Reklama

Uratowali polskie złoto. Spoczną na Powązkach

2016-11-24 07:48

wpolityce.pl

MON

W środę w Bazie Lotnictwa Transportowego w Wojskowym Porcie Lotniczym Warszawa-Okęcie rozpoczęło się uroczyste powitanie szczątków oficerów II RP. Płk. Ignacy Matuszewski i mjr Henryk Floyar-Rajchman to wielcy politycy i wielcy żołnierze – powiedział podczas przemówienia szef Wojskowego Biura Historycznego Sławomir Cenckiewicz.

Matuszewski i Floyar-Rajchman byli we wrześniu 1939 r. zaangażowani w akcję wywiezienia za granicę 75 ton złota należącego do Banku Polskiego.

Bohaterowie zostaną pochowani 10 grudnia na warszawskich Powązkach Wojskowych w kwaterze żołnierzy 1920 roku.

Podczas uroczystości powitania głos zabrał dr hab. Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego, zaangażowany w dzieło sprowadzenia szczątków obu żołnierzy.

Reklama

To jest dzień, o którym marzyli polscy wygnańcy, polscy emigranci, kiedy w 1946 roku grzebali w dalekim Nowym Jorku, płk Matuszewskiego, a pięć lat później jego przyjaciela, zgodnie z jego wolą w tym samym grobie - powiedział Cenckiewicz.

Najpiękniej to marzenie, tę wizję sprowadzenia tych oficerów, wielkich Polaków, sformułował twórca konstytucji kwietniowej prof. Bogdan Podolski: Kiedyś przyjdzie taki dzień, kiedy polskie wojsko, wojsko niepodległego państwa polskiego, pochyli swoje najświętsze sztandary nad mogiłą Matuszewskiego w Polsce, ale możemy to rozciągnąć także na mjr. Floyar-Rajchmana, odda im hołd, za to co dla Polski zrobili - mówił.

Ci wielcy żołnierze, wielcy politycy, ministrowie rządów, gabinetów okresu międzywojennego, współtwórcy konstytucji kwietniowej, ludzie którzy wywieźli polski skarb narodowy w roku ‘39 i wzięli na siebie ciężar walki o sprawę polską na trudnym w tamtym czasie terenie, na ziemi amerykańskiej - powiedział dalej Cenckiewicz.

Obaj oficerowie spoczną na Wojskowych Powązkach w kwaterze żołnierzy 20 roku wśród swoich towarzyszy broni. Spoczną w kwaterze żołnierzy ‘20 roku, z perspektywy której nie widać Alei Zasłużonych dla Sowietów, miejsca tak strasznie pohańbionego - mówił.

Cenckiewicz przytoczył również słowa gen. Władysława Sikorskiego o obu oficerach:

„Nie zna kompromisu z własnym sumieniem”- mówił Sikorski o Matuszewskim.

„Wybitna siła woli, ogromna inicjatywa i odporność”- w ten sposób ocenił Rajchmana.

Zdaniem historyka, działalność Matuszewskiego i Rajchmana w Stanach była wyjątkowa trudna. Amerykanie nie zrozumieli ich i stosowali wobec nich prześladowanie ze względu na antysowieckość i upominanie się o Katyń oraz Polskę całą terytorialnie.

Angażowali się tak mocno, że w zasadzie wyczerpali się. Można by powiedzieć, rzucili wówczas swój życia los na stos, aż do końca, do utraty tchu, aż do śmierci - powiedział Cenckiewicz

Na koniec przemówienia szef Wojskowego Biura Historycznego podziękował m.in. ministrowi obrony narodowej za pomoc w sprowadzeniu szczątków oficerów do Polski.

Niech pamięć o Matuszewskim i Rajchmanie trwa na zawsze!-zakończył historyk.

Tagi:
historia

Ocalić od zapomnienia

2018-09-19 10:33

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 38/2018, str. III

Od odśpiewania hymnu państwowego rozpoczęła się gala wręczenia nagród i wyróżnień w diecezjalnym konkursie literacko-historycznym pt.: „Szkice pamięci. Ocalić od zapomnienia. Rodzinne wspomnienia historyczno-patriotyczne”

Piotr Lorenc
Laureaci i patroni konkursu

Uroczystości odbyły się 11 września w bazylice katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Sosnowcu. Nagrody ufundowane przez mecenasa konkursu firmę Tauron Polska Energia S.A. wręczyli biskup diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak oraz prezes firmy Filip Grzegorczyk. Galę poprowadził ks. Michał Borda, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. A o podniosłą, patriotyczną oprawę muzyczną zadbali Młodzieżowy Chór Jubileuszowy Wydziału Katechetycznego Sosnowieckiej Kurii Diecezjalnej, Silesian Brass Artists – Śląski Kwintet Dęty oraz ks. prof. Paweł Sobierajski – kantor.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego zdecydowałam się urodzić dziecko?

2018-09-20 12:08

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak
Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina

Chciałabym powiedzieć, że moja córka uwielbia balet i klocki Lego. Ale ciągle muszę tłumaczyć, że moje dziecko z Zespołem Downa jest dzieckiem, jest człowiekiem i tak jak inni zasługuje na życie - mówi Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina.

W konferencji na temat ochrony życia zorganizowanej przez Ordo Iuris udział wzięła m. in. Beata Domańska, matka siódemki dzieci, w tym 10-letniej córeczki z Zespołem Downa. - Zauważyłam, że muszę ciągle przekonywać opinie publiczną, że moje dziecko, jest w dzieckiem. Przyszłam na konferencję prasową, by powiedzieć, że moje dziecko ma Zespół Downa i jest w pełni człowiekiem - mówi Beata Domańska.

Jej zdaniem ustawa aborcyjna w Polsce podważa człowieczeństwo takich ludzi, jak jej dziecko, bo co roku setki ludzi z Zespołem Downa jest zabijanych zgodnie z prawem. Córka Beaty Domańskiej mogłaby być podwójnie skazana, bo oprócz Zespołu Downa ma jeszcze poważną wadę serca. Jedna i druga "wada" kwalifikuje do aborcji. - Ja się spotykam często z pytaniem zdziwionych osób: Czy pani robiła badania? Jeżeli tak, to dlaczego pani zdecydowała się urodzić - mówi Beta Domańska. - To dla mnie są bardzo upokarzające pytania. Proszę sobie wyobrazić, że właśnie w takich chwilach muszę udowadniać, że moje dziecko jest człowiekiem, które ma prawo żyć. Przecież są dzieci, które rodzą się zdrowe, ale stają się niepełnosprawne w wyniku wypadku, albo choroby. I co też mamy je zabijać?

Beta Domańska porównała dzieci niepełnosprawne w łonie matki do starszych osób, które z powodu wieku również są niepełnosprawne. Pytała, czy im także powinniśmy odmówić prawa do leczenia, czy ich także można zabić. - Chciałam pokazać na przykładzie ludzi z Zespołem Downa, że jeżeli odbiera się im prawo do życia, to jednocześnie odbiera się prawo tym, którzy się urodzili, a tylko mają to szczęście, że nie zostali zabici przed urodzeniem - podkreśla Domańska.

Odniosła się także do słów poseł Joanny Lichockiej z Prawa i Sprawiedliwości, która mówiła, że ludzie podpisujący projekt #ZatrzymajAborcję nie wiedzieli, co podpisują. - Chcę powiedzieć, że jako mama dziecka niepełnosprawnego wiem, co podpisałam. Ale także wiedzą to ludzie, którym dawałam ten projekt do podpisania - podkreśla matka siedmiorga dzieci. - Jest mi przykro, że musze udowadniać politykom partii rządzącej, iż jestem osobą sprawną intelektualnie i wiem co robię, co podpisuje i doskonale wiem co ta ustawa oznacza dla dzieci i matek dzieci niepełnosprawnych.

Domańska mówiła, że jest bardzo zawiedziona postawą polityków partii rządzącej, którzy tak bardzo zwlekają z uchwaleniem projektu #ZatrzymajAborcję. - Przyznam, że głosowałam za politykami, którzy są obecnie u władzy właśnie z tego powodu, iż mówili o obronie życia i przez wiele lat głosowali za życiem. W poprzednich kadencjach sejmu praktycznie wszyscy posłowie partii rządzącej głosowali przeciwko aborcji - podkreśla Domańska. - A teraz gdy w parlamencie mają samodzielną większość, to bardzo się wstrzymują przed tym, by dotrzymać danego słowa. Dlatego ja bardzo zastanawiam się nad tym, komu ten swój głos wyborczy ofiarować, aby mnie nie oszukał. Ja i moja rodzina chcemy przeznaczyć swoje głosy tym politykom, którzy będą bronili życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Kard. Parolin: niebawem może dojść do porozumienia z Pekinem

2018-09-21 06:53

st (KAI) / Watykan

Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin potwierdził, że bliska jest finalizacja rozmów z Pekinem w kwestii mianowania biskupów w Chinach.

www.catholic.by

Pytany przez dziennikarzy o tę sprawę kard. Parolin stwierdził: „Mamy nadzieję, że uda nam się to osiągnąć w krótkim czasie, nad tym pracujemy”. Jednocześnie dodał, że Watykan zachowuje w tej kwestii wiele dyskrecji. Wykluczył, aby w najbliższym czasie doszło do papieskiej wizyty w Chinach.

Internetowy serwis „Global Times”, odzwierciedlający stanowisko władz w Pekinie poinformował, że w tym miesiącu Stolica Apostolska może podpisać układ z władzami ChRL w sprawie mianowania biskupów katolickich w tym kraju i uregulowania sytuacji miejscowego Kościoła. Według tego źródła ewentualne przyszłe porozumienie ma dotyczyć jedynie spraw kościelnych, bez nawiązywania oficjalnych stosunków dyplomatycznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem