Reklama

Zakończyła się narodowa pielgrzymka do Rzymu

2016-10-23 18:14

abd, mip / Rzym / KAI

Mazur/episkopat.pl

Zakończyła się narodowa pielgrzymka Polaków do Rzymu. Przez cztery dni pielgrzymowania, od czwartku do niedzieli, 7 tys. wiernych z Polski modliło się w najważniejszych rzymskich świątyniach, spotkało się z Ojcem Świętym podczas jubileuszowej audiencji generalnej, nawiedziło grób Jana Pawła II oraz najważniejsze miejsca wiary chrześcijańskiej. W ten sposób dziękując za 1050 lat chrześcijaństwa na ziemiach polskich, Jubileusz Miłosierdzia, wizytę papieską i Światowe Dni Młodzieży. W pielgrzymce wzięli również udział przedstawiciele władz państwowych.

"Zbliżamy się co prawda do zakończenia Roku Miłosierdzia, ale chcemy ten rok kontynuować w naszej codzienności, gdyż Boże Miłosierdzie nie jest ograniczone w czasie" – mówił KAI przed rozpoczęciem pielgrzymki bp Artur Miziński. – Jest to szczególny i wyjątkowy rok łaski, ale udział w narodowej pielgrzymce ma nam uświadomić, że dalszy czas naszego ziemskiego pielgrzymowania ma być otwarty na miłosierną miłość Ojca" - wskazywał sekretarz generalny KEP. Wyrażał tez nadzieję, że pielgrzymka pogłębi wyjątkowe więzi Polaków ze Stolicą Apostolską, które szczególnie ożywiły się za czasów Jana Pawła II, ale nie wygasły po jego śmierci.

"Słowa Franciszka wypowiedziane w Polsce tylko potwierdziły tę więź. Ojciec Święty pokazał życzliwość i otwarcie, dostrzegł piękno naszego Kościoła. Choć papież pochodzi z Argentyny i cechuje go nieco odmienna wrażliwość, to nas docenił. Na tym polega piękno Kościoła powszechnego, gdzie różnice nawzajem się dopełniają" – zwracał uwagę bp Miziński.

Rząd, Polonia, bezdomni

Reklama

Według szacunków organizatorów w pielgrzymce wzięło udział około 7 tys. pielgrzymów z Polski, w tym młodzież dziękująca papieżowi za Światowe Dni Młodzieży i około 30-osobowa grupa bezdomnych. Do Włoch przyjechali wraz z Towarzystwem Pomocy im. św. Brata Alberta.

W poszczególnych wydarzeniach uczestniczyli też Polacy mieszkający w Rzymie, m.in. duchowni pracujący w Watykanie, bądź studenci licznych rzymskich uniwersytetów i kolegiów. Dla obecnej tu Polonii zagranicznej pielgrzymka była także okazją do spotkania z rodakami z kraju.

- Polonia zawsze przybywała do Rzymu. To jest wyraz łączności z całą kulturą judeochrześcijańską. Polacy za granicą czują się integralną częścią narodu polskiego i również oni dziękują za Chrzest Polski. Obchody były przeżywane we wszystkich ośrodkach polonijnych w tym roku - powiedział w rozmowie z KAI bp Wiesław Lechowicz, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. emigracji polskiej.

Do Rzymu przybyło blisko 50 biskupów, ponad 250 polskich księży oraz osoby zakonne. Do Wiecznego miasta pielgrzymował również młodzieżowy zespół muzyczny Jordan, powołany w archidiecezji poznańskiej z okazji Światowych Dni Młodzieży, którego śpiew towarzyszył celebrowanym liturgiom.

W pielgrzymce udział wzięli przedstawiciele władz państwowych, m.in. marszałek Sejmu Marek Kuchciński, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski i minister Beata Kępa. Prezydenta Andrzeja Dudę reprezentowała natomiast minister z jego kancelarii Małgorzata Sadurska. W organizację wydarzenia włączyła się ambasada Polska przy Stolicy Apostolskiej. Spotkanie z sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem odbył minister Witold Waszczykowski.

Przedstawiciele władz państwowych po audiencji na placu św. Piotra wraz z polskimi biskupami podeszli do Ojca Świętego, aby osobiście wyrazić wdzięczność za wizytę w Polsce i serdeczne przyjęcie w Watykanie.

Abp Jędraszewski: pontyfikat Jana Pawła II – szczytem polskiej pobożności maryjnej

Przez cztery dni pielgrzymowania Polacy nawiedzili cztery Wielkie Bazyliki rzymskie: Matki Bożej Większej, św. Jana na Lateranie, św. Pawła za Murami i św. Piotra. Centralnym punktem każdego dnia była Msza święta odprawiana przez polskich biskupów, a wierni mogli przejść przez Bramy Miłosierdzia.

W czwartek Mszę w Bazylice Matki Bożej Większej odprawił metropolita łódzki abp Marek Jędraszewski, w piątek w Bazylice św. Jana na Lateranie prymas Polski abp Wojciech Polak, w sobotę w Bazylice św. Jana za Murami - przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, a w niedzielę były prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej kard. Zenon Grocholewski.

Podczas czwartkowej homilii abp Jędraszewski wspomniał o rozwoju kultu maryjnego, który na Zachodzie Europy rozpowszechnił się wraz z budową bazyliki Santa Maria Maggiore, a wzmógł się po ogłoszeniu Maryi "Matką Boga" na Soborze w Efezie w 431 r. Wspomniał także o obecności Maryi w trudnych i chwalebnych chwilach polskich dziejów: pod Grunwaldem, na Jasnej Górze, we Lwowie i pod Wiedniem.

Zdaniem abp Jędraszewskiego ukoronowaniem i szczytem polskiej pobożności maryjnej w Rzymie stał się pontyfikat Jana Pawła II. Zawołaniem jego biskupiego i papieskiego herbu są słowa "Totus Tuus" - Cały Twój. Maryjność papieża z Polski uosabia też modlitwa, odmówiona 19 sierpnia przez św. Jana Pawła II w Kalwarii, gdy żegnał się na zawsze z Ojczyzną i którą, po licznych prośbach w intencji narodu i całej ludzkości, zakończył słowami: Totus Tuus - Cały Twój - przypomniał wiceprzewodniczący KEP.

Abp Polak: Chrystus wzywa nas do jedności

W piątek w bazylice św. Jana na Lateranie abp Wojciech Polak przypomniał, że przez całe lata to Lateran, a nie Watykan, był miejscem urzędowania papieża. - To tutaj więc dotarły niewątpliwie pierwsze wieści z dalekiego kraju, że Mesco dux Poloniae baptizatur, a więc, że książę Polan Mieszko został ochrzczony. Tutaj też ów pierwszy historyczny władca Polski, przed swą śmiercią pod koniec X wieku, swoistym testamentem, znanym w historii pod nazwą ‘Dagome iudex’, ofiarował swe gnieźnieńskie państwo w duchową opiekę Stolicy Apostolskiej – powiedział prymas.

Odnosząc się do fragmentu Listu do Efezjan metropolita gnieźnieński podkreślił, że chrześcijanie wezwani są do jedności oraz, że wezwanie to płynie z nadziei i wiary. "Wyrasta z naszego chrześcijańskiego powołania. Jest nade wszystko owocem przyjętego przez nas chrztu świętego, który czyni nas jedno z Chrystusem, bo dosłownie wszczepia nas w Jezusa Chrystusa i czyni jedno między sobą, bo włącza nas do wspólnoty wierzących, do Kościoła, i w ten sposób prawdziwie jednoczy między sobą – powiedział abp Polak.

Przypomniał papieskie wezwanie, byśmy nie zamykali się na dialog i na spotkanie, byśmy dostrzegali wszystkie wartościowe i pozytywne rzeczy głoszone również przez tych, którzy nie myślą tak jak my lub zajmują inne stanowiska oraz „abyśmy mocni tym, co otrzymaliśmy w chrzcie świętym, potrafili budować naszą przyszłość wierni Chrystusowi, Ewangelii, Kościołowi, w jedności i miłości, łącząc nasze siły i jednocząc się dla wspólnego dobra”.

Abp Gądecki: osobista świętość największym darem Jana Pawła II

Z kolei 22 października, w dniu liturgicznego wspomnienia Jana Pawła II Msze w bazylice św. Pawła za Murami odprawił metropolita poznański abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący KEP zaznaczył, że uczestnicy narodowej pielgrzymki zastanawiają się nad wkładem świętej postaci Jana Pawła II w historię Kościoła powszechnego oraz Kościoła w Polsce. Wskazał, że papież Wojtyła, który na początku swej posługi był postrzegany jako „papież z dalekiego kraju”, po swojej śmierci został określony jako „pielgrzym Absolutu”.

"Początkowo byliśmy zafascynowani bogactwem jego osoby, osobowości, temperamentu, sposobami komunikowania się ze światem i jego dialogiem z drugim człowiekiem, lecz ostatecznie - przez pryzmat jego coraz bardziej przejrzystej osoby – odsłoniła się przed nami rzeczywistość Boga" – mówił abp Gądecki.

Metropolita poznański, który przewodniczył liturgii, mówił o ośmiu głównych nurtach pontyfikatu papieża z Polski. Wskazywał, że Jan Paweł II wsparł "budynek swojej myśli i wiary" na ośmiu kolumnach, którymi są: poszanowanie życia każdego człowieka, troska o rodzinę, nauczanie społeczne, religijny dialog i pojednanie, wezwanie misyjne, Boże miłosierdzie, zachowanie i umocnienie jedności Kościoła oraz osobista świętość. "Nie tylko mówił o modlitwie, ale naprawdę się modlił. Nie tylko nawoływał, by kochać każdego człowieka, ale sam wszystkich kochał. Nie tylko powtarzał słowa Zbawiciela o przebaczeniu, ale przebaczył temu, który targnął się na jego życie" mówił przewodniczący KEP. Ocenił także, że "autentyczna świętość - nie odpychająca nikogo swoją wielkością – była największym skarbem, jaki zostawił nam Jan Paweł II".

Abp Gądecki zakończył homilię cytatem z "Ody na 80. urodziny Jana Pawła II" Czesława Miłosza: "Jesteś z nami, i odtąd zawsze będziesz z nami.// Kiedy odezwą się moce chaosu (...)/ Twój portret w naszym domu co dzień nam przypomni,/ Co może jeden człowiek i jak działa świętość”.

Kard. Grocholewski: realizacja słów Franciszka najlepszym dziękczynieniem

Mszy św. wieńczącą narodową pielgrzymkę przewodniczył w bazylice św. Piotra kard. Zenon Grocholewski. Były prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej zachęcał, aby wyrazem wdzięczności za dokonujące się w tym roku dzieła, była realizacja myśli i pouczeń, jakie papież Franciszek przekazał Polakom podczas swojej pielgrzymki do Polski.

Przypominając słowa św. Ambrożego kardynał wskazał, że „nie ma obowiązku większego nad obowiązek wdzięczności”. Podkreślił, że jest ona nie tylko obowiązkiem. - Wdzięczność jest przede wszystkim potrzebą szlachetnych serc. Jak bowiem zauważono „wdzięczność i pszenica rosną tylko na dobrych glebach” – powiedział purpurat.

Przytoczył również słowa św. Ignacego z Loyoli, że „wśród wszystkich i niewyobrażalnych niegodziwości i grzechów niewdzięczność należy do najbardziej obrzydliwych rzeczy. Jest ona zapomnieniem otrzymanych dóbr, łask i darów, przyczyną, początkiem i źródłem wszelkiego zła i grzechów”.

Przypomniał, że pielgrzymka narodowa jest dziękczynieniem Bogu za jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski, za wizytę Ojca Świętego Franciszka w Polsce i Światowe Dni Młodzieży, w lipcu obecnego roku, oraz za Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia. „Obecna pielgrzymka, którą kończy ta uroczysta Msza święta, jest szczególnym momentem okazywania tej wdzięczności, wymownie mającym miejsce w centrum Kościoła powszechnego, w Stolicy Piotra, by tutaj podzielić się naszą radością i tutaj wyśpiewać hymn wdzięczności” – wskazał kard. Grocholewski.

Hierarcha wskazał, że najwspanialszym dziękczynieniem Bogu będzie realizacja myśli, pouczeń i inspiracji, które zwłaszcza ze strony Ojca Świętego, zrodziły się podczas wspomnianych uroczystości. Zwrócił także uwagę na papieskie wezwanie, by młodzież odważnie poszła za Jezusem i zaangażowała się na polu społeczno-politycznym oraz religijnym, przemieniając oblicze świata, a osoby sprawujące władzę pamiętały, że „świadomość tożsamości […] jest niezbędna do zorganizowania wspólnoty narodowej, w oparciu o dziedzictwo humanistyczne, społeczne, polityczne, ekonomiczne i religijne.

- Obecne dziękczynienie nie jest wyrażeniem wdzięczności za coś, co się skończyło, co się dokonało, ale za to, co się rozpoczęło, co ma się rozwijać, owocować, coraz bardziej owocować – podsumował kardynał.

Spotkanie z Ojcem Świętym

Dla wielu pielgrzymów największym przeżyciem było spotkanie z papieżem. Możliwe ono było podczas specjalnej audiencji na placu św. Piotra zorganizowanej w sobotę z racji Jubileuszu Miłosierdzia oraz podczas południowej modlitwy Anioł Pański w niedzielę.

- Poprzez dialog, możemy sprawić, by wzrastały znaki Bożego miłosierdzia i uczynić je narzędziami akceptacji i szacunku – powiedział Franciszek podczas nadzwyczajnej audiencji jubileuszowej w Watykanie. Wskazał, że dialog jest w stanie obalić mury podziałów i nieporozumień; tworzy mosty komunikacji i nie pozwala, aby ktokolwiek się izolował, zamykając się w swoim własnym małym świecie.

Pielgrzymom z Polski przypomniał, że tego dnia, 38 lat temu Jan Paweł II wypowiedział słowa: Nie lękajcie się! (…) Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi”. Zachęcił Polaków, aby w ich umysłach i sercach wybrzmiewało wciąż wezwanie ich wielkiego Rodaka do budzenia w sobie wyobraźni miłosierdzia, aby potrafili nieść świadectwo o Bożej miłości wszystkim, którzy jej potrzebują.

- Raz jeszcze pragnę wyrazić moją wdzięczność wam – wszystkim wiernym, kapłanom, biskupom i władzom cywilnym – za gorące przyjęcie w waszym kraju, za wspaniałe, artystyczne i duchowe przygotowanie wydarzeń i celebracji, które przeżywaliśmy z entuzjazmem płynącym z wiary – powiedział Ojciec Święty, dziękując za swój pobyt w Polsce. Franciszek życzył również Polakom, „aby Pan dał wam łaskę wytrwania w tej wierze, nadziei i miłości, którą przejęliście od waszych przodków i którą z troską pielęgnujecie”.

Polskich pielgrzymów, „którzy obchodzą tu w Rzymie i swojej ojczyźnie 1050. rocznicę obecności chrześcijaństwa w Polsce” pozdrowił papież również podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański.

Msza przy grobie św. Jana Pawła II

Istotnym miejscem dla pielgrzymujących do Rzymu Polaków były miejsca związane z Polską i pontyfikatem św. Jana Pawła II, zwłaszcza kaplica św. Sebastiana w Bazylice św. Piotra, gdzie znajduje się grób papieża Wojtyły. W dzień liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II, 22 października, polscy biskupi odprawili poranną mszę św. przy Jego grobie. Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił metropolita krakowski, kard. Stanisław Dziwisz. W mszy wzięła też udział minister Beata Kempa oraz minister Paweł Majewski.

W homilii metropolita krakowski podkreślił, że papież-Polak nie głosił swojej nauki, a jedynie naukę Chrystusa, któremu służył nieprzerwanie - od młodości do końca ziemskiego życia. Odpowiedzią na miłość Bożą, było także heroicznie znoszone cierpienie, ofiarowane z intencji Kościoła.

Kard. Dziwisz przypomniał także, że św. Jan Paweł II był inicjatorem Światowych Dni Młodzieży, za które Polacy dziękują w Rzymie podczas narodowej pielgrzymki. Dodał, że Kościół powszechny wspomina Świętego w czasie obchodów Jubileuszu Miłosierdzia. „To on uwrażliwił Kościół na to potrzebę szczególnego zwrócenia się do Boga bogatego w miłosierdzie, aby w Jego sercu szukać ratunku dla naszego niespokojnego świata”.

Do źródeł chrześcijaństwa

- Przyjechaliśmy szukać nowego natchnienia, by ten rok 1050-lecia chrztu zaowocował w naszej Ojczyźnie i w Kościele w Polsce odnową przymierza z Bogiem. Ale przyjechaliśmy tu również po to, by upraszać moc Bożego Ducha, aby było Go jak najwięcej w Kościele w Polsce i w naszej ojczyźnie. By dał nam światło, jak to duszpasterstwo młodzieży, rodzin i małżeństw rozwijać, kierować nim – powiedział bp Andrzej Czaja, który wraz z swoimi diecezjanami uczestniczył w pielgrzymce.

- Są to intensywne dni modlitwy dni nawiedzenia progów apostolskich. Każda narodowa pielgrzymka ma związek ze wszystkimi pielgrzymkami, które w dziejach chrześcijaństwa i Polski wiązały Rzym z Polską – powiedział abp Leszek Sławoj Głódź, metropolita gdański.

Z kolei duchowny z archidiecezji łódzkiej, ks. Marek, przewodnik grupy z Pabianic przyznaje, że wiele osób jest w Rzymie po raz pierwszy. - Dlatego trzeba im pokazać najważniejsze miejsca dla naszej wiary. Trzeba odwiedzać to miejsce, gdzie każdy kamień pamięta męczeństwo wyznawców Chrystusa – mówi. Dlatego pielgrzymi z Polski odwiedzali w czasie pielgrzymki miejsca związane z początkami chrześcijaństwa i męczeństwem chrześcijan, a także cenne rzymskie zabytki, m.in. liczne bazyliki, Koloseum, Panteon, czy Forum Romanum.

W niedzielę z grupą wiernych archidiecezji gnieźnieńskiej modlił się abp. Wojciech Polak. Eucharystia sprawowana była w Bazylice św. Bartłomieja na Wyspie Tyberyjskiej, nazywanej sanktuarium Nowych Męczenników. Decyzją Jana Pawła II, w tej świątyni przechowywane są relikwie męczenników XX wieku – katolików i przedstawicieli innych nurtów chrześcijańskich.

„Otoczeni jesteśmy ludźmi, którzy oddali swoje życie z Chrystusa. Prawda o męczennikach przemawia z tego miejsca w szczególny sposób. Począwszy od św. Bartłomieja, poprzez św. Wojciecha, aż po współczesnych męczenników. Kościół rodzi się na krwi męczenników, a Rzym w szczególny sposób to potwierdza” - mówił metropolita gnieźnieński.

Nawiązując do postaci czczonego w tym miejscu patronie Polski, hierarcha przypomniał, że to właśnie z tej świątyni sprowadzono do ojczyzny relikwie świętego po kradzieży gnieźnieńskiego relikwiarza w 1923 r.

Abp Polak zachęcał do przeżywania osobistej modlitwy jako oczyszczenia serca poprzez spotkanie z Bogiem. Jako przykład takiej postawy podał inicjatywę październikowej modlitwy za uchodźców „Umrzeć z nadziei” i zachęcił do jej kontynuowania.

„Przez modlitwę wzywani jesteśmy do towarzyszenia i okazywania im bliskości. Dlatego ta właśnie modlitwa, która wyrywa nas z prywatnego własnego szczęścia i prowadzi w serca tych, którzy potrzebują pomocy, niech dziś tutaj szczególnie płynie” - apelował. Z uznaniem mówił też o modlitwie i wsparciu, jakie ofiaruje uchodźcom wspólnota Sant' Egidio, która opiekuje się Bazyliką św. Bartłomieja.

Z pielgrzymką narodową do Rzymu zbiegły się również obchody 150-lecia powstania Papieskiego Kolegium Polskiego oraz 35-lecie istnienia rzymskiej Fundacji Jana Pawła II. Uczestnicy pielgrzymki odwiedzili także m.in. Ambasadę Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej oraz Polski Papieski Instytut Kościelny.

Na pielgrzymim szlaku Polaków znalazły się też sanktuaria i szczególne miejsca dla historii Kościoła i Polski. Pielgrzymi odwiedzali m.in. Monte Casino, Asyż, San Giovanni Rotondo, Loreto, Turyn, Castel Gandolfo.

W komunikacie na zakończenie pielgrzymki rzecznik KEP zaznaczył, że wydarzenie to było czasem modlitwy i spotkania z następcą św. Piotra – Papieżem Franciszkiem. "Biskupi polscy wyrażają wdzięczność wszystkim, którzy zaangażowali się w organizację i przebieg tej pielgrzymki. Pielgrzymom zaś dziękują za świadectwo wiary i chrześcijańskiej życzliwości" – napisał ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Pielgrzymka narodowa trwała od czwartku do niedzieli, 20-23 października. Była dziękczynieniem za 1050-lecie chrztu Polski, Światowe Dni Młodzieży połączone z wizytą Ojca Świętego Franciszka w naszym kraju oraz Jubileusz Miłosierdzia.

Tagi:
pielgrzymka

Motocykliści chcą być razem

2018-04-25 11:32

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 17/2018, str. VI

Z ks. Jarosławem Zagozdą, proboszczem z podgorzowskiej Baczyny, rozmawia Kamil Krasowski

Karolina Krasowska
W tym roku motocykliści po raz 7. przejadą ze Świebodzina do Ro kitna

KAMIL KRASOWSKI: – 29 kwietnia odbędzie się 7. Diecezjalna Pielgrzymka Motocyklowa spod figury Chrystusa Króla w Świebodzinie do sanktuarium w Rokitnie. Jak narodziło się to dzieło?

KS. JAROSŁAW ZAGOZDA: – Pierwsza oficjalna pielgrzymka do sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej odbyła się w 2012 r. To było działanie oddolne. Ludzie sami chcieli taką pielgrzymkę zorganizować. Chcieli pojechać do świętego miejsca. Wybór padł na Rokitno, bo nie ma lepszego miejsca w diecezji. Pielgrzymka zawsze wygląda podobnie. Jest Koronka do Bożego Miłosierdzia, bardzo dobrze odbierana przez motocyklistów. Wielu z nich mówiło, że pierwszy raz w życiu modliło się Koronką właśnie na pielgrzymce. I to jest ważny element. Później jest sprawowana Msza św., poświęcenie motocykli i wspólne spotkanie przy stole. Od samego początku w pomoc przy organizacji pielgrzymki – w organizację przejazdu, ustawienie motocykli – zaangażowanych było wielu ludzi. I tak do tej pory współpracujemy. Taką grupą są motocykliści z Gorzowa skupieni w grupie MIŚ, którzy pomagają nam każdego roku.

– Jak wyglądały początki? Ile osób jeździło wówczas do Rokitna?

– W pierwszej pielgrzymce wzięło udział ok. 100 osób. Później ta liczba wzrastała. Najwięcej to było ok. 500 motocykli. Nie chodzi jednak o ilość, a przede wszystkim o duchowe przeżycie – modlitwę, spokojny czas wspólnie przeżywany w sanktuarium, co zawsze akcentujemy. Ilość nie ma znaczenia, chociaż wszystkie zloty i spotkania motocyklistów taki ranking prowadzą, my nie przywiązujemy do tego wagi.

– Skąd najczęściej przyjeżdżają uczestnicy pielgrzymki?

– Jak jest dobra pogoda, bo to jest bardzo ważne, to przyjeżdżają nawet spoza diecezji, z województw zachodniopomorskiego, wielkopolskiego, dolnośląskiego. Przyjeżdżają ludzie z Poznania, Piły, Połczyna Zdroju, Wrocławia, a także zaprzyjaźnieni motocykliści z Niemiec. Mówimy, że jest to pielgrzymka motocyklistów z naszej diecezji, ale każdy znajdzie tu swoje miejsce.

– Jakie intencje towarzyszą pielgrzymom?

– Uczestnicy przywożą swoje konkretne intencje modlitewne, które składają na ołtarzu w czasie Mszy św. sprawowanej za nich. Modlimy się, żeby Pan Bóg bezpiecznie nas prowadził, ale także polecamy zmarłych motocyklistów. Bardzo wielu ludzi prosi o Boże błogosławieństwo dla swoich rodzin. To też jest ciekawy rys – przyjeżdżają ludzie na motocyklach, ale wielu przybywa samochodami. Mąż przyjeżdża motocyklem, a żona z dziećmi samochodem. Albo dziadek z babcią przyjeżdżają za wnukiem właśnie samochodem, żeby z nim być. Dlatego wydaje mi się, że nasza pielgrzymka jest takim rodzinnym świętem.

– Czy w naszej diecezji istnieje duszpasterstwo motocyklistów?

– Kiedyś słyszałem takie powiedzenie, że każdy motocyklista ma duszpasterza w swoim proboszczu, ponieważ każdy należy do jakiejś parafii. Oficjalnie nie ma takiego duszpasterstwa, ale księża od zawsze są tam, gdzie się gromadzą ludzie. Biskup nie mianował takiego duszpasterza, ale są księża, którzy z tym środowiskiem się spotykają i duszpastersko troszczą się o nie.

– Wspominał Ksiądz, że w organizację pielgrzymki zaangażowani są członkowie Grupy Motocyklowej MIŚ. Z tego, co wiem, w pielgrzymkę zaangażowany jest także Klub Motocyklowy God’s Guards. Co to za klub?

– To klub, który zrzesza księży zajmujących się duszpasterstwem motocyklistów w całej Polsce, ale nie tylko, bo do wspólnoty należą też księża z Niemiec albo ci, którzy wyjechali na studia np. do Hiszpanii i tam też się spotykają. Mówi się, że jest to wspólnota kapłańska. W naszej diecezji jest kilku księży, którzy należą do tego klubu. Wspólnie przeżywamy rekolekcje, raz w roku bierzemy udział w pielgrzymce od Bałtyku do Tatr.

– W tym roku takie ogólnopolskie spotkanie Klubu God’s Guards odbędzie się w naszej diecezji w Kęszycy Leśnej.

– Rekolekcje odbywają się w różnych miejscach. Pierwsze były w archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, później była Częstochowa, Warszawa, Tarnów, zaś w tym roku będzie to nasza diecezja. Spodziewamy się, że przyjadą do nas księża, którzy zajmują się duszpasterstwem motocyklistów w całej Polsce.

– Jakie są główne cele Diecezjalnej Pielgrzymki Motocyklowej ze Świebodzina do Rokitna?

– Religijny cel to przede wszystkim modlitwa. Motocykliści to ludzie, którzy lubią wejść do kościoła. Jak zwiedzają jakieś miejsca, to bardzo często jest tak, że zatrzymują się właśnie pod kościołem, żeby zobaczyć, wejść, przeżegnać się. Bardzo ciekawy i ważny jest też cel wspólnototwórczy. Motocykliści chcą być razem. Jak jedziemy na motocyklach, to nie ma okazji, żeby porozmawiać, bo każdy jedzie sam. Jak się spotkamy w większej albo mniejszej grupie – to dobrze jest opowiedzieć swoje wrażenia. Dzielimy się doświadczeniem – kto gdzie był, gdzie warto pojechać. Kolejny cel to promocja bezpiecznej jazdy. Jedziemy w zwartym szyku, w takiej procesji, w pielgrzymce, żeby pokazać, że na drodze trzeba bardzo mocno uważać.

– Jak Ksiądz jako organizator przeżywa pielgrzymkę?

– Bardzo się z niej cieszę. Zawsze też z niepokojem obserwuję pogodę z myślą, czy uda się przejechać. Był taki jeden rok, gdy padał grad. Myśleliśmy, że nikt nie przyjedzie, ale wręcz przeciwnie – przyjechało bardzo dużo ludzi. W takiej grupie modlitwa w Rokitnie ma dla mnie bardzo duże znaczenie. To pokazuje, że motocykliści to nie ludzie, którzy myślą tylko o tym, żeby jechać i pokonywać kilometry, ale że lubią się zatrzymać. Doświadczam też jedności, tutaj nie ma znaczenia, kto skąd jest i jakim motocyklem przyjeżdża.

– Kiedy odkrył Ksiądz swoje zamiłowanie do motocykli?

– Jako nastoletni chłopak dojeżdżałem do szkoły motorowerem. Jednak przyszedł czas, że zacząłem dużo jeździć na rowerze. Gdy byłem na jednej z parafii w Lubsku, spotkałem fajną grupę motocyklistów i właśnie tam powróciły do mnie dawne zamiłowania, spotkałem się też z dużą życzliwością ówczesnego proboszcza. Także zaczęło się to dawno, a odrodziło kilkanaście lat temu. Z motocyklami łączy mnie nić sympatii. Nie jest to żadna wielka miłość, ponieważ zdaję sobie sprawę, że nie zawsze będę jeździł, że przyjdzie taki wiek, kiedy stanie się to niebezpieczne. Nie jeżdżę daleko, ale zawsze jest to okazja do spotkania się z kimś i zobaczenia pięknych miejsc. Z motocykla wygląda to zupełnie inaczej. Można wjechać tam, gdzie nie wjedzie się samochodem, a prawo pozwala. Na mecze żużlowe też jeżdżę z kolegami księżmi na motocyklach. Wtedy zawsze można szybciej dojechać pod stadion, szybciej wydostać się spod stadionu po meczu. Na zakupy do miasta też jeżdżę na motocyklu, bo jest łatwiej i szybciej.

– Jaką maszyną Ksiądz jeździ?

– Jeżdżę miejsko-turystycznym motocyklem BMW o niedużej pojemności. Takim, żeby czuć się bezpiecznie i żeby za dużo zapasu mocy nie było (śmiech).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Alfie Evans został odłączony od aparatury

2018-04-24 12:00

(KAI)/wp.pl

Alfie Evans odłączony od aparatury wciąż żyje

Alfie Evans/Facebook

Minęło 12 godzin od odłączenia aparatury podtrzymującej życie, a Alfie wciąż żyje. Dwulatek cierpi na ciężką chorobę neurologiczną.

"Zezwolono, aby Alfie otrzymał tlen i wodę! Co by się już nie wydarzyło, on już i tak potwierdził że lekarze byli w błędzie. Zobaczcie, jak pięknie wygląda!" - napisała na Facebooku matka Alfiego.

Ojciec Święty za pośrednictwem komunikatora Twitter raz jeszcze zaapelował o ocalenie życia 2. letniego Anglika Alfie Evansa. Chłopiec ma poważne uszkodzenia mózgu. Zdaniem lekarzy żyje tylko dzięki podłączeniu do specjalistycznej aparatury medycznej, a dziś po południu brytyjskie prawo zezwoliło na odłączenie go od tego systemu. Jednocześnie rząd włoski przyznał mu obywatelstwo, co pozwoliło by na przewiezienie go do Włoch i objęcie opieką przez watykańską klinikę pediatryczną Bambin Gesu.

Franciszek napisał: "poruszony modlitwami i ogromną solidarnością okazaną Alfie Evansowi ponawiam mój apel, aby usłyszano cierpienia rodziców i zapewniono im możliwość poszukiwania nowych form leczenia".

Rząd włoski wyraża nadzieję, że fakt nabycia przez dziecko obywatelstwa włoskiego pozwoli na natychmiastowe przewiezienie go do Włoch. O godz. 14.30 czasu włoskiego, kiedy wszystko wydawało się gotowe do odłączenia aparatu oddechowego Alfie, rodzice zdołali uzyskać dalsze opóźnienie, by wyjaśnić aspekt formalny orzeczenia sądowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Abp Budzik w Watykanie: co uczyniliśmy z dziedzictwem św. Jana Pawła II?

2018-04-26 09:29

olc / Watykan (KAI)

„Co uczyniliśmy z dziedzictwem św Jana Pawła II?” – pytał metropolita lubelski abp Stanisław Budzik podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w bazylice św. Piotra. Eucharystię koncelebrowali abp Konrad Krajewski, jałmużnik papieski oraz bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP. Była ona jednym z punktów jubileuszowej pielgrzymki do grobu św. Jana Pawła II z okazji 100-lecia Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W modlitwie uczestniczyły władze oraz pracownicy i studenci uczelni.

Katarzyna Artymiak

W homilii abp Budzik przypomniał słowa św. Jana Pawła II o tym, że chęć przyjęcia chrztu oznacza wolę bycia świętym. Nawiązał również do niedawnej 1050. rocznicy chrztu Polski, który był dla całego narodu zobowiązaniem, a nad wypełnieniem którego warto się zastanowić.

Metropolita lubelski odniósł się też do słów skierowanych niegdyś przez świętego papieża do wspólnoty akademickiej KUL: „Uniwersytecie, służ prawdzie!”.

„Jest ono wypisane na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na tablicy. Ale czy jest też wypisane w naszych sercach, w naszym działaniu, w naszym postępowaniu?” – mówił do lubelskich pielgrzymów abp Budzik.

Pielgrzymka społeczności akademickiej KUL jest częścią obchodów 100-lecia uniwersytetu oraz dziękczynieniem za jego istnienie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem