Reklama

Biały Kruk 2

Rośnie grupa „wierzących na swój sposób”

2016-09-20 17:47

lk / Warszawa / KAI

Christian Müller/Fotolia.com

Wśród polskich katolików rośnie grupa „wierzących na swój sposób”, którzy sytuują się już na marginesie Kościoła, ale wciąż są wierzący. Socjologowie nazywają ich „nieświadomymi heretykami”. Oni sami tak o sobie nie powiedzą, ale jeśli proponują własne recepty na wiarę, to znaczy, że nie żyją nią w pełni – powiedział o. dr hab. Andrzej Potocki OP z Uniwersytetu Warszawskiego podczas I Kongresu Teologii Praktycznej, który odbywa się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Trzydniowemu spotkaniu towarzyszy hasło: „Polska krajem misyjnym. 1050 lat po przyjęciu chrześcijaństwa”.

Drugiego dnia kongresu o. dr hab. Andrzej Potocki OP z Uniwersytetu Warszawskiego w wykładzie „Nasz kraj misyjny między „dziś” i „jutro” przedstawił płaszczyzny będące wyzwaniami dla współczesnego duszpasterstwa. Wymienił wśród nich m.in. rodzinę, pracę, szkołę, kulturę oraz wiarę i moralność.

Mówiąc o rodzinie, przypomniał, że w ostatnich dziesięcioleciach doświadczyła ona znacznych przekształceń ekonomicznych, na które nałożyły się zmiany na tle kulturowym. Podczas gdy jeszcze po 1945 r. dominowała rodzina wielopokoleniowa, patriarchalna, wielodzietna i katolicka, to po 1989 r. na tle transformacji kulturowej pojawiły się nowe modele związków ( partner-partnerka) i nowe propozycje obyczajowości, rzutujące na kondycję rodziny.

Reklama

W przekazie wartości nad pielęgnowaniem więzi osobowych zaczęło dominować przywiązanie do rzeczy materialnych. W sposób wyraźny nastąpiło też osłabienie przywiązania rodziny do sfery sacrum, co jest widoczne m.in. w zmianie postrzegania norm moralnych czy bardziej laickim spędzaniu niedzieli.

Uwolnienie edukacji spod monopolu państwa po czasach PRL w warunkach wolnorynkowych umożliwiło większy wpływ rodziców na to, jak szkoła kształci ich dzieci. Po 1989 r. nastąpił m.in. powrót religii do klas szkolnych, a Kościół wziął na siebie rolę stymulowania rodziny do większego niż w przeszłości współuczestnictwa w tym, jak przebiega proces wychowawczy dzieci i młodzieży.

Obecnie widać to wyraźnie właśnie na przykładzie szkolnej katechezy, wobec której wielu rodziców zaczyna formułować konkretne postulaty, m.in. aby przybierała bardziej charakter lekcji religioznawczych, na których mowa jest nie tylko o katolicyzmie, ale i o innych religiach świata.

Zmienia się też kultura, dawniej ta ludowa miała funkcję mobilizującą do często wspólnotowego wytwarzania dóbr, dziś z kolei dominuje kultura medialna – bardziej demobilizująca, zachęcająca do bierności. Zauważalne jest też instrumentalizowanie kultury. W PRL odbywało się to w celach wyraźnie politycznych, dziś widać walkę ideologiczną. Kultura bywa bowiem wykorzystywana w przedrzeźnianiu religii czy manifestacjach antyreligijnych. Następuje „supermarketyzacja” kultury.

Znacznej modyfikacji ulega w ostatnich latach stan wiary Polaków. Cieszą wprawdzie masowe deklaracje przynależności do katolicyzmu (93,1% w 2012 r.), ale inne wskaźniki nie napawają optymizmem. Na stwierdzenie: „Jestem wierzący (a) i stosuję się do wskazań Kościoła” twierdząco odpowiedziało w 2000 r. 57%, a w 2014 już tylko 39% (badania CBOS).

Rośnie zatem – jak wskazał o. prof. Potocki – frakcja „wierzących na swój sposób”, praktykujących wiarę selektywną, a nierzadko też mającą elementy synkretyzmu z innych religii.

- To są ludzie, którzy sytuują się już gdzieś na marginesie Kościoła, ale ciągle jako wierzący. Socjologowie mówią o nich czasem – „nieświadomi heretycy”. Oni sami tak o sobie nie powiedzą, ale jeśli kontestują pewne tezy i proponują własne recepty, jest to dowód na to, że nie żyją w pełni wiarą – dodał dominikanin.

Ewolucji ulega motywacja wiary. Na pytanie „Dlaczego wierzę”, oprócz najczęstszej odpowiedzi o rodzinne tradycje i wychowanie w wierze katolickiej, pojawia się stwierdzenie wskazujące na osobisty wybór. W 2015 r. wiarę we wszystkie elementy doktryny katolickiej deklarowało tylko 35%.

Polacy ulegają też autonomizacji moralności – podejmują się rozstrzygnięć w tej sferze samodzielnie, we własnym sumieniu, coraz mniej respektując głos uznanych powszechnie autorytetów moralnych.

Za tym idzie tzw. sekularyzacja moralności, czyli jej emancypacja spod wpływów religii. Tu także następuje dowartościowane własnego sumienia. Polacy wykazują nadal respekt dla moralności chrześcijańskiej, ale sygnalizują przy tym jej nieprzystawalność do ich własnych decyzji moralnych.

Wykładowi o. Potockiego towarzyszyły następnie sympozja tematyczne poświęcone m.in. wyzwaniom duszpasterstwa dzieci, młodzieży, dorosłych oraz osób starszych i chorych.

W bloku dotyczącym duszpasterstwa młodzieży Ks. dr hab. Adam Kalbarczyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu mówił o niedostatkach w komunikowaniu się księży z młodymi. Zamiast często niezrozumiałych sformułowań, młodzi oczekują konkretu przekazywanego prostym językiem. Dla nich liczy się osobiste świadectwo i dialog.

Młodzi chcą prostej odpowiedzi na najczęściej zadawane przez nich pytanie: co daje mi wiara? „Dla nich ważniejsze od tego, co Chrystus zrobił dwa tysiące lat temu jest to, co Chrystus może zrobić dla nich w ich życiu?” – wyjaśniał prelegent.

Potrzeba zatem tego, o czym do młodych w Krakowie mówił papież Franciszek: języka umysłu, serca i rąk, czyli głoszenia Ewangelii w sposób prosty, szczery i bliski ich rzeczywistości, a ta często przez duszpasterzy nie jest dobrze rozumiana.

„Trzeba katechezy życia. Duszpasterz powinien być mniej nauczycielem, a bardziej towarzyszem w podróży, który pomoże znaleźć właściwą drogę, albo zawróci ze złej” – dodał wykładowca UAM w Poznaniu.

Ks. dr hab. Andrzej Kiciński zasugerował, że współczesna młodzież - wbrew powszechnym ocenom - nie jest przyszłością, ale przede wszystkim teraźniejszością Kościoła. Jej żywiołowość, także w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania o stan własnej wiary, trwa dwadzieścia cztery godziny na dobę i siedem dni w tygodniu, a przejawia się w aktywności w mediach społecznościowych. To młodzi już dziś stanowią o dynamizmie Kościoła, stawiają kapłanom nieraz trudne, ale ważne pytania. W manifestowaniu swojej wiary są nieraz radykalni. Ta młodzież ma jednak także trudności z określeniem swojej drogi ku przyszłości, czego znakiem jest np. emigracja zarobkowa.

I Kongres Teologów Praktycznych zakończy się na UKSW w środę 21 września.

Tagi:
wiara

Razem czy osobno?

2018-06-06 12:20

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 23/2018, str. VIII

Bożena Sztajner/Niedziela

Jedną z większych moich radości podczas wizytowania parafii są spotkania z grupami. Są w nich ludzie, którzy zdążyli zrozumieć, że tak jak żyć jest trudno w pojedynkę, tak samo trudno jest wierzyć samemu. Żeby wzrastać w wierze, potrzebna jest wspólnota. I nie chodzi tu tylko o to, żeby było raźniej, fajniej, bezpieczniej. Nasza potrzeba przeżywania wiary we wspólnocie ma też głębokie, boskie pochodzenie.

Kiedy wierzymy i uświęcamy się razem, to upodabniamy się do Boga, który przecież w swoim wewnętrznym życiu też jest wspólnotą Osób. Kiedy razem głosimy Ewangelię i świadczymy o Bogu, to zanim coś o Nim powiemy, to naszą jednością pokazujemy, że już tym wszystkim żyjemy. Im więcej wspólnot w parafii, tym więcej życia. Dotyczy to również wspólnot modlitewnych. Skarżyła mi się ostatnio zelatorka Żywego Różańca, że topnieją w jej parafii „róże różańcowe”, a kiedy proponuje komuś dołączenie do wspólnej modlitwy, najczęściej słyszy argument: „Przecież ja się modlę, to po co mam się jeszcze do czegoś zapisywać, albo zobowiązywać? Czy to nie to samo, jeśli ten sam Różaniec odmawiam sama, we własnym domu?”.

A właśnie, że nie to samo! Siła wspólnej modlitwy jest różna od modlitwy pojedynczego człowieka, tak jak siła pojedynczego żołnierza nie wystarcza, żeby wygrać wojnę. Widzimy to wszyscy, że w świecie wciąż toczy się jakaś duchowa wojna. I z pewnością ważne i piękne są zdolności i wysiłek pojedynczego żołnierza, ale najczęściej potrzebna jest wspólna walka. Dlatego też wspólna modlitwa ma większą skuteczność niż nasze najpobożniejsze westchnienia do Boga. Św. Teresa Wielka przekonywała swoje siostry z zakonu, że najbardziej nawet mistyczne modlitwy doświadczane w pojedynkę mają dużo mniejszą wartość niż modlitwy w chórze zakonnym. Znajdźmy więc dla siebie jakąś wspólnotę modlitwy, a szybko odczujemy, jak wzrasta nasza wiara i miłość do Boga.

Podobnie rzecz się ma z innymi formami naszego zaangażowania w Kościele. Kiedy razem ewangelizujemy innych, jesteśmy bardziej wiarygodnymi świadkami Ewangelii. Kiedy razem organizujemy pomoc charytatywną w parafii, to więcej i skuteczniej możemy pomóc. Kiedy razem troszczymy się o sprawy materialne i remontowe w naszej wspólnocie, to mamy mądrzejsze pomysły i większą siłę sprawczą w podejmowaniu nawet najbardziej śmiałych inicjatyw. A nade wszystko tylko wtedy jesteśmy Kościołem, kiedy czujemy się aktywnym i niezastąpionym członkiem organizmu, który od wieków nazywamy Mistycznym Ciałem Chrystusa. Ciałem złożonym z licznych członków, gdzie każdy ma swoje zadania i swoją ważność. Nie zbudujemy więc Kościoła w pojedynkę, bo to jest zaprzeczeniem jego natury. Bądźmy więc razem w Kościele!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Wielki szturm modlitwy za Ojczyznę

2018-06-19 11:34

Anna Wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 9-11

Kiedy kilka miesięcy temu ogłaszaliśmy rozpoczęcie konkursu „Na stulecie odzyskania niepodległości – modlitwa za Ojczyznę”, nie spodziewaliśmy się, że zaprowadzi nas tak wysoko. Chodzi przede wszystkim o jego wartości duchowe i obecność laureatów na Jasnej Górze, ale także o wizytę w Pałacu Prezydenckim w Warszawie i spotkanie z Pierwszą Damą.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Wizyta w Pałacu Prezydenckim była specjalną nagrodą dla laureatów i organizatorów konkursu, przygotowaną przez ks. prał. Zbigniewa Krasa – Kapelana Prezydenta RP Andrzeja Dudy, inicjatora konkursu i przewodniczącego jury.

Wyjątkowy dzień

Środa 13 czerwca br. zaczęła się dla niektórych już o godz. 2 w nocy. Trzeba było nieraz wielu godzin jazdy i rezerwy czasowej na ewentualne korki drogowe, by na godz. 11 dojechać np. z województw zachodniopomorskiego, wielkopolskiego czy podkarpackiego na Krakowskie Przedmieście w Warszawie.

Kiedy wszyscy dopełniliśmy formalności związanych ze sprawdzeniem listy uczestników i z kontrolą bezpieczeństwa, przywitał nas ks. prał. Zbigniew Kras, którego uczestnicy konkursu mieli okazję poznać w dniu ogłoszenia wyników – 2 czerwca br., kiedy na zakończenie konkursu odprawił w intencji Ojczyzny Mszę św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze.

Niemal dla wszystkich była to pierwsza wizyta w siedzibie Głowy Państwa. Wizyta specjalna, składająca się z kilku części: Mszy św. w Kaplicy Prezydenckiej, zwiedzania najważniejszych sal pałacu i spotkania z Agatą Kornhauser-Dudą – małżonką Prezydenta RP. Przewidziano również poczęstunek w Pałacu Prezydenckim, który podany w porze obiadu nazywa się tam kolacją. Wszyscy mieli eleganckie stroje i fryzury, przygotowane na ten wyjątkowy dzień. Szczególnie wyróżniała się grupa uczniów Szkoły Podstawowej nr 11 z Przemyśla, która przyjechała z opiekunami: s. Dorotą Burczyk ze Zgromadzenia św. Michała Archanioła, o. Pawłem – karmelitą, Anetą Jabłońską – wicedyrektorką szkoły oraz Angeliką Bugirą – katechetką. Uczniowie z Przemyśla otrzymali specjalne zaproszenie do pałacu, ponieważ z ich szkoły napłynęło na konkurs wyjątkowo dużo ciekawych prac.

Życie jak modlitwa

Eucharystii dla konkursowej wspólnoty przewodniczył ks. prof. Krzysztof Pawlina – rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, dyrektor Collegium Joanneum i członek jury konkursu. Koncelebrowali ks. prał. Zbigniew Kras i ks. Mariusz Frukacz z redakcji „Niedzieli”. Piękną oprawę liturgiczną Mszy św. zapewnili uczniowie z Przemyśla. Urocze było ich stawanie na palcach, aby dosięgnąć mikrofonu np. podczas śpiewania psalmu.

Patrząc na konkurs już z pewnej perspektywy czasowej, ks. Kras przypomniał na początku Mszy św., że naszym punktem wyjścia były dawne, historyczne i bardzo piękne modlitwy Polaków, m.in. ks. Piotra Skargi i św. Andrzeja Boboli. – Dzisiaj do tych wszystkich, pewnie bardzo dobrze znanych, modlitw chcemy dołożyć Wasze modlitwy, bo Polska, Polacy, my wszyscy stanowimy jedną rodzinę i musimy się za nią modlić. Jest wiele form patriotyzmu i troski publicznej, ale człowiek wierzący zdaje sobie sprawę, że więcej można osiągnąć modlitwą niż mieczem, pistoletem czy innym narzędziem walki – podkreślił ks. Kras. Podziękował również redakcji „Niedzieli” za upowszechnienie idei konkursu i zorganizowanie wielkiego szturmu modlitewnego w intencji naszej Ojczyzny.

Ks. prof. Pawlina przypomniał w kazaniu ewangeliczny zapis o tym, jak uczniowie zwrócili się do Pana Jezusa z prośbą: „Panie, naucz nas się modlić!”. Z podobną prośbą organizatorzy konkursu zwrócili się kilka miesięcy temu do młodego pokolenia: „Pomóżcie nam się modlić za Ojczyznę w czasach, w których żyjemy!” Modlitwy stanowiące odpowiedź na tę prośbę, zostały zapisane na wielu setkach stron. Są świadectwem odwagi autorów – bo moja modlitwa, moje zwrócenie się do Boga jest bardzo osobistym doświadczeniem i trzeba wiele odwagi, by podzielić się nim z innymi – zauważył ks. Pawlina. Zapisane modlitwy będą pomocą dla tych, którym brakuje słów, by wyrazić miłość do Ojczyzny czy wdzięczność za niepodległość.

Ks. Pawlina uświadomił słuchaczom, że ważny jest nie tylko sam akt modlitwy, ale również to, by całe nasze życie było modlitwą, budowaniem bliskiej relacji z Bogiem. W życie każdego, a zwłaszcza młodego człowieka, wpisana jest konieczność pracy nad charakterem. Trzeba na to zwracać uwagę w obecnych czasach, kiedy dostępnych jest wiele dróg i możliwości zaspokojenia pragnień. Ale trzeba pamiętać, że bezkrytyczne zaspokajanie pragnień może nas uczynić ludźmi zniewolonymi.

Pięknym akcentem Mszy św. było wręczenie ks. prał. Zbigniewowi Krasowi najważniejszego wyróżnienia „Niedzieli” – statuetki „Sursum Corda”. Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna tygodnika, przekazując statuetkę, podkreśliła, że jest to podziękowanie za stałą modlitewną troskę Księdza Kapelana Prezydenta RP o Ojczyznę, o dobro Polski i Polaków oraz wyraz uznania za inicjatywę zorganizowania z „Niedzielą” Konkursu pt. „Na stulecie odzyskania niepodległości – modlitwa za Ojczyznę”, pod Patronatem Narodowym Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości oraz za przewodniczenie Komisji Konkursowej.

Wręczono również nagrody i wyróżnienia uczestnikom konkursu, którzy wcześniej nie mogli być obecni na uroczystej konkursowej gali w auli „Niedzieli” w Częstochowie. Na zakończenie Mszy św. modliliśmy się za Ojczyznę słowami św. Andrzeja Boboli.

Dzień w Pałacu Prezydenckim

Chociaż Kaplica Prezydencka ma krótką historię – powstała bowiem w 1994 r. – jest w niej wiele cennych pamiątek. Wmurowane są tam tablice upamiętniające wizyty dwóch papieży: św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Jest też krzyż wycięty z fragmentów stali z nowojorskich budynków World Trade Center, zniszczonych podczas zamachów terrorystycznych 11 września 2001 r. W Kaplicy Prezydenckiej znajduje się Krzyż Virtuti Militari znaleziony na miejscu tragedii smoleńskiej oraz umieszczona jest tablica upamiętniająca ofiary tej tragedii, pod którą prezydent Andrzej Duda każdego 10. dnia miesiąca składa biało-czerwoną wiązankę kwiatów. Jest także gablota z relikwiami 13 osób wyniesionych na ołtarze, m.in. św. Jana Pawła II, św. Andrzeja Boboli, św. Kingi, bł. ks. Jerzego Popiełuszki, św. Joanny Beretty Molli oraz polskich kapłanów męczenników z Pariacoto.

Kapelan Prezydenta RP poświęcił naszej – jak się okazało, wyjątkowo licznej – grupie wiele czasu. Opowiedział o przeznaczeniu poszczególnych reprezentacyjnych sal Pałacu Prezydenckiego i innych pomieszczeń tego obiektu, wśród nich – głównej sieni, w której odbywają się powitania oficjalnych delegacji. Zobaczyliśmy Salę Chorągwianą, na której ścianach zawieszone są polskie sztandary z różnych okresów historii, Salę Obrazową, a także Salę Białą im. Lecha Kaczyńskiego, Salę Rokoko, Salę Niebieską. Ksiądz Kapelan mówił o różnych zakamarkach pałacu, a także o zimowym ogrodzie.

W Sali Kolumnowej – tej samej, w której odbywają się spotkania z korpusem dyplomatycznym i wręczane są nominacje profesorskie, spotkaliśmy się z Małżonką Prezydenta RP. Agata Kornhauser-Duda pogratulowała laureatom i uczestnikom konkursu pt. „Na stulecie odzyskania niepodległości – modlitwa za Ojczyznę”. – Razem z mężem bardzo cieszymy się z każdej takiej inicjatywy – powiedziała Pierwsza Dama do laureatów konkursu, członków jury oraz redaktorów „Niedzieli”. Małżonka Prezydenta RP sporo wiedziała o konkursie z „Niedzieli”. Podkreśliła, że pozostaje pod wrażeniem modlitw ilustrujących radość i dumę z niepodległości oraz troskę o Ojczyznę. Wiedziała, że do konkursu zostały zgłoszone również teksty modlitw z zagranicy. Wymieniła Stany Zjednoczone, Kanadę, Wielką Brytanię, Norwegię, Ukrainę i Białoruś.

Redaktor naczelna „Niedzieli” Lidia Dudkiewicz na prośbę Pierwszej Damy przypomniała ideę konkursu i przybliżyła jego przebieg. Podziękowała za objęcie konkursu Patronatem Narodowym Prezydenta RP Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości. Wspomniała również, że wśród zagranicznych uczestników konkursu, w którym główną nagrodą jest pielgrzymka do Włoch, był ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański. – Mógł więc wygrać powrót do domu w Rzymie – powiedziała z uśmiechem. Autorzy nagrodzonych tekstów odczytali swoje prace, które Pierwsza Dama nagrodziła oklaskami, oraz opowiedzieli o indywidualnym pojmowaniu patriotyzmu. Była też chwila na wręczenie Pierwszej Damie własnoręcznie przygotowanych przez dzieci laurek i na wspólne zdjęcia. Najpiękniejsze to te, na których dzieci są dosłownie wtulone w Małżonkę Prezydenta RP albo biegną, aby ją jak najdłużej zatrzymać. To wspaniała pamiątka utrwalająca w kadrze wyjątkowe spotkanie z wyjątkowymi ludźmi w wyjątkowym miejscu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W obiegu pojawił się znaczek Poczty Polskiej z wizerunkiem bp. Jordana

2018-06-22 17:48

msz / Poznań (KAI)

Poczta Polska wydała okolicznościowy znaczek z okazji jubileuszu 1050 lat biskupstwa w Poznaniu z wizerunkiem biskupa Jordana i konturem najstarszej katedry na ziemiach polskich. „Postać biskupa Jordana jest ważna dlatego, że stanowi fundament Kościoła w Polsce” – uważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

www.poczta-polska.pl

Uroczyste wprowadzenie do emisji znaczka pocztowego „Jubileusz Biskupstwa w Poznaniu (968-2018)” odbyło się w Muzeum Archidiecezjalnym, czyli gmachu Akademii Lubrańskiego. „Wszystko, co dziś istnieje w Kościele w Polsce, jest zasługą biskupa Jordana, który został posłany do całego państwa Polan” – zauważył abp Stanisław Gądecki podczas uroczystości.

Metropolita poznański uważa, że znaczek okolicznościowy z wizerunkiem bp. Jordana przyczyni się do wypromowania jego postaci bardziej niż pomniki. „Bp Jordan wprowadził naszą Ojczyznę w kulturę bogatszą o 1500-1700 lat. Był dobrym apostołem, umiał kierować wspólnotą, nauczając po łacinie. Mamy zobowiązanie, by kultywować pamięć o tym człowieku” – zaznaczył abp Gądecki.

Metropolita poznański podkreślił, że powstanie biskupstwa wprowadziło trwałe struktury, które miały zająć się chrystianizacją Polan. Przypomniał, że wraz z rozwojem chrześcijaństwa na ziemiach polskich skończył się kult stworzenia charakterystyczny dla religii pogańskich, a zaczął się kult Stwórcy.

"Znaczki są piękne, one fascynują człowieka. Dzięki filatelistyce można się wiele nauczyć. Poznaje się kraje, osoby, wydarzenia. Od dziecka zbierałem znaczki" – powiedział KAI abp Gądecki. Zauważył też, że wśród duchowieństwa polskiego filatelistyką interesują się m.in. kard. Zenon Grocholewski i ks. prof. Waldemar Chrostowski, który ma wyjątkową kolekcję, ponieważ zbiera znaczki z wizerunkiem Jana Pawła II.

W uroczystości wziął udział prezes zarządu Poczty Polskiej. „Każdy znaczek jest małym dziełem sztuki. Wprowadzając do obiegu znaczki upamiętniające ważne wydarzenia społeczne czy historyczne, Poczta Polska nie tylko realizuje swą funkcję biznesową, ale przenosi pamięć w przyszłość” – powiedział Przemysław Sypniewski.

Poczta Polska przygotowała też okolicznościowy stempel pocztowy wraz z emisją filatelistyczną. Specjalny datownik będzie dostępny w Urzędzie Pocztowym nr 2 w Poznaniu przez najbliższy miesiąc.

Autorem projektu znaczka z wizerunkiem bp. Jordana jest Andrzej Gosik. Znaczek o formacie 40,5 x 54 mm został wydany w nakładzie 105 tys. egzemplarzy. Bp Jordan trzyma w ręku pastorał z Limoges. Jest to jeden z najstarszych średniowiecznych pastorałów z XIII wieku, wydobyty w 1953 r. podczas prac archeologicznych prowadzonych w katerze poznańskiej.

Dwa lata po chrzcie Mieszka I, w 968 r., zgodnie z ówczesną praktyką kościelną, powstało pierwsze na ziemiach polskich biskupstwo. Tym, który zapoczątkował historię polskiej hierarchii kościelnej, był biskup Jordan (†982 lub 984).

Wraz z jego przybyciem, dekretem papieża Jana XIII erygowano biskupstwo poznańskie, które w latach 968-1000 obejmowało całe państwo polskie i było zależne wprost od Stolicy Apostolskiej. Rocznik Kapituły Poznańskiej podaje: „w roku 968 Jordan został ustanowiony pierwszym biskupem w Polsce”, a w nieco późniejszym Roczniku Poznańskim czytamy: „w roku 968 Jordan został ustanowiony pierwszym biskupem poznańskim”.

Jego misja nie należała do najłatwiejszych, skoro kronikarz Thietmar z Merseburga zanotował, że pierwszy biskup w kraju Mieszka „ciężką miał […] pracę, zanim niezmordowany w wysiłkach nakłonił ich słowem i czynem do uprawiania winnicy Pańskiej”.

Bp Jordan kształcił miejscowe duchowieństwo, rozbudowywał sieć parafialną w głównych ośrodkach państwowych, przygotowywał budowę katedry na Ostrowie Tumskim – najstarszej na ziemiach polskich, która stała się miejscem pochówku pierwszych władców Polski. Tutaj też spoczywa bp Jordan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem