Reklama

Sztuka, która jednoczy - białoruskie ikony w Muzeach Watykańskich

2016-05-19 20:01

O znaczeniu wystawy z abp. Tadeuszem Kondrusiewiczem rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch

18 maja 2016 r. w Salonie Raffaella w Muzeach Watykańskich została otwarta historyczna wystawa pt: "Ikony białoruskie od XVII do XXI wieku."

Na inaugurację przyjechała delegacja z Białorusi, w której skład wchodził metropolita mińsko-mohylewski Tadeusz Kondrusiewicz, archimandryta Fedor Povny, dyrektor Narodowego Muzeum Sztuki w Mińsku Vladimir Prokopisov oraz Ambasador Republiki Białorusi we Włoszech i przy Stolicy Apostolskiej - Siergiej Aleinik. Natomiast Watykan reprezentował kard. Giuseppe Bertello - przewodniczący Gubernatoratu Państwa Watykańskiego, oraz prof. Antonio Paolucci - dyrektor Muzeów Watykańskich.

Wystawa odbywa się w roku szczególnym dla lokalnego Kościoła łacińskiego, ponieważ w 2016 r.obchodzone jest 25-lecie odrodzenia struktur kościelnych po trzech pokoleniach prześladowań. W części artystycznej wystąpił mały chór prawosławno-katolicki.

Reklama

O znaczeniu wystawy rozmawiałem z abp. Tadeuszem Kondrusiewiczem.

Włodzimierz Rędzioch - Skąd wziął się pomysł na wystawę białoruskich ikon w Muzeach Watykańskich?

Abp Tadeusz Kondrusiewicz

- Pomysł powstał pięć czy sześć lat temu, podczas mojego spotkania z ówczesnym wiceministrem spraw zagranicznych Białorusi, Siergiejem Alejnikiem, dzisiaj Ambasadorem Białorusi przy Stolicy Apostolskiej. Następnie organizacją wystawy zajął się były nuncjusz apostolski na Białorusi abp Claudio Gugerotti, obecnie nuncjusz na Ukrainie. Oczywiście, że byli zaangażowani dyrektorzy Muzeów Watykańskich i Narodowego Muzeum Sztuki Białorusi, a także Ministerstwo Spraw Zagranicznych Białorusi i Kościoły: katolicki i prawosławny.

- Jakie jest znaczenie tej wystawy?

- Sam fakt, że białoruskie ikony są po raz pierwszy na wystawie w Muzeach Watykańskich jest bardzo znaczący. Ukazuje to pozytywne i konstruktywne stosunki między katolikami a prawosławnymi na Białorusi. Śmiem twierdzić, że jest to także przykład realizacji marzenia świętego Jana Pawła II, aby Europa oddychała dwoma płucami chrześcijaństwa: wschodnim i zachodnim.

- Święte obrazy mają szczególne znaczenie w Kościołach wschodnich ...

Włodziemierz Rędzioch

- W społeczeństwie białoruskim, pomimo podziałów historycznych, a nawet religijnych, kultikon, przede wszystkim ikon Matki Bożej, zawsze był duchową podstawą jedności narodowej. Pod płaszczem Maryi, pod opieką swych świętych ikon, Białorusini zawsze szukali i znajdowali zbawienie. Dlatego wystawa ma przede wszystkim znaczenie religijne i mam nadzieję, że przyczyni się do nowej ewangelizacji dzisiejszego świata, który tak bardzo potrzebuje odwiecznej prawdy Ewangelii.

- 13 kwietnia 1991 r.św. Jan Paweł II dokonał reorganizacji Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego w dawnych republikach radzieckich: na Białorusi, w Rosji i w Kazachstanie. W tym roku Kościół katolicki obchodzi 25-lecie tego historycznego wydarzenia…

- W 1991 r.,po 70 latach prześladowań Kościoła łacińskiego, powołano do życia nowe diecezje (wtedy trzy, dziś jest ich 4) i mianowano biskupów (wówczas 2, dzisiaj na Białorusi mamy 8 biskupów). Dla nas jest to bardzo ważna rocznica i jesteśmy szczęśliwi, że Ojciec Święty wysyła do nas jako swego specjalnego wysłannika arcybiskupa Wiednia, kard. Christopha Schönborna (uroczystości będą miały miejsce w dniach 1-2 lipca). Włączyliśmy wydarzenia rocznicowe do obchodów Roku Świętego Miłosierdzia. Poza tym nasz Kościół od trzech lat przygotowuje się do 100. Rocznicy objawień w Fatimie: rok 2014 był rokiem modlitwy, 2015 - pokuty, a 2016 jest rokiem nadziei.

Mamy też inne, ważne wydarzenie - w Grodnie od 24 do 26 maja odbędzie się Krajowy Kongres Eucharystyczny. Z tej okazji przybędzie do nas legat papieski, kard. Zenon Grocholewski.

- Cały Kościół przygotowuje się do Światowego Dnia Młodzieży w Krakowie. Jak wyglądają przygotowania do tego wydarzenia na Białorusi?

- Według naszych szacunków około 3000 młodych ludzi z Białorusi pojedzie do Polski. Każda diecezja ma swojego koordynatora i przygotowuje się do ŚDM. Dla naszej młodzieży jest stosunkowo proste, aby pojechać do sąsiedniego kraju, ponieważ nie jest daleko. Nie ma także problemów z językiem. Ja też pojadę do Krakowa, aby głosić katechezę.

- W tym roku przypada również 25. rocznica słynnego Światowego Dnia Młodzieży w Częstochowie, w którym po raz pierwszy w historii ŚDM wzięli udział również młodzi z krajów byłego Związku Radzieckiego. Jak wspomina Ksiądz Arcybiskup tamte dni?

- W tamtym czasie byłem biskupem w Białorusi i papież Jan Paweł II przeniósł mnie do Moskwy. To było niezapomniane wydarzenie i powiedziałbym, historyczne. Po raz pierwszy 65.000 młodych ludzi z krajów byłego ZSRR przekroczyło granicę, aby pojechać do Częstochowy, aby spotkać innych młodych ludzi z całego świata. Dla wielu był to pierwszy wyjazd za granicę, pierwsze spotkanie z równieśnikami, którzy przybyli z Zachodu, pierwszy kontakt z Papieżem. Czuło się nieopisany entuzjazm.Tyle osób dziękowało mi za inicjatywę Jana Pawła II, nawet prawosławni, którzy pojechali razem z katolikami. Było to bardzo wzruszające.

-Czy Jan Paweł II, dziś święty, jest czczony również na Białorusi?

- Bardzo. W Mińsku chcemy budować nowy kościół, specjalnie pod wezwaniem Jana Pawła II. Wraz z proboszczem, ks. Igorem Laszukiem, wzięliśmy udział w audiencji generalnej w dniu 18 maja, w rocznicę urodzin świętego Papieża, tak szanowanego na Białorusi, aby poprosić Franciszka o pobłogosławienie obrazu do nowej świątyni.

Tagi:
sztuka wystawa

Uwielbione rany

2018-04-18 11:44

Marcin Witan, Polskie Radio
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 30

Graziako
Matthias Grünewald, „Ołtarz z Isenheim”, fragment (XVI wiek)

Nie znam bardziej sugestywnego malarskiego wyobrażenia zmartwychwstania Chrystusa niż wizja Matthiasa Grünewalda z ołtarza z Isenheim. Świetlista postać o rozsłonecznionej, radosnej twarzy unosi się nad otwartym grobem, spowita w całun, który stopniowo z bieli przechodzi w barwę purpury i czerwieni. I – co najważniejsze – w lekkim, niemal zwiewnym ruchu, z Boską gracją ukazuje rany na dłoniach, stopach i w przebitym boku. Uwielbione rany. To obraz Przemienienia, Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia zarazem. Wstrząsające dzieło sztuki, jakże dla mnie pomocne w wysiłkach pojęcia Tajemnicy, bez której moja wiara nie miałaby sensu. Jezus rzeczywiście jest Chrystusem, Mesjaszem, Posłanym, współistotnym Bogu Ojcu, objawiającym w ten sposób ludziom samego siebie. Zmartwychwstał, jak zapowiedział. „Krew rozlana, przyciągnięta przez tajemniczą siłę i ożywiona ponownie Boskim ciepłem życia, wpłynęła do żył (...) strumień życia zalał Serce, a Serce przebudziło się i wpompowało Krew do Jego członków, odbudowując mięśnie i przywracając je do życia. Znikały jedna po drugiej rany niczym cienie przed promieniami słońca lub ślady wilgoci, które pożera płomień. Pozostało tylko pięć głównych ran, gdyż Miłość chciała zachować je jako swój pomnik”. Powyższe słowa napisał ks. Dolindo Ruotolo, włoski mistyk i pokorny, cierpiący sługa Pana, w komentarzu do Ewangelii według św. Mateusza. Zatrzymuję się nad ostatnim zdaniem i ponownie spoglądam na obraz Grünewalda. Uwielbione rany. „Gdyż Miłość chciała zachować je jako swój pomnik”. Co to znaczy dla mnie dziś, w kwietniu (kiedy to się wydarzyło, też był kwiecień), podczas wielkanocnego czasu? Porusza mnie Bóg, który chce na wieczność nosić znaki miłości, który chlubi się nimi, który mogąc przecież ukazać się jako całkowicie doskonały, stanął pomiędzy uczniami i powiedział do Tomasza, aby dotknął Jego ran. Mówi to też do mnie. Powtarzam zatem za ks. Dolindo: „Poślij swego Anioła, by odsunął grobowy kamień, którym szczelnie zamknę to Twoje Mistyczne Ciało. Stań obok nas, nędznych pielgrzymów, bądź z nami; wyjaśniaj nam Pisma światłem, którego strzeżesz w Kościele; daj się poznać, pozwól sobie służyć, pozwól się kochać i spraw, by nasze życie było ciągłym błogosławieństwem w Imię Najświętszego Boga w Trójcy Jedynego. Amen”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tarnów: będzie lista „piosenek zakazanych” podczas udzielania sakramentu małżeństwa?

2018-06-20 16:00

eb / Tarnów (KAI)

W diecezji tarnowskiej ma się pojawić lista „piosenek zakazanych” podczas udzielania sakramentu małżeństwa. W specjalnym dokumencie chodzi głównie o ujednolicenie liturgii, podczas której małżonkowie wypowiadają sakramentalne „tak”. Będzie to jeden z efektów prac V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Jest postulat przygotowania specjalnej instrukcji, bo obserwujemy wiele nadużyć” – mówi ks. Andrzej Turek, rzecznik V Synodu Diecezji Tarnowskiej, podsumowując obrady Komisji Głównej.

„Księża czasem muszą się mocować z różnymi opiniami, wizjami narzeczonych. Jest wiele nadużyć, wynikających niejednokrotnie z niewiedzy, czasem z postawy życzeniowej. Przede wszystkim chodzi o sam ryt sprawowania sakramentu, o całą ornamentykę, która mu towarzyszy. Jest chociażby kwestia pieśni. Trzeba może ustalić kanon piosenek zakazanych, które nie powinny być wykonywane w trakcie liturgii” – wyjaśnia ks. Andrzej Turek.

Jak dodaje ks. Andrzej Dudek, przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Życia Sakramentalnego jest palącą sprawą wypracowanie obligatoryjnego schematu celebracji sakramentu małżeństwa.

„Księża nierzadko stawiani się w bardzo niekomfortowej sytuacji. Synod musi wziąć ich w obronę, musi pomóc duszpasterzom, dając im do ręki zbiór stosownych przepisów Kościoła jako koronny argument, że powinno być właśnie tak, a nie jakkolwiek, jak sobie ktoś wymyśli” – dodaje ks. Dudek.

Podczas obrad dyskutowano, że taki schemat powinien zawierać listę „piosenek zakazanych”. „Byłby to czyli zbiór utworów wokalno-instrumentalnych, których pod żadnym pozorem nie wolno wykonywać w kościele podczas uroczystości zaślubin” – konkluduje liturgista ks. Dudek.

Komisja Główna uchwaliła, iż stosowny dokument pojawi się jako pierwszy owoc sesji plenarnej V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

„Dni L. Cohena i jego „Hallelujah”, z którego uczyniono ślubny szlagier, choć utwór nie ma nic wspólnego z weselem, w kościołach diecezji tarnowskiej wydają się więc policzone” – podsumował ks. Andrzej Turek, rzecznik V Synodu Diecezji Tarnowskiej.

Dokument ma także dotyczyć przygotowania do sakramentu małżeństwa i życia rodzinnego a także towarzyszenia małżonkom w ich życiu.

Synod diecezjalny ma potrwać trzy lata. Pierwszy rok obrad, który rozpoczął się w kwietniu poświęcony jest rodzinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Skaldowie w hołdzie Janowi Pawłowi II

2018-06-22 13:47

Anna Buchar

Kilkadziesiąt osób przybyło wczoraj wieczorem na Ostrów Tumski, aby wysłuchać koncertu zespołu Skaldowie. Koncert pięknie wpisał się w 35. rocznicę wizyty św. Jana Pawła II we Wrocławiu.

Anna Buchar
koncert poprzedziła katecheza Jana Budziszka

Występ Skaldów poprzedziła katecheza perkusisty zespołu, Jana Budziaszka. - Musimy zdać sobie sprawę z tego, że największe wydarzenia XX w. zostały zbudowane na różańcu. Wiedzieli o tym Ojciec Pio, Matka Teresa z Kalkuty i Jan Paweł II. Ojciec święty rozdał Polakom 40 mln różańców. Każdy, kto do niego przychodził, bez względu na to, jakiej był narodowości i wyznania, dostawał od niego tą najważniejszą broń przeciwko szatanowi. Maryja we wszystkich swoich objawieniach prosiła nas tylko o jedno, byśmy odmawiali różaniec. Dlatego pójdźmy za Jej głosem i odmówmy dziesiątek różańca, za naszego wielkiego rodaka, św. Jana Pawła II – zachęcał Jan Budziaszek, a za jego głosem publiczność odmówiła wspólną modlitwę.

Na scenie pojawił się także bp Jacek Kiciński, który wspomniał na wydarzenia sprzed 35 lat. - Dzisiejszy wieczór jest dla nas szczególny, ponieważ dziękujemy Panu Bogu za to, że 35 lat temu mogliśmy na wrocławskiej ziemi gościć i spotkać się z naszym pasterzem, dziś już św. Janem Pawłem II. W dzisiejsze przedpołudnie miałem okazję i wysłuchałem tych wszystkich słów, które Ojciec Święty skierował do nas, do mieszkańców Dolnego Śląska. W swojej homilii wskazał nam przede wszystkim na naszą patronkę św. Jadwigę, która uczy nas wiary, zaufania, pojednania i jedności. To co powiedział Ojciec Święty 35 lat temu okazuje się dzisiaj niezwykle aktualne. Dlatego cieszę się, że możemy wspólnie podziękować Panu Bogu za dar św. Jana Pawła II i że możemy wracać do tego testamentu, który nam pozostawił – mówił bp Jacek Kiciński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem