Reklama

Kard. G. Ravasi w Lublinie: człowiek jest wolny, aby nie ulec pokusie

2016-10-13 19:40

jaw, mip (KAI) / Lublin / KAI

GRZEGORZ GAŁĄZKA

Człowiek nie jest jak pies, który automatycznie biegnie za rzuconym mu kijkiem. Zawsze jest wolny, aby nie ulec pokusie - powiedział przewodniczący Papieskiej Rady Kultury kard. Gianfranco Ravasi w wykładzie otwierającym 13 października w Lublinie V Kongres Kultury Chrześcijańskiej. Pozdrowienia uczestnikom tego wydarzenia przysłał także papież Franciszek. Spotkanie chrześcijańskich intelektualistów i twórców kultury potrwa do niedzieli 16 bm.

W wykładzie „Wolność ocalona. Rdzeń antropologii chrześcijańskiej” gość z Watykanu przedstawił relację między wiarą a wolnością w odniesieniu do więzi łączących człowieka i Boga. Odwołując się do słów Fiodora Dostojewskiego i Tertuliana naszkicował obraz ciągłego napięcia cechującego ludzkie życie naznaczone wolnością. Wskazał, że prawdziwa miłość nie istnieje bez wolności. "Kiedy matka tak bardzo «kocha» dziecko, że nie pozwala mu na samodzielność, wyrządza mu ogromną krzywdę" – podkreślił kardynał. Zauważył, że miłość Boga jest inna, "jest to mądra miłość". „Bóg mieszka tylko tam, gdzie pozwala się Mu wejść” - dodał za niemieckim teologiem Heinzem Zahrntem.

Autor przypomniał jednak, że łaska Boża ze swoją skutecznością spływa nie po człowieku biernym, ale do istoty wolnej, która może przyjąć albo odrzucić ten dar; może otworzyć albo zamknąć drzwi swojej duszy, do której kołacze przechodzący Pan. „Jestem pewien, że Bóg mnie odkrył, ale nie jestem pewien, czy ja odkryłem Boga. Wiara jest darem, ale zarazem zdobyczą” - przytoczył Ravasi słowa Davida Turoldo.

Jako biblista odniósł się w swoich rozważaniach do obrazów z Księgi Rodzaju, gdzie pierwszy człowiek znalazłszy się w „cieniu drzewa poznania dobra i zła”, staje przed dylematem: czy zaakceptuje moralność Bożą, czy sam będzie decydować o tym, co jest dobre, a co złe. „Tu właśnie rysuje się biblijna nowość: człowiek nie jest zdeterminowany jak w koncepcjach ówcześnie panujących” – podkreślił autor referatu.

Reklama

Charakteryzując istotę wiary, wskazał, że jest ona zarazem spotkaniem, zaufaniem, uściskiem i miłością. "Wiara jest życiem w Bogu, podzielając Jego myśli, marzenia, wybory, również w ciemnej nocy próby. Jest zasypianiem z Nim, aby obudzić się również obok Niego" - powiedział watykański purpurat.

Przypomniał również, jak w ciągu wieków zmieniało się rozumienie pojęcia prawdy. Według niego jej znaczenie stawało się coraz bardziej immanentne i subiektywne, dochodząc aż do "sytuacjonizmu". "W ostatecznym rozrachunku jest to zasada teorii umowy społecznej, zgodnie z którą władza, zarówno cywilna, jak i religijna, może ustanawiać normy, a zatem pośrednio również prawdy, na podstawie konwenansów społecznych i korzyści władzy, zgodnie z możliwymi okolicznościami" - wskazał przewodniczący Rady.

"To właśnie ten subiektywizm jest tym, co Benedykt XVI nazwał «relatywizmem», a ciekawą rzeczą jest zauważyć, że amerykańska myślicielka Sandra Harding, odwracając znane zdanie z Ewangelii według św. Jana (8,32), w swej rozprawie dowodzi czegoś przeciwnego, mówiąc, że «prawda was nie wyzwoli»” - referował kardynał. Jednocześnie podkreślił, że zgodnie z koncepcją chrześcijaństwa prawda poprzedza nas i przewyższa; ma prymat oświecania, a nie dominowania.

W serdecznych pozdrowieniach do uczestników spotkania papież Franciszek podkreślił wagę kongresowych rozmyślań dla współczesnego człowieka i ludzkiej kultury.

Metropolita lubelski abp Stanisław Budzik mówił z kolei o związku tematu z historią Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który stanowił przez lata „oazę wolności” w krajach bloku sowieckiego.

"Uniwersytet to współczesna agora, gdzie podejmuje się tematy ważne dla wszystkich ludzi" – powiedział rektor uczelni ks. prof. Antoni Dębiński. Wyraził radość z rozpoczęcia kolejnego, V już Kongresu.

Kard. Gianfranco Ravasi jest nie tylko przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Kultury, ale także wybitnym biblistą, który m.in. przez wiele lat drukował swe komentarze do czytań mszalnych na łamach włoskiego tygodnika katolickiego "Famiglia Cristiana". Cztery lata temu, podczas poprzedniego kongresu otrzymał doktorat honoris causa KUL-u. Aktywnie korzysta z mediów, także społecznościowych, m.in. z Twittera.

Lubelskie Kongresy Kultury Chrześcijańskiej są organizowane od 16 lat, średnio co 4 lata. Pierwszy odbył się w 2000 z inicjatywy ówczesnego metropolity lubelskiego abp. Józefa Życińskiego. W tym roku jest to już piąta impreza tego rodzaju. W ciągu minionych lat uczestniczyło w tych wydarzeniach wielu wybitnych intelektualistów i twórców kultury, m.in.: zmarły niedawno Andrzej Wajda, Leszek Kołakowski, Krzysztof Zanussi, Henryk Mikołaj Górecki, Jan Nowak-Jeziorański, George Weigel, ks. Tomáš Halík, Zygmunt Bauman i Rocco Buttiglione.

Tagi:
kardynał

Kard. Marx: Nigdy nie wypowiadałem się na temat "błogosławienia" związków homoseksualnych

2018-02-20 12:36

ts (KAI) / Ingolstadt

Kard. Reinhard Marx, zaprzeczył, jakoby opowiedział się za "błogosławieństwem" dla par homoseksualnych. „Nigdy publicznie nie mówiłem na ten temat” - oświadczył przewodniczący episkopatu Niemiec przed rozpoczęciem wczoraj w Ingolstadt wiosennego zebrania plenarnego Konferencji Biskupów tego kraju.

Grzegorz Gałązka

Metropolita Monachium i Fryzyngi tłumaczył, że „chodziło o towarzyszenie homoseksualistom, którzy chcą pozostać chrześcijanami i którzy poszukują pociechy i wsparcia w życiu”. Do zajęcia się tym tematem została upoważniona komisja biskupów do zadań duszpasterskich.

Informując o tym, niemiecka agencja katolicka KNA przypomniała, że w wywiadzie dla niemieckiej rozgłośni Bayerische Rundfunk w lutym br. kard. Marx mówił o tym, że nowe warunki życia i nowe przekonania stanowią nowe wyzwania również dla Kościoła. Księża muszą z całą powagą podchodzić do każdego człowieka z osobna i roztoczyć nad nim opiekę duchową. „Należy więc zachęcać również do tego, aby księża i duszpasterze dawali pociechę ludziom w konkretnych sytuacjach życiowych” - powiedział wówczas kard. Marx.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Knotz: w małżeństwie ukryta jest niesamowita siła przetrwania

2018-02-20 17:30

hh / Opole (KAI)

W małżeństwie ukryta jest niesamowita siła. To środowisko życia i wychowania, miłości po prostu, ma niesamowitą moc przetrwania” – powiedział o. Ksawery Knotz OFMCap. podczas „Duchowej sofy” w Duszpasterstwie Akademickim Xaverianum w Opolu.

Archiwum prywatne
O. Ksawery Knotz

"Z małżeństwem i dziećmi związana jest olbrzymia nadzieja na przyszłość, że jeśli zło będzie nas dosięgało, to zostanie przezwyciężone przez miłość i życie, które ta miłość daje” – mówił zakonnik.

Zdaniem o. Knotza, nie ma lepszej wspólnoty tak naturalnej, bogatej w relacje, różne doświadczenia i autentycznej w swoim życiu jak wspólnota małżeńska. „Małżeństwo jest tak bogatą wspólnotą, że tutaj jesteście cały czas ze sobą. Ten dynamizm relacji mężczyzna i kobieta pomaga być ze sobą, tęsknić za sobą i wracać do siebie. W tych wszystkich impulsach, także seksualnych jest głęboko zakodowane pragnienie jedności, pojednania się, bycia razem, wierności” – podkreślił autor książki "Seks, jakiego nie znacie".

O. Knotz stwierdził, że każde małżeństwo, niekoniecznie sakramentalne, ale także naturalne, jest otwarte na Pana Boga. „Małżeństwo jest pomysłem Pana Boga dla ludzi i ich życia" - mówił zakonnik dodając, że coraz częściej można spotkać się ze związkami niesakramentalnymi. "Ale to nie znaczy, że nie wypełniają woli Pana Boga, która się przez małżeństwo objawia też ludziom niewierzącym” – wyjaśnił.

O. Ksawery Knotz stwierdził także, że istnieją trzy poziomy sakramentalności małżeństwa. Pierwszy to małżeństwo naturalne, które istnieje od początku i dotyczy wszystkich ludzi, także niewierzących. Jeśli małżeństwo naturalne zaczyna wprowadzać chrześcijaństwo w swoje życie, zaczyna się nawracać, to wchodzi na drugi poziom sakramentalności małżeństwa. Natomiast trzeci poziom objawia się wtedy, kiedy małżonkowie odkrywają szczególne działanie Chrystusa na mocy sakramentu małżeństwa w więzi małżeńskiej, ponieważ przez współmałżonka także działa i przemawia Bóg.

Ojciec dr Ksawery Knotz OFMCap jest duszpasterzem małżeństw i redaktorem portalu dla małżonków Szansa Spotkania. To także autor książek: „Seks jest boski, czyli erotyka katolika”, „Seks, jakiego nie znacie”, „Akt małżeński”, „Zaślubiny w Bogu mężczyzny i kobiety”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Bp Bronakowski: polskość nie może kojarzyć się z pijaństwem

2018-02-20 20:04

jk / Toruń (KAI)

- Kościół nie walczy z alkoholem, ale o godność człowieka. Polskość nie może kojarzyć się z pijaństwem - mówił bp Tadeusz Bronakowski na rozpoczęcie ogólnopolskiej konferencji pt. „Wolni w Chrystusie” zorganizowanej w Toruniu w dniach 20 i 21 lutego przez Zespół Komisji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości, Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej oraz Fundację Rozwoju Polski. Konferencja przybliża i promuje ogłoszony 13 lutego w Warszawie „Narodowy Program Trzeźwości”.

Katarzyna Cegielska
Bp Tadeusz Bronakowski

Konferencję „Wolni w Chrystusie” rozpoczęto Mszą św. pod przewodnictwem bp. Tadeusza Bronakowskiego sprawowaną w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu.

Część wykładową, która odbyła się w Auli WSKSiM w Toruniu rozpoczął bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Komisji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości, która „w roku jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę, w trosce o trzeźwość, która jest fundamentem wolności osobistej i narodowej, jako dar i zadanie Narodowego Kongresu Trzeźwości, wszystkim rodakom w kraju i za granicą” ogłosiła Narodowy Program Trzeźwości (NPT). - Kościół nie walczy z alkoholem, ale o godność człowieka. Polskość nie może kojarzyć się z pijaństwem - podkreślił na wstępie bp Bronakowski i zauważył, że NPT jest swoistą syreną alarmową mającą wybudzić społeczeństwo ze szkodliwego snu. Ma być przyczynkiem do dyskusji oraz wołaniem o mobilizację społeczną.

O realizacji NPT w polskich parafiach i wśród Polaków za granicą opowiadał ks. prof. KUL dr hab. Piotr Kulbacki. Prelegent zwrócił uwagę na to, że proponowany program jest długofalowy, obliczony na okres jednego pokolenia, gdyż ma na celu „trwałe przekształcenie kultury i zmianę postaw”. Przybliżył także kilka aspektów akcji „Nie piję, bo kocham”, która propaguje m.in. dobrowolną abstynencję i przypomina o okresach szczególnej intensyfikacji działań pro abstynenckich w Kościele, jakimi są np. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu, Wielki Post, czy miesiąc sierpień. Podkreślił również, że rolą NPT jest ożywienie prac trzeźwościowych na poziomie diecezji i parafii, a co za tym idzie - zwrócenie się w kierunku rodziny, która jest podstawowym miejscem do wychowania w trzeźwości.

Kolejny temat w telekonferencji przybliżył ks. dr Marek Dziewiecki, który skupił się na zdefiniowaniu pojęć wolność i trzeźwość oraz przedstawił alkoholizm jako zjawisko występujące w sferze psychologicznej, społecznej i duchowej funkcjonowania człowieka.

Ks. dr Marek Dziewiecki podkreślał, że wolność została dana człowiekowi po to, by mógł kochać. W tym kontekście należy patrzeć w sposób szeroki na trzeźwość, która jest wolnością w myśleniu, przeżywaniu emocjonalnym, podejmowaniu decyzji i budowaniu więzi z Bogiem, samym sobą i drugim człowiekiem. Alkoholizm niszczy te wszystkie wymiary wolności.

Agonią człowieka uzależnionego jest zranienie w wolności przyjmowania miłości – alkoholik nie chce przyjmować miłości, bo ten, kto kocha, stawia wymagania. W efekcie uzależniony zatraca zdolność wrażliwości na cierpienie kochających i używa wolności, by od tej miłości uciekać. – Tu nie wystarczą tłumaczenia, że umiera na raty – podkreślał ks. dr Dziewiecki. Jedynym ratunkiem jest cierpienie własne, czyli pozostawienie uzależnionego z wszelkimi konsekwencjami jego postępowania tak, by miał szansę powiedzieć sobie „zmieniam się albo umieram”.

Jako dar i zadanie NPT przedstawił prof. nzw. dr hab. Krzysztof Wojcieszek, który podkreślał, że obecne pijaństwo w Polsce jest spuścizną historii naszego kraju. Badania pokazują, że wyraźnie rosło od lat 50-tych XX wieku, czyli w czasie ustroju totalitarnego. Nie ma też większego znaczenia fakt, że aktualnie w Polsce funkcjonują jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów dotyczących trzeźwości, bowiem 200 lat zaborów wykształciło w Polakach wewnętrzny sprzeciw wobec prawa i mimo, że surowe, nie jest przestrzegane np. 75% osób łamie zakaz sprzedaży alkoholu osobom poniżej 18 roku życia.

– Potrzeba środowiskowego wzmocnienia działania prawa – mówił prof. Wojcieszek. NPT w takim ujęciu jawi się jako dar i szansa na wyjście z tzw. „grzechu cudzego”, który dominuje w alkoholizmie jako cudze niedopatrzenie, brak reakcji, czy złe wzorce i w efekcie wepchnięcie kogoś w dramat uzależnienia. Prelegent podkreślił, że przyjęcie takiego daru stawia określone wymagania przed społeczeństwem, gdyż skłania po pierwsze do promocji NPT, a następnie wprowadzania go w życie najlepiej poprzez jeden dobrze wybrany projekt praktyczny do realizacji rocznej.

Prelegenci podkreślali, że Kościół – kapłani i świeccy, głównie ci zaangażowani w życie ruchów i wspólnot, są szczególnie powołane do realizacji tego programu, gdyż spojrzenie na alkoholizm tylko w kategoriach choroby jest spłaszczeniem problemu i pominięciem sfery duchowej i sumienia. Jak zaznaczyli prelegenci, jednym z wymiarów alkoholizmu jest zaprzeczanie jego istnienia oraz bycie współuzależnionym, co z kolei, mimo cierpienia, blokuje chęć zmian.

Druga część ogólnopolskiej konferencji „Wolni w Chrystusie” odbędzie się 21 lutego w Auli WSKSiM w Toruniu. Poruszone zostaną m.in. kwestie uzależnienia behawioralnego, czy kosztów uzależnień.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem