Reklama

Kielce: największe atrakcje Targów SacroExpo

2016-06-22 20:38

dziar / Kielce / KAI

T.D.

Dobiega końca 17. edycja największych w Europie Środkowowschodniej targów branży sakralnej SacroExpo, trwających od 20 czerwca. Gości odwiedzających wystawę zauroczył gigantyczny czterotonowy dzwon Sanctus Matheus, bogata oferta znacznie skromniejszych szat liturgicznych i elementów wyposażenia świątyń oraz coraz bardziej profesjonalne systemy nagłaśniania świątyń.

Dr Andrzej Mochoń – prezes Targów Kielce w rozmowie z KAI podkreśla ważną dla niego osobiście i zauważalną przez gości obecność ojców dominikanów.

– Nawet nie chodzi o konferencję z udziałem o. Macieja Zięby, czy ciekawe stoisko dominikańskie pełne książek i wydawnictw. Chodzi o ich obecność i wniesienie fantastycznego ducha Kościoła papieża Franciszka – uważa prezes Mochoń.

Zauważa także coraz większy profesjonalizm oferty w zakresie systemów nagłaśniających i firm prezentujących organy, których dźwięk wciąż był obecny w salach wystawienniczych.

Reklama

Duże emocje gości podczas tegorocznej wystawy wzbudzał Sanctus Matheus - jeden z największych dzwonów odlanych w XXI wieku w Polsce. Ten wyjątkowy eksponat przywiozła do Kielc firma Rduch Bells & Clocks z Czernicy. Waży on 4 tony i ma 184 centymetry średnicy. Dzwon odlano w Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyśu. W 2017 r. pojedzie on do Brazylii.

Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i styl papieża Franciszka kreują trendy w modzie sakralnej dla księży i zakonników – uważają organizatorzy SacroExpo. Ma być skromnie, bez nadmiaru i przepychu w zdobieniach.

Z kolei firma Wigeto prezentowała w Kielcach oryginalnie zaprojektowane krzyże zdobione bursztynem, wydobytym z Bałtyku. Oszczędna ornamentyka i polski surowiec bardzo przypadły do gustu zwiedzającym.

Dostojnicy Kościoła także wybrali swoich „faworytów”, tradycyjnie nagradzając firmy medalami.

Medal Honorowy Prymasa Seniora Józefa Glempa otrzymała firma Agnus - Agnieszka Szewczyk za wysoką jakość proponowanego malarstwa w Ołtarzu przenośnym do kaplicy Domu Magnifikat w Kolumnie-Łasku.

Medal Honorowy Prymasa Polski ks. abp. Wojciecha Polaka trafił do s. dr M. Natanaeli Wiesławy Błażejczyk CSSF ze Zgromadzenia Sióstr św. Feliksa z Kantalicjo - za twórcze podejście w rzeźbiarskim przedstawieniu stacji Drogi Krzyżowej.

Nagrodą Honorową Biskupa Kieleckiego ks. Jana Piotrowskiego uhonorowano Studio Prata Macieja Trocewicza za Ornat z wizerunkiem Czarnej Madonny, łączący haft tradycyjny ze współczesnym haftem użytkowym.

Do ciekawych tegorocznych wydarzeń targowych należała konferencja dla muzealników z całej Polski, tym razem zaaranżowana, jako spotkanie z gościem targów - ks. Bp Michałem Janochą. Muzealnicy mieli niepowtarzalną okazję spotkać się z nowo mianowanym Przewodniczącym Rady ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego. Wśród wielu poruszanych tematów przewijał się ten dotyczący utworzenia stowarzyszenia muzeów diecezjalnych.

Na spotkanie licznie przybyli dyrektorzy muzeów kościelnych, których w Polsce jest ponad 60 oraz diecezjalni konserwatorzy zabytków. Pojawili się m.in. dyrektorzy i opiekunowie zbiorów, np. najstarszego polskiego muzeum diecezjalnego w Tarnowie, muzeum w Czernicy, Pelplinie, muzeum diecezjalnego w Warszawie, a także ojcowie opiekujący się zbiorami na Jasnej Górze.

W swoich wypowiedziach uczestnicy konferencji podnosili wiele spraw dotyczących między innymi: inwentaryzacji zabytków, pracy ze studentami muzealnictwa, typowaniem zabytków do konserwacji czy pracy kustoszy i osób opiekujących się, często unikalnymi zbiorami.

Ciekawym i z roku na rok popularniejszym wydarzeniem stają się Sacromedia, czyli warsztaty dla redaktorów gazet parafialnych.

Jakie możliwości stawia przed redakcjami Twitter, jak odróżnić informacje od publicystyki oraz jak zoptymalizować pracę redaktorów podczas tworzenia wydawnictwa – na te i inne pytania można było znaleźć odpowiedź podczas warsztatów. Prelegentami poszczególnych paneli tematycznych byli m.in. ks. Józef Kloch – były rzecznik Konferencji Episkopatu Polski oraz Tomasz Natkaniec – zastępca redaktora naczelnego eM Kielce.

„Uważam tegoroczne Targi za udane i nowatorskie” – podkreśla Andrzej Mochoń.

Tagi:
targi

Cztery dni z książkami

2018-11-28 00:10

Agnieszka Bugała

Materiały prasowe Organizatora

27. Wrocławskie Targi Dobrych Książek, czyli 160 wydawnictw na Wrocławskich Targach Dobrych Książek. Kogo przez cztery dni spotkamy w Hali Stulecia?

Oferta Targów nie zaskakuje, choć jak co roku liczba wystawców jest olbrzymia. Czy czytelnik książek katolickich znajdzie coś dla siebie? Trudno wyrokować, trzeba pójść sprawdzić. Jest wydawnictwo Znak – ale ono od dawna wydaje już wszystko, nie tylko tytuły dla chrześcijan, Świat Książki, kojarząca się z uroczym dzieciństwem Nasza Księgarnia a z Wrocławia Ossolineum, Via Nova i Warstwy.

W czasie 27. Wrocławskich Targów Dobrych Książek nie zabraknie klubów dyskusyjnych, propozycji dla dzieci i spotkań z autorami.

Nowością w programie Targów jest obecność gościa honorowego – Węgier. Węgierski Instytut Kultury przygotował ciekawy program, w tym spotkania z pisarzami znad Balatonu.

W czwartek 29 listopada poznamy także Książkę Roku 2018, czyli przyznane zostanie „Pióro Fredry” – edytorska nagroda dla wydawcy najpiękniejszej książki.

Zaplanowano ponad sto rozmów z autorami, którzy będą także swoje książki. W Hali Stulecia pojawią się prof. Jerzy Bralczyk, Mariusz Szczygieł, Katarzyna Bonda, Adam Wajrak, Marta Fox, Ewa i Paweł Pawlakowie, Anna Bikont, Jakub Małecki, Jakub Ćwiek, Katarzyna Surmiak-Domańska, Andrzej Strejlau, Wojciech Chmielarz, Krzysztof A. Zajas, Paweł Fajdek, Mariusz Urbanek, a także Urszula Dudziak i zespół Varius Manx z Kasią Stankiewicz. Będą także wrocławscy autorzy, choćby Joanna Kuciel-Frydryszak, tym razem z nową książką „Służące do wszystkiego”, w której przybliża losy kobiet z najniższego szczebla hierarchii służby domowej w przedwojennej Polsce. Urszula Glensk opowie o książce „Hirszfeldowie. Zrozumieć krew”.

Godziny otwarcia Targów

29 listopada (czwartek) 12.00-19.00

30 listopada (piątek) 11.00-20.00

1 grudnia (sobota) 11.00-20.00

2 grudnia (niedziela) 11.00-17.00

Impreza towarzysząca rękodzielników:

Targi Wszystkiego Dobrego i sporo ciekawych przedmiotów do kupienia oraz warsztatów, w których można wziąć udział

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katolicy i Orkiestra

Ks. Andrzej Kobyliński
Niedziela Ogólnopolska 11/2003

W Polsce od kilkunastu już lat słyszymy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Wśród katolików akcja Jerzego Owsiaka ma swoich zwolenników i przeciwników. Stosunek do WOŚP wyraźnie pokazuje różne nurty polskiego katolicyzmu. Katolicy sympatyzujący z Wielką Orkiestrą uważają, że akcja Jerzego Owsiaka to piękna inicjatywa. Ich zdaniem, Kościół w Polsce przeszedł ewolucję w ocenie WOŚP - od negacji i dystansu po aprobatę. Natomiast katolicy dystansujący się od Wielkiej Orkiestry nazywają akcję Jerzego Owsiaka "graniem na ludzkich uczuciach" oraz "laicyzacją działalności charytatywnej". Orkiestra jest zjawiskiem bardzo złożonym, w którym dobro miesza się ze złem. Szlachetności wolontariuszy i darczyńców towarzyszy ideologia Wielkiego Dyrygenta, który promuje wizję życia obcą chrześcijaństwu.

Argumenty zwolenników

Po pierwsze - podstawowym argumentem zwolenników WOŚP jest cel akcji, tzn. zakup sprzętu medycznego do leczenia chorych dzieci. Po drugie - w opinii zwolenników akcja Jerzego Owsiaka jest dobrą zabawą. Po trzecie - Wielka Orkiestra budzi wrażliwość dzieci, młodzieży i dorosłych na ludzi potrzebujących, szczególnie na potrzebujące pomocy noworodki. Po czwarte - zwolennicy akcji Jerzego Owsiaka podkreślają, że druga niedziela stycznia integruje nasze społeczeństwo wokół wspólnego dobra.

Filantropia a miłosierdzie

Przeciwnicy WOŚP nie negują racji jej zwolenników, ale ukazują drugą stronę akcji Jerzego Owsiaka. Pierwszy argument przeciwników stanowi przekonanie, że Wielka Orkiestra jest typową oświeceniową filantropią, która dzisiaj bardzo często zastępuje miłosierdzie chrześcijańskie. Filantropia (gr. phileo - kocham, anthropos - człowiek) to idea przyjaznego odnoszenia się do każdej istoty ludzkiej z racji wspólnoty w tym samym człowieczeństwie. W filantropii przedmiotem miłości nie jest konkretna osoba, ale ludzkość jako zbiorowość. Natomiast miłość chrześcijańska, w przeciwieństwie do filantropii, ma zawsze charakter osobowy. Terminologia chrześcijańska nie zna "umiłowania ludzkości". Jej podstawową zasadą jest "miłość bliźniego". Owocem miłości chrześcijańskiej jest miłosierdzie. W postawie miłosierdzia chodzi o pomoc bliźniemu płynącą z potrzeby serca. Pomagam drugiemu, ponieważ mu współczuję i widzę w nim bliźniego, z którym mamy wspólnego Ojca w niebie. Oświeceniowa filantropia jest obca chrześcijaństwu. Dla katolików wzorem ewangelicznego miłosierdzia nie jest medialny gwiazdor Jerzy Owsiak, ale Matka Teresa z Kalkuty, osoba wewnętrznie prawa, żyjąca w przyjaźni z Bogiem, kochająca innych ludzi i świadcząca pomoc bez rozgłosu.
Cele filantropii mogą być bardzo szlachetne. To nie zmienia jednak faktu, że filantropia nie jest miłosierdziem, ale jego świecką namiastką. Wartość moralna filantropii nie jest sama w sobie pozytywna, ale zależy od okoliczności i intencji działającego. Oceniając wartość moralną akcji Jerzego Owsiaka, musimy uwzględnić nie tylko zebrane pieniądze, ale także okoliczności i intencje ludzi zaangażowanych w to przedsięwzięcie. W przypadku WOŚP mamy do czynienia z filantropią, która w sposób niezwykle mocny podkreśla wymiar zabawy. Dla wielu uczestników akcji Jerzego Owsiaka zabawa staje się celem pierwszorzędnym, a pomoc innym schodzi na drugi plan. Niektórzy wyznają szczerze: "Pomagam, bo się przy tym dobrze bawię". W ten sposób dobroczynność staje się ubocznym efektem rozrywki. Zresztą sam Wielki Dyrygent przyznał w rozmowie ze Zbigniewem Nosowskim, opublikowanej w czerwcu 2000 r. w miesięczniku Więź, że rozpoczynając Orkiestrę, myślał o "hucpie, zabawie, happeningu, a wyszło wielkie przedsięwzięcie".

"Róbta, co chceta"

Drugim argumentem przeciwników WOŚP jest kultura luzu, którą promuje w mediach Wielki Dyrygent. Najgłębiej wyraża ją powiedzenie: "Róbta, co chceta". Styl życia proponowany przez Jerzego Owsiaka to przyzwolenie na rozprzężenie moralne. Zgodnie z tą perspektywą - młodzi ludzie mogą robić, co chcą, jeśli tylko raz do roku chodzą z serduszkami.

Koszty Organizacji

Trzecim argumentem krytycznym są koszty organizacji Wielkiej Orkiestry. Sama transmisja telewizyjna kosztuje TVP kilka milionów złotych. Telewizja publiczna lansuje całą imprezę "za darmo", czyli za pieniądze podatników. Do kosztów transmisji trzeba doliczyć organizację imprez w dziesiątkach polskich miast za publiczne pieniądze. Potężne sumy wydaje się w ciągu roku na plakaty, billboardy, reklamę. Kto policzył, ile kosztują organizowane w drugą niedzielę stycznia koncerty i pokazy sztucznych ogni? Niektórzy podejrzewają, że koszty organizacji Wielkiej Orkiestry mogą przewyższać zebrane fundusze.

Co dziesiąta złotówka

Czwarty argument to tzw. działania statutowe Fundacji WOŚP. Każdego roku 10% pieniędzy zebranych w ramach akcji Jerzego Owsiaka przeznacza się m.in. na wynagrodzenia, utrzymanie biura, samochody oraz organizowanie Przystanku Woodstock. Z tego wynika, że co dziesiąta złotówka dawana w styczniu Orkiestrze idzie na cele, których być może ofiarodawca nie akceptuje.

Woodstock

Piątym argumentem krytycznym jest Przystanek Woodstock. Został on pomyślany jako podziękowanie i możliwość wspólnej zabawy dla wolontariuszy WOŚP. Przystanek jest organizowany za pieniądze Orkiestry. Z biegiem lat stał się największym koncertem rockowym w naszym kraju. Naoczni świadkowie mówią o pijanych tłumach kołyszących się w rytm ostrej muzyki, powszechnie dostępnych i używanych narkotykach, "dzikim seksie" itp. Największe wrażenie wywołują obrazy nagich ciał tarzających się w błocie. Jeden z ewangelizatorów na Przystanku Jezus opowiadał, że duchowni muszą wysłuchiwać od "pokojowej młodzieży" Woodstocku niezliczonej ilości wściekłych wyzwisk, obietnic zaszlachtowania w nocy oraz bluźnierstw rzucanych pod adresem Boga i Kościoła. Siostra zakonna, pisząca o Przystanku Woodstock w dominikańskim miesięczniku W drodze, zatytułowała swoją relację tak: Widziałyśmy przedsionek piekła.

Hare Kryszna

Szósty argument to powiązania Jerzego Owsiaka z bardzo groźną sektą Towarzystwa Świadomości Kryszny. Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych sekt działających w naszym kraju. Hare Kryszna jest zakazana w wielu państwach. Doktryna i etyczny charakter tej sekty są całkowicie sprzeczne z chrześcijaństwem. Na Przystanku Woodstock największy namiot, tuż przy głównej scenie koncertowej, należy do Pokojowej Wioski Kryszny. Można odnieść wrażenie, że Towarzystwo Świadomości Kryszny ma duży wpływ na oficjalną ideologię Przystanku Woodstock.

Wolontariusze

Siódmy argument odnosi się do sposobu naboru wolontariuszy. W wielu miastach w przygotowania do Wielkiej Orkiestry angażują się szkoły, przedszkola, domy kultury i inne instytucje publiczne. W niektórych szkołach odwołuje się zajęcia lekcyjne, ponieważ dzieci muszą przygotować się do akcji Jerzego Owsiaka. Co więcej, słyszałem o szkole wyższej, w której zaliczenie danego przedmiotu było uzależnione od zaangażowania w WOŚP. Nie wolno nikogo w ten sposób zmuszać i nie wolno angażować instytucji publicznych w działania tylko jednej z wielu organizacji charytatywnych.
W tym kontekście wątpliwość budzi także wiek wolontariuszy. Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem - w zbiórce pieniędzy mogą brać udział tylko osoby pełnoletnie. Dla WOŚP czyni się wyjątek. Czy wiek wolontariuszy i brak zabezpieczeń skarbonek nie są czasami pokusą, zachętą do nieuczciwości?

Niesprawiedliwość medialna

Ósmy argument krytyczny to nagłaśnianie przez media akcji Jerzego Owsiaka przy jednoczesnym pomijaniu innych działań charytatywnych. Po ósmym finale WOŚP w jednym z dzienników przeczytaliśmy: "Wielka Orkiestra gra raz w roku. W jej cieniu przez cały rok z mniejszym medialnym wsparciem działają inne organizacje charytatywne, których pomoc nie jest tak efektowna, ale bywa, że większa". Obowiązkiem mediów publicznych jest sprawiedliwe informowanie społeczeństwa o wszystkich działaniach dobroczynnych. Wystarczy porównać czas antenowy WOŚP z czasem przeznaczonym dla Caritas, PCK, PAH, lokalnych organizacji i wielu placówek kościelnych, aby głęboko zdumieć się absurdalnością sytuacji, w której żyjemy.

Poglądy

Dziewiąty argument dotyczy osobistych poglądów Jerzego Owsiaka. Wielki Dyrygent jest typowym luzakiem i swojakiem. O Radiu Maryja mówi, że je "spłukuje", ponieważ jest "radiem agresywnym, poniżającym ludzi" i wyzwalającym u odbiorców "najniższe instynkty". Z jednej strony Jerzy Owsiak chce pomagać noworodkom, z drugiej - jest zwolennikiem prawa do zabijania dzieci nienarodzonych. Czy katolikom wolno ratować chore dzieci pod sztandarami człowieka, który opowiada się za zabijaniem tych jeszcze nienarodzonych?

Fundament etyczny III RP

Dziesiąty argument to postrzeganie WOŚP jako dziecka kultury lewicowo-liberalnej, która zwalcza kulturę konserwatywno-religijną. W lutym 2000 r. Roman Graczyk opublikował w Gazecie Wyborczej artykuł pt. Demokratyczna asceza i jej wrogowie. W perspektywie dziennikarza Gazety święta narodowe 11 Listopada i 3 Maja są dla współczesnej młodzieży martwą tradycją. "Bo choć my autentycznie cieszymy się z odzyskanej wolności - podkreśla Roman Graczyk - nie potrafimy już tego wyrazić w kategoriach, które «kręciłyby» młodzież. A Owsiak, owszem, «kręci». (...) Jeśli chcemy odkryć etyczny fundament nowej, demokratycznej Polski, pomyślmy nad fenomenem Orkiestry".
Dla przedstawicieli kultury lewicowo-liberalnej moralnego fundamentu naszej Ojczyzny nie stanowi tradycja powstańcza, katolicyzm, dwudziestolecie międzywojenne czy mit "Solidarności". Ich zdaniem, naszym nowym fundamentem etycznym może być natomiast Orkiestra lub coś podobnego do niej. Nie ulega wątpliwości, że akcja Jerzego Owsiaka to także pewien projekt kulturowy. Wielka Orkiestra jest wyraźnym przykładem walki kultury lewicowo-liberalnej z tradycyjnym polskim etosem, zbudowanym na gruncie wartości narodowych i religijnych. W Orkiestrze chodzi nie tylko o pomoc chorym i biednym dzieciom, ale także o duchowy kształt naszego kraju.

* * *

Jednym z cieni polskiego katolicyzmu jest brak profetyzmu w sprawach społecznych. Wydaje się, że przejawem tej słabości jest także brak spójnej oceny religijno-etycznej WOŚP z perspektywy światopoglądu katolickiego. Katolicy w Polsce powinni usłyszeć od swoich duszpasterzy opinię Kościoła na temat "wielkiej młodzieżowej mszy" Jerzego Owsiaka. Nie wolno nam zapominać, że w dyskusji o Wielkiej Orkiestrze chodzi nie tylko o ocenę konkretnej akcji charytatywnej, ale także o kondycję naszego katolicyzmu i etyczny fundament III Rzeczypospolitej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Szkolenie diecezjalnych zespołów ds. ochrony dzieci i młodzieży

2019-01-18 18:08

ks.mf / Częstochowa (KAI)

Szkolenie członków diecezjalnych zespołów ds. prewencji w zakresie ochrony dzieci i młodzieży odbyło się dziś w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie. W spotkaniu wzięli udział duchowni i świeccy z archidiecezji częstochowskiej, diecezji sosnowieckiej i radomskiej. Głównym organizatorem spotkania i szkolenia był abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Bożena Sztajner

Spotkanie prowadzili: o. Adam Żak SJ, dyrektor Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie i koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży przy KEP oraz Ewa Kusz, psycholog, seksuolog i terapeuta, wicedyrektor Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii Ignatianum w Krakowie.

Abp Wacław Depo podkreślił, że wyraża wdzięczność za spotkanie i podjęcie tego tematu oraz dodał, że „modlitwa jest dla nas darem podstawowym”. - Kiedy dzisiaj dziennikarze pokazują rolę Ojca Świętego Franciszka w podejmowaniu tego trudnego problemu, to pokazują go tak, jakby Kościół do tej pory nie zajmował się tą sprawą. A przecież działania św. Jana Pawła II i Benedykta XVI w tej sprawie były podejmowane. To nie jest sprawa ostatnich lat – kontynuował abp Depo.

O. Adam Żak SJ podkreślił, że „Kościół jest w społeczeństwie i rozpoznaje problem oraz oczyszcza się nie tylko jedynie dla siebie, ale chce pokazać wszystkim, że dzieci trzeba chronić”. - Jako Kościół rozpoczynamy tę pracę, której zasadniczo nikt inny w społeczeństwie nie robi. To, że media skupiają się na Kościele, to z jednej strony jest zrozumiałe, bo Kościół ma integralne nauczanie moralności, ale z drugiej strony skupienie uwagi mediów tylko na Kościele usypia inną część społeczeństwa – podkreślił o. Żak.

„Ważne jest, żeby w całym społeczeństwie powstała strategia narodowa, co jak dostrzegamy nie jest łatwe. Samo prawo karne nie wystarczy” - wskazał o. Żak dodając, że "ten problem jest obecny w całym społeczeństwie"

Podczas spotkania zostały zaprezentowane wyniki najnowszych badań (retrospektywnych) przeprowadzonych w Polsce, dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci i młodzieży oraz mechanizmy i cele zbudowania systemu prewencji.

Badania dotyczące społeczeństwa polskiego przeprowadzone przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę pokazują, że 1 na 10 dzieci zostało wykorzystanych seksualnie przed 18. rokiem życia. Co piąty (20%) nastolatek w wieku 13-17 lat miał obciążające doświadczenia seksualne, takie jak słowna przemoc seksualna, werbowanie do celów seksualnych w internecie czy ekshibicjonizm.

Najczęściej dzieci wykorzystywane są w rodzinach przez ojca, ojczyma bądź partnera matki.

Co piąty nastolatek w wieku 13–17 lat (20%) miał obciążające doświadczenie seksualne, co ósmy (12%) – w ciągu roku poprzedzającego badanie. Istotnie częściej tego typu doświadczenia miały dziewczyny niż chłopcy (27% vs 12%).

Co dziesiąta osoba w wieku 13–17 lat (10%) doświadczyła kiedykolwiek słownej przemocy seksualnej, a w ciągu ostatniego roku doświadczyło jej 6% tej grupy wiekowej. Słownej przemocy seksualnej doświadczały istotnie częściej dziewczyny niż chłopcy 17% vs 4%

Szczegółowy raport z wynikami badań na https://diagnozakrzywdzenia.pl/raport.pdf

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem