Reklama

Biały Kruk 2

Ogólnopolskie dziękczynienie za kanonizację św. Stanisława Papczyńskiego

2016-08-26 13:15

xas, aw / Licheń / KAI

Archiwum
o. Stanisław Papczyński

Ogólnopolskie dziękczynienie za kanonizację Założyciela Zgromadzenia Marianów, św. o. Stanisława Papczyńskiego, odbędzie się 10 września w sanktuarium w Licheniu.

W dniu 5 czerwca br., w Watykanie został ogłoszony świętym o. Stanisław Papczyński, założyciel pierwszego zgromadzenia męskiego w Polsce. W dniu 10 września br., w sanktuarium maryjnym w Licheniu Starym odbędą się ogólnopolskie uroczystości dziękczynne za dar jego kanonizacji, którym przewodniczyć będzie ks. kard. Stanisław Ryłko, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich.

Uroczystości rozpoczną się w sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej w Licheniu Starym 10 września o godz. 11.15 montażem słowno-muzycznym, przygotowany przez parafian z Podegrodzia, miejsca urodzenia św. Stanisława. O godz. 12.00 rozpocznie się Msza św., której będzie przewodniczyć ks. kard. Stanisław Ryłko, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich.

Reklama

Po Mszy św. księża marianie zapraszają uczestników na wspólną agapę na placu przy nowej dzwonnicy.

Tagi:
O. Stanisław Papczyński

Konferencja w Warszawie: przesłanie o. Papczyńskiego wciąż aktualne

2018-04-03 17:43

tk / Warszawa (KAI)

Na aktualność przesłania św. o. Stanisława Papczyńskiego zwracali uwagę uczestnicy konferencji prasowej „Dlaczego niezwykły święty?” zorganizowanej dziś w Warszawie. Żyjący na przełomie XVII i XVII w. o. Papczyński był duchowym i moralnym autorytetem swoich czasów, spowiednikiem króla Jana II Sobieskiego, założycielem zgromadzenia marianów. Wkrótce minie 2. rocznica jego kanonizacji.

Wikipedia
Bł. Stanisław Papczyński

W spotkaniu udział wzięli księża marianie - ks. Tomasz Nowaczek MIC przełożony polskiej prowincji i Jan Mikołaj Rokosz – kustosz relikwii o. Papczyńskiego pochowanego w kościele na Mariankach w Górze Kalwarii. Obecni byli także autorzy wydanej niedawno książki o o. Stanisławie pt. „Mocarz Boży” – Grzegorz Górny i fotografik Janusz Rosikoń.

Podczas spotkania przybliżano sylwetkę niezwykle wszechstronnego zakonnika – mistyka, wizjonera, wybitnego kaznodziei i retora, na którego podręcznikach uczyły się cale pokolenia Polaków.

Ks. Nowaczek przypomniał, że obydwa cuda, niezbędne do przeprowadzenia procesu beatyfikacji i kanonizacji wiązały się z ocaleniem życia, jakie dokonało się po modlitwach za wstawiennictwem o. Stanisława. Pierwszy dotyczył ożywienia płodu, który wcześniej, po specjalistycznych badaniach, został uznany za martwy; drugi wiązał się z przywróceniem funkcji życiowych młodej, ciężko chorej osobie, której lekarze nie dawali już żadnych szans na przeżycie.

Prowincjał marianów mówił też o kolejnym rysie duchowości o. Papczyńskiego, który bardzo mocno akcentował potrzebę modlitwy za umierających i zmarłych, zwłaszcza za dusze, które cierpią w czyśćcu ogień oczyszczenia. Chodzi o pamięć o osobach, które same sobie już pomóc nie mogą, zaś modlitwa za nich – jak nauczał o. Stanisław – jest niezwykłym aktem miłosierdzia.

„O. Papczyński był też stróżem wartości, które konstytuują zdrowe społeczeństwo, takimi jak dobro wspólne, miłość Ojczyzny, ujęcie się za ubogimi i zapomnianymi przez możnowładców” – wskazywał ks. Nowaczek. Jego zdaniem zgromadzenie jest wciąż na początku drogi jeśli chodzi o refleksję nad duchowością, jaką o. Stanisław proponował świeckim.

Z kolei ks. Jan Rokosz podkreślał, że o. Stanisław jest "niezwykle skutecznym orędownikiem u Boga". Wskazywał, że bardzo wiele osób przyjeżdżających do grobu o. Papczyńskiego na Marianki deklaruje, że właśnie tam odzyskuje spokój serca i radość życia.

Przybywa też wiele małżeństw, które mają trudności z poczęciem potomstwa. Kustosz sanktuarium wyznał, że w ciągu pół roku odkąd pracuje w Górze Kalwarii, ochrzcił pięcioro dzieci, które dzięki modlitwie do św. o. Stanisława zostały poczęte lub narodziły się zdrowe, pomimo wcześniejszej diagnozy o chorobie.

Trzecią grupa są ludzie chorzy terminalnie. Ks. Rokosz wspomniał o czterech znanych sobie przypadkach uzdrowienia takich osób po modlitwie za wstawiennictwem o. Papczyńskiego.

Zdaniem Grzegorza Górnego, współautora książki „Mocarz Boży”, bardzo wiele nauk założyciela marianów zachowało swoją aktualność, także w odniesieniu do sytuacji społecznej w Polsce. Przypomniał m.in. jego upominanie się o ludzi sumienia w życiu publicznym czy stwierdzenie, że odnowa życia publicznego musi się zacząć od odnowy moralnej poszczególnej jednostki.

***

O. Stanisław Papczyński, założyciel Zgromadzenia Marianów, urodził się w 1631 r. w Podegrodziu na Sądecczyźnie. W młodości wstąpił do zakonu pijarów, gdzie przyjął imię Stanisław od Jezusa i Maryi. Po 16 latach opuścił ten zakon, by w 1673 r. założyć własne zgromadzenie, któremu zlecił szerzenie kultu Niepokalanego Poczęcia, modlitwę za zmarłych i pracę w parafiach.

Zmarł w opinii świętości 17 września 1701 r. w Górze Kalwarii koło Warszawy. 16 września 2007 roku w Licheniu miała miejsce beatyfikacja o. Stanisława Papczyńskiego. Kanonizacja odbyła się 5 czerwca 2016 r. w Rzymie. O. Papczyński jest patronem dzieci nienarodzonych i rodziców, pragnących potomstwa.

Zgromadzenie Księży Marianów jest najstarszym istniejącym do dziś powstałym na ziemiach polskich, męskim zgromadzeniem zakonnym. Marianów spotkać można w kilkunastu krajach świata, m.in. - Brazylii, USA, na Filipinach, Kazachstanie, gdzie pełnią różne posługi: od pracy parafialnej i misyjnej po posługi w sanktuariach. Swoją posługę duszpasterską realizują zgodnie z zawołaniem „Za Chrystusa i Kościół”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

On tu Jest

2018-04-19 16:10

Anna Buchar

W najbliższą sobotę serdecznie zapraszamy osoby adorujące Najświętszy Sakrament i tych, którzy chcieliby doświadczyć żywej obecności Jezusa do kościoła pw. św. Chrystusa Króla w Głuszycy, gdzie odbędzie się konferencja On tu Jest.


Konferencję (o tym samym tytule) rozpocznie nasz wrocławski duszpasterz, ks. dr Aleksander Radecki. Tuż po nim z wykładem ,,Dynamiczna Cisza” wystąpi ks. dr hab. Dominik Ostrowski ze Świdnicy.

Organizatorzy w trakcie wydarzenia będą zapraszać do inicjatywy „Adoruj24”. Nie zabraknie także Eucharystii, której przewodniczyć będzie biskup świdnicki, bp Ignacy Dec. Wydarzenie zakończy koronka do Miłosierdzia Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem