Reklama

Kanonizacja Matki Teresy symbolem zmiany kursu Kościoła

2016-08-31 17:22

ts (KAI) / Wiedeń / KAI

Grzegorz Gałązka

Kanonizacja bł. Matki Teresy z Kalkuty (1910-1997) 4 września w Rzymie symbolizuje i stawia nowe akcenty w całym Kościele katolickim. Podkreślił to podczas konferencji prasowej w Wiedniu ks. Leo Maasburg. Austriacki kapłan przez wiele lat towarzyszył Matce Teresie w Indiach, Rzymie oraz w licznych podróżach od Moskwy do Nowego Jorku. Służył założycielce Misjonarek Miłości jako opiekun duchowy, był jej spowiednikiem i tłumaczem, a także jej specjalnym wysłannikiem w niektórych trudnych misjach w Związku Radzieckim czy na Kubie. Od 2002 r. był członkiem rzymskiej komisji ds. jej beatyfikacji.

- Matka Teresa wniosła do Kościoła nowy priorytet i dała przykład, że Boga spotyka się w najbiedniejszych z biednych - stwierdził ks. Maasburg i dodał, że tak samo jak przyszła święta, również papież postawili w centrum Kościoła ludzi z ich trudnymi sytuacjami życiowymi. - Papież jest zwolennikiem „Kościoła ubogich dla ubogich”. To skupieniu uwagi na nich raz jeszcze zostanie podkreślone poprzez uroczystość kanonizacji Matki Teresy i na tym polega historyczne znaczenie tego aktu - tłumaczył.

Między bł. Matką Teresą i papieżem Franciszkiem widać wiele podobieństw w ich czynach oraz słowach, uważa dawny współpracownik przyszłej świętej. Zwrócił uwagę, że papież często cytuje Matkę Teresę lub na nią się powoływał. „Mają podobny sposób myślenia, oboje przyciągają ogniska konfliktów" - zaznaczył. W przypadku papieża była to wizyta na „wyspie uchodźców" Lampedusie, czy Lesbos, a Matki Teresy – Armenia po tragicznym trzęsieniu ziemi w 1988 r., czy też Etiopia, nawiedzana co pewien wielkimi klęskami głodu. Cechą charakterystyczną obojga jest też utożsamianie się z ich zakonami i związanymi z nimi m.in. ślubami ubóstwa i skromnym stylem życia.

- Matka Teresa miała też nastawienie całkowicie misyjne - podkreślił ks. Maasburg. Wyjaśnił, że nie było to działanie w duchu ogólnie pojmowanej misji, lecz „Matka Teresa pragnęła przybliżyć ludzi do Boga niezależnie od ich religii, rasy, czy narodowości”. Początkowo myślała jeszcze, że musi nawracać ludzi, ale w późniejszym okresie uświadomiła sobie, że musi tylko kochać ludzi i przekazywać im czułość Boga. Uważała, że wtedy miłość sama nawróci, jeśli zechce i to było jednym z jej głównych przesłań.

Reklama

Duchowny zwrócił uwagę, że dla „Matki Teresy każde cierpienie było darem Boga” i wyraził przekonanie, że mimo surowej postawy może ona być wzorem dla współczesnych. - Do jednych przemawia bardziej jej aktywność społeczna, do innych jej eucharystyczna pobożność albo jej mistyka - stwierdził ks. Maasburg.

Podkreślił, że Matka Teresa cierpiała nie tylko fizycznie, ale również duchowo. - Doświadczała wielu cierpień duchowych, ponieważ widziała tak dużo egoistycznych interesów oraz ludzką słabość, również w Kościele. Nie była jednak nigdy agresywna. Do swoich sióstr mawiała: „Sposób, w jaki spoglądasz na ludzi, sposób, w jaki się do ludzi uśmiechasz, sposób, w jaki ich dotykasz, pokazuje im, czy ich kochasz. Nie ma większej siły, jak siła czułości” – zaznaczył ks. Maasbug.

Pytana o sens cierpienia Matka Teresa odpowiadała, że nie zastanawia się na tym, tylko widząc je, próbuje pomóc. - Akademicka, pozostająca tylko teorią, teologia jej nie interesowała. To co u niej było wyraziste, to była kontemplacyjna refleksja oraz miłość bliźniego - wspominał bliski współpracownik bł. Matki Teresy.

Austriacki kapłan uważa, że jeszcze nie dotarliśmy do głębi jej osobowości. Wyraził przekonanie, że Matka Teresa będzie kiedyś ogłoszona Doktorem Kościoła. Przypomniał, że zostawiła ona po sobie ponad 5,4 tys. różnych tekstów m.in. do rodzin, dzieci, teologów, zakonnic i zakonników, które zazwyczaj pisała podczas swoich licznych podróży.

Ks. Maasburg poznał Matkę Teresę w 1981 roku w Rzymie. Nowo wyświęcony ksiądz był w tam współpracownikiem przebywającego na emigracji czechosłowackiego bp. Paula Hnilicy (1921-2006), który na prośbę papieża Pawła VI miał pomagać Matce Teresie. Ponieważ biskup nie znał angielskiego, tłumaczem był ks. Maasburg. - Po pierwszej tłumaczonej przez niego rozmowie Matka Teresa zapytała: „Czy ojciec ma auto? Przytaknąłem i rozpocząłem swoją pracę od odwiezienia na lotnisko dwóch sióstr, które kilka godzin wcześniej zostały posłane na misje do Argentyny” - opowiadał austriacki kapłan. Swoje wspomnienia spisał w wydanej przed kilku laty książce „Matka Teresa – cudowna historia”. Książka ukazała się także w Polsce nakładem wydawnictwa św. Wojciecha, a w jej prezentacji wziął udział sam autor.

O międzynarodowym zainteresowaniu postacią bł. Matki Teresy świadczy chociażby fakt, że z prośbą o tłumaczenie książki zwróciło się kilka wydawnictw z Korei Południowej. Ekumenicznym „znakiem” jest natomiast fakt, że w Norwegii książkę wyda luterańskie wydawnictwo „Luther Forlag”.

W USA „Matka Teresa. Cudowna historia” ukazała się w renomowanym wydawnictwie „Ignatius Press”. Jego założycielem jest brat Joseph D. Fessi SJ, jeden z najbardziej znanych uczniów „kręgu Ratzingera”. Promotorem jego pracy doktorskiej z dziedziny teologii był ks. prof. Joseph Ratzinger, obecnie papież senior Benedykt XVI.

Prezentacje albańskiego i macedońskiego wydania książki o Matce Teresie odbyły się w rodzinnym domu Matki Teresy w Skopje, w obecności legata papieskiego kard. Vinko Puljicia, katolickiego biskupa Skopje, Kiro Stojanova oraz członków rządu Macedonii.

„W Skopje rozpoczęła się duchowa podróż Matki Teresy” – wspominał ks. Maasburg. Podkreślił, że jej działanie na rzecz ludzi potrzebujących pomocy kontynuuje obecnie ok. sześciu tysięcy sióstr, braci i księży z jej rodziny zakonnej, a działający od 2009 roku Dom Matki Teresy w Skopje wspiera idee przyszłej świętej, aby „zachować w świadomości społecznej poczucie odpowiedzialności za najbiedniejszych z biednych”.

Dom Matki Teresy przy ruchliwym bulwarze Makedonija w Skopje budzi zainteresowanie również ze względu na swoją architekturę. Łączy w sobie elementy typowego XIX-wiecznego domu osmańskiego z wewnętrzną kaplicą oraz ornamentykę indyjską. Symbolizuje w ten sposób czas dzieciństwa Matki Teresy i czas jej działalności jako założycielki zakonu.

Nagle rozpoczęta praca u boku Matki Teresy trwała przez sześć lat. Był to czas dynamicznego rozwoju w różnych częściach świata założonego przez Matkę Teresę Zgromadzenia Misjonarek Miłości. Związane z tym nieustanne podróże zostały znacznie ograniczone w 1987 roku ze względu na chorobę Matki Teresy. Przez te lata ks. Maasburg był – jak wspomina – „tłumaczem, tragarzem, kierowcą i księdzem, gdyż chciała każdego dnia uczestniczyć w Mszy św. i spowiadać się po angielsku”.

Podczas uroczystej ceremonii kanonizacyjnej 4 września na placu św. Piotra papież Franciszek kanonizuje bł. Matkę Teresę. Do Rzymu przybędą setki tysięcy pielgrzymów z całego świata, wśród nich liczne grupy w jej rodzinnego Skopje. Będzie to jedna z największych uroczystości Roku Jubileuszu Miłosierdzia. Niestety zabraknie na niej inicjatora beatyfikacji Matki Teresy, arcybiskupa Kalkuty, Henry Sebastiana D'Souza, który zmarł w czerwcu br. w wieku 90 lat.

Tagi:
kanonizacja św. Matka Teresa z Kalkuty

Bp Kamiński: Matka Teresa uczyła, że prawdziwa służba drugiemu zaczyna się na kolanach

2018-09-05 19:55

Magdalena Gronek / Warszawa (KAI)

- Prawdziwa służba drugiemu zaczyna się na kolanach. Tego uczyła nas św. Matka Teresa z Kalkuty -powiedział bp Romuald Kamiński. W dwudziestą pierwszą rocznicę odejścia do nieba założycielki Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Warszawie odbyła się uroczysta Msza św. W czasie liturgii dziękowano Bogu za dar życia Matki Teresy oraz charyzmaty, które przeszczepiła do Polski zakładając na Pradze Dom Świętego Józefa. Mieszkające w nim siostry prowadzą przytułek dla najuboższych.

wikipedia.org

- Matka Teresa pokazała nam, że ludzi potrzebujących nie znajdziemy jedynie w Afryce, czy w Azji. Oni żyją w Nowym Jorku, w Rzymie, w Paryżu, nawet w dzielnicach bardzo bogatych, gdzie nikt by się tego nie spodziewał - powiedział w homilii biskup diecezji warszawsko-praskiej.

Zwrócił uwagę, że źródłem miłości bliźniego jest głęboka relacja z Bogiem oparta na pokorze i całkowitym zawierzeniu Chrystusowi. – Kim jesteśmy by liczyć na siebie, na swoje ludzkie, ograniczone możliwości. Wzorem Matki Teresy z Kalkuty zawierzmy się Bożej Opatrzności w każdym detalu naszego życia. To jest najprostsze wyznanie wiary – podkreślił.

Zaznaczył, że siłę do służby najuboższym i potrzebującym siostry czerpią z codziennej modlitwy przed Najświętszym Sakramentem. – Mimo ogromnego zaangażowania Matka Teresa na pierwszym miejscu przed działaniem stawiała modlitwę. Tymczasem my w pośpiechu, niczym narciarze, zjeżdżamy omijając punkty, które są filarami naszej rzeczywistości duchowej i fundując sobie w konsekwencji różnego rodzaju osobiste katastrofy – ubolewał bp Kamiński. Przypomniał, że modlitwa jest tą przestrzenią w której człowiek napełnia się Bogiem, Jego mocą i mądrością niezbędną w codziennym życiu.

Dom Świętego Józefa na stołecznym Bródnie funkcjonuje od lat 90- tych. Jest w nim 21 łóżek dla biednych. Dla wielu stanowi on pierwszy punkt oparcia do czasu znalezienia innej pomocy.

Pod opieką sióstr jest także ok. 200 rodzin w trudnej sytuacji materialnej i duchowej. W soboty dla najmłodszych prowadzona jest katecheza w trzech grupach wiekowych. W przyprowadzaniu i odprowadzaniu dzieci pomagają wolontariusze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent nadał Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości

2018-12-12 14:07

prezydent.pl

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda nadał Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości osobom zasłużonym w służbie państwu i społeczeństwu.

Igor Smirnow/KPEP/prezydent.pl
Siostra Michaela Rak, założycielka i dyrektorka Hospicjum bł. Michała Sopoćki w Wilnie, została odznaczona 12 grudnia 2018 r. przez Prezydenta RP Medalem Stulecia Odzyskanej Niepodległości

Prezydent wspomniał, że Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości został ustanowiony z jego inicjatywy i nawiązuje do II Rzeczypospolitej oraz wręczanego w 1928 roku Medalu 10-lecia odzyskanej niepodległości. Zaznaczył, że te odznaczenia są w domach ludzi zasłużonych dla tamtych lat, dla odbudowy niepodległego, suwerennego polskiego państwa, dla walki o to państwo, ale też dla jego tworzenia. - W tych domach te medale bardzo często są do dzisiaj – mówił, podkreślając, że są one powodem do rodzinnej dumy, ale też dowodem pamięci o tamtych czasach i tamtym wielkim okresie.

– Cieszę się ogromnie, że Medale Stulecia Odzyskanej Niepodległości, w jakimś sensie odnowione, mogę wręczyć Państwu: przedstawicielom bardzo różnych środowisk, różnych dziedzin życia, twórczości, kultury, nauki, sportu, ale także walki o wolną, suwerenną, niepodległą Polskę – powiedział Andrzej Duda, dziękując odznaczonym za dokonania i dorobek życia. Dodał: – Cieszę się, że na tyle różnych sposobów możemy to 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości czcić.

– Wnosicie Państwo i wnieśliście nieoceniony wkład w budowanie wolnej, niepodległej Polski. I cieszę się, że poprzez te medale mogłem Państwu w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej podziękować – podkreślił Prezydent.

prezydent.pl

W uroczystości wzięła udział Pierwsza Dama Agata Kornhauser-Duda, a także minister Halina Szymańska, Szef Kancelarii Prezydenta RP, wraz z ministrami i doradcami.

odznaczenia odebrali:

za zasługi dla Niepodległej

MEDALEM STULECIA ODZYSKANEJ NIEPODLEGŁOŚCI

Jan ABGAROWICZ

Anna BANDO

Tadeusz BIEŃKOWICZ

Stanisława CELIŃSKA-MROWIEC

ksiądz Waldemar CISŁO

Aleksander DOBA

Jerzy JACHOWICZ

Marian KALWARY

Marek KAMIŃSKI

Janusz KAMOCKI

Ryszard KARCZYKOWSKI

Jan KOŚCIUSZKO

Jan KOWALSKI

Barbara KRAFFT-SEIDNER

Czesław LANG

Dariusz MALEJONEK

Jan OŁDAKOWSKI

Jan PIETRZAK

Siostra Michaela RAK

Ojciec Jacek SALIJ

Henryk SKARŻYŃSKI

Józef SKRZEK

Andrzej SUCHCITZ

Krzysztof SZWAGRZYK

Jadwiga TRYZNO

Janusz TRYZNO

Andrzej WODZYŃSKI

kapitan Piotr ŻEMOJTEL


prezydent.pl

Medal Stulecia Odzyskanej Niepodległości jest odznaczeniem o charakterze pamiątkowym, nadawanym w okresie trwania Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2018–2021.

Jest nadawany osobom żyjącym, które poprzez:

1) pełnienie nienagannej służby publicznej – cywilnej lub wojskowej,

2) walkę o niepodległość oraz działalność na rzecz przemian demokratycznych,

3) aktywną działalność zawodową i społeczną,

4) twórczość naukową, literacką i artystyczną

– przyczyniły się do odzyskania lub umacniania suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej, w tym w szczególności budowania wspólnoty obywatelskiej Polaków i poczucia tożsamości narodowej, rozwoju nauki, rozsławiania dobrego imienia Rzeczypospolitej Polskiej poprzez kulturę i sztukę, rozwoju społecznego i umacniania więzi z Polakami za granicą oraz budowania dobrobytu gospodarczego Rzeczypospolitej Polskiej. Medal nadaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej z własnej inicjatywy lub na wniosek Prezesa Rady Ministrów, ministrów, kierowników urzędów centralnych oraz wojewodów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Oświęcim: relikwie o. Pio przy celi śmierci św. Maksymiliana Kolbe

2018-12-12 21:14

rk / Oświęcim (KAI)

Relikwie słynnego stygmatyka, o. Pio z San Giovani Rotondo, które odwiedziły parafię franciszkańską w Harmężach, gościły także na terenie byłego niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau. Duszpasterz Grup Modlitwy św. o. Pio, franciszkanie konwentualni oraz bracia kapucyni z Włoch modlili się na dziedzińcu bloku 11 oraz w celi śmierci św. o. Maksymiliana na terenie Auschwitz.

Archiwum

Podczas modlitwy na terenie Miejsca Pamięci zakonnikom towarzyszyły relikwie św. o. Pio: bandaż z krwią, rękawica, którą nosił na stygmacie dłoni, i habit. Wcześniej relikwie nawiedziły parafię franciszkańską w pobliskich Harmężach.

„Możecie czuć się uprzywilejowani, ponieważ te relikwie na tydzień opuściły San Giovani Rotondo, aby m.in. odwiedzić Harmęże” – powiedział do wiernych o. Roman Rusek OFMCap, Krajowy Duszpasterz Grup Modlitwy św. o. Pio i odpowiedzialny za jego relikwie w Polsce.

W okolicznościowym kazaniu kapucyn przedstawił niezwykłość i prostotę o. Pio oraz zwrócił uwagę na szczególny dar tego charyzmatycznego zakonnika: zdolność przebaczenia innym. Duchowny mocno zaakcentował, że przebaczenie, którego mocą Chrystusowego kapłaństwa udzielał o. Pio, jest potrzebne szczególnie dzisiejszym małżeństwom, aby zachować ich wierność i trwałość.

Po zakończonej Eucharystii, sprawowanej przez miejscowego proboszcza o. Piotra Cubera, wierni mieli okazję indywidualnie uczcić relikwię świętego.

O. Pio urodził się 25 maja 1887 r. jako Francesco Forgione w Pietrelcina. W wieku 16 lat wstąpił do zakonu kapucynów otrzymując imię Pio. Mimo słabego zdrowia i ascetycznego trybu życia skończył studia teologiczne i w 1910 r. w katedrze w Benewencie otrzymał święcenia kapłańskie. W 1918 r. na dłoniach, nogach i piersi młodego kapucyna pojawiały się otwarte rany – stygmaty, które pozostały na jego ciele do końca życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem