Reklama

Papież do Instytutu Jana Pawła II: równość mężczyzny i kobiety zgodna z wolą Bożą

2016-10-27 16:41

kg (KAI) / Watykan / KAI

Mazur/episkopat.pl

Uznanie godności mężczyzny i kobiety zakłada prawidłowe dowartościowanie ich wzajemnych relacji i jest zgodne z planem Bożym wobec świata. Bóg stworzył również ludzi w odmienności ich płci i to zróżnicowanie jest wielkim bogactwem. Przypomniał o tym Franciszek w przemówieniu do członków wspólnoty Papieskiego Instytutu Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II, których przyjął 27 października w Pałacu Apostolskim w Watykanie z okazji rozpoczęcia nowego roku akademickiego.

Na wstępie papież podkreślił „dalekowzroczną intuicję św. Jana Pawła II, który usilnie pragnął stworzenia tej instytucji akademickiej” i która dziś jeszcze bardziej dowiodła, jak bardzo była owocna i aktualna.

Zwrócił następnie uwagę, że w obecnej sytuacji więzi małżeńskie i rodzinne wystawione są na wiele prób, a dzisiejsza kultura naznaczona jest „narcystycznym indywidualizmem”, pojmowaniem wolności w oderwaniu od poczucia odpowiedzialności za innych i narastającą obojętnością na dobro wspólne. Rodzinie zagrażają takie zjawiska jak wzrost ubóstwa i narzucanie ideologii wrogich tradycyjnym wartościom, a także rozwój nowych technologii, umożliwiających stosowanie praktyk sprzecznych z prawdziwą godnością życia ludzkiego – powiedział Ojciec Święty.

W obliczu złożoności wszystkich tych zjawisk wezwał do zacieśnienia więzi i współpracy Instytutu św. Jana Pawła II z Papieską Akademią Życia. Zachęcił swych słuchaczy „do odważnego podejmowania tych nowych i delikatnych zagadnień z zachowaniem wszystkich niezbędnych rygorów, nie ulegając przy tym pokusie upiększania i perfumowania rzeczywistości, częściowego usprawiedliwiania i oswajania jej”.

Reklama

Franciszek wspomniał o niepewności i dezorientacji, dotykających obecnie podstawowych uczuć osoby i życia oraz destabilizujących wszystkie więzi rodzinne i społeczne, prowadzących do dominacji „ja” nad „my”, jednostki nad społeczeństwem. Jest to sprzeczne z planem Boga, który powierzył świat i historię przymierzu mężczyzny i kobiety, ono zaś z kolei zakłada współpracę i szacunek, wielkoduszne oddanie się i wspólną odpowiedzialność, zdolność do dostrzegania w zróżnicowaniu bogactwa i zobowiązania, a nie powodu do podporządkowania i nadużyć.

Uznanie godności mężczyzny i kobiety oznacza słuszne dowartościowanie ich wzajemnych relacji – tłumaczył dalej papież. Dodał, że jest to możliwe wtedy, gdy oboje rozmawiają i stawiają sobie wzajemnie pytania, chcą dobra i wspólnie działają w duchu wzajemnego szacunku i życzliwości. „Niezaprzeczalny jest wkład kultury współczesnej do ponownego odkrycia godności zróżnicowania płciowego. Toteż jest bardzo niepokojące stwierdzenie, że obecnie kultura ta zdaje się być zablokowana przez tendencję do usuwania tej różnicy, zamiast rozwiązywać problemy, które ją uśmiercają” – oświadczył Ojciec Święty.

Zaznaczył, że „rodzina jest niezastąpionym łonem wprowadzenia do twórczego przymierza mężczyzny i kobiety, a powiązanie to, wspierane łaską Boga Stwórcy i Zbawcy, winno się urzeczywistniać na wiele sposobów, odzwierciedlających się w różnych więziach wspólnotowych i społecznych”. „Gdy dobrze się układa między mężczyzną a kobietą, to również ze światem i historią dzieje się dobrze, w przeciwnym wypadku świat staje się niegościnny a historia się zatrzymuje” – podkreślił papież. Zauważył, że „świadectwo ludzkości i piękna chrześcijańskiego doświadczenia rodziny powinno nas jeszcze bardziej inspirować” i przypomniał, że Kościół widzi w rodzinie ikonę przymierza Boga z całą rodziną ludzką.

„Głęboka współzależność między członkami rodziny a społecznymi formami tego przymierza w religii i etyce, pracy, gospodarce i polityce oraz w trosce o życie i w związkach między pokoleniami jest istotnie globalną oczywistością” – mówił dalej gospodarz spotkania. Jego zdaniem płynie stąd potrzeba rozwijania, na płaszczyźnie doktrynalnej i duszpasterskiej, "naszej zdolności odczytywania i interpretowania, stosownie do naszych czasów, prawdy i piękna stwórczego planu Boga”. Na tej drodze winny nas ożywiać „wielkie współodczucie i miłosierdzie okazywane ze względu na wrażliwość i słabość miłości między ludźmi”.

Papież odwołał się też do fragmentu swej adhortacji „Amoris laetitia”, przyznającego, że w przeszłości Kościół ukazywał „zbyt abstrakcyjny teologiczny ideał małżeństwa, niemal sztucznie zbudowany, daleki od konkretnej sytuacji i skutecznych możliwości rodzin takich, jakimi są”. Dziś natomiast wspólnota kościelna „winna być bliżej wszystkich”, także w sytuacjach słabości ludzkiej, aby łaska mogła ją uratować, ożywić i uzdrowić – zaapelował papież do swych gości.

Przypomniał im również, że teologia i duszpasterstwo kroczą razem, a nauczanie, którego nie ukierunkują i ukształtują cele ewangelizacyjne i duszpasterska troska Kościoła, jest tak samo nie do pomyślenia jak duszpasterstwo Kościoła, który nie potrafi dostrzec bogactwa w objawieniu i swej tradycji. Zadanie to "musi być zakorzenione w radości wiary i w pokorze radosnego służenia Kościołowi takiemu, jakim jest, w którym żyjemy, do którego należymy, który kochamy i w którym czujemy się kochani, Kościołowi jedynego Pana i jedynego Ducha" - dodał na zakończenie Ojciec Święty.

Tagi:
Jan Paweł II Franciszek instytut

Instytut naszą chlubą

2017-10-18 14:08

Ks. Mikołaj Węgrzyn
Edycja częstochowska 43/2017, str. 1

21 października br. o godz. 10 ma miejsce uroczysta inauguracja nowego roku akademickiego w Wyższym Instytucie Teologicznym im. Najświętszej Maryi Panny Stolicy Mądrości w Częstochowie

Bożena Sztajner/Niedziela
Abp Wacław Depo wręcza dyplomy zeszłorocznym absolwentom Wyższego Instytutu Teologicznego

W tym roku akademickim studia podejmie 117 studentów na 5-letnich studiach magisterskich, 2-letnich studiach podyplomowych i jednorocznych studiach katechezy przedszkolnej. Zajęcia odbywają się w każdy piątek i sobotę. W pracę dydaktyczną na naszej uczelni zaangażowanych jest 26 wykładowców, 14 z nich prowadzi seminaria magisterskie, na których studenci przygotowują swoje prace dyplomowe.

Studia w naszym instytucie mają charakter praktyczny. Na studiach magisterskich studenci mogą wybrać specjalizację ogólną lub katechetyczną. Ci, którzy wybrali specjalizację katechetyczną, w ramach studiów zdobywają przygotowanie pedagogiczne i są zobowiązani do odbycia praktyk w szkole. Pozostali studenci również poznają przedmioty pedagogiczne i psychologiczne oraz szeroką dziedzinę teologii pastoralnej, dzięki którym przygotowują się do ewangelizacji. Mogą prowadzić katechezę parafialną, ale nie mają uprawnień do nauczania w szkole.

Studentami studiów podyplomowych mogą zostać nauczyciele oraz inne osoby po studiach wyższych, które pragną przygotować się do nauczania religii w szkołach. Te osoby głównie poznają przedmioty z zakresu teologii: biblistyki, teologii dogmatycznej, teologii moralnej, liturgiki, teologii duchowości, katolickiej nauki społecznej, historii Kościoła. W przypadku osób, które nie mają przygotowania pedagogicznego, uzupełniają oni swoją formację o stosowne przedmioty z tego zakresu.

Jednoroczne studia podyplomowe katechezy przedszkolnej skierowane są do nauczycieli przedszkoli, którzy pragną uzupełnić swoje wykształcenie o zagadnienia teologiczne i praktyczne, które przysposobią ich do wprowadzania w świat wiary małe dzieci. Wśród tych studentów przeważają panie przedszkolanki, ale zdarzają się również mężczyźni pracujący w przedszkolu.

W ramach instytutu działają także studia okołoinstytutowe. Obecnie zajęcia prowadzone są w ramach Studium Liturgii i Muzyki Kościelnej, Studium Życia Rodzinnego oraz Studium Duchowości Chrześcijańskiej.

Za SLiMK odpowiadają piszący te słowa razem z ks. mgr lic. Łukaszem Połacikiem. Zajęcia odbywają się w każdy wtorek. Kształcimy głównie organistów. W roku bieżącym w ramach studium uczy się 39 osób, a zaangażowanych jest 14 wykładowców.

Za SŻR odpowiedzialny jest ks. mgr lic. Robert Grohs. Zajęcia odbywają raz w miesiącu. Studium przygotowuje doradców życia rodzinnego.

Za SDCh odpowiedzialny jest ks. dr Bernard Kozłowski. Zajęcia również odbywają się raz w miesiącu. Studium to skierowane jest zarówno do osób życia konsekrowanego, jak i wiernych świeckich zainteresowanych problematyką życia duchowego.

Oprócz wymiaru intelektualnego prowadzona jest również formacja duchowa. Studenci mają możliwość uczestniczenia we Mszy św. oraz korzystania z kierownictwa duchowego i sakramentu pokuty.

Jako dyrektor WIT – powołany na 5-letnią kadencję – chciałbym zachować to dobro, które już zostało wypracowane, a które jest związane z organizacją różnorodnych studiów teologicznych, kontynuowaniem pracy wydawniczej (periodyku „Veritati et Caritati” oraz istniejących serii naukowych), jak również zachować indywidualne, życzliwe podejście do każdego studenta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przygotowanie do spowiedzi

2018-02-16 08:19

Bardorf Eduard/pl.fotolia.com

Modlitwa przed spowiedzią:

Ojcze Niebieski, Ty znasz mnie do głębi – znasz każdy szczegół mego życia.
Przeznaczyłeś mnie do życia z sobą w wieczności, często o tym zapominam.
Jestem słaby, niestały, tak łatwo się wybielam, usprawiedliwiam.
Pozwó1 mi widzieć siebie tak, jak Ty mnie widzisz.
Osądzać bez wybiegów intencje, jakimi kieruję się w życiu.
Oświeć mnie, abym rozpoznał swe grzechy przeciw Tobie i przeciwko moim bliźnim.
Abym miał odwagę uznania, że źle postępuję, że potrzebuję zmiany postępowania, myślenia, nawrócenia.
Daj łaskę prawdziwego żalu i poprawy, abym doznał radości Twojego przebaczenia.
Niech Twoje miłosierdzie, Boże, uleczy moje rany, wzmocni moją wolę pełnienia Twojej woli.

Kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi?
Czy odprawiłem zadaną pokutę?
Czy wynagrodziłem Bogu i bliźniemu za wyrządzone krzywdy?
Czy podjąłem wysiłek wyzbywania się swoich wad, słabości, nałogów?

Oceniając swoje postępowanie, stańmy przed obliczem Boga i odpowiedzmy sobie na
następujące pytania:

PIERWSZE I NAJWAŻNIEJSZE PRZYKAZANIE MÓWI:

Miłuj Pana, Boga swego, całym sercem, całym duszą, całym swoim umysłem, całym sobą.

Czy modlę się rano i wieczorem? Czy była to prawdziwa rozmowa mego serca z Bogiem, czy tylko zwykła formalność?
Czy szukam u Boga rady, pomocy w cierpieniach, pokusach?
Czy zastanawiam się nad tym, jaka jest względem mnie wola Boża?
Czy w niedziele i święta uczestniczę we Mszy św. i troszczę się o to, by uczestniczyli w niej wszyscy domownicy?
Czy proponuję swym bliskim wspólną modlitwę?
Czy w niedziele nie wykonuję prac niekoniecznych?
Czy wyznaję otwarcie swoją wiarę przez udział w niedzielnych Mszach św., w procesjach publicznych i wówczas, kiedy mnie o to pytają?
Czy wspieram materialnie działalność parafii? Czy interesuję się jej potrzebami?
Czy nie uchylam się od udziału w pracach na jej rzecz?
Czy w miarę swoich możliwości biorę udział w działalności grup modlitewnych, grup troszczących się o katechizację dzieci i młodzieży?
Czy wspomagam dzieła dobroczynne na rzecz ubogich, ludzi znajdujących się w trudnych okolicznościach?
Czy staram się poznać naukę Kościoła przez lekturę stosownych książek, uczestniczenie w rekolekcjach, udział w spotkaniach grup formacyjnych?
Czy zachęcam do tego swoich bliskich, swoje dzieci?
Czy odrzucam horoskopy, karty do tarota, wróżbiarstwo, magię, treści głoszone przez
wysłanników sekt i czuwam, by moi bliscy nie dali się w nie uwikłać?
Czy czytam systematycznie katolicką prasę, słucham katolickich rozgłośni radiowych,
oglądam katolickie programy telewizyjne?
Czy oponuję, kiedy bluźni się Bogu, niesłusznie krytykuje Kościół?

DRUGIE Z NAJWAŻNIEJSZYCH PRZYKAZAŃ MÓWI:

Miłuj bliźniego jak siebie samego.

Miłujcie się wzajemnie tak, jak Ja was umiłowałem (por. J 13,34).
Kto mówi, że miłuje Boga, a bliźniego ma w nienawiści, jest kłamcą (por. 1 J 4, 20).

Czy szanuję rodziców?
Czy nie wyrządzam im przykrości, nie lekceważę, czy troszczę się o ich potrzeby?
Czy się za nich modlę?
Czy nie daję dzieciom złego przykładu (klątwy, pijaństwo, nieprzyzwoite żarty, stosowanie przemocy, spędzanie zbyt dużo czasu przed telewizorem)?
Czy troszczę się o wychowanie dzieci w poszanowaniu godności własnej i innych?
Czy wiem, jakie filmy oglądają? Jakie czytają czasopisma, książki? Z kim przebywają?
Co robią z otrzymanymi pieniędzmi? Gdzie spędzają wolny czas? Czy nie pobłażam ich moralnym przewinieniom (lenistwu, samolubstwu, lekceważeniu bliźnich, przemocy, kradzieży, pijaństwu)?
Czy interesuję się zachowaniem dzieci w szkole, wymagam od nich szacunku dla nauczycieli, odrobienia zadanych lekcji?
Czy nie wtrącam się zbytnio w życie rodzinne dorosłych dzieci, wzniecając konflikty?
Czy żyję w zgodzie z rodzeństwem, krewnymi i kolegami w szkole, w pracy?
Czy traktuję życzliwie sąsiadów, współpracowników? Czy nie żywię do nich pretensji, urazów? Czy nie zazdroszczę im sukcesów, nie mszczę się, nie wzniecam nieporozumień?
Czy solidnie wypełniam swoje obowiązki w pracy?
Czy nie zatrzymuję lub nie pomniejszam słusznego wynagrodzenia za pracę?
Czy nie szkodzę swojemu zdrowiu przez picie alkoholu, palenie?
Czy nie trwonię pieniędzy na hazard (gry w karty, loterie)?
Czy nie prowadziłem samochodu po wypiciu alkoholu lub z nadmierną szybkością?
Czy nie używałem narkotyków lub nie dostarczałem ich innym?
Czy kogoś nie uderzyłem, nie pobiłem?
Czy unikam złego towarzystwa?
Czy nie byłem powodem rozbicia własnej lub innej rodziny?
Czy jestem czysty w myślach, pragnieniach?
Czy nie oglądam filmów pornograficznych, czy nie kupuję takich czasopism?
Czy nie lubuję się w nieprzyzwoitych rozmowach, żartach?
Czy nie dopuściłem się z kimś nieprzyzwoitych czynów?
Czy nie zdradziłem współmałżonka?
Czy szanowałem poczęte życie?
Czy nie dokonałem aborcji lub nie namawiałem do niej?
Czy nie przywłaszczyłem sobie cudzej rzeczy, mienia publicznego, czy go bezmyślnie
nie niszczyłem?
Czy nie dałem się skusić łapówką?
Czy oddałem długi, pożyczki?
Czy nie jestem chciwy, pyszałkowaty? Czy nie wynoszę się nad innych?
Czy nie chce zawsze postawić na swoim, skupić uwagi tylko na sobie?
Czy umiem przebaczyć, być wyrozumiałym, cierpliwym, ustępliwym, usłużnym?
Czy pomagam w codziennych pracach domowych?
Czy nie uchylam się od odpowiedzialności za życie wspólnoty lokalnej, narodowej?
Czy nie głosowałem na ugrupowania lub ludzi mających programy niezgodne z nauką katolicką?
Czy zachowuję umiarkowanie w jedzeniu?
Czy nie kupuję zbyt kosztownych lub niekoniecznych rzeczy?
Czy nie odmawiam wsparcia ludziom wyciągającym do mnie rękę po pomoc?
Czy pomagam innym, zwłaszcza swoim krewnym?
Czy, na miarę swych możliwości, wspieram potrzebujących, zwłaszcza osoby starsze, wdowy, sieroty, rodziny wielodzietne, bezdomnych, chorych, potrzebujących leczenia, ofiary kataklizmów?
Czy pamiętam, że kubek wody podany bliźniemu jest pomocą samemu spragnionemu Jezusowi?
Czy nie kłamałem i czy z tego nie wynikła jakaś szkoda?
Czy nie mówiłem źle o innych, nie oczerniałem ich, nie rzucałem podejrzeń?
Czy nie zazdrościłem innym powodzenia?
Czy dotrzymuję obietnic?
Czy miałem odwagę bronienia prawdy?
Czy prostowałem krzywdzące opinie o innych?
Czy nie powtarzałem niesprawdzonych plotek?
Czy w piątki zachowywałem wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?
Czy w Środę Popielcową i Wielki Piątek zachowywałem post ścisły?
Czy jest we mnie prawdziwa chęć przemiany życia, czy tylko uzyskania rozgrzeszenia?
Jaka jest moja wada główna?

AKT ŻALU

Boże, mój Ojcze, żałuję za me złości jedynie dla Twej miłości.
Bądź miłościw mnie grzesznemu, całym sercem skruszonemu.
Boże, choć Cię nie pojmuję, jednak nad wszystko miłuję. Nad wszystko, co jest stworzone, boś Ty Dobro Nieskończone.

SPOWIEDŹ

Spowiedź rozpoczynamy znakiem krzyża i słowami:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Ostatni raz byłem u spowiedzi...
Nałożona pokutę odprawiłem.
Obraziłem Pana Boga następującymi grzechami:
Po wymienieniu grzechów mówimy:
Więcej grzechów nie pamiętam.
Za wszystkie serdecznie żałuję.
Proszę o pokutę i rozgrzeszenie.
Czekamy na wypowiedzenie nad nami słów rozgrzeszenia przez kapłana, modląc się np. słowami:
Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu... lub: Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną.

Modlitwa papieża Klemensa XI

Wierzę w Ciebie, Panie, lecz wzmocnij moją wiarę,
Ufam Tobie, ale wspomóż moją nadzieję,
Miłuję Ciebie, lecz uczyń moją miłość bardziej gorącą.
Żałuję za moje grzechy, ale spraw, bym żałował doskonalej.
Uwielbiam Ciebie jako Stwórcę wszechrzeczy.
Napełnij mnie swoją mądrością. Otocz swoją dobrocią
Chroń swoją potegą. Ofiaruję Ci moje myśli,
aby trwały przy Tobie; moje słowa i uczynki,
aby były zgodne z Twoją wolą; i całe moje postępowanie,
aby było życiem wyłącznie dla Ciebie.
Chcę tego, czego Ty chcesz. Chcę, jak Ty chcesz i jak długo chcesz.
Proszę Cię, Panie, abyś oświetlił mój rozum,
pobudził moją wolę, oczyścił intencje, uświęcił serce.
Daj mi, Dobry Boże, miłość ku Tobie i wstręt do moich wad,
szczerą troskę o bliźnich i pogardę tego,
co sprowadza na świat zło.
Pomóż mi zwyciężyć pożądliwości – umartwieniem,
skąpstwo – jałmużną,
gniewliwość – łagodnością,
a lenistwo – pracowitością.
Spraw, bym był skupiony w modlitwie,
wstrzemięźliwy przy posiłkach, dokładny w pracy,
wytrwały w podejmowanych działaniach.
Naucz mnie, jak małe jest to, co ziemskie,
jak wielkie to, co Boskie.
Jak przemijające, co doczesne, jak nieskończone, co wieczne.
Proszę o to przez Chrystusa, mojego Pana. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Kard. Dziwisz: Kamilu, jesteś radością Polski!

2018-02-17 19:41

md / Kraków (KAI)

Kamilu, jesteś radością Polski i chwałą Podhala! – powiedział kard. Stanisław Dziwisz, gratulując polskiemu skoczkowi, który w Pjongczangu obronił dziś tytuł mistrza olimpijskiego. „Bóg zapłać!” – podziękował Stochowi.

Krzysztof Tadej

Pochodzący z podhalańskiego Zębu skoczek narciarski na dużej skoczni w Pjongczangu obronił tytuł i po raz trzeci w karierze został mistrzem olimpijskim. Polak uzyskał w dwóch skokach 135 i 136,5 metra. Drugie miejsce zajął Niemiec Adreas Wellinger. Na trzecim miejscu podium stanął Norweg Robert Johansson.

Kard. Stanisław Dziwisz wiernie kibicuje polskim sportowcom, „zwłaszcza tym, którzy są góralami”, jak zaznaczył w rozmowie z KAI. Dziś również z wielkimi emocjami oglądał zmagania skoczków w Pjongczangu. „Kamilu, jesteś radością Polski i chwałą Podhala! Bóg zapłać!” – powiedział, gdy Kamil Stoch obronił tytuł mistrza olimpijskiego.

Stoch jako pierwszy reprezentant Polski w sportach zimowych zdobył w karierze trzy złote medale olimpijskie. Dwa złote krążki ma Justyna Kowalczyk. To 21. medal dla Polski w historii zimowych igrzysk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem