Reklama

Powtórny pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich

2016-11-19 07:53

luk / Kraków / KAI

Damian Klamka / East News

W piątek wieczorem w Katedrze Wawelskiej odbył się powtórny pogrzeb pary prezydenckiej, Lecha i Marii Kaczyńskich. "Oni tam, w wieczności, również wspierają naszą Ojczyznę" - mówił do zgromadzonej rodziny i najbliższych kard. Stanisław Dziwisz.

W wygłoszonej w krypcie św. Leonarda homilii metropolita krakowski podkreślił, że pamięć o parze prezydenckiej oraz innych liderach życia politycznego, którzy zginęli w służbie, jest na Wawelu nakazem historii. "Wawel to nie jest zwykłe muzeum. To coś więcej. To miejsce pamięci narodowej. Tragedia smoleńska nie mogła nie być zapisana w tym miejscu" - stwierdził.

"Ich śmierć dotknęła głęboko cały naród, szczególnie zaś ich rodziny i przyjaciół. Byliśmy solidarni w ich żalu, a dziś modlimy się o radość życia wiecznego dla tych, którzy odeszli. Ufamy, że oni tam, w wieczności, również wspierają naszą Ojczyznę, aby cieszyła się dobrobytem, pokojem oraz jednością wszystkich swoich córek i synów" - powiedział.

Przeczytaj także: Homilia kard. Dziwisza na powtórnym pogrzebie Pary Prezydenckiej

Hierarcha wskazał, że na drodze życia człowiek musi czasem zatrzymać, by ocenić to, co przed nim. Dopowiedział, że przystając na Wawelu rozważa się dzieje Polski. "Ta katedra bowiem jest księgą naszych dziejów. Zagłębiając się w tę niezwykłą księgę, odczytujemy karty zmagań naszej Ojczyzny, niejednokrotnie dramatycznych. Tak było również w wypadku tego, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem" - mówił.

Reklama

Kardynał Dziwisz zaznaczył, że przy trumnach pary prezydenckiej należy przystanąć z wdzięcznością, ale trzeba także iść dalej. "Przed nami praca, obowiązek, służba. Przed nami wszystko to, co dla nich było ważne. Idźmy. Niech nam przewodzi Chrystus. Niech nam przewodzi także Jego i nasza Najświętsza Matka" - powiedział na zakończenie metropolita.

Jak podkreślił ks. Zdzisław Sochacki, proboszcz proboszcz parafii archikatedralnej w Krakowie, ceremonia była chwilą zadumy i refleksji, a przede wszystkim modlitwy. Przypomniał, że pogrzeb rozpoczął się pokropieniem trumien, następnie odbyła się modlitwa za spoczywających w katedrze oraz za pogrążonych w żałobie.

Po Mszy św. odprawionej za tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, trumny pary prezydenckiej zostały przeniesione do krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Tam uroczystość była połączona z obrzędami Wojska Polskiego.

"Wzruszający był hymn narodowy, następnie cisza oraz chwile, kiedy żołnierze zwijali flagę narodową i flagę prezydenta. Przejmujący był także moment składania przy hejnale trumien do sarkofagu" - opowiedział kapłan. Dodał, że całość dopełniło składanie wieńców przez obecnych, w tym Jarosława Kaczyńskiego, Martę Kaczyńską z dziećmi, prezydenta Andrzeja Dudę i premier Beatę Szydło.

Ponowny pochówek pary prezydenckiej nastąpił po ekshumacji zleconej przez Prokuraturę Generalną i badaniach szczątków, które przez 3 ostatnie dni prowadził międzynarodowy zespół naukowców na terenie Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Tagi:
prezydent Wawel

Prezydent upamiętnił Irenę Sendlerową

2018-02-15 20:05

(KG)/prezydent.pl

Krzysztof Sitkowski/KPRP
Pałac Prezydencki rozświetliła okolicznościowa iluminacja

Prezydent RP Andrzej Duda złożył w czwartek wieniec przed tablicą upamiętniającą Irenę Sendlerową. 15 lutego przypada 108. rocznica jej urodzin. - Była bohaterką, uratowała w okresie II wojny światowej tysiące dzieci. Pomnikowa, wspaniała postać – powiedział Prezydent po złożeniu kwiatów. Jak przypomniał, działała z Zofią Kossak-Szczucką w „Żegocie”. - Dokonała wielkiego dzieła - dla Polski, i dla życia. Musimy o niej pamiętać – zaznaczył.

Dziś po zmroku, na fasadzie Pałacu Prezydenckiego pojawiła się okolicznościowa iluminacja upamiętniająca 108. rocznicę urodzin bohaterki, przypadającą w trwającym Roku Ireny Sendlerowej.

Irena Sendlerowa urodziła się 15 lutego 1910 w Otwocku; działaczka społeczna, w czasie niemieckiej okupacji szefowa wydziału dziecięcego Rady Pomocy Żydom "Żegota"; ratowała żydowskie dzieci, wywożąc je z warszawskiego getta i ukrywając w polskich rodzinach, sierocińcach oraz klasztorach. Za swoją działalność Sendlerowa została aresztowana w 1943 roku przez Gestapo, była torturowana i skazana na śmierć. „Żegota” zdołała ją uratować, przekupując niemieckich strażników. W ukryciu pracowała dalej nad ocaleniem żydowskich dzieci. Została odznaczona medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rychwałd: odnaleziono film z koronacji obrazu Matki Bożej Rychwałdzkiej w 1965 r.

2018-02-22 12:46

rk / Rychwałd (KAI)

Kolorowy film z koronacji obrazu Matki Bożej Rychwałdzkiej w 1965 r. odnaleziono po ponad 50 latach od wydarzenia. Pamiętne uroczystości, w których uczestniczyli prymas Polski kard. Stefan Wyszyński i ówczesny metropolita krakowski abp Karol Wojtyła, zgromadziły około 80 tys. pielgrzymów, modlących się na terenach wokół beskidzkiego sanktuarium maryjnego, mimo ulewnego deszczu.

ARCHIWUM SANKTUARIUM

Jak poinformował rzecznik rychwałdzkiego sanktuarium Adam Karbowski, zachowany dokument filmowy, którego autorem jest pasjonat fotografii i filmu ks. Adam Włoch SCJ, przekazali do Rychwałdu księża sercanie. „Film zrobił duże wrażenie na starszych wiernych, uczestnikach uroczystości sprzed pół wieku” – wyjaśnił.

Ks. Adam Włoch SCJ nakręcił w latach 1960-1974 kilkadziesiąt filmów na taśmie 16 mm, kamerą „Pentaflex 16” produkcji NRD. Ukazują one w większości ówczesną rzeczywistość polskich księży sercanów. Duchowny zarejestrował także wydarzenia związane z millenijnymi uroczystościami chrztu Polski z 1966 roku – obchody w Gnieźnie, Częstochowie i Krakowie. Filmy te można zobaczyć na kanale YouTube pod nazwą „Sercańska Kronika Filmowa”. Teraz, po wielu latach, odnalazł się także jeden z najcenniejszych filmów – „Koronacja Pani Żywieckiej Ziemi. Rychwałd 1965”.



25-minutowy, niemy film, z dodaną współcześnie ilustracją muzyczną, umieszczono także na stronie sanktuarium pod adresem http://www.rychwald.franciszkanie.pl/index.php?s=77&cid=763&t=Film+z+koronacji

Dokument pokazuje m.in. nieprzebrane rzesze pielgrzymów na uroczystościach koronacyjnych, przybywających dostojników kościelnych, na czele z prymasem Polski, udekorowany budynek świątyni, stojący przed nią ołtarz polowy i sam moment koronacji obrazu. Ważnym aspektem filmu są zbliżenia pełnych emocji i wzruszeń twarzy uczestników wydarzenia.

Podżywiecki Rychwałd – wieś, której początki sięgają przełomu XIII i XIV wieku – w I połowie XVI wieku miał już drewniany kościół pod wezwaniem św. Mikołaja, w którym od 1644 rozwijał się kult maryjny. Miał on związek z cudownym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus na ręku, namalowanym na lipowej desce z przełomu XV i XVI wieku.

Przed obliczem obrazu od wieków dokonują się uzdrowienia. Wizerunek, zwany na początku Matką Bożą Pocieszną, zaczęto określać jako obraz Matki Bożej Rychwałdzkiej. Ruch pielgrzymkowy w Rychwałdzie nabrał charakteru powszechnego podczas najazdu szwedzkiego w latach 1655-1657.

18 lipca 1965 r. odbyła się uroczysta koronacja cudownego obrazu. Dokonali jej prymas Polski kard. Stefan Wyszyński i ówczesny metropolita krakowski abp Karol Wojtyła. Około 80 tys. pielgrzymów, mimo ulewnego deszczu, przybyło na tę uroczystość. W księdze pamiątkowej koronator obrazu napisał: „Olbrzymie wody ulewnego deszczu nie potrafią zgasić naszej miłości względem Ciebie Maryjo!”.

W lipcu 2015 roku, z udziałem prymasa Polski i duchowieństwa z różnych zakątków kraju w Rychwałdzie, odbyły się uroczystości 50. rocznicy koronacji wizerunku Matki Bożej, Pani Żywieckiej. Do sanktuarium w Rychwałdzie pielgrzymują członkowie ruchów i wspólnot religijnych, parafie, samorządowcy, żołnierze, kierowcy, motocykliści oraz przedstawiciele różnych grup społecznych i zawodów. Obok sanktuarium działa franciszkański dom formacji i edukacji.

Ogłoszenia tytułu i godności bazyliki mniejszej dla kościoła św. Mikołaja w Rychwałdzie dokonał 23 lipca 2017 roku prefekt watykańskiej Kongregacji Kultu Bożego i Sakramentów Świętych, kard. Robert Sarah.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dzień Modlitwy i Postu o Pokój: wyznawcy różnych religii odpowiadają na apel Papieża

2018-02-22 19:00

Radio Watykańskie

Wojciech Woźny/PAH
W Sudanie każda kropla wody jest na wagę złota

„Świadomość tego, że nie jesteśmy sami w naszym cierpieniu i bólu, że wyznawcy różnych religii są z nami i wspierają nas w naszym dążeniu do pokoju i pojednania, znaczy dla nas bardzo wiele”. Tymi słowami przewodniczący Sudańskiej Rady Kościołów, ojciec James Oyet Latansio, odniósł się do informacji o szerokim odzewie na mający odbyć się jutro, w piątek, dzień modlitwy i postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie.

Do udziału w inicjatywie zaproszał wiernych także prefekt Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. „Modlitwa wszystkich chrześcijan w tym dniu o dar pokoju byłaby autentycznym znakiem solidarności i bliskości z tymi, którzy cierpią, szczególnie z wieloma chrześcijanami z różnych Kościołów” - stwierdził kard. Kurt Koch.

O wielkim znaczeniu ogłoszonego przez Papieża dnia modlitwy i postu mówi hiszpańska zakonnica Yudith Pereira Rico, od lat posługująca w ogarniętym wojną Sudanie Południowym. „Post i modlitwa to klucz do rozwiązania wielu problemów” -podkreśla.

„Nie zapominajcie o nas: o to błagają ludzie. Nie proszą o pieniądze, ani nawet o jedzenie. Papież nie zapomina, a jego apele pomagają nie zapomnieć także innym - twierdzi siostra. Co możemy zrobić, a czego nie robimy? Post i modlitwa zaproponowane przez Papieża są odpowiedzią na to pytanie” - dodaje. Według niej post, uwalniając nas od rozkojarzeń i wszystkich innych rzeczy, które zajmują nasze serca, nasze życie i nie pozwalają być wolnymi, czyni nas świadomymi konieczności pomagania innym. Jałmużna, w ten sam sposób, uczy nas dzielenia się. Wszystko to pomaga w zmniejszeniu ogromnej różnicy między dwoma stanami: mieć wszystko a nie mieć nic. Modlitwa natomiast otwiera serca na Boga i na bliźnich” - podkreśla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem