Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Doskonałość kontra miłość

2018-11-07 08:41

Ks. Mariusz Rosik
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 31

Dla Izraelitów świątynia w Jerozolimie była jedynym miejscem, w którym składano ofiary. Jezus jednak wykorzystywał dziedzińce przybytku także jako miejsce nauczania. Pewnego razu przestrzegał: „Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy” (Mk 12, 38-40). Współcześni uczeni w Piśmie (czyli bibliści) twierdzą, że problem dawnych uczonych w Piśmie (najczęściej faryzeuszów) polegał na tym, iż pomylili świętość z perfekcjonizmem.

Święty grzeszy i ze skruchą powstaje z upadku. Perfekcjonista unika najmniejszej niedoskonałości, którą mogliby dostrzec inni. Święty koncentruje się na miłości ku innym, dostrzega z daleka ich potrzeby i wychodzi im naprzeciw. Perfekcjonista koncentruje się na sobie, by okazać się doskonałym. To zwykła miłość własna. Święty delektuje się obecnością Boga, lubi przebywać przed Najświętszym Sakramentem. Perfekcjonista w takiej sytuacji co chwilę spogląda na zegarek, sądząc, że Bóg wciąż patrzy na jego niedoskonałości.

Reklama

Uczeni w Piśmie okazali się perfekcjonistami. Uboga wdowa była świętą.

Jak Izrael ochronił zbrodniarza

2018-02-28 10:37

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 40

Za jego kadencji w obozie koncentracyjnym w Świętochłowicach-Zgodzie zginęło więcej osób niż podczas niemieckiej okupacji. W latach 90. ubiegłego wieku zbrodniarz wojenny schronił się w Tel Awiwie, a władze Izraela nigdy nie zgodziły się na jego ekstradycję

Instytut Pamięci Narodowej
Salomon Morel

Chodzi o Salomona Morela, polskiego obywatela pochodzenia żydowskiego, który przeżył okres okupacji dzięki Polakowi Józefowi Tkaczykowi. W 1983 r. Tkaczyk został za to nagrodzony medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Historia Morela, który w świetle polskiego prawa dopuścił się zbrodni przeciwko ludzkości, nie jest potwierdzeniem tezy, że komuniści Żydzi byli gorsi od nazistów Niemców, ale raczej pokazuje, jak bardzo wybiórczo do prawdy historycznej podchodzą przedstawiciele Izraela. – Nie można się zgodzić z ocenami, według których Salomon Morel był do 1968 r. komunistą, a potem nagle się okazało, że jest jednak Żydem. To jest problem samoidentyfikacji jednostki, ale i odpowiedzialności narodu za jednostki tego narodu – powiedział podczas dyskusji o antysemityzmie prof. Jan Żaryn. – To samo dotyczy Polski. Feliks Dzierżyński jest nasz, choćbyśmy nie wiem jak długo się tłumaczyli, że on został bolszewikiem. Jako naród polski dorobiliśmy się takiego syna i wyeksportowaliśmy go do Rosji. On nie jest Rosjaninem.

Zbrodnia bez kary

Salomon Morel od końca lutego do listopada 1945 r. był komendantem poniemieckiego obozu koncentracyjnego Eintrachthütte. W czasach okupacji obozem kierował najpierw SS-Hauptscharführer Josef Remmele, a później Wilhelm Gerhard Gehring. Obaj niemieccy zbrodniarze zostali skazani na karę śmierci przez amerykański Trybunał Wojskowy w Dachau Morel natomiast do 1968 r. szybko się wspinał po szczeblach komunistycznej kariery i praktycznie do swojej śmierci w 2007 r. dostawał polską emeryturę w wysokości prawie 5 tys. zł.

Może trudno sobie to wyobrazić, ale w komunistycznym obozie pracy „Zgoda” panowały o wiele gorsze warunki niż w czasach niemieckiej okupacji. Również przeciętna śmiertelność w latach 1943-45 była znacznie wyższa, bo wynosiła kilkanaście ofiar tygodniowo. Według IPN, w ciągu niespełna dziewięciu miesięcy władzy komendanta Morela przez obóz przewinęły się 5764 osoby, a co trzecia nie przeżyła pobytu. Tragiczny obraz ukazuje zestawienie dokumentów z likwidacji obozu. Udało się zwolnić 1341 osób, zmarło zaś 1855. Według danych IPN, zabito lub zakatowano ok. 300 osób, a resztę istnień pochłonęły epidemie. – Z tego, jak się zachowywał Morel podczas epidemii, można wywnioskować, że choroby i wysoka śmiertelność pomogły mu w wygodnym, bo „naturalnym”, sposobie eliminacji więźniów – uważa historyk dr Marek Klecel.

W obozie „Zgoda” oprócz Niemców przebywali Górnoślązacy, weterani powstań śląskich oraz członkowie Armii Krajowej. Byli też Polacy z Polski centralnej, dzieci oraz obywatele innych państw.

Zdziwienie Izraela

W latach 90. ubiegłego wieku Morel już od dawna pobierał wysoką emeryturę. Był przekonany, że jego działalność w obozie „Zgoda” pozostanie tajemnicą na zawsze. Zaczęło o nim być głośno, gdy amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Sack opublikował książkę o zbrodniach komunistycznych pt. „Oko za oko”. Salomon Morel nie czekał na proces, wyjechał do Izraela. Gdyby pozostał w Polsce, mógłby odpowiadać za śmierć ponad 1500 więźniów.

Z historii zbrodniarza Salomona Morela płynie ważna lekcja na temat stosunków polsko-izraelskich. Gdy w 1998 r. Komisja Badań Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu zwróciła się do Izraela o ekstradycję zbrodniarza, w odpowiedzi przysłano odmowę, bo zarzucane mu czyny przedawniły się w świetle tamtejszego prawa.

Dzięki wsparciu IPN i przesłuchaniu ponad 100 świadków udało się w 2004 r. postawić Morelowi zarzut, który się nie przedawnia, czyli zbrodni przeciwko ludzkości. Polskie władze wysłały więc kolejny wniosek o ekstradycję zbrodniarza. „Chcielibyśmy przekazać postanowienie Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie, mówiące o tym, iż nie ma żadnych podstaw do ekstradycji Morela” – czytamy w odpowiedzi z 2005 r. Co więcej, władze Izraela były zbulwersowane tym, że Polska kolejny raz upomina się o ich obywatela. W piśmie czytamy, że sprawa „wywołuje zdziwienie, iż Polska w ogóle zwróciła się z taką prośbą”. „W świetle faktów uważamy, iż nie ma żadnych podstaw do przedstawienia Morelowi zarzutów popełniania poważnych przestępstw, nie mówiąc już o ludobójstwie czy zbrodniach przeciwko narodowi polskiemu”.

Historia Morela nie jest wcale usprawiedliwieniem dla Polaków, którzy kolaborowali z Niemcami, wydając Żydów. Pokazuje jednak, że na przykładzie pojedynczych osób nie można oskarżać Polaków jako naród o zbrodnię Holokaustu, bo w ten sam sposób naród żydowski byłby winien zbrodni komunizmu. Przede wszystkim jednak obnaża skalę dyplomatycznej hipokryzji państwa Izrael, który jednych zbrodniarzy ściga po całym świecie, a innych ukrywa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Polacy - Rodakom

2018-11-19 10:11

(buk)

Archiwum Stanisława Gogacza

Już po raz 19. została ogłoszona akcja „Polacy - Rodakom”, której celem jest przygotowanie świątecznych upominków dla Polaków mieszkających na Wschodzie. Inicjatorem i głównym organizatorem akcji charytatywnej jest Senator RP Stanisław Gogacz. Zbiórka darów, przygotowanie i przekazanie biało-czerwonych paczek rodakom jest możliwa dzięki ludziom dobrej woli, w tym rzeszy wolontariuszy i licznym organizacjom wspierającym akcję

- W ciągu roku otrzymujemy wiele sygnałów od Polaków zza granicy, z których wynika, że spodziewają się czy też liczą na to, że na najbliższe święta Bożego Narodzenia otrzymają paczki, tak jak rok czy też wiele lat temu - mówi Stanisław Gogacz. - Wciąż są jednak miejsca, gdzie mieszkają Polacy, którzy usłyszeli o naszych paczkach i proszą, aby im zrobić prezent - podkreśla Senator. W minionym roku z darów serc wielu Polaków mieszkających w Ojczyźnie przygotowano aż 4,5 tys. paczek z żywnością, każdą o wadze ponad 15 kg. W roku stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości marzeniem organizatorów jest przygotowanie 5 tys. upominków.

Do 3 grudnia trwa zbiórka trwałych artykułów spożywczych (słodycze, konserwy, makaron, cukier, kasza, ryż) oraz małych zabawek pluszowych. Organizatorzy nie prowadzą zbiórki odzieży i butów ani książek. Dary przyjmowane są w Zakładzie Doskonalenia Zawodowego przy ul. Królewskiej 15 w Lublinie od poniedziałku do piątku w godz. 11.30-16.00. Produkty można również przynosić do punktów w Łukowie (ul. Wilczyńskiego 4m, Biuro Senatorskie St. Gogacza), Puławach (ul. Czartoryskich 8, Stowarzyszenie Przeszłość - Przyszłości) i Świdniku (ul. Niepodległości 13, Klub Emerytów i Rencistów NSZZ Solidarność)

Na zakup produktów spożywczych można przekazywać środki finansowe na konto Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo - Wschodnich z dopiskiem „Na akcję Polacy - Rodakom”. Szczegółowe informacje dostępne pod numerem telefonu 509 - 714 - 966 oraz na stronie www.stanislawgogacz.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem