowicza, w poruszającym wspomnieniu o Zmarłym napisała: "Jest w tradycji Pomorza, w tradycji Kaszub, coś takiego jak Pusta Noc. Kiedy jest się przy zmarłym. Trwa przy nim. Bądźmy przy naszym Prezydencie tej nocy: modlitwą, myślą, wspomnieniem, postanowieniem na przyszłość ale i uśmiechem".

W piątek, 18 stycznia, o godz. 20 w Centrum św. Jana przy ul. Świętojańskiej 50 w Gdańsku odbędzie się obrzęd Pustej Nocy za duszę śp. Pawła Adamowicza, na który zaprasza Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie. "Niech nasza obecność będzie dowodem wdzięczności dla Niego za wszystko, co zrobił dla kaszubsko-pomorskiej społeczności. Zapraszamy do wspólnego czuwania i modlitwy" - piszą organizatorzy.

Pustonocne śpiewy zabrzmią również w Warszawie.

– Dzięki życzliwości ks. Aleksandra Seniuka, rektora kościoła sióstr wizytek przy Krakowskim Przedmieściu, będziemy mogli włączyć się w pustonocne czuwanie. Od 18:30 będziemy śpiewać ze Śpiewnika Pelplińskiego dawne pieśni eschatologiczne, za dusze czyśćcowe, w wariantach melodycznych z różnych rejonów kraju. Przygotuję dla zebranych wydrukowane teksty. Pieśni są raczej długie, więc po kilku zwrotkach każdy będzie mógł śmiało dołączyć się do wspólnego śpiewania – mówi inicjator wydarzenia, Dawid Gospodarek, dziennikarz Katolickiej Agencji Informacyjnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Cierpienie można przyjąć tylko wiarą

2019-01-16 21:37

Justyna Walicka/Archidiecezja Krakowska

- To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą - o cierpieniu mówił abp Marek Jędraszewski podczas kolędowej wizyty duszpasterskiej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu.

Jaonna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Wicedyrektor szpitala lek. med. Andrzej Bałaga przywitał metropolitę i podziękował za kolejną wizytę, która, jak zaznaczył, jest wsparciem zarówno dla personelu w podejmowaniu nierzadko trudnych decyzji, jak i dla małych pacjentów w ich powrocie do zdrowia.

Prof. Szymon Skoczeń w imieniu zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego szpitala poprosił arcybiskupa o błogosławieństwo.

Delegacja dzieci również przywitała metropolitę krakowskiego i złożyła wierszowane życzenia. Młodzi pacjenci zapewnili arcybiskupa o swej pamięci modlitewnej w ich szpitalnej kaplicy.

Metropolita wyjaśnił, że dzisiejsze czytania mówiące o tym jak Chrystus wyrzuca złe duchy i uzdrawia, dopełniają tego, co zaczęło się w Betlejem.

– Bo chodziło o to, żeby Chrystus się światu objawił jako Boży Syn. Jako Ten, który zrodzony przed wiekami z Ojca stał się z Jego woli człowiekiem po to, aby nam przynieść zbawienie.

Arcybiskup podkreślił, że w dzisiejszej Ewangelii jest także mowa o tym, że Chrystus udał się w odosobnione miejsce, by się modlić. I na słowa Apostoła, że wszyscy Go szukają, odpowiedział, że trzeba iść dalej, do kolejnej miejscowości nauczać o Bogu.

W Liście do Hebrajczyków natomiast słyszymy dziś przypomnienie tego, że Chrystus stał się do nas podobny we wszystkim – oprócz grzechu. Metropolita szczególnie podkreślił, że Pan Jezus stał się do nas podobny we wszystkim i stał się jednym z nas. Metropolita zacytował zdanie: „W czym bowiem sam cierpiał, będąc doświadczany, w tym może przyjść z pomocą tym, którzy są poddani próbom.” – Ludzie są poddawani próbom. Ludzie są doświadczani cierpieniem i to miejsce jest szczególnym nagromadzeniem ludzkiego cierpienia. Nie w postaci abstrakcyjnej, nie w postaci ksiąg o cierpieniu czy o tym jak z cierpienia ludzi wydobywać. To jest miejsce, w którym cierpienie przybiera kształt konkretnego człowieka, konkretnego dziecka. I jest to dla nas wszystkich jakaś ogromna tajemnica.

Metropolita zaznaczył, że Chrystus stał się jednym z nas także w cierpieniu, bo On naprawdę cierpiał. I pokazał jak trzeba to cierpienie przyjąć – z całkowitym zaufaniem wobec Boga, nawet, jeśli jest to niezwykle trudne.

– Bo na krzyżu Golgoty (…) było poczucie osamotnienia, była ogromna boleść, ale było też oddanie wszystkiego swemu Ojcu. I była tam także, co trzeba bardzo mocno podkreślić, błogosławiona obecność tych, którzy Pana Jezusa kochali i pozostali Mu wierni aż do końca. Zwłaszcza Jego Przenajświętsza Matka, zwłaszcza Jego najbardziej spośród wszystkich ukochany uczeń Jan. Byli przy Nim i swoją obecnością pokazywali – nie jesteś sam, kochamy Ciebie. Arcybiskup powiedział także, że zdaje sobie sprawę, że łatwo jest powiedzieć, że mamy przyjmować cierpienie. Szczególnie jeśli chodzi o cierpienia dziecka, wobec którego jesteśmy kompletnie bezradni.

– To jest niepojęta tajemnica, której rozumowo zgłębić do końca nie jesteśmy w stanie. Ale jesteśmy w stanie przyjąć to naszą wiarą. Właśnie dlatego, że Pan Jezus przyjął cierpienie i z cierpieniem się utożsamił i dał się przez nie przeniknąć aż do końca i tym samym przychodzi nam z pomocą. Bo jeśli On przeszedł przez bramę cierpienia do pełni życia, to i my ufamy, zmierzając także do Dzieciątka narodzonego w Betlejem, że nas rozumie, że nas swoją miłością ubogaci, że swoim ubóstwem podniesie i że przy wszystkich nierozumieniach tego czym jest cierpienie, a zwłaszcza czym jest cierpienie dziecka, będziemy, będąc blisko Niego, mogli z całą głębią wiary powtarzać słowa wyśpiewywane w Betlejem przez aniołów: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom Bożego upodobania, pokój ludziom dobrej woli”.

Po Mszy św. arcybiskup niosąc słowa otuchy odwiedził małych pacjentów w szpitalnych oddziałach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem