Reklama

Licheń: wyjątkowy ślub i Msza św. z modlitwą o uzdrowienie

2016-08-19 19:34

ra / Licheń / KAI

Alicja Monastyrska
O. John Bashobora błogosławi Najświętszym Sakramentem

O. John Bashobora koncelebrował 19 sierpnia Mszę św. połączoną z wystawieniem Najświętszego Sakramentu i modlitwą o uzdrowienie w bazylice pw. Najświętszej Maryi Licheńskiej. W trakcie Eucharystii dwoje młodych ludzi zostało połączonych węzłem małżeńskim.

Mszy św. przewodniczył ks. Piotr Kieniewicz MIC, rzecznik prasowy licheńskiego Sanktuarium. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowało 45 kapłanów, w tym: o. John Bashobora oraz ks. Rafał Jarosiewicz, organizator rekolekcji narodowych w Licheniu, które rozpoczną się na placu przed licheńską bazyliką jutro z samego rana.

W homilii o. Bashobora mówił o darach Ducha Świętego, jakie ludzie otrzymali od Boga. Była to kontynuacja myśli i rozważań o. Johna z konferencji w trakcie trwania warsztatów dla liderów odnowy charyzmatycznej, które w Sanktuarium trwały od wtorku, 16 sierpnia. „Przyjechaliśmy tutaj, aby studiować dary Ducha Świętego, które zostały dane Kościołowi, nam wszystkim, abyśmy innym ludziom dawali dobre życie, które daje Duch Święty. Ponadto chcieliśmy przestudiować w jaki sposób mamy stać się prorokami dla siebie nawzajem. Mamy wziąć to, co Bóg do nas powiedział, a co znajdujemy w Biblii i mamy to zanosić ludziom po to, aby oni mogli przyjąć Jezusa Chrystusa, naszego Zbawiciela” – mówił kapłan.

Dalej mówił o odrodzeniu katolickiej odnowy charyzmatycznej, która została zapoczątkowana przez papieża Jana XXIII. „Widzimy, że ten ruch trwa. Widzimy go teraz w papieżu Franciszku, który nam mówi, że mamy patrzeć na Boga jako na miłosiernego Ojca, który wzywa nas do świętości i do tego, abyśmy posługiwali się darami Ducha Świętego, którymi zostaliśmy przez niego obdarowani. A te dary mają być amunicją, dzięki której mamy przezwyciężać duchowy świat zła”.

Reklama

Wskazał także na dane nam dary naturalne. Mówił, że zostaje w nas wlana „hojność Boga”, czyli wszystko to, co jest człowiekowi niezbędne do życia. - „Centralnym darem, ku któremu chcemy zmierzać, jest dar głębokiego wejścia w serce Boga, czyli miłość”.

W trakcie Mszy św. sakramentalne „tak” powiedziało sobie dwoje młodych ludzi – Joanna i Marcin z Warszawy. Byli oni uczestnikami warsztatów dla liderów posługi charyzmatycznej, które w Licheniu prowadził o. Bashobora w dniach 16-19 sierpnia. I właśnie w Licheniu, przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Bolesnej, w obecności blisko 3 tysięcy świadków, powiedzieli sobie sakramentalne „i nie opuszczę cię aż do śmierci”. Ceremonia ślubna przeprowadzona została w dwóch językach – angielskim i polskim. O. Bashobora odczytywał odpowiednie formuły w języku angielskim, natomiast przewodniczący Eucharystii ks. Kieniewicz tłumaczył teksty obecnym w świątyni na język polski.

Po zakończeniu uroczystej Mszy św. nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu, w trakcie którego o. John prowadził modlitwę. Podczas modlitwy o uzdrowienie, którą prowadził o. John stała się rzecz niezwykła – jeden z obecnych w świątyni wiernych, który wszedł do kościoła za pomocą kul, odrzucił je i chodził o własnych siłach.

Jutro centralny moment pobytu o. Johna Bashobory w Licheniu – całodniowe rekolekcje na placu przed bazyliką. Początek zaplanowano na godz. 9.00. O godz. 17.30 rozpocznie się Msza św. pod przewodnictwem bp Wisława Alojzego Meringa, ordynariusza diecezji włocławskiej, po której o. John także poprowadzi modlitwę o uzdrowienie. Koniec spotkania nastąpi w późnych godzinach wieczornych.

Tagi:
Msza św. Bashobora

Msza żałobna w seminarium za ks. prof. Jana Kowalskiego

2018-02-17 20:36

Kl. Michał Pierzchała, rok V

W dniu 16 lutego br. w kościele seminaryjnym pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Częstochowie została odprawiona Eucharystia w intencji zmarłego ks. inf. prof. dr. hab. Jana Kowalskiego. Żałobnej Mszy św. przewodniczył bp dr Andrzej Przybylski.

Kl. Piotr Fedoryszak

W czasie homilii Ksiądz Biskup zaznaczył, że stajemy przed Bogiem przede wszystkim z ogromną wdzięcznością za dar życia i posługi śp. księdza Jana, który zawsze szczególną troską otaczał wspólnotę kandydatów do kapłaństwa.

Jego Ekscelencja zwrócił uwagę uczestników liturgii żałobnej na fakt, iż z pewnością zmarły ksiądz Jan tak bardzo troszczył się o kleryków, ponieważ wiedział, że tak dużo zależy w Kościele od kapłanów. Kaznodzieja wskazał na śp. księdza profesora jako na przykład kapłana, który najpierw troszczył się o Kościół, o sprawy Boże, o drugiego człowieka, a dopiero na końcu o samego siebie.

Zobacz zdjęcia: Eksporta śp. ks. prof. Jana Kowalskiego

Zmarły ks. inf. prof. Jan Kowalski pełnił liczne funkcje w Wyższym Częstochowskim Seminarium Duchownym. Był między innymi wykładowcą teologii moralnej, ojcem duchownym (1962-63), wicerektorem i prefektem studiów (1974-78) oraz rektorem naszego Wyższego Seminarium Duchownego (1978). Dobrodziej naszego Kościoła partykularnego odznaczał się autentycznym zaangażowaniem w kształcenie młodych pokoleń kapłanów oraz głęboką miłością do Kościoła Częstochowskiego. Jego troska wyrażała się przede wszystkim w braterskim wsparciu udzielanym wspólnocie alumnów w wymiarze intelektualnym, duchowym.

Nie sposób zapomnieć o ogromie dóbr materialnych, szczególnie przeznaczonych na sprawowanie kultu Bożego, naukę czy codzienne funkcjonowanie, które otrzymaliśmy dzięki otwartości serca śp. ks. prof. Jana. Stąd wyrażając naszą wdzięczność jako wspólnota księży przełożonych i profesorów oraz kleryków otoczyliśmy śp. księdza Jana modlitwą Liturgii Godzin oraz koronką do Bożego Miłosierdzia.

Zobacz zdjęcia: Msza żałobna katedrze

Ufamy, że dobry i miłosierny Pan przyjmie drogiego naszym sercom śp. ks. inf. prof. Jana Kowalskiego do swojej chwały. Wierzymy, że Bóg przebaczy mu grzechy popełnione wskutek ludzkiej ułomności i zakryje wszelką niedoskonałość swoją miłością.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rocznica objawienia obrazu „Jezu, ufam Tobie”

2018-02-22 12:14

Agnieszka Bugała

S. Faustyna przyjeżdża do domu w Płocku w maju, lub w czerwcu 1930 r. Rok później 22 lutego 1931r. widzi Pana Jezusa i notuje w „Dzienniczku”:

pl.wikipedia.org
Eugeniusz Kazimirowski, Jezu ufam Tobie, 1934


„Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. (…) Po chwili powiedział mi Jezus: Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie” (Dz. 47).

Ale dopiero 2 stycznia 1934r. w Wilnie rozpoczyna się malowanie obrazu wg instrukcji przekazanej Świętej przez samego Jezusa. W tym dniu s. Faustyna pierwszy raz udaje się do malarza Eugeniusza Kazimirowskiego, który ma malować obraz Miłosierdzia Bożego. W czerwcu, gdy obraz jest ukończony, Siostra Faustyna płacze, że Pan Jezus nie jest tak piękny, jak Go widziała…

Dziś, 22 lutego 2018 r. mija 87 lat od chwili, gdy Pan Jezus poprosił s. Faustynę o namalowanie obrazu. Wiele kościołów szczególnie dziś zaprasza na Koronkę do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Siennica: kapucynki na siłowni apelują o pomoc dla domu dziecka

2018-02-23 12:34

luk / Kraków (KAI)

Na profilu facebookowym sióstr kapucynek Najświętszego Serca Jezusa z Siennicy pojawił się niecodzienny filmik. Zakonnice ćwicząc na siłowni oraz trenując boks, promują zbiórkę na remont prowadzonego przez nich domu dziecka.


Na nagraniu widać jak grupa sióstr w habitach przychodzi na siłownię i zaczyna wyjątkowy trening. Zakonnice ćwiczą hantlami, wiosłują na ergometrze, ale także boksują.



Jak podkreśliły w komentarzu dołączonym do posta, „robią formę przed wielkim remontem domu dziecka”. - Pomysł takiej promocji podpowiedziała nam przyjaciółka ćwicząca właśnie na siłowni. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. Wzbudziło to wielkie zainteresowanie, co bardzo nas cieszy. Mamy nadzieję, że nadal będziemy mogły wspierać, wychowywać i opiekować się naszymi podopiecznymi - wyjaśniła s. Cecylia Pytka, przełożona.

Prowadzony od ponad 20 lat przez kapucynki dom dziecka do końca roku musi zostać poddany kompleksowej modernizacji i dostosowany do wymogów sanitarnych i przeciwpożarowych, na co potrzeba około 300 tys. zł. Niezbędne jest między innymi przeniesienie pomieszczenia dla dzieci z piętra na parter, przygotowanie pokojów gościnnych dla rodzin oraz zakupienie hydrantów oraz drzwi przeciwpożarowych.

„Same nie damy rady, więc prosimy Cię o pomoc. Liczy się KAŻDA złotówka” – napisały siostry. Na chwilę obecną udało się zebrać nieco ponad 10% potrzebnej kwoty.

Inicjatywę kapucynek można wesprzeć darowizną na konto 46 1240 2702 1111 0000 3041 6899 (z dopiskiem "Na remont Domu Dziecka”). Wszystkich ofiarodawców zakonnice zapewniają o modlitewnej pamięci.

Dom Dziecka im. Matki Weroniki jest prowadzony przez zgromadzenie w Siennicy od 1996 r. Jest to placówka niepubliczna, w formie i charakterze zbliżona do domu rodzinnego. Dotychczas siostry udzieliły schronienia 90 dzieciom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem