Reklama

Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym

Biskupie przedmurze

2018-10-10 11:21

Ks. Zbigniew Suchy
Edycja przemyska 41/2018, str. VI

Archiwum ks. Rajnowskiego
Ks. prał. Bartosz Rajnowski

Z ks. prał. Bartoszem Rajnowskim, kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Przemyślu, rozmawia ks. Zbigniew Suchy (cz. 2)

Ks. Zbigniew Suchy: – Śpiewamy „Pan kiedyś stanął nad brzegiem…”. Słowo „kiedyś” wydaje się być dość rozciągliwą formą. U Księdza było to raczej „nagle”, bo został Ksiądz nagle „zawędkowany” do kurii. Jak to się stało?

Ks. prał. Bartosz Rajnowski: – Było to duże zaskoczenie i dla mnie, i dla mojego proboszcza ks. prał. Tadeusza Szeteli. Było to na wakacjach w roku 1996. Przebywałem wtedy w domu rodzinnym, ale na niedziele przyjeżdżałem do Krosna, by w parafii odprawić Mszę św.
W jedną z sobót zadzwonił do mnie ks. prał. Szetela. W jego głosie dało się wyczuć pewne podenerwowanie. Powiedział mi, że miał telefon z kurii i że mam się zgłosić do Księdza Arcybiskupa. Zdziwiony, zapytałem, kiedy mam jechać. Odpowiedział, że w poniedziałek i że w niedzielę, jak przyjadę, jeszcze porozmawiamy. Rzeczywiście, w niedzielę Ksiądz Prałat dopytywał się, czy coś wiem…, ale ja nie mogłem wiedzieć, o co chodzi. W poniedziałek udałem się do Przemyśla. Przyjął mnie z uśmiechem i otwartością ówczesny kanclerz ks. Józef Bar i powiedział: „No, idź na górę do Księdza Arcybiskupa, to się wszystkiego dowiesz”. Podczas rozmowy Ksiądz Arcybiskup wypytał mnie, jak mi się pracuje na parafii, jak spędzam wakacje, po czym zakomunikował, że chciałby, żebym przyszedł do pracy do kurii w charakterze notariusza, bo poprzednik wybiera się na misje. Ksiądz Arcybiskup chciał, żeby ta zmiana dokonała się jeszcze podczas wakacji. Ustaliliśmy, że od 5 sierpnia podejmę pracę. Wróciłem do Krosna i powiedziałem Proboszczowi, że odchodzę i że będę pracował w kurii, na co Ksiądz Prałat westchnął i powiedział: „Jeszcze gdybyś na studia poszedł…”. Przeprowadziłem się więc do Przemyśla.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 41/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
wywiad

Święci otwierają nam niebo

2018-10-16 11:31

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 42/2018, str. IV

Karolina Krasowska
Ks. Krzysztof Hojzer zaprasza na Zielonogórski Wieczór Wszystkich Świętych

Kamil Krasowski: – Od kilku lat nasza Diecezjalna Grupa Modlitewna św. Ojca Pio organizuje 31 października tzw. Wieczór Wszystkich Świętych. W tym roku będzie on szczególny, gdyż jego ranga urosła do głównego tego rodzaju wydarzenia w mieście. Jak zatem zapowiada się tegoroczny Zielonogórski Wieczór Wszystkich Świętych? Jacy święci w znaku relikwii będą obecni?

Ks. Krzysztof Hojzer: – W tę szczególną noc, rozważając ewangelijne błogosławieństwa, które ukazują nam duchowy wizerunek Jezusa i wyrażają Jego misterium – tajemnicę śmierci i zmartwychwstania, pragniemy w obecności Wszystkich Świętych i za ich wstawiennictwem głębiej wniknąć w życie Boga. Człowiek zatopiony w Bogu bardzo konkretnie czerpie z tych niezwykłych głębin życia Bożego. Każdego roku widzimy, jak wielka to łaska. Święci tej nocy wypraszają nam głębsze rozumienie i doświadczenie miłości Boga. Mamy bardzo wiele świadectw pięknych nawróceń. Święci swymi modlitwami otwierają nam tej nocy niebo na oścież. Dlatego chcemy tej łaski dla całego miasta i nie tylko. W modlitwie zawierzenia i adoracji u stóp Jezusa tej nocy modlą się z nami i orędują m.in.: św. Jan od Krzyża, św. Teresa z Avila, św. Ignacy Loyola, św. Ojca Pio, św. Faustyna, św. Jan Paweł II, św. Franciszek i Hiacynta, św. Matka Teresa z Kalkuty, bł. ks. Jerzy Popiełuszko...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki podsumowuje trzeci tydzień synodu o młodzieży

2018-10-20 21:14

pb (KAI Rzym) / Rzym

Propozycje formułowane podczas zgromadzenia Synodu Biskupów nt. młodzieży powinny „wynikać z prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka”. Opinię taką wygłosił abp Stanisław Gądecki podsumowując dla KAI relacje z obrad 14 małych grup językowych, które dyskutowały nad trzecią częścią Instrumentum laboris – dokumentu roboczego obrad, dotyczącą tego, co Kościół może zaproponować młodzieży.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

- Najważniejsze jest to, czy proponowane rozwiązania wychodzą od teologii, bo jest sporo praktycznych wskazań, które wychodzą od konkretnego problemu, ale nie mają osadzenia w teologii. Ważne jest, by zacząć od prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka. Jeśli nie ma się tego przed oczyma, to wtedy można podawać bardzo wiele rozwiązań, które nie mają właściwie nic wspólnego z chrześcijańską wizją młodości – wskazał metropolita poznański.

Wyznał, że osobiście bardzo go uradowało to, że dzisiaj pojawiły się wypowiedzi, które rozpoczynały od Chrystusa, od tego, co On może wnosić w życie konkretnego człowieka. Najpierw jest to powołanie do świętości, które również w młodych powinno znajdować echo. Realizuje się ono w oparciu o rodzinę szeroko pojętą: nie tylko rodziców, ale także rodzeństwo i dziadków, „rodzinę, w której powinien panować klimat świętości”.

Oczywiście, „to są raczej pragnienia niż rzeczywisty stan dzisiejszych młodych ludzi”. Ale praktyka zaczyna się od rodziców i dziadków jako pierwszych nauczycieli młodego człowieka, którzy uczą go miłości i humanizmu. Potem rolę tę przejmują wspólnoty braterskie (przyjaźnie, stowarzyszenia, które integrują młodych i zakorzeniają je w słowie Bożym) oraz katolicka szkoła i uniwersytet.

- W Polsce nie mamy zbyt wielu szkół katolickich w stosunku do innych, dlatego wołanie papieża Franciszka: „Kształcenie jest aktem miłości, dawaniem życia”, musi być też przeniesione na płaszczyznę każdej szkoły – wskazał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Ujawnił, że w jednej z małych grup odbyła się „rozumna dyskusja, czym właściwie jest szkoła katolicka”. – Łatwo zauważyć, że te szkoły zasadniczo cieszą się dobrą opinią, że dobrze przygotowują do życia w przyszłości, niekoniecznie jednak wychodzą z nich ludzie wierzący. Zdarza się, że ktoś kończy szkołę katolicką i już nie odnajduje się w Kościele – przyznał hierarcha.

Wskazał, że „szkoła katolicka jest częścią Kościoła, który ma zadanie ewangelizacyjne”. – Niektórzy przemawiający sprzeciwiali się temu, mówiąc, że są kraje muzułmańskie, gdzie szkoła katolicka nie może wypełniać tego zadania ewangelizując wprost, bo byłoby to związane z jej zamknięciem. W praktyce pozostaje jej tylko świadectwo życia, poprzez związki międzyludzkie – relacjonował abp Gądecki.

Podkreślił, że sensem istnienia szkół katolickich nie jest na pierwszym miejscu wychowanie dobrego obywatela, ale wychowanie dobrego katolika, czyli człowieka, który ma silną wiarę i jest w stanie ewangelizować innych.

W małych grupach wspominano także o tym, że sami młodzi nie są tylko odbiorcami ewangelizacji, że duszpasterstwo młodzieży nie jest tylko skierowane „do” ludzi młodych, ale że jest tworzone razem z nimi jako współpracownikami. Wspomniano także o roli sztuki, muzyki, sportu w ewangelizacji młodych.

Mowa była również o tym, że często liturgie w naszych kościołach w ogóle nie pociągają młodego człowieka. Z jednej strony istnieje więc konieczność tworzenia liturgii, która byłaby piękna i dostosowana do mentalności młodzieży, a z drugiej strony – dobrego katechetycznego wytłumaczenia, o co w niej chodzi i do czego ona zmierza.

Ojcowie synodalni zwrócili uwagę na pobożność ludową: pielgrzymki, zgromadzenia, eventy, które dla pewnej części młodych stanowią „pociągającą część życia Kościoła”. Wskazali na pomoce dla młodych, jakimi są YOUCAT i DOUCAT, tworzone przez środowisko wiedeńskie. – Trzeba pamiętać, że o ile katechizm dla młodzieży YOUCAT jest bardzo pożyteczny dla młodych, o tyle DOUCAT nie przedstawia kompendium całej katolickiej nauki społecznej, chociaż za taki się podaje, ale tylko jeden z jej elementów – opcję preferencyjną na rzecz ubogich – przestrzegł metropolita poznański.

Na synodzie zajęto się także sprawą ukierunkowania seksualności pod kątem przygotowania młodego człowieka do zrozumienia tego, że Pan Bóg go kocha, niezależnie od tego, kim on jest, i że pomimo wszystkich trudności, jakie napotyka na swojej drodze, obowiązują go podstawowe cnoty, takie jak czystość. – Może wielu uważa ją za rzecz antykwaryczną, nie mającą dziś nic powiedzenia, nie nadającą się na nagłówki gazet. Niemniej jednak są osoby, które ją traktują poważnie – stwierdził przewodniczący KEP.

Podczas obrad wskazywano, że młodzi uczą się bardziej z doświadczenia i własnego zaangażowania na rzecz ubogich, niż z przekazywanej im wiedzy. Chodzi więc o edukację integralną, w której najpierw trzeba wprowadzać w wymiar duchowy życia, przygotowujący do bycia użytecznym w Kościele i społeczeństwie. Następnie konieczna jest formacja w katolickiej nauce społecznej, czyli przygotowanie do tego, żeby młody człowiek był potem dobrym katolikiem, ale i dobrym prawnikiem, dobrym lekarzem czy dobrym nauczycielem. – Żeby to przygotowanie dało nam ludzi, którzy są zdolni do trzeźwej oceny życia społecznego, do wnoszenia wkładu w to życie społeczne i do przeciwstawiania się wszystkim jego wynaturzeniom, co zazwyczaj nie jest takie proste – powiedział abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Silna rodzina siłą Europy

2018-10-20 20:51

Andrzej Tarwid

Andrzej Tarwid/Niedziela

Zwracamy się z apelem do władza państwowych i samorządowych, instytucji międzynarodowych i kościelnych oraz do władz społecznych i wszystkich ludzi dobrej woli o zwiększenie troski o podmiotowość rodziny – napisali w stanowisku końcowym uczestnicy konferencji „Silna rodzina siłą Europy”, która odbyła się na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego (UKSW) w Warszawie w ramach II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi.”

Zobacz zdjęcia: Kongres Europa Christi - sesja na UKSW

W dokumencie podkreślono, że rodzina jest naturalną i podstawową komórką społeczną. Jej fundamentem jest zaś małżeństwo traktowane jako dobrowolny związek kobiety i mężczyzny. Rodzina jest też naturalnym i niezastąpionym środowiskiem właściwego rozwoju dziecka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletniości. Wszelkie inne rozwiązania – piszą sygnatariusze stanowiska – stanowią zagrożenie dla prawidłowego rozwoju dziecka.

W dokumencie czytamy ponadto, że bezcenna wartość rodziny musi polegać na ochronie prawnej w wymiarze krajowym i międzynarodowym. A Karta Praw Rodziny ogłoszona przez Stolicę Apostolską 22 października 1983 r. powinna stanowić inspirację dla wszelkich władz niezależnie od wyznawanego światopoglądu.

O podmiotowość rodziny powinny dbać także organizacje społeczne i ludzie dobrej woli. Zdaniem autorów stanowiska, powinni to robić m.in. poprzez podejmowanie różnorakich działań mających na celu dobro rodziny i każdego z jej członków, tworzenie warunków do właściwego funkcjonowania i wszechstronnego rozwoju rodziny. A także poprzez piętnowanie działań stanowiących zagrożenie dla rodziny szczególnie w sferze prawnej, ekonomicznej, społecznej i moralnej.

Stanowisko końcowe zostało przyjęte przez uczestników konferencji przez aklamację. Wcześniej ponad 100 osób zgromadzonych w Auli św. Jana Pawła II na UKSW wysłuchało serii wykładów, które wygłosili duchowni, naukowcy i politycy.

Do uczestników kongresu list przysłała minister Elżbieta Rafalska. Szefowa resortu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przypomniała programy prorodzinne, jakie wprowadziły obecny rząd, m.in. 500+, 300+, mieszkania+. Tylko na pierwszy z tych projektów w budżecie państwa na przyszły rok zabezpieczono ponad 22 mld zł.

Minister Rafalska zapewniła, że zostało zabezpieczone finansowanie wszystkich dotychczasowy projektów prorodzinnych. Zapewniła także, że rząd zamierza zwiększyć środki na realizację Karty Dużej Rodziny. Innym priorytetem rządu będzie polityka senioralna, która buduje więź między pokoleniami. Większe pieniądze zostaną przeznaczone także na uruchamianie nowych żłobków. – Chcemy, aby do roku 2020 ze żłobków mogło korzystać ponad 30 proc. dzieci do lat trzech – powiedział Krzysztof Maciejewski, który wystąpił na Kongresie w imieniu minister Elżbiety Rafalskiej.

Poza zwiększonymi środkami finansowymi rząd dokonuje także zmian w prawie, o czym na UKSW mówił wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Przypomniał o tym, że obecny rząd wprowadził prawo , które zakazuje odbierania rodzicom dzieci ze względu na biedę.

Niedawno w życie weszła też ustawa, która reguluje sytuację dzieci w małżeństwach z różnych krajów. Do tej pory dzieci te były oddawane zagranicę a procesy ciągnęły się przez wiele lat. Teraz sprawy te trafią jedynie do wyspecjalizowanych sędziów. I cały proces nie będzie mógł się toczyć dłużej niż 6 tygodni. W tym czasie dziecko będzie musiało przebywać na terenie Polski. – Pierwsze tygodnie działania ustawy pokazały, że sprawy są załatwiane bardzo szybko, a nie jak kiedyś lata – powiedział wiceminister Wójcik.

Polityk opowiedział, że do resortu zgłaszają się Polacy, którzy utracili prawo do dzieci za granicą. A tamtejszy aparat opieki społecznej skierował dzieci np. do muzułmańskich rodzin zastępczych. – W takich przypadkach łamana jest tożsamość dziecka, które pozbawione jest prawa do wychowania w języku, kulturze, religii i tradycji przodków – mówił Michał Wójcik. Jego zdaniem rozwiązanie tego problemu jest zadaniem dla całej Unii Europejskiej. – Konwencja Europejska w swoich art. 8 i 20 mówi o potrzebie zachowania tożsamości - powiedział polityk i ujawnił, że Polska razem z Łotwą i Węgrami stara się, aby prawo to zaczęło działać. – Mam nadzieję, że do końca grudnia uda się to załatwić – powiedział Michał Wójcik i na koniec wystąpienia poprosił zagranicznych gości kongresu, aby wywierali presję na swoich polityków w kwestii zachowania tożsamości najmłodszych. Problem ten dotyczy kilkudziesięciu tysięcy dzieci.

O tym, że obronie praw trzeba nadać wymiar międzynarodowy mówił na Kongresie także europoseł Marek Jurek. Lider Przymierza Prawicy rozpoczął swoje wystąpienie od pokazania mechanizmów, które powodują, że np. prawo do życia poczętych dzieci jest drastycznie ograniczane. - Prawo do aborcji czy też prawo do małżeństw homoseksualnych wprowadzają skrajne ugrupowania lewicowe. Kiedy jednak rządy przejmują ugrupowania prawicowe, to prawo to nie jest zmieniane, ale utrzymywane w imię konsensusu – powiedział Marek Jurek i dodał, że jak na razie w żadnym europejskim kraju – Hiszpanii, Francji czy Polsce - nie widzieliśmy zmiany tej tendencji. Jedynym państwem, które odwołało „legislację homoseksualną” są Bermudy. - Musimy prawom rodziny nadać rangę konstytucyjna i międzynarodową. I taki sens ma Międzynarodowa Karta Praw Rodziny , której inspiracją jest Karta Praw Rodziny ogłoszona przez Stolicę Apostolską w 1983 r. – powiedział Marek Jurek.

O historii Karty Praw Rodziny i tym, jak ją promować m.in. w swoim wystąpieniu mówił ks. dr Kazimierz Kurek. Ponadto w trakcie sesji wykłady wygłosili: ks. prof. Lusi Clavell z Hiszpanii, który mówił o rodzinie w nauczaniu św. Jana Pawła II, prof. Marina Casini i prof. Masimo Gandolfini, którzy opowiedzieli o obronie praw rodziny we Włoszech. Sytuację rodziny na Litwie przedstawił natomiast Piotr Szymanowicz z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Ks. prof. Ivica Żyżić z Chorwacji wyjaśnił chrześcijański e rozumienie świętowania w rodzinie. Historyczne ujęcie tematu świąt dotyczących rodziny oraz ich rangi podjął poseł Tadeusz Woźniak, który prowadziły dzisiejszą, VII już sesję II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”.

Na zakończenie spotkania głos zabrał ks. inf. Ireneusz Skubiś, który zaapelował do Parlamentu RP o natychmiastowe przyjęcie społecznej ustawy chroniącej życie od początku do naturalnej śmierci. – Będzie to przywrócenie ładu Bożego – zaakcentował ks. Skubiś. – Trzeba zadbać, aby Europa „dała paszport” Chrystusowi. Dlatego myślę, że na wiosnę, jeszcze przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, zorganizujemy kongres lub sympozjum pod tytułem „Przyjdź królestwo Twoje” – zapowiedział moderator Ruchu „Europa Christi” i zaprosił na ostatnią sesję II Kongresu, która odbędzie 22 października w Auli Tygodnika Katolickiego „Niedziela” przy ul. 3 Maja 12 w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem