Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Nowy etap dla Kół Gospodyń Wiejskich

2018-11-07 08:41

Rozmawia Elżbieta Krawczyk
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 46-47

Archiwum KPRM
Mateusz Morawiecki – Prezes Rady Ministrów oraz Andżelika Możdżanowska podczas I Ogólnopolskiego Święta „Wdzięczni Polskiej Wsi” w Wąwolnicy

ELŻBIETA KRAWCZYK: – Koła Gospodyń Wiejskich otrzymują dzięki Pani aktywności duże wsparcie. Co zyskują dzięki przygotowanej przez Panią ustawie?

ANDŻELIKA MOŻDŻANOWSKA: – Koła Gospodyń Wiejskich są dla mnie miejscem, gdzie styka się tradycja z przedsiębiorczością, gdzie dbałość o elementy naszego dziedzictwa spotyka się z aktywnością i chęcią działania wielu kobiet. Tak wiele uroczystości kościelnych, wydarzeń folklorystycznych czy też regionalnych obrzędów Koła Gospodyń Wiejskich (KGW) uświetniają swoim programem artystycznym, śpiewem czy też dziełami swych rąk. Tak wiele zwyczajów polskiej wsi Koła Gospodyń Wiejskich już od ponad 100 lat z pietyzmem przekazują kolejnym pokoleniom. Właśnie dlatego, aby jeszcze bardziej wzmocnić i wesprzeć możliwości dalszego tak doskonałego wkładu w nasze lokalne ojczyzny, powstała ta ustawa, która daje wiele nowych możliwości. Po pierwsze – uzyskanie osobowości prawnej, co daje samodzielność oraz otwiera przed Kołami nieporównanie większą dostępność do finansowania swojej statutowej działalności.Po drugie – Koła uzyskują pełną niezależność – i znamienne jest to, że otrzymują ją w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Stają się niezależne od kółek rolniczych, od administracji rządowej czy jednostek samorządu terytorialnego. Kobiety zrzeszone w Kołach będą mogły samodzielnie i suwerennie podejmować decyzje, ustalać priorytety swojego działania oraz realizować się w pracy na rzecz wspierania obszarów wiejskich w rozwoju przedsiębiorczości, poprawy sytuacji społeczno-zawodowej kobiet oraz ich rodzin, włączać się aktywnie w rozwój terenów wiejskich, prowadzić samodzielnie działalność społeczno-wychowawczą i oświatowo-kulturalną. Uzyskują w tym zakresie samodzielność i niezależność. Nie będą musiały pozyskiwać akceptacji innych instytucji i organizacji, od których były wcześniej zależne. Po trzecie – ważnym elementem jest finansowanie, a Koła Gospodyń Wiejskich zyskują taką możliwość, nabywając osobowość prawną. Ustawa daje Kołom pełną zdolność pozyskiwania środków na swoją statutową działalność. Koła będą mogły nie tylko ubiegać się o specjalne wsparcie finansowe na start, ale otrzymują możliwość samodzielnego ubiegania się o środki (w tym również środki europejskie), dotacje i uczestnictwo w wielu programach rozwojowych, stają się pełnoprawnym uczestnikiem tychże rozwiązań. Wcześniej często nawet samorządy nie mogły udzielić czy rozliczyć wsparcia finansowego udzielonego tym Kołom. Ustawa daje też możliwość gromadzenia majątku i prowadzenia działalności gospodarczej przez Koła. KGW będą mogły przyjmować darowizny, spadki i zapisy. W znaczący sposób poszerza to możliwości budowania trwałego majątku Kół, a tym samym zwiększa możliwości działania. Pamiętajmy, że to bardzo ważny element uaktywniania i usamodzielniania aktywności społecznej.

– Czy Koła Gospodyń Wiejskich mogą liczyć na ułatwienia w formalnościach?

– To jest najważniejszy element ustawy. Wprowadzane zmiany są w tym zakresie rewolucyjne:

– KGW będą mogły prowadzić uproszczoną księgowość, tzw. zeszyt, co jest dużym ułatwieniem dla jego członkiń;

– KGW są całkowicie zwolnione z kosztów rejestracji (przykładowo, rejestrując w KRS stowarzyszenie z działalnością gospodarczą, musielibyśmy ponieść koszt rejestracji w wysokości 600 zł);

– dochody KGW przeznaczone na działalność statutową nie podlegają podatkowi CIT oraz są zwolnione z podatku VAT;

– ogromnym ułatwieniem będzie też brak obowiązku składania deklaracji podatkowych;

– KGW nie będą musiały posiadać kasy fiskalnej; – i najważniejsze – w zależności od liczby członkiń każde Koło otrzyma wsparcie finansowe na start w wysokości od 3 do 5 tys. zł!

– Czy założenie nowego Koła oraz przekształcenie dotychczasowego w nową organizację będzie skomplikowane?

– Założenie nowego Koła lub przekształcenie dotychczasowego będzie bardzo prostym i szybkim procesem. Jako pełnomocnik rządu ds. MŚP wszędzie, gdzie to tylko możliwe, staram się wprowadzać zasady ułatwiające życie przedsiębiorcom i mieszkańcom – i tak będzie również w tym przypadku. Ponadto założenie Koła czy przekształcenie istniejącego będzie również bezpłatne. Założycielki nowego Koła uchwalają jedynie statut i wybierają komitet założycielski. Komitet ten składa wniosek o wpis wraz z uchwalonym statutem do biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). W celu jeszcze większego ułatwienia przygotowaliśmy nawet wzorcowy statut, który może zostać wykorzystany lub zmieniony dowolnie przez założycieli Koła. To wszystko, co musimy zrobić, aby założyć nowe Koło. Po złożeniu wniosku prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa sprawdza, czy spełnione zostały wymagania ustawy, i wpisuje Koło Gospodyń Wiejskich do rejestru. Założycielki otrzymują zaświadczenie o dokonanym wpisie. Szybko, sprawnie i prosto!

– Według projektu ustawy, to Pani wraz z prezesem ARiMR będzie sprawowała nadzór nad działalnością KGW. Czy, Pani zdaniem, dzięki nowej ustawie wzmocni się wkład kobiet w rozwój przedsiębiorczości na terenach wiejskich?

– Proszę pamiętać, że ustawa jest elementem, który pomoże, dając szansę, stwarzając możliwości finansowania oraz podnosząc rangę i samodzielność Kół, ale najważniejszymi elementami są przedsiębiorczość i aktywność kobiet. Znam od wielu lat to środowisko i nie mam cienia wątpliwości, że otrzymując nowe narzędzie i nowe szanse zwiększenia skuteczności swojego działania, wkład kobiet wzmocni się znacząco. Ustawą dajemy Kołom dodatkowe możliwości. Proszę też pamiętać, że dla wielu kobiet Koła są często miejscem, w którym doskonalą swoje umiejętności, rozwijają zdolności organizacyjne oraz mają możliwość wykazywania się przedsiębiorczością, która później wykorzystywana jest przy zakładaniu własnych restauracji, firm krawieckich, gospodarstw agroturystycznych czy też w dowolnej innej branży.

– Nowoczesny obraz kobiety wiejskiej to aktywna liderka, ale i kobieta przedsiębiorcza, która jednocześnie kultywuje lokalne tradycje. Jak widzi Pani rozwój tych ról w obliczu Ustawy o KGW?

– Zwróćmy uwagę na jeszcze jeden aspekt, który pokazuje to pytanie: umiejętność łączenia wielu ról – po pierwsze matki, żony, liderki, przedsiębiorczyni z jednoczesnym kultywowaniem lokalnych tradycji – to nasza kobieca unikalna umiejętność. Łączymy nasze aktywności rodzinne, zawodowe, nasze aspiracje i jednocześnie dbamy o to, aby żaden z tych obszarów nie cierpiał. Każda z tych ról nabiera dodatkowej mocy w obliczu Ustawy o KGW. Dlatego tak duży nacisk położyłyśmy w tej ustawie na usamodzielnienie i uczynienie niezależnymi KGW, aby pozostawić kobietom odpowiednią przestrzeń na działanie. Dodatkowo finansowy aspekt ustawy ma być również katalizatorem przedsiębiorczości, ma uruchomić jeszcze większy potencjał rozwiązań, pomysłów oraz chęci na dalsze zmienianie, upiększanie i uatrakcyjnianie naszych wiosek. Zdecydowanie większe możliwości finansowania będą również zachętą do dalszego rozwoju, pozyskiwania nowych umiejętności, dalszego angażowania się również poza domem. Każde takie działanie dzisiaj będzie dawało efekty również w kolejnych miesiącach i latach. Osobowość prawna, którą otrzymują Koła, będzie również w dłuższym terminie dawała możliwość osiągnięcia pełnej finansowej niezależności w działaniach statutowych Kół, a co za tym idzie – realizacji nowych pomysłów, planów, przedsięwzięć.

– Czy planuje Pani Minister kolejne działania ukierunkowane na KGW?

– Tak, Ustawa o KGW jest kamieniem milowym i głównym punktem, ale ja już przygotowuję kolejne działania, plany w zakresie Kół. Obecnie przygotowuję Kartę KGW, planuję powołanie i uruchomienie Krajowej Rady Kół Gospodyń Wiejskich, chciałabym już w przyszłym roku uruchomić platformę międzynarodowej współpracy KGW i ich odpowiedników oraz wymiany najlepszych praktyk. Teraz zależy mi na tym, aby to, co dziś jest zapisane w ustawie, zostało efektywnie wdrożone. Dlatego będę osobiście do dyspozycji pań. Każde Koło Gospodyń Wiejskich może liczyć na mnie i na moich pełnomocników. Razem z ARiMR będziemy wspierać panie na każdym etapie! W najbliższych dniach uruchomimy specjalną kampanię informacyjną i rejestracyjną oraz pełne doradztwo w zakresie wsparcia finansowego tego projektu, na który mamy przeznaczonych 90 mln zł.

Tagi:
koło gospodyń

Samorządy i Koła Gospodyń Wiejskich zadowolone z nowego rozwiązania!

2018-12-18 10:59

MSK
Niedziela Ogólnopolska 51/2018, str. 67

Ustawa nie zmienia w jakiś istotny sposób aktualnej działalności Kół, jednak przynosi znaczące ułatwienia i zupełnie nowe możliwości

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju
Anna Lis, Dariusz Strugała

Od początku grudnia obowiązuje Ustawa o Kołach Gospodyń Wiejskich, która została bardzo dobrze przyjęta przez zarówno Koła, jak i Samorządy, które dostrzegły wiele korzyści dla rozwoju gmin i lokalnych społeczności.

Większość osób, z którymi rozmawialiśmy, podkreśla, że nareszcie docenione zostało to, czego wcześniej nie dostrzegano – ogromne zaangażowanie i pomoc, którą lokalnym społecznościom niosą Koła Gospodyń Wiejskich. Prowadzona przez KGW działalność społeczno-wychowawcza, oświatowo-kulturowa, działalność na rzecz wszechstronnego rozwoju obszarów wiejskich, rozwoju przedsiębiorczości kobiet, poprawy warunków życia i pracy na wsi, dbałość o zrównoważony rozwój społeczny w wymiarze godzenia życia zawodowego i rodzinnego, o rozwój lokalnej kultury i tradycji – wszystko to realizowane dotychczas przez Koła nie znajdowało należytego wsparcia i docenienia.

Ponieważ Ustawa przynosi wyraźne korzyści Kołom Gospodyń Wiejskich, postanowiliśmy najpierw zebrać głosy samorządów, aby poznać ich opinie na temat istniejących od 1 grudnia br. rozwiązań.

To, na co zwrócili uwagę, to przede wszystkim zdecydowanie szersze możliwości, jakie otwierają się teraz przed KGW. Pan Dariusz Strugała – Burmistrz miasta i gminy Jaraczewo, Wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej oraz członek Europejskiego Komitetu Regionów w Brukseli zauważa: – Gdyby nie to, że wiele gmin wspiera swoje KGW, w sporej części nie istniałyby one w ogóle lub działałyby w bardzo ograniczonym zakresie. Na moim terenie Kółka Rolnicze prawie już nie istnieją i to Gmina stanowi często jedyne wsparcie dla Kół. Finansowa pomoc, która jeszcze w tym roku może być wypłacona Kołom, dla mnie jest zaczynem, jest otwarciem na nowe perspektywy dla lokalnych społeczności. Dzięki tym funduszom i dzięki zwiększonej w ten sposób aktywności KGW będą mogły przyciągać nowe członkinie i członków, a tym samym poszerzać swoją perspektywę działań integrujących, rozwijających i wspierających lokalną społeczność. – Rozwiązania te pozwolą również nam, samorządom, w sposób jawny wspierać funkcjonowanie KGW na naszym terenie – dodaje Pan Burmistrz, na którego terenie działa 17 Kół.

Jak zaznaczył inny z samorządowców, przy organizacji lokalnych festynów, KGW były narażone na absurdalne kontrole skarbowe, gdy tylko próbowały wspierać uroczystości swoimi tradycyjnymi wypiekami czy też doskonałą lokalną kuchnią. Chcąc prezentować lokalne tradycje, Koła często musiały same ponosić koszty zakupu strojów ludowych czy też niezbędnych do przedstawień rekwizytów.

Pani Anna Lis – Sołtys Gorzyc Małych w gminie Odolanów w powiecie ostrowskim, a jednocześnie członkini KGW w Gorzycach Małych zaznaczyła, że osobowość prawną, jaką otrzymują Koła na mocy nowej Ustawy, należy porównać do uzyskania przez kobiety praw wyborczych: „Dokładnie w 100-lecie uzyskania tych praw również KGW otrzymują swoją osobowość. To bardzo wyjątkowy moment”. Pani Sołtys podkreśla, że w prawie każdej miejscowości i wiosce żadna z uroczystości nie odbywała się bez udziału KGW, ale „dotychczas Koła były zawsze z boku”. – Mówiło się o nas, ale byłyśmy od podawania kawy i uświetniania uroczystości, nie miałyśmy żadnej podstawy prawnej. Dziś, gdy Koła mają już osobowość prawną, gdy możemy same zdobywać pieniądze i otrzymywać pomoc finansową, daje to nam ogromne możliwości. Kobiety, z którymi rozmawiam, mówią, że nareszcie ktoś o nas pomyślał, jesteśmy zauważone, a nie spychane na margines.

Samorządowcy liczą też na to, że nowe rozwiązania, również dzięki finansowemu zastrzykowi, pozwolą na kolejne działania Kół, zwiększą ich możliwości organizacyjne, a jednocześnie pozwolą na realizację wielu społecznie potrzebnych akcji. Jest to również szansa na powstanie Kół w miejscach, gdzie ich dotychczas nie było.

Panie, które już zarejestrowały swoje Koła, potwierdziły, że proces zgłoszenia KGW przebiega nad wyraz szybko i sprawnie. Sama Ustawa, natomiast, nie zmienia w jakiś istotny sposób aktualnej działalności Kół, jednak przynosi znaczące ułatwienia i zupełnie nowe możliwości.

Na przyszły rok część KGW już zapowiedziało prowadzenie warsztatów kulinarnych, promocji swoich wyrobów artystycznych na międzynarodowych targach. Koła planują już przyszłoroczne wyjścia do teatru, opery czy też reaktywację własnych grup teatralnych lub kabaretowych.

Wiele kobiet podkreśla również, że dzięki umożliwieniu Kołom prowadzenia sprzedaży swoich wyrobów czy też prowadzenia odpłatnych kursów zwiększą się możliwości finansowe KGW. Nie bez znaczenia jest więc fakt zwolnienia z opodatkowania dochodu Koła do 100 tys. zł, zwolnienia z podatku VAT do 200 tys. zł, braku obowiązku kasy fiskalnej czy też braku konieczności składania rozliczeń rocznych z dochodu. A Ustawa ta jest dopiero pierwszym krokiem! Już od stycznia 2019 r. planowane są kolejne działania i pomysły dla zarejestrowanych KGW.

Dzięki możliwości prowadzenia odpłatnych kursów wyrobu wielkanocnych pisanek, robót szydełkowych czy tworzenia makramy ze sznurków wiskozowych i lnianych Koła nie tylko przyczyniają się do ocalenia od zapomnienia wielu tradycyjnych lokalnych umiejętności, ale również angażują i rozwijają naszą młodzież – dając im szeroką perspektywę spojrzenia na tradycję i nowoczesność. A pamiętajmy, że niektóre z tych już prawie zapomnianych umiejętności trafiło kilka lat temu na polską listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Znajdziemy na niej m.in.: unikalne cieszyńskie rusznikarstwo, krakowskie szopkarstwo, ulanowskie flisackie tradycje, hafciarstwo kaszubskie szkoły żukowskiej, żywiecko-suskie zabawkarstwo, bartnictwo i wiele innych. – A jak wiele ciekawych tradycji możemy jeszcze zaproponować Polsce i światu! – mówi pani Aniela, która przypomina, jak koniakowskie koronki zawojowały nie tylko listę UNESCO, ale też trafiły zarówno do Papieża, jak i do Królowej angielskiej!

Zapytaliśmy też przedstawicielki zgłoszonych już Kół, co powiedziałyby Paniom, które się jeszcze zastanawiają.

Najciekawiej ujęła to jedna z Pań: – Nie warto czekać! Szybsze zgłoszenie to szybsze fundusze – powiedziała, a jej koleżanka dodała: – Nie spodziewałam się, że Pełnomocnicy ds. KGW w ARiMR będą tak pomocni i tak szybko przeprowadzą nas przez cały proces – załatwiłyśmy wszystko jednego dnia!

Wszelkie informacje otrzymają Panie:

• na stronie: www.kobietygospodarnewyjatkowe.pl

• pod specjalnie uruchomionym numerem telefonu: (22) 273-79-61

• u swojego Pełnomocnika ds. KGW w lokalnym oddziale ARiMR (lista Pełnomocników na stronie: www.kobietygospodarnewyjatkowe.pl w zakładce Pełnomocnicy).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Druga rocznica śmierci wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć

2019-01-21 11:58

pra / Trzebnica (KAI)

Dwa lata od morderstwa wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć w boliwijskiej Cochabambie24 stycznia. Wolontariat Misyjny Salvator, do którego należała Helena organizuje uroczystości rocznicowe w Warszawie, Dębicy i Trzebnicy pod wspólnym hasłem „Misja: niebo”.

Tomasz Reczko

„Przez ten czas wielu z nas doświadczyło ogromu dobra idącego za inspiracją, przykładem i charyzmatem jej osoby. Dla niektórych Helena była osobą, która odmieniła ich życie mimo to, że jej nie znali - mówi Marta Trawińska z Fundacji im. Heleny Kmieć. - W ten wyjątkowy czas chcemy podziękować za życie ziemskie Helenki oraz modlić się o wyjątkową i wieczną misję dla niej jaką jest niebo” - dodaje.

Wolontariat Misyjny Salvator, do którego należała Helena Kmieć i fundacja jej imienia organizują uroczystości rocznicowe w Warszawie, Dębicy i Trzebnicy pod wspólnym hasłem „Misja: niebo”.

Program przewiduje mszę św. w intencji śp. Heleny Kmieć, adorację Najświętszego Sakramentu z rozważaniami, świadectwa o Helence, muzyczne wspomnienia Helenki, a także czas na wspólne rozmowy przy kawie i ciastku.

W piątek 25 stycznia wydarzenia odbędą się w Warszawie (bazylika Świętego Krzyża, ul. Krakowskie Przedmieście 3, godz. 20.00) i Dębicy (kościół klasztorny, ul. Krakowska 15, godz. 19.00), a w sobotę w Trzebnicy na Dolnym Śląsku (bazylika św. Jadwigi, ul. Jana Pawła II 3, godz. 18.30).

Helena Kmieć pochodziła z małopolskiego Libiąża. Do Wolontariatu Misyjnego Salvator w Trzebini wstąpiła w 2012 r. Od początku mocno angażowała się w działalność wspólnoty. Posługiwała na placówkach misyjnych w Rumunii, na Węgrzech i w Zambii. Działała również w Duszpasterstwie Akademickim w Gliwicach, gdzie studiowała inżynierię chemiczną; śpiewała w Chórze Akademickim Politechniki Śląskiej. Angażowała się w pomoc dzieciom w nauce w świetlicy Caritas i działalność Katolickiego Związku Akademickiego w Gliwicach. W lipcu 2016 roku pełniła funkcję koordynatorki Światowych Dni Młodzieży w rodzinnej parafii. 8 stycznia 2017 r. rozpoczęła posługę z ramienia Wolontariatu Misyjnego Salvator jako wolontariuszka misyjna w Boliwii, z zamiarem półrocznej pomocy siostrom służebniczkom dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci w Cochabambie, gdzie została zamordowana 24 stycznia 2017 r.

Helena w swojej posłudze misyjnej kierowała się wezwaniem założyciela salwatorianów o. Franciszka Jordana: „Dopóki żyje na świecie choćby tylko jeden człowiek, który nie zna i nie kocha Jezusa Chrystusa Zbawiciela Świata, nie wolno Ci spocząć”, które jest także hasłem Wolontariatu Misyjnego Salvator, do którego należała Helena. WMS przez 8 lat działalności, posłał na misje 394 wolontariuszy, którzy posługiwali w 25 placówkach misyjnych w 15 krajach świata.

Po śmierci Heleny Kmieć, przy współpracy Polskiej Prowincji Salwatorianów, rodziny oraz wszystkich ludzi dobrej woli, została założona fundacja jej imienia. Głównym celem fundacji jest wszechstronne wsparcie placówek misyjnych w opiece nad dziećmi i młodzieżą w krajach misyjnych, które zmagają się z wieloma problemami, takimi jak bieda, bezdomność, choroby czy brak edukacji. „Chcemy jednoczyć wszystkich ludzi gotowych nieść pomoc potrzebującym na każdy możliwy sposób – i tak jak czyniła to śp. Helena Kmieć – dawać im nadzieję na lepsze jutro” - mówi Marta Trawińska.

Fundacja im. Heleny Kmieć prowadzi m.in. program stypendialny dla najbardziej potrzebujących dzieci w Boliwii, Zambii i na Filipinach oraz realizuje projekt „Podaj dobro dalej!” skierowany do uczniów szkół podstawowych w całym kraju dotyczący działalności społecznej ze szczególnym nastawieniem na drugiego człowieka – w I edycji w 2018 r. wzięło w nim udział ponad 300 dzieci ze szkół całej Polski, które przeprowadziły liczne akcje pomocowe m.in. w domach spokojnej starości czy ośrodkach dla niepełnosprawnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolędowanie u Jezuitów

2019-01-22 10:54

Jadwiga Kamińska

Rodzina Pospieszalskich zakończyła cykl koncertów „Kolędy u Jezuitów”, które odbywały się pod patronatem abp Grzegorza Rysia – Metropolity Łódzkiego i Grzegorza Schreibera – Marszałka Województwa Łódzkiego. W świątyni pw. Najświętszego Serca Jezusowego wystąpił m.in. Chór Cantus Cordis z Białorusi, Zespół Pieśni i Tańca Śląsk im. Stanisława Hadyny.

Marek Kamiński

Rodzina Pospieszalskich wystąpiła z koncertem kolęd i pastorałek. – Kolędowanie było kawałkiem rzeczywistości w naszej rodzinie. Mama organizowała dla nas teatrzyki, odstawialiśmy jasełka. Najstarszy brat był Józefem, siostra Maryją, ja pastuszkiem, a najmłodsze z rodzeństwa leżało w żłóbeczku – wspomina Jan Pospieszalski.

Marek Kamiński

Narracją w jasełkach były kolędy ułożone od Zwiastowania Anielskiego do pokłonu Trzech Króli. Rodzice zorientowali się, że ich dzieci interesują się instrumentami, muzyką więc zapisali je do szkoły muzycznej. Najmłodszy Mateusz uczył się gry na fortepianie, Marcin i Karol na skrzypcach, Paweł na wiolonczeli a Jan na kontrabasie.

- W pewnym momencie stało się to tak dojrzałe, profesjonalne, że mama zaproponowała nagranie kolęd. Efekt przerósł nasze oczekiwania. Zainteresowała się nami telewizja i nagrała program – mówi Jan Pospieszalski.

Z czasem dorosło drugie pokolenie Pospieszalskich również utalentowane muzycznie.

Obecnie występują w piętnasto osobowym składzie. Granie ich nie nudzi, a każdy koncert to kawałek ich życia. Na scenie pojawia się już trzecie pokolenie: to Józef, Stefania oraz Stasio. Estrada dla wnuków staje się fragmentem ich dzieciństwa.

- Mówi się, że miłość w rodzinie poznaje się najlepiej przy podziale spadku. Rodzice nie zostawili nam wielu dóbr materialnych, ale zostawili depozyt wiary, depozyt szacunku do polskiej kultury i wykształcenie muzyczne, byśmy potrafili te talenty pomnażać – opowiada Pan Jan. To co robimy na scenie ma charakter rodzinnej przygody ukierunkowanej na wspólną modlitwę, przeżywanie też tajemnicy Wcielenia Bożego w perspektywie wiary.

- Kolędowanie w gronie to przedłużenie świąt. Otaczam się najbliższymi, z którymi uwielbiam spędzać czas. U mnie co roku odbywa się wigilia. Zrobiłem specjalnie taki duży stół, żeby wszyscy się zmieścili. Wciągamy w to nasze wnuki z synowymi, z zięciami, żeby przedłużyć integrację rodziny – powiedział Mateusz Pospieszalski.

Koncert Rodziny Pospieszalskich był okazją do wspólnego kolędowania. Radość i spontaniczność muzykowania udzieliła się zebranej publiczności, wypełniającej po brzegi kościół. Owacje na stojąco to nagroda i podziękowanie artystom za wspaniałe występy.

Organizatorem koncertów „Kolędy u Jezuitów” było Stowarzyszenie Słowo i Muzyka u Jezuitów oraz parafia pw. Najświętszego Imienia Jezus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem