Reklama

Papież na kongres w Fatimie: Maryja duchową pomocą na dzisiaj

2016-08-30 17:59

RV / Fatima / KAI

Pilgrim-Fatima-Foter-CC-BY-SA

Maryja „żyje wraz z Jezusem całkowicie przemieniona, a wszystkie stworzenia opiewają Jej piękno. Jest Ona Niewiastą «obleczoną w słońce i księżyc pod Jej stopami, a na Jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu» (Ap 12, 1)”. Te słowa ze swojej encykliki „Laudato si’” (241) przytacza Papież w liście do portugalskiego kardynała José Saraivy Martinsa. Emerytowanego prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych Franciszek mianował swoim specjalnym wysłannikiem na XXIV Międzynarodowy Kongres Mariologiczny i Maryjny, który odbędzie się w Fatimie od 6 do 11 września.

Organizująca te kongresy Międzynarodowa Papieska Akademia Maryjna zaproponowała tym razem tytuł nawiązujący do obchodzonego w przyszłym roku stulecia objawień. Brzmi on: „Wydarzenie fatimskie po stu latach. Historia, orędzie i czasy obecne”.

„Można sądzić – zauważa Ojciec Święty – że te nowe wspólne dociekania czcicieli Najświętszej Maryi Panny dadzą nową inspirację i pomoc duchową w naszych czasach. Ona bowiem «przechowuje w swoim sercu nie tylko całe życie Jezusa, które z troską ‘zachowywała’ (por. Łk 2, 19. 51), ale także obecnie pojmuje sens wszystkich rzeczy» („Laudato si’”, 241)”. Papież zleca swojemu wysłannikowi – znanemu, jak podkreśla, z pobożności maryjnej – aby mówił „o Matce Jezusa, która «postępowała naprzód w pielgrzymce wiary i utrzymywała wiernie swe zjednoczenie z Synem aż do krzyża, pod którym stanęła nie bez postanowienia Bożego (por. J 19, 25), najgłębiej współcierpiała ze swym Jednorodzonym i z Jego ofiarą złączyła się matczynym duchem» (Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele „Lumen gentium”, 58). Kard. Saraiva Martins – pisze Franciszek – ma zachęcić wszystkich uczestników fatimskiego kongresu do odnowy życia duchowego, zwracając uwagę na dzisiejsze problemy i potrzeby.

Tagi:
Fatima kongres

Fatima: dramatyczny apel kard. Bagnasco o zachowanie wiary i głoszenie Chrystusa

2018-04-14 17:33

vaticannews.va / Fatima (KAI)

Na połączonym posiedzeniu biskupów Europy i Azji kard. Angelo Bagnasco mówił o postawie chrześcijan wobec triumfu sekularyzmu. Kościołowi nie wolno oddalić się od Chrystusa i zaprzestać głoszenia Ewangelii. Ona jest jedynym ratunkiem dla wykorzenionego i zagubionego człowieka.

Graziako

Jeśli Kościół oddali się od Chrystusa, to ludzie oddalą się od Kościoła. Tylko poprzez głoszenie Chrystusa możemy pomóc człowiekowi i współczesnej Europie. Spośród wszystkich wyzwań duszpasterskich wiara jest najważniejsza – przekonywał w Fatimie arcybiskup Genui, który jest przewodniczącym Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE). W portugalskim sanktuarium otworzył on 12 kwietnia połączone obrady przedstawicieli biskupów Afryki i Europy. W dramatycznym przemówieniu mówił o epokowym zadaniu, przed którym stoją chrześcijanie w obliczu triumfu sekularyzacji i słabnącej powszechnie wiary.

Europa zapomina o trzech wzgórzach, na których została zbudowana: Synaju, ateńskim areopagu i Golgocie. Konsekwencją tego jest spłaszczona wizja człowieka. Ma żyć jakby Boga nie było. Aby zagłuszyć w nim poczucie transcendencji, sekularyzm absolutyzuje gospodarkę i politykę. Nie są one w stanie zapełnić próżni ludzkiego serca, ale potrafią je jednak zwieść i łudzić. Współczesnemu Europejczykowi wydaje się, że jest wolny, bo od wszystkiego odcięty i z niczym nie związany. W rzeczywistości jednak jest wykorzeniony i samotny, a dzięki temu podatny na manipulację.

Kard. Bagnasco podkreślił, że Kościół nie może być obojętny na rozkład człowieka w Europie. Jego misją jest głoszenie Chrystusa, przywracanie Boga na pierwsze miejsce. Tylko w ten sposób można obronić Europę i ocalić człowieczeństwo. Nie jest ważne, jak liczne są wspólnoty chrześcijańskie, ważne jest, by były wierne Jezusowi. Jego pytanie: „Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi?”, trzeba traktować na poważnie.

Arcybiskup Genui, a do niedawna przewodniczący episkopatu Włoch zauważył, że sekularyzm występuje jako nowa ziemia obiecana, złota epoka, w której wszyscy są nowocześni, wolni i zaspokojeni. Dziś widać już jednak jego konsekwencje, przekonujemy się, jak bardzo jest nieludzki. W tym kontekście stara Ewangelia jawi się jako prawdziwa nowość, której pragnie i oczekuje ludzkie serce. Dlatego chrześcijanie nie mogą tracić ufności – podkreślał w Fatimie kard. Bagnasco. – Prawdziwą nowością jest wiara i wspólnota chrześcijańska, które żyje Bogiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W tym roku zginęło już 10 kapłanów w 8 krajach

2018-04-19 16:48

kg (KAI/ilsismografo) / Warszawa

W ciągu 108 dni bieżącego roku (do 18 kwietnia włącznie) w 8 krajach Afryki, Ameryki Łacińskiej, Azji i Europy zginęło już 10 kapłanów, czyli statystycznie średnio 1 duchowny na niecałych 11 dni. Gdyby ta smutna tendencja utrzymała się do końca br., oznaczałoby to, że zginie ok. 35 kapłanów. W ostatnich latach na szczęście liczba księży – ofiar przemocy, choć nadal duża, nie przekracza 30: w 2017 było ich 23, w 2016 – 28, w 2015 – 22 i w 2014 – 26.

дзроман / Foter.com / CC BY

Od wielu lat niechlubny prymat w tej smutnej statystyce dzierży najbardziej katolicki kontynent, czyli Ameryka Łacińska, a na jej terenie zwłaszcza dwa kraje: Meksyk i Kolumbia. W tym roku zginęła tam połowa zamordowanych kapłanów – 5, z czego aż trzech przypada na Meksyk. Tam też doszło do ostatniego, jak na razie, zabójstwa: 18 kwietnia w mieście Cuautitlán Izcalli koło stolicy zginął 50-letni ks. Rubén Alcántara Vásquez Jiménez.

W Afryce śmierć ponieśli trzej kapłani – po jednym w Malawi, Republice Środkowoafrykańskiej i Demokratycznej Republice Konga oraz – również po jednym – w Azji (w Indiach) i w Europie (Niemcy).

Przyczyny mordowania duchownych są różne, choć najczęściej mają podłoże rabunkowe, ale zdarza się, że księża giną z powodu swego zaangażowania społecznego, np. występując w obronie biednych, których bogaci właściciele ziemscy usiłują pozbawić ich własności.

Oto wykaz tegorocznych ofiar przemocy wymierzonej w duchowieństwo katolickie:

Afryka – 3 osoby

Ks. Tony Mukomba (Malawi; zginął 18 stycznia) Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska; 22 marca) Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga; 8 kwietnia)

Ameryka – 5 osób

Ks. Germain Muñiz García (5 lutego) Ks Iván Añorve Jaimes (5 lutrego) Ks. Rubén Alcántara Díaz (18 kwietnia) – wszyscy z Meksyku Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia; 10 marca Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador; 29 marca)

Azja – 1 kapłan

Ks. Xavier Thelakkat (Indie; 1 marca)

Europa – 1 duchowny

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy; 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono oczywiste ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Trzeba również pamiętać, że 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich. Jego śmierć, choć także gwałtowna, nie była jednak spowodowana zabójstwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem