Reklama

Jestem od poczęcia

Watykan: Ujawniono temat kolejnych ŚDM

2016-11-22 10:41

st (KAI) / Watykan / KAI


Wokół tajemnica Maryi koncentrować się będzie refleksja trzech kolejnych Światowych Dni Młodzieży. W Watykanie podano zaczerpnięte z 1 rozdziału Ewangelii św. Łukasza hasła ŚDM 2017, 2018 i 2019. Jak wiadomo pierwsze dwa spotkania odbywać się będą na poziomie diecezjalnym, zaś za trzy lata, w 2019 młodzież z całego świata spotka się z Ojcem Świętym w Panamie.

Hasła kolejnych Światowych Dni Młodzieży mają następujące brzmienie:

XXXII ŚDM, 2017 „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49)

XXXIII ŚDM 2018 „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1,30)

Reklama

XXXIV ŚDM, 2019 (Panama) „Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”(Łk 1,38).

W komentarzu do ogłoszonych tematów zaznaczono, że są one konsekwentną kontynuacją refleksji jaka miała miejsce w latach 2014-2016, skoncentrowanej na Błogosławieństwach. Maryja jest bowiem tą, którą wszystkie pokolenia nazywać będą błogosławioną. Papież Franciszek spotykając się z wolontariuszami w Krakowie wskazał na Matkę Bożą jako wzór do naśladowania. Zachęcił ich także do pamięci o przeszłości, odwagi w teraźniejszości oraz pokładania nadziei i bycia nadzieją na przyszłość. Zatem zaproponowana tematyka refleksji najbliższych Światowych Dni Młodzieży wyraźnie odwołuje się do Matki Bożej, przywołując jednocześnie obraz młodzieży pielgrzymującej między przeszłością (2017), teraźniejszością (2018) i przyszłością (2019), ożywianej wiarą, nadzieją i miłością.

Refleksja ta jest też zbieżna z tematyką, jaką Ojciec Święty zaproponował biskupom podczas XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów w październiku 2018 roku. Jego tematem będzie: „Młodzież, wiara i rozeznania powołania”.

Tagi:
Watykan chór ŚDM w Krakowie ŚDM

Watykan wypowiada walkę z nielegalnymi pamiątkami „papieskimi”

2018-02-16 12:58

ts / Watykan (KAI)

W Rzymie na każdym kroku można kupić przedmioty z wizerunkiem papieża Franciszka: koszulki, kubki, breloczki, magnesy itp. Często jednak sprzedawcy nie mają odpowiednich praw na użycie wizerunku. Chcąc położyć temu kres Watykan zaangażował adwokata, który przedstawił pierwsze wyniki swojej pracy.

M. Książek

Według mediów włoskich, właściciele sklepów z pamiątkami na rzymskim dworcu kolejowym Termini zostali skazani na kary do czterech miesięcy więzienia oraz grzywny za to, że bez zezwolenia sprzedawali pamiątki watykańskie.

Według mediów, na polecenie kancelarii adwokackiej policja finansowa zarekwirowała 15 tys. nielegalnych pamiątek „papieskich”. Były wśród nich magnesy na lodówkę z wizerunkiem Franciszka, herbem Watykanu, czy papieża Benedykta XVI, a także różnego rodzaju naklejki, ozdobne talerze, ramki do zdjęć i pudełeczka z różańcami. Cena za sztukę wahała się od kilku eurocentów do ponad 10 euro. Niemal wszystkie te produkty wykonano w Chinach. Nie podano, jaka jest szacunkowa wartość wycofanych przedmiotów. Wiadomo tylko, że Watykan ma prawo do wystąpienia o odszkodowanie, którego wysokość nie jest na razie znana.

Mając na uwadze prawo Stolicy Apostolskiej do ochrony znaku firmowego policja finansowa przeprowadzała w ostatnich miesiącach kontrole w sklepach pamiątkarskich Rzymu. Jednak po krótkim czasie wiele z zatrzymanych przedmiotów ponownie pojawiało się w sprzedaży.

Jak doniosły media włoskie, zatrzymano dwóch obywateli Chin oraz Włocha, którego oskarżono o fałszowanie, paserstwo i naruszanie praw autorskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Papieskie rekolekcje: pragnienie Boga lekarstwem na acedię, chorobę duszy

2018-02-20 17:11

RV / Ariccia (KAI)

Musimy uczyć się rozpoznawać pragnienie Boga, które jest w nas, abyśmy mogli je kontemplować, doświadczać go i tym samym dowartościować duchowość pragnienia – zachęcał ks. José Tolentino de Mendonҫa. W trzeciej nauce rekolekcyjnej wygłoszonej do papieża Franciszka i jego współpracowników wczoraj po południu przestrzegał przed zbytnim intelektualizowaniem wiary.

Grzegorz Gałązka

Bywa, że bardziej przejmujemy się racjonalnym uzasadnieniem prawd wiary niż jej wiarygodnością na poziomie egzystencjalnym, antropologicznym, czy emocjonalnym. Zostawiamy na boku bogactwo życia uczuciowego, a bardziej zwracamy się w stronę rozumu. A warunkiem tego, by otrzymać wodę życia, jest uznanie, że jest się spragnionym. Dopiero wtedy, gdy sobie to uświadomimy, trzeba je odpowiednio zinterpretować i odróżnić pragnienie od zwykłej potrzeby.

„Nie mylmy pragnienia z potrzebami. Pragnienie to pewien brak, który nigdy nie jest całkowicie zaspokojony, to napięcie, rana ciągle otwarta, to bezkresne otwarcie się na wieczność. Pragnienie to aspiracja, która nas przekracza, ale nie determinuje, tak jak konieczność, koniec. Konieczność jest brakiem wpisanym w podmiot. Nieskończoność pragnienia jest pragnieniem nieskończoności” – mówił ks. de Mendonҫa.

Dlatego papieski rekolekcjonista zachęcił, aby skupić się na poszukiwaniu zaspokojenia pragnienia w Bogu bardziej niż na strukturach.

„Musimy bardziej szukać pragnienia, jego nieuchwytności i otwartości, niż skodyfikowanej rzeczywistości, gdzie wszystko jest przewidywalne, ustalone, zabezpieczone. Doświadczenie pragnienia nie jest rodzajem własności czy posiadania: odwrotnie, jest warunkiem żebractwa. Człowiek wierzący jest żebrakiem miłosierdzia” – mówił portugalski kapłan.

Na dzisiejszej, porannej medytacji ks. Tolentino mówił o przeciwieństwie pragnienia, którym jest acedia, rodzaj choroby duszy, „duchowa depresja”, zniechęcenie. Powoduje ona utratę smaku życia, entuzjazmu i w swej istocie jest głębokim niezadowoleniem.

Innym przeciwieństwem pragnienia – kontynuował papieski rekolekcjonista – jest duchowe wypalenie. Pozostaje pustka, którą się wypełnia lękiem, albo fałszywymi półśrodkami, jak światowość, alkohol, konsumizm, hiperaktywność. Jako przykład osób, które żyły dynamiką acedii, podał biblijnego Jonasza, człowieka kapryśnego, który przeciwstawiał się woli Boga, oraz bogatego młodzieńca, który odszedł smutny i wybrał swoje dobra, a nie przygodę z Jezusem.

Odpowiedzią na taki stan ducha jest tylko Jezus. Życie z Nim w sposób oczywisty prowadzi przez Mękę i Krzyż. Wskazał tutaj na słowo z Apokalipsy: „Przyjdź”, które wyraża głębokie pragnienie Kościoła.

Portugalski kapłan stwierdził, że w słowie tym jest ślad tego, czego potrzebujemy, racja naszego wołania, fundament naszej nadziei, a także wiele razy, racja naszej desperacji, pomyłki, zmęczenia i konieczność przezwyciężenia tego w Bogu.

Ten, do którego mówimy dziś: «Przyjdź» jest tym samym, który mówi «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie» (Mt 11, 28)” – powiedział ks. Tolentino.

Rekolekcje, które obywają się w Ariccii pod Rzymem, potrwają do 23 lutego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem