Reklama

Biały Kruk 2

Siedlce: ks. Grzegorz Suchodolski mianowany proboszczem katedry

2016-09-06 13:24

mip / Siedlce / KAI

Mazur/episkopat.pl

Ksiądz Grzegorz Suchodolski został mianowany przez bp. Kazimierza Gurdę proboszczem katedry Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Siedlcach. Duchowny pochodzący z diecezji siedleckiej od 1996 r. był dyrektorem Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży.

Obowiązki proboszcza ks. Suchodolski obejmie 1 października. Wtedy zgodnie z przepisami Kodeksu Prawa Kanonicznego w katedrze siedleckiej odbędzie się oficjalny akt wprowadzenia na nowy urząd.

O nominacji ks. Suchodolski poinformował na jednym z portali społecznościowych.

Reklama

Ks. Grzegorz Suchodolski ur. 1963 r., jest duchownym diecezji siedleckiej. Od 1996 był dyrektorem działającego przy Konferencji Episkopatu Polski Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży, do którego zadań należy koordynowanie przygotowań i udziału polskiej młodzieży w Światowych Dniach Młodzieży. W 2014 r. ks. Suchodolski został mianowany sekretarzem generalnym Komitetu Organizacyjnego ŚDM Kraków 2016.

Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP wybudowany został w 1912 r. na skutek zwiększającej się liczby mieszkańców miasta. Neogotycka świątynia powstała według projektu architekta Zygmunta Zdańskiego. W 1992 r., ze względu na reorganizację administracyjną Kościoła w Polsce kościół został ustanowiony katedrą nowo powstałej diecezji siedleckiej i podniesiony do godności bazyliki mniejszej. Znajduje się na szlaku Perły Mazowsza. Do parafii katedralnej należy obecnie blisko 10 tys. wiernych.

Tagi:
ksiądz

Posłowie odrzucili petycję ws. obniżenia wynagrodzeń dla księży

2018-06-07 14:25

Artur Stelmasiak

sejm.gov.pl

Sejmowa komisja do Spraw Petycji jednoznacznie odrzuciła petycję o zmianie Karty Nauczyciela, by osoby duchowne otrzymywały za lekcje religii jedynie 10 proc. dotychczasowego wynagrodzenia.

Posłowie ze wszystkich ugrupowań parlamentarnych byli zgodni i żaden polityk nie opowiedział się za dalszym procedowaniem nad postulatem radykalnego obniżenia wynagrodzenia dla kapłanów. Tym razem nawet posłowie Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej byli zgodni z opinią resortu edukacji. - Pani minister negatywnie odnosi się do propozycji zawartej w tej petycji - mówiła na komisji Ewa Staniszewska z Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Wiceprzewodnicząca komisji poseł Urszula Augustyn (PO) mówiła, że petycja jest niezgodna z Kodeksem Pracy, który jednoznacznie podkreśla, iż każdy pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę. Prawo Pracy zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji. - Zakazuje tego również artykuł 32 konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej oraz ratyfikowane przez Polskę umowy międzynarodowe, jak antydyskryminacyjna konwencja genewska w zakresie zatrudniania z 1958 roku - mówiła Augustyn. - Zakładamy więc, że nauczyciele wykonujący tę samą pracę powinni otrzymywać godziwe wynagrodzenie i tutaj kwestia rasy, płci, czy stanu duchownego nie może wchodzi w rachubę. Dlatego nie powinniśmy zajmować się dalej tą petycją i postuluję, aby uznać jej niezasadność.

Również stały doradca prawny komisji wskazał na niekonstytucyjność postulatów zawartych w petycji, bo za tę samą pracę przysługuje wynagrodzenie liczone według tych samych zasad. - Nie może być mowy o gorszym traktowaniu żadnych nauczycieli. A zatem jest rekomendacja, by nie uwzględniać tej petycji. Czy są jakieś uwagi? - pytał poseł Sławomir Piechota, przewodniczący komisji. - Nie ma żadnych uwag. Zatem komisja uznała, iż nie uwzględnia żądania będącej przedmiotem petycji w sprawie zmiany art. 30 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela w zakresie zasad wynagradzania nauczycieli będących osobami duchownymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Przesłanie widzących z Medjugorie

2018-06-23 09:05

Salve TV

Kim są "widzący" z Medjugorie? Jak zaczęły się objawienia? Co mówiła do nich Matka Boża? Jak wyglądała?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Po mistrzostwach pozostaną złe wspomnienia

2018-06-25 15:00

Ślepy los albo inaczej mówiąc przypadek sprawił, że w ostatnim czasie tematem naszych - Polaków - rozmów stał się Senegal, Kolumbia i Japonia. Owszem o Japonii mówiliśmy pewnie wcześniej od czasu do czasu. Tęskniliśmy choćby za ich poziomem rozwoju, szczególnie technologicznego.

Robert Lewandowski/Facebook

Byli nawet tacy politycy, którzy obiecywali nam, że staniemy się drugą Japonią, ale niewielu w to wierzyło, a na pewno możemy powiedzieć, że nic z tego nie wyszło.

Kolumbię i Kolumbijczyków przeciętny Polak utożsamiał i prawdopodobnie nadal utożsamia z kolumbijskimi kartelami narkotykowymi, a najbardziej znanym Kolumbijczykiem pozostaje Pablo Escobar, bo premiowany w 1982 r. Noblem z literatury Gabriel José de la Concordia García Márquez ma na bank mniejszą rozpoznawalność nad Wisłą.

Senegal z kolei – chyba się nie mylę - nie interesował nas absolutnie nigdy. Przeciętny Polak, w tym ja, nie miał żadnego powodu aby o Senegalu myśleć i mówić, chyba, że przy okazji skojarzeń z rajdem Paryż - Dakar. Mówiąc nieco brutalnie. Do tej pory Senegal był dla większości z nas zupełną egzotyką. Teraz mamy okazję i powód aby o Senegalu, Kolumbii i Japonii mówić częściej, bo drużyny z tych państw były – Japonia jeszcze będzie - rywalami naszej reprezentacji w grupie na piłkarskich mistrzostwa świata w Rosji. Połączyła nas piłka. Zrealizowało się hasło pod którym od jakiegoś czasu występuje Polski Związek Piłki Nożnej.

Zacząłem pisać ten tekst jeszcze przed meczem z Kolumbią. Dla wszystkich było już jasne, że Senegal nie zapisze się w pamięci Polaków tak samo jak równie egzotyczne w swoim czasie Haiti z którymi na Mundialu w NRF w 1974 r. wygraliśmy 7:0 czy choćby Peru, które nasza reprezentacji pokonała osiem lat później także wysoko. Z Senegalem po 2018 r. związane będą złe wspomnienia, bo przegraliśmy i to z jedną ze słabszych drużyn turnieju. Przegraliśmy także z Kolumbią. Na pewno jest to drużyna lepsza od pierwszego przeciwnika, ale na to, że zdobędzie mistrzostwo świata bałbym się postawić nawet małe pieniądze. Po laniu, które spuścili nam Rodriguez, Falcao, Cuadrado i spółka dla wielu kibiców sama myśl o Kolumbii na długo będzie się wiązała z bolesnymi wspomnieniami. Został jeszcze mecz z Japonią, ale nie spodziewałbym się, że w spadku po nim zostanie w naszych głowach przekonanie, że może Japończycy mają wspaniała technologię, ale w piłkę potrafią kopać lepiej nasi nad Wisłą.

Chcę docenić, że po meczu z Kolumbią i trener i zawodnicy mówili szczerze. Nawet nie to, że Kolumbia była lepsza – bo była, ale że my nie tyle, że nie trafiliśmy z formą, ale, że po prostu piłkarsko jesteśmy o wiele, wiele słabsi. Tego się nie dało ukryć. To po prostu było widać, słuchać i czuć. Mam tylko jedną pretensję i to wielką. Po co było tak bardzo podgrzewać atmosferę, pompować balon nadziei, roztaczać wizję sukcesu, prężyć muskuły skoro kto jak kto, ale oni na pewno wiedzieli o tym wcześniej? Czy nie uczciwiej byłoby od czasu do czasu studzić co bardziej rozpalone głowy. Może byłyby straty w audience, ale i rozczarowanie mniejsze. Naród byłby zdrowszy. Rozumiem też, że większe zainteresowanie ludu było atutem przy podpisywaniu kontraktu reklamowego. Szkopuł w tym, że w istocie jego płatnikami tych kontraktów były miliony Kowalskich i Nowaków, którzy przez długie miesiące dali się robić, bo świadomie byli robieni w konia. „Wydaliśmy” tę kasę, bo mieliśmy nadzieję. Mieliśmy nadzieję, bo siłą nam wmówiono, że powinniśmy ją mieć. Krótko: Orżnięto nas na grube miliony.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem