Reklama

Kalendarze 2019

Chcą korespondować

2018-11-07 08:41


Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 56

6217. Janina z Sosnowca

Mam 67 lat. Jestem wdową na emeryturze, praktykującą katoliczką, osobą dobrą i spokojną. Lubię jeździć na pielgrzymki, wycieczki, pracować na działce. Cenię sobie uczciwość, szczerość, dobroć i wzajemne zaufanie. Bardzo dokucza mi samotność, dlatego pragnę poznać kogoś o podobnych zainteresowaniach na dalsze lata życia.

6218. Samotna z Warszawy

Jestem panną, mam 35 lat. Lubię czytać, oglądać dobre filmy, spacerować. Jestem osobą sympatyczną, kulturalną i szczerą. Poszukuję kogoś w zbliżonym wieku, chcącego założyć rodzinę, zarówno z miasta, jak i ze wsi.

Reklama

6219. Czytelniczka z okolic Częstochowy

Zapraszam chętnych do rozmów przez telefon. Czasem człowiek nie ma warunków, żeby się spotykać osobiście, ale pragnie kontaktu z drugim człowiekiem, by porozmawiać o swoich problemach, wysłuchać cudzych i wzajemnie się wspierać. Taka przyjaźń – trochę anonimowa – może być właśnie dla Ciebie... Napisz, podaj numer telefonu, a na pewno oddzwonię.

6220. Jurek z Wielkopolski

Jestem kawalerem, osobą spokojną, wierzącą i praktykującą, i bardzo wrażliwą. Mam 57 lat, wykształcenie średnie techniczne, pracuję. Doceniam ludzi wrażliwych, szczerych, uczciwych, dla których ważne są wartości chrześcijańskie. Staram się cieszyć życiem i chwytać każdą radosną chwilę, ale czasem dokucza mi samotność. Chciałbym poznać prawdziwych przyjaciół, a może wśród nich znajdę tę jedyną, z którą będę mógł dzielić się radościami i trudnościami dnia codziennego...

Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.

Zakończenie Dni w Diecezjach

2019-01-21 11:35

Piotr Drzewiecki

Piotr Drzewiecki

Niedziela 20 stycznia była ostatnim dniem pobytu pielgrzymów podczas tzw. Dni w Diecezjach. Stanowią one bezpośrednie przygotowaniem do Światowych Dni Młodzieży w Panamie i spotkania z papieżem Franciszkiem.

Dzień rozpoczął się od śniadania i rozmów w rodzinach, po czym w lokalnych kościołach parafialnych, które gościły pielgrzymów z całego świata, w tym także z Polski, sprawowane były uroczyste niedzielne Msze św.

Zobacz zdjęcia: Zakończenie Dni w Diecezjach

Podczas Eucharystii w parafii św. Apostoła w Nata, w której przebywają pielgrzymi Domowego Kościoła diecezji tarnowskiej, gościł miejscowy biskup. Na zakończenie Mszy św., po radosnym uwielbieniu ze śpiewem i klaskaniem w latynoskim stylu, udzielił indywidualnego błogosławieństwa każdemu pielgrzymowi, jak i miejscowym, którzy licznie zgromadzili się na liturgii. Pielgrzymi dalszą część dnia spędzili z rodzinami, które ich goszczą, na miejscu - w domach bądź zwiedzając okolice. Każdy pielgrzym w podziękowaniu za gościnę przekazał swojej rodzinie upominki. Często były to pamiątki związane z Polską, m.in. breloczki, magnesy, torby, albumy czy inne regionalne przedmioty kojarzone z naszą ojczyzną. W pakiecie pielgrzyma (który każdy z 3500 młodych z Polski otrzymał przed wyjazdem do Panamy) znalazła się także biało-czerwona flaga - dar od Prezydenta RP Andrzeja Dudy z racji 100-lecia odzyskania niepodległości. Część z tych flag powędrowała już w ręce rodzin goszczących młodych.

- Niestety, nie mogłam brać udziału w Światowych Dniach Młodzieży w Polsce, dlatego postanowiłam, że wybiorę się na kolejne. Kierowały mną różne intencje, od spędzenia czasu z Bogiem i innymi rówieśnikami, doświadczenia Kościoła młodych, po poznanie nowej kultury, obyczajów, zwiedzenia kraju. To, co mnie spotkało, przerosło najśmielsze oczekiwania. Tu, w Pocri, znalazłam drugą rodzinę, która zaprosiła mnie do swojego życia i ugościła. Wspólne posiłki, śpiewy, tańce, opowieści, a na koniec łzy wzruszenia, że tydzień minął tak szybko, na zawsze pozostaną w mojej pamięci i sercu. Nie oddam słowami tego, co doświadczyłam, ale jestem wdzięczna Bogu, że opiekuje się mną i troszczy o każdy szczegół, stawiając na mojej drodze tak dobrych ludzi - mówi Sylwia Nowak, księgowa z Łodzi.

Pielgrzymi udają się teraz do Panama City, aby tam oczekiwać na papieża Franciszka, z którym od czwartku 24 stycznia rozpoczną Światowe Dni Młodzieży.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Kolędowanie u Jezuitów

2019-01-22 10:54

Jadwiga Kamińska

Rodzina Pospieszalskich zakończyła cykl koncertów „Kolędy u Jezuitów”, które odbywały się pod patronatem abp Grzegorza Rysia – Metropolity Łódzkiego i Grzegorza Schreibera – Marszałka Województwa Łódzkiego. W świątyni pw. Najświętszego Serca Jezusowego wystąpił m.in. Chór Cantus Cordis z Białorusi, Zespół Pieśni i Tańca Śląsk im. Stanisława Hadyny.

Marek Kamiński

Rodzina Pospieszalskich wystąpiła z koncertem kolęd i pastorałek. – Kolędowanie było kawałkiem rzeczywistości w naszej rodzinie. Mama organizowała dla nas teatrzyki, odstawialiśmy jasełka. Najstarszy brat był Józefem, siostra Maryją, ja pastuszkiem, a najmłodsze z rodzeństwa leżało w żłóbeczku – wspomina Jan Pospieszalski.

Marek Kamiński

Narracją w jasełkach były kolędy ułożone od Zwiastowania Anielskiego do pokłonu Trzech Króli. Rodzice zorientowali się, że ich dzieci interesują się instrumentami, muzyką więc zapisali je do szkoły muzycznej. Najmłodszy Mateusz uczył się gry na fortepianie, Marcin i Karol na skrzypcach, Paweł na wiolonczeli a Jan na kontrabasie.

- W pewnym momencie stało się to tak dojrzałe, profesjonalne, że mama zaproponowała nagranie kolęd. Efekt przerósł nasze oczekiwania. Zainteresowała się nami telewizja i nagrała program – mówi Jan Pospieszalski.

Z czasem dorosło drugie pokolenie Pospieszalskich również utalentowane muzycznie.

Obecnie występują w piętnasto osobowym składzie. Granie ich nie nudzi, a każdy koncert to kawałek ich życia. Na scenie pojawia się już trzecie pokolenie: to Józef, Stefania oraz Stasio. Estrada dla wnuków staje się fragmentem ich dzieciństwa.

- Mówi się, że miłość w rodzinie poznaje się najlepiej przy podziale spadku. Rodzice nie zostawili nam wielu dóbr materialnych, ale zostawili depozyt wiary, depozyt szacunku do polskiej kultury i wykształcenie muzyczne, byśmy potrafili te talenty pomnażać – opowiada Pan Jan. To co robimy na scenie ma charakter rodzinnej przygody ukierunkowanej na wspólną modlitwę, przeżywanie też tajemnicy Wcielenia Bożego w perspektywie wiary.

- Kolędowanie w gronie to przedłużenie świąt. Otaczam się najbliższymi, z którymi uwielbiam spędzać czas. U mnie co roku odbywa się wigilia. Zrobiłem specjalnie taki duży stół, żeby wszyscy się zmieścili. Wciągamy w to nasze wnuki z synowymi, z zięciami, żeby przedłużyć integrację rodziny – powiedział Mateusz Pospieszalski.

Koncert Rodziny Pospieszalskich był okazją do wspólnego kolędowania. Radość i spontaniczność muzykowania udzieliła się zebranej publiczności, wypełniającej po brzegi kościół. Owacje na stojąco to nagroda i podziękowanie artystom za wspaniałe występy.

Organizatorem koncertów „Kolędy u Jezuitów” było Stowarzyszenie Słowo i Muzyka u Jezuitów oraz parafia pw. Najświętszego Imienia Jezus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem