Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

męski punkt widzenia

Bóg uczy oszczędzać

2018-10-10 11:16

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 41/2018, str. 50

Mam problem z oszczędzaniem. Kiedy po ślubie dostaliśmy z moją żoną pewien weselny kapitał, przeznaczyliśmy go na rzeczy być może potrzebne, ale bez specjalnej strategii i myślenia o przyszłości. Gdy patrzymy z dzisiejszej perspektywy na ten 3-letni czas bez dzieci i z pracą nas obojga na całkiem niezłych etatach, zastanawiamy się, gdzie są te pieniądze, które mogliśmy wtedy odkładać. Potem był czas „przebranżawiania się”, badania serca, które wyrywało się, by robić coś, co będzie misją, służbą. Finansowo było słabo, ale Bóg zaczął uczyć nas wtedy gospodarowania pieniędzmi. Dziś są misja i służba, Bóg troszczy się również finansowo, ale jest też samochód, który okazuje się skarbonką bez dna... Znowu tak ciężko odkładać.

Czy się frustruję? Nie. Mimo różnych moich błędów Bóg wie, co robi. Owoce tych lat to minimalizm, skromne życie, umiejętność planowania wydatków na każdy miesiąc oraz sumiennego realizowania tych planów i adekwatne do naszych potrzeb organizacja i liczba kont bankowych. Nad tymi owocami krąży pewien bardzo ważny dla nas nawyk. Od początku małżeństwa oddajemy dziesięcinę i jestem pewien, że bez tej praktyki ciągłego dzielenia się nasza wolność od pieniędzy byłaby niemożliwa.

Reklama

Bóg pokazuje nam, że nasza obfitość to nie pieniądze, ale relacja, piękne dzieci, codzienna służba sobie wzajemnie... Pieniądze to tylko narzędzie, a Bóg dał mi świadomość, że aby tym narzędziem dobrze się posługiwać i oszczędzać z należytą postawą serca, muszę być wewnętrznie wolny. Czym miałoby się to przejawiać? Ano np. tym, że nasze codzienne wydatki są umiarkowane i na tym samym poziomie, niezależnie od tego, czy miesiąc jest słaby czy lepszy, czy mam premię lub podwyżkę czy jej nie mam.

Moment, w którym pewna stała, umiarkowana, comiesięczna lista rzeczy do kupienia zaczyna mi wystarczać, zaś resztę potrafię spokojnie odłożyć, jest chyba tym momentem, w którym zaczynam mieć zadatki na bogatego w królestwie niebieskim. Pan Jezus mówi, że bardzo trudno to połączyć, ale da się i dążenie do tego może być dążeniem do świętości.

Jarosław Kumor, mąż i ojciec, dziennikarz i publicysta, jeden z liderów męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników, redaktor naczelny portalu Odważni.pl

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Mężczyźni czuwali w Otyniu

2018-12-09 21:34

Kamil Krasowski

Sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Otyniu 8 grudnia wypełnili sami mężczyźni. Tego dnia po raz pierwszy odbyło się tam modlitewne czuwanie adwentowe.

Karolina Krasowska
W czuwaniu uczestniczyło kilkudziesięciu mężczyzn z naszej diecezji, ale nie tylko

„Adwent po męsku”, bo tak nazywała się ta inicjatywa, zgromadziła mężczyzn nie tylko z naszych okolic, ale również spoza diecezji. W programie spotkania znalazły się: Koronka do Bożego Miłosierdzia, konferencja „Mąż Wiary: Przywódca”, modlitwa o napełnienie darem męstwa i mądrości, Różaniec w intencji małżeństw i rodzin, Msza św. oraz wspólna agapa.

Organizatorem czuwania był ks. Zbigniew Tartak oraz Fundacja Blisko Domu. W czasie konferencji kapłan odniósł się do starotestamentalnej postaci Mojżesza. – Mężczyzna podobnie jak Mojżesz jest powołany do tego, aby mieć bardzo osobistą relację z Panem Bogiem, by Boga słuchać, rozpoznawać Jego wolę, by brać na siebie odpowiedzialność za tych którzy są mu powierzeni i żeby ich tą drogą prowadzić, tak jak to pokazuje Bóg – powiedział organizator spotkania. – Myślą spotkania jest pomoc w odnajdywaniu roli, swojego miejsca i swojej wartości wobec Pana Boga i swojego miejsca w małżeństwie, rodzinie i w życiu.

- Mam dużo dylematów życiowych, różnych spraw, dlatego głównie interesuje mnie ks. Zbigniew Tartak. Chciałbym z nim skonsultować pewne sytuacje życiowe, z którymi się spotykam na co dzień i dowiedzieć jak na nie reagować. Żona wspominała mi, że ks. Zbigniew jest wyjątkowym kapłanem i jednoznacznie wypowiada się na dane tematy – powiedział Wojtek z Poznania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem