Reklama

Kuba: Fidel Castro - człowiek, który spotkał się z trzema papieżami

2016-11-27 20:17

(KAI/RV) / Watykan / KAI

wikipedia.org

Zmarły 25 listopada wieczorem Fidel Castro - przywódca komunistycznej rewolucji na Kubie - w ciągu swojego długiego życia spotkał się z trzema papieżami: dwa razy ze św. Janem Pawłem II, a następnie z Benedyktem XVI i z Franciszkiem. Przyczyniło się to w dużym stopniu do większego otwarcia tego wyspiarskiego kraju na arenie międzynarodowej.

O tym, jak były "Líder Máximo", czyli najwyższy przywódca Kuby, odnosił się do Biskupów Rzymu, wspominał w Radiu Watykańskim uczestniczący w tych wydarzeniach ks. Federico Lombardi SJ:

„To, co uderzyło mnie w sposób szczególny, to jego pragnienie słuchania. Wszyscy mogliby sobie wyobrażać, iż Castro, który mówił dużo, lubował się w długich przemowach, zechce także z okazji spotkania z Ojcem Świętym wiele mu powiedzieć. Ale nie, było dokładnie na odwrót. Chciał pytać Następcę św. Piotra, przy czym chodziło o sprawy wymagające wielkiego zasobu wiedzy, głębokie, dotyczące historii, wiary, Kościoła. Wynikało to z faktu, że w tym okresie Castro przeprowadzał poważną refleksję nad dziejami i kondycją ludzkości. I stąd pytania były dosyć znaczące, takie, na jakie pragnął usłyszeć odpowiedzi udzielone przez jeden z wielkich autorytetów współczesnego świata, jakim jest papież Kościoła katolickiego”.

Tagi:
papież Kuba

List papieża Franciszka do ludu Bożego, który pielgrzymuje w Chile

2018-06-07 08:20

tł. kg (KAI) / Watykan

Ból i wstyd z powodu nadużyć seksualnych, jakich dopuścili się niektórzy duchowni chilijscy oraz ukrywania ich czynów wyraził Franciszek w liście "Do Ludu Bożego, który pielgrzymuje w Chile". Jednocześnie wskazał, że żyje tam wielu „świętych z sąsiedztwa” oraz poprosił o światło Ducha Świętego i namaszczenie Nim wszystkich wiernych. List jest wynikiem spotkania papieża z biskupami tego kraju, które odbyło się w połowie maja w Watykanie. Treść tego dokumentu, noszącego datę 31 maja, ogłosiła Stolica Apostolska 6 czerwca.

Grzegorz Gałązka

Oto polski tekst listu papieskiego:

Drodzy bracia i siostry,

8 kwietnia zwołałem swych braci biskupów do Rzymu, aby wspólnie szukać, w wymiarach krótko-, średnio- i długofalowym dróg prawdy i życia w obliczu otwartej, bolesnej i złożonej rany, która od bardzo długiego czasu nie przestaje krwawić 1. I zasugerowałem im, aby wezwali cały Święty Wierny Lud Boży, aby podjął modlitwę, aby Duch Święty dał nam siłę do nieulegania pokusie wciągnięcia w próżne gry słów, w pokrętne diagnozy lub w puste gesty, które nie pozwolą nam zdobyć się na męstwo niezbędne do stanięcia w obliczu zadanego bólu, spojrzenia w twarze ich ofiar i zmierzenia się z rozmiarami wydarzeń. Wezwałem ich do spojrzenia tam, gdzie Duch Święty nas pobudza, gdyż „zamykanie oczu na bliźniego czyni człowieka ślepym również na Boga” 2.

Z radością i nadzieją przyjąłem wiadomość, że w wielu wspólnotach, miejscowościach i kaplicach Lud Boży modlił się, zwłaszcza w dniach, gdy byliśmy zgromadzeni z biskupami: Lud Boży na kolanach błagał o dar Ducha Świętego, aby znaleźć światło w Kościele „zranionym przez swój grzech, Kościele, nad którym Pan się zmiłował i aby każdego dnia stawał się on coraz bardziej proroczy ze względu na swe powołanie” 3. Wiemy, że modlitwa nigdy nie jest daremna i że „pośród ciemności zawsze zaczyna kiełkować coś nowego, coś co wcześniej czy później daje owoce” 4.

1. Odwołanie się do was, proszenie was o modlitwę, nie było zabiegiem funkcjonalnym ani zwykłym gestem dobrej woli. Przeciwnie, chciałem umieścić te sprawy w ścisłym i cennym miejscu i postawić ten temat tam, gdzie ma być: w warunkach Ludu Bożego, którego „udziałem stała się godność i wolność dzieci Bożych, w których sercach Duch Święty mieszka jak w świątyni” 5. Święty Lud wierny Bogu jest namaszczony łaską Ducha Świętego; dlatego w godzinie refleksji, przemyśleń, oceny, rozeznawania, musimy bardzo uważać na to namaszczenie. Za każdym razem, gdy jako Kościół, jako duszpasterze, jako osoby konsekrowane, zapominaliśmy o tej pewności, myliliśmy drogę. Za każdym razem, gdy usiłujemy wyprzeć, zmusić do milczenia, unicestwić bądź sprowadzić do małych elit Lud Boży w jego całości i zróżnicowaniu, budujemy wspólnoty, plany duszpasterskie, wyakcentowane teologie, duchowości, struktury bez korzeni, historii, oblicza, pamięci, pozbawione ciała i ostatecznie bez życia. Wykorzenianie się z życia ludu Bożego wtrąca nas w rozpacz i wypaczenie naturalności kościelnej; walka z kulturą nadużyć wymaga odnowienia tej pewności.

Jak już powiedziałem młodym w Maipú, chcę to powiedzieć w sposób szczególny każdemu z was: „Święta Matka Kościół potrzebuje dziś Ludu Bożego, potrzebuje, aby nas pytał (...). Kościół potrzebuje, abyście zdobyli legitymacje starszych wiekiem, duchowo starszych i abyście odważyli się powiedzieć nam «to mi się podoba», «uważam, że tą drogą należy iść», «tym szlakiem nie warto». Powiedzie nam, co czujecie i myślicie” 6. Jest to w stanie włączyć nas wszystkich w Kościół z tchnieniem synodalnym, które potrafi postawić Jezusa w centrum.

W ludzie Bożym nie ma podziału na chrześcijan pierwszej, drugiej lub trzeciej kategorii. Jego aktywny udział nie jest sprawą ustępstw dzięki dobrej woli, ale jest czynnikiem tworzącym istotę Kościoła. Nie można wyobrazić sobie przyszłości bez tego namaszczenia działającego w każdym z was, które z pewnością upomina się i wymaga odnowionych form udziału. Nalegam na wszystkich chrześcijan, aby nie lękali się być głównymi sprawcami pożądanej przemiany oraz na pobudzanie i wspieranie twórczych alternatyw w codziennym poszukiwaniu Kościoła, który chce każdego dnia stawiać w centrum to, co ważne. Wzywam wszystkie instytucje diecezjalne, niezależnie od tego, na jakim polu działają, do świadomego i jasnego szukania przestrzeni wspólnoty i uczestnictwa, aby namaszczenie Ludu Bożego napotykało swe konkretne pośrednictwo, aby mogło się przejawiać.

Odnowa w łonie hierarchii kościelnej sama z siebie nie tworzy przemiany w to, do czego pobudza nas Duch Święty. Wymaga się od nas wspólnego wspierania przemiany kościelnej, która włącza wszystkich. Kościół proroczy i tym samym budzący nadzieje oczekuje od wszystkich mistyki otwartych oczu, kwestionującej i niezasypiącej 7. Nie dajcie się okraść z namaszczenia Duchem.

2. „Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha” (J 3, 8). Tak odpowiedział Jezus Nikodemowi w czasie dialogu na temat możliwości narodzenia się na nowo, aby wejść do Królestwa Niebieskiego.

W tym czasie w świetle tego fragmentu dobrze będzie ponownie spojrzeć na naszą historię osobistą i wspólnotową: Duch Święty tchnie, gdzie chce i jak chce w jedynym celu: by pomóc nam w ponownych narodzinach. Daleki od pozostawiania nas zamkniętymi w schematach, możliwościach, sztywnych lub przestarzałych strukturach, daleki od wyrzekania się lub „zmniejszania czujności” w obliczu wydarzeń, Duch jest nieustannie w ruchu, aby rozszerzać wąskie spojrzenia, aby mógł marzyć ten, kto stracił nadzieję 8, aby dochodzić sprawiedliwości w prawdzie i miłości, oczyszczać się grzechu i zepsucia oraz wzywać zawsze do niezbędnego nawrócenia. Bez tego spojrzenia wiary wszystko to, co możemy powiedzieć i uczynić, wpadnie w worek bez dna. Pewność ta jest konieczna do oglądania teraźniejszości bez wybiegów, ale mężnie, odważnie, ale mądrze, usilnie, ale bez przemocy, z pasją, ale bez fanatyzmu, wytrwale, ale bez niepokoju i w ten sposób zmieniając to wszystko, co dziś naraża na ryzyko integralność i godność każdej osoby; albowiem rozwiązania, które są niezbędne, wymagają stawania twarzą w twarz wobec problemów, nie dając się przy tym pochłonąć przez nie lub – co byłoby jeszcze gorsze – powtarzając te same mechanizmy, które chcemy usunąć 9. Dzisiaj stoimy przed wyzwaniem stawiania czoła, podjęcia i przeżycia konfliktu, aby w ten sposób móc rozwiązać go i przemienić w „ogniwo nowego procesu” 10.

3. Przede wszystkim byłoby niesłuszne przypisywanie tego procesu wyłącznie ostatnim przeżywanym wydarzeniom. Cały proces rewizji i oczyszczenia, który przeżywamy, jest możliwy dzięki wysiłkowi i wytrwałości konkretnych osób, które nawet wbrew wszelkiej nadziei lub etykietkom dyskredytacji niezmordowanie szukały prawdy; mam na myśli ofiary nadużyć seksualnych, władzy, autorytetu i tych, którzy w owych chwilach im uwierzyli i towarzyszyli. Ofiary, który krzyk dotarł do nieba 11. Chciałbym raz jeszcze podziękować publicznie za męstwo i wytrwałość ich wszystkich.

Ten ostatni czas jest czasem słuchania i rozeznawania, aby dojść do korzeni, które pozwoliły, aby tego rodzaju okropności wydarzyły się i trwały, a w ten sposób znaleźć rozwiązania skandalu nadużyć nie za pomocą strategii jedynie powstrzymujących – niezbędnych lecz niewystarczających – ale przy użyciu wszelkich koniecznych środków, aby móc podjąć te problemy w całej ich złożoności.

W tym znaczeniu chciałbym zatrzymać się na słowie „słuchaj”, gdyż rozeznanie zakłada nauczenie się słuchania tego, co Duch chce nam powiedzieć. A to będziemy mogli zrobić dopiero wtedy, gdy jesteśmy zdolni do słuchania rzeczywistości tego, co się dzieje 12.

Sądzę, że tutaj tkwi jeden z naszych głównych błędów i zaniedbań: nieumiejętność słuchania ofiar. W ten sposób budowano częściowe wnioski, którym brakowało elementów kluczowych dla zdrowego i jasnego rozeznania. Ze wstydem muszę wyznać, że nie umieliśmy słuchać i reagować na czas.

Wizyta abp. Scicluny i prał. Bertomeu prowadzi do stwierdzenia, że istniały sytuacje, których nie potrafiliśmy dostrzec i wysłuchać. Po przeczytaniu raportu zapragnąłem spotkać się osobiście z niektórymi ofiarami nadużyć seksualnych, władzy i sumienia, aby wysłuchać ich i prosić je o wybaczenie za nasze grzechy i zaniedbania.

4. W czasie tych spotkań stwierdziłem, jak brak uznania/wysłuchania ich historii, jak również uznania/akceptacji błędów i zaniedbań w całym procesie, nie pozwolił nam wybrać drogi. Uznanie, które chce być czymś więcej niż wyrazem dobrej woli wobec ofiar, tym bardziej chce być nową formą zatrzymania się przed życiem, przed innymi i przed Bogiem. Nadzieja na jutro i ufność w Opatrzność rodzi się i wzrasta w podejmowaniu kruchości, ograniczeń, a nawet grzechu, aby pomóc nam wyjść naprzód 13. „Nigdy więcej” dla kultury nadużyć a także dla systemu ukrywania, które pozwala na utrwalanie tego, wymaga pracy wszystkich, aby zrodzić kulturę troski, która uodporni nasze formy nawiązywania więzi, modlitwy, myślenia, przeżywania władzy; nasze zwyczaje i języki oraz nasz kontakt z władzą i pieniędzmi. Dziś wiemy, że najlepszym słowem, jakiego możemy użyć w odpowiedzi na wyrządzony ból, jest zaangażowanie na rzecz nawrócenia osobistego, wspólnotowego i społecznego, które uczy słuchania i troski szczególnie o tych najbardziej narażonych. Dlatego palącą sprawą jest tworzenie przestrzeni, w której kultura nadużyć i ukrywania nie będzie przeważającym schematem; gdzie nie będzie mylenia działalności krytycznej i kwestionującej ze zdradą. Musi to nas pobudzać jako Kościół do pokornego szukania wszystkich osób, które kształtują rzeczywistość społeczną oraz do wspierania instytucji dialogu i konstruktywnej konfrontacji, aby kroczyć ku kulturze troski i ochrony.

Usiłowanie prowadzenia tych działań, wychodząc wyłącznie od nas samych lub od naszych sił i narzędzi, zamknęłoby nas w groźnych dynamikach woluntarystycznych, które przepadłyby bardzo szybko 14. Pozwólmy sobie pomagać i pomagajmy sobie tworzyć społeczeństwo, w którym kultura nadużyć nie znajdzie miejsca na utrwalanie się. Zachęcam wszystkich chrześcijan, a zwłaszcza odpowiedzialnych za ośrodki tercjarskiej formacji wychowawczej, wychowania formalnego i nieformalnego, za ośrodki sanitarne, instytuty formacji i uniwersytety, do zjednoczenia wysiłków w diecezjach i z całym społeczeństwem obywatelskim, aby wspierać jasno i strategicznie kulturę troski i ochrony. Niech każde z tych miejsce wspiera nowy sposób myślenia.

5. Kultura nadużyć i ukrywania jest nie do pogodzenia z logiką Ewangelii, gdyż zbawienie ofiarowane przez Chrystusa jest zawsze propozycją, darem, który potrzebuje i wymaga wolności. Obmywając nogi uczniom, Chrystus jakby pokazuje nam oblicze Boga. Nigdy nie na zasadzie przymuszania czy obowiązku, ale służąc. Powiedzmy to jasno – wszystkie środki, które są podejmowane wbrew woli i integralności osób, są antyewangeliczne; dlatego słuszne jest również tworzenie takich procesów wiary, w których uczy się poznawania, kiedy niezbędne jest wątpienie a kiedy nie. „W istocie doktryna lub lepiej: nasze jej rozumienie i wyrażanie, «nie jest systemem zamkniętym, pozbawionym dynamiki zdolnej do rodzenia pytań, wątpliwości, dyskusji», a «pytania naszego ludu, jego zmagania, marzenia, troski mają wartość hermeneutyczną, której nie możemy pomijać, jeśli chcemy poważnie potraktować zasadę wcielenia»” 15. Wzywam wszystkie ośrodki formacji zakonnej, wydziały teologiczne, instytuty tercjarskie, seminaria, domy formacji i duchowości do wspierania refleksji teologicznej, która będzie zdolna stanąć na wysokości naszych czasów, do wspierania wiary dojrzałej, dorosłej, która podejmuje żywotny humus [glebę] Ludu Bożego z jego poszukiwaniami i kwestionowaniem. I tym samym wspierania w ten sposób wspólnot zdolnych do walki z sytuacjami nadużyć, wspólnot, w których wymiana, dyskusja, konfrontacja będą błogosławieństwem 16. Będziemy płodni w miarę jak umocnimy wspólnoty otwarte od ich środka i w ten sposób uwolnią się one od myślenia zamkniętego i odnoszącego się do samych siebie, pełnych obietnic i złudzeń, które obiecują życie, ale ostatecznie sprzyjają kulturze nadużyć.

Chciałbym poczynić krótkie odniesienie do duszpasterstwa ludowego, istniejącego w wielu waszych wspólnotach, gdyż jest to nieoceniony skarb i prawdziwa szkoła, w której naucza się słuchania serca naszego ludu i zarazem serca Bożego. Na podstawie swego doświadczenia jako duszpasterza nauczyłem się odkrywać, że duszpasterstwo ludowe jest jednym z niewielu miejsc, w którym lud Boży nie ulega wpływom tego klerykalizmu, który zawsze próbuje kontrolować i hamować namaszczenie ludu przez Boga. Nauczenie się pobożności ludowej jest nauczeniem się ustanawiania nowego rodzaju więzi, słuchania i duchowości, który wymaga wielkiego szacunku i którego nie zdobywa się przez pospieszne i upraszczające lektury, albowiem pobożność ludowa „odzwierciedla pragnienie Boga, które jedynie ludzie ubodzy i prości mogą poznać” 17.

Bycie „Kościołem wyjścia” to również dać sobie pomagać i zadawać pytania. Nie zapominajmy, że „wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha” (J 3, 8).

6. Jak wam powiedziałem, podczas spotkań z ofiarami mogłem stwierdzić, że brak uznania przeszkadza nam w chodzeniu. Dlatego uważam za konieczne podzielenie się z wami tym, co mnie ucieszyło i wlało wielką nadzieję potwierdzenie, w dialogu z nimi, ich uznanie dla osób, które lubię nazywać „świętymi z sąsiedztwa” 18. Bylibyśmy niesprawiedliwi, gdyby obok naszego bólu i naszego wstydu z powodu tych struktur nadużyć i ukrywania, które tak bardzo utrwaliły się i tyle złego wyrządziły, nie uznalibyśmy licznych wiernych świeckich, osób konsekrowanych, kapłanów i biskupów, którzy nadają życie z miłości najbardziej oddalonym obszarom umiłowanej ziemi chilijskiej. Wszyscy oni są chrześcijanami, którzy potrafią płakać z innymi, którzy szukają sprawiedliwości o głodzie i pragnieniu, którzy patrzą i działają w duchu miłosierdzia 19; chrześcijanami, którzy próbują każdego dnia rozświetlać swoje życie w świetle określeń, za których pomocą będziemy sądzeni: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść, byłem spragniony, a daliście mi pić, byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie, byłem nagi, a przyodzialiście Mnie, byłem chory, a odwiedziliście Mnie, byłem w więzieniu, a przyszyliście do Mnie” (Mt 25, 34-36).

Wyrażam uznanie i wdzięczność za wasze męstwo i stały przykład, który w chwilach wstrząsów, wstydu i bólu nadal dajecie z radością w imię Ewangelii. Świadectwo to bardzo mi się podoba i utwierdza mnie w mym własnym pragnieniu przezwyciężenia egoizmu, abym dawał z siebie jeszcze więcej 20. Nie pomniejszając powagi i ciężaru wyrządzonego zła oraz szukania korzeni tych problemów, czujemy się zobowiązani również do uznania działającej i sprawczej siły Ducha w licznych żywotach ludzkich. Bez tego spojrzenia stanęlibyśmy pośrodku drogi i moglibyśmy wpaść w logikę daleką od szukania wzmacniania dobra i zaradzenia temu, co błędne, dzielenia rzeczywistości, popadając w poważną niesprawiedliwość.

Zaakceptowanie osiągnięć, jak również ograniczeń osobistych i wspólnotowych, jest nie tylko wiadomością, ale bardziej jeszcze staje się pierwszym bodźcem całego prawdziwego procesu nawrócenia i przemiany. Nigdy nie zapominajmy, że Zmartwychwstały Jezus Chrystus ukazuje się swoim ze swymi ranami. Co więcej, to właśnie dzięki tym ranom Tomasz może wyznać wiarę. Jesteśmy zaproszeni, aby nie zacierać ani nie ukrywać swoich ran.

Kościół zraniony jest zdolny do zrozumienia i przejęcia się ranami dzisiejszego świata, utożsamiania się z nimi, towarzyszenia im i działania, aby próbować je uleczyć. Kościół z ranami nie stawia siebie w centrum, nie uważa się za doskonały, nie próbuje ukryć i zatrzeć swego zła, ale stosuje tam jedyne, co może uzdrowić rany: imię Jezusa Chrystusa 21.

To ta pewność będzie kierowała nami przy poszukiwaniu, w porę i nie w porę, zaangażowania, aby tworzyć kulturę, w której każda osoba ma prawo oddychania powietrzem wolnym od wszelkiego rodzaju nadużyć. Chodzi o kulturę wolną od ukrywania, które kończy się zatruciem wszystkich naszych stosunków, kulturę, która w obliczu grzechu rodzi dynamikę skruchy, miłosierdzia i przebaczenia, a w obliczu zła – ujawnienie, osąd i karę.

7. Drodzy bracia, rozpocząłem ten list, mówiąc wam, że zwołanie was nie jest zabiegiem funkcjonalnym ani gestem dobrej woli, ale przeciwnie – jest przywołaniem namaszczenia, jakie macie jako Lud Boży. Z wami będą mogły zostać poczynione kroki niezbędne, aby odnowa i nawrócenie kościelne było zdrowe i długofalowe. Z wami będzie możliwa tak bardzo potrzebna niezbędna przemiana. Bez was nic nie można zrobić. Zachęcam cały Święty Lud wierny Bogu, żyjący w Chile, aby nie bał się włączyć i kroczył, pobudzany przez Ducha w poszukiwaniu Kościoła z każdym dniem coraz bardziej synodalnego, prorockiego i budzącego nadzieję; mniej nadużywającego, umiejącego bowiem postawić Jezusa w centrum, w zgłodniałym, uwięzionym, w migrancie i wykorzystywanym.

Proszę was, abyście nie przestawali modlić się za mnie. Czynię to za was i proszę Jezusa, aby wam błogosławił i aby święta Panna was strzegła.

Watykan, 31 maja 2018, święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny ------ 1. Por. List Ojca Świętego Franciszka do Biskupów Chile po informacji J. E. abp. Charlesa J. Scicluny, 8 kwietnia 2018 2. Benedykt XVI, „Deus caritas est”, 16. 3. Por. Spotkanie Ojca Świętego Franciszka z kapłanami, osobami zakonnymi, konsekrowanymi i semiarzystami; katedra w Santiago de Chile, 16 stycznia 2018. 4. Por. Franciszek, „Evangelii Gaudium”, 278. 5. Por. Sobór Watykański II, konstytucja „Lumen Gentium”, 9. 6. Por. Spotkanie Ojca Świętego Franciszka z młodzieżą,; Sanktuarium Narodowe Maipú, 17 stycznia 2018. 7. Por. Franciszek, „Gaudete et Exsultate”, 96. 8. Por. Franciszek, Kazanie podczas Mszy św. w uroczystość Zesłania Ducha Świętego 2018. 9. Dobrze jest poznać niektóre organizacje i środki przekazu, które podjęły temat nadużyć w sposób odpowiedzialny, szukając zawsze prawdy i nie robiąc z tej bolesnej rzeczywistości sensacji medialnej, aby podnieść notowania w swych programach. 10. Por. Franciszek, „Evangelii Gaudium”, 227. 11. „Pan mówił: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie»” (Wj 3, 7). 12. Pamiętajmy, że było to pierwsze słowo-polecenie, jakie otrzymał lud Izraela od Jahwe: „Słuchaj, Izraelu” (Pwt 6, 4). 13. Por. wizyta Ojca Świętego Franciszka w Kobiecym Ośrodku Karnym, Santiago de Chile, 16 stycznia 2018. 14. Por. Franciszek, “Gaudete et Exsultate”, 47-59. 15. Por. Franciszek, „Gaudete et Exsultate”, 44. 16. Niezbędne jest doprowadzenie do końca tak bardzo koniecznej odnowy w ośrodkach formacji, do czego zachęca niedawna konstytucja apostolska „Veritatis Gaudium”. Tytułem przykładu podkreślam, że „naglącym priorytetem dnia dzisiejszego jest bowiem to, aby cały Lud Boży przygotowywał się do podjęcia «z duchem» nowego etapu ewangelizacji. Wymaga to «wejścia w zdecydowany proces rozeznania, oczyszczenia i reformy». A w tym procesie do odegrania roli strategicznej powołane jest odpowiednie odnowienie systemu studiów kościelnych. Są one bowiem wezwane nie tylko do zaoferowania miejsca i programów pełnowartościowej formacji prezbiterów, osób życia konsekrowanego i zaangażowanych świeckich, ale stanowią rodzaj opatrznościowego laboratorium kulturowego, w którym Kościół dokonuje performatywnej interpretacji rzeczywistości, która wypływa z wydarzenia Jezusa Chrystusa i która karmi się darami mądrości i wiedzy, jakimi Duch Święty ubogaca w różnych formach cały lud Boży: od sensus fidei fidelium do magisterium pasterzy, od charyzmatu proroków po charyzmat doktorów i teologów” (Franciszek, „Veritatis Gaudium”, 3). 17. Paweł VI, „Evangelii nuntiandi”, 48. 18. Por. Franciszek, „Gaudete et Exsultate”, 6-9. 19. Por. Franciszek, „Gaudete et Exsultate”, 76. 79. 82. 20. Por. Franciszek, „Evangelii Gaudium”, 76. 21. Por. Spotkanie Ojca Świętego Franciszka z kapłanami, osobami zakonnymi, konsekrowanymi i seminarzystami; katedra w Santiago de Chile, 16 stycznia 2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo dokonał konsekracji kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce

2018-06-17 18:32

Ks. Mariusz Frukacz

„Przekraczając progi świątyni trzeba wchodzić do niej ze świadomością, że uczestniczymy w wielkiej tajemnicy Kościoła, który narodził się z przebitego boku i Serca Jezusa Chrystusa” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 17 czerwca przewodniczył Mszy św. z racji konsekracji kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce.

Marian Florek/TV Niedziela

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m. in. kapłani obchodzący 34. rocznicę swoich święceń kapłańskich.

W uroczystej liturgii uczestniczyli m.in. kanonicy Kolegiackiej Kapituły Wieluńskiej, przedstawiciele Kalwaryjskiego Bractwa Męki Pańskiej w Praszce, przedstawiciele Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie, osoby życia konsekrowanego oraz licznie zgromadzeni wierni.

„Dzisiaj dla nas jest wielki dzień. Chcemy bardzo mocno także budować Kościół naszych serc. Wiernie w tym miejscu kroczymy do Chrystusa Jedynego Odkupicie człowieka, pod płaszczem macierzyńskiej opieki Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia” – mówił na początku uroczystości ks. prał. Stanisław Gasiński, kustosz sanktuarium w Praszce

Zobacz zdjęcia: Konsekracja kościoła Świętej Rodziny na Kalwarii w Praszce

Uroczystości rozpoczęły się w sanktuarium Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Praszce, gdzie abp Depo dokonał aktu zawierzenia Maryi całej wspólnoty parafialnej. Następnie po procesji rozpoczęła się Msza św. w kościele Świętej Rodziny.

W homilii abp Depo przypomniał słowa proroka Nehemiasza, który napisał: „Ten dzień jest poświęcony Panu, Bogu waszemu. (..) A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją”. - Radość wiary zadana w Starym Testamencie znalazła swój szczyt w tajemnicy Boga objawionego w Jezusa Chrystusie. A w Jezusie Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym stała się nadzieją życia wiecznego – mówił abp Depo.

- Radość wiary pozwala nam z wdzięcznością przekraczać próg tej świątyni i wszelkie progi ludzkich i jedynie ludzkich nadziei. Wiara będąc łaską pozwala Bogu działać w nas i przez nas – kontynuował abp Depo i dodał: „ Tam, gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość. Kto wierzy w Boga nigdy nie jest sam.”

Metropolita częstochowski przypomniał, że „życie nasze nie dzieje się poza Bogiem. I choćby człowiek nie zdawał sobie z tego sprawy, to jego życie toczy się w Jezusie Chrystusie, Jedynym Odkupicielu człowieka.”

Odnosząc się do konsekracji świątyni arcybiskup wskazał na „cud wzrastanie Kościoła na tym miejscu” oraz na „świadectwo wiary pokoleń, która wyrażała się w trudzie budowania tej świątyni.” - Najpierw wznoszono tutaj świątynię ducha i zawierzenia, a potem zewnętrzny kształt świątyni - podkreślił arcybiskup.

Abp Depo przypomniał również o zadaniach współtworzenia Kościoła na fundamencie wiary Piotra - Tam, gdzie jest Chrystus, tam jest Kościół. A nie ma Kościoła bez Chrystusa. Tam, gdzie jest Chrystus, tam jest Piotr. Nie ma prawdziwego Kościoła bez więzi z Piotrem i posłuszeństwa wiary – przypomniał abp Depo i dodał: „Jakżesz te słowa są nam bardzo potrzebne na polskiej ziemi, kiedy jesteśmy świadkami tak zwanych wyznań prywatnych, polegających na wierze w prywatne objawienie, a nie na wsłuchiwaniu się w słowa Boga i Nauczycielskie Magisterium Kościoła.”

- Mamy kierunek. To Kościół budowany na fundamencie Chrystusa i budowany na Piotrze. Rozumiemy, że słowa Chrystusa nie znoszą naszych ciężarów i krzyży, ale ukazują, że razem z Chrystusem nasze życie ma sens – kontynuował arcybiskup i zauważył, że „to rozumienie Kościoła jest dalekie od obrazów ukazywanych przez środki społecznego przekazu.”

- Tak zwany nowoczesny człowiek uderza nie tylko wiarę w Boga, odrzucając fundament Chrystusowego Kościoła, ale coraz głębiej uderza w rodzinę, w miłość małżeńską i rodzinną. Taki nowoczesny człowiek głosi siebie jakimś bogiem technologicznym i określa nowe prawa, które przegłosowuje wbrew prawom natury – mówił arcybiskup.

- Powstaje rodzaj choroby psychospołecznej i psychokultury, w której ma miejsce tylko kult chaosu, nieprawdy i zniszczenia wszystkiego, co stworzone jest przez Boga – podkreślił hierarcha i na zakończenie wskazał wiernym na Najświętszą Maryję Panną to świadek miłości.

Podczas konsekracji świątyni w głównym ołtarzu zostały umieszczone relikwie św. Floriana.

Początki Sanktuarium w Praszce i Kalwarii Praszkowskiej sięgają 1988 r. Wówczas powstała parafia Świętej Rodziny. Pierwszym proboszczem i organizatorem parafii został ks. Stanisław Gasiński, pochodzący z archidiecezji krakowskiej. W czasie jego duszpasterzowania powstały w tej miejscowości dwa kościoły: sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej i kościół św. Rodziny, a na rozległym stoku Makowego Wzgórza zbudowano „Golgotę” i kaplice, które stanowią zaczątek tzw. Praszkowskiej Kalwarii.

19 sierpnia 2002 r. Jan Paweł II w czasie pielgrzymki do Kalwarii Zebrzydowskiej poświęcił wierną kopię cudownego wizerunku Matki Bożej Kalwaryjskiej dla kościoła Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej w Praszce. Ojciec Święty powiedział wówczas: „Niech Matka Boża Kalwaryjska króluje także w Praszce. Módlcie się tam za mnie”. 15 września 2002 r. abp Stanisław Nowak konsekrował kościół Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej na Makowym Wzgórzu. Kościół ten został ogłoszony sanktuarium maryjnym dekretem metropolity częstochowskiego 11 października 2002 r. Oficjalne erygowanie i poświęcenie Kalwarii odbyło się 13 września 2004 r.

Dekretem z dnia 6 października 2011 r. abp Nowak ustanowił Sanktuarium Pasyjno – Maryjne na Kalwarii w Praszce. 13 marca 2014 r. Episkopat Polski zebrany na swoim 364 Zebraniu Plenarnym w Warszawie, wyraził swoje nihil obstat przychylając się do prośby abp. Wacława Depo, Metropolity Częstochowskiego i poparł inicjatywę koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej koronami papieskimi.

Następnie abp Wacław Depo nadał 10 sierpnia 2014 r. Cudownemu Wizerunkowi Matki Bożej Kalwaryjskiej tytuł „Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia”.

18 marca 2015 r. papież Franciszek, pobłogosławił w Watykanie, korony dla Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia. 25 marca 2015 r., metropolita częstochowski, abp Wacław Depo, podniósł rangę Sanktuarium nadając mu nazwę „Archidiecezjalne Sanktuarium Pasyjno-Maryjne Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia na Kalwarii w Praszce”.

Koronacji obrazu Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia koronami papieskimi dokonał 12 września 2015 r. abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Konsekracja Kościoła Św. Rodziny na Kalwarii w Praszce

2018-06-17 22:01

Ks. Tomasz Śleziak

„Oto jest dzień, który dał nam Pan, weselmy się i radujmy się w nim, a ta świątynia, którą dziś uroczyście poświęcamy, niech nieustannie brzmi radosnym śpiewem całego ludu”. Tymi słowami 17 czerwca br. powitał wszystkich przybyłych na Kalwarię w Praszce, budowniczy i Kustosz tamtejszego Sanktuarium i Proboszcz Parafii Św. Rodziny, Ks. Prałat Stanisław Gasiński.

Fotofax

Dzień ten wpisuje się złotymi zgłoskami w 30.-letnią historię parafii na Kalwarii w Praszce i 15.-letnią historię tamtejszego Sanktuarium. Tego dnia bowiem Jego Ekscelencja Ks. Arcybiskup Wacław Depo, Metropolita Częstochowski, przewodniczył uroczystości poświęcenia kościoła parafialnego Św. Rodziny. Na Kalwarię w Praszce z tej okazji przybyli między innymi liczni kapłani z Ks. Infułatem Marianem Mikołajczyk z Częstochowy i Ks. Prof. Janem Przybyłowskim z UKSW z Warszawy na czele. Kawalerowie i Damy Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie wraz ze swym Zwierzchnikiem w Polsce JE Panem Józefem Dąbrowskim. Siostry Nazaretanki, Felicjanki i Michalitki. Swoją obecnością uświetnili uroczystość Bracia Kurkowi z Krakowa, Pan Kapitan Bogusław Marciniak ze Szczecina oraz Kalwaryjskie Bractwo Męki Pańskiej. Przybyli również przedstawiciele Parlamentu RP, Pan senator Grzegorz Peczkis, oraz Pan Poseł Leszek Korzeniowski. Władze powiatów Oleskiego i Wieluńskiego, oraz władze Miasta i Gminy Praszka. Wśród zgromadzonych w dużej ilości parafian i pielgrzymów liczną grupę z kilkunastoma pocztami sztandarowymi stanowili Strażacy z całego Powiatu Oleskiego. Przybyli tym chętniej, iż tego dnia w trakcie obrzędu poświęcenia kościoła Św. Rodziny w jego głównym ołtarzu zostały zainstalowane relikwie Św. Floriana, który jest szczególnym patronem i opiekunem braci strażackiej.

Zobacz zdjęcia: Konsekracja Kościoła Św. Rodziny na Kalwarii w Praszce

Liturgia poświęcenia kościoła Św. Rodziny rozpoczęła się od procesji z Domu Parafialnego do kościoła Sanktuaryjnego gdzie Pasterz Kościoła Częstochowskiego dziękując Kalwaryjskiej Matce Zawierzenia za dotychczasowe łaski, zawierzył Jej Kościół Częstochowski, Parafię na Kalwarii w Praszce oraz samego siebie na dalsze lata. Jako wotum złożył Jej „Złotą Różę”, która została zainstalowana obok cudownego, ukoronowanego papieskimi koronami wizerunku Matki Bożej. Po wstępie, wielobarwna procesja wyruszyła pod drzwi nowo poświęcanego kościoła, gdzie został on oddany przez przedstawicieli Parafii na wieczną chwałę Boga i na wieczne jego tam zamieszkanie. Ks. Prałat otworzył z polecenia Ks. Arcybiskupa główne drzwi, a wszyscy wierni za swoim Arcypasterzem weszli do świątyni i wypełnili ją po brzegi.

W homilii dostojny celebrans mówił między innymi: „Raduję się dziś z Wami, że mogę wejść w ten stworzony cud, wzrastania Kościoła na tym miejscu, że mogę być razem z Wami świadkiem wiary pokoleń, która wyrażała się w trudzie budowania tej świątyni”. Po homilii Ks. Arcybiskup kontynuował wyjątkowe, kolejne obrzędy liturgii poświęcania kościoła takie jak: wspomniane zainstalowanie relikwii Św. Floriana w ołtarzu głównym, namaszczenie ołtarza i ścian świętym olejem krzyżma, okadzenie ołtarza, kościoła i zebranych wiernych, oświetlenie ołtarza i całego kościoła i następującą po nich Liturgię Eucharystyczną. Po komunii św. Najświętszy Sakrament został uroczyście wniesiony do tabernakulum, przy którym zapłonęła wieczna lampka. Na zakończenie Ks. Prałat podziękował Ks. Arcybiskupowi oraz wszystkim kapłanom i wiernym świeckim za przybycie i pomoc w budowie kościoła i jego wyposażeniu. Nie zabrakło też podziękowań od wiernych parafii, którzy przy tej okazji podziękowali swojemu proboszczowi za wszystko czego dokonał na Kalwarii w Praszce przez 30. lat istnienia parafii i 15. lat istnienia Sanktuarium.

W dowód wdzięczności wobec Ks. Prałata Stanisława Gasińskiego i ku modlitewnej pamięci, została przez Parafialną Radę Ekonomiczną i Duszpasterską oraz Kalwaryjskie Bractwo Męki Pańskiej, ufundowana pamiątkowa tablica przy wejściu głównym do kościoła Św. Rodziny. Przed końcowym błogosławieństwem głos zabrał jeszcze Ks. Arcybiskup, który zwracając się do budowniczego kościoła Św. Rodziny i Kalwarii w Praszce powiedział: „Chciałbym właściwie jednym zdaniem, ale zapożyczając sobie słowa Św. Jana Pawła II, podziękować Bogu i Ks. Prałatowi Stanisławowi, za to co tu jest na Kalwarii w Praszce.” Przypomniał tu słowa Św. Jana Pawła II do Sługi Bożego Kard. Stefana Wyszyńskiego z października 1978 r., który powiedział o nim „Nie byłoby tego Papieża Polaka, gdyby nie Twoja heroiczna wiara i zawierzenie Bogu”. Odnosząc się do tych słów Pasterz Kościoła Częstochowskiego kontynuował: „Ja myślę, że te słowa dobitnie odnoszą się do Ciebie Ks. Prałacie Stanisławie i do zamysłu serca oraz tych pielgrzymich realizacji Ks. Arcybiskupa Stanisława Nowaka. Gdybyście tutaj nie zawierzyli Bogu na wzór tamtego miejsca jakim jest Kalwaria Zebrzydowska, z tym samym obrazem i spojrzeniem. To miejsce nadal byłoby jakąś łąką, pustynią czekającą na przeobrażenia. To, że tutaj jesteśmy przestrzeni ducha i ciała łączącej Boga z ludźmi i ludzi pomiędzy sobą, to jest niewątpliwie opatrznościowa Wasza zasługa”. Całość zakończyło odśpiewanie hymnu „Boże coś Polskę”. Liturgię uświetnił śpiew parafialnej scholii, chóru z Parafii Św. Bartłomieja z Gliwic oraz Kwintet Dęty Blaszany z Opola. Nad przebiegiem uroczystości czuwał Ceremoniarz Biskupi Ks. Prałat Krzysztof Bełkot oraz Ks. Prof. Kazimierz Szymonik z pomocą diakonów i kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. Kościół jako dom Boga, jest uprzywilejowanym miejscem Jego przebywania ze swym ludem. Radujmy się kolejnym miejscem w naszej Archidiecezji, gdzie Bogu zamieszkać się spodobało.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem