Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Mazowsze gotowe na ŚDM

2016-06-07 20:14

rm / Radom / KAI

Semilla Luz / Foter / CC BY

Darmowy wstęp do wszystkich instytucji kultury podległych samorządowi województwa mazowieckiego, możliwość bezpłatnego poruszania się pociągami Kolei Mazowieckich i Warszawskiej Kolei Dojazdowej po Mazowszu - to tylko niektóre z atrakcji, jakie samorząd województwa mazowieckiego przygotował z myślą o pielgrzymach biorących udział w Światowych Dniach Młodzieży. Przygotowano również specjalną aplikację mobilną zawierającą informacje o atrakcjach turystycznych regionu, szlakach, wydarzeniach i obiektach sakralnych.

Według wstępnych szacunków w trakcie Dni w Diecezjach na terenie Mazowsza przebywać będzie ok. 50 tysięcy pielgrzymów. To właśnie z myślą o nich samorząd województwa mazowieckiego wraz z podległymi mu instytucjami przygotowali szereg udogodnień i atrakcji. Do korzystania z nich będzie uprawniał identyfikator opatrzony specjalnym hologramem. Zostaną one przekazane pielgrzymom przyjeżdżającym do 8 diecezji – radomskiej, płockiej, siedleckiej, łowickiej, łomżyńskiej i drohiczyńskiej, warszawskiej i warszawsko-praskiej.

Marszałek Mazowsza Adam Struzik mówi, że młodzież, która odwiedzi województwo to nie tylko pielgrzymi, ale również turyści. - Warto więc pokazać im zarówno najciekawsze zabytki Mazowsza, jak i miejsca kultu czy obiekty sakralne. Na Mazowszu mamy wiele perełek architektury sakralnej np. małe, urokliwe, drewniane kościoły czy przydrożne kapliczki. Zależy nam przede wszystkim, żeby zabrali ze sobą jak najlepsze wspomnienia – podkreślił Adam Struzik.

Przebywający na Mazowszu pielgrzymi będą mogli na terenie województwa bezpłatnie korzystać z transportu kolejowego za pośrednictwem Kolei Mazowieckich i Warszawskiej Kolei Dojazdowej, a także za darmo zwiedzać podległe samorządowi Mazowsza instytucje kultury. Mowa aż o 30 placówkach m.in. Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie, Stacji Muzeum w Warszawie, Muzeum Mazowieckim w Płocku, Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince, Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu, Muzeum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu czy Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce.

Reklama

Przygotowany został specjalny przewodnik „Mazowsze przeżyj i poczuj. Szlak papieski i drogi Jakubowe na Mazowszu”. Został on wydany w ośmiu językach i przekazany do mazowieckich diecezji. Przewodnik zawiera opis miejsc związanych z papieżem Janem Pawłem II, opis szlaków „Drogi św. Jakuba w Polsce” oraz opis największych atrakcji turystycznych naszego regionu. Pielgrzymi otrzymają także drobny upominek w postaci nowoczesnego i praktycznego bidonu. Stworzona zostanie również aplikacja mobilna zawierająca informacje o atrakcjach turystycznych regionu, szlakach, wydarzeniach i obiektach sakralnych. Będzie ją można pobrać przy pomocy kodu QR z bidonu oraz przewodników, a także bezpośrednio ze sklepów: Google Play, App Store i Windows Store.

Poza darmowymi przejazdami po Mazowszu w ramach „Dni w Diecezjach”, Koleje Mazowieckie zorganizują także przejazdy pielgrzymów na centralne obchody Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Odbywać się to będzie w uzgodnieniu z mazowieckimi diecezjami. Obecnie szacowane jest zapotrzebowanie na tego typu transport.

– Włączenie się w tak ważne wydarzenie jak Światowe Dni Młodzieży traktujemy jako nie tylko swego rodzaju obowiązek, ale też powód do dumy. Jesteśmy w trakcie intensywnych przygotowań. Jako przewoźnik odpowiedzialny, zapewniamy o naszej gotowości do podjęcia się tego zadania oraz o tym, że dołożymy wszelkich starań, aby zarówno przewozy pielgrzymów na Mazowszu, jak i do Krakowa przebiegły sprawnie i bezpiecznie – mówi Dariusz Grajda, członek zarządu Kolei Mazowieckich.

Koleje Mazowieckie przygotowały specjalną ofertę dla wszystkich tych, którzy nie będą uprawnieni do korzystania z bezpłatnego transportu, a chcieliby wziąć udział w obchodach Dni w Diecezjach. Mogą oni skorzystać m.in. z takich ofert jak:

KM-35 – oferta przeznaczona dla dzieci i młodzieży do ukończenia 26. roku życia oraz dla osób, które ukończyły 60 lat. Uprawnienie do przejazdów z ulgą 35 proc. poświadcza dokument stwierdzający wiek.

Bilet dobowy imienny uprawnia do nieograniczonej liczby przejazdów pociągami KM (z wyjątkiem pociągu „Słoneczny” i „Dragon”) kursującymi w obszarze ograniczonym stacjami: Skierniewice, Sierpc, Działdowo, Małkinia, Ostrołęka, Łuków, Dęblin, Skarżysko Kam., Drzewica, Czeremcha, Kutno przez 24 godziny.

Bilet Lotniskowy umożliwia podróżnym dojazd pociągiem Kolei Mazowieckich z każdej stacji kolejowej położonej w obszarze m.st. Warszawy (Centrum) do Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa/Modlin.

Dodatkowo Bilet Lotniskowy uprawnia do podróżowania pojazdami komunikacji miejskiej w I strefie biletowej ZTM w dniu ważności biletu przez 75 minut od godziny wpisanej odręcznie przez podróżnego.

Tagi:
Światowe Dni Młodzieży

Radosny Dzień Młodzieży

2018-04-04 10:34

Marianna Mucha
Edycja toruńska 14/2018, str. I-VII

– Dobrze, że tu jesteście! Bądźcie świadkami miłości Jezusowej i Jego mocy! Diecezja toruńska ma być młoda – to wy ją tworzycie! – tymi słowami zwrócił się w Niedzielę Palmową bp Wiesław Śmigiel do młodych zgromadzonych na diecezjalnych obchodach Światowego Dnia Młodzieży

Renata Czerwińska
Pochód z palmami do katedry Świętych Janów w Toruniu na Mszę św.

Spotkanie rozpoczęło się w toruńskim kościele akademickim energiczną modlitwą, śpiewem i tańcem prowadzonymi przez zespół Synowie z Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu. Klerycy pozytywnie zaskoczyli wielu reggae’owym i rockowym brzmieniem wykonywanych przez nich znanych utworów, takich jak „Nie ma takiego jak Jezus” czy „Uwielbiajcie Pana ludzkich serc bijące dzwony”. Do zgromadzonych dołączył bp Wiesław Śmigiel i pozostał z młodzieżą do końca spotkania.

Po Synach muzyczną pałeczkę przejął zespół Sunday Worship z parafii pw. św. Józefa w Toruniu. Nieco spokojniejszy klimat granych przez nich utworów pomógł się wyciszyć i przygotować na słowa katechezy, którą wygłosił o. Maciej Ziębiec CSsR, duszpasterz akademicki z tej samej parafii. O. Maciej w sugestywny sposób przedstawił różne błędne obrazy Boga, jakie możemy nosić w naszych sercach, gdy zapominamy albo nie zdajemy sobie sprawy z tego, że Bóg jest miłością.

Bóg jest miłością

Uczestnicy Światowego Dnia Młodzieży mieli też okazję wysłuchać świadectw młodych, którzy tego, że Bóg jest miłością, doświadczyli w swoich sercach. Pierwszy z nich to Szymon Bednarski z Grębocina, który podzielił się tym, jak jego życie się zmieniło po tym, gdy dołączył do wspólnoty „Góra Błogosławieństw” i doświadczył działania Ducha Świętego. Drugie świadectwo wygłosił zaproszony gość, Bartek Krakowiak, znany ze strony internetowej „Z buta do Maryi”, na której relacjonował swoją pieszą podróż do Medjugorie. Ci, którzy spodziewali się wyłącznie opowieści o tej pielgrzymce, mogli zostać zaskoczeni, ale na pewno nie zawiedzeni. Bartek opowiedział bowiem historię swojego, niedługiego, bo ledwo 22-letniego, ale naznaczonego wieloma ciężkimi doświadczeniami życia. Trudne dzieciństwo w rodzinie z problemem alkoholowym, życie na ulicy, śmierć nienarodzonego dziecka, narkotyki, myśli samobójcze… Jego życie zaczęło się zmieniać, gdy pojechał na rekolekcje, ale zmiana nie była łatwa i szybka. Rok temu postanowił, że w intencji odnowy swojego życia wyruszy pieszo do Medjugorie, do miejsca kultu Matki Bożej. Od momentu, w którym wrócił do kraju, realizuje pragnienie, jakie Bóg zaszczepił w jego sercu, aby głosić Bożą miłość i ufność w opiekę Maryi.

Po tych wielu pięknych słowach o Bożej miłości i miłosierdziu nadszedł czas, by i młodzież mogła tego doświadczyć. Rozpoczęła się adoracja Najświętszego Sakramentu, a kapłani – w tym bp Wiesław – zasiedli do konfesjonałów. Wielu młodych ludzi skorzystało z okazji, by podczas tego spotkania przystąpić do spowiedzi. Członkowie wspólnot Góra Błogosławieństw, Przymierze Miłosierdzia i Małe Uwielbienie posługiwali w tym czasie modlitwą wstawienniczą.

Dla duszy i dla ciała

Po adoracji młodzież wraz z duszpasterzami i opiekunami wyszła na toruński Rynek Staromiejski, gdzie Ksiądz Biskup poświęcił palmy. Następnie w radosnym pochodzie, ze śpiewem zgromadzeni przeszli do katedry Świętych Janów na Mszę św. W krótkiej, ale treściwej homilii bp Wiesław odniósł się do opisu Męki Pańskiej, wprowadzając w rozpoczynający się Wielki Tydzień. Usłyszeliśmy o najważniejszych wydarzeniach w historii zbawienia – o decyzji naszego Pana, by dla naszego zbawienia umrzeć na krzyżu.

Ostatnim akordem niedzielnego spotkania był poczęstunek. Na nieco zmarzniętych uczestników czekała gorąca zupa, kawa, herbata i ciasto, które rozeszło się w mgnieniu oka. Była to także okazja, by w nieco luźniejszej atmosferze poznać bliżej młodych z innych parafii i wspólnot, a także bp. Wiesława Śmigla i nowego duszpasterza młodzieży ks. Dawida Wasilewskiego. Po poczęstunku młodzież wróciła do domów, a Duszpasterstwo Młodzieży „Kotwica” już zaczyna myśleć o kolejnych wydarzeniach dla młodzieży z naszej diecezji.Marianna Mucha

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Grzegorz Ryś uczy dzieci... jak pokazywać słonia

2018-06-21 07:47

Maskacjusz TV

Abp Grzegorz Ryś odwiedził 17 czerwca 2018 r. przedszkole sióstr felicjanek w Łodzi, które świętowało 85. rocznicę działalności w mieście. Po Mszy świętej metropolita łódzki zaskoczył wszystkich, biorąc do ręki gitarę i śpiewając popularną piosenkę z gestami „Noe”. Przy okazji nauczył wszystkich, w jaki sposób należy pokazywać słonia...


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Alojzy Gryt - autor ołtarza na przyjazd Jana Pawła II w 1983 r.

2018-06-21 22:42

Agnieszka Bugała

Wysokie stopnie ołtarza, forma prostokąta z wyciętym krzyżem. Chcieliśmy włączyć teren całego hipodromu w przeżywanie tego spotkania z Papieżem. Mieliśmy zamiar w różnych miejscach postawić drewniane krzyże, aby nie mocować ich w ziemi, obsypywaliśmy belki kamieniami. Chcieliśmy, aby ludzie mieli krzyże w rękach, podnosili je do góry. Znajomi artyści, rzemieślnicy, przyjaciele zrobili krzyże i rozdawali na miejscu. Ja również mam w domu krzyż – pamiątkę wizyty Jana Pawła II – mówi prof. Alojzy Gryt, wybitny rzeźbiarz, autor szklanego „Zdroju” na wrocławskim rynku. W 1983 r. współautor papieskiego ołtarza na Partynicach.

DK Rybnik
Prof. Alojzy Gryt

Dwa lata przed wizytą Papieża kard. Gulbinowicz zwrócił się do nas – Józefa Sztajera, Leona Podsiadłego i do mnie, Alojzego Gryta – byśmy podjęli się zadania zbudowania ołtarza na przyjazd Jana Pawła II. Przedstawiliśmy kilka projektów decydując, że niezależnie od tego, który z nich wybierze Kardynał, będziemy pracować w takim składzie. Były rysunki, modele, wszystko zgodnie z procedurą. To był stan wojenny, odmienne warunki działania, ale dobry kontakt z kurią. Przygotowaliśmy dokumentację projektową – ważny był czas, nie można było zwlekać, 26 metrów wysokości, wiązanie betonu. Konstrukcja nie była zabetonowana w ziemi – na to nie było czasu. Pracownik z kurii, który nam pomagał i odpowiadał za konstrukcję, wpadł na pomysł, aby obciążyć wszystko gotowymi elementami z zewnątrz, to skróciło czas. I było rozwiązaniem genialnym. Pomysły władzy Pojawiła się myśl, że konieczne będą napisy o ziemiach odzyskanych. Władze nalegały, aby treści „zawsze z macierzą” znalazły się na placu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w czasie rodzącej się wyrazistości politycznej to pomysł niedobry, próbowaliśmy go obejść. Mieliśmy informacje, że telewizja musi mieć swój przejazd, aby transmitować Papieża. Sprzęt telewizyjny nie był tak sprawny, aby z odległości dwustu, trzystu metrów obraz pozostawał nadal w wysokiej ostrości. Wiedząc o tym w taki sposób ustawiliśmy plansze, odpowiednio daleko od ołtarza, aby nie było możliwości skojarzenia ich treści z ołtarzem. Operator nie mógł tego pokazać razem. Idea i Chrystus Idea to negatyw krzyża i Chrystus zmartwychwstały. Krzyż – prostopadłościan, drewniana konstrukcja obłożona płytami i pomalowana farbą. Na gruncie wrocławskim w tamtym czasie Zmartwychwstałego przedstawiało się w bieli, nie było koloru. Doszliśmy do wniosku, że ten Chrystus też będzie biały, ale, jak w gotyku, w szacie czerwonej. Zrobiliśmy model – nie można było wykonać figury w kamieniu, czasowych elementów tak się nie projektuje. Powstał metalowy szkielet z prętów. Później obłożono go jutą moczoną w kleju wikolu, dodatkowo wzmocniono gipsem połączonym z klejem. W klejeniu figury pomagali nam inni koledzy ze szkoły na Traugutta, ponieważ jej rozmiar był rzeczywiście duży, nie dalibyśmy w trójkę rady. Biały nie chce być czerwonym Kupiliśmy drogie farby i... zaczęły się problemy. Każdy kontakt koloru z tą białą, gipsowo-klejową figurą przynosił nie taki efekt, jaki początkowo zaplanowaliśmy. Nie wiedzieliśmy, na czym to niedopasowanie polega. Chlapaliśmy farbą, aby się przyzwyczaić. Grupa młodszych kolegów przyglądająca się naszej pracy mówiła: świetnie, tak po meksykańsku. Ale ten „meksyk” nas nie uspokajał. Poszliśmy z Podsiadłym do Kardynała i powiedzieliśmy mu, że spróbujemy jednak tak współcześnie, w bieli. Kardynał na to: A co mówiliście przedtem? No, że czerwony. To nie wymyślajcie, tylko zróbcie tak, jak było na początku. Decyzja zapadła. Wróciliśmy do pracowni, czasu było niewiele i metodą prób i błędów, trochę bez przekonania, pokryliśmy płaszcz czerwoną farbą. Wieczorem przed dniem, w którym dźwig miał zawieźć figurę na Partynice, odczuwałem wielki niepokój i niepewność. To zbyt ważna praca, aby nie być pewnym, że jest dobrze. Rano poprosiłem żonę, aby pojechała ze mną na Traugutta i jeszcze przed zdjęciem ze ściany zobaczyła całość. Wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że chyba jest dobrze. Dźwig miał trudną pracę do wykonania i ekipa ludzi, którzy musieli linami zabezpieczać figurę przed odchyleniem podczas zdejmowania jej ze ściany również. Jednak kiedy nastąpiło tąpnięcie, wszyscy gwałtownie odskoczyli i puścili liny. Zostaliśmy tylko my trzej, trzymając je kurczowo i ratując tym samym owoc naszej pracy. Chrystusowi obił się palec, ale to była drobna sprawa.

Chrystus jechał na Partynice przez całe miasto. Tam dźwig podniósł figurę, aby ją zainstalować na krzyżu. Kiedy wspinała się coraz wyżej, stojąc na ziemi poczułem ogromną satysfakcję i pewność: tak, to jest świetne. Skala miejsca, właściwa perspektywa – tego brakowało w pracowni. W przygotowaniu ołtarza decydowały detale: kwiaty, kolory. Pamiętam, że pomalowaliśmy na biało czarne kable mikrofonów, aby zespalały się z resztą tła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem