Reklama

Dom na Madagaskarze

Z wizytą w parafii

Po obu stronach Narwi

Anna Górniak, Agnieszka Małecka
Edycja płocka 9/2004

Tuż nad brzegiem malowniczej Narwi, w północno-wschodniej części naszej diecezji, położona jest parafia Zambski. Patrząc na jej piękny, imponujących rozmiarów kościół, wzniesiony jeszcze w XIX w., trudno uwierzyć, że był kilkakrotnie niszczony. Dziś, dzięki staraniom mieszkańców parafii oraz proboszcza ks. Ireneusza Sztankowskiego i poprzednich duszpasterzy świątynia w Zambskach zachwyca tutejszych mieszkańców i gości. W jej progi, jeszcze w listopadzie ub.r., przybył bp Roman Marcinkowski, by po 6 latach po raz kolejny zwizytować tę parafię.

Parafia pw. św. Wojciecha w Zambskach Kościelnych

Patron parafii: św. Wojciech
Tytuł kościoła: kościół parafialny pw. św. Wojciecha
Dekanat: pułtuski
Miejscowości: Ciółkowo, Gnojno, Gostkowo, Kalinowo, Przeradowo, Szygówek, Toczna-Biel, Zambski Kościelne, Zambski Stare
Proboszcz: ks. Ireneusz Sztankowski
Kaplica filialna: kaplica pw. św. Rafała Kalinowskiego w Gnojnie
W parafii działają: Rada Parafialna, koła Żywego Różańca, ministranci, schola
Współpraca: OSP w Zambskach Kościelnych, Gnojnie, Przeradowie
Msze św. w niedziele:
kościół parafialny - 9.00, 11.00
kaplica filialna - 14.00
W sezonie letnim:
Kościół parafialny - 11.00, 16.00
Kaplica filialna - 8.00

Świadectwa grup parafialnych

„Czekaliśmy wszyscy na tę wizytę i próbowaliśmy się do niej dobrze przygotować” - zapewniał, witając Biskupa Romana, ks. J. Sztankowski. Swoistym sprawdzianem tego przygotowania były świadectwa grup, działających w parafii, począwszy od Rady Parafialnej, kół Żywego Różańca, scholi, ministrantów, po współpracujących z parafią strażaków.
Tutejsza Rada Parafialna liczy obecnie 10 osób, a część z nich pełni funkcję radnego już od wielu lat. Jej członkowie, jak poinformowali reprezentanci Rady, spotykają się raz w miesiącu, aby wspólnie z Księdzem Proboszczem zaplanować konieczne prace, przedyskutować inwestycje, a także podsumować i ocenić wykonane prace. Jak zapewniali, zawsze starają się być głosem doradczym, a nie kierującym. „Popieramy słuszność i trafność decyzji naszego duszpasterza w podejmowanych zamierzeniach - mówiła przedstawicielka Rady. - Jednocześnie ujmują nas szlachetne gesty Księdza Proboszcza, które przejawiają się w tym, że z własnych funduszy dokonuje wymiany pomników na grobach księży, którzy pracowali w naszej parafii”. Przedstawiciele Rady wskazali też na bolączki swojej parafii, przypominając o wielokrotnych prośbach ks. Sztankowskiego o pomoc materialną, kierowanych do różnych instytucji.
Bogatą tradycję mają tutejsze koła Żywego Różańca (jest tu też jedno koło męskie). Choć zmieniają się ich członkowie, koła trwają nieprzerwanie od 1948 r. Stałe spotkania i wspólna modlitwa służą formacji modlących się na różańcu. Grupa ta bierze też udział w dekanalnych spotkaniach kół różańcowych, z których jedno - w 2001 r. - odbyło się w Zambskach. Jak zauważyła członkini tej wspólnoty składająca sprawozdanie, bolesną sprawą jest brak koła dziecięcego.
W Zambskach jest także schola, którą tworzą dziewczęta w różnym wieku, od szkoły podstawowej do średniej. Prowadzi ją Ksiądz Proboszcz, co, niestety, uniemożliwia śpiew podczas Mszy św., na co zwróciła uwagę przedstawicielka scholi. Ksiądz Proboszcz, odprawiając Mszę św., nie może przecież jednocześnie akompaniować grupie. Schola śpiewa jednak przy innych okazjach, jak chociażby święta, rekolekcje czy w trakcie programów okolicznościowych.
W parafii Zambski istnieje także grupa ministrantów, choć nie tak liczna, jak można by tego oczekiwać. Obecnie posługę przy ołtarzu pełni w kościele parafialnym czterech chłopców, zaś trzech w kaplicy w Gnojnie. Jednak już niedługo komżę ministranta założy jedenastu chłopców, obecnie przygotowujących się do tej posługi.
Czynny udział w życiu parafii biorą także strażacy. „Nosimy w procesji chorągiew oraz obraz swojego patrona św. Floriana - mówił ich reprezentant. - Opiekujemy się figurką św. Krzysztofa, ufundowaną przez Księdza Proboszcza, i wspieramy naszego duszpasterza w sprawach finansowych. Zaszczytem dla nas jest pełnienie warty przy Grobie Pańskim”.

Dzieje parafii

Parafia Zambski ma ciekawą i długą historię. O jej zasadniczych momentach wspomniał ks. Sztankowski, składając swoje duszpasterskie sprawozdanie. Jej dzieje sięgają prawdopodobnie XI w. i wiążą się z działalnością misyjną benedyktynów. Jednak najstarszy zapis o istnieniu wsi i parafii, która wówczas nazywała się Zambska, pochodzi z dokumentu Konrada Mazowieckiego, który w 1235 r. potwierdzał wcześniejsze nadania dla biskupa płockiego.
Tutejszy kościół przechodził różne koleje losu. Obecna świątynia, której budowę zakończono w 1895 r., niszczona była podczas kolejnych wojen światowych. „Poważne zniszczenia przyniosła wojna obronna 1939 r. - przypomniał Ksiądz Proboszcz. - Kościół wzniesiony nad brzegiem Narwi znalazł się pod ostrzałem i spłonął. W ścianie bocznej od strony północnej powstała ogromna wyrwa, powiększana przez żołnierzy sowieckich, zabierających cegły z murów kościoła. Żołnierze wjeżdżali także czołgami do wnętrza kościoła”. W latach 80. zdarzyła się jeszcze jedna tragedia - na skutek uderzenia pioruna spłonęła więźba dachowa i wieża. Jednak staraniem kolejnych duszpasterzy i mieszkańców kościół w Zambskach powoli odzyskiwał swą świetność.

Charakterystyka parafii

Dziś parafia Zambski liczy ponad 1100 mieszkańców. Jej terytorium rozciąga się na prawym i lewym brzegu Narwi. Taki podział na dwie części, zauważył Ksiądz Proboszcz, utrudnia kontakt z parafianami. Mimo to, dodał, frekwencja na niedzielnych Mszach św. wynosi 35%, przy czym część mieszkańców uczestniczy w niedzielnej Liturgii w kościołach z drugiej strony rzeki.
Zdaniem ks. Sztankowskiego, pobożność parafian wzrasta. Jednak najbardziej gorliwi są najmłodsi mieszkańcy. W nabożeństwach różańcowych i majowych uczestniczy 80% z 50 uczniów tutejszej szkoły. Podobna jest frekwencja na Mszach niedzielnych.
Coraz więcej ludzi obchodzi pierwsze piątki miesiąca; zwiększyła się również liczba Komunii - z 18 tys. w 1998 r. do 22 tys. w roku 2002. Wprowadzenie stałych godzin odprawiania Mszy św. umożliwiło wielu parafianom uczestnictwo w nich także w dni powszednie.
„W parafii jest grono ludzi zaangażowanych w jej życie, życzliwych, doceniających pracę swego duszpasterza - mówił Ksiądz Proboszcz. - Są jednak i tacy, którzy krytykują, są obojętni dla spraw kościoła, a czasem źle nastawieni do prac wykonywanych w kościele”. Smutnym zjawiskiem w parafii jest małe zaangażowanie młodych ludzi. „Najczęściej kontakt z Kościołem mają młodzi w sytuacji, gdy przychodzą do kancelarii i czegoś żądają” - skonstatował ks. Sztankowski. Społeczność parafialną dotyka także plaga pijaństwa; nierzadko zdarzają się kłótnie rodzinne i sąsiedzkie. Są przypadki nieposzanowania rodziców i osób starszych. Natomiast piękną cechą tutejszych mieszkańców jest poczucie odpowiedzialności za kościół i parafię oraz ofiarność, pomimo powszechnych trudności materialnych na wsi.

Reklama

Dokonania materialne

Dzięki ofiarności parafian, a także letników wypoczywających nad Narwią w Zambskach, na przestrzeni ostatnich 6 lat udało się przeprowadzić wiele prac remontowo-budowlanych. W kościele położono dębową podłogę w prezbiterium i sporządzono nowe miejsce przewodniczenia, wymieniono 22 ramy okienne wraz z witrażami (część została ufundowana przez parafian, m.in. wspólnotę kół różańcowych i strażaków), wymalowano wnętrze kościoła, odnowiono figury z ołtarzy bocznych, a także figury Jezusa do grobu i żłóbka. W ostatnim roku m.in. rozpoczęto renowację obrazów procesyjnych, odnowiono wszystkie stacje drogi krzyżowej, zamontowano nowe, antywłamaniowe drzwi i kratę w wejściu do zakrystii; kościół zaś został podłączony do sieci monitoringu.
Sporo zmian zaszło także w kaplicy w Gnojnie. Tam wykonano nowe nagłośnienie, wymieniono 2 okna z witrażami, a także założono nową instalację elektryczną. Odremontowano także wewnątrz i na zewnątrz kaplicę cmentarną w Zambskach. Wymieniając wszystkie wykonane prace, ks. Sztankowski zaznaczył, że wspólnota parafialna ma już plany na kolejne przedsięwzięcia.

Wizyta Księdza Biskupa

Biskup Roman w asyście Księdza Proboszcza i Księdza Dziekana odprawił na początku Mszę św. w kaplicy w Gnojnie, znajdującej się po przeciwnej stronie Narwi.
Ksiądz Biskup w homilii powiedział m.in.: „Przybywamy tu, do kaplicy, by przeżyć spotkanie z Bogiem. Od początku, od kiedy człowiek pojawił się na ziemi, oddawał Panu Bogu chwałę w różnej postaci. Był to czasem Bóg nieznany, abstrakcyjny, czasem tego Boga widział w świecie przyrody, w zjawiskach naturalnych. Aż wreszcie Bóg ukazał się wszystkim ludziom w Osobie Chrystusa.
(...) Każdy sakrament jest formą obecności życia Jezusa. W taki sposób Jezus kontaktuje się z człowiekiem, wychodzi naprzeciw niemu. Bóg chce być ze swoim ludem, tym ludem nie gardzi” - mówił bp Roman Marcinkowski.
Następnie Ksiądz Biskup spotkał się z parafianami na cmentarzu parafialnym, położonym za kościołem w Zambskach, gdzie wraz z zebranymi modlił się w intencji zmarłych. „Dobrze, że będziemy modlić się nie tylko w kościele parafialnym, ale także tu, na cmentarzu, który jest dla każdej parafii miejscem spoczynku. Dzisiaj ten cmentarz przypomina bardziej miejsce życia niż miejsce śmierci, bowiem troska o groby, zapalone znicze, świeże kwiaty, mówią bardziej o życiu niż o śmierci. Krzyż, który znajduje się na każdym grobie, jest znakiem nie tylko śmierci, ale zwycięstwa” - mówił do zgromadzonych Biskup Marcinkowski. Biskup Roman w cichej modlitwie pochylił się również nad grobami zmarłych księży, którzy pracowali w tejże parafii.
Ostatnim punktem w programie wizytacji biskupiej w zambskiej parafii była Msza św. ingresowa, podczas której młodzież gimnazjalna otrzymała z rąk Biskupa Marcinkowskiego sakrament bierzmowania. W homilii wygłoszonej do licznie zgromadzonych wiernych Ksiądz Biskup powiedział: „Te 16 lat, które przeżyliście, zapisane jest tutaj, w waszym kościele. Na początku waszego życia wasi rodzice i chrzestni prosili tu dla was o sakrament chrztu. Poprzez chrzest wpisaliście się w ten kościół. On stał się waszym domem. Przychodzicie tu po pokarm, a jest nim Słowo nieustannie tu obwieszczane, Słowo, które czytamy z Pisma Świętego. Tym pokarmem jest Pan Jezus. Staliście się zatem członkami tej wspólnoty, która nazywa się parafią.
(...) Następne wydarzenie to Komunia św. Ono zapisało się w waszej świadomości, że tu po raz pierwszy w życiu przystępowaliście do sakramentu pokuty i po raz pierwszy przyjęliście Pana Jezusa pod postacią chleba. Potem być może uczestniczyliście tu w jakimś innym ważnym wydarzeniu. Każdym takim wydarzeniem jest też Msza św. niedzielna czy świąteczna. Ten kościół zawiera zatem waszą historię, wasze dzieje, to, co w was się dokonywało.
(...) Wiem, że przeszliście długą drogę, przygotowując się do tego wydarzenia. Do tego, co ważne, człowiek nie może nie przygotowywać się. Gdyby tak było, oznaczałoby to, że nie ma to dla człowieka żadnej wartości. (...) Droga do bierzmowania znaczona była waszym wysiłkiem, pracą, trudem. Przede wszystkim chodziło o dobro dla was samych, o to, czy rozumiecie, jakiej podejmujecie się roli.
Bierzmowanie jest to, najkrócej mówiąc, przyjęcie na siebie zadania bycia świadkiem Jezusa. Każdy z nas w życiu spełnia różne role, uczy się ich. Przyjmując bierzmowanie, człowiek zobowiązuje się do pełnienia jeszcze jednej roli - bycia świadkiem Jezusa. (...) Ktoś zapyta: w czym Bóg ma się we mnie objawić? Wiele jest takich momentów w życiu osoby bierzmowanej, w których Bóg powinien się objawić. Bóg ma się przede wszystkim objawiać w waszej modlitwie (...), poprzez częstą spowiedź i Komunię św.” - mówił Biskup Roman. Na zakończenie wizytacji Ksiądz Biskup złożył wizytę choremu parafianinowi.

Czy kremacja zwłok jest niezgodna z wiarą chrześcijańską? (2)

Ks. Krzysztof Graczyk
Edycja włocławska 31/2003

Na podstawie przedstawionej wcześniej nauki Kościoła trzeba stwierdzić, że chrześcijańska praktyka grzebania ciał ludzi zmarłych opiera się na prawdzie o integralnym odkupieniu nas przez Chrystusa Pana, który kiedyś wskrzesi ciała zmarłych i obdarzy je chwałą zmartwychwstania. Wyraźne stanowisko Kościoła zostało przedstawione w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego, obowiązującym od 1983 r. Można więc na podstawie przepisów prawnych zawartych w tej kodyfikacji stwierdzić, że kremacja nie jest zabroniona, ale lepszy jest tradycyjny pogrzeb: "Kościół usilnie zaleca zachowanie pobożnego zwyczaju grzebania ciał zmarłych. Nie zabrania jednak kremacji, jeśli nie została wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej" (1176 § 3).
Patrząc przez pryzmat historii chrześcijaństwa, kremacja była wielokrotnie potępiana przez Kościół katolicki, ponieważ wiązała się z wiarą w to, że po śmierci wszystko się kończy. Mentalność ta uległa zmianie. I w obecnym czasie Kościół uznaje, że kremacja jest "dziś często pożądana, nie z powodu nienawiści wobec Kościoła lub obyczajów chrześcijańskich, ale jedynie z racji związanych z higieną, racji ekonomicznych czy innego rodzaju, w płaszczyźnie publicznej czy prywatnej" (Instrukcja Świętego Oficjum, a obecna nazwa: Kongregacja ds. Nauki Wiary, 1963). Innymi słowy można stwierdzić, że Kościół katolicki uznaje kremację, ponieważ pozwala ona zachować warunki higieny, zdrowia publicznego i stanowi rozwiązanie trudności z pozyskiwaniem terenów na cmentarze. Kremacja, pomijając motywacje natury ideologicznej, daje się pogodzić z wiarą chrześcijańską i formami pobożności związanymi z okazywaniem szacunku wobec ciała zmarłego: "Rzeczywiście, spalenie (kremacja) zwłok, jako że nie dotyczy duszy i nie przeszkadza Bożej Wszechmocy w odbudowaniu ciała, nie zawiera sama w sobie, ani nie przyczynia się w sposób obiektywny do zaprzeczenia tym dogmatom" (Instrukcja Świętego Oficjum, 1963), tj. zmartwychwstania ciał i nieśmiertelności duszy. Wymiar paschalny (śmierć i zmartwychwstanie) kremacji jest taki sam jak zwykłego pochówku (pogrzebanie) - to, co ulega przemianie w proch czy popiół, przeznaczone jest do zmartwychwstania. Zresztą nikt nie jest w stanie stwierdzić, że w momencie zmartwychwstania użyta zostanie ta sama materia, to samo ciało, które posiadamy w obecnym życiu. Dlatego też zmartwychwstanie nie będzie nowym początkiem starego sposobu istnienia, lecz nową rzeczywistością, nowym życiem.
Trzeba ostatecznie powiedzieć, że Kościół nie zabrania stosowania kremacji, ale poleca w dalszym ciągu pobożny zwyczaj grzebania ciał zmarłych, ponieważ posiada on pewne znaczenie, którego niestety pozbawia kremacja. I tak złożenie ciała w ziemi przypomina, że śmierć jest snem, w którym oczekujemy przebudzenia, i który jest związany ze zmartwychwstaniem. Ponadto trzeba podkreślić, że w języku biblijnym pogrzeb jest znakiem ludzkiej ograniczoności i przemijalności: "wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!" (Rdz 3, 19). I jeszcze w innym miejscu: "Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich" (tj. ziemi: Syr 40, 1). Bez ulegania pokusie dosłownej interpretacji Pisma Świętego przywołane powyżej fragmenty bardziej wskazują na pochówek niż na kremację.
Wielu ludzi pyta: Czy pochówek nie może być uważany za pozostałość przestarzałej mentalności lub pełnej przesądów i tylko zewnętrznej otoczki czci dla ciała zmarłego? Przecież po co czekać, aby nastąpił rozkład zwłok, gdy można osiągnąć ten sam stan poprzez ich spalenie (kremację)? Otóż trzeba mocno powiedzieć, że takie myślenie nadaje kremacji znaczenie ideologiczne, oczywiście inne niż to antychrześcijańskie i antyreligijne znane z przeszłości, ale zawsze nie do przyjęcia. Pochówek to wybór naturalności rozkładu ciała ludzkiego, ale to nie znaczy, że należy uważać go za naturalistyczny i irracjonalny. Chodzi tu przecież o ludzką wrażliwość i zwyczaj, który dla wierzącego posiada długą tradycję, uznawaną także dziś za rozsądną. Psychiczny opór ludzi wobec kremacji (wybiera ją mniejszość) nie może być traktowany jako opóźnienie rozwoju kultury w danym społeczeństwie. Należy szanować tych, którzy proszą o kremację, ale trzeba również nabrać dystansu wobec informacji na ten temat i wobec presji namawiania do jej stosowania. Ludzka i chrześcijańska pietas wymaga, by zarówno w przypadku kremacji, jak i pochówku szanowano zwłoki zmarłych, a obrzędy były otwarte na nadzieję zmartwychwstania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

W bazylice mariackiej odprawiono Mszę św. za prezydenta Adamowicza

2019-01-18 20:39

tk, lk / Gdańsk (KAI)

W bazylice mariackiej w Gdańsku odprawiono wieczorem Mszę św. w intencji zabitego w niedzielę prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Jeszcze do północy będzie możliwość pożegnania prezydenta. Jutro w tej samej świątyni, po sprawowanej w południe Mszy św., prezydent zostanie pochowany.

Wikicommons
Paweł Adamowicz

W Mszy św. sprawowanej pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoje Leszka Głódzia uczestniczyła rodzina Zmarłego i wielkie rzesze gdańszczan zgromadzonych wewnątrz i na zewnątrz bazyliki. Obecni byli m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz i przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk.

"Przychodzimy podziękować za dobro, które ś.p. prezydent Paweł Adamowicz spełnił na ziemi" – powiedział w homilii biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej Zbigniew Zieliński. Wskazał, że zmarły prezydent wypełnił intensywnie przestrzeń miasta swoją nieprzeciętną aktywnością. „Jak wielu gdańszczan kochał tę bazylikę mariacką, w której spocznie” – mówił duchowny. Dodał, że prezydent dostrzegał też potrzebę tworzenia nowych świątyń dla ludzi, którzy zamieszkiwali w nowych dzielnicach Gdańska.

„Jakąś kwintesencją jego życia stały się słowa, którymi je zakończył: Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być domem solidarności, to jest cudowny czas dzielenia się dobrem” – mówił biskup cytując słowa Pawła Adamowicza.

Kaznodzieja wskazał też na szacunek jaki zamordowany prezydent zaskarbił sobie u gdańszczan, czego dowodem są tłumy przybywające na ostatnie pożegnanie i ludzie w zadumie i modlitwie dotykający trumny, zarówno Europejskim Centrum Solidarności jak i obecnie, w bazylice mariackiej.

Bp Zieliński wskazał, że modlitwie za zmarłych towarzyszy także świadomość ludzkich słabości, bowiem przed Bogiem nikt nie jest bez winy. „Dlatego sprawujemy w intencji naszego zmarłego Brata ofiarę eucharystyczną i prosimy miłosiernego Boga, by go oczyścił od wszelkiej winy i dopuścił do społeczności świętych” – powiedział hierarcha.

Kaznodzieja przyznał, że w takich tragicznych okolicznościach pojawia się pokusa nienawiści, ale podkreślił, że uleganie jej nie jest czymś nieuchronnym. Tłumaczył, że wielkość człowieka odkrywającego ogrom Bożego miłosierdzia objawia się w tym, że sam tego miłosierdzia doświadczając, potrafi pokusę nienawiści od siebie odsunąć.

Bazylika mariacka będzie dziś otwarta do północy tak, by umożliwić wszystkim chętnym złożenie hołdu prezydentowi i modlitwę przy jego trumnie.

W całym kraju od piątku od godz. 17.00, do soboty do godz. 19.00 obowiązuje żałoba narodowa.

W sobotę 19 stycznia o godz. 12.00 zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia. Proboszcz Bazyliki Mariackiej ks. Ireneusz Bradtke poinformował, że tego dnia od godz. 7.00 świątynia będzie otwarta i będzie można modlić się przy prochach Zmarłego.

Wiceprezydent Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że rodzina Zmarłego prosi, by nie kupować kwiatów i zniczy, a pieniądze przekazać na dwa cele: hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza w Gdańsku oraz Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Podkreśliła, że dzieła te są żywym pomnikiem prezydenta Adamowicza, który je wspierał i umiłował w sposób szczególny.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem