Reklama

Niepodległość w Czarkowach

2018-11-07 08:52

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 45/2018, str. I

TD
Czarkowy, wyjątkowe miejsce pamięci

Wśród nekropolii diecezji kieleckiej, w kontekście obchodów stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości, warto zwrócić uwagę na cmentarz w Czarkowach, w miejscu, gdzie Legiony Józefa Piłsudskiego odbyły chrzest bojowy

Czarkowy to wieś położona na prawym brzegu Nidy, w pobliżu jej ujścia do Wisły. Miejscowość należy do ponad 800-letniej parafii Stary Korczyn. „Czarkowy leżą na wzgórzu w najprzyjemniejszym miejscu położone. Otwarta przestrzeń, wokoło zielone pola, niwy bujnymi plony okryte, rozrzucone gaje, wbijające się w powietrze wieże kościołów...” – tak opisywał Czarkowy w początkach XIX wieku Julian Ursyn Niemcewicz w swych „Podróżach historycznych po ziemiach polskich”.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 45/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
cmentarz

Testament Orląt

2018-11-14 11:43

Agnieszka Iwaszek
Edycja rzeszowska 46/2018, str. I

W naszej listopadowej tradycji od pokoleń splatają się dwie nici pamięci – z jednej strony osobistej, rodzinnej, własnej, którą wyrażamy w zadumie i zaduszkowym wspomnieniu nad grobami swoich bliskich; z drugiej historycznej, wspólnotowej, narodowej, uosabianej w Narodowym Święcie Niepodległości. Nie sposób ich rozplątać i, szczerze mówiąc, nie można tego zrobić, by nie stracić z pola widzenia tej najprostszej prawdy, że dzieje narodu to indywidualne losy naszych matek i ojców, że nasi przodkowie, jak długa jest polska historia, własnym trudem i poświęceniem w pracy i w walce dali nam dziś wolną ziemię ojczystą, że od nas zależy, co zrobimy z ich dziedzictwem

M. M. Osip-Pokrywka
Cmentarz Obrońców Lwowa

W intencji obrońców Wiernego Miasta Lwowa, w setną rocznicę walk toczonych przez niezłomne Orlęta Lwowskie u zarania dziejów Drugiej Rzeczypospolitej, 18 listopada o godz. 11 w kościele Świętego Krzyża w Rzeszowie zostanie odprawiona uroczysta Msza św. To hołd i wyraz wdzięcznej pamięci wobec bohaterstwa kresowych żołnierzy, którzy przed stu laty własną krwią kładli pieczęć na ziemiach będących od stuleci polskimi, którzy wielkim głosem wołali na oczach powojennego świata – jak stwierdził marszałek Francji Ferdynand Foch – że Polska jest tutaj! Chociaż świętokrzyskie obchody rocznicowe bez wątpienia wpiszą się w krajobraz doniosłych wydarzeń z okazji jubileuszu polskiej niepodległości, to nie sposób nie zauważyć, nie poczuć tej osobistej refleksji, że nie ma już wśród nas tych, którzy Kresowiakami się urodzili, a Lwów i historię Kresów Południowo-Wschodnich nosili w swoim sercu. Wszak to oni: Anna Leszczyńska, ps. „Nula”, Aleksander Czubryński, ps. „Mały”, „Grześ”, Bolesław Opałek”, ps. „Żbik” – żołnierze Armii Krajowej, rodem z Durniakowiec, Sokala, Lwowa... ośmielę się napisać „baciarskie” dusze, bo wiem, że by się nie obrazili, a wręcz ucieszyli, przywieźli do Rzeszowa swoją miłość do Kresów i pamięć o bohaterach, którą jako członkowie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich zawarli w napisie na tablicy kościoła Świętego Krzyża: „W 80. rocznicę Obrony Lwowa i Kresów Wschodnich, ku pamięci poległych Obrońców Miasta i Orląt Lwowskich, na wieczną chwałę Miasta Semper Fidelis przez sześć wieków związanego z dziejami i losami Polski”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koniec, czyli początek

2018-11-14 11:41

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2018, str. 33


Fragment obrazu Hansa Memlinga „Sąd Ostateczny”

Pierwsi chrześcijanie myśleli, że koniec świata nastąpi rychło. Być może jeszcze za ich życia. Choć Jezus powiedział, że „o dniu owym lub godzinie nikt nie wie”. Dzisiaj jest na odwrót. Jakikolwiek koniec świata wydaje się tak daleki, że prawie nierealny. Czym miałby być zapowiadany przez Jezusa koniec? Słowa o spadaniu gwiazd z nieba nasuwają myśl o jakiejś kosmicznej katastrofie. Takowa niewątpliwie kiedyś nastąpi, bo przecież wiemy, że chociażby słońce nie jest wieczne i nasz układ słoneczny kiedyś się rozpadnie. Nie to jest jednak istotą ewangelicznego końca świata. Jego istotą jest powtórne przyjście Chrystusa. Będzie to godzina Sądu Ostatecznego i triumfu dobra. Wszelkie zło zostanie definitywnie pokonane: „nieprzyjaciele Jego – jak poucza nas List do Hebrajczyków – staną się podnóżkiem pod Jego stopy”.

Koniec jawi się zatem jako początek, wypełnienie się dziejów, nastanie „nowego nieba i nowej ziemi”. Jezus Chrystus, „złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy”, już zwyciężył świat. Ale historia świata jeszcze się toczy, a wraz z nią pleni się zło. Ono już przegrało, lecz tym bardziej próbuje zawładnąć światem. W pierwszym czytaniu mowa jest, że nastąpi ucisk, „jakiego nie było, odkąd narody powstały”. Ludzkość przeszła przez okropieństwa XX-wiecznych totalitaryzmów. Być może czekają nas jeszcze gorsze czasy, ale ostatnie słowo należy do Chrystusa, Syna Człowieczego, przed którym każdy stanie. I nie dopiero na końcu świata, ale po swej śmierci. A to perspektywa w gruncie rzeczy nieodległa. Bo ileż lat życia nam pozostało? Ta perspektywa nie powinna przejmować nas lękiem, ale Bożą bojaźnią. Lęk paraliżuje i skupia na sobie samym. Bojaźń Boża natomiast każe nam patrzeć na Boga w postawie zaufania, której uczy nas psalmista: „Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem. Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem”.

Tak! Naszym przeznaczeniem jest spotkanie z Chrystusem. Nie grób i unicestwienie na wieki, ale wieczne szczęście. Postawa zaufania z jednej strony oznacza pewną bierność wobec tego, komu zaufaliśmy, ale z drugiej – wskazuje także na aktywność. „Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie” – śpiewamy w aklamacji przed Ewangelią. Czuwać to – jak nauczał Jan Paweł II – być człowiekiem sumienia, a człowiek sumienia jest gotowy w każdej chwili stanąć przed Bogiem. W tej drodze wspomagają nas aniołowie. Zaistnieliśmy nie tylko, by lepiej lub gorzej przeżyć 70, 80 lat. Bóg stworzył nas dla siebie. Nasza śmierć ma być zatem wejściem do nowego życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Odszedł do Pana ks. prof. dr hab. Jan Maciej Dyduch

2018-11-17 21:13

W sobotę, 17 listopada 2018 r. w wieku 78 lat odszedł do Pana ks. prof. dr hab. Jan Maciej Dyduch. W latach 2004-2010 ks. inf. był rektorem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Urodził się 7 stycznia 1940 roku w Kukowie koło Lachowic w ubogiej, pracowitej i pobożnej rodzinie chłopskiej. Ochrzczony w kościele parafialnym w Krzeszowie. Syn Jana Dyducha i Ewy z domu Hadamik. Brat Tadeusza, który urodził się w 1938 r. Wcześnie utracili rodziców. Opiekunem chłopców był stryj ks. Michał Dyduch. Lata wojny to okres przedszkolny Jana Macieja.

Edukację podjął już po wojnie jako 6 latek. W latach 1946-1953 uczęszczał do Szkoły Podstawowej w Krzeszowie. Fakt, że w Krzeszowie znajdywała się i szkoła i kościół, oznaczał codzienne pokonywanie odległości na trasie Kuków-Krzeszów. Podobnie było w latach szkoły średniej, gdy z bratem Tadeuszem codziennie udawał się z Lachowic drogą kolejową do Suchej Beskidzkiej. W latach 1953-1957 uczęszczał tam do Liceum Ogólnokształcącego. Jego katechetą był ks. Józef Jędrysek. Sakrament bierzmowania przyjął 24 września 1955 r. w kościele parafialnym w Krzeszowie z rąk bp. Franciszka Jopa.

Po egzaminie maturalnym w Suchej Beskidzkiej (3 VI 1957), wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie.

Jako student i kleryk wyróżniał się bardzo dobrymi ocenami profesorów i wychowawców i kolegów. Zdawał kolejne egzaminy, pokonywał kolejne stopnie w drodze do kapłaństwa. Tonzura (1960), „minorki” (1961, 1962), subdiakonat (2 II 1963), diakonat (25 III 1963). Jak napisał o nim ks. W. Bożek „najmłodszy z naszych kleryków, ale niczem starszym nie ustępujący”

Święcenia kapłańskie otrzymał w katedrze na Wawelu 23 czerwca 1963 r. z rąk bp. Karola Wojtyły, wikariusza kapitulnego Archidiecezji Krakowskiej. Wraz z nim święcenia kapłańskie otrzymali jego brat Tadeusz, a także m. in. ks. Stanisław Dziwisz, ks. Jan Zając, ks. Tadeusz Rakoczy, ks. Janusz Bielański.

Po święceniach kapłańskich skierowany do pracy duszpasterskiej jako wikariusz w następujących parafiach: Trzebinia-Siersza (1963-1965), Jaworzno (1965-1968), Nowa Huta Bieńczyce (1968-1972) oraz w parafii p.w. św. Szczepana w Krakowie (1972-1981). Dobrze przyjmowany jako katecheta i bardzo kapłański. W 1973 r. kard. K. Wojtyła powierzył mu duszpasterstwo młodzieży dekanatu św. Szczepana w Krakowie. Będąc wikariuszem równocześnie wykazywał zainteresowania prawnicze.

W czerwcu 1975 r., za zgodą ks. kard. K. Wojtyły, podjął studia zaoczne na Wydziale Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Niemal równocześnie, bo we wrześniu 1975 r., mianowany notariuszem Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Jego opiekunem naukowym stał się ks. prof. Sztafrowski.

Studia magisterskie zakończył 27 kwietnia 1978 r. dyplomem z wyróżnieniem nadanym przez Wydział Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie.

Następnie podjął studia doktoranckie. Dnia 24 czerwca 1980 r. obronił doktorat na Wydziale Prawa Kanonicznego Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie na podstawie pracy pt. „Instytucjonalne formy współdziałania hierarchii z laikatem w powszechnym ustawodawstwie posoborowym”, pod kierunkiem ks. prof. Sztafrowskiego.

Dnia 1 grudnia 1981 r. został mianowany kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Od tego również czasu powierzono mu prowadzenie wykładów z prawa kanonicznego na utworzonej właśnie Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Odtąd łączył obowiązki kanclerza Kurii Metropolitalnej i pracownika naukowego PAT w Krakowie.

Wszedł do Polskiego Towarzystwa Teologicznego w Krakowie, niebawem został członkiem Komisji Rewizyjnej PTT. Brał udział w pracach Sekcji Kanonistycznej PTT wygłaszając liczne referaty. Uczestnik wielu międzynarodowych kongresów kanonistycznych. Brał udział w wielu krajowych sympozjach kanonistycznych, publikując z nich krótkie sprawozdania na łamach „Tygodnika Powszechnego”.

Habilitował się 20 maja 1985 r. na podstawie pracy pt. „Obowiązki i prawa wiernych świeckich w prawodawstwie soborowym”. Recenzentami jego pracy habilitacyjnej byli prof. dr hab. Tadeusz Pawluk, prof. dr hab. Marian Fąka i prof. dr hab. Wojciech Góralski. Otrzymał stopień doktora habilitowanego nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego. Tytuł profesora uzyskał w 1994 r., a profesurę zwyczajną w 2002 r.

W latach 1991-1997 był prorektorem Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. W 1999 r. został dyrektorem Instytutu Prawa Kanonicznego, który zorganizował.

Autor ponad 200 artykułów naukowych i kilkudziesięciu popularno-naukowych. Ważniejsze książki: „Obowiązki i prawa wiernych świeckich w prawodawstwie posoborowym” (1986), „Rola i znaczenie konkordatu” (1994), Kardynał Karol Wojtyła w służbie Kościołowi Powszechnemu” (1998), „Kanoniczne wizytacje parafii kard. K. Wojtyły” (2000), „Kardynał Karol Wojtyła w służbie Konferencji Episkopatu Polski” (2007).

Do roku 2004, a więc niemal przez cały okres pontyfikatu kard. Franciszka Macharskiego, był kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Krakowie. W tym czasie mianowany członkiem Archidiecezjalnej Komisji Egzaminacyjnej (1988), przewodniczącym Archidiecezjalnej Komisji Wyborczej do Rady Kapłańskiej i do Rady Duszpasterskiej Archidiecezji Krakowskiej (1992), członkiem Kolegium Konsultorów Archidiecezji Krakowskiej (od 1992), delegatem metropolity krakowskiego kard. F. Macharskiego ds. wprowadzenia w życie zapisów konkordatu (1998).

W 2004 r. wybrany rektorem Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie. Po wyborze na rektora zrezygnował z funkcji kanclerza Kurii Metropolitalnej. Był pierwszym rektorem utworzonego w czerwcu 2009 r. Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Jako kapłan odznaczony kanonikatem E.c. (1977), R.M. (1984), prałaturą (1991), kanonią w Krakowskiej Kapituły Katedralnej (2001), infułą jako protonotariusz apostolski (2007).

Członek Commissio Internationalis Studio Iuris Canonici Promovendo, Stowarzyszenia Kanonistów Polskich, Towarzystwa Naukowego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, konsultor Rady Naukowej Episkopatu Polski.

Odszedł do Pana wieczorem 17 listopada 2018 r.

R.i.P.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem