Reklama

Rozmowa

Jestem z nich dumna

2018-11-07 08:52

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 45/2018, str. VII

Jacek Śmietana
– Uważam, że młodym śpiewakom klasycznym trzeba pomagać na starcie – mówi Ewa Warta-Śmietana, pomysłodawczyni konkursu i jego organizatorka

– Po raz ósmy Fundacja Pomocy Artystom Polskim Czardasz zorganizowała Konkurs Operetkowo-Musicalowy im. Iwony Borowickiej. W tym roku jest to już oficjalnie wydarzenie o charakterze międzynarodowym. O idei artystycznych zmagań i efektach, jakie przynoszą kolejne edycje konkursu z prezes fundacji Czardasz, znaną śpiewaczką Ewą Wartą-Śmietaną rozmawia Maria Fortuna-Sudor

Maria Fortuna–sudor: – Pani Prezes, co sprawiło, że uznana artystka, występująca nie tylko na scenach polskich, wymyśliła i konsekwentnie organizuje konkurs skierowany do młodych wokalistów?

Ewa Warta-Śmietana: – Uważam, że młodym śpiewakom klasycznym trzeba pomagać na starcie. I temu służy konkurs, który wymyśliłam i cyklicznie co dwa lata organizuję. Startującym w zawodzie artystom stwarzamy możliwość pokazania się, co z kolei otwiera drzwi na sceny, do udziału w spektaklach i koncertach. Zdarza się, że wykształceni artyści rezygnują z zawodu. A czasem sytuacja ich przerasta. Pochodząca z Łodzi śpiewaczka, która ukończyła studia z wyróżnieniem, ale nigdzie nie mogła dostać pracy, odebrała sobie życie...

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 45/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
wywiad

Posklejać rozbite kryształy

2018-11-14 11:43

Ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 46/2018, str. VI

Z ks. dr. Piotrem Baraniewiczem, wiceoficjałem Sądu Metropolitalnego w Przemyślu, rozmawia ks. Zbigniew Suchy (cz. 3)

Stanisław Gęsiorski
Ks. dr Piotr Baraniewicz

Ks. Zbigniew Suchy: – Chciałbym zapytać o tzw. niedojrzałość psychiczną, która często staje się takim kołem ratunkowym w sytuacji, kiedy małżonkowie już nie mogą ze sobą wytrzymać?

Ks. dr Piotr Baraniewicz: – Niedojrzałość psychiczna to bardzo szerokie pojęcie. Patrząc na małżonków, możemy powiedzieć, że oni każdego dnia uczą się siebie. Dwie osoby zawierające związek małżeński nigdy nie są w pełni dojrzałe. Tak samo jest z księdzem przyjmującym święcenia – zakładamy tu pewną dojrzałość, ale on tę dojrzałość z biegiem lat zdobywa, poprzez pracę nad sobą, formację, poprzez zdobywanie doświadczenia. Na pewno Ksiądz Prałat jest dojrzalszy ode mnie, ponieważ ma więcej doświadczenia życiowego, jest starszy. Kiedy rozmawiałem na temat małżeństwa z panią dr Wandą Półtawską i mówiłem, że bardzo jej zazdroszczę wiedzy i doświadczenia, ona zapytała mnie, ile mam lat. Odpowiedziałem, że 35, a ona roześmiała się i powiedziała: „Ja mam 80, a zatem, głuptasie, jak będziesz w moim wieku, to będziesz miał taką wiedzę jak ja”. Dwudziestolatkowie, którzy się pobierają z wielkiej miłości do siebie, nie mają jeszcze dojrzałej miłości, bo ta miłość będzie u nich wzrastała i się pomnażała. Ideałem, do którego powinni dążyć, jest stwierdzenie: „żono, mężu, dziś kocham Cię bardziej niż wczoraj, mniej niż jutro”.
W doświadczeniu małżeńskim możemy jednak widzieć pewne symptomy, które mówią o niedojrzałości, np. kiedy małżonkowie ze sobą nie rozmawiają. To jest największy problem współczesnych małżeństw. Oni się tylko informują o pewnym sprawach: idę do pracy, odbierz dziecko, wyjeżdżam w delegację, mam spotkanie z koleżankami. Spotykają się ze sobą tylko i wyłącznie wieczorami. Poza tymi krótkimi momentami żyją swoim życiem i nie ma między nimi komunikacji. Benedykt XVI powiedział, że dialog między dwiema osobami jest wtedy, gdy ktoś się udziela, oddaje drugiej osobie. To nie może być tylko zwykły potok słów, ale jakaś cząstka mnie musi być przekazana drugiemu człowiekowi.
I tak powinno być w małżeństwie: rezygnuję z czegoś swojego, żeby ubogacić drugą osobę. Jeżeli tego nie ma w małżeństwie, to jest to symptom niedojrzałości. Wtedy dochodzi do kłótni, zdrad i różnego rodzaju problemów. Sytuacja staje się tak dramatyczna, że któraś ze stron nie wytrzymuje napięcia i odchodzi. Napięcie pomiędzy małżonkami nie może być tylko i wyłącznie rozładowane w pożyciu intymnym, ale przede wszystkim w umiejętności rozmowy między sobą, warto rozmawiać nawet, gdy dialog kończy się kłótnią. Daje to nadzieję na to, iż stronom wciąż zależy na sobie. Trzeba jednak pamiętać, by choć w dzień „latają talerze”, ale nigdy nie kończcie dnia bez zgody.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

2018-11-14 16:28

Kamil Krasowski

Ich trudna posługa budzi nie lada ciekawość. Trudna, bo spotykają się w niej z tym, co nazywamy Złem osobowym, które dla ludzi wierzących wciąż pozostaje swego rodzaju tajemnicą. O kim mowa ? O egzorcystach, którzy z całej Polski przyjechali do Rokitna i w naszej diecezji przeżywali swoje dni skupienia.

Karolina Krasowska
Spotkaniu uczestniczy ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce

W spotkaniu uczestniczyło ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce. – Spotykamy się 2 razy w roku. Są to spotkania formacji zarówno duchowej, jak i intelektualnej. Mamy dzień skupienia, odbywa się konferencja ascetyczna, jest możliwość spowiedzi. Są konferencje, które dotyczą formacji intelektualnej. Prowadzą je różni wykładowcy i dotyczą one różnego rodzaju tematów, związanych z naszą posługą. W Rokitnie szczególnie kładziemy akcent na rodzinę, ale też na to jak towarzyszyć osobom poranionym, zniewolonym w oparciu o teksty biblijne, a więc fundament naszej wiary, ale też intelektualnie, bo będziemy mieć wykład z psychologiem i z terapeutą – powiedział ks. Janusz Czenczek z diecezji gliwickiej, koordynator egzorcystów w Polsce.

Zobacz zdjęcia: Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

Ogólnopolski zjazd egzorcystów w Rokitnie odbywał się w dniach od 12 do 15 listopada. W środę 14 listopada wszyscy kapłani zgromadzili się w rokitniańskiej bazylice, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Henryk Wejman. – Kolejny dzień naszego spotkania wszystkich egzorcystów w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, rokitniańskiej Matki Pięknej Miłości. Jesteśmy tutaj w jubileuszowym roku dzięki otwartości księdza biskupa Tadeusza. Dziękujemy księże biskupie za to, że możemy tutaj, w tym sanktuarium rokitniańskim, odbywać nasze doroczne spotkania egzorcystów, a zarazem w tym jubileuszowym roku napełniać się Bożym wsparciem, Bożym błogosławieństwem do naszego posługiwania wobec tych, którzy tej pomocy szczególnie potrzebują – powiedział biskup pomocniczy szczecińsko – kamieński.

Homilię wygłosił ordynariusz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej bp Tadeusz Lityński. – To wy, egzorcyści, macie szczególną misję życia słowem Bożym, głoszenia tego słowa, które jest lekarstwem uzdrawiającym. To znaczy, że Ewangelia ma moc, którą jest słowo Boże i w słowie Bożym, w Ewangelii jest Pan – mówił bp Lityński. –  Jesteśmy w domu Tej, Która będąc drugą Ewą w istotny, zwycięski sposób przeszkadza szatańskiemu planowi odciągnięcia ludzi od Stwórcy, co jest nieustannie realizowane przez siły zła. Jak mówi św. Ludwik Grinion de Montfort, Maryja, Najświętsza Matka Boża jest największą nieprzyjaciółką, jaką Bóg przeciwstawił Szatanowi. Jakie to ma konsekwencje dla nas ? – pytał ksiądz biskup. – Każdy kapłan prowadząc krucjatę ze złem winien korzystać z pomocy Maryi, z orędzia Jej modlitwy. Cieszę się bardzo, że właśnie to miejsce w Roku Jubileuszowym jest miejscem spotkania ze słowem Bożym, miejscem rozważania tego słowa i spotkania z Tą, Która jest napełniona Duchem Świętym, abyśmy mogli z Jej bliskości, pomocy i orędzia modlitwy jak najowocniej skorzystać. Niech Jej modlitwa będzie skuteczną tarczą, ale też orężem – dodał pasterz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

Do Rokitna przyjechał ks. Krzysztof Gąsiorowski, który przygotowuje się do posługi egzorcysty. - Uczestniczę w ogólnopolskich spotkaniach egzorcystów, które odbywają się 2 razy w ciągu roku. Do posługi przygotowuję się poprzez rozmowy, spotkania, konsultacje z księżmi, którzy prowadzą tę posługę w diecezji włocławskiej. Jest to również osobista formacja, przygotowywanie się do tej posługi, którą wyznacza pasterz diecezji w odpowiednim momencie. Spotkanie w Rokitnie jest dla mnie nabieraniem doświadczenia poprzez czerpanie z rozmów, ze świadectw, konferencji, które są dla nas tutaj takim ubogaceniem. Ważne jest też przede wszystkim spotykanie się z księżmi, którzy mają większe doświadczenie - oni wiele dopowiadają, wyjaśniają, dzięki czemu nabieramy takiego przekonania, że i my damy radę. Jest coraz więcej zagrożeń, którym ulegają ludzie, którzy są coraz bardziej słabsi duchowo. Przez to, że brakuje czasu dla spraw Bożych, wkrada się zło - powiedział kapłan diecezji włocławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uczcili 100-lecie niepodległości

2018-11-19 09:11

Tadeusz Boniecki

Tadeusz Boniecki

Modlitwa dziękczynna we wszystkich parafiach, Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej z poświęceniem Kaplicy Świętych i Błogosławionych Polskich, odsłonięcie i poświęcenie pomnika Kazimierza Czernickiego, przemarsz służb mundurowych przez miasto i uroczystości na pl. Łuczkowskiego - tak wyglądały chełmskie obchody 100-lecia odzyskania niepodległości.

Raz na sto lat

Obchody 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę rozpoczęły się już na kilka dni przed oficjalnymi uroczystościami. We wszystkich placówkach oświatowych miasta odbywały się rocznicowe akademie, spotkania, wystawy. Były też różne okolicznościowe konkursy nawiązujące do tematyki niepodległościowej i wspólne śpiewanie hymnu polskiego oraz lekcje historii z udziałem grup rekonstrukcyjnych.

W radosne świętowanie obchodów włączyły się także z dziękczynną modlitwą parafie z Chełma i okolic. W dni poprzedzające bezpośrednie uroczystości we wszystkich świątyniach miasta i kilku okolicznych miejscowości (Czułczyce, Dorohusk i Wojsławice) rozlegało się dziękczynne „Te Deum” za dar odzyskania przez Polskę wolności po 123 latach niewoli. Wierni wraz z duszpasterzami modlili się także za tych, którzy oddali swoje życie za Ojczyznę.

W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej

Główne uroczystości Narodowego Święta Niepodległości rozpoczęły się od przemarszu ulicami miasta do sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej kolumny służb mundurowych. W przemarszu udział wzięły: Kompania Honorowa i Pododdziały Garnizonu Chełm, klasy mundurowe Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych oraz Zespołu Szkół Energetycznych i Transportowych a także Zespołu Szkół Budowlanych i Geodezyjnych. Był też Szwadron Rekonstrukcyjny Oddziału Kawalerii II Rzeczypospolitej Chełmskiego Stowarzyszenia Miłośników Koni i Kawalerii Polskiej Edukacja Historia. Konną bryczką przemieszczał się, entuzjastycznie witany na całej trasie przez mieszkańców grodu nad Uherką, marszałek Józef Piłsudski. Za swojego życia Marszałek gościł w Chełmie siedem razy; jest też Honorowym Obywatelem Miasta Chełm.

Po dotarciu na Górę Chełmską kolumna wraz z delegacjami szkół, instytucji, kombatantów oraz licznie przybyłymi mieszkańcami miasta, uczestniczyła we Mszy św. Wspólna modlitwę rozpoczęło odśpiewanie „Bogurodzicy”, pierwszego naszego polskiego hymnu narodowego. Rocznicowej Liturgii przewodniczył ks. kan. Józef Piłat, dziekan dekanatu Chełm - Zachód. Na początku wszystkich powitał ks. kan. Andrzej Sternik, proboszcz parafii mariackiej. - Jesteśmy wybranym pokoleniem Polaków, które ma łaskę przeżywać stulecie niepodległości naszej Ojczyzny, wolnej Ojczyzny, wywalczonej modlitwą i ofiarą życia naszych ojców. Bo jak mówił Prymas Wyszyński: po miłości Boga najważniejsza jest miłość Ojczyzny. Oby te słowa były dewizą każdego z nas - mówił ks. Sternik.

Dzieci matki - Ojczyzny

Niezwykle płomienne i skłaniające do refleksji kazanie wygłosił ks. inf. Kazimierz Bownik. Na początku zaznaczył, że świętowanie niepodległości Ojczyzny jest wielkim powodem do radości i dumy oraz wdzięczności Panu Bogu i ludziom za ten wielki dar. Jednocześnie podkreślił, że wielki jubileusz skłania do refleksji zarówno historycznej jak i moralnej. Przytoczył kilka ważnych historycznie rocznic przypadających w tym roku. Zaliczył do nich m.in. zawarty w 1018 r. pokój w Budziszynie, zakończenie w 1418 r. Soboru w Konstancji, obrady pierwszego w Polsce Sejmu Walnego w 1688 r., ślub króla Zygmunta Starego z Boną Sforzą w 1518 r., śmierć św. Stanisława Kostki w 1568 r. Ksiądz Infułat przypomniał, że ponad tysiącletnia historia naszego narodu obfituje w wiele wspaniałych wydarzeń napełniających dumą i uczących wdzięczności oraz miłości do Ojczyzny. Jednak często naszą historię profanowano i wypowiadano wiele nieprawdziwych rzeczy. - Nieprawdziwe informacje o Polsce można wyczytać w niemieckich i rosyjskich podręcznikach historii. Jakże w tych krajach, usiłując wybielić własne zbrodnie, dokonane na naszym narodzie, obciąża się nimi Polaków. Jakie potworne zaniedbania poczyniono w polskiej historiografii, nie tylko w okresie peerelu, ale i w III RP - ubolewał.

Ks. inf. Bownik wskazał też na postawy współczesnych Polaków. - Jaka jest postawa Polaków wobec swojej Ojczyzny? Są postawy wręcz wrogie. Wielu nie chce żadnej Polski, bo jak zrozumieć choćby wyprzedaż majątku narodowego? Ta postawa łączy się często z postawą kosmopolityczną. Duży procent Polaków to kosmopolici, są obywatelami świata. Dla nich Ojczyzną jest korporacja, firma z obcym kapitałem i obcym zarządem. Wielu Polaków to dzieci wyrodne, które wstydzą się swojej Matki Ojczyzny, krytykują ją i obmawiają. Są też dzieci przemądrzałe. One wszystko wiedzą lepiej, jak powinno funkcjonować szkolnictwo, służba zdrowia, Kościół. To życiowi cwaniacy, dystansujący się od wszelkiego zaangażowania w dobro społeczne - rozważał z troską ks. Bownik.

Mówca podkreślił, że Polska ma i dobre dzieci, kochające swoją ponad tysiącletnią Matkę. - To dzieci które zatroskane są o jej dobro, bezpieczeństwo, honor, dobre imię. To ludzie w różnym wieku, prości i wykształceni. Ludzie uczciwej pracy, trzeźwi i zatroskani o swoje rodziny, wrażliwi na potrzeby innych, wielkoduszni, zdolni wybaczyć doznane krzywdy, a nawet znieść upokorzenia i cierpienia. To ludzie modlący się w intencji Ojczyzny, aby Bóg był dla niej źródłem siły, dostatku i radości - podsumował Ksiądz Infułat. Takim

Kazimierz Czernicki ma swój pomnik

Dobrym synem Matki Ojczyzny był Kazimierz Czernicki. Pomnik tego chełmskiego patrioty, drukarza historyka i publicysty, znajdujący się na skwerze miejskim u zbiegu ulic J. Młodowskiej i M Kopernika, poświęcono i odsłonięto po Mszy św. w sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej.

Kazimierz Czernicki do Chełma przeprowadził się z Mińska Mazowieckiego w 1921 r. Rok później wraz ze wspólnikami otworzył Polskie Zakłady Graficzne. Po wybuchu II wojny światowej zaangażował się w działalność konspiracyjną, wydając między innymi tajne biuletyny. Aresztowany przez gestapo wraz z dwoma synami i grupą chełmskiej inteligencji, został rozstrzelany w 1941 r. w lesie Kumowa Dolina. Jego trzeci syn również zginął w walce z Niemcami. - Stawiając pomnik Kazimierzowi Czernickiemu chcemy uczcić 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości - mówił Eugeniusz Wilkowski, przewodniczący społecznego komitetu budowy pomnika. - Samego bohatera postrzegamy jako animatora życia społeczno-kulturalnego w międzywojennym Chełmie. Wywierał wielki wpływ na jego społeczność jako publicysta i wydawca pism „Wieści Chełmskich” i „Zwierciadło” - przypomniał E. Wilkowski.

Wspólna radość

Oficjalną część patriotycznych uroczystości z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości, przy licznym udziale mieszkańców, zorganizowano w Chełmie tradycyjnie już na pl. Łuczkowskiego. Rozpoczęło je odegranie hejnału miejskiego, złożenie meldunku dowódcy Garnizonu Chełm, podniesienie flagi państwowej na maszt i odegranie hymnu państwowego. Po wystąpieniu Agaty Fisz, prezydent miasta Chełm, nastąpiło odczytanie Apelu Pamięci, salwa honorowa i złożenie kwiatów przy Pomniku Niepodległości. Ostatnim punktem oficjalnych obchodów była defilada wszystkich pododdziałów wojskowych.

Po oficjalnej części odbyła się część artystyczna. Chełmianie obejrzeli pokaz musztry paradnej i taniec z ogniem w wykonaniu uczniów Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych. Był też koncert Orkiestry Dętej Cementowni Chełm i montaż słowno-muzyczny ,,Polskie drogi do wolności” w wykonaniu uczniów II LO, a także okolicznościowy koncert Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Chełmskiej i projekcja filmu dokumentalnego pt. „Jak Chełm gościł Piłsudskiego”. Nie obyło się bez licznych atrakcji dla dzieci, przygotowanych przez Młodzieżowy Dom Kultury w Chełmie. W ramach obchodów Święta Niepodległości mieszkańcy Chełma uczestniczyli w zwiedzaniu okolicznościowej wystawy w Muzeum Ziemi Chełmskiej im. W. Ambroziewicza pt. „Do Niepodległej. Chełm w latach 1913 - 1918”. Wystawa będzie czynna do końca marca przyszłego roku.

Ważnym punktem obchodów Święta Niepodległości było poświęcenie Kaplicy Świętych i Błogosławionych z ich relikwiami. Kaplica powstała przy Sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej, za pomnikiem kard. Stefana Wyszyńskiego w dawnej kaplicy pożegnań. Autorem projektu jej wystroju jest ks. Tomasz Musiej z parafii mariackiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem