Reklama

V Lubelski Festiwal Chórów Parafialnych Matko Boża Różańcowa!

2016-10-07 10:29


Kościół pw. Matki Bożej Różańcowej, Lublin, ul. Bursztynowa 20


16-30 października 2016 r.

16 października 2016 (niedziela) INAUGURACJA FESTIWALU

17.45 – Koncert AVE MARIS STELLA

18.00 – Uroczysta Msza Święta

Reklama

Chór JUBILATE DEO parafii św. Wojciecha w Wąwolnicy –

dyr. Adam Łaguna

19.00 – Koncert organowy ŻYWA KORONA MARYI

Stanisław Kazimierz Diwiszek – organy

Małgorzata Rudnicka – sopran

Zespół instrumentów dętych

21 października 2016 (piątek) PREZENTACJE CHÓRÓW PARAFIALNYCH

17.00 – Różaniec

18.00 – Msza Święta

19.00 – Koncert ZDROWAŚ KRÓLEWNO WYBORNA

Chór parafii św. Jakuba Apostoła w Lublinie – dyr.

Zbigniew Pawłasek

Chór CARILLON parafii św. Maksymiliana w Lublinie –

dyr. Marek Mróz

Chór GAUDEAMUS parafii Najświętszego Serca Jezusowego

w Lublinie – dyr. Bronisław Mikita

Chór CECYLIAŃSKI parafii św. Antoniego w Lublinie –

dyr. Małgorzata Świeca

Chór IUBILAEUM parafii Wieczerzy Pańskiej w Lublinie –

dyr. Tomasz Orkiszewski

Chór ŚW. CECYLII parafii św. Stanisława w Lublinie –

dyr. Małgorzata Rudnicka

22 października 2016 (sobota) PREZENTACJE CHÓRÓW PARAFIALNYCH

17.00 – Różaniec

18.00 – Msza Święta

19.00 – Koncert O MATKO MIŁOŚCIWA

Chór SALVE REGIS parafii Chrystusa Odkupiciela w

Świdniku – dyr. Agata Szlązak

Chór ŚW. KINGI parafii św. Kingi w Świdniku – dyr.

Magdalena Celińska

Chór FAMILIA parafii św. Rodziny w Lublinie – dyr.

Stanisław Czajkowski

Chór BENEDICTUS parafii Narodzenia NMP w Dąbrowicy –

dyr. Arkadiusz Poleszak

Chór STELLA MARIS parafii bł. Bpa Władysława Gorala –

dyr. Barbara Cedrowska

Chór CUM SANCTIS przy parafii MB Różańcowej w Lublinie

– dyr. Barbara Pazur

28 października 2016 (piątek)

19.00 – Koncert REGINA CAELI

Chór LA MUSICA Gimnazjum nr 16 w Lublinie – dyr.

Zdzisław Ohar i Karolina Filipczak

Chór SŁOWIKI LUBELSKIE WOK w Lublinie – dyr. Irena Sołtan

Chór – Laureat V Regionalnego Przeglądu Chórów Pieśni

Maryjne w Lubaczowie

30 października 2016 (niedziela) ZAKOŃCZENIE FESTIWALU

18.00 – Uroczysta Msza Święta

Reklama

19.00 – Koncert MAGNIFICAT ANIMA MEA

(25-lecie pracy artystycznej Barbary Pazur)

Chór CUM SANCTIS przy parafii Matki Bożej Różańcowej w Lublinie

Barbara Pazur – dyrygent

Aleksandra Bubicz – sopran

Robert Mojsa – tenor

Elwira Śliwkiewicz-Cisak – akordeon

Orkiestra Trybunału Koronnego w Lublinie

Tagi:
zaproszenia

Spotkanie "Porozmawiajmy o jąkaniu"

2018-03-07 12:50

Tradycyjnie w marcu zapraszamy na kolejne spotkanie prowadzone w ramach cyklu „POROZMAWIAJMY O JĄKANIU”. Tematem, który zamierzamy podjąć, jest kontekst prowadzenia działań diagnostycznych i terapeutycznych dla osób jąkających (się). W poprzednich edycjach podejmowaliśmy kwestie funkcjonowania osób jąkających w środowisku społecznym i w grupie rówieśniczej. Wnioski płynące z tamtych wystąpień są przyczynkiem do rozważań nad tym w jakim kontekście powinna realizować się terapia osoby jąkającej się.


Jąkanie jest zawsze subiektywnym doświadczeniem osoby jąkającej i mówiąc o jąkaniu, z zasady mówi się właśnie o czymś bardzo indywidualnym. Jąkanie to nie jąkanie się. My mówiąc jąkanie, mówimy o tym wszystkim: co odczuwa, czego doświadcza i w jaki sposób postrzega siebie osoba jąkająca. Tematem refleksji, którymi chcemy podzielić się z uczestnikami wykładu są dylematy diagnostyczne i terapeutyczne z jakimi spotykamy się w kontakcie z osobą jąkającą.

W programie spotkania znajduje się: wykład (na który zapraszamy nauczycieli, pedagogów, psychologów, wykładowców i logopedów oraz studentów zainteresowanych tym zagadnieniem) a także konsultacja logopedyczno – psychologiczna dla osób jąkających. Dla udziału w wykładzie nie jest konieczne posiadanie wiedzy specjalistycznej.

PROGRAM DNI OTWARTYCH:

Konsultacja i wykład prowadzone będą w siedzibie Kliniki Leczenia Jąkania w Warszawie przy ul. Plastycznej 7 w dniu 17.03.2018 roku w godzinach 09:30 – 19:00

09:30 – konsultacja (bezpłatna) dla osób jąkających się

16:30 – wykład na temat: „Osoba jąkająca – wyzwanie diagnostyczne i terapeutyczne”

Dla udziału w badaniu diagnostycznym konieczna jest rejestracja telefoniczna pod numerem: 22 621 39 41; 501 619 643. Udział w spotkaniu jest bezpłatny dla każdego uczestnika.

Zobacz także: jakanie.pl
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przemysł pogardy

2018-04-25 20:33

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Kiedy rzuciłem okiem na ten tytuł, choć przecież to nie pierwszy spotkany przeze mnie przypadek takiej metody manipulacji, zrobiło mi się niedobrze. Do szpiku zmroził mnie stopień pogardy zawarty w tych kilku słowach: „Znany działacz antyaborcyjny ma nową pracę, został konsultantem wojewódzkim.” Cóż w istocie znaczą te słowa? Ano tyle, że „Pan nikt” dostał pracę. Przecież a przecież „Pan nikt”, nie powinien dostawać pracy, bo „Pan nikt” jest zerem. Ten „Pan nikt”, to lekarz, który leczył i ratował życie wielu ludziom. Profesor, który wykształcił tysiące innych lekarzy. Tylko dlatego, że twardo opowiada się za życiem został nazwany pogardliwie „znanym działaczem antyaborcyjnym”. Czyli właśnie nikim. Chodzi o prof. Chazana.

BOŻENA SZTAJNER

Wiele już napisano o przemyśle pogardy, który był wymierzony w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powstały cale analizy działań jego przeciwników politycznych zmierzających do obalenia godnościowych podstaw jego prezydentury. A to pisano o kartoflu. A to zadawano pytania czy prezydent jest alkoholikiem. W ten sposób również starano się wmówić społeczeństwu, że Lech Kaczyński jest nikim. Wielu w to uwierzyło i wierzy nadal.

Przemysł pogardy nadal dobrze funkcjonuje. Jego tryby mielą dziś co znaczniejszych, co odważniejszych obrońców życia. Używane są najbardziej nieczyste chwyty. Prawdziwa wolna amerykanka.

Wściekłą histerię wywołuje np. pokazanie w przestrzeni publicznej niewinnego i prawdziwego zdjęcia kilkutygodniowego dziecka zrobionego za pomocą ultrasonografu. Niedawno w Rzymie urzędnicy wystraszeni przez agresywnych lewaków nakazali je usunąć natychmiast. Nad Wisłą też to przerabialiśmy. Ileż razy urzędnicy nakazywali usunąć, albo bezprawnie niszczono, czy organizowano „społeczne” pikiety przeciw wystawom podobnych zdjęć. To ze strachu, bo odkłamują one aborcjonistyczną narrację pokazując czarno na białym, że pod sercem matki żyje nie płód, ale człowiek. Każdy z nas w piątym czy dziesiątym tygodniu życia tak wyglądał, a że nie jest podobny do siebie dzisiaj? Przecież wielu ma kłopoty z rozpoznaniem siebie na zdjęciach z dzieciństwa. Człowiek się przecież zmienia.

Kilka tygodni temu oglądałem w telewizji dyskusję Kaji Godek z dwoma feministkami. Jedną z nich była prowadząca program w TVN 24 znana dziennikarka. Kaja Godek dala sobie radę doskonale, mimo, że naprzeciw siebie miała nie skrywające niechęci, wściekłości i pogardy dwie lwice, które najchętniej by ją zakneblowały.

I wreszcie fizyczny atak. Ten na Kurię Biskupią w Warszawie z niewybrednymi hasłami, ba groźbami wobec biskupów i księży po tym jak Episkopat Polski wyraził wsparcie dla społecznej inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”. Napastnicy gotowi byli na pewno poszturchać. Nie zawahaliby się przed poturbowaniem, a może i znaleźliby się tacy nakręceni, którzy odważyliby się zabić. Nie przesądzam. Boję się tylko, bo widząc nienawiść w czystej postaci, a także przyzwolenie i brak potępienia takich haseł i działań ze strony wspierających mediów, nie mając zbyt bujnej wyobraźni potrafię to sobie jednak wyobrazić.

I co wobec tego? Schować głowę w piasek? Jak struś. To najgorsze, co można zrobić. Gdy chodzi o życie nie można odpuścić „dla świętego spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Przemysł pogardy

2018-04-25 20:33

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Kiedy rzuciłem okiem na ten tytuł, choć przecież to nie pierwszy spotkany przeze mnie przypadek takiej metody manipulacji, zrobiło mi się niedobrze. Do szpiku zmroził mnie stopień pogardy zawarty w tych kilku słowach: „Znany działacz antyaborcyjny ma nową pracę, został konsultantem wojewódzkim.” Cóż w istocie znaczą te słowa? Ano tyle, że „Pan nikt” dostał pracę. Przecież a przecież „Pan nikt”, nie powinien dostawać pracy, bo „Pan nikt” jest zerem. Ten „Pan nikt”, to lekarz, który leczył i ratował życie wielu ludziom. Profesor, który wykształcił tysiące innych lekarzy. Tylko dlatego, że twardo opowiada się za życiem został nazwany pogardliwie „znanym działaczem antyaborcyjnym”. Czyli właśnie nikim. Chodzi o prof. Chazana.

BOŻENA SZTAJNER

Wiele już napisano o przemyśle pogardy, który był wymierzony w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powstały cale analizy działań jego przeciwników politycznych zmierzających do obalenia godnościowych podstaw jego prezydentury. A to pisano o kartoflu. A to zadawano pytania czy prezydent jest alkoholikiem. W ten sposób również starano się wmówić społeczeństwu, że Lech Kaczyński jest nikim. Wielu w to uwierzyło i wierzy nadal.

Przemysł pogardy nadal dobrze funkcjonuje. Jego tryby mielą dziś co znaczniejszych, co odważniejszych obrońców życia. Używane są najbardziej nieczyste chwyty. Prawdziwa wolna amerykanka.

Wściekłą histerię wywołuje np. pokazanie w przestrzeni publicznej niewinnego i prawdziwego zdjęcia kilkutygodniowego dziecka zrobionego za pomocą ultrasonografu. Niedawno w Rzymie urzędnicy wystraszeni przez agresywnych lewaków nakazali je usunąć natychmiast. Nad Wisłą też to przerabialiśmy. Ileż razy urzędnicy nakazywali usunąć, albo bezprawnie niszczono, czy organizowano „społeczne” pikiety przeciw wystawom podobnych zdjęć. To ze strachu, bo odkłamują one aborcjonistyczną narrację pokazując czarno na białym, że pod sercem matki żyje nie płód, ale człowiek. Każdy z nas w piątym czy dziesiątym tygodniu życia tak wyglądał, a że nie jest podobny do siebie dzisiaj? Przecież wielu ma kłopoty z rozpoznaniem siebie na zdjęciach z dzieciństwa. Człowiek się przecież zmienia.

Kilka tygodni temu oglądałem w telewizji dyskusję Kaji Godek z dwoma feministkami. Jedną z nich była prowadząca program w TVN 24 znana dziennikarka. Kaja Godek dala sobie radę doskonale, mimo, że naprzeciw siebie miała nie skrywające niechęci, wściekłości i pogardy dwie lwice, które najchętniej by ją zakneblowały.

I wreszcie fizyczny atak. Ten na Kurię Biskupią w Warszawie z niewybrednymi hasłami, ba groźbami wobec biskupów i księży po tym jak Episkopat Polski wyraził wsparcie dla społecznej inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”. Napastnicy gotowi byli na pewno poszturchać. Nie zawahaliby się przed poturbowaniem, a może i znaleźliby się tacy nakręceni, którzy odważyliby się zabić. Nie przesądzam. Boję się tylko, bo widząc nienawiść w czystej postaci, a także przyzwolenie i brak potępienia takich haseł i działań ze strony wspierających mediów, nie mając zbyt bujnej wyobraźni potrafię to sobie jednak wyobrazić.

I co wobec tego? Schować głowę w piasek? Jak struś. To najgorsze, co można zrobić. Gdy chodzi o życie nie można odpuścić „dla świętego spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem