Reklama

Wawel

2018-11-07 08:41

Tadeusz Szyma
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 17

Tysiąc lat na tym wzgórzu w jeden krąg się zbiegło,
Stłoczyło – piętrząc dachy, kopuły i wieże...
Tutaj wrosła najmocniej w ziemię niepodległą
Historia uwięziona za murów obrzeżem!

Wiek za wiekiem kładł nowy kamień na kamienie,
Dźwigał ciężkie filary i smukłe kolumny,
Kruszył ściany i wszystko znaczył swym imieniem –
Jak dźwięk dzwonu bolesnym,
jak dźwięk dzwonu dumnym...

Tutaj z komnat zamkowych w podziemia katedry
Królowie odchodzili z wieczną troską w sercach:
O piastowską koronę – by lśniła jak niegdyś...
O miecz – by nie wyszczerbił czas srebrnego Szczerbca...

Reklama

Wiek za wiekiem przemijał, w białą skalę wrastał;
Rosła sława, choć skarbiec zaborca plądrował,
Choć złota nad kaplicą kopuła przygasła
I waliły się stare warownie Krakowa.

Na tym wzgórzu niewielkim milion serc się zbiegło,
By ślad własny odnaleźć, gruz czasu odrzucić
I – jak zamek zniszczony – dźwignąć Niepodległą,
Jak poeci wygnani – do Ojczyzny wrócić!

Koniec, czyli początek

2018-11-14 11:41

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2018, str. 33


Fragment obrazu Hansa Memlinga „Sąd Ostateczny”

Pierwsi chrześcijanie myśleli, że koniec świata nastąpi rychło. Być może jeszcze za ich życia. Choć Jezus powiedział, że „o dniu owym lub godzinie nikt nie wie”. Dzisiaj jest na odwrót. Jakikolwiek koniec świata wydaje się tak daleki, że prawie nierealny. Czym miałby być zapowiadany przez Jezusa koniec? Słowa o spadaniu gwiazd z nieba nasuwają myśl o jakiejś kosmicznej katastrofie. Takowa niewątpliwie kiedyś nastąpi, bo przecież wiemy, że chociażby słońce nie jest wieczne i nasz układ słoneczny kiedyś się rozpadnie. Nie to jest jednak istotą ewangelicznego końca świata. Jego istotą jest powtórne przyjście Chrystusa. Będzie to godzina Sądu Ostatecznego i triumfu dobra. Wszelkie zło zostanie definitywnie pokonane: „nieprzyjaciele Jego – jak poucza nas List do Hebrajczyków – staną się podnóżkiem pod Jego stopy”.

Koniec jawi się zatem jako początek, wypełnienie się dziejów, nastanie „nowego nieba i nowej ziemi”. Jezus Chrystus, „złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy”, już zwyciężył świat. Ale historia świata jeszcze się toczy, a wraz z nią pleni się zło. Ono już przegrało, lecz tym bardziej próbuje zawładnąć światem. W pierwszym czytaniu mowa jest, że nastąpi ucisk, „jakiego nie było, odkąd narody powstały”. Ludzkość przeszła przez okropieństwa XX-wiecznych totalitaryzmów. Być może czekają nas jeszcze gorsze czasy, ale ostatnie słowo należy do Chrystusa, Syna Człowieczego, przed którym każdy stanie. I nie dopiero na końcu świata, ale po swej śmierci. A to perspektywa w gruncie rzeczy nieodległa. Bo ileż lat życia nam pozostało? Ta perspektywa nie powinna przejmować nas lękiem, ale Bożą bojaźnią. Lęk paraliżuje i skupia na sobie samym. Bojaźń Boża natomiast każe nam patrzeć na Boga w postawie zaufania, której uczy nas psalmista: „Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem. Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem”.

Tak! Naszym przeznaczeniem jest spotkanie z Chrystusem. Nie grób i unicestwienie na wieki, ale wieczne szczęście. Postawa zaufania z jednej strony oznacza pewną bierność wobec tego, komu zaufaliśmy, ale z drugiej – wskazuje także na aktywność. „Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie” – śpiewamy w aklamacji przed Ewangelią. Czuwać to – jak nauczał Jan Paweł II – być człowiekiem sumienia, a człowiek sumienia jest gotowy w każdej chwili stanąć przed Bogiem. W tej drodze wspomagają nas aniołowie. Zaistnieliśmy nie tylko, by lepiej lub gorzej przeżyć 70, 80 lat. Bóg stworzył nas dla siebie. Nasza śmierć ma być zatem wejściem do nowego życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dla Niepodległej

2018-11-19 08:34

Anna Artymiak

Katarzyna Artymiak
Jedno ze spotkań poprowadziły przedszkolaki

Obok centralnych uroczystości, 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości była obchodzona w wielu parafiach Lublina nie tylko 11 listopada. Do tych obchodów włączyły się również parafie dekanatu Lublin-Południe.

Na terenie parafii pw. Najświętszego Serca Jezusa świętowanie tej pięknej rocznicy rozpoczęło się już w czwartek od wspólnego śpiewania pieśni patriotycznych w Szkole Podstawowej nr 1. Spotkanie cieszyło się tak wielkim sukcesem, że zostało powtórzone jeszcze w piątek. W sobotę w kościele po Mszy św. wieczornej wierni zgromadzili się na czuwaniu modlitewnym w intencji Ojczyzny. Zostały odmówione cztery części Różańca, poprowadzone przez księży wikarych, księdza proboszcza, członków Żywego Różańca i wiernych, z rozważaniami ukazującymi duchowy wymiar rocznicy. W niedzielę, 11 listopada, dzieci z przedszkola zaprezentowały przedstawienie patriotyczne. Rozpoczęło je uroczyste odśpiewanie hymnu narodowego, następnie dzieci wykonały wierszyki i piosenki patriotyczne opowiadające o tym wydarzeniu, rozpoczynając od Kościuszki, za którego był przebrany jeden z chłopców.

Uroczystej Mszy św. w intencji Ojczyzny przewodniczył wikariusz ks. Marcin Rejak. Okolicznościową homilię wygłosił ks. Bogdan Kalinowski. - Przez pokolenia nasza ojczyzna doświadczała wyzwolenia od Pana, choć nasza historia nie jest łatwa. Dzisiaj dziękujemy Panu za Jego obecność - mówił. Następnie przypomniał słowa Jana Pawła II, że „zostaliśmy wezwani do wolności”. Odnosząc się do czytań z 32. niedzieli zwykłej, powiedział: „Warto porównać naszą ojczyznę w niewoli pod zaborami do tej ubogiej wdowy, która nie miała nic. Nie mogła posługiwać się językiem polskim. Nie miała flagi, nie miała godła. Nie można było uczyć historii Polski, gdzie przeprowadzano wszelkiego rodzaju akcje germanizacji, rusyfikacji, aby wykorzenić historię, wykorzenić tradycję, wykorzenić wiarę. A mimo wszystko ta wdowa umiała oddać to, co najlepsze. Te powstania i styczniowe i listopadowe, a później represje, wiele osób wywiezionych na Sybir do łagrów. Czyż to nie był ten dar, który ofiarowała ta wdowa? Ta wdowa, która niewiele posiadała, a jednak posiadała coś wyjątkowego: miłość do Boga”. Na końcu kaznodzieja podkreślił, że „wolność jest nam dana, ale także zadana. Najpierw wolność naszych serc. Czy zatem jesteśmy dzisiaj ludźmi wolnymi?”.

W tym dniu nie mogło zabraknąć Biesiady Patriotycznej w domu parafialnym, przygotowanej przez Ośrodek nr 1 działający w ramach Fundacji „Szczęśliwe Dzieciństwo” i promujący wychowanie w duchu patriotycznym „Bóg, honor i Ojczyzna”. Już po raz szósty dzieci i młodzież skupione wokół świetlicy prowadzonej przy parafii przez fundację wystawiły spektakl. W tym roku to była „Balladyna” Juliusza Słowackiego. Międzypokoleniową grupę teatralną tworzą uczniowie kilku lubelskich szkół podstawowych, w tym okolicznej 2. i 40., ich rodzice, przyjaciele, a także osoby działające przy parafii. Przedstawienie, które z wielkim sukcesem zostało pod koniec października wystawione w Teatrze Andersena, z zaangażowaniem i niezwykłym wyczuciem sztuki wyreżyserowała Magdalena Laskowska, wychowawczyni świetlicy. Przepiękne kolorowe stroje i barwną scenografię przygotowały Agnieszka Łysiak i Karolina Bloch. Muzykę skomponował młody, utalentowany uczeń Lubelskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Kacper Socha. Przedstawienie w domu parafialnym zostało wystawione w sposób niekonwencjonalny, oprócz sceny aktorzy poruszali się także między widzami, co pomagało w lepszym odbiorze sztuki. Odpowiedni klimat dały także kolorowe lampy. Spektakl zgromadził młodzież, osoby starsze, ale także rodziny z małymi dziećmi. Całość zakończyło wspólne biesiadowanie.

W niedzielę, 18 listopada, w parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej uczniowie klas IV-VII Szkoły Podstawowej nr 2 w Lublinie wystawili program słowno-muzyczny pod tytułem „Dla Niepodległej”. Zostały przypomniane poszczególne etapy drogi do wolności: upadki powstań, I wojna światowa, objęcie władzy przez marszałka Piłsudskiego. Dzieci m.in. zarecytowały wiersz Cypriana Kamila Norwida „Moja piosnka”, wykonały piosenkę żołnierską „Wojenko, wojenko”. Część z nich była przebrana w historyczne stroje odgrywając znane sceny, które przedstawiały tamte wydarzenia, jak błogosławieństwo żołnierza przez matkę. Przedstawienie zakończyła odezwa Piłsudskiego, za którego był przebrany jeden z uczniów, w której zwracał się do żołnierzy, mówiąc, iż mamy wolną Polskę, której należy budować teraźniejszość. Na zakończenie uczniowie otrzymali cukierki od proboszcza ks. Józefa Łukasza. Program słowno-muzyczny przygotowały nauczycielki Anna Lech, Iwona Cudak i Małgorzata Matras-Kuśmirek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem