Niedziela Młodych

Jak to było ze św. Pawłem

Artykuł ten będzie oparty na fragmencie z Dziejów Apostolskich (9,1-22), dlatego proszę, sięgnij najpierw po Pismo Święte, żeby treści, które przekażę, były bardziej zrozumiałe.

Zobacz

z Łodzi do Krakowa

Pięć minut od Pana Boga

– Nie ma w Polsce miejsca tak nabrzmiałego historią jak Wawel. Trudno zatem, żebym nie był na to wrażliwy i nie dał się temu przenikać. Ale chodzi też o to, by nie cofać się do samej tylko przeszłości, a przeciwnie: aby czerpiąc z niej siłę, iść na spotkanie współczesnego świata i nie bać się jego wyzwań – mówi w rozmowie z „Niedzielą” abp Marek Jędraszewski.

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Takiej premiery Polska dawno nie widziała!

2016-11-15 07:51

Magdalena Kowalewska

Osiem całkowicie pełnych sal kinowych, półtora tysiąca widzów, wielkie oklaski i wzruszenie widzów - tak wyglądała premiera filmu fabularnego o błogosławionej Karolinie Kózkównej w warszawskiej Kinotece.

Plakat filmu „Zerwany Kłos” w reżyserii Witolda Ludwiga

Polub nas na Facebooku!

Piękny, poruszający, pokazujący, że zwycięstwo dobra nad złem, miłości nad śmiercią jest większe niż grzech i ludzka nienawiść. Tak w tych kilku słowach można streścić fabularny film „Zerwany kłos” , którego twórcami są studenci i absolwenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. To dzieło będące wotum wdzięczności świętemu Janowi Pawłowi II za dziedzictwo Światowych Dni Młodzieży.

Oklasków i wzruszeń nie było końca. Młodzi twórcy z Torunia podjęli się wielkiego wyzwania. Przez ponad dwa lata przygotowali z wielkim rozmachem, impresjonistycznymi zdjęciami i różnymi efektami stworzyli dzieło, które powinna zobaczyć nie tylko każda młoda osoba. To film, który duchowo umacnia. Stanowi ważną opowieść o bestialstwie, które podczas pierwszej wojny światowej potrafili zgotować carscy żołnierze. Zarazem pokazuje piękne życie młodej, wiejskiej dziewczyny, która nie wstydzi się swojej wiary, potrafi uczyć swoje rodzeństwo modlitwy, otoczyć wsparciem i miłością swoich najbliższych.

To również ważny film w odpowiedzi na dzisiejsze tzw. czarne marsze. Pojawia się tam ważny wątek dotyczący obrony życia. Oprócz błogosławionej Karoliny Kózkówny, w którą wcieliła się Aleksandra Hejda, kluczową rolę odgrywa postać Teresy. Zagrała ją Magdalena Michalik. Drugoplanowa bohaterka pada ofiarą gwałtu. Mimo gehenny i obelg pod jej adresem, rodzi niemowlę.

Reklama

Premiera filmu "Zerwany kłos"

– Ten film skierowany jest przede wszystkim do młodzieży, opowiada o błogosławionej Karolinie Kózkownie, która za wszelką ceną pragnęła zachować swoje dziewictwo. Zagranie tej roli było dla mnie wielkim darem - zaznacza Aleksandra Hejda. Z kolei reżyser i scenarzysta Witold Ludwig tłumaczy, że tytuł filmu to poetycka metafora. Podobnie jak zerwane kłosy złotych zbóż dają życiodajny chleb, tak życie tej wiejskiej dziewczyny przyniosło wielki owoc w postaci jej beatyfikacji. - Śmierć młodej Karoliny znajduje swój szczęśliwy finał, bowiem to właśnie z jej męczeństwa wyrasta świętość tej postaci - zaznacza w rozmowie z „Niedzielą”.

Podczas premiery podkreślił, że najtrudniejszym wyzwaniem jest żyć i iść śladami bohaterki, której historię podejmuje ten film. – Powinien go obejrzeć każdy. Porusza serca i niesie piękne przesłanie, że nadzieja nigdy nie umiera, a w Bogu i wierze mamy oparcie we wszystkim, co dzieje się w naszym życiu – mówi Karolina Dziewulska-Siwek, która urodziła się dziewięć miesięcy po beatyfikacji Karoliny Kózkówny. Błogosławiona Karolina stała się jej patronką.

Przez półtorej godziny w „Zerwanym kłosie” nie brakuje wielu wzruszeń i znakomitych aktorskich kreacji - ojca bohaterki, w którego wcielił się Dariusz Kowalski czy starego kozaka zagranego przez Pawła Tchórzelskiego.

Wspaniała produkcja, w którą zaangażowani byli nie tylko zawodowi aktorzy, ale także tancerze, kaskaderzy czy pirotechnicy. Rozrywająca momentami serce, przynosząca wiele doznań muzyka w wykonaniu jednej z najlepszych symfonicznych orkiestr Polskiej Orkiestry Radiowej pod dyrekcją Radosława Labahua stanowi wielką wartość tego filmu. Napisał ją Krzysztof Aleksander Janczak. Tego wybitnego młodego kompozytora poznaliśmy ostatnio z orkiestracji utworu Michała Lorenca „Przymierze”, oratorium napisanego specjalnie z okazji otwarcia Świątyni Opatrzności Bożej.

„Zerwany kłos” to pierwsza fabularna produkcja Fundacji Lux Veritatis. Zrealizowana została dzięki środkom pochodzących z 1 procenta podatku przekazanych na Fundację Nasza Przyszłość. Oby było więcej takich pięknych, traktujących o chrześcijańskiej wierze i narodowej tożsamości filmowych dzieł!

Scenariusz i reżyseria: Witold Ludwig. Zdjęcia i montaż: Julian Kucaj Muzyka: Krzysztof Aleksander Janczak. W roli bł. Karoliny: Aleksandra Hejda

Film trwa 95 minut. Jak się dowiedzieliśmy, wkrótce powinien pojawić się w szerokiej dystrybucji w kinach. Warto jest wierzyć - utwór z filmu „Zerwany kłos”

[Official Video]

Działy: Kultura

Tagi: film bł. Karolina

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Gdy pieniądze mówią, prawda milczy EDYTORIAL

Chrześcijaństwo pozbawione miłości bliźniego traci swoją moc i grozi mu, że stanie się jak zwietrzała sól, która, tracąc smak, przestaje być użyteczna. »
Kard. Stanisław Dziwisz

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2017