Reklama

Nowy Testament

Komisja KEP ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów m.in. o nowej edycji Mszału Rzymskiego

2016-11-08 18:14

rl, lk, mip / Warszawa / KAI

Marek Kalisz

Nowa edycja Mszału Rzymskiego była przedmiotem prac Komisji KEP ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Spotkała się ona 7 i 8 listopada w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski.

Komisji przewodniczy biskup pomocniczy ze Świdnicy Adam Bałabuch. - W tej chwili tłumaczymy teksty dotyczące Mszy za zmarłych, powoli te prace zmierzają do końca, zostało nam jeszcze kilka działów do przetłumaczenia - poinformował KAI bp Bałabuch.

Prace nad tłumaczeniem nowego wydania Mszału Rzymskiego trwają od 2002 roku. Jak mówi bp Adam Bałabuch, przygotowanie nowej edycji Mszału jest czasochłonne, ponieważ wszystkie jego nowe tłumaczenia wymagają najpierw akceptacji Konferencji Episkopatu Polski, potem zaś watykańskiej kongregacji liturgicznej. Dotychczas nowe tłumaczenia otrzymały części stałe Mszy, formularze roku liturgicznego, a także teksty na uroczystości, święta i wspomnienia.

Podczas dzisiejszego spotkania dyskutowano także na uwagami do obrzędów sakramentu bierzmowania, które zdaniem Komisji powinny być odnowione. Bp Bałabuch podkreśla, że nie chodzi o zmianę tekstów liturgicznych, bo te pochodzą z watykańskich pontyfikałów i nie mogą być zmieniane przez poszczególne episkopaty, ale o modyfikację tłumaczeń tam, gdzie nie oddają ducha zawartego w oryginalnym tekście. Pomocniczy biskup świdnicki zauważa też, że trzeba doprecyzować również zapisy wprowadzenia do obrzędów sakramentu bierzmowania, ponieważ aktualne niejednoznacznie określają np. gest nałożenia rąk, bądź niedokładnie wyjaśniają istotę sakramentu.

Reklama

Przedmiotem prac była również dyskusja nad odnowieniem kalendarza liturgicznego dla polskich diecezji. W Watykanie złożono w tej sprawie odpowiednie dokumenty, w których postuluje się m.in., by diecezje miały możliwość włączania do kalendarza wspomnień dotyczących życia danego Kościoła lokalnego.

Innym z tematów było omówienie sposobu celebracji roku liturgicznego. - Rok liturgiczny to powtarzający się cykl, którzy przypomina nam całą historię zbawienia. Każdego roku odnawiamy tę historię zbawienia, ale zawsze pojawiają się jakieś nowe akcenty, chociażby w postaci hasła danego roku duszpasterskiego, które pomagają odnawiać nam naszą wiarę - powiedział bp Adam Bałabuch.

Komisja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wspomaga Konferencję Episkopatu Polski w odpowiedzialności za liturgię i duszpasterstwo liturgiczne zgodnie z zarządzeniami wydawanymi przez Stolicę Apostolską. Do jej zadań należy także m.in. opracowanie przekładów na język polski łacińskich tekstów liturgicznych, korekta wydanych już ksiąg liturgicznych pod względem ich poprawności językowej, układu treści, doboru czytań biblijnych, opracowywanie projektów dekretów i instrukcji odnoszących się do celebracji liturgii Mszy św., czy sakramentów.

Tagi:
Msza św. KEP

Rzecznik Episkopatu: Wielki Piątek ukazuje skalę miłości Boga do nas

2018-03-30 10:57

BP KEP / Warszawa (KAI)

W centrum Wielkiego Piątku stoi krzyż. Był on narzędziem zbrodni i znakiem hańby, ale dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa stał się symbolem zwycięstwa i nadziei oraz bezgranicznej miłości. Dlatego krzyż ma tak ważne miejsce w życiu każdego chrześcijanina, również w przestrzeni publicznej – podkreślił w Wielki Piątek rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Wielki Piątek, to jedyny dzień w roku, podczas którego nie celebruje się Mszy świętej. Po południu sprawowana jest Liturgia Męki Pańskiej, która składa się z czterech części: liturgii słowa, adoracji krzyża, Komunii świętej i Przeniesienia Najświętszego Sakramentu do Grobu Pańskiego, gdzie następnie przychodzą ludzie na adorację do soboty wieczór lub do niedzielnej Rezurekcji.

„Księża biskupi serdecznie zapraszają na Liturgię Męki Pańskiej, aby doświadczyć miłosiernej miłości Boga, którą On ogarnia nas osobiście. Wielki Piątek bowiem ukazuje skalę miłości Boga do każdego z nas. Co więcej, tej miłości nic nie może zniszczyć, jak mawiał ks. Jan Twardowski +Miłość na śmierć nie umiera+” – zaznaczył rzecznik Episkopatu.

Ks. Rytel-Andrianik przytoczył także słowa papieża Franciszka wypowiedziane w Wielki Piątek 2013 r., mówiące, że krzyż jest słowem, którym Bóg odpowiedział na zło świata. „Ojciec Święty powiedział, że czasami wydaje się nam, że Bóg nie odpowiada na zło, że pozostaje milczący. To nie prawda, ponieważ – jak mówił papież – w rzeczywistości Bóg przemówił, odpowiedział, a jego odpowiedzią jest krzyż Chrystusa, czyli słowo, które jest miłością, miłosierdziem, przebaczeniem” – podkreślił.

„W Wielki Piątek stawiamy również pytanie o nasz życiowy krzyż, jaki jest mój krzyż dziś? Choroba, niedostatek, odrzucenie, samotność? Nie jesteśmy często w stanie nieść krzyża o własnych siłach, ale w tej sytuacji nigdy nie pozostajemy sami, zawsze naprzeciw wychodzi Chrystus. Święty Jan Paweł II, sam niosąc krzyż, doskonale to podsumował, mówiąc +Miłości bez krzyża nie znajdziecie, krzyża bez miłości nie uniesiecie+” – przypomniał rzecznik Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Brat ks. Popiełuszki i jego małżonka z medalem od Prezydenta RP

2018-04-24 19:04

Łukasz Krzysztofka

Prezydent Andrzej Duda wręczył w Pałacu Prezydenckim Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie Józefowi i Alfredzie Popiełuszkom, starszemu bratu i bratowej bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

Jakub Szymczuk/KPRP

Odznaczeni są małżeństwem od pięćdziesięciu lat. - Dostojni Jubilaci, cieszę się z Waszego święta. To ogromny zaszczyt, że mogę Państwu osobiście wręczyć odznaczenie. Z wielką radością przyjmujemy Państwa w Pałacu Prezydenckim. Życzę Państwu kolejnych pięćdziesięciu lat razem w zdrowiu i spokoju. Życzę, by w rodzinie Państwa układało się wszystko jak najlepiej – mówił po wręczeniu odznaczeń Prezydent Andrzej Duda.

Zobacz zdjęcia: Medal prezydencki dla państwa Popiełuszków

W uroczystości uczestniczyła rodzina i przyjaciele państwa Popiełuszków. Prezydent po wręczeniu odznaczeń żartował, że państwo Popiełuszkowie mają ponad dwa razy większy staż małżeński od niego i żony Agaty.

- Fundamentem naszego małżeństwa jest wiara w Boga oraz wzajemne zrozumienie, miłość, przebaczanie sobie wzajemnie – powiedzieli „Niedzieli” państwo Popiełuszkowie. W swoim życiu przeżyli wiele doświadczeń. - Kogo Bóg miłuje, temu daje krzyże. Pochowaliśmy syna, miał niecałe 18 lat. Ale czujemy, że Bóg się nami opiekuje i pomaga nam w życiu. Przez męki i cierpienia bł. ks. Jerzego otrzymujemy wiele łask od Boga – podkreślali Złoci Jubilaci.

Uroczystość zakończyło wspólne „Sto lat”, zaintonowane przez Pierwszą Damę Agatę Kornhauser-Dudę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przemysł pogardy

2018-04-25 20:33

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Kiedy rzuciłem okiem na ten tytuł, choć przecież to nie pierwszy spotkany przeze mnie przypadek takiej metody manipulacji, zrobiło mi się niedobrze. Do szpiku zmroził mnie stopień pogardy zawarty w tych kilku słowach: „Znany działacz antyaborcyjny ma nową pracę, został konsultantem wojewódzkim.” Cóż w istocie znaczą te słowa? Ano tyle, że „Pan nikt” dostał pracę. Przecież a przecież „Pan nikt”, nie powinien dostawać pracy, bo „Pan nikt” jest zerem. Ten „Pan nikt”, to lekarz, który leczył i ratował życie wielu ludziom. Profesor, który wykształcił tysiące innych lekarzy. Tylko dlatego, że twardo opowiada się za życiem został nazwany pogardliwie „znanym działaczem antyaborcyjnym”. Czyli właśnie nikim. Chodzi o prof. Chazana.

BOŻENA SZTAJNER

Wiele już napisano o przemyśle pogardy, który był wymierzony w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powstały cale analizy działań jego przeciwników politycznych zmierzających do obalenia godnościowych podstaw jego prezydentury. A to pisano o kartoflu. A to zadawano pytania czy prezydent jest alkoholikiem. W ten sposób również starano się wmówić społeczeństwu, że Lech Kaczyński jest nikim. Wielu w to uwierzyło i wierzy nadal.

Przemysł pogardy nadal dobrze funkcjonuje. Jego tryby mielą dziś co znaczniejszych, co odważniejszych obrońców życia. Używane są najbardziej nieczyste chwyty. Prawdziwa wolna amerykanka.

Wściekłą histerię wywołuje np. pokazanie w przestrzeni publicznej niewinnego i prawdziwego zdjęcia kilkutygodniowego dziecka zrobionego za pomocą ultrasonografu. Niedawno w Rzymie urzędnicy wystraszeni przez agresywnych lewaków nakazali je usunąć natychmiast. Nad Wisłą też to przerabialiśmy. Ileż razy urzędnicy nakazywali usunąć, albo bezprawnie niszczono, czy organizowano „społeczne” pikiety przeciw wystawom podobnych zdjęć. To ze strachu, bo odkłamują one aborcjonistyczną narrację pokazując czarno na białym, że pod sercem matki żyje nie płód, ale człowiek. Każdy z nas w piątym czy dziesiątym tygodniu życia tak wyglądał, a że nie jest podobny do siebie dzisiaj? Przecież wielu ma kłopoty z rozpoznaniem siebie na zdjęciach z dzieciństwa. Człowiek się przecież zmienia.

Kilka tygodni temu oglądałem w telewizji dyskusję Kaji Godek z dwoma feministkami. Jedną z nich była prowadząca program w TVN 24 znana dziennikarka. Kaja Godek dala sobie radę doskonale, mimo, że naprzeciw siebie miała nie skrywające niechęci, wściekłości i pogardy dwie lwice, które najchętniej by ją zakneblowały.

I wreszcie fizyczny atak. Ten na Kurię Biskupią w Warszawie z niewybrednymi hasłami, ba groźbami wobec biskupów i księży po tym jak Episkopat Polski wyraził wsparcie dla społecznej inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”. Napastnicy gotowi byli na pewno poszturchać. Nie zawahaliby się przed poturbowaniem, a może i znaleźliby się tacy nakręceni, którzy odważyliby się zabić. Nie przesądzam. Boję się tylko, bo widząc nienawiść w czystej postaci, a także przyzwolenie i brak potępienia takich haseł i działań ze strony wspierających mediów, nie mając zbyt bujnej wyobraźni potrafię to sobie jednak wyobrazić.

I co wobec tego? Schować głowę w piasek? Jak struś. To najgorsze, co można zrobić. Gdy chodzi o życie nie można odpuścić „dla świętego spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem