Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Apelowe „głosów zbieranie”

2015-12-09 13:39

Abp Wacław Depo

BPJG/ Marek Kępiński

9 grudnia 2018 r.
W czasie pobytu na Jasnej Górze, 28 lipca 2016 roku, Ojciec Święty Franciszek nazwał Maryję "schodami", poprzez które przychodzi do nas Chrystus. Bardzo często w naszej adwentowej dekoracji, wyrażającej oczekiwanie na narodzenie Zbawiciela, widzimy takie schody, po których schodzi Dzieciątko Jezus do przygotowanego żłóbka. Ale rozumiemy, że w tym obrazie chodzi o miejsce w sercu każdego człowieka, a nie tylko o żłóbek. A więc strzeżmy się wszelkiej komercjalizacji zbliżających się już świąt Bożego Narodzenia, żeby im bliżej tajemnicy Narodzin Jezusa nasze serca nie przestawały czuwać.

8 grudnia 2018 r.
W stuleciu odzyskania niepodległości Polski przypada dzisiaj 65. rocznica Apelu Jasnogórskiego. To wołanie było niekiedy nie tylko apelem, ale i krzykiem. Jak stało się to wówczas po Ślubowaniu Jasnogórskim w 1956 roku: „Maryjo, zejdź do nas!” Ten, którego wówczas nie było pośród pielgrzymów - kard. Stefan Wyszyński, dokonał niezwykłego dzieła. Pobłogosławiona przez papieża Piusa XII kopia Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęła wielką peregrynację po Polsce. Maryja jest pośród nas... Dlatego prośmy, żeby te słowa Apelu nigdy nie kłamały w naszym życiu, żebyśmy byli godnymi dziećmi Maryi.

6 grudnia 2018 r.
Wielki czciciel Maryi Święty Bernard przypomina nam na drogach naszego Adwentu, że Maryi nie znaleziono przypadkiem, jakby w ostatniej chwili. Ale Bóg wybrał Ją i przygotował, aby był w świecie Ktoś, kto odpowie Bogu na Jego miłość miarą, co prawda nierówną Bogu, ale podobną. Bo taką miarą nieskończoną odpowiedział dopiero Jej Syn. Dlatego wpatrujmy się w tajemnicę Matki prowadzącej nas do Syna.

5 grudnia 2018 r.
W dawnej liturgii roratniej codziennie był odczytywany fragment Ewangelii świętego Łukasza mówiący o Zwiastowaniu Najświętszej Maryi Pannie. Było to podkreślenie, że ta Ewangelia nie jest poematem czy jakąś bajką, ale rzeczywistością łaski udzielonej Maryi dla ludzkości. Podobnie jest z nami. Łaska to nie jest coś, co otrzymujemy, ale Ktoś - Bóg udzielający się nam w Chrystusie. Przyjmijmy więc na nowo Chrystusa jako naszego Pana i Boga.

4 grudnia 2018 r.
Są dwie drogi naszej ludzkiej rzeczywistości. Jest droga świata, która zgadza się na zło i wywraca porządek stworzenia, począwszy od prawa naturalnego do naturalnej śmierci. A druga to droga Kościoła, który wychodzi naprzeciw człowiekowi i proponuje drogę przemiany i nawrócenia ku Chrystusowi, który jest Jedynym źródłem życia i nadziei. Maryjo, prowadź!

3 grudnia 2018 r.
Czas Adwentu zobowiązuje nas do czuwania na modlitwie i pełni wdzięczności. W tym duchu przyjmujemy wspomnianą przed chwilą nominację księży biskupów nominatów: Janusza Mastalskiego i Franciszka Ślusarczyka z Krakowa i wypraszamy dla nich moc Bożego Ducha na każdy dzień posługi.

2 grudnia 2018 r.
Na drogach Adwentu są trzy słowa, które oznaczają zadania, na wzór Maryi: rozważać, zachowywać i strzec. Tutaj chodzi o słowo Boga i Jego prawo. A więc nie wystarczy tylko rozważyć i nawet przyznawać się do tego, że jest się człowiekiem wiary. Trzeba strzec i bronić praw Bożych w sercu, i w sumieniu człowieka, w każdym z nas.

29 listopada 2018 r.
Nie trzeba wiele przekonywać, że jesteśmy świadkami walki o życie człowieka, poczynając od jego poczęcia aż do naturalnej śmierci. My tutaj, na tym miejscu, wobec Matki Syna Bożego, potwierdzamy, że wierzymy w Boga, który jest Życiem, a nie tylko wybieramy życie dla samego życia. Dlatego prosimy: Maryjo, Matko Życia, módl się za nami!

24 listopada 2018 r.
Pragnę w duchu maryjnego Magnificat przywołać jeszcze raz rocznice. Zarówno setną rocznicę urodzin Ojca Jerzego Tomzińskiego, jak również przypadającą jutro rocznicę konsekracji biskupiej naszego Księdza Arcybiskupa Seniora Stanisława Nowaka. I stawiamy sobie pytanie, co łączy te dwie postaci? Myślę, że bardzo dobrze oddaje to hasło Księdza Arcybiskupa Stanisława: „Iuxta crucem Te cum stare” - „Pod krzyżem stać z Tobą, Maryjo”. Ta wierność Bogu jest przez Jej pośrednictwo. I życzymy dużo sił i mocy Boga.

23 listopada 2018 r.
W maju 1995 roku w Skoczowie Ojciec Święty Jan Paweł II przypomniał nam, że "czas próby polskich sumień wciąż trwa". Cieszymy się środkami społecznego przekazu - Telewizją Trwam, katolickimi radiami, czasopismami. Ale wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to jest zaledwie kropla w morzu tych mediów, które chcą rządzić sumieniami ludzkimi, a „nowo-mową” przykrywają kłamstwo. Dlatego prośmy: Maryjo, Królowo i Matko nasza, módl się za nami!

22 listopada 2018 r.
W listopadzie i w grudniu 1655 roku trwała tutaj obrona Jasnej Góry, która okazała się być zwycięska. Dlatego zaowocowała później Ślubami króla Jana Kazimierza w Katedrze Lwowskiej, 1 kwietnia 1656 roku. Mówmy więc, nie tylko o obronie, ale mówmy o zwycięstwie, które przychodzi przez Maryję, na każdym miejscu i w każdym sercu.

17 listopada 2018 r.
Jednym z tytułów, którym przyzywamy Matkę Bożą na tym miejscu jest "Hodegetria", co tłumaczy się: "wskazująca drogę", "wskazująca na Syna". A wiemy, że Chrystus jest dla nas Drogą, która nas jednoczy i która nas zbawia. Dlatego postawmy pytanie z dzisiejszej Ewangelii: "Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?"
Przeżywając 35. Pielgrzymkę Kolejarzy na Jasną Górę stawiamy pytanie o zjawisko „zwijania torów”. Dlaczego w poprzednich latach z 30 tysięcy dróg kolejowych pozostało jedynie 19 tysięcy. Jednocześnie ponad 100 miejscowości zostało pozbawionych komunikacji kolejowej. Dziękuję Pracownikom Kolei, że z racji przyjazdu Ojca Świętego Franciszka ocalili kaplicę na dworcu kolejowym w Częstochowie, jedną z pierwszych w Polsce. Bądźmy razem z Maryją i na wszystkich naszych drogach!

16 listopada 2018 r.
Święty Jan Paweł II uczył nas, że „patriotyzm to jest umiłowanie tego, co ojczyste”. Polskość to jest powołanie; polskość to jest sposób istnienia; a maryjność jest sposobem oddychania.

15 listopada 2018 r.
Musimy przyznać, że na drogach odzyskanej niepodległości Polski jedną z największych chorób jest „pełzająca ateizacja i demoralizacja”. A w związku z tym również beznadziejność. Dlatego przychodzimy do Matki Niezawodnej Nadziei, którą pokładamy w Chrystusie...

14 listopada 2018 r.
W Liście apostolskim Jana Pawła II o Różańcu Świętym znajdujemy następujące słowa: „Odkąd Maryja po urodzeniu spojrzała na swojego i Bożego Syna, Jej spojrzenie już nigdy nie odwróci się od Niego”. Każdy z kapłanów przeżywający rekolekcje tak jak dzisiaj - czy gdziekolwiek na świecie – kiedy pochyla się nad Ciałem Chrystusa przed przyjęciem Komunii Świętej prosi: „Spraw abym nigdy nie odłączył się od Ciebie”. Wspomagajmy kapłanów w ich wierności otrzymanej łasce i w tym darze przekazywania Chrystusa. Abyśmy - każdy z nas i każdy z osobna - nigdy nie odłączyli się od Niego.

13 listopada 2018 r.
W „szkole Maryi” wciąż się uczymy, że wiara nie jest łatwym darem. Wymaga czujności sumienia i gotowości zaświadczenia nieraz swoim życiem, w Kogo się wierzy i Komu się wierzy. Wspomnijmy tylko: 997 rok - bp Wojciech, pierwszy męczennik na ziemi polskiej, dzisiejsi Patronowie: Benedykt, Jan, Mateusz, Izaak i Krystyn to 1003 rok... Tak jest wciąż. Dlatego prośmy: Maryjo, wypraszaj nam głęboką wiarę i ufność Bogu, bez granic.

12 listopada 2018 r.
Przeżywając Jubileusz 100-lecia odzyskania niepodległości Polski, z pewnością stawiamy sobie wiele pytań: Jakie są nasze zadania? Jakie może być nasze współuczestnictwo? Pozwólcie, że taką podpowiedź odnalazłem w życiorysie i w hasłach moich dawnych sandomierskich biskupów. Dziesięć lat temu zmarł Biskup Marian Zimałek, którego hasłem było „Spem allere” – „Poszerzać nadzieję”. A Sługa Boży Biskup Piotr Gołębiowski, z którego rąk przyjąłem święcenia kapłańskie, wołał: „Maria Spes nostra” – „Maryja naszą nadzieją”. Pamiętajmy o tej drodze.

11 listopada 2018 r.
Z tego miejsca przyjmujemy słowa Jana Pawła II, które są rodzajem światła, ale jednocześnie i zadaniem. A dzisiaj nie sposób nie przypomnieć testamentu, który usłyszeliśmy na Krakowskich Błoniach w czerwcu 1979 roku: „Zanim stąd odejdę proszę was, abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której Chrystus wyzwala człowieka... Proszę was o to. Amen”.

10 listopada 2018 r.
Na progu Jubileuszu 2000 lat od Narodzin Zbawiciela św. Jan Paweł II uczył nas, że każdy Jubileusz, zarówno w dziejach Kościoła jak i świata jest przygotowany przez Opatrzność Bożą, czyli miłosną troskę Boga o człowieka i narody. Dlatego naszą odpowiedzią niech będzie wdzięczność za wszystko i za wszystkich oraz zobowiązanie, żeby samemu odpowiedzieć na to dobro i wolność, którą otrzymaliśmy.

09 listopada 2018 r.
Historia naszych zgromadzeń honorackich, michalickich, zmartwychwstańczych na przełomie odzyskiwania dróg niepodległości pokazuje nam nie tylko piękne daty historyczne i ilość pracujących w tych zakonach i stowarzyszeniach. Ale przede wszystkim mówi nam o świadectwie wierności Bogu poprzez sumienie każdego z tych ludzi, poczynając od naszych świętych i błogosławionych patronów. Wczytujmy się w ich historie, ale dołóżmy własny wysiłek i zapytajmy siebie: Ilu z nas, uczestników marszów, będzie przy kratkach konfesjonałów i w ofiarowaniu Komunii świętej za wolną, suwerenną i niepodległą Polskę?

08 listopada 2018 r.
Przed dwoma laty, w lipcu 2016 roku, dziękowaliśmy razem z Ojcem Świętym Franciszkiem z 1050 lat Chrztu Polski. Co dziś robimy z tą łaską, skoro łatwiej nam odejść od kryterium Dekalogu, Ewangelii? A prowadzimy siebie do sądów państwowych czy europejskich, żeby pytać się, jak mamy żyć? Jaki mamy przyjąć kierunek odpowiedzialności za siebie, za Naród, za przyszłość? Od wszelkiego zamętu, wybaw nas, Panie!

07 listopada 2018 r.
Zbyt łatwo zapomnieliśmy napis z Psalmu Pańskiego, który znajduje się u stóp Krzyży Gdańskich, tych ukrzyżowanych nadziei: "Pan da siłę swojemu ludowi. Pan obdarzy swój lud pokojem". Czy nam tak trudno zrozumieć, że bez Chrystusa i bez odniesień do ofiary Jego Krzyża nie będzie ani nadziei, ani pojednania? Królowo Polski, módl się za nami!

06 listopada 2018 r.
Stając na Apelu w Obliczu Matki, z pewnością coraz głębiej rozumiemy prawdę, że zgadzając się na utratę pamięci, zarówno w sensie narodowym, jak i kościelnym, zatracamy sumienia i poczucie grzechu. Dlatego prosimy Maryję o prawdziwą wolność.

05 listopada 2018 r.
W kronikach rzymskich odnotowano, że dnia 5 listopada 1943 roku w nalotach na Rzym kilka bomb spadło na Watykan. Warto przy tym przypomnieć, że we wrześniu 1939 roku trzy eskadry niemieckie miały rozkaz zbombardowania Jasnej Góry. Jedna z nich zrzuciła bomby kilkanaście kilometrów od tego miejsca. Inna na mapach widziała wielkie jezioro. Trzecia przeleciała aż do Czechosłowacji. To były świadectwa tychże lotników. Maryjo, Przedziwna Pomocy i Obrono, módl się za nami.

04 listopada 2018 r.
Cieszymy się, że dzień 4 listopada 2018 roku jest dniem odzyskanej pamięci historycznej związanej z tym miejscem i z wywieszeniem polskiej flagi z wieży jasnogórskiej, która wieńczy się krzyżem, świecącym pomiędzy mgłami i różnymi pogodami świata. Warto przytoczyć słowa Jana Pawła II z jego książki „Pamięć i tożsamość”: „Polskość to jest wielość i pluralizm, a nie ciasnota zamknięcie i zamęt”.

03 listopada 2018 r.
Od pewnego czasu na terenie naszej Ojczyzny, ale również poza jej granicami, przeżywamy ten piękny jubileusz, stulecia odzyskania niepodległości Polski. Ale nie wolno nam zapominać tych słów, które tutaj wypowiedział św. Jan Paweł II, podkreślając rzeczywistość duchową i ziemską: "Tutaj zawsze byliśmy wolni". I dlatego prosimy: Maryjo, wyzwalaj nas z każdego zniewolenia ducha, bo to jest największy wróg.

31 października 2018 r.
Kiedy kończymy dzisiaj miesiąc październikowy, miesiąc związany w sposób szczególny z naszą modlitwą maryjną, warto przywołać tutaj, przed Obliczem Matki, zmarłego w tym miesiącu Księdza Infułata Bonifacego Miązka – profesora na uniwersytecie w Wiedniu, kapłana Diecezji Sandomierskiej, a obecnie Diecezji Radomskiej – który w wierszu o kapłaństwie napisał:
"Nim dłonie przewiążą różańcem
i wersetami psalmów ochłodzą powieki,
odpowiem sobie,
kim jestem.
Jestem tylko glinianym dzbanem,
który codziennie leczy wielka ręka Boga".
Doświadczajmy tej tajemnicy, mocy różańca, na czas i na wieczność.

26 października 2018 r.
Stojąc wobec Oblicza Matki Bożej, potwierdzamy, że Kościół nie jest sprawą prywatną, zepchniętą do jakiegoś bezbytowego wymiaru publicznego. Kościół należy do Chrystusa. Jest wspólnotą ludzi i narodów. Dlatego ma prawo i obowiązek przypominać rodzicom o ich prawach do wychowania swoich dzieci i młodzieży, a jednocześnie jako wspólnota bronić, żebyśmy nie byli traktowani jedynie w kategoriach opresji i jakiegoś wykorzystywania tychże grup społecznych. Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami!

25 października 2018 r.
Kiedy w tych dniach, w sposób szczególny doświadczamy siły wiatrów, nie tylko jako siły natury, ale różnych wiatrów ideologicznych, próbujących zmieniać naszą mentalność, a nawet tożsamość, trzeba przypomnieć słowa Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego: „Kościół i Naród - który jest mocny rodzinami - są jak dwie dłonie splecione do modlitwy i żeby je rozerwać trzeba uderzać raz w Kościół, a raz w Naród i rodzinę”. Pamiętajmy o tym...

24 października 2018 r.
Opisując tajemnicę Kościoła, jeszcze wówczas kard. Karol Wojtyła pisał, że „idą ze sobą razem słowo i krew”. Słowo nieraz nie nawróci, potrzebna jest krew. I tą drogą poszedł Błogosławiony Ksiądz Jerzy Popiełuszko, kapelan "Solidarności". Jego miłość można było ukrzyżować, ale nie unicestwić. Bo on zmartwychwstanie z Chrystusem.

23 października 2018 r.
Niezależnie od miejsca sprawowania Eucharystii, każda jej tajemnica uobecnia Chrystusa pośród nas: "Jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata". W tej tajemnicy uczestniczy również Jego i nasza Matka. Wychodzi na drogi naszej ludzkiej i polskiej wolności - wolności prawdziwej i tej źle użytej, źle wybranej. Dlatego prośmy Maryję: "Bądź z nami w każdy czas!"

22 października 2018 r.
We wspomnienie liturgiczne Świętego Jana Pawła II, dzisiaj wobec młodzieży wypełniającej tę Kaplicę Cudownego Obrazu, zwłaszcza z Diecezji Drohiczyńskiej, ale i z całej naszej Ojczyzny, trzeba przypomnieć przestrogę, ale jednocześnie i prośbę. Abyśmy nie podcinali tych korzeni, z których wyrastamy. I abyśmy odkrywali – wśród zamętu ideologicznego – niezłomnego Prymasa Polski niepodległej, Polski okupacyjnej, Sługę Bożego Kardynała Augusta Hlonda, którego 70 rocznicę śmierci dzisiaj obchodzimy.

21 października 2018 r.
Przeżywamy Papieskie Dni związane z pontyfikatem Świętego Jana Pawła II, a jednocześnie wspominamy męczeńską śmierć Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki i śmierć Sługi Bożego Kardynała Augusta Hlonda. Doświadczamy, że Opatrzność Boża nie pozwala zniknąć w „niepamięci” Kościoła i Narodu tych, którzy poświęcają się Bogu, Ojczyźnie i Kościołowi.

20 października 2018 r.
Prawie przed 40 laty na placu Zwycięstwa w Warszawie usłyszeliśmy ufną modlitwę do Ducha Świętego, o odnowienie oblicza ziemi, tej ziemi. Przeszło dwa pokolenia młodych Polaków, a my nadal zmagamy się z tym, żeby nazwać ich pokoleniem Jana Pawła II. Dlatego trzeba nam prosić Ducha Świętego o dar męstwa w wyznawaniu wiary, a nie ufać bilbordom i sondażom. „Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych!”

19 października 2018 r.
W dzień męczeńskiej śmierci Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki warto przypomnieć jego pewne ewangeliczne przesłanie. Za Chrystusem powtarzał: "Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono, żebyście nie wybierali plew zamiast ziaren prawdy". Nie możemy zgodzić się na słabość.

18 października 2018 r.
Począwszy od sceny Zwiastowania, Święty Łukasz jak żaden z Ewangelistów w swojej Ewangelii zapisał najwięcej fragmentów, zawierających tajemnice Maryi. A jednocześnie ukazał również Chrystusa, który promuje godność i geniusz kobiety. To była pewna konsekwencja spotkań z Maryją. Dlatego niech nasze stawanie tutaj i wpatrywanie się w Oblicze i Serce Matki zaowocuje przywróceniem na nowo wartości takim pojęciom, jak "ojciec", "matka", "brat" i "siostra".

16 października 2018 r.
Historia nie jest tylko zapisem dat i wydarzeń, ale jest pewną siłą duchową. Niech świadczą o tym następujące fakty. Na progu swej posługi biskupiej św. Jan Paweł II przyjął hasło: "Totus Tuus" - Cały Twój, Maryjo. A w 1962 roku, na początku rekolekcji, zapisał: "Jestem cały, bardzo, mocno w rękach Boga". To jest kierunek… Uczmy się! Kolejna data, jaką była kanonizacja, 27 kwietnia 2014 r., pokazała, jak działa łaska Boga i sam Bóg w sercu pojedynczego człowieka, dla innych.

15 października 2018 r.
Pragnę przypomnieć, że na prośbę księży biskupów polskich Stolica Apostolska wpisała do Litanii Loretańskiej wezwanie: "Matko Miłosierdzia". W tym wezwaniu prosimy Maryję, aby swoje miłosierne oczy zwróciła na nas i ukazywała nam Jezusa. Myślę, że każdy, kto patrzy w Jej Oblicze i w Jej niespokojne Oczy wie, że trzeba ocalić siebie i drugiego człowieka. Nigdy jeden przeciw drugiemu! Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami!

Św. Jana od Krzyża

Benedykt XVI - papież

Audiencja generalna, 16 lutego 2011 r.


św. Jan od Krzyża

Drodzy bracia i siostry,
Dwa tygodnie temu przedstawiłem postać wielkiej mistyczki hiszpańskiej Teresy od Jezusa. Dziś chciałbym opowiedzieć o innym ważnym świętym z tych ziem, duchowym przyjacielu św. Teresy, który wraz z nią reformował karmelitańską rodzinę zakonną: św. Janie od Krzyża, ogłoszonym Doktorem Kościoła przez Piusa XI w 1926 roku i nazywanym w tradycji Doctor Mysticus - Doktor Mistyczny.

Jan od Krzyża urodził się w 1542 r. w małej wiosce Fontiveros w pobliżu Avili, w Starej Kastylii jako syn Gonzalo de Yepesa i Cataliny Alvarez. Rodzina była bardzo biedna, gdyż ojciec, pochodzący ze szlachty toledańskiej, został wypędzony z domu i wydziedziczony za to, że poślubił Catalinę, ubogą tkaczkę jedwabiu. Osierocony przez ojca w dzieciństwie, Jan jako 9-latek przeniósł się z matką i bratem Franciszkiem do Medina del Campo koło Valladolid, będącego ośrodkiem handlowym i kulturalnym. Uczęszczał tam do Kolegium Doktrynarzy, wykonując także różne najprostsze prace dla sióstr z kościoła-klasztoru św. Magdaleny. Następnie, ze względu na swe przymioty ludzkie i wyniki studiów, był najpierw pielęgniarzem w szpitalu [Niepokalanego] Poczęcia, a później w kolegium jezuitów, świeżo utworzonym w Medina del Campo: Jan wstąpił tam w wieku 18 lat i przez trzy lata studiował nauki humanistyczne, retorykę i języki klasyczne. Pod koniec formacji miał już jasne rozeznanie co do własnego powołania: życia zakonnego i wśród wielu zakonów obecnych w Medina, poczuł się wezwany do Karmelu.

Latem 1563 rozpoczął nowicjat u karmelitów w tym mieście, przyjmując imię zakonne Maciej. W następnym roku wysłano go na prestiżowy Uniwersytet w Salamance, gdzie przez trzy lata studiował sztuki i filozofię. W 1567 został wyświęcony na kapłana i wrócił do Medina del Campo, aby odprawić swą prymicyjną Mszę świętą, otoczony miłością najbliższych. Właśnie tutaj doszło do jego pierwszego spotkania z Teresą od Jezusa. Spotkanie to było decydujące dla obojga: Teresa przedstawiła mu swój plan reformy Karmelu, obejmujący również męską gałąź zakonu i zaproponowała Janowi, aby przyłączył się do niej „dla większej chwały Boga”; młodego kapłana tak bardzo zafascynowały idee Teresy, że stał się wielkim orędownikiem tego projektu. Oboje będą wspólnie pracować kilka miesięcy, podzielając ideały i propozycje, aby jak najszybciej otworzyć pierwszy dom karmelitów bosych: nastąpiło to 28 grudnia 1568 w Duruelo - samotnym miejscu w prowincji Avili. Wraz z Janem utworzyli tę pierwszą zreformowaną wspólnotę męską trzej inni jego towarzysze. Odnawiając swe śluby zakonne według pierwotnej reguły, cała czwórka przyjęła nowe imiona: Jan nazwał się wówczas „od Krzyża”, jak będzie później powszechnie znany. Pod koniec 1572 r., na prośbę św. Teresy, został spowiednikiem i wikariuszem klasztoru Wcielenia w Avili, w którym święta byłą przełożoną. Były to lata ścisłej współpracy i przyjaźni duchowej, która wzbogaciła oboje. W owym czasie powstały też najważniejsze dzieła terezjańskie i pierwsze pisma Jana.

Przystąpienie do reformy karmelitańskiej nie było łatwe i przysporzyło Janowi nawet wielkich cierpień. Najdramatyczniejszym zdarzeniem było w 1577 jego porwanie i uwięzienie w konwencie karmelitów dawnej obserwancji w Toledo i niesprawiedliwe oskarżenie, jakie potem nastąpiło. Święty pozostawał uwięziony przez wiele miesięcy, poddawany upokorzeniom i ograniczeniom fizycznym i moralnym. Napisał tam, obok innych utworów poetyckich, słynną Pieśń duchową. W końcu w nocy z 16 na 17 sierpnia 1578 udało mu się uciec w sposób "awanturniczy", chroniąc się w klasztorze karmelitanek bosych w tym mieście. Święta Teresa i jego towarzysze z ogromną radością świętowali jego uwolnienie i po krótkim okresie odzyskiwania sił Jan udał się do Andaluzji, gdzie spędził dziesięć lat w różnych konwentach, zwłaszcza w Grenadzie. Pełnił coraz ważniejsze urzędy w zakonie aż po wikariusza prowincjalnego i uporządkował swe rozprawy duchowe. Wrócił następnie na swą ziemię ojczystą jako członek zarządu generalnego terezjańskiej rodziny zakonnej, cieszącej się niemal całkowitą samodzielnością prawną. Zamieszkał w Karmelu w Segovii, sprawując urząd przełożonego tej wspólnoty. W 1591 zrzekł się wszelkiej odpowiedzialności i miał wyjechać do nowej prowincji zakonnej w Meksyku. Przygotowując się do długiej podróży z dziesięcioma innymi towarzyszami wycofał się do samotnego konwentu w pobliżu Jaén, gdzie poważnie zachorował. Jan znosił z bezprzykładną pogodą i cierpliwością wielkie cierpienia. Zmarł w nocy z 13 na 14 grudnia 1591, gdy jego współbracia odmawiali Oficjum poranne (Jutrznię). Pożegnał się z nimi słowami: „Dziś odchodzę, aby śpiewać Oficjum w niebie”. Jego doczesne szczątki przeniesiono do Segovii. Beatyfikował go Klemens X w 1675, a kanonizował Benedykt XIII w 1726.

Jan jest uważany za jednego z największych poetów lirycznych literatury hiszpańskiej. Istnieją cztery główne jego dzieła „Droga na Górę Karmel”, „Noc ciemna”, „Żywy płomień miłości” i „Pieśń duchowa”.
W „Pieśni duchowej” święty Jan przedstawia proces oczyszczania duszy, a mianowicie stopniowe radosne posiadanie Boga, dopóki dusza nie dojdzie do odczucia, że kocha Boga taką samą miłością, jaką On kocha ją. „Żywy płomień miłości” rozwija tę perspektywę, opisując bardziej szczegółowo stan przemieniającego zjednoczenia z Bogiem. Jan zawsze odwołuje się w porównaniach do ognia: tak jak ogień im bardziej rozpala się i pochłania drewno, tym bardziej staje się płomieniem, tak też Duch Święty, który w ciemną noc wygładza i „oczyszcza” duszę, z czasem ją oświeca i rozgrzewa, jak gdyby była płomieniem. Życie duszy jest nieustannym świętem Ducha Świętego, który pozwala zakosztować chwały zjednoczenia z Bogiem w wieczności.

„Droga na Górę Karmel” ukazuje wędrówkę duchową z punktu widzenia stopniowego oczyszczania duszy, niezbędnego do osiągnięcia szczytów doskonałości chrześcijańskiej, symbolizowanej przez szczyt Góry Karmel. Takie oczyszczenie jest proponowane jako droga, na którą człowiek wkracza, współpracując z Bożym działaniem, aby uwolnić duszę z wszelkiego przywiązania czy uczuć sprzecznych z wolą Bożą. Oczyszczanie to, które - aby osiągnąć jedność miłości z Bogiem powinno być całkowite - rozpoczyna się od oczyszczenia życia zmysłowego, następnie przechodzi w to, które uzyskuje się za pomocą trzech cnót teologalnych: wiary, nadziei i miłości, oczyszczających intencje, pamięć i wolę. „Noc ciemna” opisuje aspekt "bierny", czyli interwencję Boga w ten proces "oczyszczania" duszy. Sam tylko wysiłek ludzki nie wystarcza bowiem, aby dotrzeć do głębokich korzeni skłonności i złych nawyków osoby: może jedynie je wyhamować, ale nie wykorzenić całkowicie. Aby to uczynić, konieczne jest specjalne działanie Boga, który radykalnie oczyszcza ducha i przygotowuje go do miłosnej jedności z Nim. Św. Jan określa takie oczyszczenie jako „bierne” właśnie dlatego, że choć akceptuje je dusza, to dokonuje się dzięki tajemniczemu działaniu Ducha Świętego, który niczym płomień ognia pochłania wszelką nieczystość. W tym stanie dusza jest poddawana wszelkiego rodzaju próbom, jak gdyby znajdowała się w nocy ciemnej.

Te wskazania dotyczące głównych dzieł Świętego pomagają nam zbliżyć się do ważnych punktów jego obszernego i głębokiego nauczania mistycznego, którego celem jest opisanie niezawodnej drogi do osiągnięcia świętości, stanu doskonałości, do którego Bóg powołuje nas wszystkich. Według Jana od Krzyża wszystko to, co istnieje, stworzone przez Boga, jest dobre. Przez stworzenia możemy dojść do odkrycia Tego, który pozostawił w nich swój ślad. Wiara jest bowiem jedynym źródłem danym człowiekowi, aby poznał Boga takim, jakim On jest sam w sobie, jako Boga Jedynego w Trójcy. Wszystko to, co Bóg chciał przekazać człowiekowi, powiedział w Jezusie Chrystusie, swym Słowie, które stało się ciałem. Jezus Chrystus jest jedyną i ostateczną drogą do Ojca (por. J, 14,6). Wszelkie rzeczy stworzone są niczym wobec Boga i nic nie znaczą poza Nim: w związku z tym, aby osiągnąć doskonałą miłość Boga, wszelka inna miłość musi dostosować się w Chrystusie do Bożej miłości. Stąd św. Jan od Krzyża nalega na potrzebę oczyszczenia i ogołocenia wewnętrznego, aby przemienić się w Bogu, który jest jedynym celem doskonałości. „Oczyszczanie” to nie polega na zwykłym fizycznym braku rzeczy lub ich używania: tym, co czyni duszę czystą i wolną, jest bowiem wyeliminowanie wszelkiej nieuporządkowanej zależności od rzeczy. Wszystko jest umieszczone w Bogu jako centrum i celu życia. Długi i żmudny proces oczyszczania wymaga oczywiście wysiłku osobistego, ale prawdziwym bohaterem jest Bóg: wszystko, co może uczynić człowiek, to „dostosować się”, być otwartym na działanie Boże i nie stawiać mu przeszkód. Żyjąc cnotami teologalnymi, człowiek się uwzniośla i nadaje wartość swojemu zaangażowaniu. Rytm wzrastania w wierze, nadziei i miłości idzie w parze z dziełem oczyszczenia i ze stopniowym jednoczeniem się z Bogiem, aż do przemienienia się w Nim. Gdy osiąga się ten cel, dusza zanurza się w samym życiu Trójcy Świętej, tak że św. Jan mówi, iż dochodzi ona do miłowania Boga tą samą miłością, jaką On ją kocha, gdyż kocha ją w Duchu Świętym. Dlatego właśnie Doktor Mistyczny twierdzi, że nie ma prawdziwego zjednoczenia w miłości z Bogiem, jeśli nie osiąga ono swego szczytu w jedności trynitarnej. W tym najwyższym stanie święta dusza poznaje wszystko w Bogu, nie musi już przechodzić przez stworzenia, aby dotrzeć do Niego. Dusza czuje się teraz zalana przez Bożą miłość i w pełni w niej się raduje.

Drodzy bracia i siostry! Na koniec pozostaje pytanie: czy ten święty ze swoją wielką mistyką, z tą płomienną drogą na szczyty doskonałości ma coś do powiedzenia nam, zwyczajnemu chrześcijaninowi, żyjącemu w warunkach dzisiejszego życia lub czy jest wzorem, przykładem jedynie dla niewielu wybranych dusz, które mogą rzeczywiście wejść na tę drogę oczyszczenia, mistycznego wznoszenia się? Aby znaleźć odpowiedź, musimy przede wszystkim pamiętać, że życie św. Jana od Krzyża nie było „lataniem na mistycznych obłokach”, ale było to bardzo twarde, bardzo praktyczne i konkretne życie zarówno reformatora zakonu, gdzie napotykał mnóstwo oporów, jak i przełożonego prowincjalnego czy też w więzieniu swych współbraci, gdzie był narażony na nieprawdopodobne zniewagi i fizyczne znęcanie się. Było to ciężkie życie, ale właśnie w czasie miesięcy spędzonych w więzieniu napisał on jedno ze swych najpiękniejszych dzieł. Możemy w ten sposób zrozumieć, że droga z Chrystusem, pójście za Chrystusem, „Droga" nie jest dodatkowym ciężarem do już dostatecznie ciężkiego brzemienia naszego życia, nie jest czymś, co czyniłoby to brzemię jeszcze cięższym, ale jest czymś zupełnie innym - światłem, mocą, która pomaga nam nieść ten ciężar. Jeśli ktoś nosi w sobie wielką miłość, to dodaje mu ona jakby skrzydeł i znosi on znacznie łatwiej wszystkie trudności życiowe, ponieważ nosi w sobie to wielkie światło; jest nim wiara: być kochanym przez Boga i pozwolić, aby być kochanym przez Boga w Jezusie Chrystusie. To pozwolenie, aby być kochanym, jest światłem pomagającym nam nosić brzemię każdego dnia. Świętość zaś nie jest naszym bardzo trudnym dziełem, ale właśnie ową „otwartością”: otwieraniem też okien naszej duszy, aby mogło wejść światło Boże, niezapominanie o Bogu, gdyż właśnie w otwarciu na Jego światło odnajdujemy moc i radość odkupionych. Módlmy się do Pana, aby pomógł nam znaleźć tę świętość, pozwolić się Bogu miłować, co jest powołaniem nas wszystkich i prawdziwym odkupieniem.
Dziękuję.

kg, st (KAI)/Watykan

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Papież: Dzieciątko Jezus przypomina o tragedii dzieci migrantów

2018-12-14 16:00

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież Franciszek spotkał się z artystami, którzy wystapią jutro w Auli Pawła VI na koncercie bożonarodzeniowym. Jest on organizowany przez Kongregację ds. Edukacji Katolickiej. Ojciec Święty przypomniał, że Boże Narodzenie jest zawsze nowe ponieważ zaprasza nas do odrodzenia w wierze, do otwarcia na nadzieję oraz do rozpalenia na nowo ognia miłości. W tym roku wzywa nas szczególnie do zamyślenia się nad sytuacją wielu ludzi, mężczyzn, kobiet i dzieci którzy są w drodze uciekając przed wojnami, przed nędzą spowodowaną niesprawiedliwością społeczną oraz zmianami klimatycznymi.

Vatican Media

Papież zaznaczył, że zostawiają często wszystko: dom, bliskich, ojczyznę, aby stanąć w obliczu nieznanego, a to oznacza poddanie się szczególnie bolesnemu cierpieniu. Także Jezus przybył „z innego miejsca”. Zamieszkiwał w Bogu Ojcu, z Duchem Świętym, w komunii mądrości, światła i miłości, ale zapragnął przynieść je nam poprzez swoje zejście na ziemię. I jako człowiek ukazał nam „drogę” miłości: służby, pokory, aż do oddania życia.

Papież podkreślił, że mały Jezus przypomina, że połowa dzisiejszych uchodźców na świecie to dzieci, niewinne ofiary ludzkich niesprawiedliwości. Zwrócił uwagę, że Kościół na wiele sposobów odpowiada na ich potrzeby poprzez różne gesty solidarności i pomocy, gościnności oraz przyjęcia. W te działania wpisuje się także inicjatywa: „tworzenie sieci”. Papież wyjaśnił dlaczego „tworzenie sieci poprzez edukację” posiada tak ogromne znaczenie.

"Chodzi o stworzenie możliwości nauki dla najmłodszych migrantów, którzy zamiast siedzieć w ławkach szkolnych, jak wielu ich rówieśników, spędzają czas na długich wędrówkach na piechotę. Napotykają przy tym wiele niebezpieczeństw i muszą liczyć na odrobinę szczęścia. Także oni potrzebują formacji, aby jutro móc podjąć pracę oraz włączyć się jako świadomi obywatele w budowanie dobra wspólnego. Chodzi równocześnie o to, aby nauczyć wszystkich gościnności i solidarności, aby wykluczyć sytuacje, że migranci lub uchodźcy spotkają się na swojej drodze z obojętnością lub wrogością. «Tworzyć sieć» oznacza pozwolić, aby osoby mogły stanąć na nogi, wyruszyć w drogę w poczuciu godności, z siłą i odwagą podjąć wyzwania życiowe rozwijając swoje talenty i możliwości. «Tworzyć sieć edukacji» jest właściwym rozwiązaniem, aby otworzyć bramy obozów dla uchodźców i pozwolić włączyć się migrantom w życie nowych społeczeństw oraz tworzyć w nich klimat solidarności i hojności".

Na zakończenie Ojciec Święty podziękował Misji św. Jana Bosko w Ugandzie oraz chórowi Occurentes z Iraku za podjęcie inicjatywy „tworzenia sieci edukacji”, wspierając w ten sposób przekaz orędzia bożonarodzeniowej nadziei. Papież podkreślił, że od zawsze misja Kościoła wyrażała się także poprzez pomysłowość i kunszt artystów ponieważ oni poprzez swoje dzieła, docierają do najbardziej ukrytych zakamarków dusz kobiet i mężczyzn każdego czasu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem