Reklama

Jubileusz w Jakubowie

Anna Biniek
Edycja warszawska (st.) 31/2003

Parafia św. Anny w Jakubowie obchodziła 26 lipca - pod przewodnictwem bp. Stanisława Kędziory - uroczystość stulecia miejscowego kościoła. Tego dnia z zabytkowej wieży jakubowskiej świątyni zabrzmiał donośnie jeden z najstarszych dzwonów na Mazowszu, bo pochodzący aż z 1648 r. Wtórował mu drugi dzwon, znacznie młodszy. Na razie synchroniczne brzmienie parafianie usłyszeli bez wsparcia ze strony nowego nabytku: 1000-kilogramowego dzwonu ze stali ufundowanego przez okolicznych mieszkańców.

- Na ten dzwon składaliśmy się już od dawna - opowiada proboszcz ks. Andrzej Wnuk, pokazując pocztówki-"cegiełki" z charakterystycznym napisem: "Na dzwon św. Anna - wotum parafii Jakubów w 100-lecie tutejszego kościoła". Na awersie "cegiełek" widnieje świątynia położona w otulinie drzew, a na innych dołączono do niej obraz św. Anny. To jedna z najpoważniejszych inwestycji, jaka w najbliższym czasie jest realizowana przez parafian i będzie jeszcze długo bilansowana - dodaje.
Podczas uroczystości rocznicowych, oprócz poświęcenia dzwonu, miało miejsce również odsłonięcie tablicy pamiątkowej, upamiętniającej budowniczych oraz ofiarodawców kościoła. Wszystkie nabożeństwa tego dnia miały bardzo uroczystą oprawą liturgiczną.

Od diecezji lubelskiej do warszawsko-praskiej

Na początku swego istnienia w 1473 r. parafia składała się jedynie z dwóch miejscowości: Jakubowa i Łazisk. Z czasem liczba miejscowości systematycznie wzrastała, a wydarzenia historyczne sprawiały, że wspólnota parafialna często zmieniała swoją przynależność diecezjalną. W wyniku trzeciego rozbioru w 1795 r. znalazła się pod zaborem austriackim i została przydzielona do diecezji lubelskiej - dekanatu liwskiego i garwolińskiego. Ponad sto lat później wraz z utworzeniem archidiecezji warszawskiej klasyfikowano ją w dekanacie siennickim, a potem mińskim, a od 1992 r. po reorganizacji diecezji i prowincji kościelnych w Polsce należy do diecezji warszawsko-praskiej w dekanacie Mińsk Maz. - Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Obecny kościół w stylu neogotyckim wybudowano w latach 1903-1905 z cegły, która była wypalana na miejscu, według projektu architekta Józefa Dziekońskiego. Wspomniana budowa była możliwa głównie dzięki staraniom ks. Kazimierza Sobolewskiego z ofiar miejscowej ludności.
Świątynia konsekrowana 26 lipca 1905 r. przez bp. Kazimierza Ruszkiewicza była trzykrotnie odnawiana, m.in. w 1928 r., 1966 i ostatnio 13 lat temu, aby jak najlepiej służyć parafianom do chwili obecnej.

Reklama

Jakubów jakiego nie znamy

Chciałoby się napisać: "Wszystkie drogi prowadzą do Jakubowa", ale nie zabrzmi to wiarygodnie. Wspomniana sentencja okazała się jednak wyrocznią dla mieszkańców okolicznych wiosek: Ludwinowa, Czarnej, Borku Czarnińskiego, Szymankowszczyzny, którzy na wiadomość, iż będzie tworzona nowa parafia w Mistowie, zareagowali stanowczo i postanowili nadal przyjeżdżać na nabożeństwa do parafii w Jakubowie. Na nic się zdały dekrety. Upór mieszkańców jest godny uwagi dla niejednego proboszcza i przeprowadzenia swoistej analizy socjologicznej, która w jakiś sposób wytłumaczyłaby ten fenomen.
Ale to nie jedyny problem, który trapi ks. Andrzeja Wnuka. - Moja ostatnia wizyta duszpasterska uświadomiła mi, iż oprócz problemów zwiąnych z bezrobociem i alkoholizmem, mamy tu również do czynienia z wewnętrzną migracją, która sprawiła iż takie wsie jak na przykład Czarna mają bardzo małą szansę na dalszy rozwój: zaawansowani wiekiem mieszkańcy i tylko kilkoro dzieci w wieku przedszkolnym - na 125 mieszkańców przypada tylko 4 dzieci. Myślę sobie, że jest to jednak zjawisko naturalne - zwykła kolej rzeczy. Parafianie wybierają większe miejscowości: Mińsk, Warszawę i tam wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy.
Z parafii "wyszli w świat" jednak światli ludzie. Tutaj swoje pierwsze kroki na drodze wiary stawiali m. in.: ks. Roman Bartnicki - rektor UKSW w Warszawie, ks. Walenty Królak, ks. Wacław Niewiatowski.

Proboszczem być...

Jan XXII zwykł hołdować prostej zasadzie: "robić, umieć robić, dawać do robienia, pozwolić robić". Wydaje się, że podobną maksymę w swojej pracy kapłańskiej stosuje ks. Andrzej Wnuk, proboszcz z Jakubowa, który rozpoczynał tu swoje duszpasterzowanie jeszcze jako wikariusz. Na pytanie co mu pomaga w "byciu proboszczem" bez wahania odpowiada: Formacja Ruchu Światło-Życie.
- Od ponad 30-lat uczestniczę aktywnie w spotkaniach oazowych i również chciałbym, aby w mojej parafii ta formacja zakorzeniła się mocno. Wiem, że wymaga to dużej pracy. Od 1984 r. nie miałem praktycznie wakacji, gdyż każdą wolną chwilę spędzam na wyjazdach formacyjnych. Podobnie będzie i w tym roku. Wraz z sześcioma osobami zgłoszonymi z parafii wyjeżdżamy na rekolekcje oazowe do Uścia Gorlickiego.
Ukrytą pasją Księdza Proboszcza pozostaje również zamiłowanie do motoryzacji, a szczególnie do "spontanicznych wyjazdów plenerowych":
- Potrafię wsiąść do samochodu i przemierzyć setki kilometrów - w ciągu jednego dnia trasę Kraków - Hel. To daje mi dużą przyjemność i możliwość prawdziwego relaksu. Również naszą młodzież staram się zachęcać do tego typu wypraw, dzięki którym poznajemy piękno i zabytki naszego kraju.
O tym, czy podczas tych eskapad zdarza się mu łamać przepisy drogowe, ks. proboszcz Andrzej Wnuk nie wspomina.

Duszpasterz kierowców: św. Krzysztof powinien być wzorem wszystkich kierujących

2018-07-17 11:42

rozmawiała Natalia Nowak / Warszawa (KAI)

„Święty Krzysztof, ten który niósł Chrystusa i zawsze dbał o bezpieczne dotarcie do celu, powinien być wzorem dla wszystkich kierowców” - przypomina w rozmowie z KAI ks. Marian Midura, krajowy duszpasterz kierowców. W najbliższą niedzielę rozpocznie się XIX Ogólnopolski Tydzień św. Krzysztofa.

Arkadiusz Bednarczyk

Ks. Marian Midura: – Jak co roku pierwszą, bardzo ważną dla nas sprawą jako duszpasterstwa jest zachęcanie do modlitwy jak największą rzeszę ludzi. W tych dniach szczególnie chcemy przemówić do sumienia kierowców i przypomnieć im, że jako ludzie wierzący powinni właściwie zachowywać się na drogach. Chcemy modlić się o to, aby nasze drogi stały się bardziej bezpieczne.

KAI: Czy świadomość kierowców dotycząca bezpiecznego użytkowania dróg rzeczywiście wzrasta?
– Zdecydowanie, ta rośnie świadomość i to mocno. Świadczy o tym stale zmniejszająca się liczba wypadków, szczególnie śmiertelnych. A przecież liczba pojazdów na naszych drogach przez ostatnie lata ogromnie wzrosła. Dostaję wiele głosów od księży proboszczów z całej Polski, że kierowcy czują potrzebę wparcia ze strony św. Krzysztofa. Ktoś, kto modli się do Patrona kierowców, ma go w sercu i dba o bezpieczeństwo na drodze, jest wzorem dla innych.

- Czy w ciągu roku będą prowadzone dodatkowe akcje, które będą przypominać o bezpieczeństwie na polskich drogach?

- – Tak, stale prowadzimy takie działania. W ostatnią niedzielę kwietnia obchodzimy dzień modlitwy za kierowców, podczas którego przemawiamy do ich sumień. Co roku w drugą sobotę maja organizujemy ogólnopolską pielgrzymkę kierowców na Jasna Górę. W lipcu obchodzimy tydzień św. Krzysztofa, a w trzecią niedzielę listopada – światowy dzień pamięci o ofiarach wypadków drogowych. Przy sanktuarium Błogosławionej Karoliny Kózkówny w Zabawie koło Tarnowa jest jedyny chyba na świecie pomnik ofiar wypadków drogowych. W tej Świątyni odbywają się szczególne modlitwy, za wszystkich którzy zginęli na naszych drogach oraz tych którzy zostali ranni w wypadkach.
W dzień świętego Krzysztofa, postawimy kolejną kapliczkę z patronem kierowców. Znajdują się one w różnych miejscach w Polsce, m.in. koło Olsztyna, w Rozogach, w Olsztynku. Kolejna stanie niedaleko nowej obwodnicy Ostródy. Święty Krzysztof będzie czuwał oraz dbał o bezpieczeństwo kierowców, nie tylko tych, którzy się do niego uciekają, ale również tych, którzy tamte trasy przemierzają. Kapliczka jest miejscem które przypomina o nieustanej potrzebie modlitwy, kiedy wyrusza się w drogę, o podziękowaniu za powrót do domu oraz za każdy bezpiecznie przejechany kilometr.

- Czy te kapliczki poruszają sumienia kierowców?

- – Jeden z proboszczów na warszawskim Bemowie powiedział mi, że na terenie jego parafii było miejsce, gdzie często dochodziło do różnych wypadków, także śmiertelnych. Po wspólnej inicjatywie postawił kapliczkę ze św. Krzysztofem i od tej pory wypadki ustały, prawie ich w tym miejscu nie ma.

- Wraz ze współpracownikami z z organizacji MIVA Polska, dbającej o zakup pojazdów dla misjonarzy, stworzył Ksiądz „Dekalog Kierowcy”...

- Dekalog z obrazkiem św. Krzysztofa skłania kierowców do rachunku sumienia i refleksji nad tym, w jaki sposób poruszają się po drodze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Baldisseri: synod młodych nie zapomni o rodzinie

2018-07-17 20:44

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Temat rodziny nieodłącznie związany jest z młodzieżą, stąd na pewno wybrzmi na październikowym Synodzie Biskupów. Wskazuje na to kard. Lorenzo Baldisseri przypominając, że Franciszek apeluje do młodych, by troszczyli się o przyszłość rodziny.

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Baldisseri, który jest sekretarzem generalnym Synodu Biskupów wskazuje, że Ojciec Święty wielokrotnie mówił o odpowiedzialności młodego pokolenia za przyszłe rodziny. Ostatnio karaibską młodzież zachęcił do tego, by inspiracji do przemiany rodziny szukała w jego adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Franciszek wskazał młodym jej czwarty rozdział, który mówi, jak żyć miłością w rodzinie. „Papież swym przykładem pokazuje, że młodym ludziom trzeba towarzyszyć, tak by czerpiąc ze swych korzeni potrafili zbudować przyszłość” – mówi kard. Baldisseri.

„Młodym trzeba towarzyszyć, ponieważ mocno pociąga ich perspektywa przyszłości i zafascynowani nią, często niestety palą wszelkie mosty łączące ich z przeszłością. Oczywiście wpisuje się w to rozwój człowieka, nastolatek szuka własnej autonomii, wychodzi poza rodzinę – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Baldisseri. – Chciałbym jednak podkreślić ciekawą rzecz, która wyszła w czasie przedsynodalnych spotkań i sondaży, a mianowicie to, że elementem, jaki młodzi stawiają na pierwszym miejscu, mówiąc o swych nadziejach na przyszłość, zawsze jest rodzina. Oznacza to, że młodzi nie chcą sami żeglować przez życie, tylko szukają konkretnej busoli, potrzebują wsparcia rodziny. Oczywiście obok rodziny trzeba wysiłku szkoły, Kościoła, różnych grup i stowarzyszeń. Trzeba ich ukierunkować, i to jest obok towarzyszenia kolejne ważne słowo, o którym przypomina nam Papież Franciszek. A wszystko po to, by młodzi mogli dobrze rozeznać i podjąć właściwe decyzje, co do swojej przyszłości”.

W perspektywie październikowego spotkania kard. Baldisseri wskazuje też na znaczenie papieskiej nominacji dotyczącej czterech kardynałów, którzy pokierują obradami synodu. „Franciszek swym zwyczajem zaczerpnął z krańca świata. Wybrał hierarchów z Syrii, Madagaskaru, Birmy i Papui-Nowej Gwinei. W ten sposób Kościół z peryferii staje się centrum” – wskazuje sekretarz generalny Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem