Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Binyam

Zakończyła się narodowa pielgrzymka do Rzymu

2016-10-23 18:14

abd, mip / Rzym / KAI

Mazur/episkopat.pl

Zakończyła się narodowa pielgrzymka Polaków do Rzymu. Przez cztery dni pielgrzymowania, od czwartku do niedzieli, 7 tys. wiernych z Polski modliło się w najważniejszych rzymskich świątyniach, spotkało się z Ojcem Świętym podczas jubileuszowej audiencji generalnej, nawiedziło grób Jana Pawła II oraz najważniejsze miejsca wiary chrześcijańskiej. W ten sposób dziękując za 1050 lat chrześcijaństwa na ziemiach polskich, Jubileusz Miłosierdzia, wizytę papieską i Światowe Dni Młodzieży. W pielgrzymce wzięli również udział przedstawiciele władz państwowych.

"Zbliżamy się co prawda do zakończenia Roku Miłosierdzia, ale chcemy ten rok kontynuować w naszej codzienności, gdyż Boże Miłosierdzie nie jest ograniczone w czasie" – mówił KAI przed rozpoczęciem pielgrzymki bp Artur Miziński. – Jest to szczególny i wyjątkowy rok łaski, ale udział w narodowej pielgrzymce ma nam uświadomić, że dalszy czas naszego ziemskiego pielgrzymowania ma być otwarty na miłosierną miłość Ojca" - wskazywał sekretarz generalny KEP. Wyrażał tez nadzieję, że pielgrzymka pogłębi wyjątkowe więzi Polaków ze Stolicą Apostolską, które szczególnie ożywiły się za czasów Jana Pawła II, ale nie wygasły po jego śmierci.

"Słowa Franciszka wypowiedziane w Polsce tylko potwierdziły tę więź. Ojciec Święty pokazał życzliwość i otwarcie, dostrzegł piękno naszego Kościoła. Choć papież pochodzi z Argentyny i cechuje go nieco odmienna wrażliwość, to nas docenił. Na tym polega piękno Kościoła powszechnego, gdzie różnice nawzajem się dopełniają" – zwracał uwagę bp Miziński.

Rząd, Polonia, bezdomni

Reklama

Według szacunków organizatorów w pielgrzymce wzięło udział około 7 tys. pielgrzymów z Polski, w tym młodzież dziękująca papieżowi za Światowe Dni Młodzieży i około 30-osobowa grupa bezdomnych. Do Włoch przyjechali wraz z Towarzystwem Pomocy im. św. Brata Alberta.

W poszczególnych wydarzeniach uczestniczyli też Polacy mieszkający w Rzymie, m.in. duchowni pracujący w Watykanie, bądź studenci licznych rzymskich uniwersytetów i kolegiów. Dla obecnej tu Polonii zagranicznej pielgrzymka była także okazją do spotkania z rodakami z kraju.

- Polonia zawsze przybywała do Rzymu. To jest wyraz łączności z całą kulturą judeochrześcijańską. Polacy za granicą czują się integralną częścią narodu polskiego i również oni dziękują za Chrzest Polski. Obchody były przeżywane we wszystkich ośrodkach polonijnych w tym roku - powiedział w rozmowie z KAI bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. emigracji polskiej.

Do Rzymu przybyło blisko 50 biskupów, ponad 250 polskich księży oraz osoby zakonne. Do Wiecznego miasta pielgrzymował również młodzieżowy zespół muzyczny Jordan, powołany w archidiecezji poznańskiej z okazji Światowych Dni Młodzieży, którego śpiew towarzyszył celebrowanym liturgiom.

W pielgrzymce udział wzięli przedstawiciele władz państwowych, m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski i minister Beata Kępa. Prezydenta Andrzeja Dudę reprezentowała natomiast minister z jego kancelarii Małgorzata Sadurska. W organizację wydarzenia włączyła się ambasada Polska przy Stolicy Apostolskiej. Spotkanie z sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem odbył minister Witold Waszczykowski.

Przedstawiciele władz państwowych po audiencji na placu św. Piotra wraz z polskimi biskupami podeszli do Ojca Świętego, aby osobiście wyrazić wdzięczność za wizytę w Polsce i serdeczne przyjęcie w Watykanie.

Abp Jędraszewski: pontyfikat Jana Pawła II – szczytem polskiej pobożności maryjnej

Przez cztery dni pielgrzymowania Polacy nawiedzili cztery Wielkie Bazyliki rzymskie: Matki Bożej Większej, św. Jana na Lateranie, św. Pawła za Murami i św. Piotra. Centralnym punktem każdego dnia była Msza święta odprawiana przez polskich biskupów, a wierni mogli przejść przez Bramy Miłosierdzia.

W czwartek Mszę w Bazylice Matki Bożej Większej odprawił metropolita łódzki abp Marek Jędraszewski, w piątek w Bazylice św. Jana na Lateranie prymas Polski abp Wojciech Polak, w sobotę w Bazylice św. Jana za Murami - przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a w niedzielę były prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej kard. Zenon Grocholewski.

Podczas czwartkowej homilii abp Jędraszewski wspomniał o rozwoju kultu maryjnego, który na Zachodzie Europy rozpowszechnił się wraz z budową bazyliki Santa Maria Maggiore, a wzmógł się po ogłoszeniu Maryi "Matką Boga" na Soborze w Efezie w 431 r. Wspomniał także o obecności Maryi w trudnych i chwalebnych chwilach polskich dziejów: pod Grunwaldem, na Jasnej Górze, we Lwowie i pod Wiedniem.

Zdaniem abp Jędraszewskiego ukoronowaniem i szczytem polskiej pobożności maryjnej w Rzymie stał się pontyfikat Jana Pawła II. Zawołaniem jego biskupiego i papieskiego herbu są słowa "Totus Tuus" - Cały Twój. Maryjność papieża z Polski uosabia też modlitwa, odmówiona 19 sierpnia przez św. Jana Pawła II w Kalwarii, gdy żegnał się na zawsze z Ojczyzną i którą, po licznych prośbach w intencji narodu i całej ludzkości, zakończył słowami: Totus Tuus - Cały Twój - przypomniał wiceprzewodniczący KEP.

Abp Polak: Chrystus wzywa nas do jedności

W piątek w bazylice św. Jana na Lateranie abp Wojciech Polak przypomniał, że przez całe lata to Lateran, a nie Watykan, był miejscem urzędowania papieża. - To tutaj więc dotarły niewątpliwie pierwsze wieści z dalekiego kraju, że Mesco dux Poloniae baptizatur, a więc, że książę Polan Mieszko został ochrzczony. Tutaj też ów pierwszy historyczny władca Polski, przed swą śmiercią pod koniec X wieku, swoistym testamentem, znanym w historii pod nazwą ‘Dagome iudex’, ofiarował swe gnieźnieńskie państwo w duchową opiekę Stolicy Apostolskiej – powiedział prymas.

Odnosząc się do fragmentu Listu do Efezjan metropolita gnieźnieński podkreślił, że chrześcijanie wezwani są do jedności oraz, że wezwanie to płynie z nadziei i wiary. "Wyrasta z naszego chrześcijańskiego powołania. Jest nade wszystko owocem przyjętego przez nas chrztu świętego, który czyni nas jedno z Chrystusem, bo dosłownie wszczepia nas w Jezusa Chrystusa i czyni jedno między sobą, bo włącza nas do wspólnoty wierzących, do Kościoła, i w ten sposób prawdziwie jednoczy między sobą – powiedział abp Polak.

Przypomniał papieskie wezwanie, byśmy nie zamykali się na dialog i na spotkanie, byśmy dostrzegali wszystkie wartościowe i pozytywne rzeczy głoszone również przez tych, którzy nie myślą tak jak my lub zajmują inne stanowiska oraz „abyśmy mocni tym, co otrzymaliśmy w chrzcie świętym, potrafili budować naszą przyszłość wierni Chrystusowi, Ewangelii, Kościołowi, w jedności i miłości, łącząc nasze siły i jednocząc się dla wspólnego dobra”.

Abp Gądecki: osobista świętość największym darem Jana Pawła II

Z kolei 22 października, w dniu liturgicznego wspomnienia Jana Pawła II Msze w bazylice św. Pawła za Murami odprawił metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący KEP zaznaczył, że uczestnicy narodowej pielgrzymki zastanawiają się nad wkładem świętej postaci Jana Pawła II w historię Kościoła powszechnego oraz Kościoła w Polsce. Wskazał, że papież Wojtyła, który na początku swej posługi był postrzegany jako „papież z dalekiego kraju”, po swojej śmierci został określony jako „pielgrzym Absolutu”.

"Początkowo byliśmy zafascynowani bogactwem jego osoby, osobowości, temperamentu, sposobami komunikowania się ze światem i jego dialogiem z drugim człowiekiem, lecz ostatecznie - przez pryzmat jego coraz bardziej przejrzystej osoby – odsłoniła się przed nami rzeczywistość Boga" – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański, który przewodniczył liturgii, mówił o ośmiu głównych nurtach pontyfikatu papieża z Polski. Wskazywał, że Jan Paweł II wsparł "budynek swojej myśli i wiary" na ośmiu kolumnach, którymi są: poszanowanie życia każdego człowieka, troska o rodzinę, nauczanie społeczne, religijny dialog i pojednanie, wezwanie misyjne, Boże miłosierdzie, zachowanie i umocnienie jedności Kościoła oraz osobista świętość. "Nie tylko mówił o modlitwie, ale naprawdę się modlił. Nie tylko nawoływał, by kochać każdego człowieka, ale sam wszystkich kochał. Nie tylko powtarzał słowa Zbawiciela o przebaczeniu, ale przebaczył temu, który targnął się na jego życie" mówił przewodniczący KEP. Ocenił także, że "autentyczna świętość - nie odpychająca nikogo swoją wielkością – była największym skarbem, jaki zostawił nam Jan Paweł II".

Abp Gądecki zakończył homilię cytatem z "Ody na 80. urodziny Jana Pawła II" Czesława Miłosza: "Jesteś z nami, i odtąd zawsze będziesz z nami.// Kiedy odezwą się moce chaosu (...)/ Twój portret w naszym domu co dzień nam przypomni,/ Co może jeden człowiek i jak działa świętość”.

Kard. Grocholewski: realizacja słów Franciszka najlepszym dziękczynieniem

Mszy św. wieńczącą narodową pielgrzymkę przewodniczył w bazylice św. Piotra kard. Zenon Grocholewski. Były prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej zachęcał, aby wyrazem wdzięczności za dokonujące się w tym roku dzieła, była realizacja myśli i pouczeń, jakie papież Franciszek przekazał Polakom podczas swojej pielgrzymki do Polski.

Przypominając słowa św. Ambrożego kardynał wskazał, że „nie ma obowiązku większego nad obowiązek wdzięczności”. Podkreślił, że jest ona nie tylko obowiązkiem. - Wdzięczność jest przede wszystkim potrzebą szlachetnych serc. Jak bowiem zauważono „wdzięczność i pszenica rosną tylko na dobrych glebach” – powiedział purpurat.

Przytoczył również słowa św. Ignacego z Loyoli, że „wśród wszystkich i niewyobrażalnych niegodziwości i grzechów niewdzięczność należy do najbardziej obrzydliwych rzeczy. Jest ona zapomnieniem otrzymanych dóbr, łask i darów, przyczyną, początkiem i źródłem wszelkiego zła i grzechów”.

Przypomniał, że pielgrzymka narodowa jest dziękczynieniem Bogu za jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski, za wizytę Ojca Świętego Franciszka w Polsce i Światowe Dni Młodzieży, w lipcu obecnego roku, oraz za Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. „Obecna pielgrzymka, którą kończy ta uroczysta Msza święta, jest szczególnym momentem okazywania tej wdzięczności, wymownie mającym miejsce w centrum Kościoła powszechnego, w Stolicy Piotra, by tutaj podzielić się naszą radością i tutaj wyśpiewać hymn wdzięczności” – wskazał kard. Grocholewski.

Hierarcha wskazał, że najwspanialszym dziękczynieniem Bogu będzie realizacja myśli, pouczeń i inspiracji, które zwłaszcza ze strony Ojca Świętego, zrodziły się podczas wspomnianych uroczystości. Zwrócił także uwagę na papieskie wezwanie, by młodzież odważnie poszła za Jezusem i zaangażowała się na polu społeczno-politycznym oraz religijnym, przemieniając oblicze świata, a osoby sprawujące władzę pamiętały, że „świadomość tożsamości […] jest niezbędna do zorganizowania wspólnoty narodowej, w oparciu o dziedzictwo humanistyczne, społeczne, polityczne, ekonomiczne i religijne.

- Obecne dziękczynienie nie jest wyrażeniem wdzięczności za coś, co się skończyło, co się dokonało, ale za to, co się rozpoczęło, co ma się rozwijać, owocować, coraz bardziej owocować – podsumował kardynał.

Spotkanie z Ojcem Świętym

Dla wielu pielgrzymów największym przeżyciem było spotkanie z papieżem. Możliwe ono było podczas specjalnej audiencji na placu św. Piotra zorganizowanej w sobotę z racji Jubileuszu Miłosierdzia oraz podczas południowej modlitwy Anioł Pański w niedzielę.

- Poprzez dialog, możemy sprawić, by wzrastały znaki Bożego miłosierdzia i uczynić je narzędziami akceptacji i szacunku – powiedział Franciszek podczas nadzwyczajnej audiencji jubileuszowej w Watykanie. Wskazał, że dialog jest w stanie obalić mury podziałów i nieporozumień; tworzy mosty komunikacji i nie pozwala, aby ktokolwiek się izolował, zamykając się w swoim własnym małym świecie.

Pielgrzymom z Polski przypomniał, że tego dnia, 38 lat temu Jan Paweł II wypowiedział słowa: Nie lękajcie się! (…) Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi”. Zachęcił Polaków, aby w ich umysłach i sercach wybrzmiewało wciąż wezwanie ich wielkiego Rodaka do budzenia w sobie wyobraźni miłosierdzia, aby potrafili nieść świadectwo o Bożej miłości wszystkim, którzy jej potrzebują.

- Raz jeszcze pragnę wyrazić moją wdzięczność wam – wszystkim wiernym, kapłanom, biskupom i władzom cywilnym – za gorące przyjęcie w waszym kraju, za wspaniałe, artystyczne i duchowe przygotowanie wydarzeń i celebracji, które przeżywaliśmy z entuzjazmem płynącym z wiary – powiedział Ojciec Święty, dziękując za swój pobyt w Polsce. Franciszek życzył również Polakom, „aby Pan dał wam łaskę wytrwania w tej wierze, nadziei i miłości, którą przejęliście od waszych przodków i którą z troską pielęgnujecie”.

Polskich pielgrzymów, „którzy obchodzą tu w Rzymie i swojej ojczyźnie 1050. rocznicę obecności chrześcijaństwa w Polsce” pozdrowił papież również podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański.

Msza przy grobie św. Jana Pawła II

Istotnym miejscem dla pielgrzymujących do Rzymu Polaków były miejsca związane z Polską i pontyfikatem św. Jana Pawła II, zwłaszcza kaplica św. Sebastiana w Bazylice św. Piotra, gdzie znajduje się grób papieża Wojtyły. W dzień liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II, 22 października, polscy biskupi odprawili poranną mszę św. przy Jego grobie. Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz. W mszy wzięła też udział minister Beata Kempa oraz minister Paweł Majewski.

W homilii metropolita krakowski podkreślił, że papież-Polak nie głosił swojej nauki, a jedynie naukę Chrystusa, któremu służył nieprzerwanie - od młodości do końca ziemskiego życia. Odpowiedzią na miłość Bożą, było także heroicznie znoszone cierpienie, ofiarowane z intencji Kościoła.

Kard. Dziwisz przypomniał także, że św. Jan Paweł II był inicjatorem Światowych Dni Młodzieży, za które Polacy dziękują w Rzymie podczas narodowej pielgrzymki. Dodał, że Kościół powszechny wspomina Świętego w czasie obchodów Jubileuszu Miłosierdzia. „To on uwrażliwił Kościół na to potrzebę szczególnego zwrócenia się do Boga bogatego w miłosierdzie, aby w Jego sercu szukać ratunku dla naszego niespokojnego świata”.

Do źródeł chrześcijaństwa

- Przyjechaliśmy szukać nowego natchnienia, by ten rok 1050-lecia chrztu zaowocował w naszej Ojczyźnie i w Kościele w Polsce odnową przymierza z Bogiem. Ale przyjechaliśmy tu również po to, by upraszać moc Bożego Ducha, aby było Go jak najwięcej w Kościele w Polsce i w naszej ojczyźnie. By dał nam światło, jak to duszpasterstwo młodzieży, rodzin i małżeństw rozwijać, kierować nim – powiedział bp Andrzej Czaja, który wraz z swoimi diecezjanami uczestniczył w pielgrzymce.

- Są to intensywne dni modlitwy dni nawiedzenia progów apostolskich. Każda narodowa pielgrzymka ma związek ze wszystkimi pielgrzymkami, które w dziejach chrześcijaństwa i Polski wiązały Rzym z Polską – powiedział abp Leszek Sławoj Głódź, metropolita gdański.

Z kolei duchowny z archidiecezji łódzkiej, ks. Marek, przewodnik grupy z Pabianic przyznaje, że wiele osób jest w Rzymie po raz pierwszy. - Dlatego trzeba im pokazać najważniejsze miejsca dla naszej wiary. Trzeba odwiedzać to miejsce, gdzie każdy kamień pamięta męczeństwo wyznawców Chrystusa – mówi. Dlatego pielgrzymi z Polski odwiedzali w czasie pielgrzymki miejsca związane z początkami chrześcijaństwa i męczeństwem chrześcijan, a także cenne rzymskie zabytki, m.in. liczne bazyliki, Koloseum, Panteon, czy Forum Romanum.

W niedzielę z grupą wiernych archidiecezji gnieźnieńskiej modlił się abp. Wojciech Polak. Eucharystia sprawowana była w Bazylice św. Bartłomieja na Wyspie Tyberyjskiej, nazywanej sanktuarium Nowych Męczenników. Decyzją Jana Pawła II, w tej świątyni przechowywane są relikwie męczenników XX wieku – katolików i przedstawicieli innych nurtów chrześcijańskich.

„Otoczeni jesteśmy ludźmi, którzy oddali swoje życie z Chrystusa. Prawda o męczennikach przemawia z tego miejsca w szczególny sposób. Począwszy od św. Bartłomieja, poprzez św. Wojciecha, aż po współczesnych męczenników. Kościół rodzi się na krwi męczenników, a Rzym w szczególny sposób to potwierdza” - mówił metropolita gnieźnieński.

Nawiązując do postaci czczonego w tym miejscu patronie Polski, hierarcha przypomniał, że to właśnie z tej świątyni sprowadzono do ojczyzny relikwie świętego po kradzieży gnieźnieńskiego relikwiarza w 1923 r.

Abp Polak zachęcał do przeżywania osobistej modlitwy jako oczyszczenia serca poprzez spotkanie z Bogiem. Jako przykład takiej postawy podał inicjatywę październikowej modlitwy za uchodźców „Umrzeć z nadziei” i zachęcił do jej kontynuowania.

„Przez modlitwę wzywani jesteśmy do towarzyszenia i okazywania im bliskości. Dlatego ta właśnie modlitwa, która wyrywa nas z prywatnego własnego szczęścia i prowadzi w serca tych, którzy potrzebują pomocy, niech dziś tutaj szczególnie płynie” - apelował. Z uznaniem mówił też o modlitwie i wsparciu, jakie ofiaruje uchodźcom wspólnota Sant' Egidio, która opiekuje się Bazyliką św. Bartłomieja.

Z pielgrzymką narodową do Rzymu zbiegły się również obchody 150-lecia powstania Papieskiego Kolegium Polskiego oraz 35-lecie istnienia rzymskiej Fundacji Jana Pawła II. Uczestnicy pielgrzymki odwiedzili także m.in. Ambasadę Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej oraz Polski Papieski Instytut Kościelny.

Na pielgrzymim szlaku Polaków znalazły się też sanktuaria i szczególne miejsca dla historii Kościoła i Polski. Pielgrzymi odwiedzali m.in. Monte Casino, Asyż, San Giovanni Rotondo, Loreto, Turyn, Castel Gandolfo.

W komunikacie na zakończenie pielgrzymki rzecznik KEP zaznaczył, że wydarzenie to było czasem modlitwy i spotkania z następcą św. Piotra – Papieżem Franciszkiem. "Biskupi polscy wyrażają wdzięczność wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację i przebieg tej pielgrzymki. Pielgrzymom zaś dziękują za świadectwo wiary i chrześcijańskiej życzliwości" – napisał ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Pielgrzymka narodowa trwała od czwartku do niedzieli, 20-23 października. Była dziękczynieniem za 1050-lecie chrztu Polski, Światowe Dni Młodzieży połączone z wizytą Ojca Świętego Franciszka w naszym kraju oraz Jubileusz Miłosierdzia.

Tagi:
pielgrzymka

Muzyka to służba

2018-02-17 14:52

Jolanta Kobojek

Pod hasłem "Otrzymaliśmy w darze Ducha Świętego (por. Dz 2,38) odbywała w sobotę, 17 lutego 9. Ogólnopolska Pielgrzymka Muzyków Kościelnych na Jasną Górę.

Marian Florek

„Celem spotkania w Sanktuarium była nie tylko prezentacja dorobku poszczególnych ośrodków, ale przede wszystkim odkrywanie i pogłębianie świadomości ich roli we wspólnocie Kościoła” – mówi o. Nikodem Kilnar, paulin, Krajowy Duszpasterz Muzyków Kościelnych przy Konferencji Episkopatu Polski. To właśnie Jasna Góra jako wielowiekowy ośrodek muzyki liturgicznej, podjęła się integracji zarówno samych muzyków, jak i tych, którzy troszczą się o formację i edukację muzyczną w Polsce. W ramach dorocznego spotkania zawierzali się Matce Bożej organiści, dyrygenci, chórzyści i kantorzy oraz członkowie zespołów wokalno-instrumentalnych, a także przedstawiciele muzycznych środowisk akademickich.

Zobacz zdjęcia: 9. Ogólnopolska Pielgrzymka Muzyków Kościelnych na Jasną Górę

Bp Piotr Greger, przewodniczący Podkomisji ds. Muzyki Kościelnej przy Konferencji Episkopatu Polski wskazywał muzykom przede wszystkim konieczność odnowy wymiaru służebnego: „W Kościele cokolwiek robimy, zwłaszcza wokół liturgii, musi to być przepełnione duchem służby. Jeśli jest inaczej, to jest to tylko zadanie, nawet na wysokim poziomie artystycznym, ale nie ma w tym ducha”.

W tym roku animację muzyczną oraz przygotowanie konferencji zostały powierzone przedstawicielom diec. bielsko-żywieckiej. Prelekcję pt. „Tożsamość muzyka kościelnego” wygłosił ks. dr Sławomir Zawada, dyrektor Diecezjalnego Studium Organistowskiego w Bielsku-Białej. Podkreślił on, jak ważne jest podjęcie refleksji nad swoją tożsamością, aby praca była przeżywana jako służba. Wg prelegenta o tożsamości muzyka kościelnego stanowią: powołanie, wybranie i posłanie. „Tożsamość muzyka kościelnego opiera się na tożsamości chrześcijanina, który uczestniczy w powszechnym kapłaństwie wiernych. Animując śpiew liturgiczny bierze on czynny udział w duszpasterstwie wobec wspólnoty” - dodał ks. dr Lucjan Dyka, prezes Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kościelnych.

Tegoroczne spotkanie zbiega się z 60. rocznicą 1. Ogólnopolskiego Kongresu Chorału Gregoriańskiego oraz 1. Ogólnopolską Pielgrzymką Organistów na Jasną Górę, która odbyła się w 1958 r. i była wielką manifestacją wiary pod przewodnictwem prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego.

Jasna Góra od wieków jest ważnym ośrodkiem muzyki liturgicznej. Celebracje nabożeństw gromadzących licznych pielgrzymów wymagały od paulinów podjęcia opieki duszpasterskiej, która zakładała m. in. przygotowanie od strony muzyczno-liturgicznej. Od XVI w. działała tu Kapela Jasnogórska a wieku XVIII istniał przy sanktuarium Dom Muzykantów, w którym uczono nie tylko śpiewu i gry na instrumentach, ale także samodzielnego tworzenia kompozycji, co podnosiło ośrodek do rangi akademickiej. Także i dziś Jasna Góra utrzymuje kontakt z ośrodkami muzycznymi nie tylko z Polski, ale z całej Europy. Stowarzyszenia działające przy Sanktuarium prowadzą badania naukowe, zajmują się popularyzacją zbiorów Jasnogórskiej Muzyki Dawnej czy konserwacją i katalogowaniem instrumentarium Jasnogórskiej Kapeli. Wielu muzyków i kompozytorów wiązało z Jasną Górą swoją twórczość, czego przykładem może być Wojciech Kilar, a powołanie do istnienia Jasnogórskiej Szkoły Muzycznej daje możliwość oddziaływania kulturalnego także na współczesne pokolenie tych, którzy z muzyką liturgiczną wiążą swoją przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Dlaczego nie możemy ulec

2018-02-07 10:50

Witold Gadowski, dziennikarz
Niedziela Ogólnopolska 6/2018, str. 15

zeevveez / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Stoimy dziś przed poważnym problemem: Jak ochronić naszą wolność, suwerenność i godność, a jednocześnie przetrwać we współczesnym świecie? Jak zachować godność w świecie, w którym znacząco wzrasta ciśnienie i w którym gwałtownie zmienia się jego porządek? Na Polskę wpływ wywierają dziś różne żywioły: tradycyjnie bardzo silne są tu wpływy i ukryte moce Rosji, tradycyjnie także wielkie wpływy w Polsce mają Niemcy. Teraz – po zmianie rządów w Polsce – wielkie wpływy zdobyły w Warszawie także Stany Zjednoczone i ściśle sprzęgnięta z nimi diaspora żydowska.

Wahania struktury władzy nad Wisłą od 1990 r. niestety – w dużym stopniu – uzależnione są od zmian w hierarchii wpływów zewnętrznych. Mieliśmy zatem rządy wyraźnie ciążące w kierunku Moskwy, koalicje uwzględniające przede wszystkim interesy Berlina, a teraz władzę objęła opcja polityczna wyraźnie czerpiąca inspiracje z Waszyngtonu. Nie może zatem budzić najmniejszego zdziwienia fakt, że wraz ze zwiększeniem amerykańskiej aktywności w Polsce rozbudziły się także postulaty i żądania, które od wielu lat podnoszone są przez światowe ośrodki diaspory żydowskiej.

Atak Tel Awiwu na Polskę był nieprzewidziany tylko dla tych, którzy nie dość pilnie przyglądają się narracji żydowskiej konsekwentnie budowanej wobec Polski, szczególnie przez amerykańską diasporę tego narodu. Do tej narracji przyłączył się obecnie Izrael, władze tego kraju podjęły strategię totalnej konfrontacji z polskim rządem. Komunikat płynący z Tel Awiwu brzmi: Albo całkowicie się poddacie i upokorzycie przed nami, albo zostaniecie wgnieceni w ziemię.

Władze Izraela zaskoczyły Warszawę, gdyż nie da się ukryć, że dzisiejsza Polska należała dotąd do najbardziej przychylnych Izraelowi krajów w Europie. W okresie, gdy lewicowe rządy w europejskich krajach coraz mocniej popierały Palestyńczyków i krytykowały działania Izraela wobec tego kraju, Polska konsekwentnie stała po stronie państwa żydowskiego. Popieraliśmy Izrael i bezwzględnie potępialiśmy działania arabskich organizacji wojskowych i terrorystycznych.

Dziś w Warszawie panuje powszechne zdumienie: Jak wobec oczywistej proizraelskości polskich władz można zrozumieć brutalny i bezczelny atak Izraela na Polskę? Izrael jest tak bardzo przekonany o swojej przewadze i sile w dzisiejszym świecie, że zupełnie nie liczy się ani z polską wrażliwością, ani też z oczywistymi faktami. Polska, która poniosła największe straty w czasie II wojny światowej, teraz jest oskarżana o to, że nieomal pomagała Niemcom w dokonaniu niewyobrażalnych zbrodni.

USA jest dziś u szczytu swojej potęgi, w Waszyngtonie rządzi najbardziej przychylny Izraelowi – od lat – prezydent. To wszystko sprawiło, że niewielkie państwo Izrael rości sobie prawo do dyktowania wydarzeń w Polsce. W tym zamieszaniu nie sposób oczywiście pominąć interesów Rosji i Niemiec. Znaczącym faktem stała się zatem niedawna wizyta premiera Izraela w Moskwie i jego serdeczne uściski wymieniane z Władimirem Putinem. Światowe media tak komentowały to spotkanie: Putin podkreślił, że jest wdzięczny władzom Izraela za postawę wobec historii i dodał: „Jest to szczególnie ważne na tle odbywającego się w niektórych krajach europejskich niszczenia i bezczeszczenia monumentów żołnierzy radzieckich, którzy oddali życie za wyzwolenie więźniów nazistowskich obozów koncentracyjnych, za uratowanie Europy i świata przed nazizmem”.

W tym kontekście odżyły także domysły mówiące o tym, że Niemcy zapłacili już światowej diasporze żydowskiej ogromne kwoty m.in. za to, aby nie były wymieniane już jako sprawca zbrodni popełnionych w czasie II wojny światowej. Wielu publicystów od dawna snuje także domysły, że postępuje proces poszukiwania tzw. winowajcy zastępczego, na którego przerzuci się część niemieckiej winy. Do tego od wielu miesięcy dochodziły wieści że w USA trwają prace nad wprowadzeniem prawa stanowiącego o tym, że mienie ofiar niemieckich zbrodni popełnionych w trakcie II wojny światowej – w całej Europie – powinno być zwrócone diasporze żydowskiej. W tak mało klarownej atmosferze nagle wybucha gwałtowna awantura z Izraelem, w której żydowskie państwo absolutnie nie liczy się z polską godnością i prawdą wynikającą z badań historycznych.

Jak w takiej sytuacji pozostać wolnym krajem, wolnymi obywatelami i jednocześnie nie dać się uwieść łatwej pokusie wzbudzenia w sobie skrajnych emocji i jak nie dać do siebie dostępu najgroźniejszemu uczuciu – nienawiści?! Właściwie – jako państwo, jako naród i jako pojedynczy ludzie – nie możemy już ustąpić. Nie możemy pozwolić na to, aby w naszym kraju główną rolę zaczęli odgrywać obcy. Musimy twardo stać na swoim stanowisku, otwarci na rozmowy, na wymianę argumentów, ale nieustępliwi, jeśli chodzi o prawdę historyczną i naszą narodową wrażliwość. Stanęliśmy na krawędzi – jeśli nasze władze ją przekroczą, to niestety wszyscy poczujemy się po prostu skrzywdzeni i poniżeni.

Jeśli władzom Izraela chodzi dziś o poniżenie Polaków, to muszą się przekonać, że napotkają twardą postawę. Tylko bowiem twarda postawa potrafi skłonić agresorów do przemyśleń i nie rozzuchwali ich w stosunku do naszych interesów. To ważny moment w naszej historii, on przesądzi o tym, czy będziemy w stanie dalej budować suwerenność naszego kraju.

W Polsce może być biednie, możemy mieć poważne problemy z wewnętrznym porozumiewaniem się i z gospodarką, ale nie wolno nam zrezygnować z poczucia własnej wartości, honoru i godności. To konieczny warunek, po spełnieniu którego nasza wspólnota nadal będzie miała potencjał do rozwoju. Jeśli natomiast damy sobie narzucić narrację, w której jesteśmy postrzegani jako współwinni niemieckich zbrodni, to niestety nic lepszego nas już nie będzie czekało.

Godnością i honorem nikogo się nie nakarmi, jednak bez tego etosu polskość będzie karlała i pogrążała się w marazmie, jakiego zwykle doświadczają narody, które dały się złamać i w konsekwencji skazane są już jedynie na karlenie. Narzucenie Polsce roli pomocnika Niemiec w zbrodni Holokaustu sprawi, że przestaniemy wierzyć w sens trudnego wysiłku budowania naszej trudnej niepodległości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Knotz: w małżeństwie ukryta jest niesamowita siła przetrwania

2018-02-20 17:30

hh / Opole (KAI)

W małżeństwie ukryta jest niesamowita siła. To środowisko życia i wychowania, miłości po prostu, ma niesamowitą moc przetrwania” – powiedział o. Ksawery Knotz OFMCap. podczas „Duchowej sofy” w Duszpasterstwie Akademickim Xaverianum w Opolu.

Archiwum prywatne
O. Ksawery Knotz

"Z małżeństwem i dziećmi związana jest olbrzymia nadzieja na przyszłość, że jeśli zło będzie nas dosięgało, to zostanie przezwyciężone przez miłość i życie, które ta miłość daje” – mówił zakonnik.

Zdaniem o. Knotza, nie ma lepszej wspólnoty tak naturalnej, bogatej w relacje, różne doświadczenia i autentycznej w swoim życiu jak wspólnota małżeńska. „Małżeństwo jest tak bogatą wspólnotą, że tutaj jesteście cały czas ze sobą. Ten dynamizm relacji mężczyzna i kobieta pomaga być ze sobą, tęsknić za sobą i wracać do siebie. W tych wszystkich impulsach, także seksualnych jest głęboko zakodowane pragnienie jedności, pojednania się, bycia razem, wierności” – podkreślił autor książki "Seks, jakiego nie znacie".

O. Knotz stwierdził, że każde małżeństwo, niekoniecznie sakramentalne, ale także naturalne, jest otwarte na Pana Boga. „Małżeństwo jest pomysłem Pana Boga dla ludzi i ich życia" - mówił zakonnik dodając, że coraz częściej można spotkać się ze związkami niesakramentalnymi. "Ale to nie znaczy, że nie wypełniają woli Pana Boga, która się przez małżeństwo objawia też ludziom niewierzącym” – wyjaśnił.

O. Ksawery Knotz stwierdził także, że istnieją trzy poziomy sakramentalności małżeństwa. Pierwszy to małżeństwo naturalne, które istnieje od początku i dotyczy wszystkich ludzi, także niewierzących. Jeśli małżeństwo naturalne zaczyna wprowadzać chrześcijaństwo w swoje życie, zaczyna się nawracać, to wchodzi na drugi poziom sakramentalności małżeństwa. Natomiast trzeci poziom objawia się wtedy, kiedy małżonkowie odkrywają szczególne działanie Chrystusa na mocy sakramentu małżeństwa w więzi małżeńskiej, ponieważ przez współmałżonka także działa i przemawia Bóg.

Ojciec dr Ksawery Knotz OFMCap jest duszpasterzem małżeństw i redaktorem portalu dla małżonków Szansa Spotkania. To także autor książek: „Seks jest boski, czyli erotyka katolika”, „Seks, jakiego nie znacie”, „Akt małżeński”, „Zaślubiny w Bogu mężczyzny i kobiety”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem