Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Ratują kobiety przed dziećmi

2016-09-21 22:42

Artur Stelmasiak

Dziś w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie dwóch obywatelskich projektów ustaw. Jedna ustawa chroni życie dzieci, a druga sankcjonuje ich zabijanie.

Polub nas na Facebooku!

Pod prawem do życia podpisało się w sumie 600 tys. Polaków, a pod aborcją na życzenie ok. 200 tys. Pewnie nie udałoby się zebrać nawet wymaganych 100 tys. nazwisk pod projektem zezwalającym na zabijanie nienarodzonych dzieci, gdyby organizatorzy zbierania podpisów nie zastosowali fortelu. Samo hasło akcji "Ratuj Kobiety" w domyśle jest pozytywne i wiele osób dało się na nie nabrać.

Osobiście słyszałem, jak np. Kazimiera Szczuka krzyczała przez megafon, że "państwo kościelne" albo "PiS" chce zmusić kobiety do umierania. Jest to kłamstwo, bo nikt takiego prawa się nie domaga. Nie słyszałem jednak, aby pani Szczuka nawoływała ludzi by podpisywali się pod ustawą, która wprowadza praktycznie aborcję na życzenie. Podpisy zostały zebrane w ramach manipulacji, a wiele osób złożyło swój autograf tylko dlatego, że nie lubi Prawa i Sprawiedliwości. Akcję "Ratuj Kobiety" dosadnie podgumowali lekarze pisząc, że Komitet Inicjatywy Ustawodawczej postanowił ratować kobiety – przed dziećmi.

Trudności pojawiły się także w obozie zbierającym podpisy pod ustawą chroniącą życie dzieci nienaradzonych. W środowisku ruchów Pro-life doszło bowiem do podziałów. Spór dotyczył ewentualnej karalności kobiet, które dopuszczałyby się aborcji. W efekcie inicjatywę obywatelską „Stop Aborcji” podpisało 450 tys. osób, ale gdyby nie było niepotrzebnych waśni, to pewnie liczba popierających sięgałaby blisko miliona. Także Polska Federacja Ruchów Obrony Życia złożyła petycje w Sejmie ws. całkowitego zakazu aborcji, pod którym podpisało się kolejne 150 tys. osób.

Reklama

Utrzymaniu obowiązującego rozwiązania w ustawie zapisanej w ustawie o ochronie życia przeciwny jest także Episkopat Polski. Niedługo po tym, jak zarejestrowano komitet "Stop Aborcji", KEP wydała komunikat, w którym biskupi stwierdzili, że w kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie, wyrażonym w ustawie, która w trzech przypadkach dopuszcza aborcję. Biskupi poprosili parlamentarzystów i rządzących, aby "podjęli inicjatywy ustawodawcze oraz uruchomili programy, które zapewniłyby konkretną pomoc dla rodziców dzieci chorych, niepełnosprawnych i poczętych w wyniku gwałtu".

Prawo i Sprawiedliwość do dalszych prac skieruje obydwa projekty, bo w kampanii wyborczej politycy obiecywali, że nie będzie inicjatyw obywatelskich odrzucać w pierwszym czytaniu. Z tego co udało mi się wysondować wśród parlamentarzystów, to szanse ma tylko projekt zakazujący aborcji. Pytanie tylko: W jakim przejdzie on kształcie? Ponoć planem minimum jest przynajmniej zakaz zabijania dzieci, które giną tylko z tego powodu, że są podejrzane o chorobę. Jeśli chodzi o dwa pozostałe wyjątki aborcyjne, to grono zwolenników życia dzieci w szeregach PiS już się kurczy. Nie brakuje głosów, które opowiadają się za życiem, ale ich postawa jest mało rycerska, bo po prostu boją się politycznej awantury.

Pełnym triumfem życia nad śmiercią byłby całkowity zakaz aborcji. Polska dałaby jasny sygnał światu, że do kwestii ochrony życia można podchodzić inaczej, niż dzieje się to w demokracjach, które pod tym względem są o wiele bardziej zdemoralizowane. Nie zmienia to faktu, że nawet sam zakaz aborcji eugenicznej ograniczyłby zabijanie dzieci w Polsce o ponad 90 proc.

Według badań opinii publicznej tylko co piąta osoba jest zwolennikiem aborcji. Natomiast 80 proc. społeczeństwa aborcje traktuje jako zło, które nigdy nie może być usprawiedliwione. Głosujący w Sejmie posłowie powinni o tym pamiętać.

Działy: Rodzina

Tagi: komentarz obrońcy życia

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Wracajcie do domu! EDYTORIAL

Wspólnota Kościoła to wspólnota, w której jako grzesznicy stale na nowo możemy przyoblekać weselną szatę łaski. »
Bp Zbigniew Kiernikowski

Reklama

Kalendarz ścienny 2018


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas