Reklama

Kraków: dobiega końca pierwszy etap renowacji ołtarza Wita Stwosza

2016-09-27 17:36

ps / Kraków / KAI

pl.wikipedia.org
Ołtarz Wita Stwosza

Dziś w Krakowie podsumowano pierwszy rok prac konserwatorskich realizowanych przy ołtarzu bazyliki Mariackiej. Prace przy zwieńczeniu gotyckiego ołtarza i konserwacji strukturalnej odwrocia zabytku prowadzi zespół konserwatorski Międzyuczelnianego Instytutu Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki krakowskiej i warszawskiej ASP.

Wszystkie działania specjalistów wykonywane są z dużym szacunkiem do oryginału. Jak zapewniają członkowie zespołu konserwatorskiego – dokonanych zmian nie będą w stanie zauważyć turyści zwiedzający bazylikę Mariacką. Będzie to możliwe nie tylko dzięki odległości, która dzieli zwieńczenie ołtarza z prezbiterium dostępnym dla zwiedzających, ale też dzięki starannemu odtwarzaniu gotyckich barw. W czasie renowacji specjaliści natrafili na ślady poprzednich prac konserwatorskich, a na rzeźbach znaleźli od dwóch do nawet ośmiu warstw malarskich. – Widać, że te rzeźby wyszły spod różnych rąk, ale to niekoniecznie jest czynnik, który wpływa na stan ich zachowania. Nasze zadanie jest o tyle trudne, że z jednej strony musimy każdą z figur traktować osobno, a drugiej wszystkie razem muszą stanowić całość – zauważa Iwona Martynowicz z zespołu konserwatorskiego.

Jak dodaje kierujący pracami dr Jarosław Adamowicz, badacze muszą mieć szacunek nie tylko do oryginalnej wersji ołtarza, ale również do wszystkich późniejszych działań konserwatorskich. – Nie interesuje nas tylko gotyk. Cały czas musimy rozważać, które z późniejszych działań zostawiamy. My ich nie usuwamy, ale akceptujemy ich wykonanie, a ze swojej strony chcemy zabezpieczyć i wyeksponować to dzieło na miarę początku XXI wieku - tłumaczy.

Prowadzone obecnie prace konserwatorskie polegają więc na uzupełnianiu ubytków poszczególnych warstw malarskich. – Nie działamy na przestrzeni całej rzeźby, ponieważ usuwanie każdej warstwy mogłoby spowodować, że uszkodzimy coś, co jest pod spodem. Staramy się jednak odsłonić możliwie jak najwięcej warstw gotyckich – zauważa dr Adamowicz.

Reklama

Na tym etapie renowacji badacze potwierdzają również, że wszystkie elementy zwieńczenia są oryginalne i wyszły spod ręki Wita Stwosza oraz współpracującego z nim zespołu. – Zwieńczenie w swojej architekturze i figurach jest oryginalne. Są tam również oryginalne warstwy malarskie i podkłady – częściowo pierwotne z czasów Wita Stwosza, a częściowo są to efekty późniejszych odnowień – tłumaczy prof. Paweł Pencakowski, historyk sztuki.

Do trwających prac konserwatorskich wykorzystywane są najnowsze technologie badawcze, takie jak lasery czy tomograf techniczny. Pozwalają one m.in. ocenić stan zabytkowych rzeźb, zobaczyć ich konstrukcyjne elementy lub też zbadać związki organiczne, znajdujące się na rzeźbach. Do tej pory badaniu tomografem została poddana najlepiej zachowana rzeźba anioła z lutnią, a na swoją kolej czeka figura św. Stanisława, która w ocenie zespołu jest w najgorszym stanie.

Renowacja gotyckiego ołtarza Wita Stwosza rozpoczęła się we wrześniu ubiegłego roku i najprawdopodobniej potrwa do 2021 roku. – Nie chcemy tych prac przyspieszać, ponieważ byłoby to dużą szkodą dla samego obiektu - wyjaśnia dr Adamowicz. Jak z kolei zapewnia ks. Dariusz Raś, prace nie przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu bazyliki. – Chcemy pokazywać piękno tego ołtarza pomimo prac prowadzonych za nim – mówi proboszcz parafii Mariackiej w Krakowie.

Pierwszy etap działań konserwatorów zakończy się w grudniu 2016 roku. W następnych latach renowacji zostaną poddane kolejne elementy ołtarza – tzw. skrzydła nieruchome. Następnie prace przeniosą się na skrzydła ruchome, a swoje działania konserwatorzy zakończą na części środkowej ołtarza.

Tagi:
sztuka obraz obraz Kraków

Muzeum 303

2018-02-07 10:50

Anna Janowska
Niedziela Ogólnopolska 6/2018, str. 20-21

Jest pilotem, więc nic dziwnego, że zafascynowała go historia najsłynniejszego polskiego dywizjonu lotniczego – 303. Konsekwencją fascynacji stało się gromadzenie historycznych pamiątek, a kolejnym krokiem – chęć dzielenia się swoją pasją z innymi

Wikipedia
Piloci Dywizjonu 303

Tomasz Kajkowski, pilot i miłośnik tematów związanych z lotnictwem, w miejscowości Napoleon – 40 km od Częstochowy – zorganizował Muzeum 303 im. ppłk. pil. Jana Zumbacha. Muzeum będzie oddane do użytku w kwietniu br., a jego uroczyste otwarcie planowane jest na 1 września 2018 r. Muzeum ma status instytucji kultury, nadany w sierpniu 2017 r. przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

RAF razem z Luftwaffe

– Gdy tworzyliśmy kolekcję, trafialiśmy na różne – nie tylko lotnicze – eksponaty z czasów II wojny światowej, dlatego z czasem postanowiliśmy rozszerzyć profil ekspozycji i wzmocnić jej charakter edukacyjny – mówi Jan Nagiel, dyrektor Muzeum 303. – Obecnie mamy ponad 200 manekinów w mundurach wojskowych od II wojny światowej do współczesności, dokumenty z czasów II wojny, wiele osobistych rzeczy należących kiedyś do polskich pilotów, m.in. krzyże Virtuti Militari z legitymacjami i inne odznaczenia, mapy i osprzęt, którego piloci używali podczas służby w RAF-ie. Część ekspozycji jest poświęcona ich przeciwnikom – lotnikom Luftwaffe.

Największą, pod względem gabarytów, atrakcją muzeum jest plenerowa ekspozycja lotnictwa współczesnego, na której prezentowane są samoloty: Mirage I, MiG-23MF, MiG-21SMT, TS11 Iskra i śmigłowiec Mi-2. O ich atrakcyjności decyduje również to, że można ich dotknąć i wejść do środka. – Samoloty prezentowane w wielu muzeach są niedostępne dla zwiedzających, dlatego u nas postanowiliśmy zrobić to inaczej – podkreśla dyrektor Muzeum 303.

Pamiątki przekazują najczęściej rodziny lotników. – Dwa lata temu odezwał się do nas mieszkaniec Dąbrowy Górniczej, który przekazał nam walizkę pamiątek po swoim wujku – lotniku z Dywizjonu 303, łącznie z jego świadectwem maturalnym i indeksem. Eksponaty w muzeum są starannie opisane – informujemy, do kogo należały – mówi dyr. Nagiel.

Waleczny patron

Muzeum nosi imię ppłk. pil. Jana Zumbacha, który w 1938 r. ukończył Szkołę Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. W 1940 r. znalazł się w Anglii i został przydzielony do polskiego Dywizjonu 303, stacjonującego na lotnisku Northolt. Walczył w bitwie o Anglię i był jednym z dowódców słynnej jednostki. Został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, dwukrotnie brytyjskim Distinguished Flying Cross oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych.

– Na umieszczenie nazwiska ppłk. Zumbacha w nazwie muzeum mamy zgodę mieszkających poza granicami Polski jego żony i syna. Jesteśmy z nimi w kontakcie, są bardzo życzliwi naszej inicjatywie. W ubiegłym roku Hubert Zumbach odwiedził nasze muzeum, pojechaliśmy z nim także na grób jego ojca na warszawskich Powązkach.

Na planie filmowym i na Cumulusach

Muzeum współpracuje również z twórcami filmu „Dywizjon 303”, który jest pierwszym polskim filmem w całości poświęconym historii legendarnej jednostki, realizowanym równolegle w polskiej i angielskiej wersji językowej. Patrona muzeum – Jana Zumbacha gra w filmie Maciej Zakościelny. Z planu filmowego do muzeum zostały przywiezione makieta, która „grała” budynek lotniczych koszar – tzw. dispersal na lotnisku w Northolt, oraz replika samolotu Hurricane, myśliwca, którym latali polscy lotnicy.

– Kolekcja będzie się nadal rozrastać i główna sala wystawowa będzie wkrótce za mała, dlatego przejdziemy piętro niżej i tam zorganizujemy pokoje tematyczne – mówi dyr. Nagiel. – Będzie w nich pokazane życie koszarowe, będą eksponaty, które stanowiły wyposażenie budynków, jak np. szafa z czasów II wojny światowej, umywalka z kompletną armaturą, wszystko to, co na co dzień służyło wojsku. Jeżeli ktoś ma tego typu pamiątki, które chciałby uchronić przed zniszczeniem, chętnie je przyjmiemy. Będą zagospodarowane w naszym muzeum i należycie wyeksponowane.

Historia polskiego lotnictwa, a zwłaszcza Dywizjonu 303 jest warta popularyzowania, dlatego muzea lotnicze: Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie i Muzeum 303 w Napoleonie współpracują ze sobą. – Chętnie wypożyczamy nasze eksponaty, czy to do filmu, czy też na większe i mniejsze wystawy – podkreśla Jan Nagiel. – Prezentowaliśmy się w ubiegłym roku na Air Show w Radomiu, w Oświęcimiu podczas sesji historycznej „Muzyka w okupowanej Polsce 1939-1945”, będziemy w Warszawie na tegorocznych Cumulusach, czyli wręczeniu nagród w plebiscycie na najlepszych pilotów sportowych. Chcemy wykorzystać każdą okazję dla przypominania najwspanialszych kart polskiego lotnictwa, zwłaszcza w tym roku – kiedy przypada jego 100-lecie. Zapraszamy do Muzeum 303 w Napoleonie, ale także na wspaniałe historyczne widowisko rekonstrukcyjne, które odbędzie się w naszej gminie, czyli w Opatowie, w sobotę 8 września br.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: Promocja książki Tadeusza Wrony

2018-02-19 21:48

Wydawnictwo Nowy Świat serdecznie zaprasza.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Oddali krew w Obornikach Śląskich

2018-02-20 17:46

Anna Buchar

Dziś w Obornikach Śląskich odbyła się XLIV akcja honorowego krwiodawstwa. W godz. 9-13 mieszkańcy gminy mogli oddawać swoją krew. Do Remizy OSP przy ul. Kownackiego 1 zgłosiły się 44 osoby. Udało się zebrać ok. 15 litrów cennego płynu.

Anna Buchar
Anna Buchar

- Niestety, nie każdy chętny może oddać krew. Jej oddanie dyskwalifikuje m.in. osoby z nadciśnieniem tętniczym oraz te posiadające łuszczycę. Przed dzisiejszym pobraniem krwi nasi lekarze sprawdzili poziom hemoglobiny u potencjalnych dawców i okazało się, że z 44 chętnych krew oddać mogły 33 osoby - mówi Maciej Tobiczyk, jeden z organizatorów akcji.

Anna Buchar

Co cenne, do akcji krwiodawczej włączyli się strażacy z Trzebnicy. Biorąc w niej udział, odpowiedzieli na apel Komendanta Powiatowego PSP w Trzebnicy bryg. Bogusława Bruda, by poprzez honorowe oddanie krwi oddać hołd Żołnierzom Wyklętym.

Więcej o akcji honorowego krwiodawstwa w Obornikach Śląskich w papierowym wydaniu "Niedzieli Wrocławskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem