w strefie miłości

Wolni, by kochać

Gdyby Bóg nie dał nam wolności, to nie moglibyśmy kochać, gdyż miłości nie można nikomu narzucić ani nakazać. Nasza wolność jest prawdziwa i dlatego jedni ludzie kochają, a drudzy dręczą – z ks. dr. Markiem Dziewieckim, psychologiem i terapeutą uzależnień rozmawia Agnieszka Porzezińska

Zobacz

ubodzy - skarb Kościoła

Ubóstwo

Choć pontyfikat papieża Franciszka trwa od niedawna, już dzisiaj można wskazać na jego charakterystyczny rys. Obecny Namiestnik Chrystusa udowodnił, że chce ubogiego Kościoła dla ubogich

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Nadzwyczajna obecność Ojca Pio w Lublinie

2016-09-23 20:51

jaw, pra / Lublin / KAI

Uzdrowienia z nowotworów, paraliżu, doświadczenie fizycznej obecności i intensywny zapach fiołków – to tylko niektóre z wielu świadectw obecność św. Ojca Pio w Lublinie. Choć święty za życia nigdy nie był w Polsce, po śmierci ślady jego obecności mnożą się nieustannie. Dzisiaj przypada liturgiczne wspomnienie kapucyna z Pietrelciny.

Polub nas na Facebooku!

Opisywane interwencje świętego charakteryzuje powracający motyw – nadzwyczaj silny zapach kwiatów. W większości przypadków są to fiołki – znak rozpoznawczy o. Pio. Można je poczuć w różnych miejscach: salach szpitalnych, prywatnych domach, kaplicach, a nawet na lubelskim Placu Litewskim. Święty potrafi zaznaczyć swoją obecność także „prześwietleniem” zdjęć.

„Pomimo, że był 8 stycznia i intensywny mróz za oknem, trzeba było otworzyć okno na oścież.” – relacjonuje jedna z osób pracująca w lubelskiej służbie zdrowia – „Taki gorąc połączony z intensywnym zapachem róż i fiołków bił z książki poświęconej Ojcu Pio”. Sam zakonnik miał, według relacji, fizyczną styczność z publikacją.

Funkcjonuje świadectwo rodziny, w której 3 osoby jednego dnia poczuły intensywny zapach fiołków – znak interwencji świętego. Rodzina przyjechała z Lwowa do Polski w 1991 roku. Opisywane wydarzenie wydarzyło się 5 lat później. Matka rodziny straciła pracę. Istniała także mocna niepewność dotycząca dalszego pobytu w kraju.

Reklama

Kiedy w  październiku 1996 roku pani Eleonora szła z Placu Litewski na ulicę I  Armii Wojska Polskiego, poczuła „tak intensywny, ostry i świeży zapach fiołków, że zaczęło jej zapierać dech w piersi”. Gdy się rozejrzała, uświadomił sobie, że dookoła nie ma żadnych kwiatów, a poza tym nie był to czas rozkwitu. Po powrocie do domu okazało się, że jej syn i córka mieli podobne doświadczenie tego samego dnia. W przeciągu tygodnia sytuacja z jej pracą rozwiązała się pomyślnie.

Katechetka z Lublina zajmująca się niepełnosprawnymi dziećmi prosiła o znak interwencji włoskiego charyzmatyka. Na pamiątkowych zdjęciach grupy matek swoich uczniów, nie było nic widać oprócz kawałka ściany z plakatem kapucyna. „Warunki do zrobienia tych fotografii były znakomite, a mój aparat fotograficzny dobrej marki – niezawodny” – zdumiewa się kobieta opisując wydarzenia z 1993 roku. Rejestracją świadectw i weryfikacją ich autentyczności zajmuje się o.  prof. Andrzej Derdziuk z Zakonu Ojców Kapucynów. Postaci świętego poświęcił kilka publikacji, m. in. „Ojciec Pio w Lublinie” oraz „Ojciec Pio. Przewodnik na drodze modlitwy i cierpienia.”. – Na ogół takie świadectwa nie są rozgłaśniane i ludzie chcą zachować dyskrecję, bo nie pragną rozgłosu i nie chcą uchodzić za kogoś niezwykłego – stwierdza.

Ojciec Derdziuk zastanawiając się nad lubelskim fenomenem mistycznych doświadczeń związanych z włoskim kapucynem podkreśla fakt nagromadzenia miejsc kultu i grup modlitewnych. Tłumaczy, że interwencje świętego Zakonnika koncentrują się przy obu klasztorach kapucyńskich oraz przy kościele w Rudniku i kaplicy szpitalnej przy alei Kraśnickiej. „Tam, gdzie szerzy się znajomość dobra i ludzie gorliwie się modlą, otrzymują łaski” – dodaje.

Ojciec Pio urodził się 25 maja 1887 r. jako Francesco Forgione w Pietrelcina. W wieku 16 lat wstąpił do zakonu kapucynów otrzymując imię Pio. Mimo słabego zdrowia i ascetycznego trybu życia skończył studia teologiczne i w 1910 r. w katedrze w Benewencie otrzymał święcenia kapłańskie. W 1918 r. na dłoniach, nogach i piersi młodego kapucyna pojawiały się otwarte rany – stygmaty, które pozostały na jego ciele do końca życia.

Wkrótce po ich otrzymaniu do o. Pio i jego klasztoru w San Giovanni Rotondo zaczęły przybywać rzesze pielgrzymów licznie uczestnicząc w odprawianych przez niego mszach św. Ponadto zakonnik zasłynął jako spowiednik, a jego proroczy dar przyniósł mu jeszcze większą sławę. Jednak władze kościelne zdystansowały się od osoby stygmatyka.

W latach 1922-1934 na mocy decyzji Świętego Oficjum (obecnie Kongregacji Nauki Wiary) otrzymał on zakaz publicznego sprawowania Eucharystii. Na prośbę władz kościelnych stygmaty o. Pio były poddawane kilkakrotnie badaniom medycznym. W 1964 r. kard. Ottaviani, ówczesny zwierzchnik Świętego Oficjum ogłosił, że papież Paweł VI zdecydował, aby „Ojciec Pio pełnił swą służbę, ciesząc się wolnością”. O. Pio zmarł 23 września 1968 roku w opinii świętości.

Wielkim czcicielem Stygmatyka był Jana Paweł II. Ks. Karol Wojtyła osobiście odwiedził go w 1947 r. Ponadto już jako biskup pisał listy do o. Pio prosząc go, by modlił się m. in. o uzdrowienie Wandy Półtawskiej.

Papież Polak ogłosił o. Pio w 1999 r. błogosławionym (31 lat po śmierci), a trzy lata później (w 2002 r.) – świętym.

Działy: Święci i błogosławieni

Tagi: O. Pio Lublin

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Duże rodziny górą! EDYTORIAL

Odkąd na polskiej ziemi stanął krzyż, do naszej Ojczyzny przyszła Matka jako dar z wysokości krzyża. »
Abp Wacław Depo

Reklama

Słowo Ma Moc


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas