Reklama

Nowy etap dla Kół Gospodyń Wiejskich

2018-11-07 08:41

Rozmawia Elżbieta Krawczyk
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 46-47

Archiwum KPRM
Mateusz Morawiecki – Prezes Rady Ministrów oraz Andżelika Możdżanowska podczas I Ogólnopolskiego Święta „Wdzięczni Polskiej Wsi” w Wąwolnicy

ELŻBIETA KRAWCZYK: – Koła Gospodyń Wiejskich otrzymują dzięki Pani aktywności duże wsparcie. Co zyskują dzięki przygotowanej przez Panią ustawie?

ANDŻELIKA MOŻDŻANOWSKA: – Koła Gospodyń Wiejskich są dla mnie miejscem, gdzie styka się tradycja z przedsiębiorczością, gdzie dbałość o elementy naszego dziedzictwa spotyka się z aktywnością i chęcią działania wielu kobiet. Tak wiele uroczystości kościelnych, wydarzeń folklorystycznych czy też regionalnych obrzędów Koła Gospodyń Wiejskich (KGW) uświetniają swoim programem artystycznym, śpiewem czy też dziełami swych rąk. Tak wiele zwyczajów polskiej wsi Koła Gospodyń Wiejskich już od ponad 100 lat z pietyzmem przekazują kolejnym pokoleniom. Właśnie dlatego, aby jeszcze bardziej wzmocnić i wesprzeć możliwości dalszego tak doskonałego wkładu w nasze lokalne ojczyzny, powstała ta ustawa, która daje wiele nowych możliwości. Po pierwsze – uzyskanie osobowości prawnej, co daje samodzielność oraz otwiera przed Kołami nieporównanie większą dostępność do finansowania swojej statutowej działalności.Po drugie – Koła uzyskują pełną niezależność – i znamienne jest to, że otrzymują ją w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Stają się niezależne od kółek rolniczych, od administracji rządowej czy jednostek samorządu terytorialnego. Kobiety zrzeszone w Kołach będą mogły samodzielnie i suwerennie podejmować decyzje, ustalać priorytety swojego działania oraz realizować się w pracy na rzecz wspierania obszarów wiejskich w rozwoju przedsiębiorczości, poprawy sytuacji społeczno-zawodowej kobiet oraz ich rodzin, włączać się aktywnie w rozwój terenów wiejskich, prowadzić samodzielnie działalność społeczno-wychowawczą i oświatowo-kulturalną. Uzyskują w tym zakresie samodzielność i niezależność. Nie będą musiały pozyskiwać akceptacji innych instytucji i organizacji, od których były wcześniej zależne. Po trzecie – ważnym elementem jest finansowanie, a Koła Gospodyń Wiejskich zyskują taką możliwość, nabywając osobowość prawną. Ustawa daje Kołom pełną zdolność pozyskiwania środków na swoją statutową działalność. Koła będą mogły nie tylko ubiegać się o specjalne wsparcie finansowe na start, ale otrzymują możliwość samodzielnego ubiegania się o środki (w tym również środki europejskie), dotacje i uczestnictwo w wielu programach rozwojowych, stają się pełnoprawnym uczestnikiem tychże rozwiązań. Wcześniej często nawet samorządy nie mogły udzielić czy rozliczyć wsparcia finansowego udzielonego tym Kołom. Ustawa daje też możliwość gromadzenia majątku i prowadzenia działalności gospodarczej przez Koła. KGW będą mogły przyjmować darowizny, spadki i zapisy. W znaczący sposób poszerza to możliwości budowania trwałego majątku Kół, a tym samym zwiększa możliwości działania. Pamiętajmy, że to bardzo ważny element uaktywniania i usamodzielniania aktywności społecznej.

– Czy Koła Gospodyń Wiejskich mogą liczyć na ułatwienia w formalnościach?

– To jest najważniejszy element ustawy. Wprowadzane zmiany są w tym zakresie rewolucyjne:

– KGW będą mogły prowadzić uproszczoną księgowość, tzw. zeszyt, co jest dużym ułatwieniem dla jego członkiń;

– KGW są całkowicie zwolnione z kosztów rejestracji (przykładowo, rejestrując w KRS stowarzyszenie z działalnością gospodarczą, musielibyśmy ponieść koszt rejestracji w wysokości 600 zł);

– dochody KGW przeznaczone na działalność statutową nie podlegają podatkowi CIT oraz są zwolnione z podatku VAT;

– ogromnym ułatwieniem będzie też brak obowiązku składania deklaracji podatkowych;

– KGW nie będą musiały posiadać kasy fiskalnej; – i najważniejsze – w zależności od liczby członkiń każde Koło otrzyma wsparcie finansowe na start w wysokości od 3 do 5 tys. zł!

– Czy założenie nowego Koła oraz przekształcenie dotychczasowego w nową organizację będzie skomplikowane?

– Założenie nowego Koła lub przekształcenie dotychczasowego będzie bardzo prostym i szybkim procesem. Jako pełnomocnik rządu ds. MŚP wszędzie, gdzie to tylko możliwe, staram się wprowadzać zasady ułatwiające życie przedsiębiorcom i mieszkańcom – i tak będzie również w tym przypadku. Ponadto założenie Koła czy przekształcenie istniejącego będzie również bezpłatne. Założycielki nowego Koła uchwalają jedynie statut i wybierają komitet założycielski. Komitet ten składa wniosek o wpis wraz z uchwalonym statutem do biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). W celu jeszcze większego ułatwienia przygotowaliśmy nawet wzorcowy statut, który może zostać wykorzystany lub zmieniony dowolnie przez założycieli Koła. To wszystko, co musimy zrobić, aby założyć nowe Koło. Po złożeniu wniosku prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa sprawdza, czy spełnione zostały wymagania ustawy, i wpisuje Koło Gospodyń Wiejskich do rejestru. Założycielki otrzymują zaświadczenie o dokonanym wpisie. Szybko, sprawnie i prosto!

– Według projektu ustawy, to Pani wraz z prezesem ARiMR będzie sprawowała nadzór nad działalnością KGW. Czy, Pani zdaniem, dzięki nowej ustawie wzmocni się wkład kobiet w rozwój przedsiębiorczości na terenach wiejskich?

– Proszę pamiętać, że ustawa jest elementem, który pomoże, dając szansę, stwarzając możliwości finansowania oraz podnosząc rangę i samodzielność Kół, ale najważniejszymi elementami są przedsiębiorczość i aktywność kobiet. Znam od wielu lat to środowisko i nie mam cienia wątpliwości, że otrzymując nowe narzędzie i nowe szanse zwiększenia skuteczności swojego działania, wkład kobiet wzmocni się znacząco. Ustawą dajemy Kołom dodatkowe możliwości. Proszę też pamiętać, że dla wielu kobiet Koła są często miejscem, w którym doskonalą swoje umiejętności, rozwijają zdolności organizacyjne oraz mają możliwość wykazywania się przedsiębiorczością, która później wykorzystywana jest przy zakładaniu własnych restauracji, firm krawieckich, gospodarstw agroturystycznych czy też w dowolnej innej branży.

– Nowoczesny obraz kobiety wiejskiej to aktywna liderka, ale i kobieta przedsiębiorcza, która jednocześnie kultywuje lokalne tradycje. Jak widzi Pani rozwój tych ról w obliczu Ustawy o KGW?

– Zwróćmy uwagę na jeszcze jeden aspekt, który pokazuje to pytanie: umiejętność łączenia wielu ról – po pierwsze matki, żony, liderki, przedsiębiorczyni z jednoczesnym kultywowaniem lokalnych tradycji – to nasza kobieca unikalna umiejętność. Łączymy nasze aktywności rodzinne, zawodowe, nasze aspiracje i jednocześnie dbamy o to, aby żaden z tych obszarów nie cierpiał. Każda z tych ról nabiera dodatkowej mocy w obliczu Ustawy o KGW. Dlatego tak duży nacisk położyłyśmy w tej ustawie na usamodzielnienie i uczynienie niezależnymi KGW, aby pozostawić kobietom odpowiednią przestrzeń na działanie. Dodatkowo finansowy aspekt ustawy ma być również katalizatorem przedsiębiorczości, ma uruchomić jeszcze większy potencjał rozwiązań, pomysłów oraz chęci na dalsze zmienianie, upiększanie i uatrakcyjnianie naszych wiosek. Zdecydowanie większe możliwości finansowania będą również zachętą do dalszego rozwoju, pozyskiwania nowych umiejętności, dalszego angażowania się również poza domem. Każde takie działanie dzisiaj będzie dawało efekty również w kolejnych miesiącach i latach. Osobowość prawna, którą otrzymują Koła, będzie również w dłuższym terminie dawała możliwość osiągnięcia pełnej finansowej niezależności w działaniach statutowych Kół, a co za tym idzie – realizacji nowych pomysłów, planów, przedsięwzięć.

– Czy planuje Pani Minister kolejne działania ukierunkowane na KGW?

– Tak, Ustawa o KGW jest kamieniem milowym i głównym punktem, ale ja już przygotowuję kolejne działania, plany w zakresie Kół. Obecnie przygotowuję Kartę KGW, planuję powołanie i uruchomienie Krajowej Rady Kół Gospodyń Wiejskich, chciałabym już w przyszłym roku uruchomić platformę międzynarodowej współpracy KGW i ich odpowiedników oraz wymiany najlepszych praktyk. Teraz zależy mi na tym, aby to, co dziś jest zapisane w ustawie, zostało efektywnie wdrożone. Dlatego będę osobiście do dyspozycji pań. Każde Koło Gospodyń Wiejskich może liczyć na mnie i na moich pełnomocników. Razem z ARiMR będziemy wspierać panie na każdym etapie! W najbliższych dniach uruchomimy specjalną kampanię informacyjną i rejestracyjną oraz pełne doradztwo w zakresie wsparcia finansowego tego projektu, na który mamy przeznaczonych 90 mln zł.

Tagi:
koło gospodyń

Samorządy i Koła Gospodyń Wiejskich zadowolone z nowego rozwiązania!

2018-12-18 10:59

MSK
Niedziela Ogólnopolska 51/2018, str. 67

Ustawa nie zmienia w jakiś istotny sposób aktualnej działalności Kół, jednak przynosi znaczące ułatwienia i zupełnie nowe możliwości

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju
Anna Lis, Dariusz Strugała

Od początku grudnia obowiązuje Ustawa o Kołach Gospodyń Wiejskich, która została bardzo dobrze przyjęta przez zarówno Koła, jak i Samorządy, które dostrzegły wiele korzyści dla rozwoju gmin i lokalnych społeczności.

Większość osób, z którymi rozmawialiśmy, podkreśla, że nareszcie docenione zostało to, czego wcześniej nie dostrzegano – ogromne zaangażowanie i pomoc, którą lokalnym społecznościom niosą Koła Gospodyń Wiejskich. Prowadzona przez KGW działalność społeczno-wychowawcza, oświatowo-kulturowa, działalność na rzecz wszechstronnego rozwoju obszarów wiejskich, rozwoju przedsiębiorczości kobiet, poprawy warunków życia i pracy na wsi, dbałość o zrównoważony rozwój społeczny w wymiarze godzenia życia zawodowego i rodzinnego, o rozwój lokalnej kultury i tradycji – wszystko to realizowane dotychczas przez Koła nie znajdowało należytego wsparcia i docenienia.

Ponieważ Ustawa przynosi wyraźne korzyści Kołom Gospodyń Wiejskich, postanowiliśmy najpierw zebrać głosy samorządów, aby poznać ich opinie na temat istniejących od 1 grudnia br. rozwiązań.

To, na co zwrócili uwagę, to przede wszystkim zdecydowanie szersze możliwości, jakie otwierają się teraz przed KGW. Pan Dariusz Strugała – Burmistrz miasta i gminy Jaraczewo, Wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej oraz członek Europejskiego Komitetu Regionów w Brukseli zauważa: – Gdyby nie to, że wiele gmin wspiera swoje KGW, w sporej części nie istniałyby one w ogóle lub działałyby w bardzo ograniczonym zakresie. Na moim terenie Kółka Rolnicze prawie już nie istnieją i to Gmina stanowi często jedyne wsparcie dla Kół. Finansowa pomoc, która jeszcze w tym roku może być wypłacona Kołom, dla mnie jest zaczynem, jest otwarciem na nowe perspektywy dla lokalnych społeczności. Dzięki tym funduszom i dzięki zwiększonej w ten sposób aktywności KGW będą mogły przyciągać nowe członkinie i członków, a tym samym poszerzać swoją perspektywę działań integrujących, rozwijających i wspierających lokalną społeczność. – Rozwiązania te pozwolą również nam, samorządom, w sposób jawny wspierać funkcjonowanie KGW na naszym terenie – dodaje Pan Burmistrz, na którego terenie działa 17 Kół.

Jak zaznaczył inny z samorządowców, przy organizacji lokalnych festynów, KGW były narażone na absurdalne kontrole skarbowe, gdy tylko próbowały wspierać uroczystości swoimi tradycyjnymi wypiekami czy też doskonałą lokalną kuchnią. Chcąc prezentować lokalne tradycje, Koła często musiały same ponosić koszty zakupu strojów ludowych czy też niezbędnych do przedstawień rekwizytów.

Pani Anna Lis – Sołtys Gorzyc Małych w gminie Odolanów w powiecie ostrowskim, a jednocześnie członkini KGW w Gorzycach Małych zaznaczyła, że osobowość prawną, jaką otrzymują Koła na mocy nowej Ustawy, należy porównać do uzyskania przez kobiety praw wyborczych: „Dokładnie w 100-lecie uzyskania tych praw również KGW otrzymują swoją osobowość. To bardzo wyjątkowy moment”. Pani Sołtys podkreśla, że w prawie każdej miejscowości i wiosce żadna z uroczystości nie odbywała się bez udziału KGW, ale „dotychczas Koła były zawsze z boku”. – Mówiło się o nas, ale byłyśmy od podawania kawy i uświetniania uroczystości, nie miałyśmy żadnej podstawy prawnej. Dziś, gdy Koła mają już osobowość prawną, gdy możemy same zdobywać pieniądze i otrzymywać pomoc finansową, daje to nam ogromne możliwości. Kobiety, z którymi rozmawiam, mówią, że nareszcie ktoś o nas pomyślał, jesteśmy zauważone, a nie spychane na margines.

Samorządowcy liczą też na to, że nowe rozwiązania, również dzięki finansowemu zastrzykowi, pozwolą na kolejne działania Kół, zwiększą ich możliwości organizacyjne, a jednocześnie pozwolą na realizację wielu społecznie potrzebnych akcji. Jest to również szansa na powstanie Kół w miejscach, gdzie ich dotychczas nie było.

Panie, które już zarejestrowały swoje Koła, potwierdziły, że proces zgłoszenia KGW przebiega nad wyraz szybko i sprawnie. Sama Ustawa, natomiast, nie zmienia w jakiś istotny sposób aktualnej działalności Kół, jednak przynosi znaczące ułatwienia i zupełnie nowe możliwości.

Na przyszły rok część KGW już zapowiedziało prowadzenie warsztatów kulinarnych, promocji swoich wyrobów artystycznych na międzynarodowych targach. Koła planują już przyszłoroczne wyjścia do teatru, opery czy też reaktywację własnych grup teatralnych lub kabaretowych.

Wiele kobiet podkreśla również, że dzięki umożliwieniu Kołom prowadzenia sprzedaży swoich wyrobów czy też prowadzenia odpłatnych kursów zwiększą się możliwości finansowe KGW. Nie bez znaczenia jest więc fakt zwolnienia z opodatkowania dochodu Koła do 100 tys. zł, zwolnienia z podatku VAT do 200 tys. zł, braku obowiązku kasy fiskalnej czy też braku konieczności składania rozliczeń rocznych z dochodu. A Ustawa ta jest dopiero pierwszym krokiem! Już od stycznia 2019 r. planowane są kolejne działania i pomysły dla zarejestrowanych KGW.

Dzięki możliwości prowadzenia odpłatnych kursów wyrobu wielkanocnych pisanek, robót szydełkowych czy tworzenia makramy ze sznurków wiskozowych i lnianych Koła nie tylko przyczyniają się do ocalenia od zapomnienia wielu tradycyjnych lokalnych umiejętności, ale również angażują i rozwijają naszą młodzież – dając im szeroką perspektywę spojrzenia na tradycję i nowoczesność. A pamiętajmy, że niektóre z tych już prawie zapomnianych umiejętności trafiło kilka lat temu na polską listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Znajdziemy na niej m.in.: unikalne cieszyńskie rusznikarstwo, krakowskie szopkarstwo, ulanowskie flisackie tradycje, hafciarstwo kaszubskie szkoły żukowskiej, żywiecko-suskie zabawkarstwo, bartnictwo i wiele innych. – A jak wiele ciekawych tradycji możemy jeszcze zaproponować Polsce i światu! – mówi pani Aniela, która przypomina, jak koniakowskie koronki zawojowały nie tylko listę UNESCO, ale też trafiły zarówno do Papieża, jak i do Królowej angielskiej!

Zapytaliśmy też przedstawicielki zgłoszonych już Kół, co powiedziałyby Paniom, które się jeszcze zastanawiają.

Najciekawiej ujęła to jedna z Pań: – Nie warto czekać! Szybsze zgłoszenie to szybsze fundusze – powiedziała, a jej koleżanka dodała: – Nie spodziewałam się, że Pełnomocnicy ds. KGW w ARiMR będą tak pomocni i tak szybko przeprowadzą nas przez cały proces – załatwiłyśmy wszystko jednego dnia!

Wszelkie informacje otrzymają Panie:

• na stronie: www.kobietygospodarnewyjatkowe.pl

• pod specjalnie uruchomionym numerem telefonu: (22) 273-79-61

• u swojego Pełnomocnika ds. KGW w lokalnym oddziale ARiMR (lista Pełnomocników na stronie: www.kobietygospodarnewyjatkowe.pl w zakładce Pełnomocnicy).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019

Jerzy Owsiak na bakier z Kościołem i patriotyzmem

2014-06-10 14:43

Jerzy Robert Nowak
Niedziela Ogólnopolska 24/2014, str. 42-43

TOMASZ URBANEK/DDTVN/EAST NEWS
Jerzy Owsiak

Niedawno ogłoszono, że laureatem plebiscytu „Ludzie Wolności”, organizowanego przez „Gazetę Wyborczą” i TVN, w kategorii „społeczeństwo” został Jerzy Owsiak. Dla wielu osób była to wiadomość szokująca ze względu na ogromną kontrowersyjność tej postaci. Powszechnie znana jest rola Jerzego Owsiaka jako najgłośniejszego propagatora „luzu”, amoralnej zasady „róbta, co chceta”. Wielokrotnie wskazywano również, jak za jego rzekomą apolitycznością i ogromnie nagłaśnianą przez media ideą charytatywnej zbiórki pieniędzy kryje się jednoznaczna stronniczość na rzecz lewej części sceny politycznej. W tym tekście chciałbym skrótowo pokazać niektóre – nie dość znane – fakty, ilustrujące wyraźne uprzedzenia Owsiaka wobec Kościoła i Polaków jako narodu.

Antykościelne fobie

Jerzy Owsiak jest synem pułkownika milicji, zajadłego ateisty. Jego ojciec w pisanych przez siebie życiorysach akcentował swój negatywny stosunek do duchowieństwa katolickiego, określając je jako „szkodnika państwa demokratycznego” (P. Lisiewicz, M. Marosz, „Ten, który zniszczył bunt”, „Nowe Państwo”, ½013). Niewierząca była również matka Owsiaka (por. M. Narbutt, „Człowiek orkiestra”, „Rzeczpospolita” z 31 stycznia – 1 lutego 2004 r.).

Pomimo wychowania w ateistycznej rodzinie Owsiak deklarował się jako „niechodzący do kościoła katolik” (M. Narbutt, tamże). O tym, jaki jest faktyczny stosunek Owsiaka do Kościoła, najwymowniej świadczy fakt, że na początku lat 90. Owsiak ogłaszał jako hymn w programie „Róbta, co chceta” antyklerykalną piosenkę „Hipisówka” zespołu „Kobranocka” (por. P. Lisiewicz, „Seks zamiast armat”, „Gazeta Polska” z 3 stycznia 2007 r.). Piosenka w obrzydliwy wręcz sposób lżyła Kościół i duchownych. Dość zacytować choćby taki fragment:

„Modlitw szept w usta wbiegł
O stosunkach, o stosunkach przerywanych,
Głupi pech i lęk klech
Na głupotę, na durnotę przekuwany.
Wiara w cud, mrowie złud,
Które ty opłacasz swoją mrówczą pracą,
Dokąd pójść, zewsząd gnój,
Zwykły znój, za który nigdy nie zapłacą”.

I jakoś dziwne wyszydzanie w piosence „lęku klech na głupotę przekuwanego”, „wiary w cud” nijak nie przeszkadzało „katolikowi” Owsiakowi. Promowanie antykościelnej „Hipisówki” u Owsiaka nie było czymś odosobnionym. Grzegorz Wierzchołowski wspominał: „Na pierwszej edycji Przystanku w 1995 r. gromkie brawa wśród części publiczności zebrał np. lewacki zespół «Hurt», śpiewając m.in.: «Zdejmij ten krzyż, on przeszkadza ci, zdejmij ten krzyż, wyrzuć go za drzwi»” („Przystanek Postęp”, „Gazeta Polska” z 29 sierpnia 2007 r.).

W wywiadzie dla czasopisma „Zdrowie” „katolik” Owsiak wprost wyszydzał wiarę w cudowne powstanie człowieka, mówiąc m.in.: „Ludzie za granicą mnie pytają: «Czy naprawdę u was w rządzie myślą, że człowiek powstał wyłącznie w sposób cudowny?». Co ja mam odpowiadać? Jak głupoty opowiada ktoś w autobusie, można się odwrócić. Ale kiedy to mówią politycy – trzeba reagować” (za postkomunistycznym „Przeglądem” z 14 stycznia 2007 r.).

Szokujący był fakt, że „katolik” Owsiak jakoś szczególnie nietolerancyjny był wobec Kościoła katolickiego, podczas gdy równocześnie był bardzo łaskawy wobec innych wyznań, zwłaszcza wobec sekty Hare Kryszna. Socjolog Jacek Kurzępa komentował: „Pan Owsiak z niewiadomych powodów toczy boje z Przystankiem Jezus, podczas gdy bez oporów przyzwala na aktywność sekty Hare Kryszna, która ponad 20 lat temu została uznana za szczególnie niebezpieczną przez Parlament Europejski. Hare Kryszna zaprasza woodstockową młodzież do udziału w procesjach, oferuje tanie posiłki, wabi do swojej świątyni, z której dobiegają dźwięki modlitwy i mantry. Ludzie nie rozumieją, że uczestniczą w rytuałach sekty. Ten kryptoprzekaz oceniam jako bardzo subtelną, ale niebezpieczną promocję Hare Kryszny” (wywiad A. Mikołajczyka z dr. J. Kurzępą pt. „Świat według Owsiaka”, „OZON” z 2 sierpnia 2008 r.). Trzeba stwierdzić, że dr Kurzępa (dziś już profesor) miał rację. Na tle życzliwego stosunku Owsiaka do sekty Hare Kryszna tym bardziej szokujący był jego nader niechętny stosunek do Przystanku Jezus. Po kilku latach tarć i trudnych rozmów w końcu doszło do ostatecznego konfliktu z winy Owsiaka. W marcu 2003 r. Jerzy Owsiak w wypowiedzi dla „Gazety Lubuskiej” (powtórzonej później przez KAI) powiedział, że „nie chce widzieć na Przystanku Woodstock namiotu i duchownych z Przystanku Jezus”. Na uwagę ks. Draguły, że organizatorzy Przystanku Jezus spełnili już w zeszłym roku wszystkie warunki Owsiaka, szef WOŚP warknął: „Powiedzmy, że w tym roku odbiła mi palma”. Wśród zbieraniny młodych na Woodstocku nader silnie uzewnętrzniały się nastroje antykatolickie. W czasie Przystanku Woodstock w 1999 r. pod adresem młodzieży z Przystanku Jezus, która szła w Drodze Krzyżowej, „posypały się wyzwiska ze strony zbuntowanych punków. Poleciało też kilka butelek” (M. Majewski, „Żar stu tysięcy”, „Rzeczpospolita” z 7 sierpnia 1999 r.). Wielokrotnie dochodziło do profanowania krzyża przy namiocie na Przystanku Jezus. Zdziczali młodzi ludzie rzucali w niego puszkami od konserw i wyszydzali go (por. M. Jeżewska, M. Marosz, D. Łomicka, „Przystanek Woodstock – profanują krzyż”, „Gazeta Polska Codziennie” z 3 sierpnia 2013 r.). Ze szczególną zajadłością Owsiak atakował Radio Maryja i o. Tadeusza Rydzyka. Po publikacji we „Wprost” osławionych „taśm Rydzyka” pisał w liście do prezydenta i premiera: „Słowa o. Rydzyka mogę tylko porównać z najbardziej absurdalnymi wypowiedziami partyjnych bonzów III Rzeszy (...). Jest tak głupio znowu wstydzić się za ten kraj” („Gazeta Wyborcza” z 11 lipca 2007 r.).

Owsiak: „Polacy są straszliwymi rasistami”

W 2000 r., w czasie ogromnego kryzysu prawicy w związku z upadkiem AWS-u, Jerzy Owsiak pozwolił sobie na publiczne ujawnienie całej fobii wobec swego narodu. Zrobił to w wywiadzie dla tropiącego „nacjonalizm” i „antysemityzm” antyfaszystowskiego czasopisma „Nigdy Więcej”, mówiąc m.in.: „Polacy są straszliwymi rasistami. Szowinizm narodowy jest obecny w Polsce i nie jest to wcale bardzo marginalne zjawisko. Potwierdza to np. program Wojciecha Cejrowskiego «WC Kwadrans» (...). Polacy lubią być rasistami, chcą polepszyć przez to swój wizerunek, swoją własną wartość. (...) Duży udział w tym ma np. Kościół, który, nie rozumiejąc pewnych rzeczy, stawia kropkę nad «i». (...) Jesteśmy bardzo nietolerancyjni w stosunku do osób innej wiary. (...) Polacy są okropnymi rasistami (wywiad A. Zachei z J. Owsiakiem pt. „Trzeba być konsekwentnym”, „Nigdy Więcej”, 1½000). W wywiadzie znalazło się jeszcze odpowiednie określenie Polski w porównaniu z innymi krajami, zdaniem Owsiaka – „Polska... to zaścianek”.

Owsiaka pogarda dla Polski

Można tylko żałować, że te niemądre uogólnienia Owsiaka są tak mało znane w Polsce, bo na pewno pomogłyby w podważeniu jego mitu. Przypomnijmy jednak, że kilkakrotnie nawet podczas publicznych spotkań posuwał się on do otwartego wypowiedzenia jakiejś obrzydliwej opinii o Polsce. Oto kilka przykładów. 8 czerwca 2001 r. w Żarach, podczas publicznego spotkania zorganizowanego przez władze miasta i w ich obecności, Owsiak wypowiedział słowa: „W Polsce, tym pieprzonym kraju, zawsze będą narkotyki” (MZM, „Polska to «piep... kraj»”, „Nasza Polska” z 19 czerwca 2001 r.). Oburzony wypowiedzią Owsiaka Krzysztof Błażejczyk skierował do prokuratury doniesienie o popełnieniu przestępstwa z art.133, polegającego na znieważeniu Ojczyzny. Wkrótce okazało się jednak, że prokuratura, decyzją z 31 lipca 2001 r., odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie znieważenia narodu i Rzeczypospolitej Polskiej. Pismo prokuratury nie zawierało żadnej argumentacji (por. A. Echolette, „Nie obraził Narodu”, „Nasza Polska” z 21 sierpnia 2001 r.). Do ponownego plugawienia imienia Polski przez Owsiaka doszło na Przystanku w Woodstock w 2003 r. Andrzej Poray tak pisał na ten temat: „«Polska to pop... kraj. Żyjemy w pop... kraju» – tymi słowami lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy Jerzy Owsiak otwierał Przystanek Woodstock. Wykreowany przez lewicowe media «autorytet» i później nie szczędził wulgarnych, agresywnych słów pod adresem Ojczyzny” („Owsiak i jego armia”, „Nasza Polska” z 12 sierpnia 2003 r.).

Dziennikarz „Do Rzeczy” Wojciech Wybranowski wspominał podobnie ohydne wystąpienie Owsiaka: „To był 2002 lub 2003 rok. Jeden z Przystanków Woodstock, jakie jako dziennikarz relacjonowałem (...). Mija godzina 17-ta. W tym czasie w wielu miastach Polski ludzie stają na baczność, w milczeniu oddając hołd Powstańcom Warszawskim. A w Żarach na scenę wychodzi Owsiak. (...) I dokładnie w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego wrzeszczy do tych młodych zgromadzonych pod sceną obraźliwe słowa pod adresem Polski, coś, że pieprzy Polskę, że Polska to… i tu padają bardzo wulgarne słowa. (...)” („Jerzy Owsiak publicznie zbluzgał mój kraj, czyli jak szef WOŚP «oddał hołd» Powstaniu Warszawskiemu”, www.niezlomni.com, dostęp z 11 stycznia 2014 r.). W czasie gdy mamy tak wielkie zaległości w odsłanianiu przemilczanej najnowszej historii, dziejów Żołnierzy Wyklętych czy prześladowań politycznych doby stanu wojennego, Owsiak perorował: „Trzeba raz na zawsze skończyć z tymi pomnikami ku czci i chwale, z tym wiecznym gadaniem, co kto zrobił 30 lat temu” (wywiad M. Szymaniaka z J. Owsiakiem pt. „Mam dość pomników ku czci i chwale”, „Życie Warszawy” z 25-26 sierpnia 2007 r.).

Szerszy portret J. Owsiaka znajduje się w świeżo wydanym 3. tomie mojej książki „Czerwone dynastie przeciw Narodowi i Kościołowi”, którą można zamówić – tel. 608-854-215 i e-mail: maron@upcpoczta.pl) J.R.N.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pogrzeb Pawła Adamowicza odbędzie w sobotę

2019-01-15 20:26

wpolityce.pl

W środę przed południem na konferencji prasowej w Urzędzie Miejskim w Gdańsku mają zostać podane szczegóły dotyczące uroczystości pogrzebowych zamordowanego prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Jego pogrzeb odbędzie się w sobotę.

Archiwum

Rzeczniczka prasowa nieżyjącego samorządowca Magdalena Skorupka-Kaczmarek poinformowała we wtorek PAP, że konferencja jest zaplanowana na godz. 11.00. Tematem spotkania z mediami będzie pogrzeb Pawła Adamowicza oraz inne wydarzenia ku jego czci.

Skorupka-Kaczmarek potwierdziła wcześniejsze nieoficjalne informacje, że pogrzeb Pawła Adamowicza odbędzie się w sobotę.

Według niektórych lokalnych mediów, nie jest wykluczone, że miejscem pochówku prezydenta będzie Bazylika Mariacka w Gdańsku, ale ostateczna decyzja w tej sprawie należy do rodziny Pawła Adamowicza.

W niedzielę wieczorem Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem w centrum miasta przez 27-letniego Stefana W., który podczas finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek po południu zmarł.

Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat. W samorządzie gdańskim zasiadał od początku jego powstania tj. od 1990 r.; w latach 1994-98 był przewodniczącym Rady Miasta Gdańska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem