Reklama

Boromeuszki z Trzebnicy duchowo adoptują wolontariuszy ŚDM

2016-07-05 10:43

pra / Trzebnica / KAI

www.facebook.com/SMCB.Boromeuszki

Dzieło duchowej adopcji wolontariuszy Światowych Dni Młodzieży zainicjowało Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy. Siostry boromeuszki modlą się o potrzebne łaski na czas ŚDM, o dar jedności, odwagi i siły dla wolontariuszy.

Pomysł na duchową adopcję zrodził się podczas spotkań z młodzieżą w różnych miastach Polski. „Młodzi ludzie dzielili się z nami swoimi projektami (tym, co zamierzają zrobić podczas spotkań w diecezjach) oraz swoimi obawami co do bezpiecznego przebiegu spotkania w obliczu ostatnich tragicznych wydarzeń we Francji i Belgii. Pomyślałyśmy wtedy, że najlepszą naszą odpowiedzią będzie modlitwa” – mówi s. Wiera Isachenko SMCB i dodaje, że Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy od samego początku wspiera duchowo organizatorów ŚDM Kraków 2016. „Stwierdziłyśmy jednak, że to za mało. Jesteśmy siostrami miłosierdzia, składamy Bogu czwarty ślub – ślub miłosierdzia, który zawsze wymaga kreatywnego patrzenia na rzeczywistość oraz docierania do każdej konkretnej osoby (nie patrzenia na „tłum”)” – mówi s. Wiera.

Każdy wolontariusz ŚDM, który zechce być objęty duchową opieką przez siostry boromeuszki, powinien podać swoje imię w wiadomości prywatnej na facebookowym profilu Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza – www.facebook.com/SMCB.Boromeuszki. W odpowiedzi otrzyma imię siostry, która od tego momentu do zakończenia ŚDM będzie się modliła za adoptowanego wolontariusza. „Myślę, że ta świadomość dla młodych ludzi, że „za mnie codziennie modli się konkretna siostra” również pomaga i dodaje otuchy we wszystkich przeciwnościach. A poza tym rodzi się wspaniały owoc jedności, czujemy wielką siłę w tym zjednoczeniu, które powstało również dzięki dziełu duchowej adopcji wolontariuszy” – mówi s. Wiera.

Siostry modlą się o potrzebne łaski na czas ŚDM, o dar jedności, odwagi i siły, bo mają świadomość, że będzie to dość intensywny czas. „Niektórzy wolontariusze przysyłają też konkretne prośby o modlitwę, te intencje również włączamy w naszą codzienną modlitwę” – zapewniają boromeuszki z Trzebnicy.

Reklama

Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza w Trzebnicy na różne sposoby włącza się w organizację ŚDM. Już drugi rok przygotowuje do ŚDM młodzież parafii Przemienienia Pańskiego w Krasnojarsku. Ta grupa młodzieży z dalekiej Syberii przyjedzie z boromeuszkami na ŚDM do archidiecezji wrocławskiej. „Nagraliśmy razem hymn w języku rosyjskim, który ku naszemu wielkiemu zdumieniu została oficjalną wersją” – mówi s. Wiera.

Nagranie hymnu można zobaczyć w serwisie YouTube: https:// www.youtube.com/watch?v=OqgAnHBBq2A. Siostry zainspirowane angielską wersją hymnu postanowiły nagrać teledysk z przesłaniem o Miłosierdziu Bożym w różnych językach: https:// www.youtube.com/watch?v=aaqbcptTYIQ.

Czy boromeuszki trzebnickie będą obecne podczas ŚDM w Krakowie? „Oczywiście! I już nie możemy się doczekać tych wspaniałych dni!” – odpowiadają siostry. Boromeuszki przygotowują się do ŚDM w różnych krajach, bo posługują prawie na wszystkich kontynentach. Otwierają także swoje domy zakonne, aby przyjąć licznych pielgrzymów, między innymi z Hiszpanii, Francji i Libanu. „Staramy się patrzeć wzrokiem miłosierdzia – dostrzegać różne potrzeby i z pewną wyobraźnią serca im zaradzać” – mówią.

Pomysł duchowej adopcji wolontariuszy ŚDM nawiązuje do coraz powszechniejszej duchowej adopcji dziecka poczętego. S. Wiera mówi, że sama jest „matką” piątki adoptowanych duchowo dzieci. „Ufam, że przyszły na świat i są bezpieczne” – stwierdza i opowiada historię, której doświadczyła jakiś czas temu: „Moi znajomi, młode małżeństwo, nie mogli mieć dzieci. Był to dla nich bardzo trudny czas. Postanowiłam podjąć po raz kolejny duchową adopcję w intencji ich dziecka (chociaż wiem, że osoba, która adoptuje poczęte dziecko, zostawia Bogu decyzję, do którego dziecka ta modlitwa jest kierowana). Zawarłam jednak „umowę” z Panem Bogiem, prosiłam usilnie, aby przyjął moje modlitwy właśnie za to dziecko, za to małżeństwo. Modliłam się codziennie. Nie mówiłam im, że podjęłam dzieło duchowej adopcji. Znajomi też nic nie pisali na ten temat. Po kilku miesiącach dopiero dotarła do mnie szczęśliwa wiadomość – będą mieli dziecko! Urodziło się po ukończeniu tej 9-miesięcznej modlitwy. Byłam bardzo wdzięczna Panu Bogu a jednocześnie doświadczyłam mocy tej niesamowitej inicjatywy”.

Na popularności zyskuje też dzieło duchowej adopcji księży i sióstr zakonnych. „Kilka lat temu dostałam informację, że zostałam adoptowana przez pewną osobę. Bardzo mi pomaga właśnie ta świadomość – ktoś się codziennie za mnie modli! – w trudnych chwilach” – przyznaje s. Wiera.

Tagi:
ŚDM w Krakowie

Z Łazan do Luksemburga

2018-05-23 10:54

Ewelina Maniecka
Edycja małopolska 21/2018, str. V

Światowe Dni Młodzieży w 2016 r. zapoczątkowały niezwykłą więź pomiędzy mieszkańcami najmniejszego państwa europejskiego a parafianami z Łazan. Hierarcha z Luksemburga, bp Jean-Claude Hollerich zaprosił ich na uroczystości ku czci Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych (Notre-Dame Consolatrice des Affligés) – patronki Wielkiego Księstwa Luksemburg

Ewelina Maniecka
Bp Jean-Claude Hollerich, tu obok abp. Marka Jędraszewskiego, podziękował pielgrzymom z Łazan za ich świadectwo wiary

Nato zaproszenie młodzi mieszkańcy Łazan odpowiedzieli z entuzjazmem i radością. Do Luksemburga wyjechało 40 osób, a ich opiekunem był wikary parafii pw. Znalezienia Krzyża Świętego – ks. Dawid Król. Tłumaczami i organizatorami była trójka przyjaciół: Paulina Wojewodzic, Kamil Pawlik i Karol Kosoń.

Polska sukienka

W Luksemburgu opiekunem i przewodnikiem grupy polskich pielgrzymów był pan Uve, a przede wszystkim Holender – ks. Michel Remery, autor książki „Tweetując z Bogiem”. Obecnie kapłan, który chętnie odpowiadał na nasze pytania, a czasami robił to również w języku polskim, jest państwowym kapelanem młodzieży w Księstwie.

To on opowiedział nam m.in. historię, pochodzącej z XVII wieku, wyrzeźbionej w drewnie lipowym, figury Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych. Na lewej ręce Maryja trzyma Jezusa, w prawej ma berło, na którym wisi złoty klucz do miasta Luksemburg i do serc mieszkańców Księstwa. Wierni oddają cześć Maryi w tym wizerunku od 1624 r. To wtedy, podczas epidemii dżumy, jezuici wynieśli figurę poza mury miasta. Tłem historycznym tych wydarzeń była także wojna trzydziestoletnia, następnie wojna Hiszpanii z Francją i schizma.

Tradycyjnie, podczas oktawy, figura Maryi jest ubierana w piękną sukienkę, która wyglądem przypomina suknię królowej Hiszpanii. A w luksemburskiej katedrze jest przechowywana także szata w kolorze biało-czerwonym, ufundowana przez mieszkającą tu Polonię.

Wyróżnienie

Mszy św. na zakończenie oktawy przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Metropolita Krakowski przypomniał w homilii, że Jezus Chrystus umierając na krzyżu, dał ludziom Maryję za Matkę i jest ona duchową Matką wszystkich wierzących. Podkreślił, że każdy z nas potrzebuje macierzyńskiej opieki, wsparcia i pomocy Maryi w naszych codziennych troskach i cierpieniach.

Po nabożeństwie abp Marek Jędraszewski spotkał się z pielgrzymami z Łazan. Po południu uczestniczyliśmy w uroczystej procesji. Polska grupa szła bezpośrednio za Biskupem Luksemburga. Wspólnie śpiewaliśmy i odmawialiśmy Różaniec. Gdy procesja z figurą Matki Bożej Luksemburskiej dotarła do katedry, nasza grupa została skierowana do tej części świątyni, gdzie miejsca mieli m.in. para książęca Luksemburga – wielki książę Henryk i jego żona Maria Teresa, rząd i najważniejsze osoby z religijnych organizacji.

Procesję, która miała miejsce w niedzielę 6 maja, wielu Luksemburczyków oglądało, siedząc przy restauracyjnych stolikach. Po uroczystości bp Jean-Claude Hollerich przyszedł do nas i dziękował za obecność, modlitwę i świadectwo wiary. Wyraził także nadzieję na trwałą współpracę z Polakami.

Świadectwo

Zostaliśmy dobrze przyjęci przez siostry ze zgromadzenia Servidoras del Senor y de la Virgen de Matará, a następnie przez rodziny. Wiele radości dało Polakom spotkanie z siostrami, które mówiły wieloma językami. Jedna z nich, Maria Częstochowa, pochodzi z brazylijskiego Sao Paulo, kiedyś uczyła się polskiego i trochę się nim posługuje. Z kolei Argentynka, s. Soledad uczyła chętnych języka hiszpańskiego i zaprosiła ich na misje do Kambodży, a także do wolontariatu w Argentynie. Siostry powtarzały, że czekają na ponowne wizyty Polaków w Luksemburgu.

W rodzinach wielu z nas dzieliło się przeżywaniem wiary. Jak się okazało, wielką bolączką dla miejscowych chrześcijan jest brak nauczania religii, która została wycofana z programów szkolnych w 2017 r. Nasi rozmówcy podkreślali, że chcieliby powrotu lekcji i katechetów do przestrzeni publicznej.

W sobotę zwiedziliśmy piękną miejscowość Vianden. Po tamtejszym zamku z XI wieku oprowadzała nas Gaby Heger. W połowie dnia w kościele (pochodzącym z XIII wieku) pod wezwaniem Świętej Trójcy uczestniczyliśmy w Eucharystii.

Polacy dali piękne świadectwo żywej wiary. Odnotowały to także media luksemburskie, które zwróciły uwagę na zachowanie polskich pielgrzymów, kiedy przed kapłanem niosącym Najświętszy Sakrament – cała grupa uklękła. Młodzież z Luksemburga przyjedzie modlić się i poznawać Polskę w lipcu, oczywiście – do Łazan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Milion ludzi na Partynicach

2018-06-21 23:59

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Spotkanie zorganizowano w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza, rozmowę moderował ks. Grzegorz Sokołowski. W nastrój świętowania 35. rocznicy pierwszej wizyty Papieża Polaka we Wrocławiu wprowadził film pt. „Spragnieni sprawiedliwości” oparty na opowieściach kard. Henryka Gulbinowicza, Rafała Dutkiewicza i prof. Andrzeja Wiszniewskiego. Spotkanie wzbogacała obecność…pastorału papieskiego, w kształcie krzyża, z którym pielgrzymował Jan Paweł II.

Prelegenci najpierw dzielili się osobistymi wspomnieniami o tym, co robili 21 czerwca 1983 r. Prof. Wiszniewski, zaangażowany wówczas w działalność opozycyjną nie ukrywał emocji:

- Głęboko się wzruszyłem słuchając tych głosów z nagranego filmu. To było 35 lat temu, ale było fundamentalne dla naszej przyszłości. Na Partynicach zgromadziło się ok. miliona ludzi, zagospodarowanie tego tłumu wcale nie jest prostą rzeczą. Partynice były podzielone na sektory. Ten najbliższy był sektorem zerowym, ale dostać wejściówkę na sektor zerowy było trudniej, iż zdobyć bilet na mecz mundialowy – wspominał Profesor. Słowa papieża odczytywaliśmy jako poparcie dla „Solidarności”. Tłum na Patynicach stał pod tysięcznymi sztandarami z napisami „Solidarności”. Byliśmy złaknieni sprawiedliwości… Lekcję papieską odrobiliśmy nie najgorzej, bo sześć lat później skończył się w Polsce komunizm. Ale dziś, po 35. latach, powinniśmy się chyba zastanowić co nam zostało z nauczania papieskiego. To, co zostało, co nam się udało, a co nie, trzeba koniecznie zrewidować – konkludował. W dalszej części swoich wystąpień odkreślał kontynuację nauczania Papieża Polaka w sposobie prowadzenia Kościoła, który proponuje Franciszek, pochylając się nad najsłabszymi, niezdolnymi do odnoszenia spektakularnych sukcesów. – Wtedy byli komuniści, jednoczyliśmy się, aby obalić ich rządy. A wokół czego dziś powinniśmy być solidarni? – pytał wskazując na niepełnosprawnych i emigrantów. Profesor podkreślił też niemożność solidaryzowania się ze współczesnymi związkami zawodowymi, które – wg niego – solidaryzują się z rządzącymi.

Bp Andrzej Siemieniewski przywoływał obrazy i emocje tamtego dnia. - W mojej pamięci i sercu zostało o wiele więcej obrazów, uczuć, niż słów i pojęć papieskich. Bardzo ważne ze wszystkich pielgrzymek papieskich do Polski jest nie tylko to, co słyszymy, ale też doświadczenie, które przeżywamy. To przemiana tłumu we wspólnotę. To nie jest wspólnota zorganizowana przeciw czemuś, ale wokół – w tym wypadku wokół ołtarza, wokół nauczania. Stąd rozszerza się ewangeliczne nauczanie papieskie. Bp Andrzej podkreślał tę nadrzędną cechę papieskiego nauczania, które nigdy nie występowała przeciwko człowiekowi, nawet wtedy, gdy błądził.

Juliusz Woźny podzielił się wspomnieniem… nieobecności we Wrocławiu w 1983r. - Nie miałem wtedy okazji uczestniczyć bezpośrednio w tej uroczystości, bo odbywałem służbę wojskową, byłem podchorążym. W dzień poprzedzający wizytę papieża poprosiliśmy naszych zwierzchników o to, byśmy mogli pójść na spotkanie – opowiadał. Oczywiście, odpowiedź była odmowna. Nocą pod murami koszar ciągnęły tłumy w stronę Partynic, wołaliśmy, że chcemy iść z nimi, ale oczywiście nie było to możliwe. Zapamiętałem jednak obraz, który zostanie w moim sercu już do końca życia: nad poligonem pojawił się helikopter. Oficerowie zgłupieli, nie wiedzieli co zrobić. My zaczęliśmy wołać, machać w stronę helikoptera. Konkluzja jest taka, że wszyscy, którzy mogli, poszli na Partynice, by tam spotkać papieża, a mnie papież odwiedził w wojsku – zakończył.

Zobacz zdjęcia: Konferencja pt.


Organizatorem spotkania było, m.in. Centrum Historii Zajezdnia. Patrona honorowy nad wydarzeniem sprawowali metropolita wrocławski i prezydent Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Obchody Radomskiego Czerwca'76 z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego

2018-06-22 13:24

rm / Radom (KAI)

Z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego odbędą się w najbliższy poniedziałek obchody z okazji 42. rocznicy protestu radomskich robotników w 1976 roku. Mszy świętej polowej przy pomniku Ludzi Skrzywdzonych i homilię wygłosi biskup radomski Henryk Tomasik. W trakcie uroczystości zostanie odczytany list od prezydenta Andrzeja Dudy.

Grzegorz Gałązka
Premier Mateusz Morawiecki

Poniedziałkowe obchody rozpoczną się o godzinie 18.00 u zbiegu ulic 25 Czerwca i Żeromskiego. Tam przy pomniku zostanie odprawiona msza święta. Przed liturgią głos zabierze premier Mateusz Morawiecki.

Tego samego dnia o godzinie 16.00 odbędzie się uroczystość wręczenia odznaczeń Krzyż Wolności i Solidarności działaczom opozycji niepodległościowej z lat 1976-1989. Spotkanie odbędzie się w siedzibie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Z kolei w niedzielę popołudniu na Placu Corazziego odbędzie się piknik historyczny „Witryna Radomskiego Czerwca”. Będzie okazja do spotkania z samymi uczestnikami wydarzeń sprzed 42 lat, którzy będą opowiadać o przyczynach i przebiegu protestu, a także o represjach jakie ich później spotkały. Będzie też można zobaczyć wiele archiwalnych zdjęć i sprzęt, jaki wówczas przeciwko robotnikom wykorzystywały oddziały Milicji Obywatelskiej i ZOMO.

Także w niedzielę Zarząd Regionu NSZZ Solidarność Ziemia Radomska” zaprasza na godz. 15.30 do katedry, gdzie odbędzie się koncert „Pamięć i Chwała Bohaterom”. Wystąpią artyści Teatru Wielkiego w Łodzi.

42 lata temu na ulice Radomia w proteście przeciwko planowanym przez rząd podwyżkom cen żywności wyszło ok. 25 tys. ludzi. Doszło do starć z milicją i oddziałami ZOMO. Zatrzymano ponad 650 osób. Sądowym trybem postępowania objęto 255 osób, a orzeczone kary pozbawienia wolności sięgały 10 lat. Pracę straciło ok. 900 radomian.

Uczestnicy protestów, przez rządzących nazwani pogardliwie "warchołami", poddani zostali brutalnym represjom. Byli bici na tzw. ścieżkach zdrowia i wyrzucani z pracy. Niektórzy pozostali inwalidami na całe życie. Do dzisiaj nie zostali osądzeni ani wydający polecenia, ani wykonawcy - członkowie ZOMO i pracownicy SB.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem