Reklama

Jakub Błaszczykowski nowym kawalerem Orderu Uśmiechu

2016-11-04 19:42

wpolityce.pl

Dmitrij Niejmyrok / pl.wikipedia.org

Noblistka Malala Yousafzai i piłkarz Jakub Błaszczykowski znaleźli się wśród nowych kawalerów Orderu Uśmiechu - poinformowała w środę kapituła. Malala Yousafzai od tej pory będzie najmłodszą osobą wyróżnioną tym odznaczeniem.

Członkowie Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu zebrani na jesienno-zimowym posiedzeniu przyjęli do grona Kawalerów Orderu Uśmiechu siedem kolejnych osób.

Malala Yousafzai, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla w 2014 r., jest działaczką na rzecz praw dziewczynek do edukacji i rozwoju oraz praw dzieci do wyrażania własnego zdania. O odznaczenie jej Orderem Uśmiechu wnioskowały licznie dzieci ze szkół w całej Polsce, wpłynęło także 18 wniosków od dzieci z Islamabadu w Pakistanie.

Order Uśmiechu otrzyma także Jakub Błaszczykowski, piłkarz, uczestnik wielu akcji dobroczynnych, założyciel fundacji charytatywnej, aktywnie uczestniczący w życiu dzieci chorych i opuszczonych. O odznaczenie go wnioskowali m.in. pacjenci kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu, wychowankowie Domu im. Janusza Korczaka w Kłobucku, Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej w Krzepicach, Publicznej Domu Dziecka w Krasnym Polu, Placówki Interwencyjnej w Głubczycach.

Reklama

Kapituła wyróżniła także Alicję Barton, poetkę, autorkę bajek dla dzieci, „Jaśkową Babcię” z audycji „Jasiek” Radia Lublin, działającą na rzecz dzieci chorych i opuszczonych. Order przyznano na wniosek pacjentów szpitali, uczniów szkół i przedszkoli z Lublina oraz słuchaczy audycji „Jasiek” w Radiu Lublin.

Order trafi także do Piotra Burcana, kompozytora, animatora kultury, nauczyciela muzyki i kierownika zespołu TRIOLKI z Rabki Zdroju. Wnioskowały o to dzieci - członkowie tego zespołu.

Orderu Uśmiechu otrzyma także prof. Danuta Chlebna-Sokół,* lekarz pediatra z Kliniki Propedeutyki Pediatrii i Chorób Metabolicznych Kości UM w Łodzi. Wnioskodawcami byli jej pacjenci z całej Polski.

Kapituła zdecydowała także o przyznaniu orderu Barbarze i Ryszardowi Kucharskim, którzy od ponad 50 lat są instruktorami harcerskimi, działają też społecznie. O odznaczenie dla nich wnioskowały zuchy z 19. Gromady „Krasnalek” i „Wilczków” Borkowskich w Krakowie.

Order otrzyma też Kazimierz Pleśniak, wieloletni prezes TPD w Legnicy, działacz społeczny, animator akcji charytatywnych na rzecz dzieci. Wyróżniono go na wniosek dzieci i młodzieży z Legnicy i okolic.

Do grona członków Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu przyjęto prof. Jerzego Stuhra oraz ks. Piotra Sadkiewicza. Członkostwo w Kapitule jest dożywotnie.

Kapituła Orderu Uśmiechu - jedynego odznaczenia przyznawanego na wniosek dzieci - zbiera się dwa razy do roku, wiosną i jesienią. Na każdym posiedzeniu przyznaje kilka lub kilkanaście odznaczeń. Rocznie otrzymuje kilkaset do tysiąca wniosków.

Order Uśmiechu przyznawany jest od 1968 r. Z wnioskiem mogą występować tylko osoby do 18. roku życia.

Kawalerem z legitymacją nr 1 był prof. Wiktor Dega, światowej sławy chirurg ortopeda z Poznania, rzecznik rozpowszechnienia szkół integracyjnych. W czasie dekoracji był pasowany czerwoną różą i musiał z uśmiechem wypić puchar kwaśnego soku z cytryny. Ta ceremonia obowiązuje do dziś.

Do grona Kawalerów Orderu Uśmiechu należą m.in. Dalajlama XIV, Matka Teresa z Kalkuty, ks. Jan Twardowski, Jacek Kuroń, małżonka emira Kataru Szejcha Mouza bint Nasser, król Arabii Saudyjskiej Abdullah bin Abdulaziz Al Saud, prof. Zbigniew Religa.

Orderem odznaczono też Jana Pawła II. Papież odebrał Order, choć z zasady nie przyjmował żadnych odznaczeń. Był 267 kawalerem, na wniosek niewidomych dzieci z Krakowa i Lasek. Wniosek został napisany alfabetem Braille’a.

Na poprzednim, wiosennym posiedzeniu Kapituła zdecydowała o odznaczeniu papieża Franciszka. Przypadnie mu Order Uśmiechu z numerem legitymacji 1000.

Urodzona w 1997 r. Malala Yousafzai będzie najmłodszą osobą odznaczoną Orderu Uśmiechu. Dotychczas najmłodszym kawalerem Orderu Uśmiechu był Marek Michalak (obecny rzecznik praw dziecka i Kanclerz Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu), został odznaczony w 1994 r., miał wówczas 23 lata; najstarszą odznaczoną tym orderem osobą była 97-letnia Irena Sendlerowa (w 2007 r.)

Tagi:
order

Święto Orderu Św. Stanisława

2018-05-23 10:54

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 21/2018, str. IV

Archiwum Komandorii
Podczas składania darów ofiarnych kawalerowie Zagłębiowskiej Komandorii Orderu św. Stanisława

Mało jest okazji do celebrowania inicjatyw, które szczycą się tradycją sięgającą XVIII w. Po raz kolejny w kościele pw. Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny i św. Michała Archanioła w Bolesławiu odbyła się wyjątkowa uroczystość, tym razem inwestytury – nadania i wręczenia Orderów św. Stanisława BM. Uroczystej Mszy św. przewodniczył proboszcz parafii i dziekan dekanatu ks. Sylwester Kulka, a wraz z nim koncelebrowali kamilianie z Hutek: o. Józef Chomik MI i o. Andrzej Lang MI. Liturgię uświetnił występ orkiestry Zakładów Górniczo-Hutniczych „Bolesław” pod dyrekcją Jerzego Sojki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pomyślny finał sprawy Mateusza z Przemyśla

2018-05-23 12:52

Michał Bruszewski

Pytanie na śniadanie/tvp

Historia Mateusza, który obiecał śmiertelnie chorej mamie, że zajmie się dziećmi, odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. Dziś sprawa, dzięki pomocy prawników Ordo Iuris, znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu.

Sąd ustanowił 22-letniego Mateusza z Przemyśla opiekunem zastępczym dla piątki jego rodzeństwa. W sprawę byli zaangażowani prawnicy Ordo Iuris.

Mateusz, po śmierci matki zrezygnował z dalszej edukacji i złożył wniosek o ustanowienie go pieczą zastępczą dla rodzeństwa. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza Słysza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Półtora roku od rozpoczęcia postępowania, 23 maja 2018 r., sąd wydał postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. Pozbawił też władzy rodzicielskiej ojców dzieci, którzy wcześniej porzucili rodzinę.

„Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem piątki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem. Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem” – komentuje orzeczenie mec. Maciej Kryczka.

Orzeczenie jest nieprawomocne.

Mateusza z Przemyśla reprezentowali mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski, mec. Maciej Kryczka z Instytutu Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Ryś: Kościół w Polsce musi przestawić sie na bardziej indywidualną pracę z wiernymi

2018-05-25 14:18

tk / Warszawa (KAI)

Kościół w Polsce musi przejść od duszpasterstwa masowego do towarzyszenia człowiekowi w wymiarze indywidualnym – ocenia abp Grzegorz Ryś. Podczas śniadania prasowego w siedzibie KAI metropolita łódzki uznał, że trzy kluczowe obszary wymagające intensywniejszej pracy Kościoła to rodzice dzieci pierwszokomunijnych, młodzież po bierzmowaniu i powołania.

Artur Stelmasiak

Abp Ryś podkreślił, że jednym z głównych wyzwań dla Kościoła w Polsce jest odejście od modelu duszpasterstwa masowego na rzecz bardziej indywidualnego towarzyszenia w wierze. Stwierdził, że na obradach Episkopatu biskupi konstatują niekiedy, że nie bardzo wiedzą, co to znaczy towarzyszyć duchowo młodym ludziom. Przyznał, że księża w Polsce „jak ognia” boją się podjąć takiego rodzaju towarzyszenia. Zdarza się, że nie doświadczają go nawet klerycy przygotowujący się w seminariach do kapłaństwa, a więc osoby szczególnie potrzebujące takiego towarzyszenia.

„To jest wyzwanie do zejścia z poziomu pracy z grupą, masą, z procentami do pracy, która ma wymiar indywidualny, osobisty, przełożony na lata. To jest co, czego w Kościele w Polsce musimy się uczyć, i im szybciej te lekcje przerobimy tym lepiej” – stwierdził abp Ryś dodając: „nie można pracować z młodzieżą, musimy pracować z młodymi”.

Powołując się na ankietę przeprowadzoną wśród kilku tysięcy łódzkich maturzystów gość KAI wskazał, że dla 94 badanych najważniejszą wartością jest rodzina, na wiarę wskazało 38 proc. Zwracając uwagę na fakt, że aż 78 proc. młodych nie szuka ważnych wartości życiowych w religii, abp Ryś pytał: „Co myśmy z tymi młodymi zrobili, mając ich w dużym procencie na katechezie, w Kościele, na spowiedzi”.

„Zrobiliśmy z Pana Boga pojęcie, abstrakcję, definicję. Z wiary zrobiliśmy kawałek pobożności, praktyk, kilku zasad, z którymi się zgadzam lub nie” – ubolewał abp Ryś.

Rodzina pozostaje też głównym środowiskiem, w którym młodzi ludzie poszukują ważnych dla siebie wartości, natomiast aż 78 proc. nie poszukuje tych wartości w religii – zwrócił uwagę metropolita łódzki. Nie znaczy to przy tym, że nie są to osoby religijne – dodał abp Ryś przestrzegając przed formułowaniem uproszczonych sądów.

11 proc. maturzystów określiło siebie jako niewierzących, 38 proc (najwyższy wskaźnik w pytaniu o wiarę) podało, że są „wierzący na swój sposób”, 10 proc,. to osoby mocno zaangażowane w życie Kościoła, tzn. należące do różnych grup, ruchów itp. „Pozostali to różne odcienie szarości” – powiedział abp Ryś.

Z badań przeprowadzonych pod kierunkiem prof. Kai Kaźmierskiej wynika też duże przywiązanie młodych do rodziny. 65 proc. spośród chodzących do kościoła deklaruje, że idzie tam z rodziną, a 74 proc., że Boże Narodzenie i Wielkanoc to przede wszystkim święta rodzinne i z ochotą uczestniczą wtedy rodzinnych spotkaniach przy stole. „Bardzo zależy im na tym, by być wtedy z rodziną, choćby się mieli wynudzić” – zauważył abp Ryś. Dodał jednocześnie, że święta te mają charakter przede wszystkim religijny jedynie dla 38 proc. maturzystów.

„Wszyscy zachwycają się deklaracjami, że dla młodych najważniejszą wartością jest rodzina, tylko że oni nie przeżywają tej wartości w sposób religijny. To nie jest tak, że wiara kształtuje obraz rodziny i przeżywanie rodziny” – stwierdził gość KAI. Jego zdaniem przed Kościołem stoi zadanie pokazanie życia rodzinnego w kontekście Ewangelii. „Najwyraźniej coś tu przegrywamy, i to poważnie” – przyznał dodając, że podkreślanie wartości rodzinnych nie musi oznaczać postrzegania jej przede wszystkim jako miejsca przekazywania i kształtowania wiary. „Wiara nie kształtuje rodziny, powstaje więc pytanie co ona w ogóle kształtuje, skoro młodzi nie szukają w religii wartości istotnych życiowo” – zauważył abp Ryś.

Z badań łódzkich maturzystów wynika, że seks przed ślubem za niedopuszczalny uważa 6,7 proc., antykoncepcję – 6 proc., kohabitację przed ślubem za niedopuszczalną uważa 3,7 proc. Takie wyniki, zaznaczył abp Ryś, przyniosła ankieta przeprowadzona po całorocznej katechezie na temat narzeczeństwa, rodziny i życia seksualnego.

Metropolita łódzki wskazał na trzy obszary, które, według niego, wymagają intensywnych działań Kościoła w Polsce. Pierwszy, to praca z rodzicami dzieci pierwszokomunijnych. „Oczekujemy, że do wiary mają prowadzić te dzieci rodzice, ale oni sami mają zasadniczy kłopot z wiarą” – zauważył gość KAI. Dodał, że chodzi to pokolenie rodziców, które przeszło przez cały program katechezy szkolnej – od przedszkola, poprzez podstawówkę, gimnazjum i liceum. „Teraz mają duży problem z tym, jak przekazać wiarę swoim dzieciom” – przyznał abp Ryś.

Drugi obszar to młodzież po bierzmowaniu. Sakrament ten, wskazywał metropolita łódzki, musi być traktowany bardziej jako sakrament inicjacji a nie dojrzałości. Kościół w Polsce nie wypracował zaś żadnej propozycji dla młodych po bierzmowaniu. „To bardzo poważny grzech zaniedbania” – podkreślił abp Ryś dodając, że „życie zaczyna się po bierzmowaniu”. Odejście w tym czasie od Kościoła tak wielu osób jest winą Kościoła a nie młodzieży, bowiem powinna ona „po drodze” otrzymać szereg propozycji angażujących ich w Kościół. „Tych propozycji nie ma i dlatego nam gną” – skonstatował.

Trzecim obszarem wymagającym intensywniejszego zaangażowania Kościoła są powołania. „Można każdego roku udawać, że nie mamy kryzysu powołań, ale to jest bzdura” – stwierdził abp Ryś. Jego zdaniem konieczny jest namysł nad tym, jak dziś budzić powołania, bowiem, „to jest być albo nie być dla Kościoła w Polsce”. Jednym ze sposobów poradzenia sobie z kryzysem powinno być przejście na indywidualna pracę z młodymi.

W śniadaniu prasowym zorganizowanym przez Katolicka Agencją Informacyjną uczestniczyli dziennikarze z czołowych polskich mediów - katolickich i świeckich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem