Reklama

Polskość przetrwała dzięki rodzinie i Kościołowi

2018-11-07 08:41

Z Prezydentem RP Andrzejem Dudą rozmawiają Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna „Niedzieli” i red. Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 45/2018, str. 10-13

Gdy nasze państwo było rozszarpane, to Kościół był jedyną instytucją sieciową. Polskość przetrwała głównie dzięki silnej rodzinie i Kościołowi, który stał na straży niezmiennych wartości

„Niedziela”: – Z okazji 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości wspominamy rok 1918 oraz wybitnych Ojców Niepodległości. Który z nich jest dla Pana Prezydenta inspiracją?

Prezydent RP Andrzej Duda: – Przyjęliśmy, że w poczet Ojców Niepodległości wpisujemy sześciu wielkich polityków. Przede wszystkim marszałka Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego J. Paderewskiego, Wincentego Witosa, Ignacego Daszyńskiego i Wojciecha Korfantego. Jako prezydent chcę ich traktować jednakowo, bo oni wnieśli bardzo wiele w proces odzyskania niepodległości, ale także w proces jej utrzymania. Musimy przecież pamiętać np. o wielkich zasługach Wincentego Witosa w 1920 r., kiedy stanął on na czele rządu, gdy Polska walczyła o przetrwanie w wojnie z bolszewikami. Osobiście przyznaję się, że byłem wychowany w specyficznym kulcie Józefa Piłsudskiego, bo byłem harcerzem w drużynie im. Legionistów 1914 r. Jednak szybko się zorientowałem, że II RP nie była monolitem i nie wszyscy wielbili Piłsudskiego.

– Kto nie zgadzał się z Piłsudskim?

– Pamiętam reakcję brata mojego dziadka, też górala. Gdy ja gloryfikowałem Piłsudskiego w jego obecności, on się bardzo denerwował. Wówczas dowiedziałem się, że brat dziadka wyrósł w nurcie ruchu ludowego Witosa, a Piłsudski był dla niego symbolem antybohatera. Chcę przypomnieć, że te ostre podziały w II RP zrodziły się później, gdy spierano się o politykę. Natomiast w okresie odzyskiwania niepodległości, w 1918 r., działali razem. Dlatego staram się pokazywać wszystkich wielkich polityków tamtego czasu, którzy mieli różne poglądy, ale łączyły ich Polska i sprawa jej niepodległości.

– W okresie II RP mamy jeden gigantyczny sukces narodowo-militarny w 1920 r., czyli Cud nad Wisłą, ale także polityczną tragedię przewrotu majowego w 1926 r. Czy możemy ten podział porównać do obecnej sytuacji w Polsce?

– Wydaje mi się, że tego nie da się porównać, bo to była zupełnie inna sytuacja, inne prądy ideologiczne i polityczne. Świat był nieporównywalnie bardziej brutalny od tego, w którym my się poruszamy. Wówczas przemoc polityczna i zamachy były jednym z narzędzi politycznych. Przecież strzelano do demonstrantów i mordowano polityków, a w Europie narastał autorytaryzm i rodziły się totalitaryzmy. Z jednej strony mieliśmy totalitaryzm sowiecki, z drugiej – rozkwit faszyzmu we Włoszech, a w Niemczech – zbrodniczy nazizm. Polska nie była samotną wyspą i te prądy polityczno-ideologiczne przenikały do nas. Przypomnę, że mieliśmy także zamachy polityczne, w których zginęli prezydent Gabriel Narutowicz i minister Bronisław Pieracki. Natomiast dziś zatrzymujemy się na poziomie dyskusji i słownych utarczek. Czasami ktoś kogoś obrazi, ale mimo wszystko temperatury politycznego sporu nie da się porównać.

Zobacz także: Prezydent Duda dla "Niedzieli"

– A społeczeństwo po zamachu majowym?

– Oczywiście, że był wówczas wielki podział i trzeba o tym pamiętać. Nasz system polityczny lat 20. XX wieku był bardzo niestabilny, a po zamachu majowym Polska stała się państwem autorytarnym. Bardzo skrzywdzono wielu wybitnych i zasłużonych polityków, m.in. Wincentego Witosa. Sytuacja po 1933 r. zaczęła się trochę poprawiać, ale nadal trudno mówić o tym okresie pozytywnie. Przykre jest, że dopiero niebezpieczeństwo wojny sprawiło, iż społeczeństwo zaczęło się jednoczyć. Niektórzy twierdzą, że to charakterystyczne dla Polaków, iż potrafią razem działać tylko wtedy, gdy dotknie ich jakaś tragedia.

– II Rzeczpospolita na starcie była w dużo trudniejszej sytuacji niż Polska po 1989 r. A przecież wtedy mieliśmy duże gospodarcze sukcesy...

– Powiedzmy otwarcie, że w II RP też mieliśmy wielkie problemy. Nie było tak, że po 1918 r. wszystko „na hura” pięknie się rozwijało, bo przecież nasz kraj był zrujnowany. Zniszczono prawie 2,5 tys. mostów i wiaduktów. Prawie cały przemysł legł w gruzach. Taki prawdziwy rozwój nastąpił dopiero w latach 30. ubiegłego wieku. Postępowała budowa portu w Gdyni, powstała koncepcja Centralnego Okręgu Przemysłowego, rozwijała się Dolina Lotnicza, którą dziś próbujemy odtworzyć. Dynamiczny rozwój II RP dawał nam wielkie nadzieje na przyszłość. I szkoda, że ten okres znów został brutalnie przerwany.

Artur Stelmasiak/Niedziela

– Jak na tle sukcesów gospodarczych II RP wygląda III RP?

– Niestety, odnoszę wrażenie, że lata 90. ubiegłego wieku były czasem, kiedy popełniono wiele błędów i zaniechań. W tym okresie upadały zakłady czy nawet całe branże lub były wyprzedawane za bezcen, ludzie tracili pracę, bezrobocie w skali kraju było kilkunastoprocentowe, w konsekwencji pojawiły się problemy społeczne. Na szczęście wydobyliśmy się z tej zapaści i teraz Polska rozwija się dynamicznie; mamy wysoki wzrost PKB, na poziomie ok. 5 proc. Trzeba tę naszą szansę wykorzystać, by gonić resztę Europy i zapewnić Polakom lepszy poziom życia. Po latach bezrobocia, stresów i dramatów rodzinnych przyszedł czas na inną, lepszą Polskę.

– W rozmowie o niepodległości trzeba również przypomnieć rolę Kościoła w scalaniu narodu rozdartego przez zaborców. Kościół był atakowany przez zaborców, przez nazistów i później przez komunistów. Czy również współczesne ataki na Kościół są działaniem wrogim wobec Polski?

– Jestem przekonany, że ataki na Kościół nie są przypadkowe. Przecież jak sięgniemy pamięcią do czasów zaborów, gdy nasze państwo było rozszarpane, to Kościół był jedyną instytucją sieciową. Polskość przetrwała głównie dzięki silnej rodzinie i Kościołowi, który stał na straży niezmiennych wartości. Mam nadzieję, że nikt nigdy nie waży się odebrać tej wielkiej zasługi, która jest po prostu historycznym faktem. Kościół zawsze stał po stronie narodu w czasach zaborów, podczas okupacji i także w czasach komunizmu. Musimy pamiętać, że uwięziono prymasa Polski – kard. Stefana Wyszyńskiego, a swoje niezwykłe bohaterstwo okazał abp Antoni Baraniak. Nasi oprawcy zawsze chcieli zdławić Kościół, bo była to jedyna silna instytucja broniąca praw i godności Narodu. Naszym wrogom nigdy się to nie udało i dzięki temu siła naszego Narodu również przetrwała.

– Siła Kościoła jest więc główną przyczyną ataków.

– Taka jest specyfika, że wszyscy ci, którzy krzywią się na słowa „Naród Polski”, krzywią się także na słowo „Kościół”.

– Kościół to wspólnota wiary, ale także nauczanie i wartości, o których Pan Prezydent często przypomina. W liście skierowanym niedawno do prawników z okazji ich pielgrzymki na Jasną Górę było poparcie Prezydenta RP dla wyeliminowania aborcji eugenicznej. Niemal od roku w Sejmie leży obywatelski projekt #ZatrzymajAborcję, który ma poparcie KEP oraz prawie miliona Polaków. PiS przez wiele lat popierał tego typu inicjatywy, a teraz blokuje. Co się zmieniło?

– Proszę zapytać o to w Sejmie... Ja mogę powiedzieć tyle, że swoje zdanie w tej kwestii podtrzymuję i na pewno podpiszę ustawę zakazującą aborcji eugenicznej, gdy tylko Sejm ją przegłosuje i trafi ona na moje biurko. Zresztą w liście do prawników pielgrzymujących na Jasną Górę nie pierwszy raz wyraziłem swoje poparcie dla ochrony życia. Wcześniej wielokrotnie mówiłem o tym w wywiadach, gdy tylko mnie o tę kwestię pytano.

– W tym liście Pan Prezydent jednoznacznie wskazał, że aborcja eugeniczna ma odniesienie do nazistowskich zbrodni. Teraz, w XXI wieku, powinniśmy opowiedzieć się za nienaruszalnością prawa do życia.

– Cóż... Tak uważam.

– Niedawno mieliśmy też pierwszą rocznicę złożenia do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o stwierdzenie niekonstytucyjności aborcji eugenicznej. Do tej pory nic się w tej kwestii nie wydarzyło. Podobny wniosek w 1997 r. TK rozpatrzył już po 5 miesiącach. Czy Pan Prezydent jako strażnik konstytucji może w tej sprawie coś zrobić?

– Proszę zapytać w Trybunale Konstytucyjnym, bo na etapie, gdy jakieś przepisy są już zaskarżone, prezydent traci wpływ na dalszy bieg sprawy. To są decyzje podejmowane w TK, który jest instytucją niezależną. Ja jednak myślę, że Trybunał pracuje nad tą sprawą.

– Wielkim obrońcą życia i rodziny był św. Jan Paweł II, który wkroczył w historię i zmienił polityczną mapę świata, a przede wszystkim Europy. Ale Papież pragnął, by Europa czerpała z chrześcijańskich wartości. Jak ten testament dziś można zrealizować?

– Dobrze, że nasz św. Jan Paweł II został wybrany już w takim czasie, gdy środki masowego przekazu były na świecie bardzo mocno rozpowszechnione. Zapisy jego słów, nauczanie są łatwo dostępne i dzięki temu bardzo trudno jego myśli zafałszować. Ojciec Święty Jan Paweł II mówił nam, kim powinniśmy być i co powinno być dla nas ważne, jaki mamy mieć system wartości. Gdy wydawało się, że komunizm nigdy nie zniknie, on wzywał Ducha Świętego, by odnowił oblicze naszej ziemi... i tak się stało. Ja szczególnie wspominam jego słowa do młodzieży na Westerplatte. Od tamtej chwili każdy z nas ma swoje Westerplatte i swoje zadania, które powinien w swoim życiu realizować. Często przypominam też słowa Papieża z okresu, gdy wchodziliśmy do Unii Europejskiej. Mówił nam, byśmy wnieśli do wspólnoty swoje chrześcijańskie wartości, którymi Polacy żyją już od 1052 lat.

– Czy obrona chrześcijańskich wartości w Europie to takie Westerplatte Pana Prezydenta?

– Na każdym kroku, gdy dyskutujemy o kryzysie i przyszłości UE, staram się przypominać o chrześcijańskich wartościach, które określiły Europę. Przypominam, że ojcowie założyciele wspólnot europejskich: Alcide de Gasperi i Robert Schuman są dziś kandydatami na ołtarze. Odcinając się od chrześcijaństwa, niszczymy dziedzictwo tych ludzi, którzy byli twórcami wspólnoty europejskiej.

– Jan Paweł II mówił, że niepodległość jest nam dana, ale także zadana. Obecnie z Brukseli narzucana jest nam obca ideologia, ale też są silne polityczne naciski. Czy nie jest to nowa forma wymuszenia naszej podległości?

– To jest zwarcie typowo ideologiczne. Środowiska polityczne, które dziś władają Brukselą i wieloma państwami europejskimi, mają zupełnie inną niż my wizję państwa oraz tego, co powinno być ważne dla społeczeństwa i jaki powinien być system wartości. Dlatego dochodzi do sporu. Skoro Polacy wybrali mnie na prezydenta, a Prawu i Sprawiedliwości dali większość w parlamencie, to znaczy, że oczekują, byśmy nasze polskie wartości twardo reprezentowali we wspólnocie europejskiej.

– Wiele punktów z programu Pana Prezydenta i PiS zostało już zrealizowanych, np. wsparcie dla rodzin czy obniżenie wieku emerytalnego. A co dalej z reformą sądownictwa?

– Rzeczywiście, te elementy, które z punktu widzenia społecznego miały znaczenie fundamentalne, zostały zrealizowane skutecznie i w istotnym stopniu zabezpieczone. Musi w Polsce wrócić też poczucie elementarnej sprawiedliwości, a to wymaga naprawy wymiaru sprawiedliwości. Ta reforma idzie nam z trudem, bo jak widać całe środowisko w swojej poprzedniej postaci trzyma się mocno. Idzie nam trudno, bo to są „elity”, które mają swoje oparcie w niektórych gremiach w Brukseli, potrafią opowiadać nieprawdziwe rzeczy na temat Polski. Dlatego reformę trzeba będzie realizować spokojnie, ale konsekwentnie. Należy również wyplenić z wymiaru sprawiedliwości zwykłe patologie, o których wszyscy doskonale wiedzą. Mam nadzieję, że powstanie nowych Izb w Sądzie Najwyższym: Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych przywróci wiarę w sprawiedliwość polskiego państwa.

– Pan Prezydent jest także Zwierzchnikiem Polskich Sił Zbrojnych. Jak dziś wygląda nasze bezpieczeństwo?

– W ostatnich latach udało się zrobić bardzo dużo, by w znaczącym stopniu wzmocnić nasze bezpieczeństwo. Po pierwsze, zwiększyliśmy wydatki na obronność i ustaliliśmy, że do 2030 r. będą one wynosić 2,5 proc. PKB. Drugim ważnym wydarzeniem był szczyt NATO w 2016 r., na którym udało się ciężką pracą dyplomatyczną skłonić naszych sojuszników, aby zdecydowali się wysunąć na Wschód obecność wojsk sojuszu. Efektem tych zabiegów są wojska NATO na czele z żołnierzami Stanów Zjednoczonych w Polsce, na Litwie, Łotwie, w Estonii i Rumunii. Kończymy również budowę amerykańskiej bazy w Redzikowie, która jest częścią wielkiego systemu tarczy antyrakietowej.

– Kiedy zacznie się budowa słynnego Fort Trump?

– Planowaną bazę wojsk amerykańskich roboczo nazwałem Fort Trump, co w USA bardzo się spodobało. Obecnie ustalane są szczegóły między Białym Domem, Pentagonem i Kongresem. Ostatecznej decyzji spodziewamy się wiosną 2019 r. i mam nadzieję, że kolejny cel zwiększenia bezpieczeństwa Polski zakończy się sukcesem. Ale chciałbym przypomnieć o jeszcze jednej ważnej decyzji, czyli powołaniu Wojsk Obrony Terytorialnej. Rozmawiałem na ten temat na poligonie i mam niezwykle pozytywną ocenę tych naszych nowych żołnierzy. W większości są to ludzie wykształceni, pracujący w bardzo ciekawych zawodach, a swoje unikalne umiejętności oferują Wojsku Polskiemu. Przyszli z pobudek czysto patriotycznych i mają wysokie morale, a to w wojsku jest bardzo ważne. Mam nadzieję, że ta formacja nadal będzie się rozwijać i stanie się trwałym elementem bezpieczeństwa naszego państwa.

– Znów odniesiemy się do historii. Czy dziś jesteśmy bezpieczniejsi niż w latach 30. ubiegłego wieku? Wówczas mieliśmy przecież jedną z największych armii w Europie oraz gwarancje Francji i Wielkiej Brytanii.

– Obecnie nasza sytuacja wygląda inaczej, bo oprócz gwarancji na papierze mamy swoich sojuszników fizycznie obecnych w Polsce. Wojska NATO i przede wszystkich Stanów Zjednoczonych, największej potęgi militarnej na świecie, są w naszym kraju – czyli nie jest tak, że kiedy trzeba nam pomóc, to być może przyjdą... W 1939 r. wojsk sojuszniczych u nas nie było i nikt nam nie pomógł. Przypuszczam, że gdyby Francuzi i Anglicy podeszli poważnie do swoich zobowiązań i zaatakowali hitlerowskie Niemcy, to historia II wojny światowej wyglądałaby inaczej. Według analiz historyków, Niemcy nie byli wystarczająco przygotowani na taki atak. Podobnie Polska nie wytrzymała ataku jednocześnie ze strony niemieckiej 1 września i sowieckiej – 17 września 1939 r.

– Gdyby sojusznicy zaatakowali, to może Stalin też inaczej by się zachował.

– Jest to możliwe... Gdyby ta odwaga i determinacja były we Francuzach i Anglikach, to działania wojenne mogłyby się potoczyć zupełnie inaczej. A tak – Hitler napadł na Francję, a później Wielka Brytania także przeżywała bardzo ciężkie chwile. Ale jeszcze raz uspokajam. Dziś sytuacja jest zupełnie inna, bo sojusznicze wojska amerykańskie są w Polsce.

– W gruncie rzeczy to zasługa Pana Prezydenta i obecnej władzy. Przez wiele lat obecność Amerykanów nad Wisłą była tylko politycznym marzeniem.

– Te starania rozpocząłem jeszcze jako prezydent elekt. Gdy w czerwcu 2015 r. pierwszy raz rozmawiałem z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, powiedziałem mu, że chciałbym, aby bazy NATO były w Polsce. Wówczas Stoltenberg przestraszył się naszego żądania i powiedział, że nikt nie będzie chciał się zgodzić. Zacząłem więc jeździć od kraju do kraju i twardo negocjować. Zgodzili się i dziś mamy wojska sojusznicze w Polsce.

– Obchodzimy 100. rocznicę odzyskania niepodległości, a Pan Prezydent jest najwyższym przedstawicielem RP. Które z dotychczasowych przemówień głowy państwa mogłoby być przesłaniem dla młodego pokolenia?

– Tak można potraktować przemówienie, które wygłosiłem podczas Zgromadzenia Narodowego w Poznaniu z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski. To było sięgnięcie do historycznych korzeni i wartości, na których nasza państwowość jest uformowana. Chrześcijaństwo stanowi także fundament dla Europy, o czym trzeba nieustannie przypominać. Przecież cała nasza europejska kultura, a także zamożność to efekty dobrego realizowania społecznej gospodarki rynkowej, która jest oparta na personalizmie chrześcijańskim. Kolejną wskazówką dla młodych mogą być słowa z mojego przemówienia na pogrzebie „Inki” i „Zagończyka”. Tłumaczyłem, dlaczego ta młoda dziewczyna kazała powiadomić swoją babcię, że „zachowała się jak trzeba”. Nie mówiła, żeby się babcia nie martwiła, że wszystko będzie dobrze itd. „Inkę” tak wychowano, by wiedziała, że dla babci najważniejsze było to, żeby cała rodzina zachowała honor, godność i nie zdradziła Ojczyzny. Niech młodzi popatrzą na to, co było wartością w najtrudniejszych czasach. Odpowiedzą sobie wtedy na pytanie: Dlaczego ta sponiewierana „Inka” dziś jest wielką bohaterką wolnej Polski?

– Jako minister w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego obserwował Pan, jak śp. Prezydent Kaczyński był atakowany przez media i polityków. Czy teraz, gdy są ataki na Prezydenta Andrzeja Dudę, nie ma Pan poczucia, że historia się powtarza?

– Idąc do wyboru z takim, a nie innym programem, wiedziałem, że spora część mediów i polityków nie będzie mnie głaskała po głowie. Wiedziałem, że wiele instytucji w naszym państwie wymaga zmian i reformy, a to nie będzie się wszystkim podobać. Spodziewałem się więc ataków ze strony opozycyjnych polityków i niektórych mediów. Ale myślę, że śp. Lech Kaczyński był bardziej atakowany niż ja i ataki na niego były bardziej bezpardonowe. Dziś jest też więcej mediów, które sprzyjają budowaniu silnego państwa. Są dziennikarze, którzy patrzą obiektywnie na rzeczywistość i pokazują również dobre zmiany w naszym kraju, a przecież tych jest bardzo dużo. Gdyby polska polityka nie była skutecznie realizowana, a nasze interesy twardo negocjowane, to pewnie by mnie zostawili w spokoju, bo słabych się nie atakuje.

– Na koniec osobiste pytanie. Służba Prezydenta dla Ojczyzny to ciężkie i bardzo odpowiedzialne zadanie. Skąd Pan Prezydent czerpie duchowe siły?

– Jestem człowiekiem wierzącym i dla mnie bardzo ważne jest zawierzenie swoich spraw Opatrzności Bożej. Dla mnie wzorem jest nasz Ojciec Święty, który musiał podejmować różne bardzo trudne decyzje. Ludzie dziś zapominają, jak był brutalnie atakowany od początku swojego pontyfikatu. Gdy zapytano go o to, jak sobie z tym radzi, podobno odpowiedział: – Ja się modlę i się nie przejmuję.

– Dziękujemy za rozmowę.

Tagi:
wywiad Niepodległość niepodległość Duda Andrzej 100‑lecie niepodległości

Prezydent Duda weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych Prezydenta Pawła Adamowicza

2019-01-16 19:41

maj, aw / Gdańsk (KAI)

Prezydent RP Andrzej Duda weźmie udział w uroczystościach pogrzebowych tragicznie zmarłego Prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza. Pozostaje w związku z tym w stałym kontakcie z Premierem oraz Urzędem Miasta Gdańska - informuje Kancelaria Prezydenta RP.

KPRM

Pogrzeb zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza odbędzie się w sobotę 19 stycznia. Eucharystia, której będzie przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź rozpocznie się o godz. 12.00. Szczątki Zmarłego zostaną złożone w Bazylice Mariackiej.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek 14 stycznia wskutek ciężkich ran odniesionych poprzedniego wieczora po ataku nożownika podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miał 53 lata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Zbieramy wnioski o pomoc Afryce

2019-01-22 11:35

Kamila Gałuszka/Polska Fundacja dla Afryki

Nie wymyślamy projektów za biurkiem. Pomagamy finansować przedsięwzięcia, które planują ludzie żyjący w Afryce. Dlatego zwracamy się do zgromadzeń misyjnych z propozycją współpracy w roku 2019 – mówi prezes Polskiej Fundacji dla Afryki, Wojciech Zięba.

Szkoła Kiruddu/Polska Fundacja dla Afryki

- Jak pomaga Polska Fundacja dla Afryki?

- W zeszłym roku przekazaliśmy do Afryki ponad trzy miliony złotych, finansując 28 projektów na tym kontynencie. Teraz szukamy projektów na drugą połowę roku 2019. Skupiamy się przede wszystkim na finansowaniu przedsięwzięć, które usamodzielnią finansowo lub żywieniowo organizacje działające w Afryce, a także budowy szkół, studni, wodociągów, szpitali, przychodni.

Podstawą działania jest słuchanie potrzeb z terenu. Nie wymyślamy za biurkiem projektów, nie budujemy szkół tam, gdzie sądzimy, że ich brakuje. Pomagamy finansować przedsięwzięcia, które planują ludzie żyjący w Afryce. To organizacja lokalna (np. misja) występuje do nas z konkretnym projektem i mówi, co w danej miejscowości trzeba zrobić. To gwarantuje, że budowane są rzeczy rzeczywiście potrzebne, a nie projekty, które nam wydają się istotne.

- Czego oczekujecie od partnera w Afryce?

- Na początek dobrego planu projektu i porządnie przygotowanego wniosku z realnym, oszczędnym kosztorysem. To podstawa. Co ma powstać i dlaczego? Kto to wykona, w jakim czasie, za ile? Kto weźmie odpowiedzialność za obiekt po końcu projektu? Kolejny etap współpracy to, oczywiście, realizacja projektu na miejscu w Afryce. I wreszcie, równie ważny element, czyli rozliczenie wniosku, czyli przedstawienie rachunków i dokumentacja fotograficzna.

- Co oferujecie partnerom z Afryki?

- Przede wszystkim sprawnie i szybko przeprowadzoną zbiórkę. Ponad milion złotych potrzebnych na wielki szpital na Madagaskarze uzbieraliśmy w trzy miesiące. Wszystkie nasze zbiórki pieniężne zakończyły się sukcesem. Drugi nasz atut to jasne i przejrzyste zasady współpracy. Mamy w tym doświadczenie i wiemy, jak zorganizować współpracę, żeby na koniec obie strony były zadowolone.

Zgromadzenia misyjne, posiadające plany inwestycyjne w Afryce, zachęcamy do kontaktu poprzez www.pomocafryce.pl


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem