Reklama

Poznali się na Mszy dla singli, powiedzieli sobie "tak"

2016-01-03 12:51

Jolanta Kobojek


W Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie podejmowanych jest wiele inicjatyw, odpowiadających na aktualne potrzeby wiernych. Jedną z nich są Msze dla singli. W sobotę 2 stycznia pierwsza para, która poznała się przed rokiem na takim spotkaniu powiedziała sobie uroczyste „tak”.

Ona ma na imię Jola. On Wojtek. Spotkali się na pierwszej Mszy dla singli w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia w styczniu 2015 r. Wtedy po raz pierwszy ze sobą rozmawiali.

Szybko zaczęli być parą, a w sobotę, 2 stycznia, każde z nich wypowiedziało przed Bogiem i Kościołem słowa: „Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę, aż do śmierci”.

„Jesteśmy przykładem tego, że jak prosi się Boga i ufa Mu bezgranicznie, to On nam błogosławi” – powiedziała Jola, która od wielu lat modliła się o spotkanie na swojej drodze mężczyzny, z którym założy katolicką rodzinę. Dla Wojtka było oczywistym, że jeśli szukać żony, to tylko w środowisku ludzi żyjących zasadami wynikającymi z wiary katolickiej. To pragnienie spełniło się dzięki comiesięcznym spotkaniom organizowanym w ramach duszpasterstwa osób stanu wolnego, działającego przy Dolinie Miłosierdzia w Częstochowie.

Reklama

„Jak powiem na najbliższym spotkaniu dla singli, że na pierwszej Mszy siedliście obok siebie i wtedy wszystko się zaczęło, to od razu wszyscy zaczną się rozglądać i może być ciekawie” – mówił z uśmiechem ks. Andrzej Partika, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego.

Duszpasterstwo osób stanu wolnego zainaugurowało swoją działalność przed rokiem. Wszystko zaczęło się od jednej osoby. Już od dłuższego czasu kiełkowała w jej głowie myśl, by zorganizować w Częstochowie miejsce, gdzie będzie można spotkać ludzi, którym doskwiera brak osoby, z którą można iść przez życie. Okazało się, że spotkanie kogoś, z kim można budować wspólną przyszłość nie jest łatwe.

Pojawił się problem znalezienia księdza, który odpowie pozytywnie na potrzebę wspólnej modlitwy w tej intencji i parafii, gdzie będzie można się spotykać. Pierwsze propozycje okazały się jak najbardziej trafne. Ks. Andrzej Partika, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego, zgodził się objąć duchową opieką tych, którzy będą przychodzić na spotkania oraz otworzył przed nimi drzwi pomieszczeń parafialnych. Efekt zaskoczył wszystkich. Na pierwszej Mszy, która odbyła się 31 stycznia 2015 r. było prawie 100 osób. Pokazało to, że ludzie potrzebują tego rodzaju spotkań.

- Założenie było takie, by grupa nie była kojarzona z biurem matrymonialnym. Comiesięczne Msze mają być okazją do wspólnej modlitwy, spotkania się, rozmów, a także angażowania się w różne inicjatywy. I tak: razem bawiliśmy się na balu karnawałowy, uczestniczyliśmy w kursie tańca, byliśmy na wycieczce pieszej, rowerowej i na spływie kajakowym. Nie zabrakło także wędrowania po polskich górach, wyjazdu rekolekcyjnego i okazji do jeszcze głębszego przyjrzenia samemu się sobie, co dzieje się np. podczas warsztatów rozwojowych czy spotkań w ramach programu „12 kroków ku pełni życia" - wyjaśniają organizatorzy.

Spotkania dla osób stanu wolnego (rozumianego zgodnie z nauką Kościoła katolickiego) odbywają się w każdą ostatnią sobotę miesiąca w parafii Miłosierdzia Bożego w Częstochowie przy ul. o. Kordeckiego 49. Rozpoczynają się Mszą św. o godz.18.00.

Tagi:
ślub

Wkrótce ślub kościelny Lionela Messiego?

2017-07-15 19:57

ts / La Plata / KAI

Arcybiskup La Platy Héctor Rubén Aguer ma nadzieję, że gwiazda światowego futbolu Lionel Messi wkrótce weźmie ślub kościelny. Piłkarz klubu FC Barcelona zawarł cywilny związek małżeński ze swoją wieloletnią przyjaciółką Antonellą Roccuzzo pod koniec czerwca w magistracie swego rodzinnego miasta Rosario. Natomiast do ślubu kościelnego w katedrze w Rosario nie doszło „ze względów bezpieczeństwa”, jak informowały media.

pl.wikipedia.org/

Archidiecezja Rosario krytycznie odniosła się do propozycji, aby zainstalować kaplicę w kasynie w Rosario, dokąd młodzi małżonkowie zaprosili swoich gości weselnych.

Abp Aguer z La Platy oświadczył teraz, że ponieważ jest to szczególne wydarzenie, Kościół powinien postąpić mniej biurokratycznie i uwzględnić „wyjątkowe okoliczności”. Hierarcha wyraził radość, że dwoje młodych katolików zdecydowało się na ważny krok zawarcia małżeństwa. Ma też nadzieję, że wkrótce dojdzie do ślubu kościelnego państwa Messi, doniósł portal informacyjny „Vida Nueva”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Posłowie PiS popierają aborcję?

2018-04-24 07:23

Artur Stelmasiak

Niektórzy posłowie Prawa i Sprawiedliwości coraz mocniej krytykują obywatelski projekt ustawy zakazujący eugeniki prenatalnej. Personalnie atakując Kaję Godek, atakują prawie milion obywateli oraz Kościół, który stanowczo popiera projekt #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Niestety wygląda na to, że Prawo i Sprawiedliwość ustami swojej posłanki dystansuje się od obywatelskiego projektu "Zatrzymaj Aborcję". Choć projekt zakłada jedynie zakaz aborcji eugenicznej, to Joanna Lichocka podczas spotkania w Bochni określiła go mianem "nieludzkiego". Jest to pierwsza tak bardzo proaborcyjna wypowiedź polityka PiS.

Pani poseł przypomnę, reprezentuje partię, która do tej pory odwoływała się wartości chrześcijańskich i przez cały okres długiej opozycji zawsze głosowała za życiem. Można powiedzieć, że projekt ZatrzymajAborcję został napisany na życzenie PiS i pod jego dyktando. Przecież prezes Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił o tym, że jest za zakazem aborcji eugenicznej. Pod tym projektem publicznie podpisał się marszałek Sejmu Ryszard Terlecki. I pani mówi mi teraz, że prezes PiS i marszałek z PiS popierają "nieludzkie" prawo. Przecież to są słowa wyjęte z ust feministek, posłów PO i Nowoczesnej. Pani poseł życie ludzkie jest ważniejsze, od życia zwierząt futerkowych, których pani tak zaciekle broni.

Na naszych oczach dokonuje się przemiana Prawa i Sprawiedliwości. Partia coraz bardziej ochoczo toleruje, a nawet wspiera pomysły lewicowe i jednocześnie krytykuje wartości konserwatywne i katolickie. Atak na Kaję Godek i jej środowisko jest przecież atakiem na mnie i na innych katolików, którzy na serio traktują nauczanie Kościoła, ale także potrafią oceniać osiągnięcia medycyny, biologii i genetyki. Mówienie, że ochrona dzieci podejrzanych o chorobę lub niepełnosprawność jest "nieludzkie" źle świadczą o sumieniu człowieka, który je wypowiada. Natomiast mówienie o tym, że projekt Zatrzymaj Aborcję "jest bardzo radykalny, bo zakłada nadrzędność interesów dziecka nienarodzonego nad życiem i zdrowiem kobiety", albo wynika z niewiedzy, albo jest zwykłym kłamstwem i celową manipulacją. Obywatelski projekt zakłada zakaz aborcji eugenicznej, czyli ochronę życia dzieci, które w żaden sposób nie zagrażają życiu i zdrowiu kobiety.

Chciałbym zaapelować do pozostałych polityków PiS, by nie szli tą lewicową i proaborcyjną drogą, którą zmierza prawie cała europejska polityka. Gdy staniecie się partią bez autentycznych wartości, to przegracie zarówno jako politycy, a przede wszystkim, jako ludzie, przyczyniając się do śmierci ponad tysiąca dzieci rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Lublin: zebrano 400 tys. zł na odbudowę domów w Syrii

2018-04-25 18:34

Lubelski Urząd Wojewódzki / abd / Lublin (KAI)

W miniony czwartek 19 kwietnia na Zamku Lubelskim odbyło się podsumowanie akcji Papieskiego Stowarzyszenia PKWP: „Lubelszczyzna dla Syrii”. Jej inicjatorem był Wojewoda Lubelski Przemysław Czarnek, a dzięki zaangażowaniu lokalnej społeczności udało się zebrać kwotę 400 tys. zł, która zostanie przeznaczona na odbudowę domów w syryjskich miastach, m.in. Aleppo.

YouTube.com

Symboliczny czek na kwotę 400 tys. zł. odebrał przedstawiciel syryjskich organizacji charytatywnych, ks. Ziad Hilal, jezuita z Homs. – Bardzo dziękuję Polakom za pomoc w wielu projektach, za to, co czynicie – powiedział.

W akcję włączyło się około 250 szkół, parafie, firmy oraz lubelskie uczelnie. Zebrane środki zostaną przeznaczone na odbudowę domów w Aleppo i innych miastach Syrii zniszczonych przez wojnę. Pieniądze były zbierane w zakładach pracy, szkołach i uczelniach, kościołach, podczas koncertów, przez wolontariuszy na ulicach, poprzez wpłaty indywidualne na konto, za pośrednictwem smsów.

W szczególny sposób akcję wsparło przedsiębiorstwo PZL Świdnik.

– Syryjczycy chcą mieć nadzieję na to, żeby odbudować swój kraj, mieszkania, umeblować go na nowo i mieszkać tam, skąd pochodzą, w swojej ojczyźnie. Środki finansowe muszą tej nadziei towarzyszyć, bo bez nich nie da się odbudować tego kraju – podkreślił wojewoda. – Akcja daje nadzieję Syryjczykom, ale też ufność w to, że my jesteśmy w stanie dawać tę nadzieję narodowi, który jej dzisiaj potrzebuje – dodał.

Wojewoda przypomniał, że akcja rozpoczęła się od podpisania deklaracji na Zamku w Lublinie. Podkreślił także ogromne zaangażowanie wielu podmiotów, szczególnie dzieci i młodzieży ze szkół Lubelszczyzny. Podziękowania za wsparcie akcji przekazał przedstawicielom Uniwersytetu Medycznego, Archidiecezji Lubelskiej, Diecezji Siedleckiej, Kościołowi Prawosławnemu, Diecezji Zamojskiej, Kuratorium Lubelskiemu oraz firmom. Pokreślił także szczególny wkład ks. prof. Waldemara Cisło oraz minister Beaty Kempy. Zaznaczył także, że odbudowa ok. 100 domów, to wymiar ekonomiczny tego przedsięwzięcia.

W podsumowaniu udział wzięła minister Beata Kempa. Przypomniała, że w całym 2017 roku polski rząd łącznie przeznaczył 351 mln zł na pomoc osobom, m.in. w Syrii i Libanie. –Sytuacja, którą tam zastajemy na miejscu, pokazuje, że właściwie każda złotówka, każdy grosz, jest tam niezwykle dobrze przyjmowany. To są środki, które często pomagają tym ludziom uniknąć śmierci– podkreśliła Beata Kempa, minister – członek Rady Ministrów.

Obecnie najpilniejszą potrzebą jest zapewnienie Syryjczykom dostępu do pomocy medycznej. Po ostatnich atakach na Syrię jest jeszcze trudniej. Brakuje żywności i leków. Więcej Syryjczyków umiera od braku dostępu do opieki medycznej niż bomb. Końca wojny w Syrii nadal nie widać. Kraj ten stał się areną starć mocarstw światowych, państw arabskich i rozgrywek wielkiego biznesu.

– Te brudne interesy ekonomiczne, za które płacą najsłabsi – dzieci, kobiety, starcy, oby się wreszcie skończyły – taką nadzieję wyraża ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej PKWP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem